konczyce
28.11.07, 20:52
Krakowska prokuratura nie dopatrzyła się naruszenia prawa przez
komendanta krakowskiej straży miejskiej Janusza Wiaterka i jego
zastępcę oraz umorzyła postępowania w ich sprawie.
Chodziło o przedłożenie przez Wiaterka zaświadczenia o odbyciu
szkolenia dla strażników gminnych w gdańskim studium prowadzonym
przez policyjne związki zawodowe. Według dwóch byłych
funkcjonariuszy krakowskiej SM, którzy zawiadomili prokuraturę,
komendant miał je wcześniej wyłudzić. Obaj zarzucali również byłemu
szefowi i jego zastępcy nieprawidłowości przy rozliczaniu ryczałtu
za używanie własnych samochodów do celów służbowych.
Prokuratura po raz drugi badała te kwestie. Wcześniej odmówiła
wszczęcia postępowania, ale po zażaleniu obu byłych podwładnych
Wiaterka prokuratura okręgowa uznała, że była to przedwczesna
decyzja i nakazała ponowne sprawdzenie wątpliwych kwestii.
Śledczy uznali jednak, że w obu wątkach nie doszło do naruszenia
prawa. W przypadku zaświadczenia o ukończeniu podstawowego szkolenia
dla strażników krakowscy prokuratorzy powołują się na ustalenia
Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa, która szczegółowo badała tę
sprawę i uznała, że nie doszło do wyłudzenia dokumentu.
Na korzyść komendanta Wiaterka i jego zastępcy rozstrzygnięto
również sprawę ryczałtów. Wątpliwości budziło używanie przez nich
innych samochodów niż te wskazane w umowie, jak i rozliczanie przez
obu podróży tym samym samochodem. Według prokuratury nie ma nic
zdrożnego w tym, że w celach służbowych jeździ się autami należącymi
np. krewnych - ważne by nie był to samochód pracodawcy i miały te
same parametry. - Taka zmiana nie pociąga negatywnych skutków
finansowych dla pracodawcy - podkreśla w uzasadnieniu swojej decyzji
prokuratura. Jej zdaniem nic też nie stoi na przeszkodzie, by
komendant i jego zastępca zamiennie wykorzystywali ten sam pojazd.
Prokuratura przytacza też zeznania samego komendanta i jego
zastępcy, którzy oświadczyli, że oddali całą kwotę ryczałtu, gdy
pojawiły się wątpliwości co do rozliczeń.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
www.gazetawyborcza.pl/1,85318,4716343.html