annthonka
09.12.09, 07:15
Po kilku dniach wróciłam do świata żywych (a właściwie ledwo żywych).
Już mi się nie chce próbować kolejnych nowych cudownych sposobów, nowych
leków, diet, suplementów, terapii manualnych, zaklinania podświadomości ani
żadnych innych. Po cholerę sobie robić nadzieję, że tym razem pomoże, skoro i
tak boli codziennie?
Niech żyje Cinie (póki jeszcze pomaga).