Dodaj do ulubionych

migrena pourazowa

07.01.04, 23:08
Witam,
Korzystam z zaproszenia Venus.
Ze smutkiem stwierdzam,że chyba mam migrenę. Zaglądałam czasem na to forum,
ze względu na mamę migrenowca. Ale niestety ja zaczynam do Was należeć.
Przed wigilią bardzo uderzyłam się w głowę o szafkę, aż mną zabujało, choć
nie wymiotowałam. RTG robione na ostrym dyżurze nic nie wykazało, Wróciłam
do domu, ale zaczęła mnie boleć głoa. Nigdy (oprócz pierwszego dnia
miesiączki) nie miałam tak długiego uporczywego bólu. Dzień w dzień. Bałam
się,że coś mi jest, zaczęłam sobie jakieś krwiaki wyobrażac. Co oczywiście
pogłebiało napięcie i potęgowało ból głowy.
Byłam u neurologa i powiedział,że to nie krwiak, ale raczej migrena
pourazowa, i ma prawo boleć, bo w dodatku się pewnie trochę lekko nauszył
kręgosłup szyjny i to dodatkowo obciąża ból.
Najgorsza jest ta niemoc, ja wiem coi to migrena,bo moja mama na to
cierpiała przez 40 lat (przeszło jej po menopauzie).
Czy spotkaliscie się z takimi przypadkami jak mój. Czy taka migrena
pourazowa przechodzi?
Chylę czoło przed wszystkimi migrenowcami.
I jesli mnie przyjmiecie do swego grona, to będzie mi przyjemnie znaleźc coś
miłego w tym szkaradztwie o nazwie migrena.
kammma
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: migrena pourazowa 07.01.04, 23:39
      Oczywiscie,ze Ciebie przyjmiemy!!!!I bedzie nam bardzo milo/ale nie dlatego,ze
      masz to "paskudztwo"/ale dlatego,ze im nas wiecej tym lepiej i mozna razem sie
      posmucic,ponarzekac i to naprawde jakos pomaga!!!Sle Ci serdecznosci i niech
      Ciebie mniej boli!!!
      tara-ml
      P.S. Byc moze i moja migrena ma tlo pourazowe/mialam wiele urazow glowy zpowodu
      niewykrytej padaczki/,ale rowniez mam ja po babuni!!
      • venus22 Re: migrena pourazowa 08.01.04, 02:57
        Witaj Kammmo!
        Ciesze sie ze cie tu widze- choc wolalabym abysmy nalezeli do forum zdrowych
        jak kon!! :)
        No wiec jak juz chyba wspomnialam na forum Zdrowie, tak ja spotkalam sie z
        takimi przypadkami gdzie migrena ujawnila sie po urazie w glowe.
        Naleze do USA forum migrenowego gdzie jest znacznie wiecej czlonkow i tam
        wlasnie jest zona jednego czlowieka ktory dostal migreny po wypadku
        samochodowym.
        jesli znasz angielski to tuatj link:
        www.migrainepage.com.
        wcisnij na discussion, potem na migraine discussion.

        mam nadzieje ze masz dobrego neurologa ktory poszukuje dla ciebie dobrego
        leku - nie zawsze wszystko dziala ale choc w polowie cos tam sie zawsze
        znajdzie.

        Zdaje sie ze ktos na naszym forum odniosl sukces z tabletkami zapobiegawczymi-
        po zaczeciu ich ataki sie zmniejszyly..

        Ja tez mam nadzieje ze jak przekwitne to mi sie polepszy..:)

        Zapraszam do udzialu w dyskusjach..
        Venus
        • kammma Re: migrena pourazowa 08.01.04, 10:35
          Dziekuję za miłe przyjęcie:)
          Dostałam od neurologa lek o nazwie FLUNARIZINUM. Mam go brać przez 2 tygodnie.
          Narazie ból głowy nie ustapił. No może trochę zelżał.Ale po tym leku cięzko mi
          rano wstać.
          U mnie w rodzinie i mama i dziadek kiedyś, a teraz i moja kuzynka mają
          migreny. Co gorsza zauwazyłam,że moje córki mają czasem nagłe napadowe bóle,
          głównie przy zmęczeniu (chodzą do szkoły).I to mnie martwi.
          Też jestem zdania,że nalezy się nawzajem wspierać w trudnościach, czasem
          wyżalić, bo to pomaga na duszy.A jak ma się dobry humor, to się mniej człowiek
          stresuje, a to chyba tez chociaż trochę w migrenie pomaga.
          Moja mama miała cięzkie życie i wiem,że stresy bardzo jej w migrenie
          przeszkadzały. Teraz sama twierdzi, jak nie pracuje ( przy moich dzieciach mi
          pomaga hihi,)jest jej łatwiej, i lepiej sobie radzi z problemami, bół głowy
          też minął.
          Ja mam ostatnio dużo problemów zdrowotnych, głównie z powodu takiego
          łańcuszka: Kręgosłup-leki + kolana-leki + stres + dużo intesywnej pracy + mało
          czasu na relaks i odpoczynek= bół żołądka i chyba ta głowa też.
          Z natury staram się być optymistką,choć cięzki nastał dla mnie czas,ale staram
          się nie poddać.
          Mam dobrych przyjaciół, którzy mnie wspierają, ale na migrneie akurat się nie
          znają.
          Bardzo chętnie się więc powymieniam doświadczeniem, skromniutkim ale jednak.
          I nowych znajomych poznam.
          Pozdrawiam i życzę miłego dnia
          Kammma
          • venus22 Re: migrena pourazowa 08.01.04, 18:12
            Droga Kammo!
            Wiem jak to jest. Mam migreny cale zycie, ostatnie 20 lat szczegolnie
            ciezkie, tak ciezkie ze jestem z tego powodu na rencie (Kanada) a mimo to moi
            najblizsi dalej nie maja do konca pojecia jak ja cierpie.
            jedynie ktos kto to przezyl moze cos powiedziec- tak, wiem.
            Mam pytanie- czy wiesz juz o bodzcach migrenowych, i diecie, o zbyt ostrym lub
            w zbyt duzej ilosci swietle, o halasie, o zapachach itd wywolujacych ataki?
            jest juz na ten temat sporo watkow.
            Stres tez jest bodzcem i to silnym - nic dziwnego ze wielu odczuwa ulge kiedy
            nie musza przestrzegac pewnych terminow, no chodzenia do pracy..

            I rowniez za kazdym razem jak moja corke boli glowa jestem przerazona i mam
            poczucie winy - nie chce aby przechodzila przez to co ja.
            Ale nic na to nie poradze- co bedzie to bedzie.
            mam jeszcze nadzieje ze w koncu cos wymysla te bole glowy.
            napisalas tez ze bierzesz leki na kolana i kregoslup - to wez tez pod uwage ze
            moga jako skutki uboczne powodowac bole glowy i moga powodowac tzw "bledne
            kolo" czyli bole glowy kiedy NIE wezmie sie leku.
            Jesli ma sie migreny, to kazdy sposob leczenia nalezy ustalac pod tym katem,
            szczegolnie jesli chodzi o leki p/bolowe.
            Zeby tylko jeszcze lekarze o tym wiedzieli :)
            (sorry Medko..)
            Pozdrawiam
            Venus

            • venus22 Re: migrena pourazowa 08.01.04, 18:32
              Patrzylam co to jest Flunarizinum.

              Jest to najprawdopodobniej Flunarizine czyli po "naszemu" Sibelium.
              jest to bloker wapnia stosowany w leczniu migreny z aura lub bez,
              zapobiegawczo.

              I teraz cos co nie rozumiem- dlaczego masz to brac tylko dwa tygodnie, skoro
              tu mi pisze ze staly poziom tego lekarstwa w organizmie osiaga sie dopiero po
              5-6 tygodniach?

              Pisze tez co prawda ze taki poziom osiaga sie w ciagu 2-4 godzin po zazyciu
              tego leku
              ale z tego moim zdaniem wynika ze poziom ten waha sie dopoki nie uplynie
              wlasnie tych kilka tygodni. ???

              Mie wiem - przewaznie tutaj zalecaja brac lek przez 2 miesiace aby cos
              powiedziec- chyba ze negatywne skutki widac od razu.
              Tu jest link ale po ang.

              home.intekom.com/pharm/janssen/sibelium.html
              moze powodowac nadmierne zmeczenie i ospalosc, jak zauwazylas (ale to moze z
              czasem przejsc) i nie powinien byc podawany pacjentom cierpiacym na depresje i
              Parkinsona.
              Moze tez powodowac wzrost apetytu i przytycie (oj!)..

              Zaleca sie tez robienie przerw w braniu tego leku po 6 mies.
              U nas sie to nazywa "drug holiday" - wakacje od lekow- bo leki z czasem traca
              swoja efektywnosc (oragnizm sie przyzwyczaja) i aby do tego nie dopuscic robi
              sie takie przerwy - a w kazdym razie jest to jedno z wytlumaczen.


              ma zapobiegac atakom migreny ale nie pomoze doraznie na bol glowy ( chodzi o
              to ze nie jest to srodek p/bolowy).

              Mysle ze mozna tez cos znalezc o Fl. na polskich stronach?
              Venus

              Venus
              • kammma Re: migrena pourazowa 14.01.04, 11:27
                Bardzo dziekuję za odpowiedzi i podpowiedzi.
                Musiałam odczekac kilka dni i muszę przyznać,że lek chyba pomógł. Cięzko mi
                się rano wstaje, ale ten straszliwy ból ustapił, cmi mnie niestety, ale
                normalnie funkcjonuję.
                Wiem,ze pogoda, która jest teraz nie sprzyja świetnemu samopoczuciu, ale jest
                duuuzo lepiej.
                Staram się zreorganizowac swój czas w pracy i w domu (duzo pracuję tez w
                domu),żeby choć trochę zanleźć czas na odpoczynek. Moja mama , którą migrena
                teraz dopada już rzadko bardzo sie przejęła moim stanem, bo wie co to za ból i
                podsuwa mi teraz ciągle jakieś ziółka (dziurawiec), karze pic lub gryźć siemię
                lniane (to musze , bo pracuję "gardłem").
                Wypadam z mężem i dziecmi na łyżwy, prawie codzienie,żeby się dotlenić.
                Stresu sie nie pozbędę , bo jest to niestety stały element mojego życia, ale
                bardzo mnie ten ból wystraszył.
                Jak Wy działacie w takich chwilach, gdzie tylko trochę boli, czy nadrabiacie
                zajęcia , które zalegają, bo bolało? Nie chciałabym ,żeby ta migrena została
                na zawsze. Może uda mi sie po tym urazie wyjśc z migreny. Bardzo bym chcciała.
                kammma
                • venus22 Re: migrena pourazowa 14.01.04, 19:23
                  Byc moze jestes szczesliwcem i trafilas na "swoj" lek- na to by wskazywalo
                  jesli juz bol ustepuje :)
                  Mam pytanie- czy twoj bolacy zoladek - czy to ogolnie brzuch- to objaw migreny
                  brzusznej czy masz podraznienie od lekow?

                  Bo jezeli jest to podraznienie od lekow to byc moze powinnas jeszcze dostac
                  dodatkowo badania na H. PYLORI, bakterie ktora jest w zoladku i utrudnia
                  gojenie przy wrzodach.
                  jesli jest - to zestaw antybiotykow.
                  jesli nie masz to tak czy siak nalezaloby zapytac lekarza o srodek oslaniajacy
                  blone sluzowa zoladka podczas brania najbardziej "jadowitych" srodkow- np.
                  ibuprofen, aspiryna..

                  UWAGA NA DZIURAWCA!!!
                  dziurawiec jest dosc skomplikowanym ziolkiem, nie tylko tu ale i w USA i
                  Kanadzie ostrzega sie przed braniem dziurawca razem z innymi lekarstwami.
                  Nie wiem czy zauwazylas ale wlasnie dzien czy dwa temu ktos pytal Dokiego o
                  dziurawiec i Clona.. cos tam.
                  Doki powiedzial ze dziurawiec moze powodowac ze inne lekarstwa zatrzymuja sie
                  w organizmie i moga spowodowac zatrucie. Cos takiego,, przy migrenie trudno
                  cokolwiek zapamietac..

                  dziurawiec zaleca sie an depresje- na migreny to raczej zlocien marunia,
                  melissa oraz buterburr ale tego ostatniego nie znam po polsku a w ogole to
                  z ziolami trzeba uwazac jak sie bierze "normalne" leki...

                  Uwazaj tez z lyzwami - jesli czujesz po tym lepiej to dobrze ale przypominam
                  jest cos takiego jak >wysilek< ktory jest bodzcem, zalicza sie do tego nawet
                  chodzenie po schodach..

                  ALE Najwazniejsze ze jest poprawa!
                  :)
                  Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka