chomskybornagain1 27.06.05, 17:05 Czy ktoś kiedyś współpracował z Prószyńskim i Spółką jako tłumacz lub autor? Jeśli tak to jak wrażenia? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
donatta Re: Próśzyński i Spółka 28.06.05, 10:54 Jako leksykograf, może być? Wrażenia bardzo pozytywne - są profesjonalni w każdym calu. Odpowiedz Link
chomskybornagain1 Re: Próśzyński i Spółka 29.06.05, 18:55 zaproponowali mi pewno konkretne tlumaczenie no i chcialbym wiedziec czego sie spodziewac jesliby przyjeli moja probke. czy sa wyplacalni na czas? czy nie kombinuja jak kon pod gore? itp Odpowiedz Link
donatta Re: Próśzyński i Spółka 29.06.05, 22:37 Są bardzo rzetelni jeśli chodzi o wypłaty, przynajmniej dla leksykografów :-) Jeżeli dają sobie czas na przelew do 10 danego miesiąca (na przykład), to zwykle najpóźniej 9 kasa jest na koncie. I to nie jednorazowy przypadek, ale ciąg takich wypłat, więc chyba mogę uogólnić :-) Odpowiedz Link
hajota Re: Próśzyński i Spółka 29.06.05, 23:17 Tłumaczyłam kiedyś jedną książkę, rzetelnie zapłacili w terminie (inna sprawa, że książka przeleżała potem w wydawnictwie coś z półtora roku, ale w końcu wydali), egzemplarze autorskie też dostarczyli. Odpowiedz Link
malwinka_usenet Re: Próśzyński i Spółka 01.07.05, 21:11 Mój mąż też dla nich coś tłumaczył, nie było problemów. Odpowiedz Link
yanga Re: Próśzyński i Spółka 12.07.05, 18:55 Zgłaszam się z opóźnieniem, bo mnie nie było. Współpracuję z Prószyńskim od lat, był okres pewnego kryzysu, ale teraz jest tak, jak pisze Donatta: kasa według umowy i punktualnie, stosunki bardzo miłe i mimo pewnych skoków w bok (spowodowanych chęcią przetłumaczenia konkretnej książki), zawsze wracam na łono. Żebyż tak jeszcze wydawali wszystko, co zlecili do tłumaczenia! Mimo wypłaty pełnego honorarium, każdego "półkownika" przeżywam bardzo boleśnie. Chyba każdy tłumacz to rozumie. Donatto, czyżbyś robiła dla nich jakiś słownik? Pytam, bo też jestem leksykografem (z wykształcenia i praktyki, chociaż to dawne dzieje). Kiedyś w P. proponowali mi pracę przy słowniku angielsko- polskim, ale odmówiłam, bo wzrok już nie ten, a poza tym teraz kręci mnie raczej literatura. Odpowiedz Link
donatta do Yangi 12.07.05, 21:08 Tak, jestem leksykografem, właśnie pracuję nad słownikiem dla Prószyńskiego, choć tłumaczeniem też się param. Sama nie wiem, co kręci mnie bardziej. Czasem też coś piszę, więc w sumie mam aż trzy nurty zawodowe do wyboru. I ten kusi, i ten nęci ... Chyba najlepiej, kiedy się przeplatają. Odpowiedz Link
international1 Re: Próśzyński i Spółka 26.07.05, 19:31 > Współpracuję z Prószyńskim od > lat, Powyzsze zacheca mnie do zwrocenia sie do Ciebie z nastepujacym pytaniem. Mam na ukonczeniu tlumaczenie tomu opowiadan z angielskiego. Chce wyslac emailem probke do Proszynskiego, ale nie wiem pod jaki adres byloby najlepiej: do info po prostu, do sekretarza redakcji, czy jeszcze do kogos innego? Redakcja literacka nie ma tam emailu. Odpowiedz Link
yanga Re: Próśzyński i Spółka 03.08.05, 22:40 Chcesz powiedzieć, że tłumaczyłeś (-aś) bez umowy, do szuflady? Najlepiej wyślij do sekretarza redakcji, który (a raczej "która") przekaże to szefowej. Znów mnie jakiś czas nie było, ale teraz już będę. W razie problemów zapraszam na priva. Odpowiedz Link