malwina72
05.07.06, 20:04
Witajcie!
Lato niby tak długo wyczekiwane i w ogóle cieszymy się, że wkońcu
odpoczniemy, gdzieś wyjedziemy... a tu bach! Ni z tego, ni z owego szybko o
tym zapominamy, nie chcemy, obawiamy się przyjemności!
Nasz paraliż życiowy daje nam sie we znaki! Włosy! Ale nie takie zwykłe!
Pokrywają całe nasze ciało.
Niektórzy mogą sobie pomyśleć: "ludzi dotykają większe nieszczęścia,
katastrofy, choroby, śmierć... czym więc sa te włosy w porównaniu do takch
tragedii..." ale oni nie rozumieją powagi naszej sytuacji - dla nas ma to
większe znaczenie. Te z pozoru niegroznie wyglądające skupiska materii w
postaci kłaczków sa dla nas tak wielkim obciążeniem, że czasami,
tracimy "umiejętność" zycia normalnie!
Jesteśmy kobietami! Jesteśmy silne! Silniejsze od mężczyzn... rodzimy dzieci,
znosimy ogromne obciążenia psychiczne. A teraz kiedy natura zaopatrzyła nas w
dodatkowe zapasy testosteronu jestesmy potężne. I to właśnie chcę Wam
uświadomic. Oprócz tych złych stron sa jeszcze te dobre. Potencjał, siła
psychiczna, temperament - wykorzystajcie to w drodze do samorealizacji. Bo
wbrew wszystkiemu jesteście bardziej atrakcyjne niż myślicie. Tylko Wy
patrzycie na siebie tak jak patrzycie czyli brzydka, owłosiona mutantka. Ja
tez tak patrzyłam! Ale zamiast wpaść w szał i biegać po lekarzach, salonach
kosmetycznych i drogeriach poszłam do psychologa. Otworzył mi oczy na inne
moje zalety których wcześniej nie dostrzegałam bo widziałam tylko te włochy!
Te wszystkie gładkie, cikierkowe panienki, wierzcie mi, to nie tego chca
mężczyźni. Nie chcą głupiutkich laleczek z wielkim biustem w domu bo oczekuja
od kobiety czegos wiecej niz tylko chodzącej ozdoby! A jeśli ktoś Wam robi
przykrości to tylko dlatego, że Wam zazdrości i szuka Waszych słabych stron
żeby Wam dopiec i poczuć sie lepiej!
Ja wiem, że to jest choroba i leczyc sie trzeba ale jeżeli oczekujecie
jakichkolwiek efektów to najpierw u;eczcie swego ducha. Ja tak zrobiłam i
jestem dumna z tego jaka jestem i jak wyglądam! W lustrze widze wysoką
zgrabna kobiete z pięknym uśmiechem i błyszczącymi oczami a dlaczego - bo
przepełnia mnie szczęście, że życie przedemną, mam narzeczonego i kochającą
rodzine, studiuje.
Powodzenia.
PS Kochane, żeby nie było niedomówień, chcę założyć kolejny watek, ale o
troszkę innym problemie. NIE MÓWIĘ ŻEBYŚCIE NIC KOMPLETNIE NIE ROBILI Z
WŁOSAMI ALE ŻEBYŚCIE PODESZŁY DO TEGO NA TRZEŹWO