Dodaj do ulubionych

Jestem molestowana i okropnie niewyspana!

14.08.03, 17:29
Lord mnie molestuje. Szkocki dla ścisłości.
Przyjaciółka poprosiła o opiekę nad arystokratą i ja już od tygodnia prawie
nie sypiam....

Arystokracie najwyraźniej wcale mój chamski rodowód nie przeszkadza,
upodobanie do panien służebnych... czy to da sie podciągnąć pod jakiś rodzaj
zboczenia???

Z pracy muszę lecieć prosto do domu, bo drań tęskni. Ledwo drzwi otworzę, co
tam otworzę, jeszcze zanim otworzę (3 zamki ma, nie w żadnym Inverness czy
innym Aberdeen, tylko w podwójnych drzwiach wejściowych) już zaczyna
narzekać, że tyle godzin mnie nie było, a on tu sam, ze mu smutno i jak ja w
ogóle tak mogę?!? Cholera, tłumaczyłam jak człowiekowi, że urlopu mi nie
dali, ale gdzie tam... jęczy i jęczy, az serce się kraje.

Najgorzej w nocy... ledwo się położę, a ten się przykleja. Musiałam piżamę
zacząć zakładać. No to przemieścił się wyżej, rączka na mojej szyi, nos w
moim uchu i zasypia szczęśliwy, pochrapując.
Ja za to zasnąć nie mogę. Poruszyć nawet się nie mogę!
Jak spróbowałam się położyć na brzuchu, to mnie podgryzał w ucho.

Ja przepraszam, ze piszę tak chaotycznie, ale oczy same mi się zamykają, a
przyjaciółka wraca w sobotę dopiero....
Obserwuj wątek
    • lolyta bierz go do pracy... 14.08.03, 17:34
      ...niech pozna co to dola ludu pracujacego.
      • anahella Pola mokotowskie lub Wisla 14.08.03, 17:41
        Zabierz go na pola jutro na pol dnia i niech sie wyhasa:)
        Nad Wisle tez mozesz sie wybrac. Co prawda moze wleciec do
        wody i sie pomoczyc ale szybko wyschnie.
        • drzazga1 Dlaczego nikt mi nie wierzy??? 14.08.03, 17:47
          To prawdziwy szkocki Lord!

          Na żadne Pola go nie wezmę, bo jak tylko z domu wyjdzie, to się ludzie (znaczy
          baby) zlatują i wdzięczą do niego!

          Jak nie wierzycie, to chętnym moge zdjęcie podesłać!
          • lolyta Re: Dlaczego nikt mi nie wierzy??? 14.08.03, 17:54
            No to wysylaj, moze uwierzymy...
            jest jedno forum na ktore mozna fotki pieszczoszkow wysylac, gdzies tu na
            Dekameronie jest link do niego... ale nie wiem, czy lordow tez umieszczaja. A
            co, lord nie moze isc do pracy ani na spacerek? ja chodzilam do pracy z duzym
            psem :) siedzial zawsze u mnie w progu pokoju i dostal ksywe Rubikon bo kazdy
            musial go przekraczac :)
      • gal_ja Re: bierz go do pracy... 14.08.03, 18:07
        lolyta napisała:

        > ...niech pozna co to dola ludu pracujacego.

        Idea godna zastanowienia. Nie dość, że przestanie narzekać na nudy, to jeszcze
        program resocjalizacyjny dla klasy próżniaczej można wdrożyć.
        Jak się wciągnie, to amorów mu się odechce:)

        Gal
    • gal_ja Re: Jestem molestowana i okropnie niewyspana! 14.08.03, 18:28
      drzazga1 napisała:

      > Lord mnie molestuje.

      Musisz pogadać w Ośce. One Ci pomogą. One rozumieją...

      :)
      Pzdr.
      Gal
      • drzazga1 Gal Ty cholleroooo...... 14.08.03, 19:55
        gal_ja napisał:

        > Musisz pogadać w Ośce. One Ci pomogą. One rozumieją...
        >
        > :)
        > Pzdr.
        > Gal

        Ja nie mogę, popłakałam się przez Ciebie, monitor czyścić musiałam, brzuch mnie
        boli...

        A co Ty na to, że ja wręcz uwielbiam być molestowana, tylko spać mi się już
        pieruńsko chce? N ajednoą noc chyba arystokratę samego zostawię, czy ktos może
        mi zaoferowac nocleg???? Tylko jedna noc....

        Powiem więcej, jak tylko wracam z pracy to on płacze. Przestaje dopiero gdy
        wezmę na ręce i do biustu przytulę. Nauczyłam się już świetnie robić herbatę
        jedną ręką i kanapki tez, trochę krzywe co prawda, ale da się.
        A jak się położę, to łobuz się kładzie na mnie i autentycznie zaczyna ślinić!
        To żadna przenośnia, naprawdę.

        No, kto jeszcze się pisze na zdjęcie, oprócz Lolyty?
        • lolyta Re: Gal Ty cholleroooo...... 14.08.03, 20:05
          drzazga1 napisała:


          > Powiem więcej, jak tylko wracam z pracy to on płacze.

          To nie wracaj :) nie bedzie plakal
          • drzazga1 Re: Gal Ty cholleroooo...... 14.08.03, 20:12
            lolyta napisała:

            > To nie wracaj :) nie bedzie plakal
            >

            Łatwo Ci powiedzieć.... facetowi to ja się postawie (to znaczy czasem mi sie
            uda;-)), ale temu aryskotracie??? Zwierzątka rozbrajają, a koty to już w ogóle
            robia ze mną co chcą.
            Kiedyś usłyszałam od jednego niedoszłego amanta, że gdybym choć w 1/10 jego
            kochała tak jak koty kocham, to on by zwariował ze szczęścia... taa...
            No to odpowiedziałam, ze jak na razie, to żaden kot nigdy mi świństwa nie
            zrobił, w przeciwieństwie do ludzi, wiec kotom ufam bardziej;-)

            Ok, wysyłam już to zdjęcie, ze skrzynki na o2, zaraz będziesz mogła zacząć się
            zachwycać;-)
            • lolyta Re: Gal Ty cholleroooo...... 15.08.03, 02:10
              Oooo. Faktycznie arystokrata, zwlaszcza na tej drugiej fotce. On chyba w
              istocie nie jest stworzony do pracy.
              • drzazga1 Lord jest stworzony 15.08.03, 11:04
                lolyta napisała:

                > Oooo. Faktycznie arystokrata, zwlaszcza na tej drugiej fotce. On chyba w
                > istocie nie jest stworzony do pracy.
                >

                Do ogladania, głaskania, słuchania (mruczy jak nieduży traktor)

                Ale wozony na letnisko dzielnie próbuje polować na myszy, wróble, koniki polne
                i muchy:-))) Najłatwiej mu idzie z muchami;-)
                • lolyta Re: Lord jest stworzony 15.08.03, 16:12
                  Tak sie ostatnio zastanawialam, czy koty maja jakakolwiek przyjemnosc z
                  wlasnego futerka? No bo nie maja rak zeby sie poglaskac, musza sie wylizywac i
                  im wlazi futerko w zeby, no ja zauwazylam ze np. z moich wlosow o wiele wieksza
                  ucieche ma moj maz niz ja, ciekawe jak to z tymi futrzakami?
                  • drzazga1 Kocie futerko 15.08.03, 16:59
                    lolyta napisała:

                    > Tak sie ostatnio zastanawialam, czy koty maja jakakolwiek przyjemnosc z
                    >wlasnego futerka? No bo nie maja rak zeby sie poglaskac, musza sie wylizywac i
                    >im wlazi futerko w zeby, no ja zauwazylam ze np. z moich wlosow o wiele wieksza
                    > ucieche ma moj maz niz ja, ciekawe jak to z tymi futrzakami?
                    >

                    No nie wiem, jak to z kotkami jest... Ale ja ze swoimi włosami tez mam
                    uciechę... prawie co rano szukam nożyczek, zeby obciąć te kudły do gołej skóry
                    ;-)))

                    Ale przyznam sie, ze uwielbiam, kiedy ktoś się nimi bawi.... i uwielbiam bawić
                    się cudzymi....:-)))
        • gal_ja Re: Gal Ty cholleroooo...... 14.08.03, 20:32
          drzazga1 napisała:

          > A co Ty na to, że ja wręcz uwielbiam być molestowana,

          To akurat rozumiem, wręcz uważam za jak najbardziej normalne i pozbawione
          jakiejkolwiek pozy wyznanie:)

          > tylko spać mi się już
          > pieruńsko chce?

          I w to jestem w stanie uwierzyć, bo czujność wielonocna może najodporniejszego
          do kresu wytrzymałości doprowadzić...

          > N ajednoą noc chyba arystokratę samego zostawię, czy ktos może
          > mi zaoferowac nocleg???? Tylko jedna noc....

          No tak... Prowokacja nazbyt grubymi nićmi szyta:) Jak wspomniałem już dzisiaj,
          prawowita ma małżonka z latoroślami do wód się udaje i wolnych miejsc
          sypialnych w mym domu nie brakuje, więc rad był bym wielce Ci gościny
          udzielić i od nachalnego syna Albionu uwolnić, ale obawiam się, że mój
          forumowy wizerunek nieskazitelnego męża i ojca rodziny od takich propozycji
          ucierpieć by mógł nieodwracalnie...



          >
          > Powiem więcej, jak tylko wracam z pracy to on płacze. Przestaje dopiero gdy
          > wezmę na ręce i do biustu przytulę. Nauczyłam się już świetnie robić herbatę
          > jedną ręką i kanapki tez, trochę krzywe co prawda, ale da się.

          Kobiety od pokoleń uczyły się radzić sobie z przeciwnościami losu i
          upierdliwością mężczyzn, więc można powiedzieć, że dzielnie się w ten nurt
          tradycji wpisujesz.

          > A jak się położę, to łobuz się kładzie na mnie i autentycznie zaczyna
          ślinić!
          > To żadna przenośnia, naprawdę.

          I tu problem prawdziwy się pojawia. Śliniące osobniki wielce obrzydliwe są i
          uwierz, że całym sercem Cię popieram w Twych odczuciach. Chów wsobny od
          pokoleń w rodzinach arystokratycznych stosowany, do genetycznych anomalii tego
          typu prowadzi...

          >
          > No, kto jeszcze się pisze na zdjęcie, oprócz Lolyty?
          >

          No jasne, że ja... Mój, całkowicie nie arystokratycznej proweniencji Barik, z
          radością spojrzy na kolegę...

          :))))

          Pzdr.
          Gal
          • gal_ja Re: Gal Ty cholleroooo...... 14.08.03, 20:35
            OK. Nie trafiłem (jak wnioskuje z postu powyżej). Ślinienie się bardziej mi
            się z psem kojarzyło:))))

            Gal
            • ja_nek Re: Gal Ty cholleroooo...... 14.08.03, 21:24
              Zwierzaka przytuli, a człowieka nie.
              A ja miły jak kot jestem:) Łaszę się, mruczę do uszka.
              I to się nie liczy??:))))
              Skandal!:)))
              • drzazga1 Alez Ja_nku! 14.08.03, 21:29
                ja_nek napisał:

                > Zwierzaka przytuli, a człowieka nie.

                A kto powiedział, że człowieka nie????
                Uduszę oszczercę podłego!!!

                > A ja miły jak kot jestem:) Łaszę się, mruczę do uszka.

                Hmmm.... I oczy masz równie piękne i krok tak samo elastyczny...?

                > I to się nie liczy??:))))
                > Skandal!:)))

                Wszystko się liczy.... bo widzisz, Ja_nku, ja "biorę" na dwie rzeczy ZAWSZE...
                :-)))
          • drzazga1 Re: Gal -zdjecia z o2 poszły :-) 14.08.03, 21:26
            gal_ja napisał:

            > To akurat rozumiem, wręcz uważam za jak najbardziej normalne i pozbawione
            > jakiejkolwiek pozy wyznanie:)

            Ja zawsze mówię prawdę, a już na 100% wtedy, kiedy nie umiem jej ukryć:-))))


            >No tak... Prowokacja nazbyt grubymi nićmi szyta:) Jak wspomniałem już dzisiaj,
            > prawowita ma małżonka z latoroślami do wód się udaje i wolnych miejsc
            > sypialnych w mym domu nie brakuje, więc rad był bym wielce Ci gościny
            > udzielić i od nachalnego syna Albionu uwolnić, ale obawiam się, że mój
            > forumowy wizerunek nieskazitelnego męża i ojca rodziny od takich propozycji
            > ucierpieć by mógł nieodwracalnie...

            Ależ Galu... Twój wizerunek? A mój to nie?
            Poza tym jak możesz wątpić w niewinność moich intencji, wszak zaznaczyłam, żem
            snu spragniona...

            >
            > Kobiety od pokoleń uczyły się radzić sobie z przeciwnościami losu i
            > upierdliwością mężczyzn, więc można powiedzieć, że dzielnie się w ten nurt
            > tradycji wpisujesz.

            Tylko lewe ramię nieco mi juz mdleje...

            > I tu problem prawdziwy się pojawia. Śliniące osobniki wielce obrzydliwe są i
            > uwierz, że całym sercem Cię popieram w Twych odczuciach. Chów wsobny od
            >pokoleń w rodzinach arystokratycznych stosowany, do genetycznych anomalii tego
            > typu prowadzi...

            Kiedy wiesz... to takie rzadkie zachowanie u tego gatunku, ze własciwie czuję
            się wyróżniona.... No i on slini sie tylko troszkę, moge powiedzieć, ze slini
            się arystokratycznie... po prostu chusteczka w pogotowiu ;-)))


            >
            > No jasne, że ja... Mój, całkowicie nie arystokratycznej proweniencji Barik, z
            > radością spojrzy na kolegę...

            Twój Barik z radoscia mojemu aryskotracie popędzi kota;-))))
            A arystokrata wczepi sie we mnie wszystkimi pazurkami:-)))

            Pozdrawiam D.
            • gal_ja Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, że 15.08.03, 00:07
              samce wzrokowcami są...

              Za zdjęcia dziękuję. Lokalne dachowce w przyjaźni względnej ze mną żyją dopóki
              się nie naprzykrzają, ale skłonności do gatunku odmiennego nie mam. Mój pan
              twierdzi, że wszystko co się w okolicy rodzi to rude... i, że to niby moja
              zasługa (wina), ale przysiąc się mogę, żem nigdy zaufania płci pięknej nie
              nadużył i tylko potrzeby okolicznych suczek zaspokoić próbowałem w miarę sił
              moich.

              Pzdr.
              Barik

              PS. Ze względu na przyjaźń, nie mogłem odmówić Barikowi skorzystania z mojego
              konta na forum i wyrażenia jego opinii o psiej doli. Pozostawiam wypowiedzi
              Barika ocenie forumowiczek, ale przyznać muszę, że zazdrość mnie bierze
              niekiedy gdy spojrzę na pysk jego rozhahany....
              Pzdr.
              Gal
              • ja_nek Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 15.08.03, 00:22
                drzazga1 napisała:

                > ja_nek napisał:
                > > Zwierzaka przytuli, a człowieka nie.

                > A kto powiedział, że człowieka nie????
                > Uduszę oszczercę podłego!!!
                Ni pohamujesz się i nie pogłaszczesz kocura?:)))

                > > A ja miły jak kot jestem:) Łaszę się, mruczę do uszka.
                > Hmmm.... I oczy masz równie piękne i krok tak samo elastyczny...?
                Pytanie:)))
                Oczywiście, zwłaszcza nocą:)))

                > Wszystko się liczy.... bo widzisz, Ja_nku, ja "biorę" na dwie rzeczy
                ZAWSZE...
                Na dwie rzeczy?:) Jakie?
                • drzazga1 Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 15.08.03, 10:53
                  Prawda, że śliczny? :-))))
                  I jak tu takiego z łóżka wygonić?
                  Jutro wracają jego państwo, więc ta noc ostatnią naszą;-)))))

                  Jak ja się walnę, jak zacznę odsypiać....



                  ja_nek napisał:

                  > Ni pohamujesz się i nie pogłaszczesz kocura?:)))

                  Nawet nie będę próbowała się pohamować;-))) to zupełnie bezcelowe:-)))

                  >
                  > > > A ja miły jak kot jestem:) Łaszę się, mruczę do uszka.
                  > > Hmmm.... I oczy masz równie piękne i krok tak samo elastyczny...?
                  > Pytanie:)))
                  > Oczywiście, zwłaszcza nocą:)))

                  Wtedy wszystkie koty są czarne:-))) Rozumiem, że Ciebie najlepiej spotykać
                  nocą? ;-)))))

                  A ten biały ze zdjecia ma ulubione miejsce: kładzie się na mojej szyi, łapkami
                  ugniata policzek, a mordką łaskocze mnie po twarzy... Protestować nie mogę, bo
                  usta i nos mam zatkane jego futerkiem. Ten to wie, jak mnie obezwładnić;-)))

                  >
                  > > Wszystko się liczy.... bo widzisz, Ja_nku, ja "biorę" na dwie rzeczy
                  > ZAWSZE...
                  > Na dwie rzeczy?:) Jakie?

                  Jak sie przyznam to wykorzystasz to przeciwko mnie;-)))))
                  • ja_nek Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 15.08.03, 20:52
                    drzazga1 napisała:

                    > ja_nek napisał:
                    > > Ni pohamujesz się i nie pogłaszczesz kocura?:)))

                    > Nawet nie będę próbowała się pohamować;-))) to zupełnie bezcelowe:-)))
                    A więc ląduję Ci na kolanach;)))

                    > Wtedy wszystkie koty są czarne:-))) Rozumiem, że Ciebie najlepiej spotykać
                    > nocą? ;-)))))
                    Łasić się i pieścić można i wcześniej;)))

                    > > > Wszystko się liczy.... bo widzisz, Ja_nku, ja "biorę" na dwie rzeczy
                    > > ZAWSZE...
                    > > Na dwie rzeczy?:) Jakie?
                    >
                    > Jak sie przyznam to wykorzystasz to przeciwko mnie;-)))))

                    Ja? Przeciez jestem takim łaszącym się kocurem;)))
                    Który ma dylemat, a który jest po zwierzęcemu ciekawski;)))
                    • drzazga1 Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 15.08.03, 21:30
                      ja_nek napisał:

                      > A więc ląduję Ci na kolanach;)))

                      Podrapać za uszkiem? Proszę bardzo:-)

                      A pazurki kotek obciął? Bo jak nie, to bardzo proszę o panowanie nad odruchami
                      i niewbijanie mi ich w ekstazie w uda....;-)))

                      > Łasić się i pieścić można i wcześniej;)))

                      W zasadzie o kazdej porze;-)))

                      > > Jak sie przyznam to wykorzystasz to przeciwko mnie;-)))))
                      >
                      > Ja? Przeciez jestem takim łaszącym się kocurem;)))
                      > Który ma dylemat, a który jest po zwierzęcemu ciekawski;)))

                      Tylko, że dwiema rzeczami naraz nie możesz być.... ale jedną z nich już jesteś
                      kocie;-)))
                      • ja_nek Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 19.08.03, 23:29
                        drzazga1 napisała:

                        > Podrapać za uszkiem? Proszę bardzo:-)
                        Niżej;))))
                        Po szyi znaczy:))

                        > A pazurki kotek obciął? Bo jak nie, to bardzo proszę o panowanie nad
                        odruchami
                        > i niewbijanie mi ich w ekstazie w uda....;-)))
                        A w plecy i hmmmm poniżej?:))))

                        > > Łasić się i pieścić można i wcześniej;)))
                        > W zasadzie o kazdej porze;-)))
                        To już idę własnymi ścieżkami ku Tobie;))))

                        > Tylko, że dwiema rzeczami naraz nie możesz być.... ale jedną z nich już
                        jesteś kocie;-)))
                        I tak zostałem rzeczą;)))

                        • drzazga1 Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 20.08.03, 10:31
                          ja_nek napisał:

                          > drzazga1 napisała:
                          >
                          > > Podrapać za uszkiem? Proszę bardzo:-)
                          > Niżej;))))
                          > Po szyi znaczy:))

                          Aaaa... nooo faktycznie kotek:-)))))

                          >
                          >A pazurki kotek obciął? Bo jak nie, to bardzo proszę o panowanie nad odruchami
                          > > i niewbijanie mi ich w ekstazie w uda....;-)))
                          > A w plecy i hmmmm poniżej?:))))

                          Hmmm.... właściwie... właściwie tak;-)))


                          > > > Łasić się i pieścić można i wcześniej;)))
                          > > W zasadzie o kazdej porze;-)))
                          > To już idę własnymi ścieżkami ku Tobie;))))

                          Miły początek dnia:-)))
                          Na przykład dnia....


                          > > Tylko, że dwiema rzeczami naraz nie możesz być.... ale jedną z nich już
                          > jesteś kocie;-)))
                          > I tak zostałem rzeczą;)))
                          >

                          Hihi...chciałbyś być tak traktowany, jak ja traktuję swoje ulubione rzeczy...;-)
                          • ja_nek Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 20.08.03, 14:52
                            drzazga1 napisała:

                            > Aaaa... nooo faktycznie kotek:-)))))
                            Łasi się, smera ogonkiem po udach....;)))

                            > > A w plecy i hmmmm poniżej?:))))
                            > Hmmm.... właściwie... właściwie tak;-)))
                            trochę subtelności i gwałtowności?;)))

                            > Miły początek dnia:-)))
                            > Na przykład dnia....
                            Dzień może w mgnieniu oka zmienić się we wieczór, a ten w noc;)))

                            > Hihi...chciałbyś być tak traktowany, jak ja traktuję swoje ulubione
                            rzeczy...;-
                            > )
                            To znaczy jak? Musze wiedzieć, co czeka tak miłego kocura jak ja:))))
                            • drzazga1 Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 20.08.03, 15:33
                              ja_nek napisał:

                              > drzazga1 napisała:
                              >
                              > > Aaaa... nooo faktycznie kotek:-)))))
                              > Łasi się, smera ogonkiem po udach....;)))

                              Fiuuuu.... biedny Lord... nie wie, że konkurencja w siłę rośnie;-)))


                              > > > A w plecy i hmmmm poniżej?:))))
                              > > Hmmm.... właściwie... właściwie tak;-)))
                              > trochę subtelności i gwałtowności?;)))

                              Mmmm....

                              >
                              > > Miły początek dnia:-)))
                              > > Na przykład dnia....
                              > Dzień może w mgnieniu oka zmienić się we wieczór, a ten w noc;)))

                              Ten czas tak szybko płynie.... ale szczęsliwi go podobno nie liczą:-)

                              >
                              > > Hihi...chciałbyś być tak traktowany, jak ja traktuję swoje ulubione
                              > rzeczy...;- )
                              > To znaczy jak? Musze wiedzieć, co czeka tak miłego kocura jak ja:))))

                              Pieszczę, dogadzam, życzenia odgaduję... chwilo trwaj...;-)))
                              • ja_nek Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 20.08.03, 18:19
                                drzazga1 napisała:

                                > Fiuuuu.... biedny Lord... nie wie, że konkurencja w siłę rośnie;-)))
                                No i się przytula:)

                                > > trochę subtelności i gwałtowności?;)))
                                > Mmmm....
                                Oczy zaszły ci mgła..;)))) i.......... :)))))

                                > Ten czas tak szybko płynie.... ale szczęsliwi go podobno nie liczą:-)
                                Taaak, trochę pieszczenia za uszkam, po brzuszku;)))

                                > Pieszczę, dogadzam, życzenia odgaduję... chwilo trwaj...;-)))
                                Mrrrrrrrau, przeciągam się i już....
                                ...spoglądam zielonymi oczami:)))
                                Chcąco:)))
                                • drzazga1 Re: Zdjęcia, ach zdjęcia... Wszak wiadomym jest, 21.08.03, 11:57
                                  ja_nek napisał:

                                  > drzazga1 napisała:
                                  >
                                  > > Fiuuuu.... biedny Lord... nie wie, że konkurencja w siłę rośnie;-)))
                                  > No i się przytula:)

                                  Taaa... przytula, mruczy, łapką zaczepia....


                                  > > > trochę subtelności i gwałtowności?;)))
                                  > > Mmmm....
                                  > Oczy zaszły ci mgła..;))))

                                  Rozbłysły!!!
                                  Mgłą to zachodzą u zakochanej norki;-)


                                  i.......... :)))))

                                  :-P :-)))

                                  >
                                  > > Ten czas tak szybko płynie.... ale szczęsliwi go podobno nie liczą:-)
                                  > Taaak, trochę pieszczenia za uszkam, po brzuszku;)))

                                  Łaskotki mam;-)))

                                  >
                                  > > Pieszczę, dogadzam, życzenia odgaduję... chwilo trwaj...;-)))
                                  > Mrrrrrrrau, przeciągam się i już....
                                  > ...spoglądam zielonymi oczami:)))
                                  > Chcąco:)))

                                  Fiuuu... zaraz nas stąd wygonią, wiesz? :-)))
                                  • losiu4 Re: pięknie, pięknie...... 21.08.03, 14:56
                                    ... droga Drzazgo. Ciekawe rzeczy się tu dzieją... no no no... ;))))

                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
                                    • drzazga1 Łosiu, nareszcie:-))) :-* 21.08.03, 15:57
                                      Oczywiście, ze ciekawe i Ciebie nam tu brakowało!
                                      Czy to oznacza, ze już jesteś w sieci?
              • drzazga1 Drogi Bariku 15.08.03, 11:01
                Barik (!) napisał:

                > samce wzrokowcami są...

                Niestety, nie dysponuję swym zdjęciem wraz z chwilową opiekunką.

                Skłonności do odmiennego gatunku... hmmm, możesz się czuc bezpieczny, ja miewam
                skłonności do przedstawicielek rodzaju ludzkiego, ale sam rozumiesz, stary, ta
                gładka ciepła skóra, te delikatne dłonie doskonale wiedzące gdzie lubie byc
                głaskanym, te pazurki za moim uchem... sam rozumiesz...

                Podejrzeniami swego pana się nie przejmuj i rób swoje:-)

                Pozdrawiam

                Lord de Scottish Fold
                (moje imię rodowodowe jest zbyt długie, więc nie uzywam go w kontaktach z
                przyjacółmi)
    • amidala Re: Jestem molestowana i okropnie niewyspana! 15.08.03, 11:02
      Poślesz mi też fotkę? Lubię koty, ale głównie oglądać... :))
      Jestem jednak psiara.
      • drzazga1 Amidala już poszło:-))) 15.08.03, 11:06
        • amidala Re: Amidala już poszło:-))) 15.08.03, 11:08
          Nawet doszło!

          Mam jakieś straszne numery z pocztą - nic nie chce wysyłać. Ta nasza gazetowa.
          Jesteś na GG?
          • drzazga1 Re: Amidala już poszło:-))) 15.08.03, 11:37
            amidala napisała:

            > Nawet doszło!
            >
            > Mam jakieś straszne numery z pocztą - nic nie chce wysyłać. Ta nasza
            gazetowa.
            > Jesteś na GG?

            Jestem, jestem. Poczta gazetowa jest przeze mnie przeklęta do ostatniego
            admina..
        • amidala Bo ja nie mam twojego numeru GG w domu!!! 15.08.03, 11:10

          • drzazga1 Re: Bo ja nie mam twojego numeru GG w domu!!! 15.08.03, 11:35
            Juz się odzywam...
            :-)
    • drzazga1 Koniec z molestowaniem...chlip..chlip... 16.08.03, 17:27
      Znaczy się wrócili właściciele Lorda i został uroczyscie zwrócony....
      Hihiii.... zobaczymy, czy swoja panią też bedzie molestował;-)
      • drzazga1 Epilog z ciągiem dalszym :-))) 19.08.03, 17:58
        Właściciele wrócili.

        ROzbestwiony arystokrata próbował zająć swoje miejsce na poduszce małżeńskiego
        łoża... i został usunięty... co nieco się obraził na świat, do tego stopnia, ze
        wczoraj jak go zwizytowałam, to na wołanie nie przyszedł tak od razu... potem
        owszem, skorzystał z mych objęć, ale krótko - wolał się bawić, więc mam piekny
        czerwony ślad na prawej dłoni, bo zabawy były... ostre;-P
        Znaczy się, znów pazurki do obcięcia...

        Ale arystokracja to jednak zwyrodniała jest;-)))
        Bo kto widział kota, który:
        domaga się wyprowadzania na spacer
        nie znosi whiskasów i kitekatów ani ryb!
        (tylko surowa wołowina i wątróbka)
        lubi obcinanie pazurków????

        Koci zboczeniec...
        :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka