sirionna
05.10.09, 12:19
Zastanawiam się jakie są mechanizmy aury.
Czytałam, że co człowiek to inne objawy ale prawie zawsze w opisach pojawia się jedno: panika, przerażenie, strach. Ja odczuwam to samo.
Rozumiem złość, nerwy ale ten strach? Miałam aurę może tysiąc razy i mam jakąś tam pewność, że za jakiś czas przejdzie i że nie jest to nic poważniejszego, wiem co będzie dalej i co? Rozumiem po za domem, w obcym miejscu, bez pomocy ale ja mam takie same uczucia jak dopada mnie we własnym łóżku.
Wystarczyłoby wyluzować, wdrożyć jakieś niosące ulgę procedury i czekać aż się skończy. Ja potrafię to zrobić dopiero jak zaczyna boleć.
Też tak macie? Potraficie to opanować?
Co się dzieje w naszych mózgach?