13.09.03, 12:35
Czy zapłaciliście kiedys mandat? Jeśli tak, to za co? (może się pośmiejemy).
Ja zapłaciłam za:
- rozwinięcie szybkości 134 km/h maluchem na terenie zabudowanym (nie wiem,
co mi odbiło, nie widziałam, ze to teren zabudowany, a policjant zdębiał przy
radarze)
- przejechanie skrzyzowania na czerwonym swietle (a za mną radiowóz, nie
musieli nawet mnie ścigać)
- jazdę na terenie zabudowanym z prędkością 64 km/h (uważam, ze polocja
przesadziła tym razem)
Obserwuj wątek
    • wonsz Re: mandat 13.09.03, 19:19
      Najlepiej pamietam ten za jazde 165 na ograniczeniu do 80. Pusta droga za
      miastem, wokolo pola i... patrol policji :))) Zly bylem, bo normalnie jezdze
      powoli. Teraz mam samochod, ktory nawet tyle by nie pojechal (chyba).

      Bolalo.

      K.
      • julla Re: mandat 13.09.03, 19:38
        A ja mam wprost niewiarygodne szczęście, bo zawsze policjanci odpuszczją mi
        mandaty! Naprawdę mam więcej szczęścia niż rozumu.
        Raz byłam pewna, że już jestem uziemiona bo:
        1) wyprzedzałam na zakazie 2)nie miałam zapiętych pasów 3) nie miałam dowodu
        rejestracyjnego; a policjant machnął z rezygnacją ręką i rzekł "A jedź pani!"
        To było nie do wiary. Tak samo miałam z wszelkimi konduktorami, zawsze w końcu
        odpuszczali mi jazdę bez biletu (a zdarzało się na studiach!!)
        • summa Re: mandat 13.09.03, 21:08
          To znaczy Julla, że cechujesz sie dużym urokiem osobistym :))
      • mamalgosia Re: mandat 14.09.03, 13:16
        no więc ja też normalnie jeżdżę powoli i stosuję się do zakazów. A jak tylko
        przekroczę, to mnie capną
    • wo_bi Re: mandat 14.09.03, 00:06
      mamalgosia napisała:

      > Czy zapłaciliście kiedys mandat? Jeśli tak, to za co? (może się pośmiejemy).
      > Ja zapłaciłam za:
      > - rozwinięcie szybkości 134 km/h maluchem na terenie zabudowanym (nie wiem,
      > co mi odbiło, nie widziałam, ze to teren zabudowany, a policjant zdębiał
      przy
      > radarze)
      > - przejechanie skrzyzowania na czerwonym swietle (a za mną radiowóz, nie
      > musieli nawet mnie ścigać)
      > - jazdę na terenie zabudowanym z prędkością 64 km/h (uważam, ze polocja
      > przesadziła tym razem)

      To tak... Mandatu nigdy nie zaplacilem. Chyba mam gadane na policjantow. No
      ale nie obylo sie bez lapowek. Najwyzsza to 200. Kurcze, ale w 3-miesicie Ci
      policjanci sie cenia. ;)))
    • nawiedzona_baba Re: mandat 14.09.03, 00:08
      tylko jeden - za zaparkowanie na chodniku od straży miejskiej (20 zł)
      reszta "wykroczeń" kończyła się "polubownie"

      najsympatyczniejsi policjanci są w Bielsku Białej - RESZTĘ WYDAJĄ
      • mamalgosia Re: mandat 14.09.03, 13:17
        a ja znam szefa Policji w BB
    • ulalka Re: mandat 15.09.03, 18:17
      to bylo tak. wracalam z weekendowego wypadu nad morze (he he he.. z podkarpacia
      nad morze wypadowy weekend :P), po drodze odwiedzalam brata w Poznaniu. nieco
      zamulona wczesna pora, przekroczylam tory w miejscu sluzbowym ;) dopadlo mnie
      ich dwoch: sokista i policjant. heh.. pierwszy raz tak zagralam, ze przeszlam w
      takim miejscu i na dodatek w obcym miescie, w ktorym bylam pierwszy raz!!...
      heh.. moje talenta dyplomatyczne, tudziez urok osobisty :P nie zadzialaly..
      najnizszy mandat byl moj... ehh... zycie..
    • gal_ja Re: mandat 15.09.03, 19:55
      Dobre parę lat temu, wjeżdżałem do Sopotu słuchając Trójki. Był to "dzień
      Policji" w Trójce i jak nietrudno się domyśleć, słuchacze używali sobie na jej
      temat do upojenia. Kiedy dojeżdżałem do granicy Sopotu, zadzwonił dżentelmen,
      sądząc po głosie nieco "wczorajszy" i zapodał następujący tekst;
      "Co wy dzisiaj tak na tych policjantów jedziecie, kiedy to porządne chłopaki
      są. Wczoraj, po paru drinkach jechałem, zatrzymali mnie, wzięli 1500 i jeszcze
      do domu odprowadzili. A dla mnie prawo jazdy ważniejsze niż głupie 1500 PLN."

      Z rozbawienia przejechałem na żółtym świetle. Przy wjeździe do Sopotu zawsze
      łapią za przejeżdżanie na żółtym i jeszcze twierdzą, że to już było czerwone,
      więc i mnie zatrzymali. Siedząc w radiowozie nie opanowałem się i
      opowiedziałem wysłuchaną przed chwilą historię. Panowie policjanci spojrzeli
      po sobie, po czym jeden do drugiego spokojnie rzekł;
      "Widzisz! W Warszawie (miałem warszawskie tablice rejestracyjne) już 1500
      biorą"

      W Sopocie też wydają resztę.


      Gal
      • defanddumb Re: mandat 15.09.03, 20:14
        Najpierw - dobry wiczór wszystkim mówię składając wszystkim ukłon dworny.
        Następnie powiem, że mój najciekawszy mandat - na osiem złotych - otrzymałem za
        spanie w rezerwacie - od leśniczego, na Mazurach, niedaleko miejscowości
        Wierzba. Miało być pouczenie jeno, ale jak dowiedziałem się, że mogę z takiej
        okazji mandat dostać, to aż sam poprosiłem.
      • mamalgosia Re: mandat 16.09.03, 13:04
        może Ty masz jakieś subiektywne odczuwanie koloru żółtego? Może to rzeczywiście
        jest czerwony?
    • betty-bt jeszcze nigdy nie dostalam mandatu 16.09.03, 13:18
      zatrzymywano mnie juz czesto, ale zawsze mowie;
      mam swoje zasady- mandatow nie przyjmuje. przykro mi, pomimo tego, iz jest pan
      wyjatkowo przystojny, ale nie zrobic dla pana wyjatku.
      do tej pory mi sie upieklo ;)

      ale bardzo lubie robic w konia straz miejska. oni chyba nie moga nikogo
      zatrzymac i musza zlapac delikwenta podczas postoju. zawsze sie z nimi zabawiam
      jak jade do banku. stoja tak prawie zawsze ci sami panowie. zatrzymuje sie przy
      zakazie zatrzymywania sie, wysadzam siostre i tempem zolwia tocze sie do przodu
      i wstecz. na poczatku ich to nie bawilo, ale juz do mnie przywykli i tylko rece
      im na moj widok opadaja :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka