Dodaj do ulubionych

Umieram... :(

20.02.07, 21:11
Piszę jednym okiem, bo na drugie nie widzę. Nagle mnie trzasnęło no i okazało
się, że nie mam w domu Sumigry. Cholera by to wzięła. Próbowałam zadzwonić pod
numer 'nocnej pomocy lekarskiej', ale nikt nie odbiera...

Siostra przyniosła mi talerz pysznych ciastek z okazji ostatków, a ja nawet
nie mogłam zjeść. I oczywiście miotając się półślepa... usiadłam w tym
talerzu. Prosto na ciastkach. Tylko sobie głowę obciąć zostało.

Mam nadzieję, że u was lepiej... Idę zamknąć oba oczy!
Obserwuj wątek
    • mamakluska Re: Umieram... :( 20.02.07, 21:16
      Biedna jesteś Nessie, współczuje i trzymam kciuki zeby Cię szybko puściło, u
      mnie dzisiaj naprawdę przyzwoicie.

      pozdrawiam
      • margarita76 Re: Umieram... :( 20.02.07, 22:06
        Droga Nessie,
        Rozumiem Cie doskonale i bardzo chcialabym pomoc! Mam nadzieje, ze noc i sen
        przyniesie ukojenie.
        A moja biedna glowa rowniez cierpi...
        Umieralam w sobote i w niedziele, jeden dzien przerwy i znow ten swidrujacy bol
        w lewym oku.
        Przyznam, ze pisze po raz pierwszy na forum. Czytam wasze wypowiedzi niemal
        codziennie i niejednokrotnie korzystalam z waszych wskazowek i porad.
        A dzis czuje, moze podobnie jak Nessie, ze nie daje rady...
        Jest juz pozno, chcialabym byc w domu i przylozyc glowe do zimnej poduszki i
        poczuc ulge, ale...jestem nadal w pracy, w laboratorium. Robie doktorat z
        biologii molek. i jeszcze dzis o polnocy musze "zaopiekowac" sie mymi komorkami.
        Nie mam nikogo, kto moglby mi pomoc, czy zastapic w sytuacji, kiedy peka mi
        glowa.
        Ale moze jutro bedzie lepiej...
        Trzymaj sie Nessie!
        • venus22 Re: Umieram... :( 21.02.07, 01:13
          {{{{{{oh biedne wy dziewczyny}}}}}}}

          zycze aby juz niedlugo bylo lepiej.

          Venus
    • anna.2007 Re: Umieram... :( 21.02.07, 07:49
      Nessie, naprawdę lepiej usiąść na talerzu ciastek niż je zjeść, przynajmniej
      dla mnie. Przyjdzie wiosna, będzie lepiej. Chociaż u mnie na wiosnę i na
      jesieni tak jakby gorzej. No to przynajmniej ładniej będzie. Życzę widzenia
      i „niebolenia”.
      • venus22 Re: Umieram... :( 21.02.07, 08:56
        jakby nie bylo i tak ciasteczka koncza na dole ;)
        pozdrowka

        venus
    • kajteczek Re: Umieram... :( 21.02.07, 09:08
      Współczuję Ci, ale ja też wczoraj zdychałam, chyba coś złego działo się w
      powietrzu....
    • anthonka Re: Umieram... :( 21.02.07, 09:19
      Nessie, mam nadzieję, że już Ci dzisiaj lepiej. Chyba rzeczywiście coś
      niedobrego wczoraj w powietrzu wisiało.
      • teresa995 Re: Umieram... :( 21.02.07, 19:32
        Nessie, współczuję Ci bardzo i życzę, żeby dzisiaj było już lepiej, żeby ta
        szalona MG odpuściła
        pozdr.
        • mamakluska Re: Umieram... :( 21.02.07, 20:27
          hej,
          noooooo, to dla odmiany mnie dzisiaj dopadła, nie powiem że bardzo boli ale
          jednak łupie łup łup. A jak Ty Nessie się czujesz? Odpuściła Ci?

          pozdrawiam wszystkich
          • nessie-jp Re: Umieram... :( 22.02.07, 01:39
            Dzięki za dobre słowa, dziewuszki kochane.

            Ja dzisiejszy dzień miałam kompletnie stracony. Leżałam otumaniona kodeiną, z
            łomoczącą głową. W końcu wieczorem wróciła siostra i poszła do apteki po Sumigrę
            - znalazłyśmy cudem stary odpis od jeszcze starszej recepty. Na szczęście
            zgodzili się na to wydać.

            Sumigra pomogła i po 3-4 godzinach mogłam wstać i zacząć normalnie żyć... Czyli
            - do roboty!

            To chyba na ten mróz, co ma być! Trzymajcie się dziewczyny, i pamiętajcie o
            zapasach leków!
            • bezia51 Re: Umieram... :( 26.02.07, 11:35
              co to za lek ta sumigra??? tez zdycham jak psiak 2 dzień i podejrzewam ze jutro
              jescze,nie chce mi sie zyć przy tych atakach bólu.
              • nessie-jp Re: Umieram... :( 26.02.07, 15:12
                Sumigra to sumatriptan, czyli to samo co Imigran albo Sumamigren, ale znacznie
                tańsze.

                Ja dzisiaj mam powtórkę z rozrywki, zrestzą od 3 dni już tak dogorywam :( Chyba
                zapiszę się prywatnie do neurologa, może coś mi poradzi...
                • bezia51 Re: Umieram... :( 26.02.07, 16:50
                  a sa jakies leki bez resepty dobre??? termin do niurologa mam na kwiecień;-((((
                • kasikxyz Re: Umieram... :( 26.02.07, 19:16
                  Hejka nessie,

                  Mi dziś Relpax pomógł od rana , a teraz zaczyna ćmić znowu, ech życie życie...
                  Powodzonka z tym neurologiem i trzymam kciuki,żeby pomógł,
                  pozdrawiam i trzymaj się

                  kasik
                  • bezia51 Re: Umieram... :( 27.02.07, 07:47
                    Proszę wszystkich o jakies propozycje lekow bez recepty, 3 dzien umieram i
                    niewiem czy napewno nie umre, bo chyba nie wytrzymam !!! czy tan relpax jest
                    bez recepty? i co to za lek?
                    • krzysia17 Re: Umieram... :( 27.02.07, 08:17
                      Witam.Dzisiaj z bólem od rana nie jesteś sama. Relpax jest na recepte,musisz na przyszłość mieć zapas tego specyfiku, bo jak się migrena na dobre rozszaleje póżniej trudno ją opanować nawet tryptanami. Bez recepty możesz kupić Mig-Priv, coś z paracetamolem, albo farmaceuta ci coś doradzi.
                      Zyczę ujażmienia zarazy.
                    • anthonka Re: Umieram... :( 27.02.07, 12:19
                      Beziu51, przykro mi Cię zmartwić, ale leki bez recepty są raczej mało skuteczne
                      w migrenie.
                      • bezia51 Re: Umieram... :( 27.02.07, 12:55
                        no wiem migreny mam 20 lat, ale kupilam przed chwilą, bo mam apteke pod nosem
                        ten mig-priv, cos kojarze ,ze to jiz mialam, zobaczymy!!!
                        • krzysia17 Re: Umieram... :( 27.02.07, 19:41
                          Bezia ciekawa jestem czy pomógł ci ten mig-priv,ja musiałam wziąść sumigre, nic innego oprócz tryptanów mi nie pomaga.

                          Zyczę spokojnej nocy
                          • bezia51 Re: Umieram... :( 28.02.07, 09:10
                            Nie pomógł;-(, ale migrena minęła,wkoncu trzymała mnie 3 dni, chce mi sie żyć
                            teraz), końcem marca mam termin u neurologa, zapytam o te tryptany, czy one sa
                            grożne dla zdrowia, mają jakies poważniejsze przeciwskazania?
                            • krzysia17 Re: Umieram... :( 28.02.07, 09:43
                              Ja właśnie w tamtym tygodniu zaczełam leczenie u neurologa(po raz kolejny)i pytałam właśnie o szkodliwość tryptanów których biorę całkim sporo.Pani dok.powiedziała że długotrwały skórcz naczyń krwionośnych w klatce piersiowej nie jest obojętny dla organizmu(serca).
                              Bezia napisz co tobie powie neurolog. Zdrówka życzę.
                              • bezia51 Re: Umieram... :( 28.02.07, 11:26
                                a no właśnie ! niewiadomo czym się" truć" , każdy lek jednak ma skutki
                                uboczne.Znajoma polecała mi imigran, ale popytam lekarza, wiem, ze jest drogi,
                                lecz to nie ma znaczenia w takich atakach.
                                • krzysia17 Re: Umieram... :( 28.02.07, 14:05
                                  Imigran to prawie to somo co sumigra, która jest tańsza od imigranu więc możesz ją na początek wypróbować(mi pomaga).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka