Dodaj do ulubionych

Depresja a migrena

22.08.07, 19:13
Chciałabym zrobić taką mini-ankietę
Obserwuj wątek
    • mamakluska Re: Depresja a migrena 22.08.07, 19:19
      Witaj,
      ja leczyłam depresję 9 miesięcy, skutkiem depresji....migrena. O ponad 2 lat nie
      biorę na depresje żadnych leków, jesienią wspomagam się jakimiś ziołowymi
      specyfikami, w momentach nerwowych też sięgam po coś ziołowego. Ale generalnie
      to prawda, strach przed migreną kolejną albo jedną z wielu, może w końcu
      człowieka nieźle umęczyć, stąd ten smutek nasz niestety.

      Ech ale nie smuć się :) Jest nas więcej:)

      pozdrawiam
      • venus22 Re: Depresja a migrena 22.08.07, 20:32
        Ogolnie jestem czlowiekiem optymista, lubie sie smiac, poszukuje
        rozwiazania - nie lubie tkwic w miejscu.
        jestem jedna z takich co to by "naprawiali i budowali i szukali
        rozwiazan".

        depresja u mnie jest zwiazana tylko i wylacznie z migrena-
        przedluzajace sie okresy bolu powiazan sa z wystapieniem depresji,
        chociaz nie zawsze. czasem zanim pojawi sie napad migreny - mam
        depresyjny nastroj.

        Ale ogolnie - na pewno nie ma depresji jako takiej.

        Venus
    • mcbeal28 Re: Depresja a migrena 22.08.07, 20:40
      Depresję miałam w zyciu raz...to była depresja sezonowa. Nikt jak ja
      nie pamieta,że na przełomie zimy 2001/2002 w Polsce przez miesiąc
      nie było słońca.

      Juz miałam iść do psychiatry...bo wiedziałam mam
      depresje...stany kiedy nie moglam wstać z łożka były na porządku
      dziennym, nichęć do życia, a najpepsze było kiedy spałam-bo nie
      musiałam z soba przebywać.
      Było mi cieżko.

      Tak jak pisałam juz miałam iść do psychiatry...i nastał słoneczny
      dzień...wyszłam na spacer....chodziłam na spacery gdy tylko
      zaświciło słońce.

      Nie mogla uwierzyć jaką moc ma słońce w funkcjonowaniu organizmu
      ludziekgo. Dużo o tym czytałam szczególnie o mieszkańcach
      Skandynawii...ci to maja przerąbane!

      Podobnie jak Venus...stany depresyjne mam po klasycznej migrenie-to
      chyba przez te zgupiałe naczynia krwionośne.
      Wiele razy profilaktycznie zażywałam w walce z bólami głowy leki
      antydepresyjne - nie wykazały jednak one u mnie pozytywnego
      działania w związku z bólami głowy.
      • mika_1 Re: Depresja a migrena 22.08.07, 22:02
        Miałam jakieś stany depresyjne, ale nie były związane z migreną,
        choć też ze zmianą życia - po złamaniu nogi. Pomogły mi tu leki
        podnoszące nastrój, nie takie typowo p/depresyjne. Migreny w tym
        czasie były takie same.
        Ogólnie nastrój mi siada, kiedy z powodu migreny nie mogę zrobić
        tego, na co się umawiałam, co chciałam. Mój mąż często mi zarzuca,
        że mieliśmy gdzieś iść, a nie idziemy, choć nie mam ataku migreny.
        Ale mam za to ogólne osłabienie organizmu i spadek chęci do życia...
        Ot, taki lajf, ale przecież wszyscy to znacie...
        • Gość: meg22 Re: Depresja a migrena IP: *.smrw.lodz.pl 14.01.15, 17:27
          Czytaliście książkę " Obudźcie tygrysa..."?
    • cristina4 Re: Depresja a migrena 23.08.07, 00:07
      ja od paru miesiecy obserwuje u siebie, tez takie stany
      przygnebienia, kiedy wlasnie juz mam symptomy lub budzi mnie bol.
      ostatnio nawet zdaza mi sie serdecznie zaplakac nad ta bezsilnoscia
      wobec migreny.
      jednak, jak nie mam bolu, generalnie wszystko mi sie chce,
      zawojowalabym swiat, mam dobry humor.
      a brak slonca, tez powoduje u mnie smutny nastroj. doskonalne
      pamietam te tygodniami trwajace pochmurne dni w mojej lodzi
      tu na szczescie malo jest pochmurnych dni, wtedy wszedzie zapalam
      swiatlo. pozdrawiam wszystkich, k.
    • anthonka Re: Depresja a migrena 23.08.07, 00:12
      Przez kilka lat jechałam na antydepresantach. Przerwa w braniu
      leków, podobnie jak u Ciebie, oznaczała smęcenie. Od jakiegoś czasu
      trochę mi lepiej i oby tak już zostało.

      Trzymaj się!
      • nessie-jp Re: Depresja a migrena 23.08.07, 16:58
        Dzięki, forumki, za wypowiedzi.

        Ja jestem ostatnio w niesłychanie smętliwym nastroju, a gdy wczoraj pochorował
        się mój kot, to rozpacz była już zupełna... No i dzisiaj - migrena. :(

        Sama już nie wiem, czy dobrze robię, że robię sobie tę przerwę od
        antydepresantów. To nie jest zalecenie lekarza, tylko mój pomysł, no bo -
        słońce, lato i w ogóle... Przez te strajki straciłam kontakt z lekarzem, muszę
        się zapisać na nowo. Chciałabym tym razem dostać inne antydepresanty, takie,
        które mogą też działać profilaktycznie przeciwmigrenowo. Bo ta moja Asentra to
        się raczej przeciwmigrenowo nie sprawdzała... :(

        Paradoksalnie, przez migreny mam problem z... brakiem słońca! Po prostu
        przesypiam całe dnie, zasłaniam szczelnie okna, bo razi i boli, no i efekt jest
        taki, że wokół lato, a ja siedzę w ciemnicy :/
        • mango32 Re: Depresja a migrena 23.08.07, 19:00
          Migrenę mam od 27 lat, depresję od 3 lat. Antydepresanty na początku
          brałam celem zapobiegania migrenom (skutek raczej żaden)teraz biorę
          je już tylko pod kątem depresji. Też sobie chciałam zrobić przerwę
          ale to co się działo przerosło mnie i wróciłam do leków. Moja
          neurolog mówi, że depresja u migreników jest bardzo częsta. Ja
          opanowałam moją koszmarną migrenę (kilka napadów w tygodniu) dzięki
          tryptanom także nie moge powiedzieć , że to bóle migrenowe są
          przyczyną mojego kiepskiego nastroju - to raczej życie czasem daje
          mi w kość. Ale i tak nadal twierdzę,że jestem mimo wszystko
          optymistką i nawet wczoraj miałam krótki okres takiej euforycznej
          radości niczym konkretnym nie spowodowanej :) pozdrawiam.
    • siostra_pelagia Re: Depresja a migrena 23.08.07, 19:35
      Jak mnie bolało, to nastrój miałam nieszczególny. Teraz jak nie
      boli, to po prostu fruwam. Problem tylko w tym, że moja głowa nie
      toleruje słońca. Siedzę w domu, mam zasłonięte rolety i wychodzę
      dopiero wieczorem.
    • margarita76 Re: Depresja a migrena 23.08.07, 20:11
      W moim przypadku nastrój przygnębienia, płaczliwość, rozdrażnienie
      to oznaki nadciągającej migreny. Zwykle bywalam pogodną osobą, ale
      ostatnio zauważyłm u siebie permanentny pesymizm i zmęczenie, które
      przypisuję przepracowaniu i braku wakacji.
      Ponadto, po tryptanach (glównie biorę Relpax)również zauważyłam, że
      mam typowe objawy depresyjne jako skutek uboczny, chyba.
      A dziś to wyjątkowo jestem smutna:-(
      Pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie,
      Margarita
      • teresa995 Re: Depresja a migrena 24.08.07, 21:51
        Przy trwającej 2-5 dni migrence psuł mi się nastrój, wpadałam w
        przygnębienie, depresję, odechciewało mi się żyć. Podobnie było
        kilka miesięcy temu przy moim chorym bolącym żołądku, nudnościach,
        wymiotach itp. też miałam nastrój bardzo obniżony i pojawiła się
        depresyjka. Lekarz gastrolog przepisał mi wtedy oprócz leków
        żołądkowych Sulpiryd, który działał lekko uspakajająco, aktywizująco.
        Gdy nic mi nie dolega czuję się dobrze, jestem bardzo aktywna, mam
        poczucie humoru, lubię się śmiać, nie myślę wtedy o żadnych
        migenkach i innych bólach. U mnie to pojawiające się okresowo
        migrenki albo sprawy żołądkowe psują mi nastrój, działają
        depresyjnie. Po prostu jestem mało odporna na wszelkiego rodzaju
        bóle, dolegliwości zdrowotne. Gdy nic mi nie dolega wszystko jest
        ok, nie mam żadnych depresyjnych nastrojów.
        A słoneczna pogoda też poprawia mi nastrój, aktywizuje mnie.
        pozdr.
        • Gość: meg22 Re: Depresja a migrena IP: *.smrw.lodz.pl 14.01.15, 19:09
          czyli nikt nie czytał...
          • xawery39 Re: Depresja a migrena 15.01.15, 07:51
            Nikt nie czytał. Nie podałaś autora . A o czym jest ta książka ? Ja cierpię na przemian na jedno i drugie od wczesnego dzieciństwa. A od kilku lat zdiagnozowano u mnie migotanie przedsionków. To samo ma moja młodsza o kilka lat kolezanka z pracy , dostała nawet udaru mózgu , Od roku zażywam najmniejszą porcję bisocardu i ten lek chyba sprawił , że nie miewam już zwiastunów w postaci wężyków w oku, Ale propranolol jeszcze doraznie zażywam w chwilach zdenerwowania , w które wpadam bardzo łatwo.
            • xawery39 Re: Depresja a migrena 15.01.15, 07:57
              No właśnie , dodam że skończyłem lat 75 . Moja mama i siostra mamy też cierpiały na migreny , Obie doznały udarów mózgu po 70 tce ale jeszcze wytrzymały do 80 i 82 roku życia, Syn tej ciotki też miał migreny i depresje i zmarł nagle w wieku 57 lat , przypuszczalnie z powodu udaru .
              • Gość: meg22 Re: Depresja a migrena IP: *.smrw.lodz.pl 15.01.15, 17:29
                Podaję w takim razie autorów Peter A. Levine, Ann Frederick
                • xawery39 Re: Depresja a migrena 15.01.15, 21:25
                  Jak można w Łodzi tę książkę zdobyć ? Napisz proszę , chociaż w skrócie co jest w tej ksiązce nowego na temat migreny . Ja wiem z innych publikacji , ale chyba starszych , że migrena i depresja są jak dwie strony jednej monety .
                  • Gość: meg22 Re: Depresja a migrena IP: *.smrw.lodz.pl 15.01.15, 21:57
                    Spróbuj w większości księgarń internetowych, w Matrasie lub w medycznej. To nie jest książka o migrenie ale pokazuje co się dzieje jeśli człowiek stara się "unikać emocji"
                    • xawery39 Re: Depresja a migrena 16.01.15, 06:00
                      Jeśli są to rozważania w duchu psychoanalizy szkoły Freuda to wiadomo,. że hamowanie emocji prowadzi do nerwic . Współczesna szkoła psychiatryczna podchodzi do tematu zaburzeń psychosomatycznych w sposób "holistyczny". W tym ujęciu ciało i duch to jednośc .A hamowanie emocji to inaczej mówiąc , nie uleganie popędom . A to nie zawsze jest zdrowe i społecznie pożądane .
                      • xawery39 Re: Depresja a migrena 16.01.15, 06:18
                        W wielkim skrócie mówiąc , każdy osobnik przychodzi na świat z określonym zestawem genów. Niektóre z nich są aktywne niejako z własnej już natury , inne są "uśpione " , nazywane też śmieciowymi . To czy się uaktywnią zależy już od środowiska . Na gatunek ludzki dobór naturalny działa w sposób bardzo ograniczony . Stąd i szeroka i płaska "krzywa Gaussa " naszej wartościowości biologicznej i psychicznej . Zwierzęta dziko żyjące są statystycznie zdrowsze ale zdolności przystosowywania się do zmiennych właściwości srodowiska mają bardziej ograniczone. Ludzie to jakby szlachetne odmiany owoców zaszczepione na dziczkach .
                        • xawery39 Re: Depresja a migrena 16.01.15, 06:23
                          Wychodzą z tego albo odmiany bardzo dobrej jakości , albo potworki .
                          Odnośnie tych książek autorstwa psychoanalityków amerykańskich to traktuję je z dużą ostrożnością , jako sposób na "napychanie kieszeni " .
                          • Gość: meg22 Re: Depresja a migrena IP: *.smrw.lodz.pl 16.01.15, 13:33
                            Znajdź i przeczytaj książkę. Wtedy pogadamy
                            • Gość: meg22 Re: Depresja a migrena IP: *.smrw.lodz.pl 19.01.15, 15:47
                              Dziś jest naprawdę bardzo źle :-( Boli....
                              • Gość: meg22 Re: Depresja a migrena IP: *.smrw.lodz.pl 22.01.15, 16:07
                                Chyba zbyt często tu wchodzę. Trzymajcie się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka