Dodaj do ulubionych

Czy blokada pomaga?

27.03.05, 21:25
Co możecie powiedzieć na tamat blokady,która polega na wykonaniu serii
zastrzyków w okolice zwoju szyjnego górnego (część układu współczulnego
nerwowego)? Czy nie jest za bardzo ryzykowna?
Obserwuj wątek
    • cassandrafr Re: Czy blokada pomaga? 27.03.05, 22:46
      Czy chodzi Ci o blokade robiona botoksem?
    • venus22 Re: Czy blokada pomaga? 27.03.05, 23:59
      Tutaj chyba chodzi o innego typu blokade niz Botoks. Probowalam dojsc do tego
      aby na 100% miec pewnosc co to jest ale nie udalo mi sie - tudnosci jezykowe.

      Tylko sie domyslam ze chodzi o robienie zastrzykow w kregoslup i wpuszczenie
      srodka blokujacego nerwy - cos takiego jak znieczulenie do kregoslupa przy
      porodzie, tylko wyzej.

      Mysle ze jakis % ulgi po tym jest, ale nie jest to permanentna kuracja. Dziala
      tak dlugo jak dlugo dzial wstrzykniety srodek.

      Nie wiem czy to dokladnie blokada ukladu wspolczulnego to co mieli zrobione moi
      znajomi z USA forum, ale ci co mieli cos wstrzykiwane w szyje - nikt nie
      narzekal na komplikacje. Poprawa byla ale nie u wszystkich.

      Podobnie z Botoksem. jedni byli bardzo zadowoleni jedni wcale, a po min. 3
      miesiach u kilku trzeba bylo ponawiac kuracje. A wiec dobrze ale drogo...

      Venus
      • cassandrafr Re: Czy blokada pomaga? 28.03.05, 18:32
        Bo dzialanie botoksu trwa tyko 3 miesiace.
    • cassandrafr Re: Czy blokada pomaga? 28.03.05, 00:59
      We Francji praktykuje sie jeszcz inny rodzaj blokady, kiedy migrena ma typ
      bolow napieciowych w okolicy kregow szyjnych, cos w rodaju bardzo silnych i
      czesto powtarzajacych sie torticolis(nie znam terminu polskiego), ktorym
      towarzysza silne bole glowe.. Sa to silne bole prypominajace lumbago czy bol
      nerwu sciatycznego. Robi sie blokade, nazywana tzw. infuzja czyli zastrzykami
      do szpiku kostnego silnymi anagelsikami, ale tylko w wypadku duzego i
      dlugotrwajacego ataku. Bole kregow szyjnych moga tez pochodzic od tzw.problemow
      okluzji(nie wiem czy to dobrze przetlumaczylam, po fr-occlusion)szczek. Chodzi
      tu o problem, ktory moze wykryc dobry orto-laryngolog, niekiedy szczeki zle sie
      zazebiaja. Nie chodzi tu o bole glowy, jak napisala Venus wynikajace ze
      zgrzytania w nocy zebami. Lekarz, aby potwierdzic diagnoze wysyla pacjenta do
      specjalistow, ktorzy zajmuja sie posturulogia. Wtedy sa zalecane, albo seanse
      kinezyterapii przez dobrego fizjoterapeute wyspecjalizowanego w rehabilitacji
      tego problemu (rehabilitacja odbywa sie n.p. nietylko na zewatrz ale wewnatrz
      jamy ustnej). Tutaj tez niezgodze sie z Venus. Szyny zaklada sie wlasnie, kiedy
      problemy sa zwiazane ze zlym zazebianiem sie szczek. Aby temu zapobiec robi sie
      rehabilitacje szczek. Dodatkowo pilowane sa zeby, kiedy jest tzw. zly
      kontaktakt miedzy zebami przy zamykaniu szczek, a rehabilitacja nic nie daje.
      We Francji zostala opracowana kuracja w Vichy. Pod Ci ponizej link na ten
      temat, to absolutnie zaprzecza twojej teorii, ze szyny daje sie, jesli problem
      wynika ze zgrzytania. Nosznie szyn ma zmniejszyc napiecie miesni, a trudno je
      nosic w dzien gdyz sa to szyny, przypominajace szyne robione przez dentyste do
      wybielania zebow.
      • venus22 Re: Czy blokada pomaga? 28.03.05, 01:13
        Nie bardzo wiem o co ci chodzi- problemy moga byc od zgrzytania, i od
        zaciskania szczeki, zgadza sie..

        W sumie byly juz na ten temat informacje:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=13896666&a=13896666
        Venus
      • cassandrafr Do Venus! 28.03.05, 02:12
        Dobrze Venus, ze tak piszesz, bo ponizej co do szyn napisalas, ze moga byc
        skuteczne, jesli zgrzta sie zebami. Problem jest bardzo skomplikowany, a
        czasami zadziwia mnie, ze uwazasz sie za cos za rodzaj aurtorytetu d/s migren w
        ciemnogrodzie. Mam dostep do troche lepszej medycy niz w Polsce, m.in.dzieki
        jedynu na swiecie Europejskim Centrum Bolow Glowy i cephalum, mam 24/24 godz
        dostep do wyspecjalizowanych lekarzy. Mozna sie tam zglosic nawet o 3 nad
        ranem, wiec jesli jakis problem mnie nurtuje to moge sie tam zglosic i
        prozmawiac z wysokiej klasy specjalista. Dotchczas nie wypowiadalam sie na tym
        forum, tylko sobie tak sledzilam co tu siedzieje. Niebezpieczenstwo nr. nie
        sluchac ani moich ani twoich rad, gdyz nie jestes zadnym specjalista.
        Szczegolnie wlosy mi sie jeza na glowie, jak cos zalecasz albo nie zalecasz
        kobitom w ciazy. Powinnas sie powstrzymac i poradzic im zaoszczedzic pieniadze
        na dobrego neurologa, ktory jedzi na sympozja za granica i jest na biezaco co
        sie dzieje za granica. A juz pomieszne z poplatanym, to twoja odpowiedz na
        pytanie jak sie leczy migrene za granica, na ktore sama sobie zreszta
        odpowiedzialas. Wiedz, ze na dzien dzisiejszy wykryto 357 odmian migren i
        cephalum, a juz podawana przez Ciebie farmakologia wola o pomste do Boga np.
        Epitomax (toprimate) to najnowszy lek na migrene, zalecany w epilepsji a nie
        preciwdrgawkowy.
        Morfina jak juz dawno wiedomo nie jest skuteczna w zadnych formach bolow glowy.
        Hormony zalecasz w migernie normalnej bez aury, a leczenia hormonalne moga byc
        skutzczne tylko w migrenach tzw. katamanialnych tzn. menstruacji.
        Moja rada : nie sugerujcie sie, co inni wypisuja tylko stawiajcie te pytania
        dobrym specjalistom. Ewentualnie jezeli jakis topik podaje syndromy podobne do
        Waszych mowcie o tym waszemu lekarzowi.
        Ostatnio przechodzilam 8 kuracje w tym centrum, i wlasnie podczas z jednych z
        konsultacji lekarz zwrocil mi uwage na niebezpieczenstwo takich forum, gdyz
        czasami ludzie podaje nie sprawdzone do konca informacje, a poza tym czym
        jestesmi tylko chorymi?
        Zalecilabym ci zalaczyc koniecznie motto : zwroc sie koniecznie do twojego
        terapeuty i zasygn
        • venus22 Re: Do Venus! 28.03.05, 04:05
          Moja kochana Cassandro!

          Nie wiem czy juz doczytalas sie ze nie mieszkam w Polsce tylko w Kanadzie, wiec
          moze tez mam dostep do troche szerszej wiedzy o migrenie niz ci sie wydaje ze
          mam.

          Secuno, biore udzial (od wielu lat) na USA forum dyskusyjnym gdzie sie
          udzielaja pacjenci z roznych zrodel, m inn. nawet ze slawnych klinik po
          tutejszej stronie wody, pacjenci specjalistow od ktorych byc moze nawet ucza
          sie lekarze w twoim centrum...taka np Klinika Diamonda.. dyskutujemy o roznych
          metodach leczenia migreny, tradycyjnych i alternatywnych, i efektow tychze.
          Slyszalas np. o probie zapobieganiu migren dextroamfetaminami? bo ja tak.

          I z Francji do nas pisza z prosba o pomoc, bo wiesz co, czy ktos ma dostep do
          neurologa o 3 nad ranem, czy tez musi czekac do specjalisty 3 miesiace w
          kolejce- efekt jest ten sam!! bo jak do tej pory nikt nie wie co jest przyczyna
          migreny, widomo tylko jakie ja moga wywolywac bodzce, leczy sie ja wiec
          wlasciwie symptomatycznie i na calym swiecie- tak samo!!

          Do nas do Hameryki docieraja newsy z Europy! w 2002 roku dotarla do nas np.
          wiadomosc o odkryciu nowych genow migreny... tak tak..

          Co do moich rad i porad - na migreny cierpie od wczesnego dziecinstwa, odkad
          tylko pamietam, a mniej wiecej od 25 roku zycia staly sie one tak silne ze
          lekarze nie mogli sobie z nimi poradzic! od wielu lat mam z tego powodu rente,
          i w zwiazku z czym w ciagu tych ostatnich 20+ lat nazbieralam sporo
          doswiadczenia w tej dziedzinie i nie tylko, bo takze od innych ktorzy szukaja
          ulgi w tym cierpieniu!
          Poza tym, mam dostep do artykulow na internecie, gazecie, telewizji, w jezyku
          angielskim, agencja Reutera dziala sprawnie jak rowniez nasze tutejsze
          organizacje migrenowe np IHS, ACHE, MAGNUM, jak rowniez przeszlam przez kilku
          lekarzy neurologow i innych specjalistow a takze lekarza rodzinnego od ktorych
          sie tez co nieco dowiedzialam...

          i tak na przyklad,
          Kobietom w ciazy nie polecam co maja brac lub nie brac. Kobiety w ciazy
          INFORMUJE jakie srodki sa dostepne w czasie ciazy, UWAZANE za bezpieczne, i
          staram sie pamietac aby odeslac do lekarza. Zawsze staram sie pamietac aby o
          tym pisac ze sama lekarzem nie jestem, i aby wszelkie kuracje przeprowadzac pod
          opieka lekarza, ale po pewnym czasie jak sa ci sami forumowicze nie bedze tego
          za kazdym razem robic!

          "Pomieszane z poplatanym" jak sie leczy migrene za granica?
          czy chodzi ci o ten watek w ktorym przepisalam zestaw lekow ktore biora
          autentyczni pacjenci autentycznych neurologow? tak sie leczy w USA! nie kazdy
          bierze to samo! ale te zestawy sa, powtarzam jeszcze raz, AUTENTYCZNE!
          zrobilam -nie-, prawie skopiowalam ten watek dla pokazania
          naszym "ciemnogrodzkim rodakom" o ile agresywniej wyglada terapia
          farmakologiczna migreny w np Stanach niz w Polsce.

          Wiele razy bowiem ten "ciemnogrod" wyrazal obawy co sie bedzie dzialo jesli
          bedzie bral takie ilosci lekow jakie w tej chwili biora- np antydepresant przez
          6 miesiecy... moze jak taka osoba zobaczy o ile wiecej inni stosuja to poczuje
          sie spokojniejsza?

          ""Wiedz, ze na dzien dzisiejszy wykryto 357 odmian migren i cephalum, a juz
          podawana przez Ciebie farmakologia wola o pomste do Boga np. Epitomax
          (toprimate) to najnowszy lek na migrene, zalecany w epilepsji a nie
          preciwdrgawkowy.""'

          Wyobraz sobie ze wiem ze jest az tyle odmian migren, ale co z tego, roznice sa
          czesto bardzo niewielkie, w dalszym ciagu nie ma 357-miu roznych lekow na rozne
          migreny.
          Topiramate - przeczytalam ze jest anticonvulsant - p/konwulsjom, myslalam wiec
          ze to lek p/drgawkowy, pisze zreszta ze stosuje sie go w penym rodzaju drgawek,
          ale ostatecznie co z tego jesli sie pod tym wzgledem pomylilam - nikomu nie
          zabraniam poprawiania mnie a nawet chetnie to widze jesli jest to zrobione w
          sposob kulturalny, tak czy siak jest to lek dostepny tylko na recepte i nie
          pierwszej linii terapia.

          Morfina - niektorzy w USA nadal stosuja taki np. MS Contin (Morphine sulfate) w
          przypadku kiedy wszystko inne zawodzi. Nie jest to powszechnie stosowane
          lekarstwo, sa tez i tu lekarze ktorzy uwazaja ze nie jest to dobre na migreny
          ale sa i tacy ktorzy nadal to wypisuja.

          ""Hormony zalecasz w migrenie normalnej bez aury, a leczenia hormonalne moga
          byc skutzczne tylko w migrenach tzw. katamanialnych tzn. menstruacji.""

          Niekoniecznie. 3 razy tyle kobiet co mezczyzn cierpi na migreny wlasnie przez
          hormony. I bardzo wiele z tych kobiet oprocz migren w okresie owulacji i
          okolomiesiaczkowym ma takze migreny w innym czasie.
          czesto w okresie menopauzy bole sie pogarszaja i terapia hormonalna pomaga.
          Glowna role w wywolywaniu ataku migreny gra estrogen a dokladnie jego wahania.
          Czy wahania nie moga wystepowac o kazdej innej porze? ostatecznie wahania
          hormonalnie nie sa niczym niezwyklym. A menopauza?
          A zreszta, ja mam migrene bez aury. Najgorsze ataki mialam w czasie owulacji i
          potem okolo miesiaczki. Lekarz chcial abym stosowala terapie hormonalna, ale
          ostatecznie z tego zrezygnowalam.


          ""Ostatnio przechodzilam 8 kuracje w tym centrum, i wlasnie podczas z jednych
          z konsultacji lekarz zwrocil mi uwage na niebezpieczenstwo takich forum, gdyz
          czasami ludzie podaje nie sprawdzone do konca informacje, a poza tym czym
          jestesmi tylko chorymi? ""

          Twoja osma kuracja..., wniosek taki ze jednak i Francja nic jeszcze lepszego
          nie wymyslila. Lekarz ktory boi sie okazac glupszy oczywiscie nie bedzie
          pochwalal takiego forum, poza tym kazdy normalny czlowiek wie ze forum to tylko
          zrodlo informacji nie jakas ostateczna wyrocznia.

          ""a poza tym czym jestesmi tylko chorymi?"
          jestesmy krolikami doswiadczalnymi lekarzy, ktorzy mimo swojej wiedzy nie
          potrafia nam pomoc tylko prawic kazania i wyprobowywac coraz to inne leki.

          Ktorzy mowia nam "niech pani/pan nie przesadza, glowa kazdego boli" albo "z tym
          trzeba nauczyc sie zyc". I kiedy wyjemy z bolu i blagamy na cos na bol,
          traktuja nas jak narkomanow.
          Jestemy na tyle inteligentni i wyksztalceni ze potrafimy odroznic ziarno od
          plewy, i nawet dodac 2+2.
          mamy na tyle rozsadku ze wiemy ze takie forum jest dla ogolnej orientacji i po
          leczenie trzeba udac sie do lekarza.

          Ale jak ktos nie wie ze na bardzo silny atak moze wziac razem i tryptan i
          srodek p/bolowy to tu sie moze dowiedziec. Pacjent musi oczywiscie najpierw to
          uzgodnic ze swoim lekarzem, nie na wlasna reke. Niemniej jednak informacja
          jest. A moze i jego lekarz sie o czyms takim dowie? w tym "ciemnogrodzie"...

          Wiesz jaki maja przewaznie migrenicy problem? ze jest tak niewielu specjalistow
          od migren, ktorzy sie naprawde ale to NAPRAWDE na tym znaja, ze takie forum
          moze im pomoc bardziej niz udanie sie do "specjalisty".
          Moga sie np. dowiedziec ze ze to ze im dretwieje reka to moze byc od migreny.
          Albo ze jak wczoraj darli sie na cala rodzine bez powodu to mogl to byc prodrom.

          Ale najwazniejsza funkcje jakie to forum spelnia to jest wsparcie i chec
          niesienia pomocy innym. Miejsce gdzie mozn ponarzekac i podzileic sie swoim
          cierpieniem i zostac zrozumianym i nie osadzanym.

          Dlatego nie nalezy dobijac kogos jak chce sprobowac zlocienia maruna, albo
          magnezu, albo medytacji.
          Gdyby chcial probowac heroiny, to co innego...

          Niebezpieczne forum mowisz? to co ty tutaj robisz?

          Venus







          • venus22 Re: Do Venus! 28.03.05, 04:18
            aha, i czy moglabys mi pokazac gdzie ja napisalam ze

            "ze szyny daje sie, jesli problem
            wynika ze zgrzytania. "

            Venus
            • venus22 Re: Do Venus! 28.03.05, 08:31
              pps - ah, to nie bylo 357 migren tylko 172- sorry
              a to z tego watku

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=12317403&a=12361867
              Venus
              • venus22 Re: Do Venus! 28.03.05, 08:38
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=12317403&v=2&s=0
                • maenka Re: Do Venus! 28.03.05, 14:49
                  Venus , nie przejmuj sie pisaniem Cassandry. DZIEKI ze jestes. Dla mnie i jak
                  wynika z postow dla wielu innych ktorzy trafiaja na te forum jest ono
                  objawieniem. Wspaniale jest spotkac ludzi ktorzy cierpia tak samo i rozumieja
                  ze to nie "tylko bol glowki" ktory mozna wziac tabletke i powinno przejsc.
                  Dobrze jest powymieniac sie doswiadczenoiami i przekonac sie ze nie jest sie
                  dziwakiem, hipochondrykiem itp. Nie zawsze znajdujemy zrozumienie u lekarzy i
                  dlatego dobrze jest otrzymac wsparcie i rade od ludzi ktorzy naprawde wiedza
                  jaki bol przezywasz. Venus ma naprawde duza wiedze odpowiada na prawie kazdy
                  post, JEST NIEZASTAPIONA. JESZCZE RAZ CHCIALAM POWIEDZIEC DZIEKI VENUS ZA
                  WSZYSTKO CO ROBISZ.
                  m.
                  • kingaolsz Re: Do Venus! 28.03.05, 15:05
                    Venus , olej ta Pania.
                    Ci, ktorzy kozystaja z tego forum, jednak maja troche inteligencji i wiedza, ze
                    forum to nie lekarz, tylko miejsce gdzie mozna poszukac kilku odpowiedzi,
                    poczytac o innych metodach, doswiadczeniach i pozniej wykozystac ta wiedze w
                    rozmowie z lekarzem. Pewnie wszyscy z nas maja neurologa i mimo tego, ze
                    czytamy forum to i tak ten lekarz decyduje o leczeniu. Tak wiec to ze Venus
                    pisze, iz np. kobietom w ciazy cos wolno czy nie, to wiadomo, ze i tak najpierw
                    ta ciezarna pojdzie do lekarza po leki, ale bedzie wiedzec o co pytac
                    przynajmniej. Wiekszosc lekow przeciwmigrenowych jest na recepte , wiec ciezko
                    sie leczyc na wlasna reke.

                    Z "Ciemnogrodem" to duze przegiecie, Pani jest we Francji i mysli, ze jest
                    lepsza. Przeciez na tym forum sa ludzie z calego swiata i jeszcze nikt nigdy
                    nie wywyzszal sie w ten sposob. Za to mamy szanse dzielic sie informacjami
                    jakie sa metody leczenia, podejscie do pacjenta itp. w reszcie swiata.

                    Podsumowujac, nie ma sie co ta Pania przejmowac, bo wszelkiego rodzaju
                    negatywne emocje nam nie pomagaja, a to jest jedyne co ona chce u nas wywolac.

                    Kinga
                    • venus22 Re: Do Venus! 28.03.05, 21:22
                      Dzieki wam dziewczyny :)


                      Wracajac do Cassandry, mam wrazenie ze jest osoba ktora sparzyla sie wiele razy
                      podczas leczenia swojej migreny, bardzo wiec slepo wierzy w tradycyjna medycyne
                      a lekarzy uwaza za wyrocznie. Szczegolnie ze swojego Centrum :)

                      Z mojego doswiadczenia a takze innych znanych mi migrenikow wynika ze czasami
                      najgorsze sa wlasnie "autorytety".
                      Lubia sie uprzec w tym czego sie nauczyli lata temu, i dlatego bywa tak ze
                      pacjent ktory czekal wiele miesiecy na wizyte u slawnego neurologa czy
                      laryngologa z nadzieja ze mu pomoze, wraca rozczarowany, czuje sie
                      tylko "poklepany po glowce"..
                      no ale mniejsza z tym.

                      hehehe, przepraszam ze wracam do tematu zaburzenia stawu zuchwy, ale nie mogle
                      pojac o co chodzi z tymi szynami - coz ja takiego napisalam,

                      bo zdawalo mi sie ze kiedys poslalam link do takiego malego gadzetu, takie
                      jakby male poduszeczki ktore naklada sie na przednie zeby aby one po prostu sie
                      nie stykaly, zapobiegajac w ten sposob zaciskaniu zebow przez sen jak i
                      zgrzytaniu. Ale szyny?

                      Pogrzebalam wiec na 'necie co to za szyny i znalazlam to:

                      store.yahoo.com/dentalstore/tmjtreatnig.html?=refMD&keyword=tmj*disorder
                      pisze jak ByK:

                      "protect teeth from bruxism, commonly referred to as clenching and grinding the
                      teeth."

                      czyli
                      zapobiega bruksizmowi powszechnie znanemu jako zaciskanie (clenching) i
                      zgrzytanie (grinding) zebami.

                      Dla pewnosci sprawdzilam w slowniku co znaczy slowo:
                      grinding:

                      to grind one's teeth - zgrzytac zebami (teeth- liczba mnoga od tooth -zab,
                      czyli zeby)

                      hmmm.... byc moze we Francji opracowali jakies nowe metody leczenia zaburzen
                      tego stawu. Moze to nie sa te szyny o ktore chodzi Cassandrze..
                      Mnie jednak chodzilo TYLKO o takie ustrojstwo ktore moze zapobiec zaciskaniu
                      i... zgrzytaniu. I takie jest.

                      No i wiadomo, jak sie pojdzie do dentysty czy ortodonty, i otolaryngologa, to
                      lekarz juz bedzie wiedzial jak sie za to zabrac, a pacjentowi moze bedzie
                      latwiej wytlumaczyc o jaki instrument mu chodzi. Moze nawet dzieki naszej
                      informacji bedzie wiedzial ze w OGOLE jest >instrument<, a i tak odpowiedni
                      bedzie mu dobieral denstysta lub otolaryngolog nie ja czy autorka watku o
                      stawie zuchwowym...

                      (nawiasem mowiac mozna stoswac Botoks w leczeniu zaburzenia stawu zuchwowego,
                      dziala 5-6 miesiecy i kosztuje $1800 u pewnego lekarza w NY)

                      a jeszcze o Botoksie - co to znaczy "Botoks dziala tylko 3 miesiace" - zalezy
                      ile sie wstrzyknie, jaka dawke, mozna tez wstrzykiwac co miesiac. Czy to znaczy
                      ze dziala tylko miesiac? poza tym zalezy tez gdzie sie wstrzykuje i jak gleboko.

                      pozdrawiam :)

                      Venus


                      • cassandrafr Re: Do Venus! 05.04.05, 18:22
                        Venus!!!Jakim prawem pozwalasz sobie pisac osobiste watki na moj tamat? Twoj
                        post jest dla mnie bardzo obrazliwy, gdyz wkracza w domene mojego prywatnego
                        zycia. Jakim prawem pozwalasz sobie na pisanie tego odzaju inwektyw
                        personalnych
                        -"mam wrazenie, ze jest to osoba, ktora sparzyla sie wiele razy..."
                        -"slepo wierzy w tradycyjna medycyne, a lekarzy uwarza za wyrocznie,
                        szczegolnie z swojego centrum"
                        -"z nadzieja , ze mu pomoze, wraca rozczarowany, czuje sie tylko poklepany po
                        glowce"

                        Sama jako autproklamowany administrator, napisalas, ze nie mamy tu pisac watkow
                        osobistych, a sama bezczelnie to robisz. Jestes ponad regulami, ktore sama
                        ustanowilas?
                        • cassandrafr Re: Do Venus! 05.04.05, 18:52
                          NIGDY nie atakowalam twjego prywatnego zycia, tylko twoje poglady, ktore
                          wygladaja na niescisle lub wypaczone.
        • cassandrafr Re: Do Venus! 05.04.05, 17:42
          "I z Francji pisza do nas i prosa o pomoc". Do nas, tzn. do Ciebe osobiscie
          Venus? Na jednym z francuskich forum medycznych przeczytalam skarzacych sie tam
          Francuzow, ze w Kanadzie lekarze domowi nie przyjmuja nowych pacjentow, i
          trzeba ich szukac jak ze swieczka. Napewno cale tabuny Francuzow zjezdrzaja do
          Kandy, zeby sie leczyc? wybacz, ale mnie smieszysz. Napisalas, ze francuzcy
          lekarze ucza sie w jakiejs klinice w Ameryce. Podaj prosze, ich nazwiska
          chetnie poprosze, ich o konsultacje we Francji, jezeli rzeczywiscie odkryliscie
          sekret leczenia migreny.
          • venus22 Re: Do Venus! 05.04.05, 20:13
            >>Napisalas, ze francuzcy lekarze ucza sie w jakiejs klinice w Ameryce.<<

            moze jeszczeraz przeczytaj co napisalam:

            >>pacjenci specjalistow od ktorych BYC MOZE nawet ucza
            sie lekarze w twoim centrum...<,

            zebys zrozumiala dokladnie - sugerowalam ze Francuscy lekarze opieraja sie na
            amerykanskich wynikach badan, nie ze jezdza studiowac do USA.

            Venus
            • cassandrafr Re: Do Venus! 05.04.05, 20:38
              Venus,w zwiazku z tym, ze jako administrator atakujesz osbiste zycie
              forumowiczow, i wyciagasz jakies dziwne ublizajace argumenty, zasygnalizuje
              twoja postawe Agorze, zarzadcowi portalu Gazety Wyborczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka