logita
03.11.05, 19:44
Właśnie otrzymałam od mojego ginekologa lek o nazwie Verospiron, który ma mi pomóc w walce z nadmiernym owłasieniem. Nie jest ono takie może duże, ale na pewno nieco nadmierne jest. Diane 35 pomogło mi zdecydowanie dopiero po 3 latach, własnie wtedy, kiedy już dłużej nie wolno jej przyjmować. Szkoda, bo miałam też idealną cerę. Po jej odstawieniu (3 miesiące temu)włoski znów się odezwały, choć narazie nie jest bardzo źle, ale boję się, że będzie....
Chciałam zapytać, czy któraś z Was przyjmowała lub przyjmuje Verospiron i z jakim skutkiem. Właściwie to przepisywany jest on na zupełnie inne problemy, a efekt androgenny to tylko skutek uboczny. Zawiera spironolakton. A oto co udało mi się wyszperać w internecie na temat tego składnika:
Przyczyną wystąpienia ginekomastii bywają również leki hamujące syntezę testosteronu lub zmniejszające jego efektywność, np. spirolaktony - leki przeciwobrzękowe, moczopędne, cymetydyna (Cimetidinum, Tagamet, Kanitydyna) hamująca wydzielanie kwasu solnego w żołądku, powszechnie używana w leczeniu owrzodzeń żołądka i dwunastnicy, leki przeciwgrzybicze (Ketakonazol, Nizoral), tuberkulostatyki, np. hydrazyd kwasu izonikotynowego. Fenotiazydy w swoim działaniu ubocznym podnoszą poziom prolaktyny.
www.resmedica.pl/zdart12995.html
Jeśli zmniejsza efektywność testosterou, to może pomoże na włoski???