Dodaj do ulubionych

Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc migrene

11.05.07, 17:30
Ja najpierw bylam na akupunkturze i stosowalam homeopatie, nic nie pomoglo.
Potem zapisalam sie na kurs Metody Aleksandra, metoda fajna, ale na migrene
nie pomogla. Potem dowiedzialam sie ze mam bruksizm i wszystkie bole glowe z
niego sie wywodza. Dalam sobie zrobic szyne relaksacyjna, nic nie pomoglo.
Potem przestalam jesc glutem, nawet pomoglo, czesc boli wyeliminowa. W
klinice leczenia bolu dowiedzialam sie, ze mam za krotka noge, co powoduje
bol i musze nosic wkladke w bucie, nie nosze. Do tego doliczcie uzdrawiajace
ziolka, masaze i oklady z gorczycy. Juz prawie w ogole nie jem czekolady,
orzechow i serow. Teraz to chyba nie zostalo mi juz nic, tylko przejsc na
kroplowke:)
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 11.05.07, 20:44
      Ja medytowalam metoda Evelin Monahan "Cud metafizycznego leczenia" czy cos
      takiego. I to przez kilka miesiecy. Gdzies w latach 90-tych byla na to moda,
      wiem ze zostala wydana taka cieniutka ksiazeczka w PL ktora byla
      bardzo "cenna" :)
      Polega to glownie na wyobrazaniu sobie naszych chorych czesci ciala i wizualnie
      wyrzucaniu ich z organizmu a na ich miejsce wyobrazanie sobie nowych, zdrowych
      preznych tychze czesci.
      Cos w stylu Jose Silva.

      No ale jak przyszla M to podczas medytacji mysli sie rwaly i wymiotowalam.. eh.
      Trwala tyle co zawsze.

      Poza tym zaliczylam akupunkture, zielarstwo, jeden czy dwa prepraraty
      homeopatyczne. rowniez bylam na roznych dietach, chodzilam na masaze szyi glowy
      i karku,
      a nawet bylam u bioenergoterapeuty. dwa razy w zyciu. Raz jak Harris byl w
      Polsce, ale to na uszy, a raz jak Polonecki przyjechal do Kanady. no ale to
      powinno pomoc na wszystko, prawda? w koncu obmacywal mi cala glowe ;)

      z tego wszystkiego dobre byly masaze. glowa mnie nie bolala mniej ale za to
      czulam sie ogolnie lepiej.


      Venus
    • dororka Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 11.05.07, 21:23
      Akupresura. Ale nie tylko z myśla o migrenie, ale kompleksowo jako
      odbudowywanie zdrowia. Do tego masaż pleców wielka banią i igiełki. Pomogło
      tyle co umarłemu kadzidło.
      Pozdrawiam.
      • eni40 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 11.05.07, 21:40
        ja wam cos opowiem ale błagam nie smiejscie sie bo to szczera prawda..szkoda ze
        udalo mi sie to tylko dwa razy.. w momencie ostrej migreny kiedy bol juz byl
        nie do wytrzymania i nie dało sie na niczym innym skupic z całej sily swojej
        woli starałam sie "zwinąć ból w kule, kłębek"..gdy niemal namacalnie widzialam
        oczami swojej wyobrazni już te kulę z calej sily "wyrzuciłam" ja ze swojej
        glowy.. bol za chwile ustapil, w glowie zapanowała cisza ..
        wiem ze moze dla niektorych wydac sie ze to głupie a ja jeszcze głupsza ale tak
        było..strasznie załuje ze udalo mi sie tak tylko dwa razy..usilnie probuje tej
        metody w czasie ataku.. "widzę" kulę ale jakoś nie mogę jej wyrzucić.. moze uda
        mi sie tego nauczyć.. bardzo bym chciała.. sama bylam zdziwniona ze cos
        takiego zrobiłam siłą sugestii..a chyba rok czy poltora poźniej przeczytałam
        fenomenalny artykuł o chłopcu zmagającym sie z choroba nowotworową.. chłopiec
        byl zapalonym amatorem gier komputerowych.. lekarze orzekli ze nie ma szans na
        wyleczenie.. chłopiec zorganizował sobie w swoim organiżmie "pole bitwy"
        strzelał do swojego raka..tak jak do wroga w grze komputerowej...
        niewiarygodne ale zadziałala sila sugestii .. rak sie wycofał... nie wiem co o
        tym myslec ale wiele sie slyszy o sile naszego umyslu..
        • nessie-jp Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 17.05.07, 18:38
          > wyleczenie.. chłopiec zorganizował sobie w swoim organiżmie "pole bitwy"
          > strzelał do swojego raka..tak jak do wroga w grze komputerowej...
          > niewiarygodne ale zadziałala sila sugestii .. rak sie wycofał... nie wiem co o
          > tym myslec ale wiele sie slyszy o sile naszego umyslu..

          Hm, nie chcę robić przykrych komentarzy, ale czy na pewno nie mieszasz fikcji z
          rzeczywistością? Pytam, bo istnieje dość znane opowiadanie SF o młodym
          mężczyźnie, który wizualizując walkę z rakiem zdołał się wyleczyć, strzelając do
          przeciwnika wewnątrz własnego umysłu! Może drogą głuchego telefonu ta historia
          zyskała już status 'prawdziwej'? :))

          Nb. sens tamtego opowiadania był taki, że chłopak owszem się wyleczył, ale za to
          nie umiał już 'wyjść' ze świata stworzonego wewnątrz własnego umysłu i lekarze
          orzekli, że zapadł w śpiączkę. :)
          • venus22 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 18.05.07, 02:10
            ta historia, nawet jesli faktycznie jest przerobka powstala z fikcji,
            jest dobrym przykladem tego "visual imagery".

            Venus
    • celas6 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 12.05.07, 01:33
      Zapomnialam, ja tez robilam akupresure, ale sama i nieregularnie, wiec moze
      dlatego nie pomoglo. No i masowanie ucha, ale juz nie pamietam jak to sie
      nazywa. Nie wiem, ale wydaje mi sie, ze to moze pomoc jesli jest wykonane przez
      specjaliste. Przy najblizszej migrence, sprobuje wypieranie bolu; kto wie,
      nawet jak pomoze 2 razy to i tak dobrze.
      • dororka Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 12.05.07, 07:44
        Nie wiem czy moją akupresurę robił specjalista ale duzo mnie kosztował. A co do
        ucha to (wstyd sie przyznać) ale nosilam takie, ponaklejane w róznych punktach,
        nasionka. Co jakiś czas miałam je naciskać i one masowały jakieś tam punkty.
        Było to bardzo bolesne.
        Pozdrawiam.
        • venus22 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 12.05.07, 11:13
          """w momencie ostrej migreny kiedy bol juz byl
          nie do wytrzymania i nie dało sie na niczym innym skupic z całej sily swojej
          woli starałam sie "zwinąć ból w kule, kłębek".."""

          w tym nie ma nic szmiesznego. to sie nazywa wizualizacja i dokladnie takie
          metody - wyobrazanie sobie bolu w jakiejs formie i "wyrzucanie" go z ciala
          stosuje sie w psychoterapii, hipnozie, autohipnozie, medycynie holistycznej
          i w ogole "medycynie alternatywnej".

          taka forma terapeutycznego wyobrazania sobie nazywa sie w jez. ang.
          Guided Imagery - guided czyli prowadzony, kierowany,
          - imagery -obrazowosc



          Venus
    • anna.2007 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 13.05.07, 08:16
      Też sobie czasem wyobrażam, że ściskam rozszerzone naczynia krwionośne w głowie
      aby się skurczyły. Nie wiedzałam jednak, że to metoda która ma nazwę. Pomaga na
      bardzo krótko, na ten moment intensywnego myślenia a potem łup, łup na chwilę
      energiczniej. Myślę, że po prosu myślenie w migrenie boli.
    • toolkien Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 13.05.07, 18:30
      oooo, sporo tego dziwnego stosowałam:
      homeopatia
      akupresura
      biorezonans magnetyczny (ale to ściema i do tego kosztowna)
      zimne, wręcz lodowate prysznice
      krioterapia - na chwile nawet pomogło... NA CHWILĘ :)
      eliminacja wszystkich triggerów (czekolada, orzechy, czerwone wino itd.)- nadal
      ich unikam
      unikanie palaczy i... piwoszy :)
      chyba dość...
      aha, ostatnio działają na mnie źle perfumy mojej koleżanki z pracy - omijam ją
      szerokim łukiem i czekam aż skończy jej się buteleczka tych "śmierdzieli"-
      przecież nie powiem jej prawdy, bo się obrazi. I tak uważa mnie za dziwadło z
      wyimaginowana dolegliwością...
      Trzymajcie się MIGRENICY, pozdrawiam cieplutko :)
      Ewunda :)
    • nessie-jp Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 13.05.07, 19:21
      W czasie ataku migreny pożerałam wielką ilość bardzo zmrożonych lodów, starając
      się je trzymać jak najdłużej na podniebieniu miękkim - żeby oszukać hipokamp i
      zmusić do skurczu naczynka krwionośne.

      Na migrenę nie pomogło, a za to nabawiłam się bólu gardła. Ale lody dobre były -
      sorbet brzoskwiniowy - chociaż tyle zysku...
    • kajteczek Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 14.05.07, 09:56
      Kiedyś, gdy dopadła mnie migrena na wsi, doradzono mi, żeby obłożyć głowę
      kapustą i obwiązać ją. Nie uwierzycie, ale zrobiłam to, bo byłam już bliska
      wyskoczenia ze skóry. Nie pomogło, ale to podobno stary, sprawdzony sposób
      ludowy na migrenę.
      Kajteczek
    • wolnaa1 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 14.05.07, 10:33
      akupresura
      masaże
      homeopatia
      kawa z cytryną
      kawa i ssanie vit.C
      okłady z kapusty
      okłady z cytryny
      okłady z lodu
      prysznic na kark na przemian zimny i ciepły
      masaż dużego palca stopy
      niektóre na chwilę raczej przynosiły ulgę niz pomagały
    • kena1 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 16.05.07, 10:54
      masaże - nie pomogło
      akupresura - nie pomogło
      akupunktura - nie pomogło
      bioenergoterapia - nie pomogło
      materac magnetyczny - nie pomogło
      homeopatia - nie pomogło

      Efekt jest taki, że jak teraz ktoś sugeruje mi jakiś sposób z tzw. medycyny
      alternatywnej, muszę się starać, żeby nie stracić nad sobą panowania i nie
      wykrzyczeć, co dokładnie myślę o "medycynie" alternatywnej. Niezależnie od tego
      wierzę, że niektórym to pomaga, czasami i cukier pomoże, na zasadzie wiary w
      działanie, ale na pewno nie na zasadzie sprawdzonej skuteczności. Tego
      bioenergoterapeuty i materaca magnetycznego wręcz wybaczyć sobie nie mogę, że
      się tak dałam wrobić i naciągnąć. Ale to jest właśnie żerowanie na
      zdesperowanych ludziach.
      Wczoraj moja rodzicielka mnie poinformowała, że znalazła w jakimś szmatławcu
      artykuł o lekarzu, który leczy m.in. migreny połączeniem akupunktury z czymś
      tam jeszcze. Ma przywieźć mi wycinek. I co, jak powiem, że nie chcę w ogóle o
      tym słuchać, to pewnie wyjdzie, że ja się wcalę nie chcę wyleczyć... A może mam
      wydać kolejną fortunę, tylko po to, żeby otoczenie było szczęśliwe i widziało,
      że się staram???
      Wcześniej ciotka przywiozła mi wycinek z gazety o leczeniu jakimiś cholernymi
      kamieniami... Ręce mi opadają, ale i tak staram się doceniać, że ludzie (nie
      tylko rodzina) pamiętają o mnie i starają się pomóc...
      Przydługawy ten post, ale musiałam się wygadać :)

      O tradycyjnej farmakoterapii nie wspominam, ale fakt jest faktem, że neurologom
      się w moim przypadku asortyment leków wyczerpał (m.in. na padaczkę, depresję),
      które niby miały mi pomóc :(
      • kajteczek Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 16.05.07, 11:59
        Kena1, a próbowałaś kurację lekami:
        Propranolol 3 x 1
        Maglek 3 x 1

        Ja biorę od miesiąca - bardzo reularnie i już 16-ty dzień nie mam migrany, co w
        moim przypadku jest cudem.
        Taką kurację zapisał mi neurolog twierdząc, że Propranolol daje dobre efekty w
        leczeniu M., gdyż reguluje gospodarkę naczyniową w sercu i dotlenienie mózgu.
        Naprawdę działa, przynajmniej do tej pory. A wierz mi - cierpię na m. od 15 lat
        i to takie, że czasami kończy się na wzywaniu pogotowią, bo zaczynam tracić
        przytomność. Też próbowałam wielu kuracji (Bonifratrzy, Mariomigran, depakine,
        devascan, pramolan, flunarizinum, polomigran) i nic. A teraz 2 tygodnie bez
        bólu!!!!! Czuję, że znowu żyję!
        Trzymaj się
        Kajteczek
        • kena1 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 16.05.07, 12:58
          Propranololu nie mogę brać, bo obniża ciśnienie, które i tak mam niskie. Źle
          się po nim czułam :(
          • baga4 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 19.05.07, 17:18
            Dużo- wszystko nieskuteczne:
            -zakładanie ciepłej zimowej czapki lub opaski na głowę
            -samodzielne masaże głowy, czoła nosa itp.
            -nacieranie głowy, karku, nosa (dziurki w środku też), szczęk w buzi Amolem
            -smarkanie (zatyka mi dziurki)

            Łykanie Etopiryny -pomaga, ale dopiero po 2 tabletkach, a kiedyś wystarczyło
            pół.Niestety rozwala żołądek, bo jestem wrzodowcem.
    • anna.2007 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 25.05.07, 13:32
      Trzeba zrobić na czubku głowy kucyk z włosów. Bardzo, bardzo ciasny, ściągający
      włosy tak, że boli i oczy wyłażą. Jest lepiej bo bardzo bolą włosy a nie głowa.
      Następnie należy włosy rozpuścić i jaka ulga. Chwilę nic nie boli, a potem już
      tylko głowa. Naprawdę jest lepiej. To przerywa to monotonne łupanie.
      • baga4 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 25.05.07, 22:47
        To rzeczywiście dziwne, ale Ja migrenowiec rozumem Cię doskonale.
      • dororka Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 29.05.07, 14:18
        U mnie odpada, bo mam jezyka. Ale ostatnio wróciłam do starej rady mojej
        neurolog. I ciągle zazywam max dawkę magnezu + B6. odpukać od ponad miesiąca
        spokój. Głowa bolała raz i to mocno, ale miałam jakieś zatrucie pokarmowe. A to
        juz da się zniesc. najwazniejsze to nie mieć tej cholernej aury.
    • ika997 Re: Jakie dziwne rzeczy robiliscie by zwalczyc mi 06.07.07, 15:07
      Z dziwnych to np.
      moczenie nóg w gorącej wodzie z dodatkiem zmielonej gorczycy
      zanurzenie nóg na 10 cm. w gorącej wodzie i wypicie szklanki słodkiej herbaty
      okłady z cytryny na powieki
      oddychanie 1 dziurką od nosa (tą przez którą gorzej)
      przemywanie głowy wywarem z zioła którego nazwy nie pamiętam
      chodzenie do energoterapeuty (nie mylić z bioenergoterapeutą) na szczęście nic
      mnie o nie kosztowało
      picie Noni

      • eni40 ika 06.07.07, 19:25
        picie noni nie uwazam za dziwne...ja pije jak czuje ze dziobie w glowie i bol
        czasem mija.. a poza tym ogolnie wzmacnia organizm..wiec warto..
        • cristina4 Re: ika 07.07.07, 16:04
          kilkanascie lat temu, moja mama wcierala mi w glowe nalewke bursztynowa na
          spirytusie, przez jakies dwa m-ce
          • ika997 Re: cristina 08.07.07, 11:24
            Spytam tylko dla pewności: były jakieś rezultaty? Ja planowałam zrobić nalewkę
            ale nie mogę się do tego zmobilizować.
            • rajka7 Re: cristina 09.07.07, 04:28
              trudno mi powiedziec, poniewaz wowczas moje migreny byly 12 godz. bez wymiotow
              i kilka razy w m-cu.
              do tego tez wtedy zaden lekarz nie postawil tej diagnozy, pomimo, ze chodzilam
              tez do neurologa.
              pamietam tylko, ze wlasnie po kolejnym takim ataku, moja mama zaczela na mnie
              te kuracje, z polecenia kogos, komu pomoglo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka