Dodaj do ulubionych

pobyt w Kraju

13.04.07, 16:01
Ciekawa jestem, ile Was kosztuje 2- 3 tygodniowy pobyt w Polsce.
Bez ceny biletu.
W jaki sposobv spedzacie czas, czy chodzicie po restauracjach, kupujecie
ciuchy itp, itd.

pozdr
Obserwuj wątek
    • edytais Re: pobyt w Kraju 13.04.07, 17:01
      Moj cel wyjazdu do kraju to pobyt z rodzina i glownie tak spedzam ten czas.
      Ide tez do dentysty bo nie mam ubezpieczenia a leczenie zebow jest w Polsce o
      wiele tansze. Mam sprawdzona dentystke (znamy ja od czasow kiedy jeszcze byla
      dzieckiem). Ona tez robi koronki, wiec jesli tak sie kiedys zdarzy, ze bedzie
      mi potrzebna to chyba specjalnie do Polski polece :)
      Zakupy w Polsce mnie nie interesuja poza ksiazkami i DVD dla dzieci po polsku.
      Nie chce tracic czasu na lazenie po sklepach. To co mi potrzebne kupie w USA.
      Lece w czerwcu na 2 miesiace i bede musiala polazic troche tez po urzedach za
      nowym paszportem. Mysle tez, zeby pojsc do ortodonty z najstarsza corka.
      Mam w planach tyle odwiedzin (po calej Polsce), ze nie wiem czy mi te 2
      miesiace wystarcza.
      • kasiasmom Re: pobyt w Kraju 13.04.07, 19:35
        Szczesciara z Ciebie, ze mozesz na 2 miesiace sie wyrwac, mi w pracy nawet
        glupich szesciu tygodni nie chcieli dac, skur....jedne :-(
        Trudno powiedziec, ile wydaje, bo po knajpach rzadko chodze i nawet nie
        zwiedzam innych miejsc w Polsce, bo podobnie jade glownie do rodziny, a czasu
        zawsze za malo...Ciuchow nie kupuje, tylko plyty z muzyka, jakis niedostepny tu
        kosmetyk dla odmiany i sosy salatkowe Knorra od ktorych jestem uzalezniona :-),
        a ktore tu kosztuja "fortune"
        • arybka68 Re: pobyt w Kraju 13.04.07, 20:41
          Ja tez lece pod koniec maja na 2 miesiace. Mam w planach wypad do Krakowa na
          pare dni a reszta to spotkania rodzinne i wyjazdy nad pobliskie jeziora na
          dzialki znajomych. I tak jak dziewczyny pisaly nie ma co kupowac w Polsce oprocz
          ksiazek, CD i DVD. Ciuchy tu sa o wiele tansze a w Polsce zaczynaja krolowac
          marki, ktore tu sa od lat, wiec tu jest taniej. Tez odwiedze dentyste. I troche
          kasy zostawie mamie.
          Moja kolezanka, ktora mieszka w Kanadzie 20 lat zawsze narzekala, ze duzo kasy
          wydaje w Polsce. Tez jezdzila na 2-3 miesiace z dwoma synami i szlo jej ok. 4
          tysiecy $ kanadyjskich. Na pewno nie mam zamiaru tyle wydac ale niestety w
          Polsce nie jest tanio.
    • takietam1 Re: pobyt w Kraju 13.04.07, 22:06
      4 tygodniowy pobyt to wydatek okolo 12-15 tysiecy zlotych liczac prezenty,
      jedzenie, przejazdy, hotele. Te wydatki nie obejmuja uslug medycznych -
      poniewaz balbym sie pojsc do dentysty w Polsce. Szczerze odradzam.
      • bella41 Re: pobyt w Kraju 13.04.07, 22:29
        bez przesady
        ja ostatnio c czesto bywalam tutaj u dentysty
        jedyna roznica to obecnosc asystentki, w polsce u mojego dentysty nie bylo
        takiej osoby
        a, no jest jeszcze roznica i to przeogromna- w cenie, (zapomnialam:o))
        • takietam1 Re: pobyt w Kraju 16.04.07, 19:30
          no - jak poszlas do polskiego dentysty w USA - to faktycznie mala roznica.
          W USA technika jest inna, inne metody leczenia i zakladania wypelnien, lepsze
          szkoly, dentysta po szkole w USA rutynowo zrobi lepiej niz gdzie indziej.
          Dzieki temu plomby i korony siedza dluzej, sa dluzej szczelne, nie ma ognisk
          prochnicy i cale mnostwo innych szczegolow o ktorych jako pacjent nie wiesz, bo
          jak masz wiedziec...

          • bella41 Re: pobyt w Kraju 19.04.07, 00:12
            takietam, to my sie tak dobrze znamy, ze wiesz do jakiego dentysty chodze?

            a gwoli scislosci, nie jest polakiem
            taka fantastycznie szczelna plombe mialam wlasnie wymieniana, mialam ja z
            miesiac moze
            teraz ide na poprawienie fantastycznej koronki

            ja nie musze wiedziec, jaka metoda lekarz mi wypelni zab, byle to zrobil dobrze
    • edytkus Re: pobyt w Kraju 13.04.07, 22:49
      moj ostatni pobyt w Polsce trwal dziesiec dni, juz po dwoch nie moglam sie doczekac wyjazdu, nic mi
      nie smakowalo wiec schudlam, znajomi rozjechali sie po swiecie wiec oprocz rodziny nie bylo kogo
      odwiedzac, a rodzina starala sie i owszem, ale polska goscinnosc z jajkami w majonezie i na sile
      wciskana wodka to nie moj styl. Acha, wtedy akurat bylam pomiedzy ubezpieczeniami i pojechalam
      specjalnie do dentysty, na wykonanie nie narzekam, ale z powodu innych czynnikow nie jestem w 100%
      usatysfakcjonowana. Od strony finansowej najdrozszy byl bilet (wylecialam pierwszego stycznia) i
      prezenty dla rodziny (razem ok. $2tys.), przywiozlam sporo CD i pare ksiazek, troche slodyczy i
      kosmetyki dla rodziny w prezencie powrotnym i to byly cale moje zakupy. W Polsce bylam "na
      utrzymaniu" rodziny wiec pobyt jako taki nic mnie nie kosztowal.
      • magdamajewski Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 00:26
        najdrozsza byla benzyna bo moja i meza rodzina mieszka daleko od siebie, do
        tego bardzo chcielismy odwiedzic groby dziakow a to jeszcze inny zakatek Polski
        wiec bardzo duzo poszlo na benzyne. Ale tak to jest jak sie leci na niecale 14
        dni i chce sie wszystkich zobaczyc. Poza tym drobne prezenty dla najblizszej
        rodziny i tyle.
    • rhodeisland Nie mam rodziny w Polsce, wiec nie musze jezdzic 13.04.07, 23:38
      a z tego co czytam, to nikt z Was nie jezdzi do Ojczyzny w celach turystycznych.
      Co do jakosci uslug dentystycznych, to wole nie eksperymentowac.
      Nie moge wyjsc z podziwu jak ludzie w Polsce zyja przy wygorowanych cenach
      wszystkiego.
      • arybka68 Re: Nie mam rodziny w Polsce, wiec nie musze jezd 14.04.07, 00:06
        Polacy w Polsce umieja zyc oszczednie w przeciwienstwie do wielu osob, ktore
        mieszkaja w Stanach. Ot i cala filozofia.
        • foxie777 Re: Nie mam rodziny w Polsce, wiec nie musze jezd 14.04.07, 00:22

          Ja tez jade w celu odwiedzenia Rodziny tzn Mamy i Brata, ale to Oni sa
          w tym czasie na moim utrzymaniu.Calkowitym. Mam w tym ogromna
          przyjemnosc,i mam zamiar chodzic po restauracjach, bo chce odciazyc
          Moja mamme od gotowania. Nawet sprawdzalam na forum restauracje, gdzie
          mozna dobrze zjesc.
          Mnie w Polsce zarcie bardzo smakuje, i juz mam "smaczek" na niektore
          potrawy.
          Co do kupowania, to ksiazki w b. duzej ilosci i szklo artystyczne.
          Bylam ciekawa,ile wydajecie przecietnie na pobyt.W Polsce jest chyba troche
          taniej niz tutaj.
          Jesli chodzi o uslugi lekarskie, to mnie zupelnie nie interesuje.
          mam swietne ubezpieczenie.
          Zazdroszcze tym osobom, ktore moga jechac na dwa miesiace. Ja tylko
          3 tygodnie.

          pozdr

          • magdziol18 Re: Nie mam rodziny w Polsce, wiec nie musze jezd 14.04.07, 15:17
            Hje, mnie tez zawsze wydawalo sie ze w Polsce jest taniej, nic z tego..ja tez
            jak jade to robie zakupy, chodze po knajpach, zeby mama nie musiala gotowac,
            staram sie ubrac mojego 16 letniego chrzesniaka dla siebie tez kupuje ubrania
            bo lubie gdy Amerykanie mnie komplementuja a ja moge powiedziec ze kupilam to w
            Polsce, no i tony ksiazek, kosmetyki...ale niestety nie wiem ile dokladnie tam
            wydaje, wiem ze za duzo, wychodze do spozywczego niby tylko po wode a tu zawsze
            rachunek na 50 zl....
            Benzyna i wynajem samochodu zdecydowanie najdrozsze no i zawsze jezdzimy w
            jakis nowy zakatek ktorego moj maz - Amerykanin nie widzial.
            pozdrowienia!
        • rhodeisland Re: Nie mam rodziny w Polsce, wiec nie musze jezd 14.04.07, 01:47
          Wszedzie sa ludzie, ktorzy umieja zyc oszczednie. Akurat Amerykanie sa znani z
          oszczednosc, nawet bogaci.
          Przyznasz chyba, ze ceny benzyny, pradu i wody sa w Polsce obledne.
          A naprawy auta albo zwykla wymiana oleju!
        • edytkus Re: Nie mam rodziny w Polsce, wiec nie musze jezd 14.04.07, 03:29
          arybka68 napisała:

          > Polacy w Polsce umieja zyc oszczednie w przeciwienstwie do wielu osob, ktore
          > mieszkaja w Stanach. Ot i cala filozofia.

          moim zdaniem maja inne priorytety. Czytam czesto na forum o zagranicznych wojazach rodakow
          ktorzy woza wlasny prowiant, poruszaja sie komunikacja miejska lub nozna itp. Ja musze sie
          zatrzymac w hotelu, miec lazienke i lozko, i perspektywe jadania w porzadnych restauracjach, pojscia
          na jakis koncert, wystawe itp., inaczej nie jade. Ile razy w tygodniu przecietny Polak jada w restauracji,
          zamawia cos na wynos etc.?
    • moniamm Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 00:48
      z chlopakiem bylismy w maju zeszlego roku w polsce. w sumie ok 3 tygodni.
      mieslimy ze soba ok $2000. z racji tego, ze pochodzimy z roznych czesci polski,
      najwiecej kasy poszlo na paliwo, wiekszosc znajomych ma auta na gaz, wiec i tak
      wyszlo 2 razy taniej niz mielibysmy wydac na benzyne.
      wiekszosc kasy poszla na pomoc w codziennych zakupach czy to jednej czy drugiej
      mamie. moj chlopak poleczyl zeby (4 zeby kosztowaly go ok $100 to chyba
      niedrogo, co?)i pokupywalismy troszke plyt cd i ksiazek. reszte moich pieniedzy
      oddalam mamie na oplaty.
      • aniutek Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 02:58
        kurcze....
        staram sie jezdzic na 2 miesiace, w ubiegle wakacje bylam tydzien nad morzem, na mazurach a reszte
        czasu z rodzicami na dzialce, u brata na dzialce. coraz mniej zawoze do PL bo wszystko jest, rodzicow
        mam juz staruszeczkow, czas spedzony w PL to pomoc im ( finansowa i zyciowa, remonty, reperacje
        domowe, lekarze dla nich) i przyjemnosci :) zawsze w rocznice powstania warszawskiego jedziemy na
        powazki, zagladamy na powisle, lazimy po starej warszawie, Mama opowiada nam o swoim
        dziecinstwie, wojnie, o powstaniu i to nic, ze te hsitorie slyszalam juz dziesiatki razy, teraz slucha i moj
        syn. ja gotuje, kupuje, zapraszam, sprzatam, organizuje, wracam zmeczona, moze w tym roku uda mi
        sie namowic rodzicow na cale wakacje tutaj, choc bedzie ciezko, oni maja swoje ulubione katy, swoje
        zycia, przyzwyczajenia.... nie przesadza sie starych drzew :(



        ja odwiedzam zawsze dentyste, ksiegarnie i wszystkich moich przyjaciol :)
        niestety wakacje w PL to kupa kasy.
        • rhodeisland wzruszylam sie aniutek, zazdroszcze Ci Rodziny 16.04.07, 00:37
    • anutka1 Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 03:51
      ja podobnie jak wiekszosc z Was spedzam czas z rodzina i przyjaciolmi, moj
      ostatni pobyt nie kosztowal mnie duzo, bo bylam na utrzymaniu rodziny,
      Nie odwiedzilam dentysty (choc mialam taki zamiar) ale odwiedzilam fryzjera,
      jest duzo taniej a jakosc czasami lepsza.

      Ach 2 miesiace... tez bym chciala na tak dlugo pojechac :(
      • edytkus Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 05:30
        anutka1 napisała:

        > odwiedzilam fryzjera,
        > jest duzo taniej a jakosc czasami lepsza.

        ja bylam u Szymanskiego, zaplacilam wiecej niz u swojej regularnej fryzjerki, siedzialam cztery godziny
        na fotelu w celu odbarwienia kilku pasm wlosow ktore i tak sie nie odbarwily, fryzura byla w zasadzie
        zwyklym podcieciem, slowem efekt byl mierny, stracilam pol dnia i calkiem niemala kwote. Owszem,
        gabinet ladny i podejscie do klienta bdb ale nie po to sie przeciez chodzi do fryzjera.
        • aniutek Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 05:40
          ja w PL chodze do Towarka, place tyle co tutaj, efekt podobny, klasa ta sama, w sumie jestem zawsze
          bardzo zadowolona.
          ale musze przyznac, ze berdzo dlugo zajelo mi znalezienie tutaj dobrego fryzjera, teraz mam dwoch :)
          przemila i dowcipna Koreanke i Irlandke z jajem, polecalam je obie tutaj juz kilka razy.
          swietne sa
          • foxie777 Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 06:12

            Bedac tylko w Warszawie, samochodu nie wypozyczam bo mi nie jest
            potrzebny. Duzo chodzimy, komunikacja miejska w ciagu dnia jest swietna,
            wieczorem zamawiam taxi.
            Chcialam pojechac do Kazimierza, ale tam tylko mozna autobusem.
            Mam chorobe morska wiec to odpada.Moze nastepnym razem zabiore
            Malzonka, ktory jest swietnym kierowca i pojedziemy w "Polske".
            Na Powazki zawsze, tam jest moja cala Rodzina.
            Z Waszych listow wynika, ze w sumie jezdzimy do Rodziny.

            pozdr
            • moniamm Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 15:34
              wybierajac sie do polski planowalismy wypozyczyc samochod, ale ceny okazaly sie
              tak wysokie, ze zrezygnowalismy. musze powiedziec, ze troche nam ciezko bylo
              bez samochodu . na szczescie moje miasto da sie przejsc na piechote a u mojego
              chlopaka przemieszczalismy sie komunikacja miejska. no i pare razy "kopnal mnie
              zaszczyt" przejazdzki duzym fiatem :))
        • anutka1 Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 07:10
          a ja bylam w salonie Welli, o ktorym wczesniej duzo slyszalam, znajome
          korzystaly z uslug stylistow.
          Cena jak na Polske duza - okolo 150 zl (balejaz jednokolorowy + obciecie),
          czyli okolo 50$ podczas gdy ta przyjemnosc tutaj kosztuje ponad 100$ (poprawcie
          mnie jak sie myle).

          Pozdrawiam
    • roza2004 Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 17:53
      Dziwie sie waszym wpisom ,ze w Pl macie drogo i drozej niz tutaj .Ktos napisal
      ze Kanadyjka spedza tam 2-3 mce z 2 synami za 4 tys $ kanadyjkich .A ile
      zaplacilaby na 2-3 m-ce w USA czy Kanadzie za 3 osoby ?? Hmm ,uwazam ze tam
      jest taniej i to duzo taniej niz tutaj .Ktos napisal ze w sklepie spozywczym
      wydaje 50 zl ,to zaledwie $17 ,a co mozna kupic tutaj w Wegmansie za $17 ??
      Niewiele.
      Bylam na wakacjach tygodniowych z Miami o okresie swiateczno- sylwestrowym ,sam
      hotel nie najwyzszych lotow Ramada Inn ,$180/noc + restauracje + dojazd i inne
      drobne przyjemnosci ,za 2 osoby wynioslo to ponad $2 tys.
      I jak sie to ma do 4 tys kanadyjskich za 3 osoby i za 3 m-ce pobytu tam w PL.
      Zycze wszystkim milutkich wakacji w PL i nie tylko.
      • foxie777 Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 18:09

        Ja tez jestem zdania, ze w Polsce jest dla nas taniej no i dobrze.
        Oby tak dalej, bylam ciekawa przecietnej sumy jako wydajecie.
        To tyle.

        pozdr
        • roza2004 Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 18:24
          I jeszcze do tych kosztow tam w PL ,ktos napisal leczenie 3 zebow
          $100 ,przeciez to za darmo tutaj moj M leczyl kanal zapalcil za przeleczenie
          $1000 u specjalisty od kanalow ,a nastepne jakies pieniadze za wypelnienie juz
          u innego specjalisty .Ubezpieczenie na dentyste ma $500/rok ,czyli nawet w
          polowie ubezpieczenie nie pokrylo leczenia 1 zeba. W Pl zapalcilby za taki
          zabieg moze $100 w sumie .Tam drozsza jest benzyna .A $$$$$ spada na leb na
          szyje ,dlatego wydaje sie ze tam tyle kasy spedza sie na wakacjach.
          Ale coz to jest w porownaniu z kosztami wakcji w USA.Nie wiem czy ktos z
          amerykanskiej klasy sredniej moglby pozwolic sobie na 2-3 m-czne wakacje w
          USA,moze tak, ale i za jaka cene ??
        • aniutek Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 18:56
          ja + 2 dzieci, prawie 2 miesiace wakacji w PL grubo ponad $5K bez biletow.
          mieszkam albo u rodzicow albo u siebie. ja przejmuje placenie za wszystko podczas naszej obecnosci.
          • foxie777 Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 19:20

            Aniutek, to zupelnie tak jak Ja.
            Za bilet zaplacilam 1100, a wydam pewnie z 4-5.
            Musze dodac, ze czesc tego bedzie po prostu prezentem dla Mamy i
            Brata. Dwa miesiace, bedziesz miala super, 3 tygodnie dla mnie.

            pozdr



            • moniamm Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 20:30
              w polsce nie jest drogo :) tylko pieniadze ida jak woda :))
              • aniutek Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 21:39
                hehehe na to wychodzi :)
      • ertes Re: pobyt w Kraju 14.04.07, 22:26
        > I jak sie to ma do 4 tys kanadyjskich za 3 osoby i za 3 m-ce pobytu tam w PL.
        > Zycze wszystkim milutkich wakacji w PL i nie tylko.

        Tak sie ma ze w Polsce nie placisz za hotel ani nie chodzisz codziennie do
        restauracji wiec twoj przyklad z Floryda nie ma najmniejszego sensu.
        • aniutek Re: pobyt w Kraju 15.04.07, 02:24
          sie zgadzam :)
        • arybka68 Re: pobyt w Kraju 15.04.07, 02:38
          O wlasnie ertes, o to mi chodzilo. Nie dodalam, ze mieszka ona u rodzicow i nie
          musi placic za mieszkanie i samochod.
        • rhodeisland ertes, uogolniasz, nie kazdy chce mieszkac 16.04.07, 00:36
          u kogos, nawet u rodziny. Czasem miejsca jest za malo. Do restauracji sie
          chodzi, moze nie codzinnie.
          • kashunda Re: ertes, uogolniasz, nie kazdy chce mieszkac 16.04.07, 03:39
            Jade do Polski pod koniec maja .Zamieszkam w hotelu bo u rodziny nie ma warunkow
            na przenocowanie 3 osob.Dodatkowo nie bede musiala odwdzieczac sie za przysluge
            do konca zycia.Koszt hotelu w moim rodzinnym miasteczku ok 115-159 zl za dobe.
            • rhodeisland Ja nie lubie u nikogo mieszkac, nie czuje sie 16.04.07, 04:26
              swobodnie.
              • aniutek Re: Ja nie lubie u nikogo mieszkac, nie czuje sie 16.04.07, 05:55
                a ja uwielbiam, lezec w mamy lozku pachnacym rozanym mydlem, rozmawiac z nia noca na balkonie,
                kiedy wracam do domu i czuje zapach pasty do poldlog, rosolu i kotletow gotujacych sie na obiad dla
                nas, nawet odglos ryczacego telewizora jest mily- Ojciec slabo slyszy.
                alez mi sie teskni za nimi!!
                mam nadzieje, ze moi rodzice przyjada na lato do nas, w koncu beda mogli odpoczac, byc ze mna w
                domu i dziecmi. gderaja, kloca sie i bywaja niemozliwi....
                • rhodeisland Znowu poczulam zazdrosc, ze masz taka rodzine 19.04.07, 23:17
                  • aniutek Re: Znowu poczulam zazdrosc, ze masz taka rodzine 20.04.07, 01:35
                    RI, nie masz zadnej rodziny?
                    a nie myslalas o zalozeniu wlasnej?

                    wiesz, ja sobie nie wyobrazam zycia bez nich, pewnie, ze teraz tesknie i wszytsko widze w innych
                    kolorach, na co dzien jest ... no na codzien :) sa i koltnie, problemy ale to nic, normalka a tych dobrych
                    dni jest znacznie wiecej.
    • kisiulak Re: pobyt w Kraju 15.04.07, 14:43
      Jestem w trakcie :) Jak wroce to zdam relacje. Ale tanio nie jest.

      A co do dentysty to kilka lat temu jak bylam w Polsce przez 3 miesiace to
      naprawiali mi zeby. Zaklad byl prywatny, ktory polecila mi bratowa -
      Amerykanka. Zaklad prowadzony przez malzenstwo, wszystko super. W Stanach mi
      dentysta nawet powiedzial ze bardzo dobrze mi zrobili.

      Nie rozumiem dlaczego tyle ludzie jest tak zle nastawionych do roznego rodzaju
      serwisow w Polsce. Nie wszedzie jest zle, tylko trzeba dobrze trafic.

      Restauracje - Indyjska, Libanska i sushi, to nasze ulubione. Pizza Hut, jak
      prawdziwa restauracja, z pelnym menu i z piwkiem - bardzo mi sie podobalo,
      nigdy nie bylam :)

      Na ubrania mnie nie stac. Bylam w kilku galeriach i po pierwsze to na mnie
      rozmiar trudno znalezc, a po drugie dla mnie za drogo. Tym bardziej dla
      dziecka. Chce isc do Endo bo uwielbiam ten sklep dla dzieci - tanio nie jest,
      ale gdzie indziej kupie bluzeczke z muminkiem?
      • edytais Re: pobyt w Kraju 17.04.07, 18:19
        Ja mam zle doswiadczenia z dentystami w USA a lepsze w PL i Niemczech.
        Leczylam sobie 4 zeby w USA jeszcze za czasow studenckich i po kazdym
        wypelnieniu strasznie mnie te zeby bolaly. Nie moglam gryzc nic zupelnie.
        Najpierw byly to 2 zeby z jednej strony. Mialo niby to przejsc po miesiacu a
        nie przeszlo po pol roku! Potem wyleczylam 2 zeby z drugiej strony i to samo.
        Kurde, z glodu tylko zdychac, bo nic nie moglam jesc! Gryzlam jak wieworka,
        wszystko przednimi zebami. Rozwiazanie dentysty takie, ze trzeba zakladac
        koronke. Fajnie! Koronka kosztuje $500 wiec x4 =$2000. Ja glowkuje skad
        wziasc pieniadze na $100 plombe a ten mi proponuje koronki! Zapytalam a co
        jesli koronka nie pomoze, to wtedy sie zrobi root canal i nastepna koronke na
        to. Root canal + nowa koronka to juz w ogole malo nie zemdlalam.

        Cale szczescie w wakacje jechalam do Niemiec ze swoim chlopakiem (teraz
        mezem). Tam zalatwilam sprawe z jednym zebem, reszte w Polsce. Wszystkie 4
        amerykanskie plomby byly usuniete, zalozone nowe. To bylo w 1996 roku. Do tej
        pory plomby sa w idealnym stanie i zeby mnie nie bola.
        Niemiecki dentysta powiedzial, ze ten amerykanski zle zalozyl plomby bo
        wypelnil je cale tym samym. Powinien zrobic warstwy. Cos innego w srodku
        zeba, a cos innego za zewnatrz. W niemczech i Polsce mialam 3 rozne warstwy
        bialych plomb. Wszystko kosztowalo mnie grosze, zaoszczedzilam tysiace dolcow
        i nie mam geby pelnej koronek.
        Do amerykanskiego dentysty chodze na czyszczenie, ale jak juz trzeba miec
        wypelnienie to strach mnie ogarnia. Ostatni dentysta (USA) zrobil mi jednego
        zeba, ale powiedzialam mu, ze mnie zeby bola po wypelnieniach, zeby cos zrobil
        specjalnego, bo normalnych plomb nie toleruje. Tym razem zrobil dobrze i nie
        mialam problemow, ale to bylo zaledwie rok temu.
        mam nadzieje, ze ja trafilam na fatalnych dentystow (2) w Springield Missouri i
        ze minie mi ten strach przed amerykanskimi dentystami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka