bar_nata Re:Na niedziele ....w nawiązaniu do pewnego wątku 06.11.05, 01:46 Był sobie gość, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi: - No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jąder. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder w podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usuniecie jąder. Co pan na to? Gościu zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder no i w ogóle. Jednak doszedł do wniosku, ze z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iść pod nóż". Mija kilka dni, gościu po zabiegu, główka już nie boli. Jednak czul, ze bezpowortnie stracił coś ważnego. Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mówi: - Chce nowy garnitur! Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi: - Rozmiar 44? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca... Gościu przymierzył, pasuje idealnie! - Może do tego nowa koszula? - Niech będzie. - Rozmiar 37? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca... Gościu założyl koszule, leży jak ulał. - To może jeszcze nowe buty? - A niech będą i nowe buty. - Rozmiar 8,5? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca... Gościu przymierza buty, są idealnie dopasowane. - No to może nowe slipki? Chwila wahania. - Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki. - Rozmiar 36? - Ostatnio nosiłem 34... - Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder w podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy... ....ech ci lekarze... Odpowiedz Link
marxx kawal 06.11.05, 02:05 Ocean. Wokól samicy plywa wieloryb i narzeka: - Dziesiatki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiace politykówi naukowców, dziesiatki tysiecy ludzi na manifestacjach, rzady w tylu krajach robia wszystko, by zachowac nasz gatunek, a ty mi mówisz, ze ciebie boli glowa! Odpowiedz Link
w5w7 Re: 06.11.05, 10:29 Orgia komórek Szara komórka przypadkowo znalazła się w mózgu mężczyzny. Wszędzie ciemno, pusto, ani śladu życia. „Huhu!” woła komórka. Żadnej odpowiedzi. „Huhu!” woła ponownie. Wtem zjawia się inna szara komórka i pyta: „Co tu robisz całkiem sama? Chodź, wszystkie jesteśmy na dole!” Odpowiedz Link
gdansk70 Re: 08.11.05, 02:31 Wysiadl kangur z autobusu caly zakrwawiony. Kolega sie go pyta:Co sie stalo? Kangur na to: Torbe mi chcieli wyrwac. Odpowiedz Link
bar_nata Re: Matki i dzieci 08.11.05, 14:37 Troskliwa matka wybrała się w odwiedziny do studiującego w innym mieście syna. Gdy przyjechała zastała u niego dziewczynę, która on przedstawił jako swoją współlokatorkę Justynę. Gdy zaniepokojona matka zapytała czy z takiego wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś kłopoty, syn zapewnił, że to nie możliwe, bo z Justyną są tylko współlokatorami i nic ich nie łączy. Wizyta dobiegła końca, matka chłopaka wyjechała, a po jej wyjeździe dziewczyna stwierdziła brak pamiątkowej srebrnej cukiernicy i powiedziała o tym chłopakowi. Student napisał do matki w liście: -Nie twierdzę że wzięłaś cukiernicę jak też nie twierdzę że jej nie wzięłaś, ale faktem jest ze po Twoim wyjeździe Justyna stwierdziła jej brak. Na to matka odpisała: -Nie twierdzę że śpisz z Justyną, jak też nie twierdzę że z nią nie śpisz, ale jest faktem że gdyby Justyna spała w swoim łóżku, już dawno cukiernicę by znalazła. Odpowiedz Link
littlewing Re: Dowcip na niedziele 20.11.05, 11:04 Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie, znalazłem wewnętrzny spokój "Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny - to dokończyć wszystkie rzeczy, które zacząłeś... " Więc rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i nie dokończyłem... i zanim wyszedłem z domu dzisiaj rano skończyłem: - butelkę czerwonego wina, - butelkę białego, - Baileys'a, - Black&White, - Wild Turkey, - Absoluta, - trochę walium, - niedopalonego jointa, i resztę tortu orzechowego Nie macie pojęcia, jak zajebiście się czułem! Wchodzi pijaczek do eleganckiego sklepu z alkoholami - Wino po..poproszę Ekspedientka patrzy na niego z politowaniem - Mam tylko francuskie. - Może być francuskie byle za 3,50. ....czujny jak wilk na diecie bezmiesnej lw ;) Odpowiedz Link
littlewing Re: Dowcip na niedziele 20.11.05, 11:33 W domu wariatów salowy widzi jednego z pacjentów, który biega po korytarzu udajac samochód. - Co pan robi panie Marianie? - A wlasnie jade do Gdanska. Salowy poszedl dalej, wszedl do pokoju Mariana, zeby zmienic posciel i widzi jego wspóllokatora masturbujacego sie na lózku. - Co pan wyprawia? - Ciiii, Marian pojechal do Gdanska, a ja posuwam jego zone Spotyka się dwóch kumpli. - Kto Ci podbił oko? - Żona kurczakiem. - Jak to? - No otworzyła lodówkę, schyliła się po kurczaka a ja ją wtedy od tyłu. A ona odwróciła się i mnie walnęła tym kurczakiem. - To ona nie lubi od tyłu? - Lubi, ale nie w TESCO Spotkało się dwóch właścicieli czworonogów i jeden z nich się chwali: -Ja to mam prawdziwego psa obronnego. Do jego budy w ogóle nie mozna podejść. -Hmm... Taki groźny? -Nie. Tak jest nasrane... dwóch gejów zabawia się w najlepsze... jeden mowi: Jacuniu, bylem dzis u lekarza i badałem sie na HIFa.... - no co ty dopiero dzisiaj? - żartuję, ale lubie jak ci sie dupka kurczy.... Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,co o nich mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza,Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytac o to zwierciadelka.Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy: - Hurra, jestem najpiekniejsza! Potem kolej na Herkulesa: - Hurra, jestem najsilniejszy! Na koncu wychodzi Quasimodo: - K***a! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy? Odpowiedz Link
w5w7 Re: Dowcip na niedziele 20.11.05, 13:50 Co to jest w jednej trzeciej mężczyzna, w jednej trzeciej kobieta i w jednej trzeciej diabeł?? Jan Maria Rokita Odpowiedz Link
w5w7 Re: Dowcip na niedziele 20.11.05, 13:53 W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest identycznych. - Czy wy jesteście trojaczkami? - Tak - odpowiadają dzieci. - A jak się nazywacie? - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko. - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko. - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko. Pani pyta - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby? - Bo mama miała tylko dwie piersi, więc ja musiałem pić browar. Odpowiedz Link
marxx Zaraz padne ze smiechu 23.11.05, 16:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=32262379&a=32418701 dobre :))) Odpowiedz Link
bar_nata Re: To na dzisiaj 24.11.05, 10:13 Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa...wylądowali... już zbierają się do wyjścia aż tu nagle podleciało 2 Marsjan, takich śmiesznych zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjściowe. Amerykanie próbuja wyjść .... 10minut, 30 minut... po godzinie się udało. Wyszli,a tam już zebrała się większa grupka Marsjan. No więc witają się i pytają: "czemu zaspawaliście nam drzwi wyjściowe?" na co Marsjanie "zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem - niedawno tu Polacy byli... koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na zewnątrz... i jeszcze prezenty przywieźli." amerykanie: "prezenty? Polacy? jakie prezenty?" marsjanin: "a nie wiem...... wpierdol to sie zwało, czy coś tak, ale wszyscy dostali. Odpowiedz Link
bar_nata Re: na poniedziałek 28.11.05, 11:29 Żona leży na łożu śmierci, jest naprawdę cieniutko... Mąż przychodzi i pyta: -Kochanie, co mogę jeszcze dla Ciebie uczynić przed Twoim odejściem? -Chciałabym abyś mnie ten ostatni raz jeszcze przeleciał - mówi żona ostatkiem sił - Ależ kochana, przecież Ty tego nie wytrzymasz! -Nie martw się jakoś sobie poradzimy. Kochali się a potem poszli spać. Rano mąż zatroskany, czy żona jeszcze żyje idzie do jej pokoju, żony nie ma... Idzie do kuchni, a żonka krząta się cała w skowronkach, ani śladu choroby! -No... ale jak to się stało? -Kochany, seks z Tobą mnie uzdrowił, czuję się wspaniale! Mąż poszedł do siebie do pokoju i gorzko zapłakał. Żona podchodzi i pyta: -No co Ty kochanie, smucisz się, że wyzdrowiałam? Na to mąż łkając: -Nie, to nie to. Pomyślałem sobie ilu ludzi mógłbym uratować: babcia, dziadek, wujek Petros... Odpowiedz Link
marxx Re: Dowcip na niedziele 28.11.05, 23:45 - Stara, wygrałem w totka! Żona siedzi przy stole i szlocha. - Czego płaczesz kobieto!?! Wygrałem milion w totka!!! - Mama umarła! - krzyczy małżonka. - O ja pier**** KUMULACJA! Odpowiedz Link
littlewing dowcip na dzis 29.11.05, 11:32 80-latek chce się kochać z żoną. - Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona. - Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż. - Ale salmonella od starych jaj Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem. Do kuchni wchodzi mąż i mówi: - Zgłupiałaś? Czemu skrobiesz nożem po teflonie? - Sam jesteś poteflon. A teraz zagadka!!! _DAla czego dziewczyny tak rzadko dziś wychodzą za maż??? _Bo dla 60 gramów kiełbasy nie warto brać całego wieprza do domu!!! Baca obsługuje wyciąg narciarski. Nagle wyłącza go. Co sprytniejsi turyści zleźli po słupach, idą do niego i mówią: baco puście ten wyciąg przecież turyści pozamarzają. Nie puszczę mówi baca. Dlaczego, bo ktoś powiedział na mnie ty ch..u. Ależ baco , to niemożliwe tu jest tylu zagranicznych turystów może któryś powiedział how do you do czyli jak się masz?. Baca zastanowił się, może i tak powiedział i właczył wyciąg. Jednak baca siedzi i dalej rozmyśla: hał du ju du, może i powiedział hał du ju du, ale dlaczego złamany. Do nieba trafia dwójka małych dzieci, białe i czarne. Przyjmuje je Św.Piotr. Bierze białe dziecko na ręce i mówi: - O, jakie ty masz śliczne białe nożki, a jakie śliczne białe rączki, a jakie śliczne biale uszka, jaki masz śliczny biały nosek! Masz tu skrzydełka, bedziesz aniołkiem! Potem bierze czarne dziecko i mówi: - O, jakie masz śliczne czarne kolanka, a jakie śliczne czarne rączki, a jakie śliczne czarne ramionka, a jakie śliczne czarne policzki... Masz tu skrzydełka będziesz... muchą! Na lotnisku stoi Jumbo Jet, na pokładzie 500 osób oczekuje na odlot. Kabina pilotów jest jeszcze pusta. Nagle na pokład wchodzi dwóch panów w mundurze pilota, w ciemnych okularach, z białymi laskami i kierują się do kabiny pilotów. Wśród pasażerów konsternacja, tym bardziej, że obydwaj panowie grają w marynarza, który tego dnia siądzie za sterami. Za moment zawarczały silniki, po chwili samolot kołuje po lotnisku, wjeżdża na pas startowy. Niepokój pasażerów wzmaga się. Samolot na pasie przyspiesza, ale nadal jedzie po ziemi. Pasażerowie już widzą jego koniec, niedługo skończy się skarpa, a za nią ocean. Do końca pasa jakieś 20 metrów, pasażerowie schowali głowy między kolana, skulili się. - O Jezuuuu!!! - rozległ się okrzyk przerażenia. W tym momencie przód samolotu uniósł się i maszyna znalazła się w powietrzu. Z kabiny daje się słyszeć: - Wiesz, John, jak oni kiedyś nie krzykną, to my się naprawdę do tej wody wpier***my... Po godzinach w wielkim biurowcu cisza. Tylko samotny sprzątacz szczotką na kiju glancuje posadzkę korytarza. Wtem otwierają się jakieś drzwi i wychodzi dyrektor. Rozgląda się i na widok sprzątacza na twarzy wykwita mu sardoniczny uśmieszek. - Hej, sprzątacz! Pozwól no tu na chwilę. - O co chodzi? - Tu musisz poprawić - dyrektor wskazuje podłogę przed sobą - Zostawiłeś plamę! - Plamę?! Niemożliwe! Jaką plamę? - Taką obrzydliwą, wielką, czarną plamę! - Aaa plamę! - uśmiech zrozumienia rozjaśnia twarz sprzątacza - Taką gruszkowatą, z małym różowym plackiem na końcu? - O właśnie, taką wielką, czarną, gruszkowatą plamę z malusieńkim różowym plackiem! - dyrektor niemal wpada w ekstazę - Szoruj to kmiotku! - Niczego nie będę szorował grubasie. Podłoga lśni, a to jest twoje odbicie, palancie... W czasie egzaminu na pielęgniarkę padło pytanie: - Jak spowodować wymioty u pacjenta gdy wszystkie inne metody zawiodą? - Palec wskazujący lewej ręki wsadzić w gardło chorego, a palec wskazujący prawej ręki do odbytnicy! - A jeśli i to nie pomoże? - Zamienić ręce! Mąż do żony: - "Kochanie, nie mogę znaleść herbaty!" - "Człowieku, ty byś bezemnie zginął! Herbata jest w łazience,w apteczce, w puszce po kakao, z nalepką "sól". Przychodzi zajaczek do nowo otwartego sklepu misia i mówi: - Misiu, poprosze pól kilo soli. - Wiesz zajaczku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko - Do dupy se nasyp debilu !!! Trzy małe myszki przechwalają się jakie są twarde: 1: ja wciągam trutkę na myszy przez nos i mam naprawdę niezły odjazd........ 2: a ja pakuję bicepsy i brzuszek na pułapce na myszy... Trzecia mysz z grymasem opuszcza mysią norkę, a dwie pozostałe: - Gdzie idziesz? - A nic... idę bzyknąć kota... Rozmawiają dwa żuki: - Stary ale bym coś zaruchał, no mówię ci, jak mi się chce... - Ty, to chodź do B I E D R O N K I - tam jest najtaniej... Odpowiedz Link
bar_nata Re: dowcip na dzis 29.11.05, 11:48 Hahaha......LW jak zwykle świetny na poprawę humoru;)) Odpowiedz Link
w5w7 Re: dowcip na dzis 01.12.05, 00:06 hahahahahaha..no tego mi bylo trzeba po cięzkim dniu:) LW...dobrze, że jesteś:) Odpowiedz Link
w5w7 matki wyrodne 01.12.05, 00:13 Ten link niżej to z tego forum. Poczytalam troche ostatnio. Nieźle sie można ubawić. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=32589109 Odpowiedz Link
irenkap Re: Dowcip na niedziele 01.12.05, 02:24 podkradłam trochę na forum -+ 60 Sukcesem jest: - w wieku 4 lat: nie sikac w majtki - w wieku 12 lat: miec przyjaciól - w wieku 16 lat: posiadac prawo jazdy - w wieku 19 lat: uprawiac seks - w wieku 35 lat: zarabiac duzo pieniedzy - w wieku 60 lat: uprawiac seks - w wieku 70 lat: posiadac prawo jazdy - w wieku 75 lat: miec przyjaciól - w wieku 80 lat: nie sikac w majty Dwóch zapijaczonych gości popija sobie tanie wino pod sklepem. Nagle podjeżdża samochód, z którego wysiada jakieś eleganckie małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowaną wodę mineralną i zaczynają sobie popijać. - Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę! Na to drugi podnosi wzrok, ustawia ostrość widzenia i mówi: - Jak zwierzęta, jak zwierzęta .. Tesciowa powoli umiera. Leżąc w lózku rozglada sie za latajacą muchą. Na to zięć: - Niech mama sie nie rozprasza! Sąd w USA wymierzył wyrok 130 lat więzienia. Sędzia pociesza skazańca: - Niech się pan nie martwi - nie jesteśmy biurokratami. Odsiedzi pan tyle ile pan będzie mógł. Kupiec łódzki w przededniu rozprawy sądowej musiał wyjechał w interesach do Krakowa. Prosi więc swojego adwokata, aby ten telegraficznie zawiadomił go o wyniku rozprawy. Po rozprawie adwokat nadaje depeszę: - "Sprawiedliwość zwyciężyła!" Kupiec przesyła odpowiedź: - "Natychmiast wnieś pan apelację!" Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki: - Dasz mi swój nr telefonu? - No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnoscia pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piątej. Suma sześciu cyfr to 23, a iloczyn 2160. - W porzadku, zapisałem - 256 343. - Zgadza się. Nie zapomnisz? - Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7. Rozmawia dwóch dresiarzy :Ty co to za gostkowie Bach, Mozart, Bethoveen ? To równi kolesie.Pisza melodyjki do komóry....... Jasiu jak nazywa sie ten Niemiec, co mi ciagle chowa okulary ??? Alzheimer dziadku, Alzheimer..... Odpowiedz Link
marxx Re: Co dzieci mowia o slubie 29.12.05, 23:21 ale jaja........."dlaczego panna mloda ma biala skukienke.....bo jest to symbol dziedzictwa, ze ona juz jest nie do dotykania ..." hahahahahaha Odpowiedz Link
sorbet5 Re: Co dzieci mowia o slubie 30.12.05, 06:47 Jeszcze to jest swietne: www.spokorobi.prv.pl/ Odpowiedz Link
irenkap Re: Dowcip na niedziele 29.12.05, 20:39 Meżczyzna spaceruje kalifornijską plażą pograżony w glębokiej modlitwie. Nagle przemówił glośno: - Panie Boże spełnij jedno moje życzenie. I usłyszał głos Boga: - Ponieważ zawsze chodziłeś moimi drogami spełnię twoje życzenie. Meżczyzna poprosił: - Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć samochodem, kiedy tylko zechce. Bóg odpowiedział: - Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomysl logicznie jak wielkich nakladów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali. Rzecz jasna mogę to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla takiej prośby. Może wymyśliłbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby moją chwałę? Meżczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł: - Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym być w stanie zrozumieć kobiety. Chciałbym, wiedzieć, co One czują, w głębi duszy, co myślą, kiedy nie odzywają się do mnie, albo kiedy placzą. O co, tak naprawdę Im chodzi, kiedy na moje pytanie: co Ci jest? Odpowiadają: a nic.... I chciałbym wiedzieć jak mogę uczynić kobietę naprawdę szcześliwą. Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział: Chcesz dwa, czy cztery pasy ruchu na tym moście? ---------------- "Modlitwa kobiety": Panie proszę Cię obdarz mnie mądrością, abym mogła zrozumieć swojego męża. Daj mi cierpliwość, abym mogła wytrzymać jego pomysły. Proszę Cię daj mi też miłość, bym mogła wszystko mu wybaczyć. Tylko o siłę Cię nie proszę, bo bym go kurwa zabiła. ten drugi to ostatnio najczęstszy sms-owy żart jaki otrzymuję.. ciekawe dlaczego ma takie wzięcie :) Odpowiedz Link
bar_nata Re:Prawnicze życzenia 16.01.06, 16:17 Nieco spóźnione ale wręcz powalające Życzenia Prawnicze złożone Wam (zwanym dalej: "Przyjmującym Życzenia") przeze mnie (zwanego poniżej: "Życzącym"). Przyjmij proszę, z wyłączeniem wyraźnej lub domniemanej mocy wiążącej, najlepsze życzenia przyjaznych środowisku, świadomych społecznie, bezstresowych, nieuzależniających i neutralnych płciowo świąt przesilenia zimowego, celebrowanych w ramach tradycji wyznania religijnego albo praktyk świeckich wedle wyboru Przyjmującego Życzenia, w szczególności zgodnie z tradycją Bożego Narodzenia, Chanuki lub Kwanzy, z zachowaniem należnego szacunku dla religijnych lub świeckich przekonań lub tradycji osób trzecich,albo ich wyboru niepraktykowania żadnych religijnych ani świeckich tradycji, jak również finansowo korzystnego, osobiście pomyślnego oraz medycznie nieskomplikowanego przebiegu ogólnie przyjmowanego roku kalendarzowego 2006, z zachowaniem należnego szacunku dla kalendarzy przyjmowanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub wyznaniowe, bez względu na rasę, wyznanie, poglądy polityczne lub filozoficzne, kolor skóry, wiek, stopień spawności fizycznej, wybór platformy komputerowej, lub preferencje seksualne Przyjmującego Życzenia. Przyjęcie niniejszych życzeń oznacza jednoczesne przyjęcie następujących warunków i zastrzeżeń. Niniejsze życzenia podlegają dalszemu sprecyzowaniu, wycofaniu lub odwołaniu przez Życzącego bez zachowania jakichkolwiek terminów mogą być nieodpłatnie przenoszone przez Przyjmującego Życzenia w niezmienionej treści na rzecz osób trzecich. Niniejsze życzenia nie implikują żadnej obietnicy ze strony Życzącego do rzeczywistego wprowadzenia w życie któregokolwiek z wyżej wymienionych życzeń, a w szczególności nie stanowią oferty w rozumieniu odpowiednich przepisów prawa. Jakiekolwiek fragmenty niniejszych życzeń sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa należy uznać za niezłożone, bez wpływu na pozostałe fragmenty życzeń. Niniejsze życzenia nie mają wartości finansowej. Życzący gwarantuje działanie niniejszych życzeń zgodne z powszechnie przyjętym działaniem życzeń w zakresie dobrych wiadomości przez okres jednego roku albo do chwili wydania kolejnych życzeń świątecznych, którekolwiek z tych zdarzeń nastąpi wcześniej. Gwarancja jest ograniczona do wymiany niniejszych życzeń lub wydania nowych życzeń, bez potrzeby uzasadnienia przez Życzącego. ps. rozumiesz coś z tego... ;-) Odpowiedz Link
gdansk70 przyjazn 09.03.06, 20:08 Przyjaźń między kobietami Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu,następnego dnia powiedziała że spała u przyjaciółki,mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek ....żadna nie potwierdziła Przyjaźń między mężczyznami Pewnego dnia maż nie wrocił do domu na noc,następnego dnia powiedział że spał u kolegi,żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjacioł.8 potwiedziło że spał, a 2 że jeszcze jest Odpowiedz Link
himera24 dla rolnikow, o rolnikach i kumpli rolnikow 09.03.06, 21:59 poszedl rolnik na pole, patrzy, a tam w gruncie rzeczy. Odpowiedz Link
irenkap Re: dla rolnikow, o rolnikach i kumpli rolnikow 09.03.06, 23:29 brawo, lubie bardzo takie dowcipy - gry slow:)) Odpowiedz Link
bar_nata Re: Na dzisiaj 24.04.06, 13:15 Do szkoły podstawowej przychodzi prezydent Kaczyński. Pozwala dzieciom na zadawanie pytań. Zgłasza się mały Mariuszek. - Ja mam trzy pytania: Po pierwsze: - Jak się pan czuje po wygraniu wyborów, które pan sfingował? Po drugie: - Czy nie uważa pan, że zakazanie Parady Równości było zamachem na polską demokrację? Po trzecie: - Czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce? Pan prezydent zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek. Po przerwie dzieci wróciły do klasy, usiadły, Ania podniósła rękę. - Ja mam pięć pytań do pana prezydenta. Po pierwsze: - Jak się pan czuje po wygraniu wyborów, które pan sfingował? Po drugie: - Czy nie uważa pan, że zakazanie Parady Równości było zamachem na polską demokrację? Po trzecie: - Czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce? Po czwarte: - Dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut wcześniej? I po piąte: - Co się stało z małym Mariuszkiem?... Odpowiedz Link
ubukrool Re: Dowcip na niedziele 01.05.06, 02:20 www.joemonster.org/article.php?sid=5881 Odpowiedz Link
marxx Kaczynski not siur 20.05.06, 19:35 bi.gazeta.pl/im/1/3202/m3202231.mp3 po prostemu piekne m Odpowiedz Link
bar_nata Re: Jeszcze w temacie naszych idoli 13.06.06, 19:22 Fajne! A tu zapodaję link który może też Was rozbawi.......chociaż nie jestem pewna czy jest bardziej śmiesznie, czy straszno? www.youtube.com/v/84KM--LyQL0 Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link
marxx Re: Dowcip na niedziele 14.11.06, 00:07 video.google.pl/videoplay?docid=1623254076490030585&q=ali+g na poprawienie nastrojow Ali G Odpowiedz Link
adria231 Re: Dowcip na niedziele 01.01.07, 08:12 Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta: - Barman, co polecisz do picia? Barman na to: - Ano, panocku drink "Góra cy"! Turysta: - Jak to "Góra cy"?! Barman: - Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy! Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 05.01.07, 18:55 dla rozluznienia ,nowa wersja "I need you tonight" realnyy.wrzuta.pl/film/xwbftLEnNM/ciekawa_adaptacja_utworu Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 01.02.07, 05:22 Wielu ludzi mówi że daje z siebie ponad 100%, ale czy tak jest rzeczywiście? Co to znaczy osiągnąć 100% w zyciu? Z pomocą przychodzi nam matematyka: Jeżeli za A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z podstawimy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26. To: H-A-R-D-W-O-R-K (ciężka praca) wyniesie 8+1+18+4+23+15+18+11 = 98% a, K-N-O-W-L-E-D-G-E (wiedza) - wyniesie 11+14+15+23+12+5+4+7+5 = 96% Ale, B-U-L-L-S-H-I-T (pieprzenie głupot) ma już 2+21+12+12+19+8+9+20 = 103% zaś. A-S-S-K-I-S-S-I-N-G (włazi-w-dupsko) 1+19+19+11+9+19+19+9+14+7 ! = 118% Tak więc jedynym, popartym matematycznie, wnioskiem jest to że chociaż ciężka praca i wiedza zbliżą cię do ideału, to tylko pieprzenie głupot i włażenie w dupe wyniosą cię ponad normę. Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 05.02.07, 17:37 Le¿y baba w szpitalu. Przychodzi lekarz i pyta: - Stolec ju¿ by³? - Nie wiem, krêci³ siê tu jakiœ przed panem, ale siê nie przedstawi³. Do szpitala trafi³ pacjent na amputacje jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi: - Mam dla pana dwie wiadomoœci, dobra i z³¹. Któr¹ najpierw? - Z³¹, panie doktorze. - Przez pomy³kê amputowaliœmy panu obie nogi. - ?!, a ta dobra wiadomoœæ, doktorze? - Widzi pan te ruda i cycata pielêgniarkê? - Widzê... - Dymam ja...odpowiedzia³ doktor. Do seksuologa przychodzi para w podesz³ym wieku. - Czym mogê pañstwu s³u¿yæ?- pyta doktor. - Czy pan doktor móg³by popatrzeæ jak odbêdziemy stosunek? Doktor spogl¹da na nich zaskoczony, ale wyra¿a zgodê. Kiedy para skoñczy³a, doktor mówi: - Nie widzê ¿adnej nieprawid³owoœci w pañstwa stosunku. Para p³aci za wizytê 50 dolarów i wychodzi. Identyczna sytuacja powtarza siê przez kolejne parê tygodni. Wreszcie doktor nie wytrzymuje i pyta: - Co dok³adnie chcecie znaleŸæ? - Niczego nie chcemy znaleŸæ, panie doktorze - odpowiada starszy pan- Ona jest mê¿atk¹, wiêc nie mo¿my pójœæ do niej. Ja jestem ¿onaty, wiêc nie mo¿emy pójœæ do mnie. W Holiday Inn ka¿¹ p³aciæ 90 dolarów, w Hiltonie 108. U pana robimy to za 50, z czego kasa chorych zwraca nam 43. Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 05.02.07, 17:38 Nad rowem biegn¹cym ko³o torów kolejowych siedzi komar i moczy w wodzie jaja. Przechodz¹cy obok niedŸwiedŸ pyta: -Komarku co ci siê sta³o? -Lepiej nie pytaj misiu, mia³em wczoraj póŸnym wieczorem straszne prze¿ycie. -No powiedz co siê sta³o? - dopytuje siê niedŸwiedŸ, -Misiu, chcia³em sobie zadupczyæ na robaczku œwiêtojañskim, a to by³a iskra z parowozu! Kochanie, czy móg³byœ mnie zdradziæ z inn¹ kobiet¹? - Mówisz i masz! Kochanie, co s¹dzisz o seksie analnym? - Jak dla mnie ok. - Ju¿ siê ba³em, ¿e bêdziesz mia³a coœ przeciwko... - A co ja siê bêdê wtr¹caæ, jak spêdzasz czas z kolegami? Siedz¹ dwie sowy wieczorem na ga³êzi. Nagle jedna sowa: - Huuu huuuu Na to druga : - WeŸ ty kurwa mnie nie strasz, bo spadnê. Do lekarza przychodzi facet z ¿ona. - Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja ¿ona mnie w ogóle nie podnieca... - Proszê, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i po³o¿y siê na le¿ance... no dobrze, mo¿e siê pani ubraæ. Wo³a mê¿a. - Niech siê pan nie martwi, jest pan zupe³nie zdrowy. Ona mnie te¿ nie podnieca. Odpowiedz Link
marxx co wam to przypomina 03.03.07, 03:32 youtube.com:80/watch?v=LbvP7dT3Dx0 golimarrrrrr Odpowiedz Link
marxx a to zeby was dobic 03.03.07, 03:34 youtube.com/watch?v=7OzlsMDkK_k kazachstan hip hop free style bez trzymanki (ale z trzymanka za cep) Odpowiedz Link
gdansk70 Re: a to zeby was dobic 03.03.07, 23:09 www.youtube.com/watch?v=DCqvYaxJv24&eurl Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 09.03.07, 23:40 Niedziela. Plac Świętego Piotra. Modlitwa na Anioł Pański. B XVI pozdrawia wiernych w kilkunastu językach. W tym pielgrzymów z Polski. Szuka kartki z przemówieniem w naszym języku. Szuka i szuka i nie może znaleźć. W końcu gdzieś z kieszeni wyciąga pomiętą, podartą i podniszczoną kartkę. Rozprostowuje ją i zaczyna czytać: Obrońcy Westerplatte!! Poddajcie się... Odpowiedz Link
marxx Re: Dowcip na niedziele 10.03.07, 00:07 Toz to piekne Z tej okazji wzniese okrzyk na czesc obroncow Monte Cassino ura, ura, urrrra Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 28.03.07, 22:52 nie ma to jak dobra muzyka www.youtube.com/watch?v=Oe9WJKuOXc8 Odpowiedz Link
irenkap Re: Dowcip na niedziele 06.04.07, 23:34 Rozmowa kwalifikacyjna na kierunek: nauki polityczne. Profesor rozmawia z kandydatką. - Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski, realizowanego przez minister Gilowską? Dziewczyna milczy. - No to co pani wie o polityce społecznej rządu Jarosława Kaczyńskiego? Dziewczyna milczy. - A wie pani chociaż, kto to jest Kaczyński? Słyszała pani, że ma brata bliźniaka? Dziewczyna milczy.... - A skąd pani pochodzi? - Z Bieszczad, panie profesorze. Profesor podchodzi do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie: - K****, może by tak wszystko pier****** i wyjechać w Bieszczady... Odpowiedz Link
marxx Re: Dowcip na niedziele 07.04.07, 00:15 hahaha dobre :) A teraz ***autentyczna*** amerykanska historia. Gostek mieszkal w kondominium gdzie kilka mieszkan mialo wspolny balkon/galerie. Posiadal on pieknego sporego psa, jego bezposrednia sasiadka byla babcia (babcia sasiadka) ktora miala zwyczaj wyprowadzac na owa galerie swoja wielka papuge oczywiscie w klatce. Papuge ktora darzyla wielka pewnie takze odwzajemniona miloscia. No i pewnego dnia kiedy to akurat babcia sie nie pokazywala stalo sie cos strasznego. W drzwiach balkonowych pojawil sie pies trzymajac w pysku niezywa papuge! facet oczywiscie spanikowal wiedzac jaka to wywola tragedie, ale zeby wine odepchnac od siebie i pieska wpakowal ptaka z powrotem do klatki. Nastepnie gdzies wyszedl, po powrocie najczarniejsze przewidywania okazaly sie faktem, dowiedzial sie ze babcia zostala zabrana do szpitala. Gostek mial moralniaka, wiedzial ze to jego i psa wina, wiec zdecydowal ze trzeba babcie odwiedzic. Po przyjezdzie do szpitala zastal babcie podlaczona do komputerow (prawdopodobnie bez internetu) babcia przezyla zawal z zalamaniem nerwowym. Ale gdy zobaczyla sasiada sama powiedziala mu powod swojego stanu. A stalo sie wg niej cos niesamowicie szokujacego, bo dwa dni wczesniej papuge pochowala w ogrodku przed budynkiem a teraz znalazla ja lezaca w zamknietej klatce. Horror Odpowiedz Link
w5w7 Re: Dowcip na niedziele 07.04.07, 06:04 hahahaha W księgarni klient pyta sprzedawczynię: - Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"? - Baśnie i fantastyka na drugim stoisku. Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 08.04.07, 09:11 Happy Easter!!!!!!!! www.rebelvirals.com/13875298.html Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 08.04.07, 09:25 a tu z innej beczki www.youtube.com/watch?v=CbvSms-1yj4 Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 10.04.07, 00:50 jesli chcecie przeczytac cos zabawnego tozrobcie tak: wejdzcie na Google potem Google maps potem get directions poczatek trasy wpiszcie: New York,New York koniec trasy wpiszcie Paris,France idzcie do punktu 23 dobre ,co??? Odpowiedz Link
marxx Re: Dowcip na niedziele 10.04.07, 02:46 Piekne...Uwielbiam takie internetowe smaczki :) Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 10.04.07, 23:03 >>- No masz, zjedz kotlecika za babciê. >> - ... >> - No proszê, pó³ ogóreczka za tatê. >> - ... >> - I jeszcze kawa³ek kie³baski za mamê. >> - Kurwa babciu! Ja ju¿ mam 30 lat, sam potrafiê je¶æ !!! >> - Sam, sam...I nie klnij !!! Wiem, ¿e masz 30 lat, ale strasznie mnie >> wkurwia jak pijesz i nie zagryzasz !!! >> Odpowiedz Link
gdansk70 Re: Dowcip na niedziele 15.04.07, 23:43 ten link mial byc www.youtube.com/watch?v=n- i0EgZO5ck&mode=related&search= Odpowiedz Link
rafalafar Re: Dowcip na niedziele 18.04.07, 05:39 IN PRISON: You spend the majority of your time in a 10X10 cell. AT WORK: You spend the majority of your time in an 8X8 cubicle. IN PRISON: You get three meals a day. AT WORK: You get a break for one meal and you have to pay for it. IN PRISON: You get time off for good behavior. AT WORK: You get more work for good behavior. IN PRISON: The guard locks and unlocks all the doors for you. AT WORK: You must often carry a security card and open all the doors for yourself. IN PRISON: You can watch TV and play games. AT WORK: You could get fired for watching TV and playing games. IN PRISON: You get your own toilet. AT WORK: You have to share the toilet with some people who pee on the seat. IN PRISON: They allow your family and friends to visit. AT WORK: You aren’t even supposed to speak to your family. IN PRISON: All expenses are paid by the taxpayers with no work required. AT WORK: you get to pay all your expenses to go to work, and they deduct taxes from your salary to pay for prisoners. IN PRISON: You spend most of your life inside bars wanting to get out. AT WORK: You spend most of your time wanting to get out and go inside bars. IN PRISON: You must deal with sadistic wardens. AT WORK: They are called managers. Odpowiedz Link
w5w7 i strzal w dziesiatke 16.06.07, 03:40 Az trudno uwiezyc.. www.youtube.com/watch?v=5MsYWNuQWFk&mode=related&search= Odpowiedz Link
marxx Re: i strzal w dziesiatke 17.06.07, 00:57 Rany jaka sliczna dziewczyna...Az chcialoby sie aby postrzelala sobie u mnie w domu, nawet zaadaptowalbym mala strzelnice w kuchni lub w pokoju. Odpowiedz Link