house

27.05.04, 22:57
pytalam juz o cellphone, a teraz jeszcze chcialam spytac o cene wynajmu
miekszkania...tzn. pokoju, zwyczajny wynajem na np. kilka miesiecy, ile za
miesiac? Czy ktos moze podac cene - z pewnoscia to rowniez rozni sie w
zaleznosci od miejsca w USA, bo wiadomo ze na zachodzie drozej.
Prosze o wszelakie odp.
dzikki
    • alex113 Re: house 27.05.04, 23:13
      Kazde miasto a nawet dzielnica ma swoje wlasne ceny. Po przyjezdzie wez do
      lapki lokana gazete i przeczytaj ogloszenia, albo sprawdz classified przez
      internet.
      W wiekszosci przypadkow wymagana jest z gory oplata z pierwszy i ostatni
      miesiac wynajmu i depozyt za ewentualne zniszczenia. Jesli nie masz historii
      kredytowej, SS#, stalej pracy i nigdy przedtem nie wynajmowalas w tym kraju to
      raczej nikle szanse ze ci ktos w Arizonie wynajmie mieszkanie, chyba ze
      masz "stabilnych" wspolmieszkancow.
    • anutka1 Re: house 27.05.04, 23:20
      o, witaj alex, milo ze mnie pamietasz....data wyjazdu coraz blizej, adrenalina
      coraz wyzej....ogolnie staram sie stopac twardo po ziemi ale nie jest latwo.
      Co do tych mieszkan, to tak orientacyjnie chcialam spytac, wiadomo ze nikt nie
      wie jak to jest wszedzie, ale niektorzy moze gdzies mieszkaja i moze placa iles
      tam.
      data wylotu coraz blizej, czasu na zalatwianie coraz mniej...ale miejmy
      nadzieje ze jakis sie to pouklada.
      Pozdrawiam
      • cmok_wawelski Apt. 28.05.04, 05:54
        Tutaj nazywa się to apartment a raczej w twoim wypadku bardziej zapewne wchodzi
        w grę tzw "studio" czyli z polska: "kawalerka".

        Jeśli wchodzi w grę osiedle mieszkaniowe, to niestety jest tak jak napisał
        mój "przedpiśca": depozyt w wysokości min. miesięcznego czynszu, udokumentowane
        mniej lub bardziej dochody i najczęściej niestety także numer "SSN" (lub "Tax
        ID") dla sprawdzenia tzw "historii kredytowej" + jakieś referencje oraz - co
        może dla Ciebie najgorsze - umowa na conajmniej rok.
        Tzw "month-to-month lease" są niezwykłą rzadkością.

        Prawo "Landlord - Tenant" chroni głównie lokatora i wymówić lokatorowi - jeśli
        nie ma burd z przyjazdami policji i czynsz jest płacony - nie jest wcale tak
        prosto (czasem nawet niemożliwe) oraz nietanio, bo zawsze przez sąd, z
        adwokatem itd, dlatego wynająć mieszkanie w zarządzanym profesjonalnie osiedlu
        jest trudniej niż kupić karabin maszynowy "do obrony własnej".

        Przykład opłat: osiedle 50 mieszkań, większość jednosypialniowych (2 pokoje i
        otwarta kuchnia), Maplewood, New Jersey: $800/miesiąc za kawalerkę co nie
        obejmuje ani prądu (kolejne $30) ani parkingu + półtoramiesięczny depozyt +
        podanie i procedura jak o polski paszport za komuny.

        Kompletnie inna sytuacja jest kiedy wynajmujesz w prywatnym domu ZAMIESZKANYM
        PRZEZ WŁAŚCICIELA: wtedy, dlatego że właściciel ma prawo wyrzucić Cię z dnia na
        dzień, więc i kryteria przyjęcia oraz najczęściej cena jest bardzo umowna.
        Niestety nie działa wtedy 99% chroniącego lokatora prawa "Landlord-Tenant" i
        możesz trafić na ludzi uczciwych i sympatycznych a możesz na takiego faceta,
        który wynajmuje w zamian za występy w jego filmach.
        Nie chodzi mi o to żeby Cię straszyć, ale żeby uświadomić że różnie to czasem
        bywa.
        Najlepsze zwyczaje panują na ogół w okolicach uczelni, bo tam ludzie
        przyzwyczajeni są do wynajmowania pokoi czy małych kawalerek bez zbędnych
        formalności i za przystępne pieniądze.
        Tak czy owak lepiej jest wynajmowac u kogoś z kim podpisujesz umowę wynajmu -
        czyli "lease" bo mimo że jest to świstek papieru z Twoim i właściciela
        podpisami - ma to moc prawną.
        Przykładowy wyglada tak: www.firwoodapartments.com/files/lease.pdf
        • staua Re: Apt. 28.05.04, 06:24
          Wlasciwie to przedmowcy juz wyjasnili szczegoly,
          wiec podam tylko ceny na Long Island (Nassau i Suffolk counties - nie Brooklyn
          ani Queens, tam moze byc inaczej): jedna sypialnia 1000-1300, dwie: 1300-1700.
          (tez mowie o komplekasach mieszkaniowych, czyli roczny lease, depozyt itd.
          obowiazuja). Studia sa w granicach 750-1000. Ostatnio znajoma Hinduska wynajela
          studio za $600, ale w domu z wlascicielem i jego rodzina na miejscu (osobne
          wejscie).
      • marekatlanta71 Re: house 28.05.04, 13:44
        Ceny w okolicach Atlanty:
        - kawalerka w miejscu w ktorym Cie okradna, zgwalca, i zamorduja po tygodniu:
        $300, nikt Cie o zadne dokumenty nie bedzie pytal. Problem w tym ze musisz umiec
        po hiszpansku zeby sie dogadac z kimkolwiek...
        - kawalerka w miejscu w ktorym masz szanse przezyc ale bedziesz czula niechec do
        siebie po kazdym powrocie do domu - $500 + juz jakies dokumenty chca
        - kawalerka na ladnym osiedlu na przedmiesciach z basenami, sauna, kortami
        tenisowymi, silownia i.t.p. - $700

        Dlugosc umowy zalezy od tego jakie osiedle i ile chcesz placic. Zwykle mozna z
        miesiaca na miesiac wynajmowac, ale kosztuje to duzo drozej. Mozna tez wynajac
        umeblowane mieszkania, ale jest to dosc trudne a jednopokojowe zwykle kosztuje
        powyzjed $1000 za miesiac. Mozesz tez osobno wynajmowac meble - koszt rzedu
        $100-$200 za jednosypialniane.
    • evek Re: house 29.05.04, 13:54
      interesujący temat! mógłby się ktoś podzielić cennikiem mieszkań w Chicago i
      okolicach??? interesowałoby mnie! ;O) pozdrawiam jeszcze z PL!
Pełna wersja