depresyjka
19.10.04, 16:31
Kiedys juz byla o tym mowa. Ale mysle, ze warto wrocic do tematu stresu i
nerwow ...
Ostatnio mialam sporo klopotow osobistych i musze Wam sie przyznac, ze oprocz
migreny okropnie bolalo mnie serce :( Nie moglam spac, a jak dluzej polezalam
to nei moglam wstac (uczucie jakbym miala polamane zebra)
Poniewaz problemyt maja to do siebie, ze nie znikaja zazwyczaj z dnia na
dzien, moje stersy tez nie ucichaja tak po prostu.
I pomyslalam sobie, czy nie wspomoc sie jakims Deprimem, albo czyms takim.
Magnez lykam, ale jakos juz nie odczuwam jego zbawiennego dzialania.
Stosowal ktos z Was Deprim?
Moja znajoma mowila mi, ze jest bardziej wyluzowana, nie jest spiaca i
ogolnie przygnebienie poszlo sobie precz ...
pozdrawiam
depresyjka