Dodaj do ulubionych

Intencja pisanych wiadomosci a ich obior...

08.08.08, 01:04
... to juz inna sprawa.

Nie wiem jak wy, ale ja mam zawsze watpliwosc po napisaniu notki czy
emaila czy aby jest to dokladnie to co chcialam powiedziec i to w
takim tonie, by odbiorca nie zobaczyl czegos innego niz ja chcialam.

Tak sobie mysle, ze jest to swietne miejsce, zeby dyskutowac i
cwiczyc pisanie opinii w sposob dokladny i jednoznaczny, a
jednoczesnie nieobrazajac innych.

Marcysiaw1 - napisalas cos co mnie poruszylo negatywnie i efekt jest
taki, ze moja opinia o tobie jest teraz inna niz byla. Radzilabym
uwazac w pracy z takimi wypowiedziami, bo tam nie przejdzie to
plazem i moze byc ci przykro... niestety taka jest wlasnie Ameryka.

Ladybug - napisalas o panience w okienku jako przedstawicielce calej
grupy. Generalizacja na calego i to krzywdzaca dla wielu Czarnych, a
Izabelski celnie ci odpowiedziala, zebys pojechala do Polski to
zobaczysz panienke w okienku... bylam w maju i rece opadaja przy
niektorych panienkach (bialych zreszta). Tym niemniej opinia o tobie
tez mi sie wyrobila.... choc wspolczuje codziennej wspolpracy z kims
malo kompetentnym, przeszlam to... koszmar.

Czy takze macie takie watpliwosci co do swoich emaili i notek?

Monika

Obserwuj wątek
    • artremi Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 08.08.08, 01:25
      Wlasnie poczytalam Twoje posty w ostatnich watkach i zastanawiam sie
      nad Twoja intencja. Dlaczego zawsze piszesz "Czarni" (duza litera)
      i "biali" (mala litera)? Wyglada to na rasizm.

      monie_pl napisała:
      > grupy. Generalizacja na calego i to krzywdzaca dla wielu Czarnych,

      > niektorych panienkach (bialych zreszta).
      • monie_pl Bo mi sie tak napisalo... 08.08.08, 01:50
        ...a przynajmniej nic nie wiem na temat mojego podswiadomego
        umniejszania Bialych w stosunku do Czarnych, Zoltych i Czerwonych
        lub pomiedzy tymi glownymi rasami. :-)

        M.

        P.S. Chyba powinnam wymienic wszystkie rasy wymieniane w EEO Form?!
        • artremi Re: Bo mi sie tak napisalo... 08.08.08, 01:57
          Stosujac Twoje zasady ortografii, zawsze powinnas pisac "Biali", a
          to zdarzylo Ci sie teraz po raz pierwszy. Byc moze masz jakas
          niechec do wlasnej rasy....
    • ladybug Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 08.08.08, 02:05
      monie_pl napisała:

      Tym niemniej opinia o tobie
      > tez mi sie wyrobila....


      A konkretniej? Przeciez to tylko forum. Kompletnie sie nie znamy. Jak mozesz
      wyrabiac sobie opinie na czyjkolwiek temat na podstawie tego co tu sie wypisuje?
      >
      • rhodeisland Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 08.08.08, 04:23
        Mysle, ze wlasnie czytajac forum mozna sobie wyrobic bardziej
        wlasciwe zdanie o ludziach, bo wiele osob to tutaj pokazuje swoja
        prawdziwa twarz gdyz uwazaja, ze moga to robic bezkarnie. W realu
        trzymaja sie pewnych norm.
        • edytkus Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 08.08.08, 04:50
          rhodeisland napisała:

          > Mysle, ze wlasnie czytajac forum mozna sobie wyrobic bardziej
          > wlasciwe zdanie o ludziach, bo wiele osob to tutaj pokazuje swoja
          > prawdziwa twarz gdyz uwazaja, ze moga to robic bezkarnie. W realu
          > trzymaja sie pewnych norm.

          niezupelnie, Monie ma racje, pisanie na forum jest bardzo
          ograniczone emocjonalnie, gdybym napisala tutaj na forum widzac
          czyjes zdjecie ze wyglada jak czupiradlo pewnie by sie na mnie z
          miejsca obrazil, gdybym to samo powiedziala np. siostrze moim tonem
          wypowiedzi odparlaby ze to rodzinne i temat zeszedlby na tory
          koneksji rodzinnych :) Tu sie strasznie latwo ludzie obrazaja. Mnie
          kiedys wytknieto ze powinnam uzywac wiecej emotikonow to bedzie
          bardizej widac ze zartuje a nie obrazam, gdy zaczelam tak robic
          dostalo mi sie za... wysmiewanie. I wez tu czlowieku traf :O
      • monie_pl Ladybug... 08.08.08, 06:35
        ...nie wiem jak ty, ale ja pisze to co mysle, wiec i tak oceniam
        inne posty i ludzi ich wpisujacych. Na tej podstawie wyrabiam sobie
        opinie o ludzich i ich pogladach, choc oczywiscie biore poprawke na
        to, ze przy blizszym poznaniu moja opinia o danej osobie moze sie
        zmienic.

        Moze to staromodne, ale tak wlasnie odbieram, ze to co jest napisane
        jako twoja wypowiedz jest dla mnie twoja opinia.

        Monika
        • ladybug Re: Ladybug... 08.08.08, 15:54
          monie_pl napisała:

          > ...nie wiem jak ty, ale ja pisze to co mysle, wiec i tak oceniam
          > inne posty i ludzi ich wpisujacych. Na tej podstawie wyrabiam
          sobie
          > opinie o ludzich i ich pogladach, choc oczywiscie biore poprawke
          na
          > to, ze przy blizszym poznaniu moja opinia o danej osobie moze sie
          > zmienic.
          >
          • ladybug Re: Ladybug... 08.08.08, 16:06
            Prepraszam, skasowalam przypadkowo swoj post.

            Monia,

            napewno to, jak podchodzisz do pisania na forum i jak traktujesz
            piszacych jest uzasadnione. Sa tutaj dziewczyny, o ktorych wiemy
            wiele. Mozemy zobaczyc ich zdjecia, szczegoly ich zycia prywatnego
            nie sa tajemnica. Inne sa ty po to by prowokowac i pisac jedynie po
            to zeby pisac. Jest tez napewno czesc takich, ktore przedstawiaja
            sie nam na forum jako osoby inne niz sa w rzeczywistosci, takie
            jakimi chcialyby byc. Jakimi chcialby by je widziano. Z drugiej
            strony RI ma racje, ze internetowa anonimowosc daje niektorym
            poczucie bezkarnosci i szanse na pokazanie swojego prawdziwego ja.
            Wedlug mnie opinia wystawiona komus jedynie na podstawie postow
            pisanych na forum jest z gory skazana na jakies tam zafalszowanie.
            Dla Ali M., na przyklad, moja osoba to zakuta, glupia i niedouczona
            emigrantka z Jackowa. Ma sie to do rzeczywistosci jak piesc do nosa
            ale Ala M ma prawo wyladowywac swoje frustracje jesli czuje taka
            potrzebe. Kompletnie mi to nie przeszkadza. Szkoda tylko czasu na
            zastanawianie sie nad tym who is who.
    • marcysiaw1 Monie_pl 08.08.08, 05:16
      po 1: Twoja opinia na moj temat w ogole mi nie wadzi tak wiec mozesz
      myslec o mnie cokolwiek tylko chcesz ale (jak zasugerowala ktoras z
      dziewczyn) jak mozesz miec o mnie jakiekolwiek zdanie skoro mnie nie
      znasz osobiscie? Nie wnikam
      po 2: nie pracuje poniewaz mam bardzo chore dziecko i podejrzewam,
      ze mam troche wiekszy kontakt z roznymi rasami niz Ty. Mam tu na
      uwadze lekarzy, pielegniarki i tu powiem, ze te ciemniejsze kolorem
      (tez oczywiscie nie wszystkie) niz bialy, sa jakby powiedziec nikogo
      nie urazajac, mniej delikatne i mniej przyjemne.
      po 3: moze wytlumaczysz dlaczego Cie tak uwiera ten temat?

      pozdrawiam
      marta
      • monie_pl Marcysia,... 08.08.08, 07:19
        ... to dobrze, ze opinie innych za bardzo cie nie obchodza, bo to
        moze przeszkadzac... Jednak powiedz/napisz na jakiej podstawie moge
        inaczej egzystkowac, jesli nie biore pod uwage informacji o tobie z
        twoich forumowych wypowiedzi. Jakos sie to kupy nie trzyma...

        Przyznaje, ze jest to opinia na podstawie wypowiedzi i poznanie
        osobiste moze zmienic moje zdanie diametralnie.

        Moze zawodowo nie pracujesz, ale pracujesz, bo zajmujesz sie swoim
        dzieckiem, jak kazda mama, choc pewnie wiekszosc mam nie uzna tego
        za prace.

        Co do "te ciemniejsze kolorem (tez oczywiscie nie wszystkie) niz
        bialy, sa jakby powiedziec nikogo nie urazajac, mniej delikatne i
        mniej przyjemne", to:
        - ja mialam i czasem w dalszym ciagu mam problem ze zrozumieniem
        czasem Czarnych, bo oni maja inna melodie i wymowe, ale co moge
        zrobic - staram sie... choc zdarzylo mi sie przyznac, ze nie
        rozumiem co sie do mnie mowi;
        - mam wrazenie, ze oni (odnosze sie tutaj przede wszystkim do
        Czarnych) maja taki dziwny sposob bycia pt. "nie podskakuj"
        albo "bajery to my ale nie nam" i wlasciwie nie wiem dlaczego, ale
        troche sie przyzwyczailam, bo pracowalam z jedna dziewczyna i ubaw
        jaki mialysmy razem to rzadko..., ale i tak...

        Przykro mi, ze spotkalas sie z pielegniarkami i lekarzami, ktorzy
        nie zachowywali sie jak ludzie majacy za zadanie niesc pomoc czy
        ulge.

        Jak to okreslilas "temat mnie uwiera", bo z jednej strony nie lubie
        generalizowania, bo jest krzywdzace i umacnia negatywne stereotypy,
        a z drugiej strony mam co raz czesciej wrazenie, ze jako Biala,
        jestem w mniejszosci, ktora ma zamkniete usta z powodu historii.

        Staram sie znalezc jakas rownowage, bo sprawiedliwosc tak na prawde
        to nie istnieje...

        Monika

        -
    • inletka Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 08.08.08, 20:24
      "Nie wiem jak wy, ale ja mam zawsze watpliwosc po napisaniu notki
      czy
      emaila czy aby jest to dokladnie to co chcialam powiedziec i to w
      takim tonie, by odbiorca nie zobaczyl czegos innego niz ja
      chcialam."

      Ja to mialam i mam, z tym ze kiedys przejmowalam sie tym ze ktos
      odebral moj tekst innaczej anizeli chcialam. Obecnie uwazam ze to
      jest czyjs problem. Oczywiscie przed wyslaniem najczesciej drugi
      raz czytam na wypadek jakbym miala kogos urazic czyms nieswiadomie.
      Co ciekawe prawie nie przywiazuje wagi do tego komu odpowiadam
      czyli nie staram sie pamietac nickow. Dopiero jak mnie
      ktos "wkurzy" to przygladam sie blizej delikwentowi, czyli jak
      brzmi jego nick. Oczywiscie Rho zapamietalam od razu bo jakby
      innaczej. :):)(na wszelki wypadek sie usmiecham) :):).
      Dlatego kiedys ktoras nick-a (juz nie pamietam ktora?) zarzucila mi
      ze ktorys raz z koleji stawiam jej kontre. Czysty zbieg
      okolicznosci. Widocznie nasze poglady sa bardzo rozbiezne.

      Co do poruszonego tematu "panienek z okienek" to mam zarowno dobre
      jak i zle doswiadczenie z kazdym kolorem skory a jak slusznie ktos
      zauwazyl w Polsce dominuje jeden kolor skory a pozytywnie obsluzona
      bywam w 50% na 50% negatywnie. I do jakiego koloru to zaliczyc?
      Chyba jedynie do kultury osobistej i zlych nawykow i tego ze takie
      zachowanie jest nadal tolerowane.
      • zyta2003 Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 09.08.08, 00:10
        Musze przyznac, ze im bogatsza Amerykanka i z szerszymi
        horyzontami, tym jednak glupsza. Zaraz to udowodnie. W NY na Borough
        Parku zawiazala sie symbioza, juz omal od pokolen, Polki, Polacy
        pracuja dla wielce nieprzystosowanych spolecznie ortodoksyjnych
        Zydow - jako sprzataczki, nianki, kontraktorzy, dostawcy ......
        Tmtejsza spolecznosc zydowska tez uwaza, ze kolorowe, kolorowi nie
        wywiaza sie odpowiednio z obowiazkow.
        Na Manhattanie, gdzie "paniusie" z Upper East Side i innych
        dzielnic, stac na wiele wiecej, masowo zatrudniane sa czarne
        nianki, czy kolorowe sprzataczki. Widocznie jednak doswiadczenie
        przekazywane sobie przez te paniusie nie jest takie zle, skoro nic
        sie nie zmienia od lat. No, ale one to glupie, prozne Amerykanki.
        No nie?
        Oczywiscie biale, w tym Polki tez tam pracuja, jakby ktos chcial mi
        przypomniec - to wiem o tym.
        • marcysiaw1 Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 09.08.08, 01:24
          a wiesz czemu akurat zatrudniaja czarne nianki a nie biale? Po to
          wlasnie, ze jak taka niania dla klapa w tylek albo szarpniesz w
          parku czy w ogole na ulicy to widzisz, ze to na pewno nie matka i
          mozesz z tym zrobic co zechcesz. A wiesz skad wiem? Bo kiedys
          pracowalam jako niania wlasnie z 9-letnia dziewczynka, ktora miala
          kolezanki a te skolei czarne nianie i kiedys sie o to spytalam jej
          mamy, ktora wyjasnila mi o co wlasciwie chodzi. Wiec chyba nie jest
          to kwestia zdolnosci i "umienia" ale nadal twierdze, ze Polki
          potrafia pracowac i sprzatac (co nie jest bardzo ambitne ale zadna
          praca w koncu nie hanbi) poniewaz kiedys weszlam na domek po
          Hiszpance (sprzataczce)...bez komentarza, wstyd byloby mi wziac kase
          za takie sprzatniecie!
          pozdrawiam
          marta
    • marcysiaw1 Re: Intencja pisanych wiadomosci a ich obior... 09.08.08, 01:28
      a ja jak zawsze zapominam...i wiesz czemu takie paniusie wola
      Hiszpanki? Bo sa po prostu tansze a taka pani im wiecej ma, dalaby
      sie za dolara pociachac na kawalki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka