Migrena za granica

16.07.05, 11:26
Witam wszystkich! Mam nadzieje, ze dzisiaj nikt nie mam migreny, mimo, ze
przynajmniej w Krakowie pogoda nie za bardzo, duszno i czasem w takich
warunkach migrena lubi sie przyplatac...
A propos pogody i klimatu w ogole; zauwazylem ciekawa rzecz, a mianowicie
bardzo zadko, albo prawie wcale nie cierpie na migrene poza granicami mojego
ukochanego miasta, a juz w szczegolnosci poza granicami kraju. O co chodzi?
Krakow ma naprawde taki paskudny mikroklimat, czy to psychika jakos sprawia,
ze czlowiek czuje sie bardziej odprezony, odciazony psychicznie? Macie cos
podobnego, czy zmiana miejsca nie ma znaczenia dla Wszej migreny?
    • suchyxxx Re: Migrena za granica 16.07.05, 15:58
      U mnie to nie ma różnicy czy jestem w Warszawie czy wyjeżdżam nad morze albo w góry.U mnie za to jest napadowy sen w ciągu dnia jak deszcz idzie i robi się ciemniej.Wtedy odrazu bez prochów padam z nóg na 1,5 godziny.P.S w jakim mieście mieszkasz??:)
      • maciek_dm Re: Migrena za granica 18.07.05, 11:37
        suchyxxx napisał:

        > U mnie to nie ma różnicy czy jestem w Warszawie czy wyjeżdżam nad morze albo
        w
        > góry.U mnie za to jest napadowy sen w ciągu dnia jak deszcz idzie i robi się
        ci
        > emniej.Wtedy odrazu bez prochów padam z nóg na 1,5 godziny.P.S w jakim
        mieście
        > mieszkasz??:)

        Ja mieszkam w Krakowie i mam rowniez czesto takie stany jak Ty; padam z nog
        przy zmianach pogody, najgorzej jest w pracy bo nie ma co ze soba zrobic,
        trzeba sie jakos trzymac. czesto zdarza mi sie zasypiac na oczach do mnie
        mowiacego, wtedy jest naprawde nielzy obciach....
    • akkra Re: Migrena za granica 17.07.05, 16:38
      Hejka - ja też zwykle cierpię na migreny w Krakowie, poza granicami miasta raczej rzadko mi się zdarzają, choć nie mogę powiedzieć, żeby ustępowały zupełnie. Na pewno nasze miasto (to do Maćka) ma wpływ przez swoje zanieszczenie i ten swoisty mikroklimat zasmrodzonej dolinki, ale uważam, że przczyny mogą tez być inne. Miasto, to kłopoty, praca, nerwy itd, a stres sprzyja migrenie. Poza miastem jestem zwykle na urlopie, weekendzie, odpoczynku i wtedy migrena rzadziej dokucza. Tak myślę, ale może błądzę... A.
      • maciek_dm Re: Migrena za granica 18.07.05, 11:40
        akkra napisała:

        > Hejka - ja też zwykle cierpię na migreny w Krakowie, poza granicami miasta
        racz
        > ej rzadko mi się zdarzają, choć nie mogę powiedzieć, żeby ustępowały
        zupełnie.
        > Na pewno nasze miasto (to do Maćka) ma wpływ przez swoje zanieszczenie i ten
        sw
        > oisty mikroklimat zasmrodzonej dolinki, ale uważam, że przczyny mogą tez być
        in
        > ne. Miasto, to kłopoty, praca, nerwy itd, a stres sprzyja migrenie. Poza
        miaste
        > m jestem zwykle na urlopie, weekendzie, odpoczynku i wtedy migrena rzadziej
        dok
        > ucza. Tak myślę, ale może błądzę... A.

        Nie, mysle, ze nie bladzisz, to jest to tez o czym i ja mysle. Ja na wyjazdach,
        a szczegolnie tych poza granice jestem troche jak by innm czlowiekiem, wszystko
        mam poza soba, jestem lezejszy o polowe i wtedy migrena nie ma co u mnie
        robic... jedyne, co to podczas dlugiej jazdy samochodem zarowno jako pasazer
        jaki kierowca, cczsem mam takie bole mogrenowe, ale to moze jest spowodowane
        wlasnie jakims napieciem podczas jazdy...
        • akkra Re: Migrena za granica 18.07.05, 15:56
          jedyne, co to podczas dlugiej jazdy samochodem zarowno jako pasazer
          > jaki kierowca, cczsem mam takie bole mogrenowe, ale to moze jest spowodowane
          > wlasnie jakims napieciem podczas jazdy...
          Ja mam dokładnie tak samo!! U mnie zresztą tak się zaczęło - jechałam na wakacje, środek lata, upał i pierwszy ból migrenowy...
          Czytałam też to co pisałeś o swojej wczorajczej migrenie - wydaje mi się, że Tobie najbardziej by Imigran pomógł. Bierzesz jedną tabletkę i masz spokój, nie musisz co 3 godziny powtarzać koktajlu z leków... W sumie te lekarstwa (tryptany) przepisuje lekarz, ale - jak to już wczęsniej pisałam - można je kupic na Słowacji za 50% polskiej ceny i bez recepty. Oczywiście, najpierw lepiej zasięgnąć rady lekarza, oczywiście, ale kupować radzę tam, gdzie taniej. Nie wiem, co powie na to Venus, która jest tu najbardziej kompetentna, ale mnie sie wydaje, że lepiej wziąć jedną tabletkę (Imigran) niż kilka - mniej szkodzi na wątrobę i inne takie...
          Pozdrawiam
          Ak
          • maciek_dm Re: Migrena za granica 18.07.05, 16:03
            akkra napisała:

            > jedyne, co to podczas dlugiej jazdy samochodem zarowno jako pasazer
            > > jaki kierowca, cczsem mam takie bole mogrenowe, ale to moze jest spowodow
            > ane
            > > wlasnie jakims napieciem podczas jazdy...
            > Ja mam dokładnie tak samo!! U mnie zresztą tak się zaczęło - jechałam na
            wakacj
            > e, środek lata, upał i pierwszy ból migrenowy...
            > Czytałam też to co pisałeś o swojej wczorajczej migrenie - wydaje mi się, że
            To
            > bie najbardziej by Imigran pomógł. Bierzesz jedną tabletkę i masz spokój, nie
            m
            > usisz co 3 godziny powtarzać koktajlu z leków... W sumie te lekarstwa
            (tryptany
            > ) przepisuje lekarz, ale - jak to już wczęsniej pisałam - można je kupic na
            Sło
            > wacji za 50% polskiej ceny i bez recepty. Oczywiście, najpierw lepiej
            zasięgnąć
            > rady lekarza, oczywiście, ale kupować radzę tam, gdzie taniej. Nie wiem, co
            po
            > wie na to Venus, która jest tu najbardziej kompetentna, ale mnie sie wydaje,
            że
            > lepiej wziąć jedną tabletkę (Imigran) niż kilka - mniej szkodzi na wątrobę i
            i
            > nne takie...
            > Pozdrawiam
            > Ak

            to w sumie dobra rzecz, w koncu od nas na slowacje jest calkiem blisko, robiac
            sobie mala wycieczke mozna by zaoszczedzic do 50% - to sporo, ile teraz opk.
            imigranu kosztuje?
            • akkra Re: Migrena za granica 18.07.05, 16:15
              to w sumie dobra rzecz, w koncu od nas na slowacje jest calkiem blisko, robiac
              > sobie mala wycieczke mozna by zaoszczedzic do 50% - to sporo, ile teraz opk.
              > imigranu kosztuje?
              Na Słowacji - 970 koron, a jak masz słowacką receptę (to sie chyba jakoś da załatwić, myśle, że z tym drukiem E-111) to... 7 koron. W Polsce chyba ze 180 zł, nie wiem, bo dawno nie kupowałam. Mówię oczywiście o opakowaniu 6 tabletek po 50 mg. O ile mi wiadomo u nas najchętniej sprzedają opakowania po 2 tabletki...
          • maciek_dm Re: Migrena za granica 18.07.05, 16:06
            akkra napisała:

            > jedyne, co to podczas dlugiej jazdy samochodem zarowno jako pasazer
            > > jaki kierowca, cczsem mam takie bole mogrenowe, ale to moze jest spowodow
            > ane
            > > wlasnie jakims napieciem podczas jazdy...
            > Ja mam dokładnie tak samo!! U mnie zresztą tak się zaczęło - jechałam na
            wakacj
            > e, środek lata, upał i pierwszy ból migrenowy...
            to dokladnie jak umnie, najczesciej mi sie to zdarza podczas podrozy samochodem
            w upaly, czuje jak powoli mi dretwieje cala szyja a potem sie zaczyna...
            • akkra Re: Migrena za granica 18.07.05, 16:24
              to dokladnie jak umnie, najczesciej mi sie to zdarza podczas podrozy samochodem
              >
              > w upaly, czuje jak powoli mi dretwieje cala szyja a potem sie zaczyna...
              Ponieważ masz te bóle bardzo podobne do moich, to najlepszy chyba ten Imigran... Ja wypróbowałam wszystko, co sie tylko dało: Mig-Priv (czy jakoś podobnie), Polimigran, ziołowy lek z chryzantemy (złocienia maruny), divascan, leki antydepresyjne itd, itp i nic nie pomogło. Teraz jak mnie złapie, biore Imigran i nie truję się żadną dodatkową kuracją zapobiegawczą. Choć, oczywiście u innych osób na pewno jest inaczej... Wolałabym leczyć się tym złocieniem maruny, choć moim zdaniem brzydko pachnie, bo to lek ziołowy, no, ale cóż...
              • venus22 Re: Migrena za granica 18.07.05, 20:13
                Lek Imigran jest jednym z najbardziej skutecznych w zatrzymywaniu ataku
                bolowego, ale jak kazdy ma swoje skutki uboczne i nie powinny go brac ososby
                mogace miec problemy (chorobe, wady) z sercem.
                Dlatego zanim kupicie go bez recepty koniecznie porozmawiajcie z lekarzem czy w
                waszym przypadku nie ma p/wskazan.
                jesli chodzi co lepsze - czy kilka tabletek czy jeden Imigran- nie mam pojecia,
                bo to trzeba by sie znac na skladzie lekow i jego skutkach ubocznych ale
                logiczne mi sie wydaje ze istotnie lepiej jeden Imigran skoro pomaga SKUTECZNIE
                niz napychac sie garscia innych z watpliwa efektywnoscia.

                Wspomnieliscie o jezdzie samochodem dzialajacej jak bodziec- to jest raczej
                powszechne, wiele migrenikwo tak reaguje na jazde zwlaszcza przydluga.
                Nie tylko napiecie i stres zwiazany z tym, jako kierowca i jako pasazer, ale
                tez pozycja, halas, i np. dla mnie przede wszystkim migajace swiatla.
                Zawsze mam okulary p/sloneczne w samochodzie - jasniejsze i ciemnejsze w
                zaleznosci jak sloneczny dzien.

                Ostatnio zdarzyla mi sie tak smieszna historia ze odruchowo zalozylam te
                ciemnejsze okulary w nocy! i myslalam ze popsuly mi sie nocne swiatla. Co ja
                sie nawlaczalam i nawylaczalam zanim zorientowalam sie ze ja mam okulary!!

                Oprocz tego jest wysokie prawdopodobienstwo ze -zwlaszcza jako kierowca-
                wstrzymujemy oddech podczas jazdy. Zmniejsza to doplyw tlenu i jest obajwem
                stresu. Trudno o tym doprawdy pamietac, wiem to po sobie..

                a tak przy okazji w ktoryms z watkow nasz drogi Don Juan (jak sie masz?)
                podaje link do metody oddychania Buteyki ktora polecam jako srodek naturalny
                mogacy pomoc nam w migrenie.


                I jeszcze o- zlocien maruna powinien byc takze w tabletkach do lykania..
                tylko ma zawierac nie mniej niz iles tam procent parthenolidu- na ten temat
                trzeba by przeszukac watki.

                Venus
                • akkra Re: Migrena za granica 18.07.05, 23:21
                  Dlatego zanim kupicie go bez recepty koniecznie porozmawiajcie z lekarzem czy w
                  >
                  > waszym przypadku nie ma p/wskazan.
                  Ja sie konsultowałam z co najmniej trzema neurologami, którzy ordynowali różne kuracje zapobiegawcze - niestety żadna mi nie pomogła :-(((( Najlepszy okazał się Imigran - a skoro można go kupić bez recepty, oszczędza mi to wystawania w kolejce pod gabinetem lekarza...
                  Moja przyjaciółka przeszła kurację przeciwmigrenową w Argentynie, to były jakieś zioła i akupunktura, pomogło jej na kilka lat, ale potem BG wróciły. A jakie Wy macie zdanie na temat akupunktury?? (sorry, jeśli już był taki wątek!!!), ja się wciąż waham...
                  • venus22 Re: Migrena za granica 19.07.05, 06:27
                    Bylo sporo watkow, moja opinia - ze trzeba samemu sprobowac :)

                    nie jest to takie hokus pokus wcale.

                    Venus
                    • maciek_dm Re: Migrena za granica 20.07.05, 00:00
                      venus22 napisała:

                      > Bylo sporo watkow, moja opinia - ze trzeba samemu sprobowac :)
                      >
                      > nie jest to takie hokus pokus wcale.
                      >
                      > Venus
                      ja z kolei staram sie miec przy sobie rozpuszczalna solpadeine, ktora
                      zazwyczaj, jesli tylko zazyta wpore, pomaga
                      • 1kama Re: Migrena za granica 26.07.05, 23:55
                        Mnie niestety dopada za granicą. Jeżdżę często, więc zawsze mam zapas leków
                        przy sobie. Pamiętam, że parę lat temu byłam w Chorwacji. Migrena trwała mniej
                        więcej przez połowę pobytu. Strasznie się zmordowałam.Od tej pory nie lubię
                        Chorwacji, a przecież to taki piękny kraj! Chyba muszę tam wrócić, żeby zatrzeć
                        to pierwsze bolesne wspomnienie.
                • donjuan Re: Migrena za granica Do Venus 01.08.05, 13:17
                  Dzieki Ci Venus za pamiec . Sledze tutejsze watki . Metoda kontroli oddychania
                  jest poza Buteyka juz wczesniej opisana w obszernym podreczniku psychiatrii
                  autorow amerykanskich z lat 60-tych . Obserwowane u pacjentow napady leku i
                  paniki psychiatrzy tlumacza efektem hiperwentylacji i zalecaja w takich
                  przypadkach oddychanie do torebki foliowej . Na ktoryms z filmow widzialem
                  niedawno Julie Roberts jak tak wlasnie oddycha do torebki celem uspokojenia. W
                  napadach migreny tez czasem to skutkuje .
    • sabba wyjechalam z PL 27.07.05, 09:30
      11 lat temu i wczesniej nie mialam migren. tzn jako dziecko przypominam sobie
      raz potezny bol glowy ale to wszystko. Migreny regularne zaczely sie od czasu
      mieszkania w Niemczech - ale niekoniecznie mus byc to wina "zagranicy" - inny
      tryb zycia, inna woda, inne jedzenie, inne powietrze (o niebo lepsze niz w
      Krakowie, bo stamtad wyjechalam) itp.
      • venus22 Re: wyjechalam z PL 27.07.05, 20:16
        A ile mialas lat jak wyjechalas?

        ja tez przed wyjazdem do Kanady mieszkalam w Niemczech prawie rok ale tam sie
        czulam bardzo dobrze.

        Venus
        • sabba Re: wyjechalam z PL 28.07.05, 16:44
          22 lata. wraz z przyjechaniem do niemiec zaczely sie migreny. najpierw nie
          obserwowalam atakow bo nie wiedzialam ze to migrena. Potem zaczelam osberwowac.
          Dopoki nie zaczelam brac pastylek antykoncepcyjnych nie bylo regularnosci w
          atakach, potem tak. Zrezygnowanie z nich nic nie dalo, ataki znow byly przed
          okresem. Teraz ataki zmalaly bo mam inna tabletke. Chce i z niej zrezygnowac i
          zastnawiam sie juz nad skutkamio...
          • venus22 Re: wyjechalam z PL 28.07.05, 21:56
            22 lata to jest wiek kiedy migrena moze tak wlasnie "nagle buchnac".
            U mnie tak sie stalo jak mialam lat 25, doslownie w przeciagu kilku miesiecy
            przestaly nagle pomagac tabletki z krzyzykiem dotad tak niezawodne. I nie
            pomagalo nic.

            tez myslalam ze zmiana kraju, jedzenia itd ale teraz uwazam ze po prostu - tak
            moze sie stac w migrenie. Jak nie wyjazd to cos innego mogloby ja
            tak "wyzwolic".

            Venus


          • venus22 Re: wyjechalam z PL 28.07.05, 21:56
            22 lata to jest wiek kiedy migrena moze tak wlasnie "nagle buchnac".
            U mnie tak sie stalo jak mialam lat 25, doslownie w przeciagu kilku miesiecy
            przestaly nagle pomagac tabletki z krzyzykiem dotad tak niezawodne. I nie
            pomagalo nic.

            tez myslalam ze zmiana kraju, jedzenia itd ale teraz uwazam ze po prostu - tak
            moze sie stac w migrenie. Jak nie wyjazd to cos innego mogloby ja
            tak "wyzwolic".

            Venus


            • maciek_dm Re: wyjechalam z PL 03.08.05, 14:25
              ja co prawda nie wyjechalem na stale, ale dosyc czesto jezdze do Wloch.
              poacztek migreny dopada mnie niekiedy tuz przed samym wyjazdem. tlumacze to
              napieciem przedwyjazdowym a do tego dzien przed podroza klade sie zazwyczaj
              pozno spac a wstaje wczesniej, a potem jade caly dzien, smaochodem, zazwyczaj
              klimatyzowanym. na drugi dzien we Wloszech natomiast czuje sie doskonale, nawet
              jesli poprzedniego dnia prowadzilem samochod przez wiele godzin. nie
              przeszkadza mi ani wysoka temperatura, ani wysoki pozmiom wilgoci powietrza.
              chyba musze sie tam przeniesc...
              • jagienkaa Re: wyjechalam z PL 05.08.05, 21:11
                mnie niestety wcześniej czy później migrena dopada. Na początku się trzymam, bo
                coś nowego i trzeba się 'sprężyć', ale potem nadchodzi rozluźnienie i migrena
                wita:(
Pełna wersja