Dodaj do ulubionych

Może ktoś zna...

15.06.09, 19:43
...wydawnictwo, które NAPRAWDĘ otwarte jest na debiuty. Chodzi o
powieść (tzw. współczesną). Pomijając tych największych wydawców z
największych miast, istnieją, mam nadzieję, jakieś mniej
wyeksploatowane miejsca, "na peryferiach", "na prowincji", które
choć nie mają szczęścia gościć na łamach wielkonakładowych
gazet (jak nieustannie ZNAK, WAB itp.), funkcjonują, wydają, nie
plajtują
i życzliwie podejdą do osoby szukającej możliwości
wydrukowania - mam nadzieję - nie najgorszego tekstu.
Obserwuj wątek
    • dorotammc Re: Może ktoś zna... 17.06.09, 10:22
      Czy rzeczywiscie nie ma godnych polecenia małych, dobrze
      funkcjonujących wydawnictw, którym można zaproponować debiutancką
      powieść? Mam wrażenie, że wsżedzie, nawet na forum o wydawnictwach,
      powtarza sie kilka(naście) tych samych, "oklepanych" firm z
      pierwszych stron dodatków o kulturze (patrz chociażby recenzje w
      Przekroju czy, hmm, Wyborczej - tu juz nie kilkanaście, a góra
      cztery-pięć wydawnictw jest zauważonych)...
      • beatanu Re: Może ktoś zna... 17.06.09, 10:32
        Przejrzyj sobie ten spis wydawnictw...

        www.instytutksiazki.pl/pl,ik,site,9,10,,A.php
      • nomina Re: Może ktoś zna... 17.06.09, 10:46
        Nie zauważonych, tylko opłaconych.
    • skajstop Sęk w tym 17.06.09, 13:14
      Sęk w tym, że to zależy, czy chcesz książkę wydać, czy ją "sprzedać", czyli żeby
      sprzedaż sięgnęła tysięcy egzemplarzy, a nie dziesiątek czy najwyżej setek. Te
      małe regionalne wydawnictwa czasem coś wydają, ale są zbyt słabe - poza
      wyjątkami - aby się przebić na bardzo trudnym obecnie rynku dystrybucyjnym.

      Tak naprawdę liczy się właśnie kilkadziesiąt, 20-30 wydawnictw, które widujesz w
      prasie, a ich książki w wielu księgarniach. Które sobie radzą z Empikiem,
      Matrasem czy innymi firmami, które umieją wprowadzić książki do salonów Inmedia
      czy Relay.

      To szeroki temat, rozwinę, jeśli chcesz, ale prawda jest gorzka: liczy się
      niewiele, silnych i za chwilę jeszcze silniejszych, wydawnictw, reszta książkę
      ci wyda, ale ją na 99% utopi.
      • dorotammc Re: Sęk w tym 17.06.09, 15:11
        No tak, zdaję sobie oczywiście sprawę, że to wybór między wydać a
        sprzedać. Ale rzecz w tym, że te giganty są zasypywane po dach
        propozycjami wydawniczymi, i mam takie wrażenie, że ani czasu, ani
        chęci, ani możliwości nie mają, żeby uczciwie się wczytać w
        nadesłany tekst. Kilkanaście pierwszych zdań, pytanie, czy się
        soprzeda, czy nie, i srrru do kosza. Nie chcę, żeby zabrzmiało to
        źle i w głupi sposób nieskromnie, bo większość piszących tak mówi,
        ale napisałam coś, czego raczej nie muszę się wstydzić (no cóż,
        chyba musicie uwierzyć mi na słowo), a odbiłam sie już od kilku
        wydawnictw. Czy naprawdę trzeba sie podłożyć i być drugą Grocholą,
        Kalicińską czy Wiśniewskim, żeby mieć szansę na debiut? Chyba jednak
        coś w tym jest. Skoro ZYSK zachwycił się "Domem nad rozlewiskiem" aż
        tak bardzo, to o czym my mówimy... Pozostaje małe wydawnictwo lub
        próba zostania drugim Murakamim. Naprawdę nie chcę narzekać,
        potrzebuję po prostu jakiegoś konkretu, bo to bicie głową w mur jest
        odrobinę bolesne.
        • skajstop Fałszywa alternatywa 17.06.09, 15:25
          Błędnie budujesz alternatywę, moim zdaniem. To naprawdę nie jest tak, że duże
          wydawnictwo szuka tylko klonów, a dopiero małe to pozwala autorom pohulać do
          woli. To raz.

          Dwa, widzisz, załóżmy, że wybierasz zamiast tej drogi przez mękę u dużych opcję:
          wydaję w małym, regionalnym, gdzie mnie szanują za to, co napisałam, bez
          sprawdzenia, ile to warte dla czytelnika. No i takie wydawnictwo, załóżmy,
          publikuje tekst. Do Empiku nie wejdzie, bo go nie stać. Matras weźmie książkę,
          ale nie zapłaci, a potem zwróci 99 procent nakładu. Po roku dostaniesz
          informację, że twoje arcydzieło sprzedało się w 236 egzemplarzach. Pasuje ci to?

          I powiem więcej: mam do czynienia zarówno z dużymi, jak i z małymi wydawcami.
          Nie widzę żadnych reguł, za każdym razem decydują ludzie tam siedzący, poza
          jedną rzeczą: ja zawsze pytam, jak dystrybuują książki, bo wiem, że jeśli nie
          będzie mojego dzieła w pewnych miejscach, to powinienem szukać innego wydawcy, a
          jeśli nie wyda paru złociszy na reklamę, to w ogóle traciłem czas.

          I mówię to z pozycji autora, który akurat pewnemu małemu wydawnictwu zawdzięcza
          miły prezent pod choinkę, więc nie ma urazy do małych, o ile tylko są silni :)
          • dorotammc Re: Fałszywa alternatywa 17.06.09, 15:54
            Po pierwsze - szczerze gratuluję przedostania się "na drugą stronę",
            czyli wydawania tego, co napisałeś. Po drugie - masz rację, wiele
            zależy od człowieka, w którego ręce dostanie się nadesłany
            egzemplarz. Czyli wiele też zależy od szczęścia, by ten człowiek
            okazał sie zwolennikiem np. twojego stylu i miał np. podobną -
            szeroko pojętą - wrażliwość. Po trzecie - nie jest przyjemnie
            usłyszeć, że większość nakładu sie nie sprzedało. Po czwarte - czy
            mam troche racji mówiąc, że przywalone tonami wydruków i maili
            wydawnictwa poświęcają nadesłanemu tekstowi ułamek minuty?
            Potrzeba i szczęścia, i talentu... Jedno nie wystarczy.
            • skajstop Re: Fałszywa alternatywa 18.06.09, 09:06
              Trochę szczęścia jest potrzebne, ale... przede wszystkim potrzeba cierpliwości,
              umiejętności ciężkiej pracy nad sobą i pewnej wiedzy, bo trzeba wiedzieć, komu
              co posłać, ile warto czekać, jakie warunki są w porządku, a jakie natychmiast
              należy odrzucić.

              Szczęście to tylko jeden z elementów, nie najważniejszy, moim zdaniem, bo
              interesujących wydawców jest jednak wielu, nie jesteś skazana na opinię raptem
              kilku osób.
              • dorotammc Re: Fałszywa alternatywa 18.06.09, 11:59
                A czy mogłabym mieć prośbę o podpowiedzenie kilku tych godnych
                zaufania, interesujących, jak napisłaeś, oprócz WAB czy
                Prószyńskiego? I nie tak "oczywistych"?
                PS. Wierz mi, ciężka praca tez nie jest mi obca, a cierpliwość
                pojawia się siłą rzeczy... :-)
    • pisam Re: Może ktoś zna... 18.06.09, 14:09
      Jak to się mówi :tylko ciężką i mozolną pracą, ludzie się bogacą".
      A tak na poważnie, to skaj wie co pisze i dobrze ci radzi. Mierz w
      wysokich i mających dobrze rozwinięte PR, bo bez reklamy możesz
      wydać nawet 10 książek i nikt tego nie zauważy. Cierpliwie wysyłaj
      do dużych, średnich i małych swoje propozycje. Zaglądaj kto i jakie
      organizuje konkursy ( przykład Zysk i "Dom nad rozlewiskiem") może
      będzie zbieżny z tym co napisałaś. I przede wszystkim badż cierpliwy
      i pamietaj, że HP (Harry Potter) zainteresowano się dopiero w
      trzydziestym czwartym wydawnictwie a teraz ich właściciele obgryzają
      z zazdrości paznokcie.
      Jednym słowem rób swoje i jak masz być wielki, to będziesz. Pisanie
      to fajna zabawa i warto to robić, coś wiem na ten temat...
    • ciemnanocka Re: Może ktoś zna... 19.06.09, 23:29
      To nie jest tak, ze małe - gorsze.
      Miałam możliwość wydania swojej książki w wielkich kolosach, przegrały z
      mniejszym wydawnictwem.
      Premiera była na początku października - ja jestem zadowolona.

      Trzeba po prostu wysyłac ksiązkę w różne miejsca - moim zdaniem do wszystkich,
      co się da:)

      POWODZENIA!
      • skajstop Re: Może ktoś zna... 20.06.09, 12:24
        No tak, ale Twoje wydawnictwo jest z gatunku tych, o których pisałem: małe, ale
        mocne nazwiskiem swojej właścicielki i stąd umiejące się przebić :)
      • dorotammc Re: Może ktoś zna... 24.06.09, 16:55
        Skoro nie podajesz nazwy tego małego, lecz prężnego wydawnictwa, to
        zapewne celowo, ale... Ale ja jednak zapytam - co to za Cudowne
        Miejsce? Może sie zlitujesz :-) i zdradzisz sekret?
        • monikate Ciemnanocko 24.06.09, 20:48
          Dorota pyta o nazwę wydawnictwa. Znam ją, ale nie podaję, bo nie wiem, czy sobie
          tego życzysz :)
          Mam pytanie: czy wypromowali Twoją książkę profesjonalnie, tak, jak Skajstop
          opisuje? Bo... no, chciałabym i ja wiedzieć :)
          A jakie jeszcze wydawnictwa polecasz? Z którymi warto spróbować "zaczynać"?
          • ciemnanocka Re: Ciemnanocko 24.06.09, 23:28
            ech, zadna tajemnica:)
            Mam linka w sygnaturce, można zajrzeć.
            A wydawnictwo SOL.
            Promocja jak na debiutanta moim zdaniem była ok, ale to powinni sie specjalisci
            wypowiadac:)
            • monikate Re: Ciemnanocko 25.06.09, 17:56
              No, w Empiku jesteś! Gratuluję! Szybko SOL odpowiada? Gdybyś mogła napisać
              jeszcze więcej... :)
              • ciemnanocka Re: Ciemnanocko 25.06.09, 20:38
                Napisz co chciałabyś wiedzieć na priva:)

                Wiesz, wtedy mialam odpowiedź dosłownie po kilku godzinach. Teraz wysłałam
                drugą, troche dluzej czekam, ale wiem, ze MS ma sporo pracy i musi znaleźć czas
                na przeczytanie. Mysle jednak, ze nie jest to oczekiwanie tak jak w Proszu czy w
                Wabie:)
                • monikate Re: Ciemnanocko 26.06.09, 18:28
                  Dawno to było? Skoro tak... dzięki za odpowiedź. Jak sobie coś jeszcze
                  przypomnę, to napiszę na priva :)
                  • ciemnanocka Re: Ciemnanocko 27.06.09, 00:08
                    Milaczka wysłałam w czerwcu ubiegłego roku. W październiku już był w sprzedaży.
                    Teraz czekam już jakieś 2 tygodnie:)
                    • dorotammc Re: Ciemnanocko 29.06.09, 15:31
                      Ale wydawnictwo SOL nie będzie zainteresowane tzw. powieścią
                      współczesną szeroko rozumianą a jedynie tzw. literaturą kobiecą... A
                      mnie nie do końca o to chodzi, niestety.
                      • ciemnanocka Re: Ciemnanocko 01.07.09, 14:37
                        zawsze mozna spróbować. Teraz wyszedł Altowiolista, nie czytałam jeszcze, ale
                        chyba nijak się ma do literatury kobiecej:)
                    • dorotammc Re: Ciemnanocko 07.07.09, 10:16
                      Mam pytanie techniczne. Czy lepiej do SOL wysłać propozycję mailem,
                      czy wydruk zwykłą pocztą?
              • bloody_maryshka Re: Ciemnanocko 01.07.09, 12:48
                SOL odpowiedziało mi dosłownie po kilku godzinach. Wprawdzie
                odmownie, ale akurat moja pozycja nijak się miała do ich profilu.
                Dlaczego więc do nich właśnie wysłałam? Proste - po paru tygodniach
                braku odpowiedzi na propozycję wydawniczą, z jakiegokolwiek
                wydawnictwa człowiek zaczyna świrować i podejrzewać, że pisze w
                próżnię. A SOL udowodniło mi przynajmniej, że w redakcjach naprawdę
                ktoś siedzi i czyta :))) Za co akurat im jestem wdzięczna.
                Dane statystyczne na dla tych, którzy rozsyłają swoje prace i
                czekają na choćbyy słowo gryząc palce:
                na ok. 30 maili - jedna odmowna, dwie z "bylibyśmy zainteresowani" (
                potem z jednego cisza, z drugie propozycja kontaktu za rok),
                trzecia, ta WŁAŚCIWA, z wydawnictwa na którym najbardziej mi
                zależało. CZas trwania całej akcji od momentu wysłania pierwszego
                maila - pół roku. Ale bylo warto - jest umowa, będzie książka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka