Dodaj do ulubionych

syndromy jedzeniowe

25.02.04, 21:56
Zauwazylam ze jak czuje nadchodzacy bol, mam absurdalny "smak". Choc wiem ze
niewskazane jest jesc, bo w razie wymiotow wszytko wypluje i wiadomo ze nie
jest to przyjemne przezycie....ale mimo to cos mnie gna do jedzenia
czegokolwiek, najbardziej ekstremalnych smakow...psychologicznie probuje sobie
w ten sposob tlumaczyc, ze pewnie moja podswiadomosc mowi mi: zjesz to cie sie
polepszy (glowa boli "z glodu")...a im czesciej chce jesc tym bardziej
kurczowo trzymam sie "normalnosci"...tzn na zasadzie: mam apetyt,a wiec nie
boli mnie glowa....
nie wiem czy ktos z was tak ma....
no...chyba nie musze dodawac...ze znow czekam:((((
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: syndromy jedzeniowe 25.02.04, 22:02
      Mam to samo jakies "zachciewajki" na ostre i kwasne i chinskie i inne,co mi
      szkodzi!!!I jedzac to wiem,ze migrena nadchodzi!!!A powstrzymac sie od tych
      dziwnych przysmakow nie moge albo szukam po lodowce co by tu zjesc..co by mi
      podeszlo smakowo..np.korniszony i inne takie.POzdro
      ml-z migrena +bol brzucha/jak zwykle!!!/
      • sabba Re: syndromy jedzeniowe 25.02.04, 22:19

        ja dzis znow jestem zla na siebie choc Venus ma racje mowiac ze nie powinnam.
        Mam kupe czytania musze regularnie powtarzac mnaterial na egzamin...ale nie moge
        czytac:(((( nie potrafi sie skupic, siedze w kacie i sie trzese ze zaraz polece
        do kibla trzymajac sie za brzuch:(((
        ML,trzymaj sie, lacze sie doslownie i w przenosni w bolu....
        • venus22 Re: syndromy jedzeniowe 25.02.04, 22:44
          Ja przewaznie przed migrena trace apetyt ale tez i mam takie okresy kiedy
          wlasnie zbiera mnie na "zachciewajki", i to w dodatku na to czego nie powinnam-
          czekolada, zolty ser..:)
          no co ma robic, z kamienia nie jestem.
          Tak czy siak nie jest to moja wina ze mam migrene i ze od czasu do czasu ulegne
          wielkiej pokusie.

          pewnie, Sabbo, nie zlosc sie na siebie, i jesli moge zasugerowac: naucz sie WHO
          CARES, czyli "kto by sie tym przejmowal".. w sytuacjach kiedy po prostu nie
          dajesz rady, musisz sobie opduscic..
          jak zreszta kazdy z nas..

          Venus, rozbita, z obolala glowa
          • sabba zlosc 26.02.04, 11:20
            tak, wiem ze musze sobie odposcic, ale mam wrazenie ze wlasnie kiedy jakos
            pozbieralam sie po jakis niepowodzeniam i mam wrazenie "wziasc sie za wszytko z
            podowojna sila". przychodzi migrena, akurat w tym momencie kiedy nie moge sobie
            na nia pozwolic...i dlatego zlosc. Dzis zwloklam sie z lozka i poszlam na kurs.
            wytrzymalam dwie pierwsze godziny a po przerwie wlasnie jestem w drodze do
            domu....juz nie moglam...wlasnie dostaje drezsczy, wiece marze tylko o lozku...
            Tak, wiem, jutro MUSI byc lepiej.
            • marialudwika Re: zlosc 26.02.04, 13:06
              Bo nasza cholerna migrena ma to do siebie,ze daje nam "lupnia" w njmniej
              odopwiednim momencie.Nienawidze jej.Trzymaj sie Sabbo!
              ml-nadal z bolem glowy
        • marialudwika Re: syndromy jedzeniowe 26.02.04, 00:14
          MIGRENKI CALEGO SWIATA LACZCIE SIE!!!!!!!!
          ml-nadal bolesciwa:((((((((
          P.S. Trzymjacie sie, moze jutro nam przejdzie....
    • hania261 Re: syndromy jedzeniowe 26.02.04, 17:44
      Ja wczoraj zezarlam tabliczke czekolady z orzechami (pisze zezarlam bo zjadlam
      ja naraz) i teraz nie wiem czy dla tego,ze miala mnie bolec glowa,czy bolala
      mnie golowa bo zjadlam ta nieszczesna czekolade.No ale przez krotka chwile
      bylam naprawde szczesliwa :)
      • venus22 Re: syndromy jedzeniowe 26.02.04, 18:53
        :)))
        Na USA forum jednej babki ojciec, ktory tez ma migreny, jak czul ze sie zbliza,
        to przygotowywal lozko, worki z lodem, wiaderko, tabletki i najadal sie zoltym
        serem i co tam jeszcze zabronione wychodzac z zalozenia ze przynajmniej bedzie
        wiedzial za co cierpi..:))
        Venus
        • marialudwika Re: syndromy jedzeniowe 27.02.04, 15:25
          Ciekawe,czy bez "zgrzeszenia" naszymi smakolykami tez mielibysmy atak??Pozdro
          ml
          • venus22 Re: syndromy jedzeniowe 27.02.04, 20:09
            Przypuszczam ze slabszy i krotszy.
            Ale kto to wie tak naprawde..
            Venus
    • medea5 Re: syndromy jedzeniowe 04.03.04, 21:26
      Ja też tak mam, jem wszystko co znajduje się w lodówce. A najchętniej:
      mandarynki, czekoladę i ser żółty (mój ulubiony) Zauważam też dziwne ożywienie.
      Jeszcze to sprzątnę, a to garki zmyję, a to jeszcze pranię zrobię. Tak jakbym
      chciała przed nadciągającym atakiem wynagrodzić rodzinie brak mojej osoby.
      pozdrawiam
    • venus22 Re: syndromy jedzeniowe 04.03.04, 22:01
      To sie nazywa PRODROM, albo faza prodromalna.

      Wstepujemy w pierwsza faze migreny, przed atakiem bolowym.

      Venus
    • birdmadgirl Re: syndromy jedzeniowe 07.03.04, 10:43
      Wiec ja mam kompletnie inaczej. Gdy nadchodzi, nie mam wcale apetytu, potrafie
      caly dzien przeegzystowac na polowce kromeczki zjedzonej rano jeszcze przed
      atakiem. Na sam zapach jedzenia robi mi sie jeszcze bardziej niedobrze, nie moge
      przebywac w poblizu kuchni, bo moj zoladek zaraz jest jak rower na przerzutki.
      Ale co dziwne, jesli zjem cos lekkiego przechodza mi czasem mdlosci (przy
      migrenie nie wymiotuje, mam tylko okropne mdlosci). Tak wiec czasem maz zmusza
      mnie do zjedzenia czegos, bo juz wypraktykowal ze to dziala. Dziwne, nie?
      • marialudwika Re: syndromy jedzeniowe 07.03.04, 11:13
        A ja miewam oba syndromy.Albo "napady jedzeniowe" albo kompletny jadlowstret
        polaczony z nietolerancja wszelkich zapachow jedzeniowych a nawet niechec do
        patrzenia na jedzenie,mdlosciami i bolem brzucha.
        Oba "zjawiska" prowadza do migreny,trwajacej minimum 3 dni a czasem mam dwie
        serie po 3 dni z 1 dniem przerwy.Pozdro
        ml
    • dapop Re: syndromy jedzeniowe 07.03.04, 17:26
      Moje syndromy jedzeniowe to tylko i wyłącznie zapachy. Najczęsciej czuję zapach
      bigosu ale często też pojawia się aromat świeżego, gorącego pieczywa. Przyznam,
      że ten drugi zapach bardziej mi odpowiada z jednym zastrzeżeniem, dobrze by
      było aby skończyło sie tylko na zapachu. Niestety w krótkim czasie pojawia się
      ból i tyle z przyjemnego aromatu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka