Dodaj do ulubionych

Wydawcy obudzcie się.!!!!

25.10.11, 21:26
Przeczytałem post o Unii Małych Wydawnictw. Poczytajcie go i zastanówcie się czy nadal chcecie żyć w rzeczywistości, która Was bulwersuje.
Proponuję stworzenie portalu takiego stowarzyszenia czy unii dla zebrania szabel do walki o przetrwanie. Ja juz nie mam nic do stracenia. Mpik nie bierze ode mnie już prawie nic bo znalazł kogoś kto jest większy, inne duże hurtownie proponują mi fakture na 180 dni, za którą zapłacę fiskusowi haracz, wręcz mafijny w wysokości 19% podatek dochodowy + 5%Vat+24% od sumy faktury, tylko za to, abym mógł wstawić ksiązki do hurtowni. Kompletnie ich porąbało (przepraszam za język, ale to jest już walka o życie).
Chcę stworzyć stronę internetową "non profit", która będzie pomagać małym wydawcom, informować ich o różnych rzeczach, później założymy Stowarzyszenie (lub unię jak zwał tak zwał) Małych Wydawnictw, która będzie negociować warunki z hurtowniami, a później, na wzór Hiszpanii, hurtownię małych wydawców, która będzie dyktować warunki.
Jestem w stanie dać serwer, stworzyć stronę, dać tyle pracy w uzupełnianiu strony ile będę mógł, ale sam tego nie zrobię. Szukam wydawców, którzy są tak samo wkurzeni jak ja i chcą coś z tym zrobić.
Ja jestem autorem (nie podaje danych aby się nie promować - uczciwość i brak promowania własnego wydawnictwa podstawą działania), który założył wydawnictwo aby publikować własne prace. Nie chcę dużego wydawnictwa, z dużą ilością ludzi i wydawaniem czegoś pod publikę. Chce tworzyć własne rzeczy i mieć cholerne prawo próbować sprzedać to co wytworzę, a nie liczyć na łaskę hurtowni lub sieci księgarskich i spotykać się z chamstwem tylko dlatego, że jestem małym wydawnictwem.
Ludzie ruszcie się. Jeśli się połączymy i zaprzeczymy sterootypowi o polskim braku współpracy będziemy mieli inne możliwości działania. To my będziemy dyktować warunki.
Na początku bałem się, że stracę hurtownie, teraz jest mi już wszystko jedno, dlatego podaję namiary dla ew. kontaktu z zainteresowanymi.:
Nazywam się Rafał Jabłoński i e-mail żony aby siebie nie promować jolanta09.06@wp.pl.
Trzeba stworzyć takie stowarzyszenie i portal, który będzie całkowicie bezprofitowy, dobrowolny i służący wszystkim a nie poszczególnym firmom lub ludziom. Dość mamy wielkich biznesów, korzyści tylko dla wybranych. Małe jest piękne i o to walczmy.
Czekam na waszą pomoc i mam nadzieję, że się nie zawiodę.
Jeśli nie potrafimy się zjednoczyć to znaczy, że nie zasługujemy na to by przeżyć.
Obserwuj wątek
    • benetowna1 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 25.10.11, 22:40
      Przepraszam, że przy okazji tego wątku wykażę się zapewne kompletną ignorancją, ale nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego księgarnia nie może brać książek bezpośrednio od wydawcy, z pominięciem hurtownika. Patrzę na to raczej od strony księgarza. Mógłby przecież sprzedać taniej towar i zdobyć więcej klientów. Jak to jest z tą "drogą do klienta"?
      • rafal-27 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 25.10.11, 23:10
        Dlaczego nie sprzedawać bezpośrednio do księgarni? Dobre pytanie, a dlaczego nie sprzedawać bezpośrednio do klienta. Majac, w ekstremalnych warunkach upust od ceny detalicznej 55% mógłbym właśnie w takiej cenie ( o 55% mniejszej cenie) ksiązki sprzedawać. Niestety to tak nie działa. Dotarcie do klienta, który właśnie potrzebuje mojej książki nie jest takie proste. Okazuje się, że księgarnia jest, jak dotąd, najlepszym sposobem. To wydawca ponosi główne ryzyko wyadania książki. Potem hurtownia, która tylko pośredniczy, czyli wystawia książkę do dyspozycji księgarń. Dociera do nich na ograniczonym terenie. Wydawnictwo tego nie może zrobić. Nie może stworzyć filli w całym kraju. Książkę trzeba obejrzeć, dotknąć, aby stwierdzić czy się nadaje do sprzedaży. Z małymi księgarniami nie byłoby problemu, jeśli byłyby w stanie zaryzykować sprzedaż książki i ją kupić, choć to też ryzyko. Gorzej z sieciam. Są tak ważne, że to wydawca lub hurtownik ponosić ma całe ryzyko sprzedaży. Jak w supermarkecie. My dajemy półke, a jeśli wyższa to musisz za nią zapłacić. Reszta nas nie obchodzi. jak klient dotknie i zniszczy to nie nasz problem My się nie zajmujemy wyświechatnymi książkami. Mpik ma outlet, w którym sprzedaje książki zniszczone, ale chyba od tych wydawnictw które są w stanie się postawić. Reszta przyjmuje towar zniszczony potulnie, bez sprzeciwu. Duży może wszystko. Taka jest filozofia. Globalizacja na całego.
        • mayoral Off Top 25.10.11, 23:18
          OT
          Skoro nie chcesz siebie promować, dlaczego podajesz imię i nazwisko?
          Już wiem, co napisałeś i gdzie wydałeś.
          Od razu podaj stronę www i mail do siebie.
          Po co te zabawy?
          • rafal-27 Re: Off Top 25.10.11, 23:33
            Nawet nie chce mi się odpowiadac na ten ostatni post. Polskie piekiełko.
          • skajstop Re: Off Top 25.10.11, 23:48
            Ja to czytam...

            W tym przypadku stanę po stronie autora wątku. Ma rację. To, o czym pisze, nie jest żadną kryptoreklamą - ja mu daję swój kredyt zaufania. Niech próbuje coś zrobić.
        • benetowna1 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 26.10.11, 19:17
          No dobrze, podrążę dalej, bo kiedys mi się marzyło załozenie małej ksiegarenki :) A gdyby tak Unia Małych Wydawnictw zawarła osobne umowy z małymi księgarniami. Jest ich coraz mniej, ale może to byłoby fajne, gdyby miały w ofercie ksiażki, których nie ma w sieciówkach. W każdym większym mieście jest jakas mniejsza ksiegarnia, która może byłaby zadowolona z tego, że wydawcy bezpośrednio ( kurierem?) dostarczają zamówione z katalogu książki. No... możkiiwe, że przydałby się przedstawiciel handlowy na konkretne województwo. Tylko ze to zapewne wymagałoby podpisania jakiejs wspolnej umowy wewnatrz Unii i założenia małego biura zajmującego się dystrybucją od tych właśnie wydawców. Można by to poprzec wspólną księgarnią intenetową. Teraz często wydawcy na swoich stronach prowadzą włąsne małe ksiegarneki.
          Przepraszam, ja wiem, ze trochę zbaczam z tematu, ale ja nie jestem wydawcą, tylko autorką i czytelniczką:) I też mnie złości, że nie mogę kupić wszytskich ksiażek, które chcę, bo są tak drogie. Końcowy produkt nie schodzi poniżej 30 zł. Dla zwykłego człowieka to sporo.
          • nomina Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 26.10.11, 21:02
            Nie ma najmniejszego problemu. Swoją drogą, trzeba było się ocknąć trochę szybciej, za dwa dni kończy się nabór do IG 8.2. No, moooże z 5.1 dałoby się jeszcze wystartować. Ale, kochani, w mniej niż 20-50 podmiotów i z ofertą mniejszą niż 100-200 tytułów, to można sobie wnioskiem ścianę wytapetować.

            Jest jedno ale. Lojalność. Zaryzykujecie wycofanie nakładu z dystrybucji i przekazanie do tylko do unijnego kolportażu?
            • rafal-27 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 26.10.11, 21:36
              Oczywiście nakreśliłem plan maximum. Jeśli chodzi o hurtownię to mogłaby działać bezprofitowo, czyli zysk mógłby być kumulowane jako zabezpieczenie, dzięki temu miałaby duże możliwości działania. Ale to daleka przyszłość i szczegóły. Jeśli chodzi o rezygnację z dotychczasowych umów lub miejsc sprzedaży to taka Unia mogłaby reprezentować wydawców wobec dużych sieci lub hurtowni, od momentu kiedy reprezentowała by wystarczającą ilość wydawnictw lub tytułów. Z tym mamy bowiem największy problem, a nie z małymi hurtowniami.
              Uważam, że na początek trzeba by było stworzyć stronę internetową, która ściągnęła by odpowiednią ilość wydawców. Dawałaby dużą ilość informacji potrzebnych wydawcom lub autorom. W ciągu kilku dni odpowiedział jeden wydawca, trzeba aby takim projektem zainteresowały się setki. Wtedy można działać i coś zmienić.
              Ja mogę zrobić taką stronę, dać serwer, wykupić tytuł strony internetowej, ale nie chce podejmować sam decyzji, aby nikt nie zarzucił mi, że jest to wyłącznie moja strona. Cała siła pomysłu musi polegać na tym, że zarówno portal jak i stowarzyszenie będzie wspólne, dla wszystkich i nikt nie będzie czerpał jakiejkolwiek korzyści dla siebie. Już były zarzuty iście merytoryczne, że chce coś ugrać podając nazwisko. Jeśli chcemy coś zrobić musimy wiedzieć z kim to robimy i nie możemy się bać, że to może nam zaszkodzić.
              • nomina Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 27.10.11, 02:02
                Rafał, a co tu reklamować? Kto chce, ten wie, jak znaleźć. Nie widzisz, że prawie nikt nie chce tyłka ruszyć? Przecież ja to samo pisałam nawet kilkanaście dni temu. Idea umw pojawia się jak zombie co jakiś czas - taki nie do końca umarły projekt, ale do życia też mu daleko.

                Żeby nie było - nie jestem zgorzkniała. Ja tam za tydzień ruszam ze swoją dystrybucją i resztę mam gdzieś. Ale od 3 lat patrzę, jak mali wydawcy dają się kopać i jeszcze proszą o więcej. Kto podniósł głos, że e-księgarnie zawyżają ceny? Nomina. Kto pluł o konkrety alternatywnej dystrybucji? Nomina. Kto pozywa hurtownie o niewywiązywanie się z umów? Nomina. I nikt Nominy nie poparł. To czego Ty oczekujesz? Tu trzeba więcej niż strony www - trzeba zmiany mentalnej. Nie zrobisz z niewolnika pana - a większość najwyraźniej jest niewolnikami myślenia empikocentrycznego. Zresztą - o czym mówimy? Novae res miał swoją koncepcję i został zjedzony i żuty tak długo, aż udowodnił, że jest w dystrybucji empikowo-hurtownianej. Oooo, to wtedy NR okazał się wiarygodnym wydawnictwem!

                IG? No to wrzuć w google...

                Strona? Serwer? Daj spokój, to pryszcz. Stronę i serwer daję Ci od ręki. Ważna jest aplikacja. Autorska i integrująca systemy różnych wydawców. Lekko licząc - pięciocyfrowa kwota. Na początek.

                Pisam, da się załatwić jeden egzemplarz. Ale z autorskim, zintegrowanym systemem kolportażu.
            • rafal-27 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 26.10.11, 21:43
              A jeszcze cos.
              Co to jest nabór do IG 8.2 i 5.1
              Jeśli ktoś miałby jakiś pomysł jak się rozreklamować z taką ideą wśród wydawnictw prosimy o informację. Jesli ktoś zna takie wydawnictwo wyślijcie link do naszej rozmowy.
              • pisam Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 26.10.11, 21:55
                To wszystko nie jest takie proste jak się wydaje. Przede wszystkim, hurt także kosztuje. Strona nie załatwia całej sprawy, bo wysyłka książek - a jak któraś z księgarń zamówi 1 egz, to co zrobicie?
                Odmówicie , to następnym razem nawet nie zajrzy.
                Skupicie ileś tytułów w jednym miejscu? Wynajęcie, wysyłka także kosztuje plus pracownik, bo ktoś się musi tym zająć.
                A teraz zdanie co do małych księgarń. Owszem one jeszcze są, ale w większości i tak mają dość pracy a wy im jeszcze proponujecie dodatkową robotę z tysiącem wydawców? Naprawdę sądzicie, że się na to skuszą? Może jeden, dwóch na tysiąc.
                Najważniejsza jest reklama, reklama i jeszcze raz reklama.
                Aby wszystko było jasne od samego początku zrezygnowałem ze sprzedaży swoich książek w EMPiK-u i Matrasie. Z pierwszym bo nie odpowiadają mi ich warunki, a na początku coś im sprzedawałem choć bardziej na moich warunkach niż na ich. Z tym drugim bo dla mnie nie jest wiarygodny i jedyną możliwość jaką widzę z ich strony, to zakup za gotówkę. Prowadzę tzw. wydawnictwo jednego autora - czyli siebie i jakoś sobie radzę, choć oczywiście nie jestem zadowolony.
                Ale chętnie obserwuję jak działają inni i jakie mają pomysły.
                www.wladyslaw-zdanowicz.pl
                • rafal-27 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 27.10.11, 11:20
                  Wie, że hurt kosztuje, ale to jak pisałem śpiew przyszłości. W Hiszpanii podobno funkcjonuje taka hurtownia małych wydawnictw i działa świetnie. Mogłaby być to fundacja, która działa bezprofitowo. Mając 20% zysku, który przeznacza się wyłącznie na działalność można wiele.
                  Jeśli chodzi o korzyści z samego stowarzyszenia to chodzi o czystą reprezentację i działanie wspólne. Nikt mi nie powie, że w pojedynkę jest lepiej coś załatwiać. Pan nie dostarcza do Mpiku bo daje złe warunki. Ja współpracowałem przez 20 lat, a teraz Mpik przestał ode mnie brać cokolwiek bez powodu (przynajmniej dla mnie bez powodu). Ja i Pan nie mamy nic do stracenia, może być tylko lepiej. Może warto coś wspólnie zrobić. Przyglądać się można do końca życia. Możemy tu pisać nie o tym czy warto coś zrobić tylko o tym co należy zrobić. Ten sam czas, a inne efekty.
                  Czytałem ostatnio o stowarzyszeniu Slow Food, które powstało z inicjatywy włoskiego architekta. Jest to jak nazwa wskazuje przeciwieństwo Fast Foodów. Stowarzyszenie to promuje małe wytwórnie tradycyjnej żywności i działa już na całym świecie, również w Polsce.
                  Idea zmian na lepsze w dziedzinie kultury może spotkać się ze wsparciem z różnych środowisk. Przecież dotyczyć to będzie nie tylko wydawców, ale i twórców i samych czytelników. Wiemy dobrze jaką wartość ma wydawnictwo autorskie. Niejednokrotnie wydajemy książki tylko dla własnej przyjemności bez pewności zysku zupełnie inaczej niż duże wydawnictwa.
                  Jeśli chodzi o stronę nie myślę o na razie o sprzedaży wysyłkowej, ale bardziej o portalu wspólnotowym z bazą informacji w naszej dziedzinie np.: kontakty do tłumaczy, drukarń, banków zdjęć korektorów, autorów np zdjęć, grafik, tekstów itp. Miejsce gdzie mogą pokazywać swoje propozycje wydawnicze autorzy, którzy np. wolą coś co stworzyli wydać w małym wydawnictwie mogą pokazać swoje prace, lub dać choćby link do nich. Są poza dużymi miastami ludzie, którzy tworzą takie rzeczy i nie wiedzą gdzie mogą się z tym udać.
                  Można razem jeździć na targi i na pewno wiele różnych sfer,m które można wspierać razem.
                  • jam-ci-to Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 01.12.11, 19:37
                    Rafał, wszystko co proponujesz jest bardzo fajne, ale... Napisałem to w sąsiednim wątku, powtórzę i tu: wygląda mi na to, że do narzekania chętnych jest może i sporo, do zrobienia czegoś konkretnego już nie. Wniosek ten wysnuwam na podstawie bardzo mizernego zainteresowania wśród małych wydawców pewnym tworem, który staram się stworzyć na jednym z serwisów społecznościowych. Unia Małych Wydawców (! - a to niespodzianka :-) to ma być forum dyskusyjne, miejsce wymiany informacji i przemyśleń, a w przyszłości (tak to sobie raiłem) być może punkt wyjścia do poważniejszych wspólnych działań. Ty proponujesz od razu stowarzyszenie, ze stroną internetową, sklepem, wspólną reklamą i takimż udziałem w targach. Myślisz, że będą chętni? Ja wątpię, bo do o wiele mniej skomplikowanej (organizacyjnie i finansowo), niezobowiązującej wymiany idei i informacji zbyt wielu chętnych nie widzę. Może to apatia i narzekalstwo, może brak wiary w sens robienia czegokolwiek ("bo duzi i tak z nami wygrają"), a może obawa o to, że wspólne działanie wzmocni innych małych wydawców moim kosztem, więc lepiej dalej pchać ten wózek samodzielnie.
                    • nomina Kto śpi, ten śpi ;) 01.12.11, 23:22
                      Chłopaki, na dniach ruszamy z AD (trochę nam ta zima wydawców popsuła szyki, myśmy mieli ruszyć najpierw z moim EKC-em, książką Qui pro quo i płytą do niej, a system alternatywnej dystrybucji dla wydawców dać wiosną, ale trzeba kuć żelazo, póki gorące), za ok. 2 tygodnie mamy w Warszawie taki miły bankiecik z konferencją prasową dot. prezentacji systemu - chętni proszeni są o zgłaszanie do 7.12 (liczba miejsc mocno ograniczona).
                    • rafal-27 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 02.12.11, 10:55
                      Jednak wieżę w ludzi. Ja sam mam pozytywne intencje. Nic nie chcę na tym zyskać oprócz możliwości uczciwego sprzedawania moich produktów. Uważam, że konkurencja jest bardzo potrzebna i nigdy nie stroniłem od kontaktów z innymi wydawcami, nawet z tymi którzy robią to samo. Uważałem zawsze, ze jeśli moje książki sprzedają się gorzej od innych to jest to moja wina. Uważam, że jest sporo ludzi tak myślących i na nich można właśnie liczyć.
                      Widzę, że kotoś na forum coś zaczyna. Mam nadzieję, że będzie to właśnioe takie bezinteresownie. Tego tym osobom życze i jesli tak będzię chętnie pomogę.
                      Jeśli chodzi o formę działania jest nieważna. Ważne aby zacząć robić cokolwiek razem.
                      Pozdrawiam
                      • nomina Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 02.12.11, 23:13
                        Eeee... bo ja wiem, czy tak bezinteresownie? Koszty są, wiadomo, mnie grono współpracowników z "listy szaleńców" pracuje ponad rok za darmo, muszę im wreszcie procenty wypłacić. Koderom wreszcie dać kawałek pieniążka, bo już komputery zarżnęli :). I tak dalej. Ale spoko, ja nie hurtownia.

                        Poza tym branża wydawnicza jest specyficzna - nie ma de facto konkurencji, bo nigdy 2 podmioty w jednym czasie nie sprzedają tego samego tytułu. Spożywczaki mają gorzej. A że się wyrzynamy? To dlatego, że zamiast skupić się na działaniach promujących czytelnictwo, wydawcy skupili się na haraczach, doprowadzając kupno książki do nieopłacalności.
    • szczeciniankawpoznaniu Bukinistyczny offtop. 27.10.11, 11:57
      Wiem, że to może offtop, ale od kilkunastu miesięcy jestem grzeczną i bierną obserwatorką forum. Długo chciałam o czymś napisać, ale nie wiedziałam, w którym wątku. Piszę więc tu, bo moje myśli już nie dają rady wysiedzieć na miejscu. Mieszkam na co dzień w Berlinie, często bywam w rodzinnym mieście, dlatego książek nie zamawiam zazwyczaj w księgarniach internetowych tylko chodzę do księgarń ze swoją siedzibą i przyznam, że zanim zaczęłam czytać to forum było mi obojętne, w której kupuję. Od kilku miesięcy ja i jak i cała moja rodzina uprawiamy czynny bojkot Empiku, bo nie podoba mi się jak traktują czytelników, hurtowników, wydawców, autorów... Wybrałam się więc do jednej z nielicznych już niesieciowych księgarni, bo chciałam zakupić "Chmurlandię" J. Bator. Książka ostatnio komentowana, do Nike nominowana. Księgarnia powszechnie uznana za tą "walczącą" z Empikopodobnymi tworami, słynącą z półek pełnych nietuzinkowych pozycji. I co? Pani w księgarni powiedziała mi tak: "A ja nawet nie słyszałam o takiej książce... Nie, nic takiego nie mieliśmy." O CO CHODZI?! Ja się pytam. Dla mnie osobiście to był dramat, bo cały mój bojkot mogłam schować do kieszeni. Skoro księgarnie niesieciowe nie proponują swoim klientom podstawowego minimum, a oprócz tego jeszcze czegoś "ekstra" to chyba jesteśmy w kropce.
      Piszę o tym Berlinie nie bez powodu. Tu jest mnóstwo małych księgarń, małych antykwariatów, bukinistów z zamiłowania. Jest sprzyjająca atmosfera, ale nie wiem z czego dokładnie to wynika. Może z niższych opłat? Może z większej ilości klientów (chociaż tłumów tam nie widuję)? Nie wiem...

      PS. Mama zasugerowała, żebym podjechała na ryneczek. I rzeczywiście. W małym metalowym pawilonie Pani wiedziała co to Chmurlandia, ba! Nawet miała ją na półce.
      • pisam Re: Bukinistyczny offtop. 27.10.11, 13:04
        Odpiszę Ci w ten sposób. Po pierwsze trafiłaś nie na księgarza ale panią która pracuje w księgarni - może z tego powodu, że nigdzie indziej nie szukała pracy, a może szef chciał kogoś kto ma sprzedawać a nie czytać i dyskutować z czytelnikami. Trudno to zrozumieć, bo w takiej sytuacji na jej miejscu od razu poleciałbym do komputera, sprawdził czy taki Autor coś wydał, czy książka jest w hurtowni i na kiedy mogę ją mieć. Po czy przeprosił grzecznie, że akurat nie mamy interesującej Panią pozycji, ale jeśli Pani zechcę to ściągnę ją na jutro-pojutrze i będzie czekała odłożona na półce. Lub osobiście do niej zadzwonię i poinformuję, że książka już jest.
        Tak to powinno wyglądać, a dlaczego nie wyglądało to już pytanie do pani sprzedającej...
        Ja nie lubię EMPiK-u nie tylko z powodów które podałaś w swoim poście ale także dlatego, że tam przeważnie nie ma księgarza - a są panie sprzedające. Onegdaj gdy EMPiK sprzedawał jedną z moich książek, to została ona ustawiona w dziale "Religia" bo w tytule miała "Misjonarze... " a tak naprawdę opisywała polską misję wojskową w Iraku z dość mocnym wojskowym słownictwem, co dowodzi, że ktoś w ogóle nie spojrzał na okładkę, a jak spojrzał to nie otworzyła mu się żadna klapka w miejscu gdzie przeważnie znajduje się mózg. Aby wszystko stało się jasne, sytuacja wydarzyła się w Krakowie - więc mieście kultury :-)
        • nomina Re: Bukinistyczny offtop. 27.10.11, 15:43
          Pisam, w dziale Religia...? Ale mi poprawiłeś humor :D!
          • pisam Re: Bukinistyczny offtop. 27.10.11, 19:21
            Napisał mi o tym czytelnik, który na wieść, że dany EMPiK w Krakowie ma ją na stanie uparł się, że ją znajdzie i kupi. Znalazł w dziale książek religijnych... też sobie poprawił humor :-) Tak samo jak ja...
      • rafal-27 Re: Bukinistyczny offtop. 27.10.11, 13:17
        Ja mam własny sklep internetowy z cenami detalicznymi, aby nie draźnic hurtownie. Sprzedaje żadko, ale opłaca mi się wysyłać kurierem nawet do księgarń. Jeśli taka hurtownia małych firm byłaby bezprofitowa mogłaby przekazywać informację o zamówionej książce do wydawcy, a ten mógłby nawet 1 książkę wysłać do księgarni ( mała ksiązka to 3,75 zł).
        Można na poczatku złałożyć tylko sklep internetowy, który jest tani i z niego wysyłać zamówionme ksiązki do księgarń lub bezpośrednio do klientó, ale byłaoby tam wszystko bo każdy wydawca dbał by o to sam.
        • akk96 Re: Bukinistyczny offtop. 27.10.11, 21:15
          A pytanie takie: jak będzie Pan /inicjatywa zanęcać autorów? Jeżeli ktoś , jakiś autor, miałby np mega wypas- to jaki nakład, jaka promocja, jaka dystrybucja? Pytam, bo jeśli ktoś planowałby np srzedac ponad 10000 nakładu, to co z nim?
      • romano112 Re: Bukinistyczny offtop. 29.11.11, 21:00
        > Piszę o tym Berlinie nie bez powodu. Tu jest mnóstwo małych księgarń, małych an
        > tykwariatów, bukinistów z zamiłowania. Jest sprzyjająca atmosfera, ale nie wiem
        > z czego dokładnie to wynika. Może z niższych opłat?

        No to ja ci powiem z czego. Po pierwsze - Niemcy czytają więcej niż Polacy, co oznacza że są narodem bardziej cywilizowanym od naszego (mówię to z prawdziwym smutkiem, bo Niemców jako narodu generalnie nie znoszę). Po drugie - Berlin jest miastem od twojego Szczecina większym jakieś lekko 10 razy (jest też stolicą kraju co najmniej dwukrotnie większego niż Polska, a biorąc po uwagę cały niemiecki obszar językowy będzie tego 3 razy, to zaś z kolei jest już proporcja zbliżona do tej dzielącej Polskę od Rosji). Po trzecie - to co nazywasz opłatami też pewnie odgrywa swoją rolę, prosto mówiąc myślę że w Niemczech jest mniej różnego typu i różnej proweniencji pośredników.
      • kasica_k Re: Bukinistyczny offtop. 30.11.11, 01:54
        W kwestii formalnej - ta książka ma tytuł "Chmurdalia", nie "Chmurlandia". Oczywiście prawdziwy księgarz i tak powinien zgadnąć, o jaką książkę chodzi :)
        • szczeciniankawpoznaniu Re: Bukinistyczny offtop. 13.12.11, 16:45
          Dziękuję! Czeski błąd. Mam wrażenie, że się oddalam od polskiego... Za mało czytam i piszę.
    • jam-ci-to Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 13.12.11, 11:59
      Rafał, tak z ciekawości: czy dobrze rozumiem z Twoich wypowiedzi, że jesteś (małym?) wydawcą?
      • rafal-27 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 14.12.11, 21:23
        Miło mi że uważasz, że jest inaczej. Jestem wydawcą jednoosobowym - czyli wszystko robię sam i uważam się za małego wydawcę. Zresztą jestem chyba tak traktowany. Niektóre duże hurtownie zastosowały do mały wydawców przyjmowanie towaru fakturowe z płatnością na 5 lub 6 miesięcy. Mnie to również spotkało. Podobno duzi rozliczają się na WZ. Zresztą jaka różnica, masz kolego chyba ciągoty rodem z 4 RP. Jakby mali i duzi chcieli tworzyć wspólną politykę wobec rynku byłoby zupełnie inaczej. Więcej zaufania wobec ludzi, ale rozumiem że czasem własna osobowość na to nie pozwala.
        • pisam Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 14.12.11, 22:07
          Tafał, to nie jest tak z tymi 5 -6 miesiącami. Jestem tak samo jak ty jednoosobowym wydawnictwem jednego autora - czyli siebie ( www.wladyslaw-zdanowicz.pl). Ale wszystko zależy jaką umowę podpiszesz z hurtowniami. Ja osobiście dostarczam im towar na MW lub WZ jak wolisz, ale zasadą jest rozliczanie ze sprzedaży co miesiąc i termin płatności 2 tygodnie od momentu wysłania do nich faktury VAT.
          Notabene to ja się nie zgodziłem aby moje książki były w EMPiK-u i Matrasie na ich zasadach i jeśli chcą mnie u siebie mieć, to muszą się zgodzić na ogólne warunki sprzedaży. Mnie akurat nie zależy aby być w wyżej wymienionych salonach (pierwszy ma warunki nie do przyjęcia przeze mnie, drugi jest dla mnie niewiarygodny). Mogę sobie na to pozwolić, bo to ja jestem właścicielem swoich książek i nie muszę się zgadzać na ich warunki. Amen.
          ps. Ja osobiście nie narzekam, zawsze zarabiam więcej od innych i nie mam opóźnień w płatnościach.
          • rafal-27 Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 14.12.11, 22:18
            Wspaniale jeśli masz takie książki, które idą poza sieciami i jesteś w stanie się z tego utrzymać. Mnie został Olesiejuk, który przyznaje zachowuje się dość przyzwoicie oraz trzy hurtownie w innych miastach, ale często płacą po roku. Mam jeszcze sprzedaż stelażową w Warszawie i Krakowie, która mnie ratuje i to wszystko. A jeden z forumowiczów uznał mnie przed chwilą za dużego wydawcę. Sprzdaję głównie książki z lat poprzednich, które przeceniam i chyba dlatego się sprzedają. Jakoś jeszce ciągnę, ale nie wiem jak długo. Każdy ma inną sytuację, ale myślę, że jest wielu wydawców, którzy nie radzą sobie z tą sytuacją. Jest patologią, że nie możesz sprzedawać swoich książek wszędzie tam gdzie dotrze klient. Jest to absolutne ograniczenie rynku i praw obywatelskich. Powtarzam działajmy razem.
        • jam-ci-to Re: Wydawcy obudzcie się.!!!! 21.12.11, 22:53
          rafal-27 napisał:
          > Miło mi że uważasz, że jest inaczej. (...)
          > masz kolego chyba ciągoty rodem z 4 RP. (...)
          > Więcej zaufania wobec ludzi, ale rozumiem że czasem własna osobowość na to nie pozwala.
          (...)
          > A jeden z forumowiczów uznał mnie przed chwilą za dużego wydawcę.

          To wszystko jest reakcja na moje pytanie, które pozwolę sobie zacytować: "Rafał, tak z ciekawości: czy dobrze rozumiem z Twoich wypowiedzi, że jesteś (małym?) wydawcą?" Cóż, Twoja logika jest tak odmienna od mojej, że jestem bezbronny i nie jestem w stanie napisać żadnego komentarza. A także straciłem chęć poinformowania, do czego to pytanie miało być wstępem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka