Dodaj do ulubionych

moja migrena

20.07.08, 10:57
Witam wszystkich,
Jestem tu nowa, chociaż czytam wasze migrenowe historie od ponad pół roku. Nie
chciałam wcześniej pisać, ale teraz chyba do tego dojrzałam. Mam migrenę z
aurą. To moje przekleństwo. Przez nią życie jest tak uciążliwe, zresztą sami
wiecie. U mnie najgorsze jest spustoszenie psychiczne, jakie migrena sieje.
Żyję od ataku do ataku, codziennie rano pierwsza myśl, to - "żeby się tylko
nie zrobiła", a jak mam gdzieś iść (impreza, spacer, itp, ), to zawsze jest"
co ja zrobię jak mi się znowu zrobi"). I tak w kółko. Zmagam się z migreną od
10 lat, teraz mam 33 lata. Przez ten czas uczę się radzić sobie z nią
psychicznie, ale nie jest łatwo. Przeszłam przez psychoterapię - owszem wiele
mi dała, ale nie mogę tego problemu tak totalnie wyluzować. Próbowałam wielu
rzeczy - od medycyny konwencjonalnej, jogi, bioenergoterapii po medycynę
tybetańską i wizualizacje. I nic.Miałam EEG, rezonans.
A wszystko zaczęło sie w 1998 roku. Przy pierwszym ataku byłam totalnie
przerażona, nie wiedziałam co to jest. Migrena pojawiała się co 2-3 tygodnie,
była sama aura bez bólu, lub ze znośnym bólem, na który pomagają zwykłe
painkillery. Neurolog przypisał mi dihydroergotaminę i ataki występowały raz
na 2-3 miesiące. A potem było gorzej, ataki coraz częściej i zawsze tak samo
- aura, która mnie najbardziej przeraża, a po 30 minutach ból głowy po drugiej
stronie - o natężeniu słabym, lub bez bólu. Wiem, że niektórzy z Was mają
potworne bóle, klikudniowe z innymi sensacjami i mój ból to przy tym pikuś,
ale moim problemem jest ta cholerna aura. Nie radzę sobie jak ją mam. Moja
rodzina w pełni akceptuję to migrenę, ale mam 3 letnią córkę i nie chcę, żeby
ona na tym w jakiś sposób ucierpiała. Poza tym najgorzej jest jak mam atak gdy
jestem z nią sama w domu. Muszę się wyłączyć na 30 minut, a z dzieckiem nie
zawsze można. Ryczeć się chce.
W 2004 wiosną zaczęłam korzystać z bioeenergoterapii i przez 4 lata - do
stycznia 2008 migreny nie było. Wpłynęła na to pewnie ciąż i karmienie
piersią. To był najwspanialszy czas w moim życiu. Czułam, że mnie ten problem
nie dotyczy, byłam wolna!!! A teraz występuje ze zdwojoną siłą -co 3-5 dni,
góra co 10 dni. Obserwuję siebie i nie widzę żadnej regularności, myślałam, że
to w związku z cyklem lub torbielą na jajniku, która pojawiął się w tym samym
czasie co pierwsza migrena po 4-letniej przerwie, ale chyba nie. Pokarmy,
zmiany pogody, stres, hałas - nie widzę związku. Robię notatki, ale nie wiem.
Nic mi się nie łączy w całość.
To tyle na razie. Na pewno będę się odzywać częściej, i opiszę Wam więcej
szczegółów. Dzięki, że jesteście, bez Was byłoby trudniej. Wiem, że wszyscy tu
nawzajem się rozumieją i potrafią wczuć w sytuację drugiego człowieka ze
względu na tą samą dolegliwość. Więc jeszcze raz dzięki za Wasze wsparcie.
I jeszcze jedno - Minnie - jesteś niesamowita - masz taką wiedzę i tyle
życzliwości do ludzi.
Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: moja migrena 20.07.08, 22:27
      Co do aury
      • minniemouse Re: moja migrena 20.07.08, 23:29
        Witam! rzeczywiscie miec migreny przy malym dziecku jest bardzo
        uciazliwe, meczace i przygnebiajace. rowniez dziecko nie jest winne
        temu ze jestes chora ale nie mozesz jednoczesnie winic sie za napady
        migreny ktorych nie chcialas i nie chcesz

        i zrobienie dziecku zawodu bo mialyscie np. wyjsc na plac zabaw.
        co by bylo gdyby jedno z rodzicow bylo slepe, albo gluche, albo
        psychicznie chore. dopiero by byly wyrzeczenia i zawody.
        takie jest juz zycie i dzieci musza sobie umiec z tym radzic,
        nauczyc sie empatii i tolerancji do innych to dobra rzecz i tylko im
        na dobre wyjdzie. wiem ze wyrzuty sumienia i tak sie ma ale naprawde
        staraj sobie wytlumaczyc ze tez jestes czlowiekiem i nie robisz tego
        na zlosc tylko dzieje sie cos poza twoja kontrola. sa przeciez
        rodzice kompletnie zdrowi ktorzy z lenistwa badz glupoty nie robia
        polowy tego co ty chora.

        I dziekuje bardzo za mile slowa ale bynajmniej nie jestem jedyna
        z wielka wiedza, jest tu wiele osob ktore moga o migrenie powiedziec
        niejedno :) wlasnie Nessie podsunela doskonale sugestie, a ja nawet
        nie wiem co tu dodac. moze warto sprobowac jakiejs terapii
        zapobiegawczej lekami p/padaczkowymi, albo blokerami kanalow wapnia.

        probowalas moze musujacej aspiryny? podobno niektorym pomaga na aure.
        Na aure nie ma, niestety, zbyt wiele srodkow.

        Minnie


      • migrenka21 Re: moja migrena 21.07.08, 13:06
        czy brałaś przed ciążą tabletki antykoncepcyjne lub bierzesz teraz
        znowu? One potrafią upiornie rozregulować migreny. Jeśli twoje migreny nasiliły
        się nagle, to może właśnie winę ponoszą tabletki anty? Może zaczęłaś wtedy brać
        lub zmieniłaś markę/dawkę?

        No właśnie co o antykoncepcji to ja mam ten problem gdyż brałam Cilest 5 lat i
        było wszystko ok, aż nagle pojawiły się straszne migreny z niedowładem
        połowicznym i lekarz kazał mi natychmiast odstawić tabletki. Miałam jeszcze po
        odstawieniu parę ataków ale niestety dostałam nadmiernego owłosienia i
        zaburzenia miesiączkowania i mój ginekolog powiedział, że jedynie tabletki mogą
        to wyregulować. I tu pojawia się mój problem, brać czy nie? Do tego biorę
        Imigran i Naproxen( od niedawna) i Diazepam w trakcie napadu no i powinnam brać
        blokery wapnia ale boję się ich skutków ubocznych i takiego połączenia leków.
        • nessie-jp Re: moja migrena 21.07.08, 14:53
          > zaburzenia miesiączkowania i mój ginekolog powiedział, że jedynie tabletki mogą
          > to wyregulować. I tu pojawia się mój problem, brać czy nie?

          No brać, tylko cisnąć lekarza, żeby dobierał dawkę i lek w taki sposób, żeby nie
          było bólów głowy.... Jeśli to byłby TYLKO problem nadmiernego owłosienia, to pal
          licho, można pójść na depilację laserową, byle nie mieć migren :) Ale skoro masz
          problemy z cyklem, no to już gorzej...
        • dootchka Re: moja migrena 21.07.08, 16:56
          Witam ponownie.
          Przede wszystkim dzięki za odzew.
          Jeśli chodzi o tryptany, to nie biorę, bo moja neurolog powiedziała, że przy
          migrenie z aurą - podczas aury NIE WOLNO brać tryptanów. Że niby jest to
          podstawowe obwarowanie jeśli chodzi o tryptany i ten rodzaj migreny.
          Co do tablet anty, to przed ciąża nigdy ich nie brałam właśnie ze względu na
          migrenę. Po urodzeniu córci - przez ponad 2.5 roku tez nie brałam. Dopiero w
          styczniu 2008 zaczęłam brać CILEST, bo zrobiła mi się torbiel na jajniku i nie
          chciała zejść. Lekarz przypisał mi cilest tylko na 3 cykle, (wiedząc o
          migrenach),żeby rozprawić się z torbielą. Wytrzymałam jakoś te 3 miesiące na
          tabletach i zaraz jak torbiel zniknęła, czyli 2 cykle temu - odstawiłam.
          Pierwsza migrena po czteroletniej przerwie pojawiła się w tym samym cyklu co
          torbiel, więc się zastanawiam, czy to nie ma związku.
          Dodam, że mój brat - 7 lat młodszy ma takie same migreny jak ja. Też z aurą,
          tylko ma trochę większy ból.
          Najbardziej mnie wkurza. że są one tak często - co 3, 5 10 dni. Mam nadzieję, że
          nie sieją spustoszenia w mózgu.
          Minnie, jakbyś mogła podsunąć jakieś przydatne linki - mogą być po angielsku.
          Byłabym wdzięczna.
          pozdrawiam.
          • nessie-jp Re: moja migrena 21.07.08, 17:54
            > Jeśli chodzi o tryptany, to nie biorę, bo moja neurolog powiedziała, że przy
            > migrenie z aurą - podczas aury NIE WOLNO brać tryptanów.

            No niby racja (tzn. nie niby tylko na pewno). Nie wiem, skąd mi się wzięło to o
            tryptanach na aurę
            • migrenka21 Re: moja migrena 21.07.08, 18:05
              Jeśli chodzi o tryptany, to nie biorę, bo moja neurolog powiedziała, że przy
              migrenie z aurą - podczas aury NIE WOLNO brać tryptanów.

              Na Imigranie GSK napisane jest,że stosuje się przy migrenach z aurą i bez. Ja
              cały czas stosuję tylko tryptany, bo to jedyne co mi pomaga.( a mam aurę zawsze)
              Nigdy nie miałam działań niepożądanych. Proszę przeczytać ulotkę nie jest
              zakazane branie tryptanów. Jedynie przy migrenie
              hemiplegiczno-połowiczoporaźnej. No i nie wolno w połączeniu z ergotaminą i
              pochodnymi.
              • nessie-jp Re: moja migrena 21.07.08, 18:24
                Wydaje mi się, że tu chodzi o coś innego
                • dootchka Re: moja migrena 21.07.08, 18:29
                  No właśnie, to chyba tak jest. Szkoda, że nie ma jakiegoś złotego środka na samą
                  aurę. Byłoby cudownie. Czy was ta aura nie przeraża? Jak do tego podchodzicie?
                  Proszę podzielcie się tym ze mną. Może będzie mi łatwiej.:)
                  • nessie-jp Re: moja migrena 21.07.08, 19:09
                    Ja mam aury bardzo rzadko, ale już się jakoś przyzwyczaiłam. Najgorzej było na
                    początku
                    • dootchka Re: moja migrena 21.07.08, 22:30
                      nessie - mam pytanie, napisałaś, że masz aury bardzo rzadko. czy to oznacza, że
                      masz różne rodzaje migreny?, czy jakoś u Ciebie zmieniła się w czasie?
                      pozdrawiam.
                      • migrenka21 Re: moja migrena 22.07.08, 06:21
                        Ja mam mroczki i zygzaki przed lewym okiem cały czas, codziennie. A podczas
                        samego ataku czuję silne jakby porażenia prądem z prawej strony, przewracam się
                        i drętwieje mi prawa ręka, kark, nie mogę nic powiedzieć ani ruszać oczami.
                        Dźwięki i zapachy doprowadzają mnie do szału. Jedyne co robię to biorę tryptan i
                        czekam patrząc się w jeden punkt. Po 20 minutach jest dobrze. Macie jakąś inną
                        aurę lub w innych momentach niż sam atak? Ja mam jedynie te mroczki przed
                        oczami, ale już się do nich przyzwyczaiłam.
                        • dootchka Re: moja migrena 22.07.08, 10:43
                          Ja mam zygzaki tylko w czasie aury. W jednym oku. Czasami przybierają różne
                          kształty i rozmiary. Trwa to max. 25-30 minut. Poza tym nie mam żadnych sensacji
                          z widzeniem.
                      • nessie-jp Re: moja migrena 22.07.08, 23:42
                        Mam najprzeróżniejsze migreny: bardzo rzadko z aurą (utrata wzroku), zygzaków
                        nigdy nie widziałam, zdarzają mi się świetliste mroczki, ale to raczej jakby
                        niezależnie od bólu
                        • Gość: hanka Re: moja migrena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 09:02
                          Cześć dootchka, ja mam podobną aurę do Ciebie, zygzak migajacy
                          nieostre widzenie. Piszesz,ze ta aura Cie przeraża, a mnie wręcz
                          przeciwnie i powiem Ci, ze doceniłam ją jak zaczęłam miec również
                          migreny/bóle głowy bez aury. A to dlatego, że jak ona sie pojawia
                          to ostrzega w pewien sposób przed atakiem, jesli w trakcie aury
                          zażyje lek przeciwbólowy (nie tryptan) to atak jest znacznie lżejszy
                          a poza tym aura trwa u mnie ok. pół godziny więc mam czas na
                          ewentualna ewakuację do domu jeśli to mozliwe. Może spróbuj podejść
                          do tego w ten sposób. Pewnie, że nie jest to przyjemne, ale tez nie
                          takie straszne.
                          • minniemouse Re: moja migrena 31.07.08, 23:13
                            ""Jeśli chodzi o tryptany, to nie biorę, bo moja neurolog
                            powiedziała, że przy
                            migrenie z aurą - podczas aury NIE WOLNO brać tryptanów.""


                            Moze zle zrozumialas albo doktor nie bardzo sie orientuje.
                            Tryptany jak najbardziej stosuje sie w migrenie z aura tylko nie
                            zaleca sie brac leku PODCZAS trwania AURY, chociaz niektorzy i tak
                            biora w tym czasie (na swoja odpowiedzialnosc). Lek nalezy zazyc
                            zaraz jak tylko pojawi sie BOL.
    • justmi25 Re: moja migrena 12.08.08, 15:07
      Ja również mam migrenę z aurą. Przed prawym okiem migocze mi wtedy takie małe
      światełko. Mi mój neurolog kazał zażyć lek zaraz jak tylko zaczynają się
      pojawiać te migotki. Biorę Cinie!
    • mika_1 Re: moja migrena 12.08.08, 22:02
      Jaaaaaaaaaaaaaaaasne!
      Tak samo jak my czepiamy się tabletek, tak Ty - tych innych sposobów.

      Ja ogólnie bardzo lubię brać wszelkiego rodzaju prochy - w zależności od nastroju - zielone, różowe, małe duże, trochę nieregularne kształty. To zależy też od stroju i okazji. Pasję taką mam, a co. Jak pewnie większość cierpiących na migrenę.
      Tak więc pozwól nam cieszyć sie prochami. Ty ciesz się swoimi wynalazkami. Niech będzie różnorodnie.

      Poza tym - do Nobla co najmniej powinieneś się zgłosić!

      Ale zaraz zaraz - sam chyba napisałeś, że każdy reaguje indywidulanie, więc ciesz się, że masz cudowny lek na swoją migrenę, a mnie pozwól łykać prochy.

      I nie spamuj.
      • dootchka Re: moja migrena 17.08.08, 10:43
        Witam Wszystkich!!!
        Nie było mnie przez 2 tygodnie, bo wyjechałam na wczasy.
        To co zdarzyło się na początku wczasów przerosło moje wszelkie wyobrażenia.
        Fakt, zarwałam 2 noce - pakowanie, itp, potem pobudka o 3.30 i podróż ponad 600
        km autem. Spodziewałam się migreny. Ale to co miało miejsce - pierwszy raz w
        życiu - przeraziło mnie na maxa. Masakra. Następnego dnia po podróży obudziłam
        się o 7 rano i od razu jak tylko wstałam AURA. Trwała jak zwykle 30 minut. Gdy
        się skończyła wstałam. Za 5 minut aura zaczęła się od nowa. Znowu trwała 30
        minut. Potem 2 godziny było ok. Głowa mnie nie bolała - jak zwykle. I znowu po
        tych 2 godzinach zaczęła się robić aura, ale się nie rozwinęła. Myślałam,że to
        już koniec sensacji. Ale po pół godzinie aura rozwinęła się na dobre i trwała 30
        minut. Tak więc między 7.20 rano a 11.30 miałam można powiedzieć 3.5 raza aurę.
        Bólu głowy nie było potem.
        Nigdy wcześniej nie miałam takiej akcji.
        Teraz mam 16 dni przerwy od migreny, co też się nigdy nie zdarzało, zawsze było
        3 - 5, max 10 dni przerwy. Nie wiem, może pobyt nad morzem to sprawił, albo co?
        Czy ktoś z Was miał takie kilkakrotne aury? Dodam, że nie była to jedna, ciągła
        aura, bo za każdym razem się kończyła i między nimi były przerwy. To ważne, bo
        wiem, że jak aura trwa ponad godzinę, to powinno się jechać do szpitala.
        Podzielcie się ze mną doświadczeniem , bo wymiękam ze strachu. Już sobie
        wszystko zaczęłam układać, a tu taki strzał. Dziewczyny pocieszcie i pomóżcie
        zredukować lęk, bo po tym wydarzeniu to ja się na prawdę boję.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
        dootchka
        • minniemouse Re: moja migrena 17.08.08, 22:29
          Na wszelki wypadek idz do lekarza ale takie wielokrotne aury jak
          najbardziej sie zdarzaja "bez powodu".

          Migrena to nie tylko bol glowy to te wszystkie inne objawy, bol
          glowy nie musi byc obecny aby doswiadczac napadow migreny.
          Byc moze u ciebie z powodu przesilenia przed wyjazdem pojawil sie
          napad objawiajacy sie tak a nie inaczej.

          najwazniejsze ze po tym mialas spokoj :) sadze ze gdyby aura byla
          wynikiem nie migreny a czegos innego to nie czulabys sie dobrze
          tylko od razu cos by sie dzialo.
          Tak ze ja bym sie nie martwila ale na zasadzie "strzezonego ..... "
          sprawdzilabym z lekarzem.

          Minnie



          • dootchka Re: moja migrena 18.08.08, 10:46
            Dzięki Minnie :)
            jutro mam wizytę u neurologa.
            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka