Dodaj do ulubionych

zyski i straty

15.07.07, 13:42
wątek zainspirowany czytaną przeze mnie książką o autorach książek w Anglii i
Ameryce. Ciekawa lektura, chociaż pisana stylem, który nie bardzo lubię. To
tzw styl gęsty:P
Jestem akurat w momencie, w którym angielskie wydawnictwo chce wydać książkę
młodej, 29 debiutantki. I zdziwiło mnie to, że oni jeszcze przed wydrukiem
książke zaoferowali jej honorarium ( nie wysokie, bo to debiut, ale jednak
honorarium- dla niej jak się okazuje szczyt bogactwa). Teraz wydawnictwo jest
w trakcie wyliczania tzw zysków i strat. Jeden z redaktorów mówi, że muszą
pokryć koszta okładki, papieru i druku... i po odliczeniu tego dopiero wtedy
będą wiedziec ile tak naprawdę zarobili.

Hm.. zastanawiam się jak to jest w Polsce. Skoro np wydanie 1 egz (koszt
druku, papieru, koszt okładki) wynosi np 1500 zł. To zobaczcie jakie
kolosalne sumy ponosi wydawnictwo, aby wypuścić na rynek np 100 000 egz? Co
mnie zaciekawiło. Inny bohater książki, którą czytam mówi: a tak się bałem,
aby nie wypuścili na rynek tylko 5 000 ezg książki. Gdyby tak się stało nic
byśmy kochanie nie zarobili. ( on jako autor też otrzymał honorarium, a
właściwie zapłatę za odkupienie książki. Zauważyłam, że tam sprzedaję się to,
co się napisało. Sprzedaje się za ustaloną pomiędzy autorem a wydawnictwem
cenę daną książke. A potem autor ma zyski od sprzedaży.)
A w Polsce jak jest? Też się sprzedaje książke? Wątpie. Pamiętam moją rozmowę
z pewną pisarką, która powiedziała mi, że jeszcze nic nie zarobiła za
książkę, którą napisała ( a to świetna książka, mam ją z autografem:P) bo
jeszcze się nie zwróciło wydawnictwo. Jak im sie zwróci wtedy ona dostanie
zapłatę. Czyli co? Dostanie dopiero zysk od sprzedazy? Bo chyba ona im nie
sprzedała ksiązki, nie ma honorarium jak to w Londynie i ameryce bywa..
No chyba, że ja to zle zrozumiałam. Ale robienie kasy i tematy z kasą mało
mnie interesują. Ale to akurat mnie zacikawiło. Ta droga do wydruku, koszta
dla autora, koszta i straty dla wydawnictwa..

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • donatta Re: zyski i straty 15.07.07, 20:54
      Jakie 1500 zł? Koszt druku to kilka zł.

      Co do honorariów autorskich, to często praktykuje się wypłatę zaliczek, które - w zależności od ustaleń umowy - obejmują jakąś tam liczbę sprzedanych egzemplarzy. Czyli przykładowo autor dostaje 5000 zł brutto i to pokrywa sprzedaż 2500 egzemplarzy, czyli np. połowę pierwszego nakładu. Jeżeli wydawnictwo sprzeda mniej niż 2500 egzemplarzy, to autor nie ujrzy więcej kasy. Każdy egzemplarz ponad to minimum oznacza przypływ gotówki dla autora.

      To oczywiście uproszczenie, nie liczy się ilością sprzedanych egzemplarzy, ale wartością sprzedaży - detalicznej lub z upustami dla hurtowni.

      Jeśli ktoś podpisuje niekorzystne dla siebie umowy - bez zaliczki, bez rozliczenia od pierwszego sprzedanego egzemplarza - to już tylko i wyłącznie jego problem.
      • cmokwyznanie Re: zyski i straty 16.07.07, 10:30
        donatta napisała:

        > Jakie 1500 zł? Koszt druku to kilka zł.

        Naprawdę? A kiedyś pewien wydawca z małego miasta wyliczał mi koszt wydruku
        małej książki. I jemu też wyszła duża suma....Nic nie wydrukowałam...popsuł nam
        trochę "zabawę", bo nawet w tej książke Olivii Goldsmith czytam, że wydawcy są
        określani mianem hien:P Pamiętam, jak nazywała ich tak, sama George Sange. Coś
        w tym musi być. Chcą zarobić i chyba podpijają ceny kilkakrtonie.

        >
        > Co do honorariów autorskich, to często praktykuje się wypłatę zaliczek,
        które -
        > w zależności od ustaleń umowy - obejmują jakąś tam liczbę sprzedanych egzempla
        > rzy. Czyli przykładowo autor dostaje 5000 zł brutto i to pokrywa sprzedaż
        2500
        > egzemplarzy, czyli np. połowę pierwszego nakładu. Jeżeli wydawnictwo sprzeda
        mn
        > iej niż 2500 egzemplarzy, to autor nie ujrzy więcej kasy. Każdy egzemplarz
        pona
        > d to minimum oznacza przypływ gotówki dla autora.

        Nigdy nie lubiłam ekonomii:P I mam to do dziś. Dobrze, że mate lubiłam, to
        wiem, co piszesz:P Ale swoją drogą łatwo oszukać humanistę, który jak coś piszę
        to dla siebie, a nie dla kasy i łatwo go nabić w bambuko, bo nie zna zawiłości
        ekonomii:P

        >
        > To oczywiście uproszczenie, nie liczy się ilością sprzedanych egzemplarzy,
        ale
        > wartością sprzedaży - detalicznej lub z upustami dla hurtowni.

        Fajne zdanie, ale bardzo ekonomiczne i takie zimne:P I nie rozumiem go:P
        Niewazne.

        > Jeśli ktoś podpisuje niekorzystne dla siebie umowy - bez zaliczki, bez
        rozlicze
        > nia od pierwszego sprzedanego egzemplarza - to już tylko i wyłącznie jego
        probl
        > em.
        To prawda.. ale to i smutne...jak można tak kogoś wycyckać. WYdawca-hiena wie
        (widzi) kiedy autor z desperacji podpisze cyroraf diabła..szkoda, bo to dobra
        pisarka..gdyby popisała więcej byłaby na miarę Bułhakowa..jej książka ma coś w
        sobie:) Jej styl pisania, ujmowania rzeczywistosci itp.

        Książka Olivii Goldsmith opisuje nie tylko realia, jakie żądzą w świecie
        książki w Ameryce, czy Londynie, pokazuje, że ten świat nie wiele się różni od
        świata aktorów.. Każdy pisarz ma agenta( Boże po co), który reprezentuje go w
        wydawnictwach itp. Mam nadzieję, że w Polsce nigdy tak nie będzie. I mam
        nadzieję, że wydawacy nauczą się szacunku do pisarzy, nie będą z nich tylko
        grabić:P Będą dawać zaliczki albo jak w przypadku światku londynu i ameryki
        wydawnictwo odkupi książke, czyli oznacza to, że zawsze zapłaci za utwór, że
        nie będzie umów takich jak ta powyżej.

        Dzięki za odp. uzmysłowiłaś mi, że to zwykły handel. Pisarz powinien mieć u
        boku swego nie agenta, ale prawnika:P To on powinien czytać umowę i mówić mu
        czy ma podpisać czy też nie:)

        pozdr:)
        • siddartha1 Re: zyski i straty 21.07.07, 11:48
          nie ma co się buntować, trzeba sobie radzić, od tego mamy znajomych:) fora, żeby
          nie dać się zrobić w bambuko. Każdy uczy się - lepiej nie na swoich bęłdach:)
          • cmokwyznanie Re: zyski i straty 21.07.07, 12:56
            to prawda:)
            Od każdego dzieła powinien być zysk dla autora. I chyba i tak wychodzi 2 zł od
            książki. Nie wiem ekonomistą nie jestem i nie znosze polityki pieniądza:P

            A z bajek to chyba o20 grodzy od sztuki:)
            Jak bajka ma koszt 3,5 zł to 10% to 35 groszy:)

            chyba ze zle liczę:)
            • kerry_weaver Re: zyski i straty 22.07.07, 09:49
              > to prawda:)
              > Od każdego dzieła powinien być zysk dla autora. I chyba i tak wychodzi 2 zł
              od
              > książki.

              mniej więcej ;-)
              na pisanie zawodowe, jako źródło utrzymania mogą sobie pozwolić tylko ci którzy
              piszą bestsellery w wielotysięcznych nakładach, i chyba nie tylko u nas tak
              jest.
              • cmokwyznanie Re: zyski i straty 22.07.07, 14:07
                kerry_weaver napisała:

                > > to prawda:)
                > > Od każdego dzieła powinien być zysk dla autora. I chyba i tak wychodzi 2
                > zł
                > od
                > > książki.
                >
                > mniej więcej ;-)
                > na pisanie zawodowe, jako źródło utrzymania mogą sobie pozwolić tylko ci
                którzy
                >
                > piszą bestsellery w wielotysięcznych nakładach, i chyba nie tylko u nas tak
                > jest.
                >
                >
                oczywiście, że tak:)
                Ale zdziwiło mnie, że moja znajoma za książke (db książke) nie dostała nic, bo
                najpierw musiało się to zwrócic wydawcy.
                Nie rozumiem tego od kazdej sprzedajnej ksiazki wydawca powinien zapłacic
                chociaz te 2 zł:) dla autora. Nawet jak sie sprzeda 3000 a nie 300 000.

      • pawelpiotrowicz Re: zyski i straty 21.07.07, 22:42
        donatta napisała:

        > Jakie 1500 zł? Koszt druku to kilka zł.
        >
        Może to był koszty faktycznego przygotowania książki, a nie samego druku. Tylko
        to wtedy byłoby z kolei bardzo mało.
        • aliles1 Re: zyski i straty 22.07.07, 00:04
          Realny koszt przygotowania książki do druku (skład, łamanie, klisze) oraz druku
          oscyluje w przedziale (dla nakładu 1500 szt. okładka twarda, książka szyta
          nićmi, stron ok. 300 ) 10,50 - 12,00+VAT. Im wyższy nakład tym cena niższa.
          • cmokwyznanie Re: zyski i straty 22.07.07, 14:05
            Też tak myślę. Ale wydawcy żerują na niewiedzy ludzi. Zwłaszcza ci
            małomiasteczkowi.

          • nomina Re: zyski i straty 22.07.07, 15:01
            Drogo. Ja miałam ofertę kilka zł tańszą dla analogicznej objętości (bez składu,
            ale do składu też mam bardzo atrakcyjną cenow firmę) przy nakładzie 1000
            egzemplarzy.
            • aliles1 Re: zyski i straty 22.07.07, 19:32
              Patrząc się obiektywnie jest to cena do przyjęcia. Główne dociążenie podanej
              powyżej ceny stanowi (niestety) sztywna okładka, oraz jakość papieru.
              Chcąc wydrukować tę samą książkę - zmieniając nieco parametry techniczne:
              zamiana okładki na miękką, papier pamo na zwykły offset 80, format B5 - cena
              schodzi do 6,70 - 7,60+ VAT. Ceny te są z okręgu warszawskiego z pominięciem
              miasta Warszawa.
              • nomina Re: zyski i straty 22.07.07, 20:48
                Też mówię o twardej okładce, szytej. Tyle że ja miałam w parametrach offset 80 g
                i 100 g (nie mogę przekonac się do "ekologicznych" papierów, one dla mnie śmierdzą).
                Ale w sumie to szczegóły, i tak największy koszt to marża hurtownika...
              • donatta Re: zyski i straty 22.07.07, 20:48
                Druk książki circa 300 stron z czarno-białymi rysunkami, papier jakiś tam standardowy (bij-zabij - nie wiem jaki) to koszt ok. 6 zł (drukarnia nie jest warszawska). Okładka kolorowa, miękka. Skład i łamanie excluded.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka