08.12.12, 12:35
Ja zawsze się opieram na faktach potwierdzonych, nie przytaczam czyjejś myśli czy teorii ale zawsze swoją, zmieniałem się przez te lata i zmieniłem,przebieg mojej myśli też się zmieniał teori też nie neguję tego tak z każdym człowiekiem jest,dużo pisałem inni piszą mniej, autorzy ślęczą nad książkami a później sami mówią że wiele by poprawili,tak wygląda nasza świadomość i rozwój,każdy człowiek z osobna uczy się.
Obserwuj wątek
    • uwierz_w_to Re: Mifredo 08.12.12, 12:39
      Nie czytam o schizofreni dla mnie to nigdy nie będzie choroba pomimo tego jak wielu ludzi świruje w psychozie.
      Nie czytam książek teoretycznych czytam takie gdzie na faktach czy zdarzeniach coś miało miejsce.Teorie sam mam własne w wielu sprawach i nie przytaczam autorów,bo oni już to napisali przemysleli i to ich własne myśli a nie moje osobiste.
    • mifredo Re: Mifredo 08.12.12, 12:41
      Po kija zakładasz znów nowy wątek?
      Tyle w tobie pary,
      że aż nie do wiary.
      Słowa słowa, milion słów
      a po kija?
      To tylko choroba twoja, która temu sprzyja.
      • mifredo Re: Mifredo 08.12.12, 12:46
        Widocznie twoja schizofrenia nie jest chorobą.
        A skąd ta renta?
        Też nieprawdziwa?
        • uwierz_w_to Re: Mifredo 08.12.12, 12:55
          mifredo napisała:

          > Widocznie twoja schizofrenia nie jest chorobą.
          > A skąd ta renta?
          > Też nieprawdziwa?

          Nie dociekaj boś za ciekawa Mifredo:) ty się nie zmienisz:D
          • uwierz_w_to Re: Mifredo 08.12.12, 13:00
            I z tej mańki i z drugiej jak tu uwierza ugryźć a uwierz porostu kaganiec zakłada:D
            • uwierz_w_to Re: Mifredo 08.12.12, 13:04
              Jak masz chęci napisz mi Mifredo jak ty postrzegasz religię,kościół,wiarę,Boga.
              Rozwiń własną myśl ale własną nie przytaczaj tu autorów.
              Chciałbym poznać bardzo twój osobisty punkt widzenia.
              • mifredo Re: Mifredo 09.12.12, 05:14
                uwierz_w_to napisał:

                > Jak masz chęci napisz mi Mifredo jak ty postrzegasz religię,kościół,wiarę,Boga.
                > Rozwiń własną myśl ale własną nie przytaczaj tu autorów.
                > Chciałbym poznać bardzo twój osobisty punkt widzenia.

                Mogę ci napisać jedynie o wierze, pozostałe pojęcia pominę.
                Lepiej wierzyć niż nie wierzyć, a to tak ogólnie.
                Jeśli wierzysz w to co inni, (choć czasem, jeśli nawet nie wierzysz, nikt tego nie sprawdzi,
                a trafić się może taki moment niewiary), lepiej ci się żyje,
                w grupie czy tam w stadzie, nie jesteś wytykany palcem jako odmieniec jakiś.
                Nawet taka wiara udawana, zakamuflowana jest dobra,
                nie stajesz się ofiarą ataków, po prostu.
                Starsi ludzie czy doświadczeni przez los, bardziej wierzą w Boga,
                częściej uznają i kościół i jego dogmaty,
                Nieraz się wierzy tak asekuracyjnie będąc przypartym do muru,
                widząc kres swojego życia.
                Lepiej według mnie w coś wierzyć niż nie wierzyć.
                Wiara w cokolwiek ma zawsze wydźwięk pozytywny.
                Ja nawet nie mogę nie wierzyć, że dziecko moje nie wyzdrowieje.
                Właśnie rozwija też swój poziom świadomości i może kiedyś zaskoczy.
                Wiara jako wiara jest bardzo ważna i lepsza od wątpliwości.
                Wiara, nadzieja i miłość, to bardzo ważne pojęcia.

                Bóg?
                Czy widział kto Boga na oczy?
                Boga Ojca? nie!
                a tylu ludzi w niego wierzy
                i w dogmat o Trójcy Świętej
                i w Niepokalaną Maryję do tego dziewicę i do nieba od razu wziętą.
                Lepiej wierzyć niż nie wierzyć.
                Czasem lepiej wierzyć w dogmaty i gotowce niż samemu błądzić, trząść się, rozgryzać to,
                można popaść w obłęd. Życia i rozumu nie starczy na to.
            • mifredo Re: Mifredo 08.12.12, 13:15
              Właściwie dobrze dla wszystkich by było,
              gdybyś sobie włożył kaganiec.
              Ty wszystkich chcesz słać na szaniec,
              którzy twojej manii chorej nie podzielają.
              A jest ich tu niemało.
              Bezczelnie ci powiem,
              że dupa twoja przyrośnięta do netu
              i pisze, produkuje miliony bzdetów.
              Normalny człowiek coś robi, czymś się zajmuje
              i pustosłowia nie produkuje.
              Najwyżej w jakimś cieniu
              a zazwyczaj w odosobnieniu.
              Jest ci, póki co za dobrze,
              kiedyś się obudzisz w jakiejś"kobrze"
              Szczerze twojej żonie i krewnym współczuję,
              że muszą obcować takim bezdennym...
              P.s.
              Szacun wielki dla dla chorych na schizofrenie mam,
              którzy nie wchodzą na fora i obcy jest mi ich psychiczny stan.
              Takim jednym chorym, moim dzieckiem się opiekuję.
              Nie wszyscy schizofrenicy to szuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka