Dodaj do ulubionych

tłumaczu, poznaj swoje prawa! :)

30.01.13, 09:46
Znajomość prawa autorskiego oraz zasad zawierania umów podstawą skutecznych negocjacji! ;)
Takie szkolenie z prawnikiem naprawdę otwiera oczy. Polecam jak najbardziej serio, zamiast jojczenia, że się nie da i nas zjedzą:

www.stl.org.pl/wydarzenia/2013/02/23/szkolenie-z-prawa-autorskiego-dla-tlumaczy/
Obserwuj wątek
    • blueberry33 Re: tłumaczu, poznaj swoje prawa! :) 30.01.13, 10:13
      Cóż, pójść na takie szkolenie można, bo Joasia Hetman to absolutnie numer jeden w Polsce (a kto wie, czy także nie w UE) jeśli chodzi o te sprawy, osoba mądra, superkompetentna i wszechwiedząca, ale... ale rynek jest rynkiem i każdy polski wydawca będzie wolał korzystać z usług tłumacza uległego i godzącego się na wszystko, niż takiego, który będzie powoływać się na jakieś przepisy i ustawy i z którym mogą być potem problemy. I ów wydawca będzie miał w czym wybierać, bo na miejsce takiego mędrka będzie miał pięćdziesięciu innych, z dużym i wartościowym dorobkiem, a każdy z tych 50 bez żadnych skrupułów gotów będzie zastąpić tego pierwszego kandydata. I to za dużo mniejsze pieniądze. Skutki wycofania się Weltbildu z Polski już widać, tłumacze skłonni są akceptować każde warunki, a pewnie i autorzy to samo. Tak że "żadnych złudzeń, panowie".
      • kurakulturalna Re: tłumaczu, poznaj swoje prawa! :) 30.01.13, 11:13
        Cóż, mogę się tylko powołać na doświadczenie własne i znajomych tłumaczy, z którymi jakiś czas temu wybraliśmy się zbiorowo po poradę i oświecenie do zupełnie innego prawnika.
        Efekty (dla naszej grupki):
        -skuteczne wezwanie do zapłaty
        -wygrany proces
        -odzyskana od wydawcy spora kasa za przekład wznowiony, mimo że minął czas licencji, a wydawca nie zawarł nowej umowy, bo w ogóle uważał, że przekład powstał w ramach zakresu obowiązków (?!) (bo tłumacz pracował wtedy na etacie w wydawnictwie)
        -wiele wynegocjowanych skutecznie umów, w efekcie może nadal nie idealnych, ale znacznie korzystniejszych niż proponowane pierwotnie przez wydawcę. I nie chodzi tu tylko o stawki.

        Żadne z nas nie straciło swoich zleceniodawców. Zniknięcie Świata Książki boli nas, ale nie tak bardzo. Negocjujemy dalej :)
        • pisam Re: tłumaczu, poznaj swoje prawa! :) 30.01.13, 12:32
          Całkowicie się podpisuję pod linkiem "kurakulturalna" choć jestem Autorem a nie tłumaczem. Znajomość prawa autorskiego jest niezbędna nie tylko przez tłumaczy ale także przez Autorów, a na dzień dzisiejszy jeśli około 1/2 zdaje sobie sprawę o swoich prawach to wszystko. Nie chodzi nawet aby je bezwzględnie respektować, ale o to aby wiedzieć co powinno być wpisane w umowie aby pracodawca cię nie "wycyckał". Dlatego jeśli ktoś może, niech poszerza swoją wiedzę i aż żal, że te szkolenia zazwyczaj są na drugim końcu Polski.
      • hajota Re: tłumaczu, poznaj swoje prawa! :) 30.01.13, 13:05
        Nie wiem, jakie warunki akceptują inni tłumacze po wycofaniu się Weltbildu, ja właśnie dostałam wyższą stawkę za przekład wstępu do wznawianej książki i ... zaakceptowałam.
    • blueberry33 Re: tłumaczu, poznaj swoje prawa! :) 30.01.13, 13:29
      Ależ oczywiście, prawo powinno się znać. Tyle tylko, że tak samo jak na tym forum funkcjonowała niegdyś czara lista wydawców, tak ja mam teraz przed sobą na stole czarną listę tłumaczy, która krąży w środowisku wydawców. Bo gdy raz tłumacz ujawni swoje malkontenctwo w sposób kłopotliwy dla wydawcy, to choćby nawet miał rację w sensie prawnym, choćby walczył o swoje - zwłaszcza chodzi o kasę - to w tymże środowisku wydawców natychmiast rozchodzi się informacja, że gość "jest problemowy" i nikt już nigdy u niego niczego nie zamówi. A jeśli zacznie się przy tym powoływać na przepisy, paragrafy i ustawy, to w zasadzie eliminuje go to na stałe z rynku, a na jego miejsce - zwłaszcza w obecnych warunkach - natychmiast znajduje się kilkudziesięciu innych, godzących się na każde, nawet najbardziej zbójeckie, warunki. Kilku osób z tej listy naprawdę mi żal, bo to są najwyższej klasy tłumacze, ale od lat nieobecni właśnie z powodów, o których powyżej. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni założyć swojej oficyny i tam wydawać, ale takie rozwiązanie to u nas oczywiście mrzonki, bo wiadomo, że na to trzeba mieć bardzo dużą kasę. Tak że raz jeszcze - "żadnych złudzeń, panowie".
      • pisam Maruda 30.01.13, 14:41
        Blueberry - takim malkontentem i marudą w świecie Autorskim jest choćby ja. I nie tylko z tego powodu, że się czegoś czepiam, ale także z faktu, że mam odwagę mówić o tym co mi się nie podoba. Powiem tylko, że radzę sobie bez tych wielkich hurtowni i pseudo sieci, choć zapewne gdybym był spolegliwy i cichy sprzedawałbym więcej i ktoś by o moich książkach wspomniał w mediach.
        No pohubel im, może przyjdzie jeszcze taka chwila że będę im mógł pokazać jeszcze raz gest Kozakiewicza ;-)
      • nobullshit Re: tłumaczu, poznaj swoje prawa! :) 30.01.13, 15:15
        blueberry33 napisał(a):
        > Ależ oczywiście, prawo powinno się znać.
        I o tym jest ten wątek. :)
        W jakim stopniu i w jaki sposób tę znajomość wykorzystamy, zależy od nas. Może nie zawsze uda nam się wynegocjować lepsze warunki, ale przynajmniej nie będziemy musieli lecieć z każdą umową do prawnika, żeby zrozumieć, co jest w niej napisane.

        "Czarna lista tłumaczy?" Ciekawe, czy na niej jestem. :) Dwa razy procesowałam się z wydawcami i przynajmniej o jednej z tych spraw "środowisko" powinno wiedzieć, a jakoś zlecenia mam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka