mammaja
10.01.04, 00:44
Chcialam napisac kilka slow o Helenie Goralskiej , ktora wczoraj odeszla od
nas po pol rocznej zaledwie chorobie.Poswiecila jej wspomnienie
p.red.Milewicz w Gazecie ,ale poniewaz znalam ja osobiscie jestem smutna -
gdyz byla to niezwykle solidna,zdolna i rzetelna kobieta - polityk, jakich
potrzeba nam w Sejmie i w rzadzie. Byla przy tym bardzo skromna ,nie slyszalo
sie o aferach z jej udzialem ,a rownoczesnie znala swoja wrtosc.Kiedys
wspolorganizowalysmy w grupie "Kobiety tez" spotkanie z roznymi opcjami
politycznymi i udalo mi sie zaprosic Helene.Doprawdy - bardziej moze
efektowne poslanki wypadaly blado w porownaniu z nia,kiedy dyskusja stawala
sie merytoryczna.. To co najbardziej charakteryzowalo dla mnie jej osobe -
to kompetencja.W trudnych sprawach budzetowych do konca rozgryzala wszelkie
kamuflaze i "schowanki". Jak napisano w Gazecie - zaszczyty - to nie ona. Ale
pozostawila grono przyjaciol - ludzi w rozmaitym wieku ,ktorzy beda zawsze o
niej pamietac.