mika_1
20.01.11, 11:41
Pomóżcie, siostry!
Chcę się wyzwolić od tego syfu, bo wpadłam w błędne koło - biorę po kilka tabletek efferalganu z kodeiną codziennie i już nie wyrabiam.
Zaczęłam od jednej raz na kilka dni, teraz to są już naprawdę hurtowe ilości. Oczywiście żaden geniusz mi nie powiedział, że tak to się może skończyć - piszą tylko recepty i załatwione.
Od trzech dni staram się nie brać kodeiny, no i umieram.
Teraz już sama nie wiem - czy mam definitywnie po prostu odstawić ją czy też powoli zmniejszać dawkę, brać np. solpadeine, gdzie kodeiny jest zdecydowanie mniej?
Teraz jem Cinie na zmianę z paracetamolem, ibuprofenem i aspiryną - robię takie mieszanki, aby przytłumić ten ból, który jest po prostu nie do wytrzymania. Mam szytwny kark, język, jest mi niedobrze i ledwo ruszam odnóżami.
Ile czasu takie odstawianie się od codeiny może trwać? No i jak lepiej? Stopniowo czy gwałtownie?
Poradźcie mi coś, bo głupia jestem zupełnie.