Dodaj do ulubionych

Drogie Panie, chcecie się wyżyć? :-)

01.10.03, 09:27
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=8182677
Obserwuj wątek
    • betty-bt juz powiedzialam co wiedzialam :-) n/t 01.10.03, 10:42

    • betty-bt sherlock 01.10.03, 10:46
      a tu cos dla ciebie :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=8266334
      • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 11:14
        betty-bt napisała:

        > a tu cos dla ciebie :)
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=8266334

        Czy to byla jakas aluzja? Mam sie wyniesc? :-P
        >
        >
        >
        • betty-bt Re: sherlock 01.10.03, 11:20
          sherlock_holmes napisał:


          > Czy to byla jakas aluzja? Mam sie wyniesc? :-P

          nie wytykaj jezyka, bo ci krowa nasika ;)))
          to byl watek, w ktorym moglbys sie wypowiedziec. a ty jak podsuwasz watek
          pt."czy wszystkie kobiety to SZMATY?" to tez aluzja do dekameronskich samiczek?
          he? he?? he?? :)
          • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 11:25
            betty-bt napisała:

            > sherlock_holmes napisał:
            >
            >
            > > Czy to byla jakas aluzja? Mam sie wyniesc? :-P
            >
            > nie wytykaj jezyka, bo ci krowa nasika ;)))
            > to byl watek, w ktorym moglbys sie wypowiedziec. a ty jak podsuwasz watek
            > pt."czy wszystkie kobiety to SZMATY?" to tez aluzja do dekameronskich
            samiczek?
            >
            > he? he?? he?? :)
            >

            To bylo glownie dla Soczewicy - moze jej cos jeszcze z frustracji zostalo? :-)
            Dobra, juz nie zartuje, bo moge oberwac wlasna bronia... :-)))
            • betty-bt Re: sherlock 01.10.03, 11:35
              sherlock_holmes napisał:

              > To bylo glownie dla Soczewicy - moze jej cos jeszcze z frustracji zostalo? :-
              )

              ja tez jestem sfrustrowana (juz mielismy ten temat) i sobie pyskuje gdzie
              popadnie :)))

              > Dobra, juz nie zartuje, bo moge oberwac wlasna bronia... :-)))

              tak to jest, sherlock... jestem dosyc giedka i staram sie bojowac bronia, ktora
              proponuje przeciwnik ;)))
              • raszefka Re: sherlock 01.10.03, 15:39
                betty-bt napisała:

                > jestem dosyc giedka
                >
                To spróbuj mu przy okazji wyciągnąć kij z gardła. Inni nie dali rady, bo też
                sztywni byli
                • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 16:04
                  raszefka napisała:

                  > betty-bt napisała:
                  >
                  > > jestem dosyc giedka
                  > >
                  > To spróbuj mu przy okazji wyciągnąć kij z gardła. Inni nie dali rady, bo też
                  > sztywni byli
                  >

                  Ale smieszne. teatr sie oddala :-P
                  :-)))
                  • raszefka Re: sherlock 01.10.03, 16:15
                    o, wędrujący Kraków się odezwał??
                    • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 21:46
                      raszefka napisała:

                      > o, wędrujący Kraków się odezwał??

                      Udam, ze tego postu nie bylo.
                      Albo zreszta - JAK MOZESZ???!!! :-)))))))))
                      • raszefka Re: sherlock 01.10.03, 22:12
                        Próbuję Cię troszku rozruszać, mój drogi...ale nie to nie ;P

                        p.s. Właśnie uratowałam planetę krasnoludka :))))
                        • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 22:18
                          raszefka napisała:

                          > Próbuję Cię troszku rozruszać, mój drogi...ale nie to nie ;P
                          >
                          > p.s. Właśnie uratowałam planetę krasnoludka :))))

                          Chcialas rozruszac, a wstrzasnelas :-))))
                          • betty-bt Re: sherlock 01.10.03, 22:19
                            sherlock_holmes napisał:

                            > Chcialas rozruszac, a wstrzasnelas :-))))

                            tez ci nie zaszkodzi ;-P
                            trzachac go, trzachac !!!! ;)))
                            • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 22:24
                              betty-bt napisała:

                              > sherlock_holmes napisał:
                              >
                              > > Chcialas rozruszac, a wstrzasnelas :-))))
                              >
                              > tez ci nie zaszkodzi ;-P
                              > trzachac go, trzachac !!!! ;)))

                              Ach, Wy kobiety - w ogole nie znacie meskiej psychiki. Czyz nie wiecie, ze
                              facet pod presja jeszcze "twardnieje"? Mialem na zajeciach z metaloznawstwa
                              taki wyklad o stali Hadfielda - identyczie sie zachowuje - "glaskana" poddaje
                              sie praktycznie bez oporu, pod duzym naciskiem "staje okoniem" ;-))))
                              jak widac, natura madrzejsza od nas :-P

                              >
                              • raszefka Re: sherlock 01.10.03, 22:26
                                sherlock_holmes napisał:

                                Czyz nie wiecie, ze
                                > facet pod presja jeszcze "twardnieje"?

                                mmmmmmmm...
                                a skąd ja mam to wiedzieć @^_^@
                              • betty-bt Re: sherlock 01.10.03, 22:31
                                sherlock_holmes napisał:

                                > Ach, Wy kobiety - w ogole nie znacie meskiej psychiki. Czyz nie wiecie, ze
                                > facet pod presja jeszcze "twardnieje"? Mialem na zajeciach z metaloznawstwa
                                > taki wyklad o stali Hadfielda - identyczie sie zachowuje - "glaskana" poddaje
                                > sie praktycznie bez oporu, pod duzym naciskiem "staje okoniem" ;-))))
                                > jak widac, natura madrzejsza od nas :-P

                                czyli trzeba was traktowac jak kawalek metalu, tak? zakuty leb? :)))
                                a tak calkiem powaznie- nalezy was traktowac jak dzieci. jestescie wszyscy
                                duzymi chlopcami ;-P
                                na spotkaniu dostaniesz po tylku!!! ;)
                                • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 22:40
                                  betty-bt napisała:

                                  > sherlock_holmes napisał:
                                  >
                                  > > Ach, Wy kobiety - w ogole nie znacie meskiej psychiki. Czyz nie wiecie, ze
                                  >
                                  > > facet pod presja jeszcze "twardnieje"? Mialem na zajeciach z metaloznawstw
                                  > a
                                  > > taki wyklad o stali Hadfielda - identyczie sie zachowuje - "glaskana" podd
                                  > aje
                                  > > sie praktycznie bez oporu, pod duzym naciskiem "staje okoniem" ;-))))
                                  > > jak widac, natura madrzejsza od nas :-P
                                  >
                                  > czyli trzeba was traktowac jak kawalek metalu, tak? zakuty leb? :)))
                                  > a tak calkiem powaznie- nalezy was traktowac jak dzieci. jestescie wszyscy
                                  > duzymi chlopcami ;-P
                                  > na spotkaniu dostaniesz po tylku!!! ;)
                                  >

                                  Oooo, zapowiada sie milo :-)))
                                  Ladnie traktujesz dzieci - nie slyszalas w radiu reklamy: "przestan, to boli!" ?
                                  Mozesz sobie traktowac facetow jak kawal metalu, ciekawre jak na tym
                                  wyjdziesz :-)))))
                                  • betty-bt Re: sherlock 01.10.03, 22:56
                                    sherlock_holmes napisał:
                                    > Oooo, zapowiada sie milo :-)))

                                    bedziesz mile rozczarowany ;)))

                                    > Ladnie traktujesz dzieci - nie slyszalas w radiu reklamy: "przestan, to
                                    boli!"
                                    > ?

                                    no pieknie to sobie znowu "przerobiles".. brawo! :)))
                                    wykanczasz mnie moja wlasna bronia ;)

                                    > Mozesz sobie traktowac facetow jak kawal metalu, ciekawre jak na tym
                                    > wyjdziesz :-)))))

                                    no, tu tez probujesz kota ogonem odwrocic :) nie, nie, nie kochany..
                                    to byly twoje slowa, a ja zapytalam, czy tak was sie powinno traktowac ;-P
                                    zadnej zywej istoty nie traktuje jak przedmiot martwy. nawet roslinek i
                                    pasozytow. i wiesz co? na tym "glaskaniu", jak do tej pory wychodze jak
                                    zablocki na mydle.
                                    dlatego szukam innych sposobow. moglbys doradzic, bo glownie o raki mi
                                    chodzi.. :(((
                                    • betty-bt no i ... do cholery jasnej.. 01.10.03, 22:59
                                      nie bije dzieci! :) chociaz hoduje malego raka ;)))
                                      • sherlock_holmes Re: no i ... do cholery jasnej.. 02.10.03, 09:07
                                        betty-bt napisała:

                                        > nie bije dzieci! :) chociaz hoduje malego raka ;)))

                                        Winna sie tlumaczy ;)))))))))
                                        Malo Ci rakow?? Jeszcze jednego hodujesz? :-)
                                        A recepta na raka jest bardzo prosta - nie analizuj kazdego jego slowa, nie
                                        doszukuj sie w nim ukrytych tresci. Glaszcz i przytulaj, a bedzie Twoj :-) Aha -
                                        raki za wszelka cene cenia spokoj i nie atakuja pierwsze. Natomiast obrona
                                        raka zazwyczaj wychodzi bokiem agresorowi :-)) I to calkiem powaznie!!!
                                        • betty-bt Re: no i ... do cholery jasnej.. 02.10.03, 13:28
                                          sherlock_holmes napisał:

                                          > A recepta na raka jest bardzo prosta - nie analizuj kazdego jego slowa, nie
                                          > doszukuj sie w nim ukrytych tresci. Glaszcz i przytulaj, a bedzie Twoj :-)

                                          przeciez napisalam wyzej, ze na tym glaskaniu najlepiej nie wychodze :(
                                          wydaje mi sie, ze jesli sie raka tylko glaszcze i przytula, to w pewnym
                                          momencie nie dosc, ze sie do tego przyzwyczaja, to jeszcze zaczyna
                                          wykorzystywac fakt, iz ma do czynienia z osoba poblazliwa i oddana i bierze
                                          sobie prawo do robienia wielu przykrosci. robi sie bezwzglendny w stosunku
                                          glaskajacego (czy glaszczacego???).

                                          Aha
                                          > raki za wszelka cene cenia spokoj i nie atakuja pierwsze.

                                          nie, to fakt. sa az nazbyt pasywne w niektorych sytuacjach. wycofuja sie nawet
                                          ze zwyklych dyskusji, w ktorych czuja sie w jakikolwiek sposob zaatakowane, nie
                                          zdajac sobie sprawy z braku poszanowania dla rozmowcy. choc czesto nie o tak
                                          chodzi. sa wygodnickie i chca, zeby ktos zmienial swiat za nich. wola popatrzec
                                          z boku.

                                          ale tu nie ma co dyskutowac na forum o tym, bo nie mam na mysli zadnego z
                                          forumowiczow. wiesz o co chodzi :) poGGadamy o tym pozniej :)))
                                          • sherlock_holmes Re: no i ... do cholery jasnej.. 02.10.03, 13:46
                                            betty-bt napisała:

                                            > sherlock_holmes napisał:
                                            >
                                            > > A recepta na raka jest bardzo prosta - nie analizuj kazdego jego slowa, ni
                                            > e
                                            > > doszukuj sie w nim ukrytych tresci. Glaszcz i przytulaj, a bedzie Twoj :-)
                                            >
                                            >
                                            > przeciez napisalam wyzej, ze na tym glaskaniu najlepiej nie wychodze :(
                                            > wydaje mi sie, ze jesli sie raka tylko glaszcze i przytula, to w pewnym
                                            > momencie nie dosc, ze sie do tego przyzwyczaja, to jeszcze zaczyna
                                            > wykorzystywac fakt, iz ma do czynienia z osoba poblazliwa i oddana i bierze
                                            > sobie prawo do robienia wielu przykrosci. robi sie bezwzglendny w stosunku
                                            > glaskajacego (czy glaszczacego???).

                                            No, nawet kotka mozna zaglaskac na smierc :-)

                                            >
                                            > Aha
                                            > > raki za wszelka cene cenia spokoj i nie atakuja pierwsze.
                                            >
                                            > nie, to fakt. sa az nazbyt pasywne w niektorych sytuacjach. wycofuja sie
                                            nawet
                                            > ze zwyklych dyskusji, w ktorych czuja sie w jakikolwiek sposob zaatakowane,
                                            nie
                                            >
                                            > zdajac sobie sprawy z braku poszanowania dla rozmowcy. choc czesto nie o tak
                                            > chodzi. sa wygodnickie i chca, zeby ktos zmienial swiat za nich. wola
                                            popatrzec
                                            >
                                            > z boku.
                                            >
                                            > ale tu nie ma co dyskutowac na forum o tym, bo nie mam na mysli zadnego z
                                            > forumowiczow. wiesz o co chodzi :) poGGadamy o tym pozniej :)))
                                            >
                                            >

                                            Bede GGotowy wieczorem :-)
                          • raszefka Re: sherlock 01.10.03, 22:23
                            sherlock_holmes napisał:

                            >
                            > Chcialas rozruszac, a wstrzasnelas :-))))

                            Przepraszam, ja taka niedelikatna, a Ty taki wrażliwy
                            • sherlock_holmes Re: sherlock 01.10.03, 22:25
                              raszefka napisała:

                              > sherlock_holmes napisał:
                              >
                              > >
                              > > Chcialas rozruszac, a wstrzasnelas :-))))
                              >
                              > Przepraszam, ja taka niedelikatna,

                              dentystka - sadystka :-)))

                              > a Ty taki wrażliwy
                              >

                              Zazdrosc przez Ciebie przemawia? :-)))

                              >
                • betty-bt Re: sherlock 01.10.03, 22:17
                  raszefka napisała:

                  > To spróbuj mu przy okazji wyciągnąć kij z gardła. Inni nie dali rady, bo też
                  > sztywni byli

                  rozumiem, ze przez przypadek koniec kija zauwazylas, przygladajac sie
                  zabkom :)))

                  ludzie! ja z ta dentystka oszaleje!! boje sie ciebie :)))
                  • raszefka Re: sherlock 01.10.03, 22:28
                    żabek nie zauważyłam ;))))))
                    • betty-bt Re: sherlock 01.10.03, 22:38
                      raszefka napisała:

                      > żabek nie zauważyłam ;))))))

                      a jakies braki?? co tam slychac w jego jamie ustnej?? opowiadaj? ;)

                      ps.ale mi nie bedziesz zagladac? przyjade w masce :)))
                      • raszefka Ależ Betty! 01.10.03, 22:57
                        To tajemnica jest!!! Nie mogę Ci powiedzieć... nawet gdybym widziała. Ale
                        pacjent łatwy nie jest, trudno coś konkretnego dojrzeć. Oprócz kija, bo ten to
                        bije po oczach ;))))
                        • betty-bt Re: Ależ Betty! 01.10.03, 23:02
                          raszefka napisała:

                          Oprócz kija, bo ten to
                          > bije po oczach ;))))

                          mhm.. ostra koncowka i nalezy ja przypilowac... przybede z odpowiednimi
                          narzedziami :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka