melania28
17.05.07, 19:16
Witajcie,
Właśnie wróciłam od neurologa. Od 10 lat mam zaburzenia widzeni w postaci
migoczącego mroczka który daje ubytki w polu widzenia i rozszerza się w
migoczacą plamę która znika po około 20 paru minutach. Okuliści wykluczyli
jakiekolwiek zmiany w oczach. Neurolog (ten sam u którego byłam dziś)
przepisał mi w lutym Divascan (czyli jak sądzę podejrzewał migrenę z aurą)
choć z tym bólem głowy u mnie bywa różnie, bo prawie nie bywa.Dziś poszłam po
kolejne opakowanie Divascanu i rzeczywiście Pani doktor zapisała ale zapytala
czy nie chciałabym się położyc na kilka dni do szpitala... na badanie
rezonansu i badanie usg przepływu tetnic szyjnych. Stwierdziła ze to może być
migrena i oby tak było ale ona rentgena w oczach nie ma i wolałaby to
sprawdzić. Widziałam że zaniepokoiło ją chyba troche zdarzenie które miało
miejsce około miesiąc temu kiedy to na 2 min straciłam w jednym oku całkiem
wzrok. Stwierdziła że to się zdarza w migrenie ale rzadko i raczej jest to
migrena skojarzona:( Już oswoiłam się z myślą o tym że to pewnie aura a teraz
boję się że to może być coś dużo poważniejszego. Co myslicie?Wiem że
standardowo neurolodzy kierują na te badania bo migrenę się potwierdza
wykluczając inne choroby ale martwie się jakoś:(