drzazga1
14.08.03, 17:29
Lord mnie molestuje. Szkocki dla ścisłości.
Przyjaciółka poprosiła o opiekę nad arystokratą i ja już od tygodnia prawie
nie sypiam....
Arystokracie najwyraźniej wcale mój chamski rodowód nie przeszkadza,
upodobanie do panien służebnych... czy to da sie podciągnąć pod jakiś rodzaj
zboczenia???
Z pracy muszę lecieć prosto do domu, bo drań tęskni. Ledwo drzwi otworzę, co
tam otworzę, jeszcze zanim otworzę (3 zamki ma, nie w żadnym Inverness czy
innym Aberdeen, tylko w podwójnych drzwiach wejściowych) już zaczyna
narzekać, że tyle godzin mnie nie było, a on tu sam, ze mu smutno i jak ja w
ogóle tak mogę?!? Cholera, tłumaczyłam jak człowiekowi, że urlopu mi nie
dali, ale gdzie tam... jęczy i jęczy, az serce się kraje.
Najgorzej w nocy... ledwo się położę, a ten się przykleja. Musiałam piżamę
zacząć zakładać. No to przemieścił się wyżej, rączka na mojej szyi, nos w
moim uchu i zasypia szczęśliwy, pochrapując.
Ja za to zasnąć nie mogę. Poruszyć nawet się nie mogę!
Jak spróbowałam się położyć na brzuchu, to mnie podgryzał w ucho.
Ja przepraszam, ze piszę tak chaotycznie, ale oczy same mi się zamykają, a
przyjaciółka wraca w sobotę dopiero....