Dodaj do ulubionych

interpretacja umowy

27.02.08, 22:41
Pomożecie? :)
Pomóżcie proszę nieszczęsnej ignorantce rozszyfrować poniższy zapis
umowy:

umowa dot. przeniesienia praw majątkowych wraz z prawem do
udzielenia zezwolenia na wykonywanie zależnych praw autorskich.

"Nabycie praw jest definitywne i obejmuje cały okres ich ustawowej
ochrony"

hmmm... ten cały okres to dożywotnio czy jak?? :)
Tę umowę podpisałam kilka lat temu, dotyczyła krótkiego dziełka w
antologii - zależało mi na wydaniu, na dziełku mniej, więc
podpisałam bez większych refleksji. Teraz napisałam kilka dalszych
historii o tych samych bohaterach i nie wiem, czy mam szansę na
ewentualne wydanie ich wraz z pierwotnym tekstem.

Jeśli jednak nie mogłabym, ze względu na ten zapis w umowie, wydać
tego tekstu w pierwotnej formie, czy dopuszczalne jest wydanie
przeróbki - nowego, wzbogaconego, dłuższego tekstu opartego na
motywach owego opowiadania?

Będę wdzięczna za informację.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • autumna Re: interpretacja umowy 28.02.08, 08:43
      > hmmm... ten cały okres to dożywotnio czy jak?? :)

      Gorzej. Ochrona ustawowa obejmuje jeszcze 70 lat po śmierci twórcy.
      • drzema Re: interpretacja umowy 28.02.08, 12:25
        autumna napisała:

        > > hmmm... ten cały okres to dożywotnio czy jak?? :)
        >
        > Gorzej. Ochrona ustawowa obejmuje jeszcze 70 lat po śmierci twórcy.
        >

        Dzięki za odp.
        No właśnie, tego się obawiałam. Rozumiem, że to jest właśnie ten
        przypadek? Jedym słowem - kaszana...? :/

        A co z wykorzystaniem tego pomysłu (na którym opiera się opowiadanie
        podlegające kaszaniastej umowie), ale w innej formie? Jest to
        dopuszczalne?
        • pisam Re: interpretacja umowy 28.02.08, 13:30
          Moim skromnym zdaniem, a nie jestem prawnikiem, sprzedałaś dożywotnio tekst w
          brzmieniu jaki był zawarty w antologii, ALE TYLKO TEN TEKST.
          Pomysł jak i bohater i ich dalsze przygody ( wraz z zmienionym i przerobionym
          tekstem tego pierwszego opowiadania) nie podlega pod umowę.
          Ewentualnie możesz zapytać poprzedniego wydawcę, czy ma coś przeciw i prowadzić
          dalej rozmowy. Może w ten sposób znajdziesz w nich wydawcę, ale na drugi raz nie
          sprzedawaj niczego dożywotnio.
          Z mojego doświadczenia wiem, że wydawca nie są aż tak bezwzględni i czasami
          zgodzą się, na przerobiony tekst z adnotacją; oparta na opowiadaniu takim a
          takim zawartym w książce pod tytułem XYZ wydawnictwa ASSSS
          • hophopi Re: interpretacja umowy 01.03.08, 14:27
            a co powiecie na umowę, w której nie ma określonego okresu
            przeniesienia praw autorskich?
            nie ma też wzmianki o tym, że przeniesienie jest bezterminowe.
            czy zastosowanie może mieć jakiś okres ustawowy [??] przeniesienia
            praw w przypadku, gdy takiego czasu konkretnie nie wskazano?

            ...mam właśnie takie cudo przed sobą i nic nie kumam :)
            dopytam oczywiście wydawcy, ale wolałabym wcześniej wiedzieć, na
            czym stoję, więc jeśli macie jakieś sugestie - będę wdzięczna.
            z góry dzięk.
            • nomina Re: interpretacja umowy 01.03.08, 16:36
              Jeżeli nie ma terminu, to ustawa zakłada 5 lat.
              • hophopi Re: interpretacja umowy 02.03.08, 12:17
                dzięki, Nomino.
          • drzema Re: interpretacja umowy 03.03.08, 08:43
            pisam napisał:

            > Moim skromnym zdaniem, a nie jestem prawnikiem, sprzedałaś
            dożywotnio tekst w
            > brzmieniu jaki był zawarty w antologii, ALE TYLKO TEN TEKST.
            > Pomysł jak i bohater i ich dalsze przygody ( wraz z zmienionym i
            przerobionym
            > tekstem tego pierwszego opowiadania) nie podlega pod umowę.
            > Ewentualnie możesz zapytać poprzedniego wydawcę, czy ma coś
            przeciw i prowadzić
            > dalej rozmowy. Może w ten sposób znajdziesz w nich wydawcę, ale na
            drugi raz ni
            > e
            > sprzedawaj niczego dożywotnio.
            > Z mojego doświadczenia wiem, że wydawca nie są aż tak bezwzględni
            i czasami
            > zgodzą się, na przerobiony tekst z adnotacją; oparta na
            opowiadaniu takim a
            > takim zawartym w książce pod tytułem XYZ wydawnictwa ASSSS

            Dziękuję za pomoc!
            Pozdrawiam. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka