m_wasilew
25.11.07, 18:21
Moja "przygoda" z migrena rozpoczęła się całkiem niedawno, pod koniec studiów.
Właściwie uważam, że jest migrena, od całkiem niedawna - przedtem po prostu
"od czasu do czasu" bolała mnie głowa. Nie będę się jednak rozpisywał, jak
było "przedtem", czas na kilka krótkich uwag od siebie:
1) Są migreny i migreny. W moim przypadku wystarczy ibuprofen albo i zwykła
aspiryna, żeby pomogło. Wiem, mam fuksa - nie muszę biegać po lekarzach i
martwić się o tryptany...
2) Należy obserwować i notować. Ja założyłem na Google Docs specjalny arkusz,
w którym sobie notuję datę, porę dnia, nasilenie, położenie bólu, dawkę leku,
subiektywną ocenę DLACZEGO uważam, że zaczęło mnie boleć. Dzięki obserwacjom
teraz jestem niemal w 100% pewien, że to migrena, a nie np. klasterowe bóle
głowy. W razie kontaktu z lekarzem, będę dysponował dokumentacją.
3) Należy poszukiwać. Zauważyłem że Mariomigran pomaga - zmienia się
"dynamika" bólu, ból wzmaga się dłużej, jest bardziej rozmyty. Salicortex
potrafi działać nie gorzej niż Aspiryna - ale z tego co zaobserwowałem, pomaga
na ok 4h, dlatego w moim przypadku jest nieco niepraktyczny. Mam też podstawy
przypuszczać, że czerwone herbaty (Rooibos, Pu Erh) potrafią zapobiec bólom, a
nawet cofnąć objawy - ale obserwacje prowadzę zbyt krótko, żeby być na 100%
pewnym. W każdym razie są pyszne :) !
4) Należy się dzielić swoją wiedzą z innymi. Bardzo mi pomogły uwagi
zamieszczane na tym, jak i na innych forach (przy okazji: serdeczenie
pozdrawiam Venus !). Internet pokazuje swoją najlepszą stronę właśnie w tego
typu zamkniętych, ukierunkowanych na problem społecznościach (w
przeciwieństwie do dużej części "publicznego" Internetu, gdzie głównie grasują
trolle i Dzieci Neostrady).
Pozdrawiam wszystkich !
Maciej