czepialska
23.04.08, 15:00
Od dziś mnie nie dotyczy. Jestem wolna! Doznałam objawienia i
postanowiłam zrzec się należnego mi - z racji stworzenia dzieła -
wynagrodzenia.
Od teraz jestem więc w "służbie literatury". Ku chwale wydawcy i
dystrybutora! W imię ubogiego czytelnika!
A zainspirował mnie do tego szczytnego działania list od pewnego
Wydawcy tej oto treści - pisownia oryginalna:
------------
Dzień dobry!
Przykro mi o tym informować, ale w związku z brakiem konsensusu co
do warunków umowy, ostatecznie podjęliśmy decyzję o
niewydawaniu "... ...".
Łączę serdeczne pozdrowienia,
XXX YYY
-------
Od dziś piszę za darmo. I nie będę tego ukrywać! "Bracia w
literaturze" - jak to pisał Bułhakov - drżyjcie z obawy! Szczególnie
Ci z was, którzy godzą się na 8% rozpustę :)