mammaja 15.12.09, 23:02 Jeszcze troszke czasu, ale jest co robic i co kupowac. Jak to przed swietami.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 15.12.09, 23:21 Dzięki Niebiosom. Przeżyłam mój Sajgon. Jak odeśpię, bedę mogła zacząć mysleć o wyjeździe na Świeta. Pozdrawiam Odpowiedz Link
lablenka_x : Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 15.12.09, 23:50 Oj Jutencjo. Koniecznie musisz wrócić do zółtego domu by odczarowć złe moce. Zabierz z niego coś na dobry ,nastepny rok - choćby wiązke lawendy, albo co. Jutro jadę (czyt. jedziemy) do Wrocławia, pociągiem. Zapowiadaja opady śniegu własnie tam, a ja mam głupawe watpliwości czy załozyć na grzbiet futerko , czy raczej w kurtce (płaszcza,ze względu na samochód u mnie niet).Wracac bedziemy w nocy , więc przydałoby mi się. Mammaju, dziadkowie sa niedoceniani , albo doceniani zbyt późno. Wieczorem dostaliśmy pierwszy prezent gwiazdkowy. Jedno z dzieci,kupiło pół świni i przywiozło nam z niej całą pakę wyrobów i wedlin wszelakich,żebyśmy nie musieli kupowac na Swięta. Miłe to bardzo. Ja się odwdzięczyłam bluzką, wizytową, którą dzis kupiłam na wyjście za tydzień , w której to ona wyglądała jak łania , a ja jak krowa niestety. I znów nie mam w co się ubrać Odpowiedz Link
lablenka_x Do Luizy - poznańskie wołanie:) 15.12.09, 23:53 Przeklejam z poprzedniego wątku ,bo zanim ona wróci z Norwegii to tamten gdziś w czeluścich forumowych przepadnie. Autor: lablenka_x 15.12.09, 12:27 Dodaj do ulubionych Odpowiedz cytując Odpowiedz Alez Ty masz turbodoładownie , nonono. Zanim ja zdą ży łam mę żo wi po wie dziec ,że przy jeż dżasz. To Ty juz jestes. Za chwile Cię nie ma, a potem smigasz po Europie z szybkoscia mojego pzremieszczania sie z pokoju do pokoju. Mam nadzieje ,że w styczniu znajdziesz dla mnie chwilke w kalendarzu Odpowiedz Link
mammaja Re: Do Luizy - poznańskie wołanie:) 16.12.09, 00:18 Lablenko, TY w niczym nie wygladasz jak krowa! Wypraszam sobie ! A ze swinka to swietny pomysl i bardzo praktyczny! Jutko, nie zamorduj sie praca, jeszcze tyle pieknych chwil przed toba ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: : Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 16.12.09, 00:18 Lx, też już czekam na dwa tygodnie w Polsce. Jestem zmęczona, nie da się ukryć, i mam nadzieję, że między lataniem po rodzinie i po znajomych uda mi się odpocząć. Odpowiedz Link
foxie777 Re: : Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 16.12.09, 13:50 Lablenko,pamietam o zdjeciach i postaram sie wyslac w weekend. Jestem strasznie zalatana.W sobote robie male party swiateczne w domu.Na razie nie mam pomyslu co do menu,ale u mnie tak zawsze. Jakos sie wszystko uklada.Mammajo,badz pewna,ze gdyby "Dzieci" musialy to by dom prowadzily.Ty im po prostu ulatwiasz zycie,szczesciarze. Moje Dziecko przyjezdza w piatek i jedziemy na japonski lunch. Takze jak zwykle weekend zapiety na ostatni guzik. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
en.ej Re: : Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 16.12.09, 14:20 Jak widać wszyscy zalatani Ja to jednak mam dobrze. Nic nie robię, nic nie kupuję, żadne Święta mnie nie dotyczą Może któraś wykorzysta mój patent i będzie miała święty spokój. Pokłócić się z teściami, ale mężowi i dziatwie nie zabraniać odwiedzin a wręcz je wymuszać. Oni jadą a ty masz lus blus(zam.) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: : Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 16.12.09, 15:03 To są plusy i minusy wspólnego mieszkania i babci na podorędziu. Niedawno mieliśmy wykład dziadkowie, dzieci, wnuki – więzi, granice, trudności i muszę przyznać, że chwilami robiło się bardzo smutno słuchając niektórych wypowiedzi. Ale nie będę się teraz o tym rozpisywała, może kiedyś, jak się temat taki wyłoni na forum. Choinkę mam już ubraną, wesolutko się zrobiło z lampeczkami. Brakuje mi jeszcze prezentu dla wnuczęcia i mam obawy, czy dostarczą mi go do świąt. Czekam już 10 dni, dzwonię, ale ciągle nie widać kuriera. Odpowiedz Link
jan.kran Re: : Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 16.12.09, 15:49 Polecam Oslo latem O 23-ej jasno za to o czwartej rano też jasno. To są najlepsze chwile Norwegiii dla mnie Odpowiedz Link
mammaja Re: : Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 16.12.09, 16:39 Luizo, bardzo milo cie czytac, z Norwegii tez ! Kiedys tez pojede do N., narazie pozostane przy zachwytach syna. No, ale tam doplywal Co do stosunkow z doroslymi dziecmi, wszak calkiem swiadomie dajemy sie wykorzystywac Na pocieche wspominam jakiego wsparcia dostarczala mi moja rodzina w trudnym okresie odchowywania blizniakow. Wiec tak jest - nie ma zyciu rzeczy nie oddanych ( podobno). Jest wiele rodzin skloconych totalnie - bardzo wspolczuje tym dziadkom, ktorzy latami nie ogladaja wnuczat. Nie wiem jak mozna do tego dopuscic. Nie wiem tez, co mnie jeszcze moze spotkac ) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Melduje z Tromso, krainy zorzy 16.12.09, 14:22 Hotelowy internet nieco sie czolga i przerywa, ale nic to. Jedyny problem to ze nie moge zaladowac zdjec. Pewnie zrobie to dopiero po powrocie do Poznania za piec dni. Spedzilysmy jedna noc w Oslo, krotki spacer po okolicach Nationaltheatret wsrod swiateczych dekoracji, starych budynkow, po swiezym sniegu wywolal w corce komentarz: "Ja sie tu przeprowadzam!" ;oP Spedzimy w Oslo dwa dni po powrocie z Tromso i wtedy pochodzimy po miescie i je pozwiedzamy. Lotisko w Oslo tez bardzo mi sie podobalo, jest nowoczesne, jasne, wysokie a dach oparty jest na drewnianych belkach, co wyglada jak halla Wikingow. Piekny projekt architektoniczny. Tromso jest cudnie polozone wsrod osniezonych gor i fiordow, Norwegowie ze swoimi jasnymi twarzami i krzepka budowa niezmiernie mi sie podobaja. Chyba przyjade tu na dluzej jakiegos lata. LX, sprawdz poczte - podalam Tobie numer mojej komorki. Bardzo bym sie ucieszyla, gdybysmy se spotkaly w Poznaniu. Bede w Poznaniu w sumie ponad miesiac. Lece zaplacic rachunek za prad i poczytac co sie dzieje na innych forach. PS Fajnie byc z Wami w tej samej strefie czasowej ;o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
foxie777 Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 16.12.09, 21:20 Mammajo,obys zawsze miala swietne stosunki z "dziecmi". Dla mnie Swieta z rodzina sa bardzo wazne i bylobymi nieslychanie smutno gdybym musiala spedzac je samotnie. Co do Norwegi to czytam ostatnio duzo ksiazek skandynawskich i musze przyznac,ze zawsze mnie te kraje interesowaly,moze dlatego ze tak malo sie o nich tu pisze.Fakt,ze ich zycie jest inne niz sobie wyobrazalam. pozdr Odpowiedz Link
monia.i Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 17.12.09, 00:26 Luizo - ciekawa jestem, czy uda Wam się zorzę zobaczyć. Nawet jeśli nie, to i tak mnóstwo wrażeń zabierzecie ze sobą - fajnie będzie poczytać A mi mija powoli tydzień urlopowo-miejscowy - troszkę odsypiam, później się krzątam, potem odpoczywam, potem się znów krzątam..W sumie krzątanie nie jest bolesne, gdy człowiek wstaje wyspany i nie musi się śpieszyć. Nawet okna udało mi się ochmajtnąć przed mrozem, który nadszedł i trzyma. W ostatniej chwili, że tak powiem - już dzisiaj bym sobie odpuściła, jutro pewnie też. Nie wiem, skąd we mnie ten przymus - święta idą, okna trza umyć. To silniejsze ode mnie, szczególnie, że nie myję ich nazbyt często. A może własnie to jest przyczyną Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link
monia.i Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 17.12.09, 00:28 A teraz przepiekny śnieg sypie, wiem, Mammajko, że dla Ciebie oznacza to koniecznośc odsnieżania, ale wygląda uroczo Odpowiedz Link
mammaja Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 17.12.09, 01:00 A niech sobie popada Przynajmniej jasniej jest i weselej. Byle sluzby miejskie nie zaspaly i odsniezyly co trzeba, to ja juz sobie poradze Odpowiedz Link
monia.i Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 17.12.09, 01:18 Ja się też zachwycam, że pada - a z chwili na chwilę coraz zimniej w mieszkanku Niech szlag jasny trafi budownictwo JW Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 17.12.09, 09:16 Niech trafi U mnie ciepło i biało. Idę ryć w śniegu. Może znajdę już moja zaspę? W rodzinie najszerzej pojętej, czyli wśród prawie całego mojego otoczenia, same awantury, problemy i kłótnie, oczywiście skupia sie na mnie. Ten zeszłoroczny pomysł żeby wyjechać na miesiąc i wrócić w przeddzień Wigilii jednak był świetny. Szkoda że go nie mogłam powtórzyć. Maćma która zdecydowała kategorycznie, że Wigilia jest u niej, teraz piętrzy problemy. Ciekawa jestem czy uda mi się połączyć jej wymóg, żeby wszystko było gotowe i stało na stole 2 godziny przed, z gotowaniem u siebie, donoszeniem, podgrzewaniem, dosmażaniem i podawaniem. Może połączę sznurkiem nasze balkony i będę posyłała w koszyczku? Na dodatek okazało sie że U.P. będzie w 2 osobach, jako ze przywozi ze sobą Putchawke, czyli swojego syna. I to kompletnie demoluje Maćmie koncepcje stołu. Efekt jest taki że oczywiście nie ma mowy o tym żeby maiauknąć cokolwiek U.P. która jest pod całkowita ochroną, ale za to ja wysłuchuję że ho, ho. Czemuś mi sie marszczy mózg na myśl o Świętach. Le Mąż też chodzi jak gradowa chmura, bo okazuje sie (jak co roku) że nia da się kupić prezentów i nie wydać pieniędzy. Oczywiście to jest wina moja i mojego złego charakteru. Ech chyba prześpię się do połowy lutego. Odpowiedz Link
fedorczyk4 P.S. 17.12.09, 10:42 Ew, mam nadzieję że prezent dotrze. Moje juz dotarły. Luizo jeszcze, jeszcze Foxie, podziwiam Twój spokojny optymizm. Mm, oni nie wiedzą jak im dobrze! Moje dzieci wychowywałam sama, bezdziadecznie i doskonale wiem jakim koszmarnym puzzlem jest organizacja dzieci, domu, pracy, jeśli w sytuacjach kryzysowych nikt nie nadciąga z odsieczą! Odpowiedz Link
mammaja Sypie nadal 17.12.09, 11:07 Nieustannie i konsekwentnie. Bratowka telefonicznie poinformowala mnie ze na Bielanach jest jeszcze gorzej Sluzby miejskie sa znowu zaskoczone - a ja naszczescie "do miasta" jade dopiero jutro. W niedziele Franek ma zostac chrzescijaninem oficjalnie ( tak naprawde to juz nim jest, bo przed tym zabiegiem w lecie rodzice sami go ochrzcili), ale trzeba to "poprawic" w kosciele. Wiec w niedziele wreszcie uda sie chyba zgromadzic w jednym miejscu rodzicow chrzestnych i dziecko. Synowa kupila pled z bialego polaru i bawimy sie szyciem pancha - majacym byc strojem uroczystym. Zadnych jubli, niech sobie ida na obiad do okolicznego hotelu. I to by bylo na tyle. Odpowiedz Link
monia.i Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 17.12.09, 00:58 Foxie - zapomniałam napisać wcześniej, a miałam zamiar - kawa od Ciebie jest przepyszna i świetnie smakuje z mlekiem i łyżeczką miodu Nescafe, którą w pracy tak pijałam, "brzmi" przy tej Twojej mdło i nijako. Odpowiedz Link
evit.a Re: Melduje z Tromso, krainy zorzy 17.12.09, 11:39 Hej tez jestem z Poznania ale mieszkam w Szczecinie ,mialam wybrac sie na swieta ale ,ale ,ale robie badania rozne potrzebne na wyjazd do sanatorium, ktore okazuja sie fatalne i zamiast sanatorium moge wyladowac w szpitalu ortopedycznym --masakra .Jutro ide z wynikami do rodzinnej lekarki az sie boje pomyslec jaka mi DIaGNOZE POSTAWI -- a wiec mam zwyrodniale kregi szyjne ,do tego chorobe mi jakas wymyslili schaumanna <,niewiem czy dobrze napisalam > martwica kosci trzonow kregowych >>> okropnie brzmi prawda ? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poswiadczam, ze zorza istnieje 17.12.09, 12:48 Obejrzalysmy wczoraj zorze, ale byla bardzo blada i zdjecia nijak nie wyszly. Niemniej ogladanie wijacej sie welonami nad glowa bladozielonej poswiaty lezac na wznak na reniferowych skorach mialo swoj urok ;o) Wrocilysmy do hotelu o polnocy i nie moglysmy sie dzis podniesc na sniadanie. Jest prawie pierwsza po poludniu, za oknem jest piorunsko ciemno a do tego sniezy calkiem gesto, wieje wiatr, fale fiordu sie marszcza i niewiele widac. Zaraz idziemy do miasta polazic po sklepach i pewnie wstapimy do muzeum polarnego. Pozdrawiam podpolarnie Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
mammaja Re: Poswiadczam, ze zorza istnieje 17.12.09, 13:49 Evito, bardzo nieprzyjemne wiadomosci - ale moze w pore uchwycisz chorobsko dzieki tym badaniom! Luizo, nasycicie sie zima do syta i to lezac na skorach reniferowych (gdzie?), cos pieknego ! U mnie sypie nadal i jednak jest czwrtek czyli powinnam pojechac do ratusza - ale chyba zrezygnuje! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poswiadczam, ze zorza istnieje 17.12.09, 14:50 Trzy razy jeździłam po Norwegii, ale nigdy nie udało mi się tego dokonać zimą. Chciałoby się tę zorzę zobaczyć. Evito, może uda się wcześniej zareagować na te wyniki i pomóc organizmowi. Powodzenia. Prezent dla wnuczęcia wreszcie dotarł, ale kurierzy już nie przyjmuję żadnych zleceń od indywidualnych odbiorców. Fed masz krzepę, gotowanie u siebie, a jedzonko będzie gdzieindziej. Chyba mam szczęście, bo moja maminka będzie u nas. Odpowiedz Link
dado11 Re: Poswiadczam, ze zorza istnieje 17.12.09, 21:43 Rany, ale jesteśmy światowe towarzystwo... Luiza z Antypodów na fiordach, Jutek z Miasta Miłości na Bergamutach i spowrotem, Foxie nad oceanem pięknej maści, a my, szaraczki w zimnym i śnieżnym centrum Europy) tyż piknie! dwa dni temu obejrzałam centrum tego centrum i wysyłam wam fotki do wejrzeniaładnie tu, nie ma się czego wstydzić... dado11.fotosik.pl/albumy/717201.html oczywiście do czasu, kiedy Luiza dośle swoje zza koła polarnegotam pewnie jeszcze ładniej i na pewno zimniej... u mnie dziwna gonitwa przedświąteczna, praca ma czkawkę, ale zaraz zapadnie cisza, dzieci w pierwszy dzień świąt lecą na zaległy miesiąc miodowy (2-tygodniowy ten miesiąc), prezenty nie kupione, menu nie przemyślane, zero koncentracji... ale święta i tak przyjdą w ramach przygotowań, jak na razie, kupiłam 4 bombki na choinkę i śledzie, reszta przyjdzie z czasem dziś, moje coraz większe dziecko, z coraz większą wnuczką, wsunęło radośnie obiad u mamy i popracowało z ojcem nad kilkoma projektami, co zapewne zaowocuje jakąś kasą na drobne wydatki miło było ją tu mieć przez pół dnia kto by pomyślał, że tak szybko się stęsknię... pozdr, d. Odpowiedz Link
mammaja Re: Poswiadczam, ze zorza istnieje 17.12.09, 23:55 Fotki piekne, chyba pozno bylo, bo ani ludzia nie widac. jeszcze nie bylam na Krakowskim, dzisiaj dojechalam tylko do Miedzylesia. nie chcialo mi sie stac w korkach! Jestem na podobnym poziomie przygotowań swiatecznych - czyli zero. A co mi tam. Jutro jade z mlod na jakies zakupy spozywcze. Milo miec dziecko w domu, jak w nim go juz nie ma! Moja mloda przychodzi po poludniu z laptopem, bo u siebie ma na karte a u nas za darmo Dobre i to, milo jak posiedzi A dokad jada na te miodowe tygodnie? Odpowiedz Link
mammaja Re: Poswiadczam, ze zorza istnieje 17.12.09, 23:56 I napisz kiedy bedzie wnuczka? Pewnie luty - marzec, nieprawdaz? Odpowiedz Link
mammaja Na bialo ! 18.12.09, 11:02 Pieknie wyglada swiat przez okno ! Jeszcze do tego slonko wyszlo i kawalki niebieskiego nieba z za chmurek. Nastroj swiateczny, tylko cos zimno za bardzo! W planie troche zakupow! Pozdrawiam piatkowo! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Na bialo ! 18.12.09, 12:34 I na czerwono Wróciłam z długiego spaceru z Krowisiaa i pysk mam czerwony jak pomidor! Odpowiedz Link
mammaja Re: Na bialo ! 18.12.09, 21:56 Widocznie wszyscy zajeci, taka tu cisza! Bardzo udany olatek naszego UTW, dziewczyny zrobily pyszne jedzonka, przybyli harcerze ze swiatelkim betlejemskim, byly kolendy i zyczenia. No i jeszcze zakupy czekaja mnie jutro, bo czesciowo z mloda zalatwilysmy przedpoludniem, ale to jeszcze malo! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
monia.i Re: Na bialo ! 18.12.09, 23:28 Ciekawa jestem, jak będą wyglądały jutro centra handlowe i drogi dojazdowe do nich. Szczęśliwie sobotę mam zaplanowaną "na miejscu", dzisiaj robiliśmy zakupy na bazarku oraz na Wileńskiej. Podjechaliśmy kole 13-14 licząc na pewien względny luz. Hmmm, był...względny. A w zasadzie go nie było - no ale dzikich tłumów też nie, więc pod tym względem się udało. Mamy jeszcze braki prezentowe, no i częściowo spożywcze - ale pocieszam się, że jest jeszcze dużo czasu Jutro nastawię bigosik i zrobię farsz do pierogów. I zrobię jeszcze kilka rzeczy, które planowałam zrobić "w tygodniu" ale mi sie nie chciało, bo przecież byłam na urlopie. Mammajko - udało Ci się dziecince jakąś fajną książkę kupić? Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link
mammaja Re: Na bialo ! 18.12.09, 23:43 Nie, nie moge sie zdecydowac A dziecinka zarzadala 2 worki karmy dla psow pod choinke ! Calkiem jest walnieta Odpowiedz Link
monia.i Re: Na bialo ! 18.12.09, 23:49 Jest, ale pozytywnie No, ale jakąś niespodziankę Mikołaj musi sprawić... Faktycznie, czasem ciężko coś wybrać - tyle różnych fajnych rzeczy jest w takim EMPiKu na przykład.. Ja już wiem, że po świętach sprawię sobie zbiór niepublikowanych wcześniej felietonów Samozwaniec - bardzo się zdziwiłam, gdy zobaczyłam na Merlinie bodaj, że coś takiego wyszło... Odpowiedz Link
monia.i Re: Na bialo ! 19.12.09, 00:19 Jamesa Herriota cykl opowiadań o stworzeniach dużych i małych pewnie czytała? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sobota 19.12.09, 10:02 Wczoraj znad Bałtyku przyjechały ryby. Miały przyjechać rano. Przyjechały o 19.15. Miały zostać podzielonne na 2 dostawy. Jedną dla mojej przyjaciółki, drugą dla mnie. W sumie ok 50 kilo wędzonego węgorza i dwóch rodzajow łososia. Każda sztuka opisana i zamówiona przez krewnych i znajomych. Niestety z powodu spóźnienia wszystko sie rypło i zostało u mnie. Kto normalny ma miejsce w lodówce na 50 kilo ryb? Ja nie. Więc musiałam zacząć już wieczorem rozwozić. Ale przedtem musiałam wszystko sprawdzić i wpisać w tabelki, bo takie ryby, to jest kupa szmalu i wielka odpowiedzialność. Troche to potrwało. W końcu rozwiozłam część swoich i pojechałam z wielkim kartonem zawierającym ok 30 kilo ryb(głównie łososia, bo moi są węgorzewni, a jej łosiowi), do przyjaciółki. Podjechałam pod jej blok. Wytargałam karton z bagażnika. Uginając sie pod ciężarem ruszyłam ostrożnie, po nieopiaskowanym chodniku, do drzwi. I już, już, był w ogródku, już z gaską się witał, kiedy lewą nogą trafiłam na lód i straciłam znaczną część przyczepności, próbowałam wyjść z poślizgu, kiedy wredny karton się zbuntował i szlag go trafił, ja straciłam definitywnie równowagę i klapnełam w śniegu, a karton przestał istnieć. Otoczona morzem łososia, który natychmiast rozrzestrzenił się na kilkanastu metrach kwadratowych, zastanawiałam sie jak i w co mam to zebrać i dotargać w miejsce przeznaczenia. W końcu zadzwoniłam po przyjaciółkę i wielkie torby z IKEI. Nim do mnie dotarła, podszedł jakiś pan i zapytał czy mi nie pomóc, bo nie chciało mi sie przed wykonaniem telefonu, tracić czasu na wstawanie i ciagle spoczywałam na ziemi pośród ryb jak ta wędzona królowa mórz. Trochę byłam już skołowana i odpowiedziałam mu że nie, dziękuję posiedzę sobie tak jeszcze, bo na kogoś czekam. Odszedł z dziwnym wyrazem twarzy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota 19.12.09, 10:55 Krolowo Lososia! Tego nie wymyslilby nawet Charlie Chaplin ani inny scenarzysta komediowy! Niewyobrażalne Dobrze, ze w okolicy nie bylo kotow, mialyby niezla uczte Ze tez zycie przynosi takie zdarzenia. I naogol trafiaja sie wlasnie naszej Fedorczyk Mysle o swietach i coraz bardziej nie mam sily na ich urzadzanie. W kazdym razie karpika trzeba zrobic. I kapuste z grzybami. I grzybowa i barszczyk. I kulebiak postanowilam. A reszte niech robia mlode. Moja corka juz gotuje od wczoraj. A ja gapie sie w okno na swierki w sniegu i dobrze mi z tym. Ksiazki i inne zakupy zrobie w poniedzialek. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sobota 19.12.09, 16:38 Dziewczyny, co Wy juz gotujecie, przeciez swieta dopiero w piatek? Spokojnie, przeciez mozna swietowac z mniejsza iloscia jadla (wylaczajac Fedorczykowa z jej tonami lososia). U mnie dzis odbywalo sie ubieranie choinki, robienie stroikow i montowanie torow pod choinka. U Rieksa to juz tradycja, pociag jezdzacy dookola choinki, oswietlone domki i snieg z waty. Pieknie to wyglada teraz wieczorem, brzdace, ktore przyjda w odwiedziny beda pewnie lezaly pod choinka. Nie mialam natchnienia do stroikow, zrobilam jeden ale nie jestem zadowolona, pewnie dokupie cos jeszcze. W Holandii zima na calego, -8 i skrzypiacy snieg. Uliczka przy ktorej mieszkam jest zupelnie biala, mialam okazje pierwszy raz jechac autem po sniegu, nie jest to zbyt przyjemne, wole normalnie po asfalcie. Dobrze ,ze dwa dni nie ruszam sie z miejsca, siedze w domu i obmyslam swiateczne menu. Pierogi juz zrobione i zamrozone, reszta sie zrobi w miedzyczasie. Przede mna leniwy weekend, jak dobrze, za oknem bialo w domu cieplo, muzyczka w tle..... czego i Wam zycze Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie I znowu jestesmy w Oslo 19.12.09, 17:46 Przelecialysmy z Tromso do Oslo. Przy wylocie z Tromso pogoda sie poprawila, jak na zlosc, bo sniezylo przez dwa dni! Wrzucam tu migawke z zycia codziennego tego niezwyklego miasteczka - parking dla rowerow i sanek - oba pojazdy przymocowane zabezpieczeniami do slupa :o) images6.fotosik.pl/588/a5b64567c528827c.jpg" border="0" alt="images6.fotosik.pl/588/a5b64567c528827c.jpg"> Teraz czas pochodzic po Oslo, oswietlonym swiatecznymi dekoracjami. Moze uda mi sie dostac bilety na "Dziadka do Orzechow" wlasnie wystawianego w osloanskiej Operze? Hotel jest w centrum, wiec spacerowo zaliczymy ratusz, gdzie wrecza sie co roku nagrody Nobla, katedre, zamek krolewski, muzeum Wikingow etc. Temperatury spadly i tu, i w Poznaniu - w Oslo okolo minus 10, w Poznaniu minus 15, o czym donosze mroznie z glebi kurtki puchowej... Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: I znowu jestesmy w Oslo 19.12.09, 22:37 Raz i ja sie zabawię w dobrą ciocię i wkleję cudze zdjęcie images6.fotosik.pl/588/a5b64567c528827c.jpg" border="0" alt="images6.fotosik.pl/588/a5b64567c528827c.jpg"> Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: I znowu jestesmy w Oslo 19.12.09, 22:38 O twarz coś cie musiało zmienić. ADMINIE HELP! Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela przedwyjazdowa :-) 20.12.09, 09:09 Niedziela przedwyjazdowa. Na tapecie mam wyskoczenie do sklepu na rogu, potem ze dwie godziny pracy, a potem pakowanie i szykowanie się do wyjazdu. Pobudka o 4 rano, br\ Meteoparis gada, że do południa ma padać snieg - jeszcze nie pada. W drugiej połowie dnia ma padać deszcz, więc modlę się, żeby mi samolot nie przymarzł do płyty lotniska )) Cieszę się na dwa tygodnie laby. Chyba sie powtarzam Miłej niedzieli życzę Odpowiedz Link
ewelina10 niedziela po przyjęciu ślubnym :) 20.12.09, 10:20 Oby tylko lotów śnieg i mróz nie sparaliżował. Bezpiecznej podróży Jutuś. Przygody Fed nadają się na jakiś scenariusz, takie przygody się pamięta. I choć uśmiałam się, widząc ją w wyobraźni siedzącą na śniegu wśród tych śniętych ryb, współczułam także takiej przygody. Mmko, taki uroczysty dzień dla maleństwa a mróz taki wciąż siarczysty. Wczoraj byłam na ślubie szwagierki, która wprawdzie zmieniła swój stan cywilny, ale jej widok z okien pozostał ten sam, tylko z perspektywy 2-ch klatek schodowych dalej, na tym samym piętrze. Wreszcie przerwała starą pępowinę z córką, której nie udało się dorosnąć. No może niezupełnie, bo rachunki za nią nadal będzie płacić, ale przynajmniej odległość między nimi się trochę wydłużyła. Przyjęcie było skromniejsze od wesela, w mieszkaniu pana młodego. Zaproszeni goście dopisali, oprócz jej dorosłego dziecięcia, chociaż wcześniej, o naiwności nasza, liczyliśmy na to, że w tym dniu może jakieś więzi się odezwą. W takiej sytuacji zwłaszcza, dużą sympatię wzbudziła we mnie niezwykła gościnność, uczynność dziatwy pana młodego, a malujące uczucie na twarzach młodych daje nadzieje na ich szczęście. Czasami tak bywa na przyjęciach, że obok za stołem przysiądzie się do nas osoba, która sobie nas upatrzy, by potem zamęczać nas swoimi opowiastkami tylko o sobie, o swoich dzieciach, których nie widzieliśmy nigdy w życiu na oczy i opowiadać kwieciście o ich rozkwitającej karierze. Tym razem padło na mnie. Na początku ciężko było mi się z tego delikatnie wybronić. W moich oczach stanęły fragmenty Świra z pociągu, jej ble ble ble mieszane z muzyką spowodował, że łeb mi zaczął pękać. Zobaczyłam ratunek w wyjściu do ubikacji. Po przyjściu kuzynka, która chyba wyczuła sytuację, zaciągnęła mnie obok siebie do stołu. Poczułam od razu, jakby ręką ktoś odjął i zabawa stała się przyjemnością J Rano mżonek pojechał w góry ze znajomym na narty a ja się rozkoszuję chwilową samotnością Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: niedziela po przyjęciu ślubnym :) 20.12.09, 11:01 Jutka trzymam kciuki za Twój samolot. Luizo, czekam na więcej. Obejrzałam Twoje fotki na fotosiku. Ekstra! Ew, nie zazdroszczę sytuacji weselnej. Ale cała reszta bardzo miło brzmi. No, może za wyjatkiem opisu reakcji latorośli kuzynki. Nie bardzo zrozumiałam jedną rzecz. Ile sztuk posiada Twoja kuzynka? Bo wyszło mi że swie. Jedną za którą płaci i drugą która nie zjawiła się. Zgadza się? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: niedziela po przyjęciu ślubnym :) 20.12.09, 11:21 Jedną córkę, z której są dwa wnuczęcia z "przystawkami" i dwoje prawnucząt 11 i 12 lat ! Ale tylko jedno prawnuczę przyszło na ucztę, chociaż matka, babcia i prababcia (w jednej osobie) nadal ich wspomaga. Jak ona dokonuje tego cudu, nie wiem. Ma już prawie 80-tkę na karku i ciągle ima się różnych zajęć by to jakoś sklecić. Tak to bywa panie dziejku i taka to pańska wdzięczność Chyba pojadę po kapuchę do sklepu, trzeba będzie zacząć już bigosować Odpowiedz Link
mammaja Re: niedziela po przyjęciu ślubnym :) 20.12.09, 20:57 No to mamy chrzescijanina w osobie Franka, uroczystosc byla badzo sympatyczna, neokatechuman usnal zmeczony wrazeniami, obiadek w pobliskiej restauracji bardzo udany, rodzina zgromadzila sie prawie w komplecie - krakowiacy nadjechali doslownie za 10 dwunasta. Teraz pojechali z powrotem Usiluje wkleic fotki i absolutnie nie moge robi sie to co u Luizy. Czy admin potrafi poradzic jak wkleje linki, tak jak dopomogl Luizie ? images47.fotosik.pl/240/395dfddd77b2accemed.jpg" border="0" alt="images47.fotosik.pl/240/395dfddd77b2accemed.jpg"> images47.fotosik.pl/240/395dfddd77b2accemed.jpg" border="0" alt="images47.fotosik.pl/240/395dfddd77b2accemed.jpg"> Odpowiedz Link
foxie777 Re: niedziela po przyjęciu ślubnym :) 20.12.09, 21:28 Ja tylko w przelocie.Caly weekend byl zaladowany,wczoraj mialam party w domu,wiec nawet nie musze pisac dlaczego. U nas tez zima,ha 65C.Wy to macie dobrze ze sniezniek,ale ja to bym chciala tylko 2 tygodnie.Moniu,ciesze sie ze ci kawka smakuje. W polskim sklepie nakupowalam pysznosci ,dzisiaj popakowalam czesc prezentow,a za chwile ide do tesciowej pomoc jej z choinka. Oczywisie obiad tez zrobie. Zycze Wszystkim spokoju przedswiatecznego no i oczywiscie tylko dobrych wiadomosci. pozdrawaiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Poniedziałek juz przedswiateczny ! 21.12.09, 10:33 Sypie drobny ale uparty sniezek - 16 C , to nie jest moja ulubiona pogoda w miescie! Przepiekne obrazki dostajemy w prezencie, ale szkoda ze fotek nie udalo sie otworzyc, co jest z tym fotosikim? Przejde do konkurencji. W planie mnostwo, duch ochoczy ale cialo mdle Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: niedziela po przyjęciu ślubnym :) 21.12.09, 11:04 No tak, ale jak Adminie, jak???? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Poniedziałek 21.12.09, 11:11 Śnieg ciągle prószy. Le Mąż nabył śliczną choinkę. Jest taka ładna że aż szkoda ją ubierać i banalizować. Dzisiaj przylatuje U.P., a jej syn dojeżdża pociągiem. Wydałam moim dzieciom polecenie służbowe nabycia dla niego jakiegoś drobiazgu, żeby nie był wyobcowany pod choinka u mojej Maćmy. Maćma już skonstruowała stół na 14 osób, a ja mam gotowe menu (i część zakupów zrobioną) na Wigilię i na obiad świateczny. Będą u mnie: Kuzynostwo, Rodzice Kastora, Kastor i Kastorowa, Pollux, Dziecinka i Kijanek. Taka rodzina z wyboru i życiowej potrzeby Odpowiedz Link
40plus Re: Poniedziałek 21.12.09, 11:16 Drogą prób i błędów Próbuj zmienić duże litery IMG na małe img. Na gazecie jest jakiś błąd i z małymi jeszcze wychodzi. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poniedziałek 21.12.09, 12:49 Raz do roku trzeba trochę pobanalizować. W kuchni bigosik powolutku parkocze, zaraz mięsko obłoże przyprawami. Świat wygląda bajecznie za oknem. Śnieg przyprószył białym puchem wszystkie iglaki, konary, lodem pokrył się stawik. I mogłoby sobie tak popadać, gdyby nie trzeba było jeździć autkiem. Bladym świtem zrobiłam sobie bieg na rześkim powietrzu, odśnierzyłam ścieżki, podjazdy i taras, ale teraz mojej pracy i tak nie widać. Nie zapomniałam też o naszych braciach mniejszych. Za choinką na tarasie wywiesiłam świeżą słoninkę i mogę teraz sobie z fotela spoglądać na przylatujące ptice. Czasami wiewióry potrafią im podkraść cały kawałek i gdzieś schować w znanych tylko im gdzieś miejscach. Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedziałek 21.12.09, 20:40 Szkoda, ze ten piekny sniezek ma zniknac Jak juz spadl, to nichby umilil nam swieta ! Dzisiaj wybralam sie na zakupy, dostalam od syna jakies bony i znizki, wiec z corka pojechalam do Carfoura. No i dostalam 10% znizki, za to zgubilam okulary warte kilkadzisiat razy wiecej. jestem nieszczesliwa, musze robic nowe progresy, bo bez nich zycie jest bardzo meczace. Tak wiec humorek mi nie dopisuje Sprbuje jeszcze z tym drugim zdjeciem, dzieki adminie za pomoc ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedziałek 21.12.09, 20:47 Jak widac maly chrzescijanin usnal anielskim snem Odpowiedz Link
40plus Re: Poniedziałek 21.12.09, 20:57 Na tym zdjęciu Franiu niczym aniołek w tych puchach. Podoba mi się jego postawa. Jak przynudzają to śpi Mammajko w poprzednim poście wkleiłaś 2 takie same zdjęcia Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedziałek 21.12.09, 21:54 Dzieki twojej instrukcji zmniejszylam duze litery i zadzialalo! A Franek jest de best, jak mowia Polacy! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedziałek 21.12.09, 22:21 Franio jest boski, ale to jest cecha przypisana do Franków Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 21.12.09, 22:23 Adminie, pięknie nam ozdabiasz stronkę za mną pierwszy prawdziwy dzień przygotowań do świąt, czyli zakupy podstawowe, jutro zaczynam przetwórstwo, ale mam nadprogramowe wyjazdy w miasto, więc nie wiem, co mi się uda zrobić... cała środa w garach miło, że mróz zelżał, ale ciut szkoda, że to nagłe pobielenie świata ma zniknąć przed świętami w pracy laba, klienci już na urlopach, dom wysprzątany, pozostaje kupić choinkę i po zawodach a potem, jak co roku, kolorowy korowód znajomych i przyjaciół powróconych świątecznie z dzikiego zachodu, czasem to lubię, a czasem męczy, zobaczę jak będzie tym razem... na uśmiech nadprogramowy mała pigułka radości: www.youtube.com/watch?v=0sUL0KCIc48&feature=fvst pozdrawiam, d. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 21.12.09, 23:21 Dado, ten piesek jest fantatyczny! W natloku spraw nie napisalam o dwu waznych informacjach: Urgun, czyli sunia mojej cory zdala wczoraj egzamin PT ( Pies Towarzysz) z wynikiem doskonalym! Franio w kwietniu dostanie w prezencie braciszka! Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 22.12.09, 11:49 Mammaju - świetne, wspaniałe wieści. Ród nie zaginie. Pies tez super PT to brzmi dumnie. Fedorczyk jako Królow Łososia - hit sezonu - zamiast współczuc - wyobraziłam sobie te sytuację i popłakałam sie ze śmiechu.Wybacz dziś odetchnęłam z ulga.Synuś-Nynus o 9;30 przysłała mi sms-a ,ze własnie prom cumuje w Swinoujściu, a prognozy dotarcia do Polski były kiepskie.Bałam się o jego stan psychiczny - swieta gdzies tam na obczyźnie ,ale będzie i to najwazniejsze. A wczoraj zdarzył sie cud - weszłam do sklepu (byłam z mężem jako wieszakiem na torbę i kurtkę)- wybrałam 4 "góry" , które mi sie spodobały i słuchajcie, słuchajcie- wszystkie mi pasowały ,choć rozmiary były różne,a w jednej wyglądałam, moim zdaniem, rewelacyjnie, więc kupiłam. Do tego spódnica dobrana w kolejne pół godziny.Teraz wisi toto takie czarnoserbrnopopielate (różne odcienie poprzecznych pasków)i czeka na dzisiejszy wieczór, a ja wchodze od czasu do czasu do pokoju i patrzę i się zachwycam. Kurcze nie pamietam takiego stanu u mnie od lat.Ale cudna jest ona ta góra(żakiet?? )niesłychanie. Przesyłam Wam serbrzystą chmurkę tego mojego radosnego nastroju, niech i Wam się on udzieli. Pogoda w Poznaniu? Wieje północny, przenikliwy wiatr, odwilżowo,ale jeszcze biało. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 22.12.09, 20:00 Lx, ciesze sie z twojej pieknej szaty, ale musze odszukac z jakiej okazji masz byc taka elegancka. Poza tym wszystkich zamurowalo na wiadomosc ze Urgun jest PT. (pies towarzysz). Co do drugiej wiadomosci, tez sie bardzo ciesze, ze Franek nie bedzie jedynakiem, chociaz przyznam - liczylam na wnuczke. Ale i tak bedzie super Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 22.12.09, 20:40 Mammajko, ładnie ci się powiększa rodzina. Super, niewielka różnica wieku to i Franek będzie miał towarzysza do zabawy Dzisiaj jest dzień wypieków, zaś jutro z samego jeszcze ciemnego rana jadę na basen, potem zabieram mamcię, po drodze zrobimy jeszcze jakieś drobne zakupy i do mojego domciu na ciąg dalszy pieczenia, smażenia, wypiekania. A wieczorem mżonek wraca z nart. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 314 - ze swietami w tle :) 23.12.09, 01:00 Ewelinko, tez tak uwazam, poltora roku roznicy to swietnie zeby miec towarzysza zabaw i dorastania. I nie byc samemu Piernik tylko troszeczke przypalil sie z boczkow, wiec starym sposobem otre tarka i polukruje, kapusta z grzybami pachnie, farsz na uszka gotowy. Mloda cos tam u siebie wyczynia, synowa jutro piecze makowiec, jarzyny na saltke ugotowane - jednym slowem rpbpta prawie, prawie. Jutro mzonek musi wziac sie za choinke Wszyscy widocznie bardzo zajeci Odpowiedz Link
jutka1 Raport - masakra podróżna 23.12.09, 09:42 Miałam przedwczoraj masakrę z Sajgonem. Wstałam o 4:00 rano (nad ranem raczej), pojechałam na autobus, coby zdążyć na samolot, co to miał wystartować o 8:50. Zajechałam na lotnisko o siódmej. Wchodzę, patrzę - napisane, że samolot opóźniony i wylot o 13:00. OQRV, pomyślałam. No nic. poszłam do kafeterii, spożytkować bon na 8 euro otrzymany od linii lotniczych. Po godzinie się ewakuowałam, bo zimno było tam jak w psiarni. Poszłam do restauracji. I tam też ugrzęzłam. Aha, na całym lotnisku nie było netu, a ja miałam kończyć cuśtam do roboty. Kłębiły się dzikie hordy, vqrvione opóźnieniami. Negatywna energia się pleniła. Po jakimś czasie z odlotu o 13:00 zrobił się odlot o 14:55, potem o 16:30, potem o 17:00. Każda osoba przynosiła z informacji inne wersje cogdziejakiczemu. Masakra. Tak czy siak, po 15 godzinach dotarłam. Moje stanowcze NIE lotnisku Paris-Beauvais i liniom lotniczym Wizzair. Never again. Wczoraj dochodziłam do siebie. Brrrr....... I po lekturze njusów na internecie zdałam sobie sprawę, że chyba psim swędem miałam szczęście w ogóle dojechać. A że Frankfurt zamknęli, to sobie wyobrażam co się musiało dziać. No, tyle raportu powrotnego. Mmajko, gratulacje. Lx, cieszy mnie Twoja radosna energia, tak trzymać. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dzien przed Wigilia 23.12.09, 11:47 Dotarlam dzis do internetu w firmowym biurze, wiec sprawdzam wszystko co sie da, mam do zamowienia hotel w Pradze, pociag do Berlina i bilety lotnicze do Londynu. Przedwczoraj wrocilysmy z Oslo przez Frankfurt, nasz lot z FRA do Poznania mial 2 godziny opoznienia ale to pikus w porownaniu z opoznieniami z Paryza, gdzie tego dnia skasowano 1/3 lotow (czego ofiara padla Jutka). A na drugi dzien (wczoraj) lotnisko we Frankfurcie bylo w ogole zamkniete, wiec nam sie udalo. Niestety corka przyleciala przeziebiona, bo poprzedniej nocy o drugiej rano w osloanskim hotelu byl alarm przeciwpozarowy i wyewakuowalismy sie z cieplych lozek prosto na czternastostopniowy mroz. No ale dolecialysmy do Poznania, zadekowalysmy sie u mojej Mamy, dziecko choruje w lozku, ja latam jak kotek z piorkiem z rewersie. Oddalam Mamy odtwarzacz kompaktowy do naprawy, kupilam swiateczne jedzenie. Piernik i placek makowy juz upieczony, kapusta wigilijna gotowa, grzyby na uszka przygotowane - dzis bede robic uszka i barszcz. Wszystkie prezenty mamy zapakowane a wczoraj przytaszczylam wybrany przez Mame niebieski swierczek w doniczce, ktory po odrobieniu gwaizdkowej panszczyzny bedzie wiosna wsadzony u Mamy na dzialce. Teraz w Poznaniu pada na przemian deszcz i snieg, jest chlapa i szaro. Pocieszam sie ze zima wroci, patrzac na sniezne zdjecia z Tromso: Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Odmeldowuje sie swiatecznie czego i Wam zycze :o) 23.12.09, 16:03 Zakonczylam dyzur internetowy, czyli zalatwianie hotelu w Pradze, przejazdu z Pragi do Berlina, hotelu tamze, jak rowniez przelotu do Londynu i z powrotem do Poznania. Jeszcze tylko zostalo kupno biletu na powrot z Berlina do Poznania, ale to juz kiedy indziej... A do Warszawy i tak sie dostane, wiec o bilet sie nie martwie. Pozdrawiam Was jeszcze raz swiatecznie i odmeldowuje sie na czas nieokreslony! Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Odmeldowuje sie swiatecznie czego i Wam zycze 23.12.09, 16:27 Luizo, zaluje,ze nie zdazyc dorwac cie przy kompie, ale gdzies w przestrzen posylam kolejne wyrazy uznania za bezbledna organizacje tych wszystkich podrozy! Ochydna pogoda, resztki zakupow, ide kroic jarzyny na salstke w towatzystwie Franka, potem tez w planie uszka. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Odmeldowuje sie swiatecznie czego i Wam zycze 23.12.09, 19:38 U mnie caly czas gonitwa,dzisiaj wieczorem wstepnie szykuje wigilijna kapustke przysmak mojej amerykanskiej Rodzinki. Proces trwa bardzo dlugo,wiec robie bardzo rzadko. Jutro nie pracuje wiec dopakuje kilka prezentow i ugladze chalupe. Wczoraj nareszcie "doleciala" zamowiona przeze mnie sliczna podswietlana choineczka z kociami.Ustawilam na stoliku i teraz wszystko jest juz przygotowane. Pogoda super,pochmurno i prawie zimowo. Zycze wszystkim wspanialej Wigili i Swiat. Jestem szczesliwa,ze cala moja Rodzinka jest ok,oby tak dalej. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Odmeldowuje sie 23.12.09, 22:42 zwyczajnie i po prostu Życzę super jedzonka i mocnych wątróbek:- ))) Odpowiedz Link
dado11 Re: Odmeldowuje sie 23.12.09, 23:39 za mną dzień nad garami, podobnie jak i u Was... nóg nie czuję, kręgosłup opadł niechlujnie, ale prawie wszystko gotowe co roku zastanawiam się po co ja to robię??? i tak, rodzinka po kilku godzinach rozchodzi się do własnego życia, a ja zostaję wymęczona z tym bajzlem... bez sensu... no, ale przecież TRADYCJA... ok. może w przyszłym roku dam sobie spokój... niemniej choinka ubrana, prezenty popakowane, żarełko w półmiskach, jutro tylko chałupę ogarnąć, siebie takoż i nakryć do stołu i juuuuu coś mi się wydaje, że póki nie nastanie nowe pokolenie, to te święta coraz mniej mnie cieszą... i na dodatek leje i wieje, brrrr... to sobie ponarzekałam... tym, co lubią te święta życzę wiele radości, zdrowego wypoczynku, uśmiechu na twarzach najbliższych i wszystkiego dobrego d. Odpowiedz Link
mammaja Re: Odmeldowuje sie 24.12.09, 00:43 Mam dokladnie te same odczucia co Dado, ale to w tym roku dopadlo mnie zmeczenie. Jutro ubieram choinke i nie robie nic. W drugie swieto jedziemy w gosci to symptycznie pogadamy. Ot i tyle. Odpowiedz Link
en.ej Re: Odmeldowuje sie 24.12.09, 01:22 W tym roku oświetliłam tylko balkon i chwatit. Od tygodnia zafundowałam sobie i grubusiowi dietę. Wprawdzie cienko nam to idzie, ale udajemy, że się staramy i jemy chudzieńko, więc nie gotuję niczego "Świątecznego", żeby nie mieć ciągotek. Wprawdzie dostawa wyrobów własnej roboty (kiełbasa, szynka, boczek, kaszanka) dotarła a i bigos z pierogami zamrożone, ale poczekają na lepsze czasy Przy okazji się pochwalę. Pod wirtualną choinkę dostałam laptopka. To w zamian za krawat i maszynkę do golenia Tym sposobem mam całe Święta zajęte, muszę go skonfigurować po swojemu Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Odmeldowuje sie 24.12.09, 11:32 Dla samego laptopa warto obchodzić święta Też sobie co roku obiecuję, a po co i na co i nie udaje się, poza prezentami, którym w tym roku powiedziałam stanowcze Nie ! i innym zabiegom marketingowym. Wczoraj mżonek powiedział po podróży, że kiedy wszedł do domu, wyraźnie odczuł, ile to dla niego znaczy. A jeszcze tak niedawno, chętnie by zrezygnował ze świąt. Wcześniej zaczęłam z przygotowaniami, to teraz mam trochę czasu dla siebie. Słyszę z góry stuk noża o deskę podczas krojenia przez mamę jarzyn na sałatkę, a Połowa męczy się z karpiami . Dla tych co lubię i tych co nie lubią świąt ślę najlepsze życzenia. Oby one upłynęły w miłej i spokojnej atmosferze. Odpowiedz Link
verbena1 Wigilia 24.12.09, 14:04 Po co to wszystko? Uszka, barszcz ,ryba, oplatek? Co roku podobnie jak Dado zadaje sobie to pytanie. Byly maz przez 13 lat co roku pytal zdziwiony ,dlaczego szykuje wszystko dzen PRZED swietami i krzywil sie na barszcz. Moj nowy mezczyzna z entuzjazmem podchodzi do moich poczynan, jest ciekaw Wigilijnego wieczoru, potraw. Chetnie pomaga w przygotowaniach, sprzataniu, dekorowaniu stolu, jest inaczej i ciesze sie ,ze probuje dostosowac sie do mojej tradycji. Dwojka gosci wlasnie zadzwonila,ze leza w lozkach powaleni grupa, bede musiala wyjsc na ulice i zaprosic paru bezdomnych bo kto mi pozjada te wszystkie z poswieceniem lepione uszka? Poza tym donosze ,ze snieg dalej lezy, jest lekki mrozik i jest prawdziwie swiatecznie. Spokojnego, milego dnia zycze Odpowiedz Link
mammaja Re: Wigilia 24.12.09, 16:33 Jeszcze karpika usmaze i mozemy rozpoczynac wigilie, mloda meczy sie z choinka, mlodzi pojechali "na miasto" i przepadli, ale wszystko bedzie zgodnie z tradycja, z ktorej nie mozemy i nie chcemy sie wylamac! Ciesze sie ze Verbenie i Ewelinie wszystko idzie doskonale, napewno innym tez! Odpowiedz Link
monia.i Re: Wigilia 25.12.09, 01:16 Jeszcze raz radosnych świąt wszystkim! Wigilia za nami, podwójna, bo u Smoka i u moje mamy, która odmówiła przyjęcia zaproszenia i postanowiła pozostać w swoich przytulnych czterech ścianach, z Żabą u boku. Jak zwykle wszystko się jakoś udało powiązać i zorganizować, aczkolwiek...No, trudno jest zadowolić wszystkich. No i trochę jest męczące jeżdżenie z tymi wszystkimi garami w te i nazad. Ale póki daje się radę, to nie jest źle Tyle, że choinkę ubieraliśmy już po powrocie z obu Wigilii, bo, niestety, się nie wyrobiliśmy. Ale To wieczorne ubieranie "na spokojnie" też miało swój urok Verbenie życzliwie zazdraszczam świątecznej pogody Mi odwilż oprócz pluchy przyniosła dramatyczny wprost katar we środę. Byłam pewna, że nos mi odpadnie od ciągłego wycierania. Ale - cud nad cudy - katar, zamiast się rozwinąć, po dniu z kawałkiem grzecznie przycichł. I coraz goręcej zaczynam wierzyć w wielką moc łykanego od kilku miesięcy tranu. Odpowiedz Link
verbena1 Swiatecznie 25.12.09, 13:17 Moniu, dobrze ,ze katarzysko sobie poszlo bo swieta bezzapachowe to polowa uroku Snieg sobie sypie, patrze na ptaszki skubiace slonecznik i orzeszki porozwieszane na drzewach w ogrodzie, w tle gra radio a my z Rieksem kazdy przy swoim komputerze. Wigilia udana, Rieks po raz pierwszy probowal uszka, barszcz, kapuste z grzybami. Spodobala mu sie ta nowa forma spedzania swiat, tak odswietnie, z bialym obrusem ,dzieleniem sie oplatkiem i koledami w tle. Ciesze sie ,ze moj mezczyzna respektuje inna od swojej tradycje. NIe ma chlopak innego wyjscia bo wszystkie potrawy sa tak smaczne,ze znikaja w okamgnieniu Dzis dzien spedzony we dwojke, jutro przychodza dzieci i wnuki, bedzie gwarno i wesolo. Spokojnych Swiat Odpowiedz Link
mammaja Re: Swiatecznie 25.12.09, 13:31 Jak to jest, ze w Holandii sniezek, a u nas plucha? Verbeno, nie gniewaj sie, ale imie twojego chlopaka ciagle czytam Reksio i bardzo mi sie tak podoba! Nie moge wyjsc z podziwu, ze trafil ci sie taki fajnuy facet, ze pochlania twoje wigilijne potrway wcale mnie dziwi! Moniu, podroze z garami uciazliwe, ale najwazniejsze ze obie rodziny zadowolone U nas dzisiaj pelny luz, tylko strasznie duzo jedzenia do przewalczenia. Jakos do Nowego Roku damy rade! Milego wypoczynku! Odpowiedz Link
monia.i Re: Swiatecznie 26.12.09, 02:29 Za nami kolejny dzień jeżdżący, rano sobie pospaliśmy, potem wyjazd do mojej mamy i świętowanie a potem do smoczych rodziców i dalej świętowanie - i już kole 23 bylismy w domu. Jutro - albo raczej dziś - goście u nas, na obiedzie. A potem odetchnę - bo wszystko to razem miłe - ale troszkę męczące. Mammaju - gdyby obie rodziny zadowolone były - to byłoby super no i warte wszystkiego zachody. Ale nie było tak różowo, niestety. A psi problem zatytuowany Żaba narasta i nie wiem, czym się zakończy. Mama zniecierpliwiona, chce, żeby psa zabrać, choć na trochę, bo sił jej brak. Nie wiem, jak to będzie, trochę mnie to wszystko przeraża. Odpowiedz Link
mammaja Re: Swiatecznie 26.12.09, 11:31 Wczoraj zasiedzielismy sie w nocy ogladajac po raz kolejny (ja) moj ulubiony film Bergmana "Fanny i Aleksander", zeby chociaz popatrzec jak powinny wygladac Swieta Bozego Narodzenia. Ale juz nigdzy takich swiat nie bedzie, moze to wspaniala wizja plastyczna - ale przeciaz nie calkiem wymyslona. Teraz powolutku zbieramy sie do wyjazdu "w gosci", az za Warszawe z drugiej strony miasta. Moniu, problem z psem jest powazny - rozumiem, ze cie przeraza. I to z gatunku tych - "jeszcze troszke poczekamy, moze sie jakos rozwiaze". Przeciez nie mozecie wziac tej suni do siebie! Zycze udanego obiadku rodzinnego Odpowiedz Link
verbena1 Re: Swiatecznie 26.12.09, 21:19 Mammaju, imiona holenderskie sa bardzo dziwne, Rieks jest jeszcze do zniesienia, niech ci sie kojarzy jakkolwiek, gniewac sie nie bede Dzisiejsza wizyta rodzinna udana bardzo. Zaskoczylam gosci czterema rodzajami ciast i tym ,ze mogli jesc do woli a nie , jak tu jest w zwyczaju tylko jeden kawalek. Makowiec wzbudzil ciekawosc,nigdy nic takiego nie jedli, smakowal wszystkim. Wnuczeta byly zaaferowane pociagiem jezdzacym pod choinka przez co mielismy troche spokoju aby porozmawiac. Mysle ,ze z kazda wizyta jestem bardziej akceptowana i powoli staje sie czlonkiem rodziny. Nie chce nic robic na sile ,jeszcze niedawno inna kobieta byla tu gospodynia i wszyscy ciagle odczuwaja jej brak. W pewnym momencie corka miala lzy w oczach, mialam ochote ja przytulic ale wiedzialam ,ze jeszcze nie pora. Jutro krotka wizyta znajomych i juz po swietach. Bede je milo wspominac. Odpowiedz Link
mammaja Re: Swiatecznie 26.12.09, 21:27 My tez wrocilismy z wizyty swiatecznej w badzo milym nastroju. Przed chwila Franio skonczyl roczek ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Swiatecznie 27.12.09, 10:52 VIVAT Franio U nas też wszystko odbyło się zgodnie z wigilijna tradycją. Wszyscy się miotali, chichrali, ściskali, przekrzykiwali. Plan był ale poszedł sobie gdzie indziej. U.P. miała zostać dowieziona, a w ostatniej chwili wezwała na pomoc, Dziecinka miała sama przyjechać,a w ostatniej chwili wezwała S.Ś. Wigilia zaczeła sie z półtoragodzinnym opóźnieniem. Biedny 196 centymetrowy syn U.P. Stał w tym rozgardiaszu z lekkim obłędem na grzecznie uśmiechniętej buzi. A pod nogami pomykał nasz Franio, który strasznie już chciał dostać sie pod choinkę, ale zdzierżył bohatersko!. Potem powiedział mi że nigdy nie widział takiego mieszkania i nigdy nie widział takiej Wigilii. Czemu mnie to wcale nie dziwi? A 25 miałam na obiedzie światecznym rodzinę z wyboru. Dado i Dadowymąż, komplet rodzinny Polluksa wraz z Polluksową i moi zaręczeni. Cudnie było. I moja zupa wigilijna odniosła kolejny, po Wigilii, sukces. Nie było barszczu, uszek, grzybowej. Był bisque de crevettes z prawdziwymi krewetkami w środku. I mintajem i dorszem, i kleksem śmietany z oliwą, czosnkiem, i pietruszką. Dzieci kupiły le Mężowi nakładkę fotelową z kilkoma programami masaży i Dadowymąż i ojciec Polluksa spędzili na niej większość wizyty. Jak dzieci na małej karuzelce Odpowiedz Link
mammaja Re: Swiatecznie 27.12.09, 12:13 Fed, wspaniale sie czyta, jak zwykle twoje relacje Zupa imponujaca! Podobnie u mnie na obiedzie 25 nie bylo indyka tradycyjnego, jeno boeuf bourguignon, Julii Cild, przyrzadzany wspaniale przez mloda. Poniewaz mloda po obejrzeniu filmu "Julie i Julia" sciagnela sobie z netu cala ksiazke Julii i teraz eksperymentuje Torcik urodzinowy Franka z jedna swieczka pojechal z wizyta do naszej blond p.doktor i zostal natychmiast zjedzony I dobrze, ze juz sie koncza te jedzeniowe swieta, czas wracac do roboty! Terminy nie czekaja Odpowiedz Link
verbena1 Re: Swiatecznie 27.12.09, 13:04 Sciskam Franka z calych sil, niech zdrowo rosnie! Sliczny blondasek z niego. Gratulacje z powodu rychlego powiekszenia sie rodziny, z drugim bobaskiem bedzie juz duzo latwiej, co nie znaczy ,ze babcia Mammajka bedzie miala wiecej czasu Moj przyszywany wnuk spytal wczoraj - zostaniesz juz tu na zawsze? Kiedy przytaknelam powiedzial z ulga - to dobrze. I karteczke samodzielnie wykonana dostalam Fed, z trudem podazam za akcja, u Ciebie jak zawsze tornado z tsunami Wazne aby wszyscy bawili sie swietnie, co przy tak cieplej gospodyni nie jest wcale trudne. Odpowiedz Link
mammaja Re: Swiatecznie 27.12.09, 14:20 Verbeno, tak sie cisze,ze znalazlas nowa rodzine, napewno pokochaja cie nie tylko Chlopak i wnuczek. Nalezalo ci sie! Korzystajac z wolnego dnia robie porzadki fotografiami tegorocznymi, nagralam na plytke prawie 600 fotrk z tego roku, a to i tak nie wszystkie! Ale lubie potem wracac do rozmaitych chwile z przed lat. No i zostana plytki, a nie potwornie ciezkie albumu, chociaz i takich troche nazbieralao sie Pogoda bardzo mi sie podoba, slonce na lasem nisko, ale juz dnia przybywa! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Swiatecznie 27.12.09, 22:19 U mnie tez udalo sie znakomicie,ale jestem porzadnie zmeczona. Verbeno,moj malzonek zawsze zajada sie polskimi przysmakami,a to jak wiesz jest mile. Franio uroczy. Ja tradycje podtrzymuje,ale wiem ze umrze wraz ze mna.Moje Dziecko chyba tak nie bedzie sie tym przejmowac,chyba ze trafi na jakas swojska dziewczynke.Zobaczymy. Dla mnie to wazne,bo jestem w innym swiecie. Pogoda zimowa,i chlodnawa ,jak tylko sie wyluzuje to przesle wam zdjecie mojej choinki z ktorej jestem dumna. Dado,czekam na twoje sniezne cuda. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Swiatecznie 27.12.09, 23:45 A kiedy ty bedziesz mogla sie wyluzowac, Foxie tale jestes w biegu! Milo, ze swieta sie udaly, pozdrawiam jak zawsze Odpowiedz Link
fedorczyk4 Poświątecznie 28.12.09, 10:58 Pada mokry śnieg. Wraz z poniedziałkiem weszliśmy w taki jakiś dziwny, skundlony okres międzyświęcia. Niby nie wakacje, a wakacje jak tylko chce się coś zrobić albo załatwić. Wszyscy odsłyłaja na po Nowym Roku. Miłego, niemniej, tygodnie życzę Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie W Poznaniu znow naproszyl snieg... 28.12.09, 12:32 Cale Swieta byly w blotku i szarosci a dzis rano obudzilam sie przy odblasku cienkiej warstwy drobnego sniegu na dworze. Na Wigilie oprocz tego co przygotowala Mama zrobilam barszcz z uszkami, wesolo nam bylo swietowac razem. A potem padlam na wirusowe zapalenie zatok, z ktorego podnioslam sie wczoraj, zeby kupic Mamie puchowy plaszcz i porzadne kozaczki na wyjazd do Pragi. Cale Swieta spedzilam w lozku czytajac wszystkie swiateczne magazyny i powiesc "Krystyne, corke Lavransa" norweskiej pisarki Sigrid Undset. Teraz jestem w firmowym biurze i posylam podsumowanie mojej pracy, jakie mialam zrobic przed Swietami. Po poludniu ide do sklepu kupic sobie takim sam puchowy plaszcz, jaki kupilam Mamie a potem z powrotem w bety i do "Krystyny..." ktora to powiesc znakomicie pasuje do pogody i najlepiej czyta sie ja w lozku, zeby nie zmarznac. Ech, wrociloby sie na Polnoc, do takich widokow: Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
mammaja Re: W Poznaniu znow naproszyl snieg... 28.12.09, 12:54 Luizo, na pewnym etepie zycia "krystyna" byla moja ulubiona ksiazka! Dawno nie czytalam, ale uwazam ze swietna.Zazdroszcze,ze czytasz po raz pierwszy, potem przeczytalam wszystko Sigried Unstet co bylo dostepna A zatoki bez sensnu w swieta! Napewno Praga bedzie rekompensata - a warszawke zaplanujemy na "po powrocie". Wrocilam z naszego biura, snieg sypie rowno coraz wiecej do odsniezania. Pieknie. Tylko sie martwie, bo mlodzi wieczorem wybieraja sie jechac do Krakowa. Wprawdzie ich samochod jest bardzo bezpieczny, ale nic nie jst calkiem bezpieczne w takich warunkach pogodowych. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: W Poznaniu znow naproszyl snieg... 28.12.09, 13:02 Mammaju, "Krystyne, corke Lavransa" czytalam jako nastolatka. Wrociwszy do tej ksiazki jako osoba dorosla wyczytuje w niej znacznie wiecej. Lubie literature skandynawska, chyba napadne Empik, zeby kupic do domu kilka ksiazek. Zatoki moze i bez sensu w Swieta, ale to dlatego ze mielismy alarm przeciwpozarowy w hotelu w Oslo i o drugiej w nocy wyewakuowano nas z lozek na czternastostopniowy mroz. Jak widac, w moim przypadku pomysl przyjazdu z letniej Australii do zimowej Europy jest zwykle idiotyczny z punktu widzenia zdrowia... W Warszawie chetnie sie zjawie w piatek wieczorem 15 stycznia na caly weekend. Czy da sie zorganizowac jakies forumowe spotkanie? Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
mammaja Re: W Poznaniu znow naproszyl snieg... 28.12.09, 15:12 Napewno sie uda ! Mamy sporo czasu na organizacje! Odpowiedz Link