Dodaj do ulubionych

DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?!

04.02.14, 16:49
Czy to możliwe? Autorka nie wydaje się zbyt popularna, tymczasem wydawnictwo, też raczej znane z publikowania za pieniądze autorów niż z książek na szczytach list przebojów, decyduje się zapłacić jej więcej niż kiedyś Pilchowi zapłacił Świat Książki!
Chodzi o to: rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/pracowite-piec-lat-pisarki_37052.html
Prawda czy pijarowa zagrywka, jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 04.02.14, 18:37
      Myślę, że prawda. Lingas w NR wydaje bez samofinansowania i jest ich złotonośną kurą, nie dziwię się, że w nią inwestują.
      Aga, gratulacje!
      • pisam Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 04.02.14, 20:07
        Nie wszystko jest prawdą...
        • misia1245 Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 05.02.14, 18:32
          A co jest nieprawdą?:)
    • monika10000000000 Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 05.02.14, 20:06
      Kontrakt z tą grafomanką? :O
    • pisam Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 05.02.14, 21:40
      Nie zgadzam się z poprzedzającym stwierdzeniem. Pisze, ma swoje grono czytelników, więc nie należy nikogo obrażać, może ktoś ją lubić, lub nie, doceniać jej pisarstwo lub wprost przeciwnie, ale takie oceny są subiektywne i jeżeli ktoś je wyraża, powinien się pod tym podpisać z imienia i nazwiska, a nie ukrywać się pod nickiem.
      Może niezbyt dokładnie się wypowiedziałem w swojej powyższej ocenie, że to nie jest prawdą. Ta sprawa jest bardziej skomplikowana, ale ogólnie wydaje mi się na działanie PR, niż na rzeczywiste działanie. Wracając do rzeczy, wspomniany wcześniej Pilch, przechodził z jednej znanej firmy do drugiej, przy czym otrzymał 200 tys. zł. zaliczki za napisanie 5 książek w przeciągu 5 lat, co daje 40 tys, zł. za jedną (notabene nie wiem jak inni, ale dla mnie żadna z nich nie była znacząca). Tutaj mamy przypadek 16 książek, czyli średnia wychodzi ~ 13 tys. zł. a i wydawnictwo niczym wielkim nie może się pochwalić, a Agnieszka jest prawdę mówiąc ich jedyną znaną twarzą. Nie znam umowy, ale nie sądzę aby taka kwota była wypłacona jednorazowo, poza tym... nie ma możliwości w takim okresie czasu napisać 16 podobnej klasy dobrych książek (4 książki w ciągu roku). Gdy nie daj Boże, jedna z nich okaże się pomyłką, to będzie rzutowało na sprzedaż pozostałych, więc może się skończyć, że Autor nie otrzyma nic więcej, jeśli wydawca nie wpadnie w kłopoty - a o te na rynku wydawniczym szczególnie teraz nie jest trudno, tym bardziej, że ostatnie dane mówią o sprzedaży książek tego rodzaju w granicach 1,2 - 2 tys. podstawowego nakładu. Przy takich nakładach sukces jest więcej niż problematyczny... Ale obym się mylił...
      • isa1001 Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 06.02.14, 21:15
        Po pierwsze - nie znając treści umowy z wydawnictwem nie podniecałabym się aż tak bardzo tą kwotą. Nie wiemy przecież, jakimi warunkami obwarowano jej wypłatę i jak zabezpieczyło się wydawnictwo na wypadek, gdyby książki nie powstały albo były kiepskie. Po drugie - nigdy nie podjęłabym się napisania 4 książek w ciągu roku i to przez kilka lat z rzędu. Trzy miesiące na powieść to makabra. Bez świąt, wakacji, chorób, bo inaczej autorka się przecież nie wyrobi. A po drodze powinna jeszcze dojść praca nad książką czyli korekty autorskie. Zdarzało mi się już pisać powieść w 3 miesiące, ale pisałam praktycznie non stop. A potem padałam jak nieżywa i przez kilka tygodni musiałam dochodzić do siebie. Na pewno nie byłabym w stanie skończyć jednej historii we wtorek a w środę przejść do kolejnej.
        • pisam PR i nic więcej pewnego. 06.02.14, 21:47
          Dodam, że aby wydawca wyszedł na swoje musi sprzedać każdy tom w nakładzie ~ 5 tys, a żeby autorka coś zarobiła dodatkowo to nawet 8 tys. Przy dzisiejszej sprzedaży jest to niemożliwe, tym bardziej, że jedna gorsza książka pociągnie wszystko w dół. I tak jak Isa napisała nie ma możliwości utrzymania poziomu przy takim tempie...
          • isa1001 Re: PR i nic więcej pewnego. 06.02.14, 22:20
            Poziom? Ja nie widzę możliwości, żeby jednak osoba to wszystko napisała. Chyba, że wydawnictwo wykombinowało, że pisać będą ghostwriterzy.
            • isa1001 Re: PR i nic więcej pewnego. 06.02.14, 22:24
              Miało być "jedna osoba". :)
            • autor.autorka Re: PR i nic więcej pewnego. 07.02.14, 00:48
              Jeśli książka ma ok. 300 stron, to jest możliwym napisanie 100 stron miesięcznie (zwłaszcza powieści na poziomie prezentowanym przez autorkę, która dostała tę zaliczkę). Myślę, że czytelników tej literatury bardziej interesuje powtarzalność pewnych schematów i typ bohaterów, niż artyzm. Mimo wszystko jednak tempo ostre, a jeśli wziąć pod uwagę długość obowiązywania umowy, chore...
              • szpikota Re: PR i nic więcej pewnego. 07.02.14, 07:50
                A tam, spójrzcie na taką Barbarę Cartland. W 1983 roku napisała 23 powieści. Od tej pory do niej należy światowy rekord Guinnessa za największą liczbę książek napisanych w jednym roku, więc te 4 rocznie to jeszcze daleko do jego pobicia.
                • zona_mi Re: PR i nic więcej pewnego. 07.02.14, 12:50
                  A może Lingas ma w szufladzie dziesięć powieści, które tylko trochę dopracuje, resztę spokojnie napisze i już? Nie wiadomo :)
      • monika10000000000 Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 07.02.14, 13:04
        ...podobnej klasy (!) dobrych (!) książek...
        Hmm, czy my mówimy oby o tej samej pisarce? Że się posłużę fragmentem jednej z książek Łoniewskiej:
        "Jeszcze przez krótką chwilę wpatrywał się w dziewczynę, jednak zaraz poderwał ją z ławki i przytulił gwałtownie do siebie. Pogładził jej twarz, delikatnie przesunął kciukiem wzdłuż linii szczęki i pochylił głowę, zatrzymując się tuż przed jej lekko otwartymi ustami. Czuła jego gorący oddech i zadrżała w oczekiwaniu na tego, co miało nadejść. Przymknęła oczy i objęła jego kark dłońmi, gładząc go po włosach. Przywarł do niej, jeszcze bardziej, już nieco mocniej gładząc jej plecy i zatrzymując dłoń na granicy pośladków. Przechylił głowę jeszcze mocniej i dotknął gorącymi wargami jej ust, w tak słodko zniewalający sposób, że lekko jęknęła, przywierając do niego całym ciałem. Wtedy wpadł w szaleństwo pożądania i już bez żadnych zahamowań całował ją mocno i głęboko, jedną ręką mocno obejmując jej pośladki, a drugą błądząc pod bluzką w poszukiwaniu kawałka jej nagiej skóry."
        A teraz powtórz to coś o klasie i dobrych książkach i podpisz się swoim nazwiskiem ;)

        A tak serio, podobanie albo niepodobanie nie ma tutaj nic do rzeczy. Kiedy kupuję książkę, to chciałabym, aby spełniła podstawowe warunki, otóż była napisana językiem na poziomie co najmniej drukowalnym. Jeżeli coś jest poniżej tego podstawowego poziomu, to obrażona zostaję ja, jako czytelnik :) Dopiero po spełnieniu tego warunku można mówić o książce dobrej, złej, podoba się, nie podoba się itd. itp. Poza tym, o co chodzi z tymi 4 książkami rocznie? Że się nie da? Da się, są autorzy, którzy napisali w życiu 500 pozycji, są tacy, którzy napisali książkę w tydzień -
        • przystanek_tramwajowy Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 07.02.14, 14:16
          Przeczytałam zalinkowany fragment i szczęka mi opadła. Wierzę, że są ludzie, którzy to czytają, ale chyba żyją na innej planecie, bo ja ich nie spotkałam. I bardzo się z tego cieszę. Amen.

          ---
          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • kazze Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 07.02.14, 15:35
          Sukces Greya świadczy o tym, że panie potrzebują takich książek. Autorka jest inteligentna, więc idzie dobrym tropem. Chyba nie powiesz, że lepiej być ambitną i... biedną? :)
          A czasy, kiedy wydawnictwa dbały o renomę już dawno minęły. Dzisiaj nie liczy się jakość, ale kasa, nawet jeśli wiąże się to ze świadomym ogłupianiem ludzi. A co powiesz na Klątwy tygrysa i Michalak w Znaku? Na Grocholę w Wyd. Literackim?
          • przystanek_tramwajowy Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 07.02.14, 17:05
            Przepraszam, ale za porównanie pani Grocholi do autorki, o której ten wątek traktuje, pani Grochola mogłaby cię podać do sądu. To nie ta liga. Co do pani Michalak - zgoda - poziom porównywalny. Jednakowoż ja wolę zarabiać na książkach, których nie muszę się wstydzić. Wiem, wiem... Pani Lingas-Łoniewska nie wstydzi się swojej twórczości. Ale ja bym się wstydziła.
          • monika10000000000 Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 07.02.14, 23:06
            No potrzebują, każdy ma prawo do lektur, jakie lubi. Tylko skąd zgoda, żeby to było takie nędzne? Nie rozumiem tych ludzi, płacę za książkę i chcę, żeby była dobra, a przynajmniej miała ten pewien poziom. To już nie można pisać scen erotycznych z klasą?

            "Przyszła do niego nad ranem.
            Weszła bardzo ostrożnie, cicho, stąpając bezszelestnie, płynąc przez komnatę jak widmo, jak zjawa, a jedyny dźwięk, jaki towarzyszył jej ruchom, wydawała opończa, ocierająca się o nagą skórę. A jednak ten właśnie nikły, ledwie słyszalny szelest zbudził wiedźmina, a może tylko wyrwał z półsnu, w którym kołysał się monotonnie, jak gdyby w bezdennej toni, zawieszony pomiędzy dnem a powierzchnią spokojnego morza, pośród falujących leciutko pasemek morszczynu.
            Nie poruszył się, nie drgnął nawet. Dziewczyna przyfrunęła bliżej, zrzuciła opończę, powoli, z
            wahaniem oparła zgięte kolano o krawędź łoża. Obserwował ją spod opuszczonych rzęs,
            nadal nie zdradzając, że nie śpi. Dziewczyna ostrożnie wspięła się na posłanie, na niego,
            obejmując go udami. Wsparta na wyprężonych ramionach musnęła mu
            twarz włosami, które pachniały rumiankiem. Zdecydowana i jakby zniecierpliwiona pochyliła się, dotknęła koniuszkiem piersi jego powieki, policzka, ust. Uśmiechnął się, ujmując ją za ramiona, bardzo wolnym ruchem, ostrożnie, delikatnie. Wyprostowała się, uciekając jego palcom, promieniująca, podświetlona, zatarta swym blaskiem w mglistej jasności świtu. Poruszył się, ale stanowczym naciskiem obu dłoni zabroniła mu zmiany pozycji, lekkimi, ale zdecydowanymi ruchami bioder domagała się odpowiedzi.
            Odpowiedział."

            Można ;)

        • dlania Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 14.02.14, 22:53
          A co jak tak bulwersująco złego w tym fragmencie? Zwykły harlekin, ani lepszy, ani gorszy od innych.
          • monika10000000000 Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 16.02.14, 11:00
            Przecież masz odpowiedź powyżej napisaną.
            • dlania Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 17.02.14, 11:22
              Jaką? Że Sapkowski pisałby lepsze harlekiny niz autorka omawiana w wątku? Nie sądzę;-) To tak, jakbyś miała pretensje, że seriale brazylijskie nie są tak dobrze zagrabe jak House of Cards, żeby pozostać przy nowościach.
              Inny odbiorca, inny styl.
              • dlania zagrane 17.02.14, 11:23

              • monika10000000000 Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 17.02.14, 13:02
                Nie, taką, że jest to proza poniżej drukowalności (czytaj: styl tak pokraczny, że drzazgi w mózg wchodzą).
    • pisam Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 07.02.14, 08:27
      Szpikota - a w Hameryce boją murzynów =D Mówi ci to coś =D
      • pisam Pijar i tyle... 07.02.14, 08:28
        Miało być... biją... ale śpieszyłem się aby pobić rekord Guinnessa i stąd pomyłka =D
        • immanuela Re: Pijar i tyle... 08.02.14, 20:59
          booklips.pl/newsy/najlepiej-zarabiajacy-pisarz-swiata-james-patterson-wyjasnia-jak-dziala-jego-fabryka-bestsellerow/
          • pisam Re: Pijar i tyle... 08.02.14, 21:17
            Nic nie ujmując Agnieszce, ale Petterson i Zachód to zupełnie inny wymiar czasoprzestrzeni.
    • przystanek_tramwajowy Re: DWIEŚCIE tysięcy zaliczki?! 09.02.14, 23:42
      Powiem tak... Gdybym miała wydawnictwo, które żyje z tego, że autorzy płacą za wydawanie swoich książek, to chciałabym, aby tych autorów była jak najwięcej. A jak ich przyciągnąć? To proste! Pokazując pisarza, którzy dzięki mojej firmie osiągnął niewiarygodny sukces i przekonując każdego, kto się zgłosi, że z niego też mogę zrobić autora bestsellerów. Wystarczy, że na początek zainwestuje parę groszy w wydanie swojej pierwszej książki.

      -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka