Dodaj do ulubionych

chce mi się płakać

27.09.04, 11:10
Witam wszystkie dziewczyny mające ten sam problem co ja ;))) Może zacznę od
paru słów o sobie. Mam 22 lata i jestem z okolic Krakowa. Z problemem
nadmiernego owłosienia zmagam się już od ok 10 lat a wgabinecie lekarskim od
2 lat. U mnie zaczęło się od wąsika i rąk a potem stopniowo z każdym rokiem
przybywało tego paskudztwa. Obecnie mogę powiedzieć że jedynymi miejscami bez
włosków są dłonie (oczywiście wewntrzna strona) podeszwy stóp i usta :)))))
Jak wszystkie chyba dziewczyny mam problem z tym problem. Moim marzeniem jest
by móc związać włosy w koka i wyjść swobodnie na zakupy w biał dzień :(( @
lata temu poszłam do endokrynologa i pani doktor po oznaczeniu poziomu
hormonów przepisała mi Flutamid i Bromergon. Testosteron miałam w górnej
granicy 0.8 tak samo prolaktyna ok 24mg Czy któraś z Was go stosuje? Boję sie
o skutki uboczne (wątroba, i nie wiem czy rak też?) Nadmieniam że dręczył
mnie też trądzik jednakże nie był on celem leczenie. Po roku stosowanoa
Flutamidem była ogromna poprawa w zakresie trądziku a z kudłami nie
zauważyłam aby przestały rosnąć :((((( W grudniu lekarka zmniejszyła mi dawkę
by w kwietmiu odstawić Fl. całkowicie. No i stało się. Włosy nie ustąpiły a
zaczął nawracać trądzik. I to w jakiej postaci?! Głównie broda, wielkie
czerwone wulkany! Jeden obok drugiego! Poszłam do nie i dała mi z powrotem
1/4 tabletki dziennie. Pomaga. Ale jestem przerażona przecież nie bedę tego
łykać do końca życia! Dopiero teraz dowiedziałam się na stronie Pana
Różańskiego że hormony powodują poprawę ale po odstawieniu trądzik nawraca ze
zdwojoną siłą i jest trudny do wyleczenia. Jakbym miała mało problemów z tymi
kudłąmi to jeszcze to! Proszę pomóżcie! PS. Mam zamiar zmienić endokrynologa
na ginek.-end.
Obserwuj wątek
    • misia44 Re: chce mi się płakać 27.09.04, 12:13
      PS.: Chciałam jeszcze zapytać czy Wy też macie problem z niedorozwojem piersi?
      Bo nie wiem czy tylko u mnie tak się stało? Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
      • mika261 Re: chce mi się płakać do Misi44 28.09.04, 15:15
        wiesz ja sie az tak bardzo tym nie przejmowałam ale faktycznie biust mi sie
        zmniejszył o jeden numer z tym ze mi było to akurat na rekę bo miałm 4 a teraz
        noszę 3.
    • aga174 Re: chce mi się płakać 27.09.04, 20:46
      Cześć !

      Mam te same problemy. Może nie aż tak nasilony hirsutyzm, ale trądzik - owszem.
      Towarzyszy mi od 8 lat. Zawsze nawraca, czy to po leczeniu antybiotykami czy
      hormonami. Zaczynam go traktować jak nieuleczalną chorobę, z kórą trzeba jakoś
      żyć. Włosy zresztą też... Włosy to juz w ogóle na nic nie reagują. Nie jest to
      może zbyt optymistyczne przeświadczenie, ale cóż zrobić...
      Jedyną rzeczą, której jeszcze nie stosowałam w leczeniu trądziku jest
      Roaccutan. Podobno bardzo skuteczny...
      Leków oczywiście nie sposób brać całe życie. Chociaż lekarze sa rózni -
      niektórzy potrafią przepisywać leki bardzo długo, nie martwiąc się o wątroby
      swoich pacjentek.

      Niedorozwój piersi, hmm... Wiesz, jak też mam małe piersi. Kiedyś mi to
      strasznie przeszkadzało, uważałam właśnie, że są niedorozwinięte. Był taki
      okres, kiedy bałam się, że na skutek zab. hormonalnych mi zanikną. A potem
      zacząłam chodzić po lekarzach-z powodu hirsutyzmy i trądziku oczywiście,
      zaczęłam sie badać. Żaden lekarz nigdy mi nie zwrócił uwagi, że z moimi
      piersiami jest coś nie tak, że to może mieć jakieś znaczenie. A jak już miałam
      badania hormonów i wiedziałam, że zaburzenia są niewielkie, wiedziałam, że o
      zniku piersi nie może być mowy. Uspokoiłam się i juz inaczej na to patrzę.
      Jestem bardzo szczupła, więc nie moge oczekiwać, że piersi będę miała nie
      wiadomo jak wielkie.
      Niby androgeny hamują rozwój piersi, ale sporo dziewczyn z zab. horm. ma piersi
      całkiem spore. Nie ma reguły. Jeśli Cie to niepokoi, to zapytaj swojej lekarki.

      Trzymaj się, a jak masz jeszce jakis problem, albo chcesz pogadac to pisz.
      Pozdrawiam ciepło

      Agnieszka


      • misia44 Re: chce mi się płakać 28.09.04, 13:23
        Cześć dziewczyny! Dzięki za słowa pocieszenia! Tym bardziej że wczoraj
        zaliczyłam doła. Po prostu nie mogłam na siebie patrzeć :( okropne uczucie. Tym
        bardziej że niedługo idę na wesele i trochę mi żal że nie mogę ubrać jak inne
        dziewczyny sukienki z odkrytymi plecami. Aco do tych dołów to nie mam ich
        strasznie dużo tyle tylko że nie ma dnia w którym bym nie myślała o tych
        włoskach , zwłaszcza gdy z kimś rozmawiam staram się stanąć chociaż dwa metry
        dalej :) Może by to nawet nie było takie straszne gdyby nie strona psychiczna,
        po prostu blokada. A najgorsze to z facetami. Jeśli już był jakiś odważny
        któremu się spodobałam to oczywiście go odrzucałam bo co by to było gdyby mnie
        zobaczył bardziej odkrytą niż zwykle... Ale jest dobrze, postanowiłam żyć
        dalej. W sobotę idę do ginek.-endokr. to Wam opowiem co mi powiedziała. Aha
        jeszcze jedno piszecie o poziomie testosteronu ok 5,7. Ja mam ok 0,4. Nie wiem
        czy są jakieś inne normy czy jak? Pozdrawiam. Papa!
    • czapka_niewidka82 Re: chce mi się płakać 27.09.04, 20:55
      Czesć misiu:)

      Leczę się u ginekologa- endokrynologa i w moim przypadku leczenie przynosi bardzo dobre rezultaty. Mam zespół policystycznych jajników, zaburzenia cylku, hirsutyzm 3 stopnia i testosteron na poziomie 5, 70 ( czyli to nie jest jeszcze tragedia). Biorę diane 35 i androcur. Diane sama nie działa, ale androcur działa doskonale. Nawet nie zauważyłam gdy włosy zniknęły. Biorę Diane 35 i androcur od grudnia 2003. Wyraźną poprawę zauważyłam w maju. Nic mi nie jest po tych tabletkach (badałam wątrobę), zresztą nie mam zamiaru ich odstawiać na razie. w sumie mogę brać je do końca zycia, byle nie mieć tych okropnych włosów. Zmień lekarza na gin.- endo. i poproś go na skierowanie na badanie poziomu hormonów i usg jajników. Aha- i wiesz w panstwowych gabinetach mnie olewali. Teraz co drugi miesiąc chodzę do prywatnego lekarza- płacę 50 zł za wizytę, za Diane 35 około 20 zł a za Androcur około 35 zł. Tabletki starczają na 2 miesiace.
      Pozdrawiam@
      Marta.
      • catherrine Re: chce mi się płakać 28.09.04, 11:25
        marto, skad jestes?
        czy osoba raczej szczupla (55 kilo przy 168 wzrostu) moze cierpiec na pco?
        slyszalam ze to tylko osoby z nadwaga i skapym okresem moga chorowac. moj okres
        przed braniem diane byl bardzo obfity i bolesny- i raczej nieregularny
        i jeszcze jedno pytanie- czy u prywantych lekarzy placi sie tez za badania
        laboratoryjne ? jesli tak, to ile ?

        a co do piersi. moje sa az nadrozwiniete, wiec to nie jest regula :))

        pozdrawiam
      • mika261 Re: chce mi się płakać do Czapki niewidki82 28.09.04, 15:26
        Acha jeszcze coś-nie mam pco czy to ma jakieś znaczenie w leczeniu?może jak ma
        sie pco to łatwiej wy;leczyc ten hirustyzm?Czy poziom testosteronu 5,7 jaki
        masz ty to jeszce nie tragedia?chyba norma to coś w okolicach zera?Ja sie
        martwię swoim/(6,7),a ty jaki masz teraz po leczeniu poziom? Sprawdzałąś?Tak
        sie tylko zastanawiam czy te włosymi znikna z twarzy?tzn po depilacji już nie
        odrastaja?boże to musiało byc piekne przezycie!ja tez mam zamiar brać androcur
        do konca zycia.Byle jak najdalej od tego testosteronu!!!!!!!!
      • mika261 Re: chce mi się płakaćDo czapki niewidki82 28.09.04, 15:29
        no i jeszce cos:)czy palenie papierosów ma wpływ na leczenie androcurem?Ja pale
        dośc dużtj ok paczka dziennie:(( i nie ma jak z tym skończyc, na szczęście
        zerwałam z piwkiem ostatecznie, bo nie wolno pić w czasie kuracji:((((osłabia
        działanie tabletek.
      • mika261 Re: chce mi się płakać 30.09.04, 13:57
        Chciałabym sie dowiedzieć czy to mozliwe ze u mnie jajniki i nadnercza w jak
        najlepszym porządku a testosteron 6,7...Słyszałam ze poziom testosteronu
        podwyższa sie przy długim długotrwałym stresie czyli jak w moim przypadku-ale
        czy obniży to Androcur i diane?????jeśli nadnercza i jajniki są ok???
        • mika261 Do wszystkich endokrynologów!!!!!!!!! 04.10.04, 19:23
          Najpierw przez miesiac wielka pomyłka niedouczonej lekarki-przepisany
          stediril30!!!(na hirustyzm!!!!!) potem następne 3 miesiące diane35 zapisane
          przez następną niedouczoną choć miałam juz wyniki testosteronu(6,7 czyli wprost
          katastrofalny!!!)ale widać dla pani doktor nie ąz tak wysoki zresztą
          powiedziała ze to niemozliwe zeby był aż tak wysoki bo wyglądam całkiem
          ok..dlaczego uwierzyła w to jak wyglądam a nie w czarno na białym pokazane
          wyniki hormonów???no to 3 miechy diane35, a jak za te 3 miesiace zgłosiłąm sie
          ponownie to mnie nie mogła poznać-włosów na głowie o połowę mniej, na twazry o
          połowę wiecej, straszliwie tłusta cera, mega krostki na całej twarzy..już nie
          wspomne o moim stanie psychicznym!No to pani doktor łaskawie dołożyłą mi do
          diane androcur w dawce1/4!przy tak wysokim testosteronie!!?powinna przepisać co
          najmniej jedna lub nawet dwie!No to nastepne 3 miechy na dianie i 1/4
          androcuru...poczekamy..na razie biore drugi cykl no i zero poprawy:) no ale sie
          nie pogarsza:)jedyny plus.tylko ze ja chcę sie wyleczyć z tego cholerstwa a nie
          utrzymywać na tym samym etapie!!Ale moze wg mojej pani doktor na tym właśnie
          polega leczenie hirustyzmu?Nie wspomne ze leczę sie już u psychologa mam silną
          nerwicę, niedługo pewnie trzeba będzie przerzucić sie na psychiatrę.albo po
          prostu skończyc ze sobą bo już nie mam po prostu sił!!!!
    • mika261 Re: chce mi się płakać do czapki niewidki82 28.09.04, 15:12
      Marta nawet nie wiesz jak twoje posty wpływaja kojąco na moje zszargane
      nerwy.Ja tez sie leczę androcuremi diane na razie dopiero miesiac ale już
      widzę poprawę tzn skóra już nie taka tłusta trądzik sie uspokaja.mój
      testosteron to 6,7nie wiem wiec jakiego stopnia ale wiem ze duzy.Miałam
      niedawno przygodę z panią endokrynolog-przyniosłam jej wyniki testosteronu a
      ona stwierdziła że to niemożliwe że pewnie zaszłą jakaś pomyłka-miałam wtedy
      burzę włosów, super cerę, owłosienie z twarzy depilowałam.przepisała mijedynie
      diane a jak przyszłam za 3 miesiące, na głowie garstka włosów:, z twarzy
      tłuszcz sie leje , ropne wypryski,włoski na twarzy które wymknęły sie poprostu
      spod kontroli..dopiero wtedy dołączyła androcur.Ale co mi dało do myslenia ze
      lekarze albo mają nasze problemy w d.. albo są konowałami-jak mozna nie
      uwioerzyć w cos co jest czarno na białym!-testosteron 6,7 a ona nie wierzy!!co
      do tego co napisałą misia44 to jej testosteron jest w normie-to pewnie
      hirustyzm idiopatyczny z którym nie da rady walczyć.I to jest najgorsze!ja
      przynajmiej mam zlokalizowanego wroga z którym walczę-jak połykam androcur to
      wyobrażam sobie jak on zabija ten cholerny testosteron, jak powoli jest go
      coraz mniej ..(a ja wracam do normalnego zycia)Acha wiesz podobno taką kurację
      antyandrogenną wspomaga wypijanie codziennie dwóch szklanek świerzego soku z
      marchwii z łyzeczką miodu.Ja pijęjuz od tygodnia.pozdrawiam cię serdecznie.pisz
      więcej bo twoje posty to jedyne optymistyczne na tym forum!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka