evek 27.07.05, 16:49 wlasnie... moze ktos zna sposob??? i sie podzieli??! bo mi jakos nie wychodzi, a niestety musze... zeby sie juz nie meczyc :O| Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
littlewing Re: jak sie odkochac??? 27.07.05, 17:54 ooooo...jest tysiace sposobow.Kilkaset bardzo prostych i okolo 97654 dosc skomplikowane.Istnieja trzy kategorie zatruc kawaler,zonaty,z odzysku. Aby tu przytoczyc odtrutki zbyt malo miejsca i czasu.Kategorie odtruc sa rowniez baaardzo rozbudowane.Antybiotyki,homeopatyczne,naturalne itd itp.Kazde jednak wymaga rozbuchania wyobrazni odtruwajacej sie kobiety.Bez niej ,badz z niechecia do wyobrazania ani rusz .W przypadku minimalnej znajomosci tematu sluze rada.;) lw Odpowiedz Link
smiechy.w.ciemnosci Re: jak sie odkochac??? 27.07.05, 19:53 Odczekac, przeczekac....?Czas, czas czas... Odpowiedz Link
smiechy.w.ciemnosci Re: jak sie odkochac??? 27.07.05, 20:04 Evek, widocznie jeszcze za malo go uplynelo.. Odpowiedz Link
smiechy.w.ciemnosci Re: jak sie odkochac??? 27.07.05, 20:05 Zapomnialam dodac, ze trzeba drastycznie ograniczyc kontakty z bylym(a), No ale to jest zrpzumiale (chyba). Odpowiedz Link
ozania Re: jak sie odkochac??? 03.08.05, 09:44 Ewuniu, wlasnie to chcialam napisac - czas i wykasowanie goscia z listy znajomych.PRZESTAN SIE ZA NIM WLOCZYC POD JAKIMKOLWIEK PRETEKSTEM!!!chocbys uwazala powod spotkania z nim za najbardziej niewinny i usprawiedliwiony!Ty sie po prostu tak tlumaczysz sama przed soba i co-sama z soba bedziesz sie klocic,ze nie masz racji???I daj sobie czas,prosze!DUUUUZO czasu... A oto lista rad,ktorych ja bylam adresatem: NIE RZEZBI SIE W GOWNIE - Ania KIJ MU W PLECY polaczone z pogardliwym wzruszeniem ramion - moja ukochana Babcia SKURWYSYNOM MOWIMY NIE - Iza Ewuniu-skoro do tej pory gosc nie podjal zadnej decyzji (no bo nawet ten koniec w jego wykonaniu jest jakis dziwny...gdzie on ma jaja?skoro Cie nie chce,to niech Ci tez da spokoj,niehc jego nie bedzie konsekwentne!) to Ty badz dzielna i - do diabla - unies sie honorem,przeciez on odtracil cos co mu ofiarowywalas najcenniejszego co moglas!I nie tlumacz go,ze to nie jego wina,bo nigdy z soba nie dojdziesz do porzadku...SZACUNEK DLA SIEBIE-EWUNIU-TO RZECZ NA KTOREJ NAJBARDZIEJ CI ZALEZY,bo faceci mijaja,a Ty ze soba sama pozostaniesz... NO i na stara milosc najlepsza jest nowa milosc,najlepiej odwzajemniona... Ale najpierw czas... I prosze nie martw sie...Wszystko mija...Co ma swoje i dobre i zle strony:-)ale po to mamy rozum i nadzieje,zeby stron dobych bylo duzo,duzo wiecej;-))) Trzymam kciuki,i nie lam sie,mnie tez sie kiedys wydawalo,ze ja tego nie przezyje,no bo jak?i co?Pisze,to znaczy,ze zyje :-) i nawet sie z siebie z tamtego czasu smieje,jak Ty kiedys bedziesz... Odpowiedz Link
himera24 Re: jak sie odkochac??? 27.07.05, 21:58 evek napisała: > wlasnie... moze ktos zna sposob??? i sie podzieli??! bo mi jakos nie > wychodzi, a niestety musze... zeby sie juz nie meczyc :O| > nowa milosc. Odpowiedz Link
marxx Niezawodny sposob 28.07.05, 01:42 Podeslac owemu panu kolezanke ktora jest cholernie chetna, no i w trakcie zobaczyc to, wqrwic sie strasznie i powiedziec... JESLI TAK CHU@ JESTES TO JA ODCHODZE TY ZLAMASIE! m Odpowiedz Link
marxx Re: Niezawodny sposob nr2 28.07.05, 02:01 Kopnac go w jajca...prawdopodobnie w najlepszym przypadku zwymysla Ciebie co spowoduje uczucie niecheci do niego z Twojej strony...w najgorszym razie odda ...Twoje uczucie bedzie takie same jak przy tym gdyby Ciebie zwymyslal! m Odpowiedz Link
marxx Re: Niezawodny sposob nr3 28.07.05, 02:07 Pomyslec, ze przeciez on i nie taki przystojny, za niski lub za wysoki, zaczyna lysiec, uszy ma odstajace za mocno, braki w uzebieniu i zlekka nawet cap z ust, no i zle sie do Ciebie odnosil, kwiatow nie kupowal , prezentow nie robil...facet jakich miliony......do piekla z nim!!!!!!!!!!!! m Odpowiedz Link
marxx Re: Niezawodny sposob nr4 28.07.05, 02:15 Przewertowac jego zdjecia na kompie czy te papierowe..zawsze cos sie trafi. Autentyczna historia z Chicago (znajomi mojego brata) Byla para , bardzo w sobie zakochana (standart) no ale pan sie odkochal (co niestety tez jest mozliwe) No ale dziewczyna byla strasznie wqrwiona na faceta i co? Dziwnym trafem (standart) dorwala zdjecie swojego bylego oblubienca w gazecie, na tym zdjeciu byl ex chlopak w caaalej okazalosc, plus jako dodatek wibrator wlozony w jego pupcie. I co ona zrobila? Ano wyslala to zdjecie jego mamie... I tym akcentem zakonczyla sie ich wielka milosc. m Odpowiedz Link
marxx Re: Niezawodny sposob nr5 28.07.05, 02:17 Evek! No ale sama zobacz , toz on byl normalny gbur i pseudointeligent! Wszyscy znajomi to mowia! m Odpowiedz Link
evek Re: Niezawodny sposob nr5 28.07.05, 15:54 jak zwykle MARXX twoje rady sa niezawodne! skorzystam na pewno z ktorejs... choc mysle, ze najlepszym sposobem byloby znow tak mile spotkanie jak wtedy w piatek ;O) Odpowiedz Link
and_rzej Klina klinem..... 28.07.05, 07:37 Slyszalem gdzies kiedys, ze na "babe" najlepsza jest inna "baba". Podejrzewam, ze na chlopa tez inny chlop. Odpowiedz Link
omcrew Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 09:42 mi pomogla 3 tygodniowa kuracja alkocholowa :-) przynajmniej na chwile pomogla :-) Odpowiedz Link
irenkap Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 10:51 Jedz ze mna dzisiaj nad jezioro.. pogadamy sobie.. Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 15:52 chetnie, ale juz sie chyba spoznilam??? dzisiaj to znaczy.... sroda, czwartek???? wiesz jak jest z tym "czasem" na portalu ;O) ale nawet jesli sie spoznilam, to jeszcze piatek, sobota i niedziela przed nami a jezioro jak bylo tak bedzie! :O) swoja droga to chcialabym sie wygadac komus, kto nie zna calej histori... bo moja przyjaciolka tutaj juz chyba ma dosc tego - tak jak ja... btw - podeslij mi jakis namiar do Ciebie na maila - nie wi8em czy dostalas mojego??? Odpowiedz Link
eve817 Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 20:02 evek - jak znajdziesz cos co dziala, daj znac... mam ten sam problem :( Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 21:08 ok! ale na razie nic nie znalazlam... niestety :O| ale szukam... nie jest latwo, co?! 3m sie! Odpowiedz Link
marxx Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 22:01 Nie jest latwo spotkac kogos normalnego ...ale tez nie jest to niemozliwe ! Odpowiedz Link
irenkap Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 22:42 To jest niemozliwe ale zdarzaja sie cuda.. moze.. jeden z moich zgorzknialych lekko w tym temacie przyjaciel mawia ze to tylko chemia.. najgorzej maja takie nawiedzone jak my, ktore za duzo naczytaly sie od wczesnego dziecinstwa bajek i poezji, bardzo to potem utrudnia zycie i relacje z osobnikami tej innej rasy ludzkiej jaka sa faceci.. Co by nie napisac i tak wiemy, ze wszyscy marzymy o milosci i o znalezieniu kogos, kogo potrafimy pokochac i kto nas pokocha tak, bysmy sie czuly jedyne, najpiekniejsze i najmadrzejsze.. zycie samotne nigdy nie bedzie spelnione.. Wiec trza szukac.. ponoc kazdy ma gdzies taka osobe, obysmy zdazyli, ja mam juz pod gorke.. www.poema.art.pl/site/itm_42168.html Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 23:06 jak pod gorke i trudniej znalezc, to nawet tym lepiej - bo potem sie to bardziej ceni! ale chyba wszyscy mamy pod gorke w tym temacie... i ja tam na szczescie nie naczytalam sie za wiele w mlodosci, ale nie powiem - melodramaty ogladac w kinie lubie! pozdrawiam! Odpowiedz Link
ozania Re: jak sie odkochac??? 03.08.05, 10:10 Krotko,bo nie chce mie sie walczyc ze stereotypami Ewuniu... Nie ma nic bardziej szkodliwego niz uznawanie,ze droga do szczescia musi byc ciernista-gowno prawda!I dlatego omija sie szerokim lukiem tych ludzi,ktorzy daja zapowiedz szczescia,no bo jakze to-tak po prostu trafic na milosc bez trudnosci i melodramatow??? Melodramaty zostaw w kinie-tylko tam sie sprawdzaja... Odpowiedz Link
marxx Re: jak sie odkochac??? 28.07.05, 23:13 Czyli ludzie ktorzy nie czytali w dziecinstwie bajek i ludziska nie czuli na poezje sa szczesliwsi w milosci??? Ha! Tu Cie mam!!! :) Odpowiedz Link
eve817 Re: jak sie odkochac??? 29.07.05, 00:44 Trudno powiedziec czy masz racje. Ja za romansami nie przepadam, czytac o milosci tez sie nie naczytalam a szczescia dalej nie mam. Widocznie na kazdego to dziala inaczej. Odpowiedz Link
marxx Re: jak sie odkochac??? 29.07.05, 01:59 Prawdopodobnie jest to cholernie indywidualna sprawa! Ale nic straconego, byleby sie usmiechac i byc otwartym (szeroko) Jedyne, Prawdziwe, Doskonałe, Ciekawe, FORUM CHICAGO!!!!! Wejdź, zobacz, napisz...poznaj nowych przyjaciół! Zapraszamy! Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 29.07.05, 16:28 szczescie przychodzi zazwyczaj wtedy, kiedy najmniej sie go spodziewamy... Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 29.07.05, 16:26 a kto mowi ze bajek nie czytalam??? ;O) czytalam. chodzilo mi bardziej o bardziej romantyczne "kawalki". takich lepiej nie czytac bo nijak ma sie zycie z romansow do rzeczywistosci! a jak glowa mloda to rozne rzeczy sie w niej potrafia zadomowic! nie wiem czy nieczu;li na poezje sa szczesliwsi w milosci. moze tylko taki maja plus, ze mniej nocy przeplakali?! Odpowiedz Link
rhino1 Re: jak sie odkochac??? 30.07.05, 08:31 ten przyjaciel chemik to chyba ogladal "dopamin" - ale tylko pierwsza polowke filmu - powiedz mu zeby ogladnal do konca . Odpowiedz Link
gdansk70 Re: jak sie odkochac??? 31.07.05, 06:30 Jak nie masz sie komu wygadac to ja chetnie poslucham ,nie znam "tej calej historii"wiec nie bede uprzedzony a i kolerzanka od Ciebie odpocznie. Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 01.08.05, 16:47 prosze cie bardzo. jesli chce ci sie sluchac... OK PUB? jezioro? MARXX ma moj numer telefonu. Odpowiedz Link
marxx Re: jak sie odkochac??? 01.08.05, 21:23 No ladnie, a co ja jestem??? Jakies biuro posrednictwa!!!! :) m Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 01.08.05, 22:52 no nie, ale moze przy okazji i Ty sie zalapiesz na spowiedz moja?! tak pomyslalam... nastroj mam jednakze zaden... zero checi do zycia... gadania i w ogole... Odpowiedz Link
ewka5 Re: jak sie odkochac??? 30.07.05, 17:28 Evek, bierz kartke papieru, podziel ja na pol, po jednej stronie wpisz plusy, czyli zalety, po drugiej minusy, czyli wady. I pisz, pisz, pisz. Pozniej to zbilansuj. Jesli wyjdzie Ci wiecej minusow, to paszol won i w ramach odkochiwania sie ucz sie tego fragmentu kartki na pamiec. Jesli zas wyjdzie Ci wiecej plusow, to po kiego grzyba Ty sie chcesz odkochiwac, he?????? Odpowiedz Link
marxx Re: jak sie odkochac??? 30.07.05, 19:49 Te plusy i minusy czesto sie pojawiaja jesli chodzi o podejmowanie decyzji...Ale czy to naprawde dziala jesli czlowiek wie dokladnie o wszytkich negatywnych cechach partnera a i tak go kocham wbrew sobie? Chociaz pewnie moze zadzialac jesli sie to zobaczy na kartce papieru ! Odpowiedz Link
ewka5 Re: jak sie odkochac??? 31.07.05, 08:05 marxx napisał: > Ale czy to naprawde dziala jesli czlowiek wie dokladnie o wszytkich negatywnych cechach partnera a i tak go kocham wbrew sobie? * nie wiem, czy jest taka mozliwosc, zeby wiedziec o wszystkich cechach partnera, skoro czesto swoich nie znamy wszystkich. Nie ma takiej mozliwosci, zeby kochac wbrew sobie. Poki masz zyski (glupio brzmi, ale sa zyski rozne, chocby w postaci wypelniania deficytow), to tkwisz w chorych czasami sytuacjach, ale cos one, te sytuacje robia takiego, ze tkwisz i juz. Kiedy zaczynasz miec wiecej strat, dotkliwych strat, to rzucasz w cholere, ale to nie znaczy, ze przestales kochac, bo ciagle deficyty sa i albo cos sie z tym robi swiadomie albo trafia sie obiekt nastepny, ktory wypelnia obszar. Trzeba duzej pracy, zeby wylapac to, co naprawde trzyma nas z drugim czlowiekiem w wiezi. Odpowiedz Link
irenkap Re: jak sie odkochac??? 31.07.05, 06:45 wiecej plusow??????? - to chyba niemozliwe.. Odpowiedz Link
evek Re: jak sie odkochac??? 01.08.05, 16:46 wychodzi mi wiecej plusow. ale to juz nie ma znaczenia. ON juz mnie nie chce i juz... bywa i tak... Odpowiedz Link
ewka5 Re: jak sie odkochac??? 01.08.05, 23:55 evek napisała: > wychodzi mi wiecej plusow. ale to juz nie ma znaczenia. ON juz mnie nie chce i juz... * Evek, jesli on nie chce, to to jest naczelny minus, nadnaczelny. Odpowiedz Link
marxx Re: jak sie odkochac??? 02.08.05, 00:05 Evek ten minus o ktorym pisze Ewa jest tak ogromniasty , ze niestety przeslania wszystkie plusy Odpowiedz Link
evek jak zapomniec??? 29.12.05, 07:14 w temacie. nadal kurde aktualne... ciagle w moim zyciu aktualne! :O( i co dalej? moze ma ktos pomysl?? Odpowiedz Link
marxx Re: jak zapomniec??? 29.12.05, 07:17 Ale stary watek........i nadal aktualny Nie starac sie zapomniec...to nie ma sensu, pamietac isc do przodu, robic nowe plany na 2006, bawic sie, czytac i sluchac wesolej muzy takiej jak Bauhaus i Joy Division Odpowiedz Link
gdansk70 Re: jak zapomniec??? 29.12.05, 07:41 Marxx zgupiales ,zapomniec to najlepiej tak:zaprosic swoich najlepszych przyjaciol np.do OK Pub upic ich i siebie tak aby o calym swiecie zapomniec i zucic sie w wir zycia Odpowiedz Link
marxx Re: jak zapomniec??? 29.12.05, 13:18 ooo wlasnie ...i oczywiscie musialaby zaplacic caly rachunek! Odpowiedz Link
ubukrool Re: jak zapomniec??? 29.12.05, 08:27 Splunac trzy razy przez lewe ramie, raz przez prawe, odmowic trzy zdrowaski, zrobic trzy piruety... niestety Ewo, ale chyba nie ma na to prostego sposobu, tzn podobno jest jeden bardzo prosty, ale troche szkodzi na watrobe i jest skuteczny krotkoterminowo. Niestety takie jest zycie, i rzadzace nami uczucia potrafia doprowadzic i do ekstazy i do rozpaczy... ale zawsze nalezy miec nadzieje.. przynajmniej ja mam... trzym sie cieplo Odpowiedz Link
chiara76 Re: jak zapomniec??? 29.12.05, 11:43 cóż, różne pomysły są dobre, można hulać, można zająć się kims innym, czymś innym, a ja radzę spokojnie przeczekać, wiem z doświadczenia. Boli jakiś czas aż pewnego dnia budzisz się z poczuciem, że jakiś straszny ciężar spadł ci z serca. I to jest to! Odpowiedz Link
sorbet5 Re: jak zapomniec??? 29.12.05, 16:14 Czas... Tylko czas... I jeszcze przyjaciele... Wychodz duzo z domu, miej duzo zajec, nie siedz w domu i nie mysl, bo to niczego nie zmieni... Pozdrawiam cieplo. Odpowiedz Link
evek Re: jak zapomniec??? 29.12.05, 17:03 postaram sie wcielic w zycie WSZYSTKIE wasze rady rownoczesnie i moze sie uda! a OK to dobry pomysl :O) Odpowiedz Link
macko74 Re: jak zapomniec??? 31.12.05, 08:18 Zakochaj sie raz jeszcze ...... Pozdrowka. Macko. Odpowiedz Link
anyaw73 Re: jak zapomniec??? 31.12.05, 16:57 Oj Ewa, Ewa tak naprawde nie ma zlotego sposobu......i czasem to trwa naprawde dlugo. U mnie juz 4lata. Wszystkie porady ktore zostaly ci udzielone sa ja najbardziej dobre ale nie do konca skuteczne.Moge powiedzec ze szczerym sercem ze wyporbowalam chyba wszystkich powyzej wymienionych porad oczywiscie bez skutecznie na dluzszy czas. Doszlam do jednego wniosku........nie trzeba "zapominac" ale trzeba sie uwolnic od smutku, cierpienia, poczucia zalu polecam ksiazke ktora mi pomogla spojrzec na swa osobke z innej strony pod tytulem "Tao Milosci" Ivana Hoffmana. Nie jest do ksiazka o milosci do innej osoby ale o milosci do siebie samego. Mysle ze kazdy z nas moglby nauczyc sie czegos nowego po przeczytaniu jej bez wzgledu na to czy ma, mial "problemy sercowe" Pozdrawiam, Anya juz chyba wyleczona :) Odpowiedz Link
evek Re: jak zapomniec??? 31.12.05, 19:16 przeczytam jak bedzie okazja. z tymi poradami to tak jest - jakby byla jakas skuteczna rada, to nie musialabym pytac! ;O) coz - w przeciwienstwie do rady MACKO74 nie zamierzam sie juz zakochiwac. jest tylko gorzej :O| a poza tym mamy nowy rok i kto wie co przyniesie... ;O) oby kolejne spotkania Forum Chicago!!!! 3majcie sie! Odpowiedz Link
rysunkowapostac Re: jak zapomniec??? 05.01.06, 03:07 Zdaje ze temat sie zrobil ostro nieaktualny.... Odpowiedz Link
evek Re: jak zapomniec??? 05.01.06, 05:40 tez tak myslalam, ale chyba nie :O( gubie sie juz w tym szczerze mowiac... Odpowiedz Link