02.02.04, 20:58
Dzisiaj jakoś mnie "naszło" na Brandstaettera smile
A to w związku z kolejną próbą posprzątania biblioteczki.
Natknęłam się na plik listów wetkniętych za książki...wsadziłam kiedyś,
bo żal było mi wyrzucić...Przechowujecie listy? Jeśli tak - to wszystkie, czy
tylko niektóre? Czy uważacie, że te zawierające jakieś tajemnice - należy
niszczyć, czy jednak warto zachować?

Piszecie jeszcze zwykłe, kopertowe listy? Dostajecie?

***
Sentymentalny Listonosz

Listonosz przyniósł Anzelmowi list i położył go na biurku.
- Proszę – powiedział.
Anzelm rozerwał kopertę. Była pusta.
- Zażartowano ze mnie – rzekł.
- O, nie – listonosz zmrużył oczy. – Najpiękniejsze są listy
nie napisane. Naprawdę. Niech mi pan wierzy. Ja się znam
na listach.

R. Brandstaetter
***

PS Tego pisarza - poetę lubiłam "od zawsze". Ale ostatnio stał mi się
w swoisty sposób bliższy - mijam jego grób ilekroć odwiedzam "swój"...

B.
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Listy 02.02.04, 21:05
      Ciekawe pytanie..Przechowuje listy od Mamy,Ojca,m od Babuni i t.d.Sa w
      specjalnej szufladzie...
      ml
      • omeri Re: Listy 02.02.04, 21:07
        Piszę i przechowuję. niestety tylko parę. Kiedyś spaliłam dwie walizki listów,
        by nie dostały się w niepowołane ręce. Ale te najlepsze...
      • glodn-y Re: Listy 02.02.04, 21:08
        >mijam jego grób ilekroć odwiedzam "swój"...<
        Zapobiegliwość,fajna żecz,ale bez przesady...
        Co za wcześnie to nie zdrowo!!
        • marialudwika Re: Listy 02.02.04, 21:11
          I ja spalilam wiele listow..Podobno nic tak nie plami jak atrament..
          ml
        • bepeef Re: Listy 02.02.04, 22:30
          glodn-y napisał:

          > Zapobiegliwość,fajna żecz,ale bez przesady...
          > Co za wcześnie to nie zdrowo!!

          No nieee - aż tak trzaśnięta to nie jestem, żeby SOBIE za życia
          grobowiec budować...

          No nic

          B.
      • mammaja Re: Listy 02.02.04, 21:13
        Przeczytalam ,ze juz pokolenie mlodszych od nas nie pisuje listow.Niestety od
        wlasnych dzieci dostaje rowniez kartki z podrozy - reszte zalatwia telefon i
        mail. A czym sa listy - to dopiero ceni sie z latami.W mojej rodzinie byl kult
        pisania , mam bardzo duzo listow i mam zamiar jeszcze znalesc czas na
        uporzadkowanie tej korespondencji - ktora dojrzewa z latami - jak dobre wina!
    • wedrowiec2 Re: Listy 02.02.04, 21:13
      Przechowuję listy, sporo zebrało się tego. Ciągle noszę się z zamiarem
      uporządkowania ich i ciągle odkładam na później. Zabiorę się za to na
      emeryturzesmile
      • mammaja Re: Listy 02.02.04, 21:18
        mam niektore calkiem stare listy - ale i te np. z czasow II wojny czyta sie
        juz jak powiesc historyczna,choc dotycza spraw bytowania, a inne informacje
        przekazywane w formie "zakamuflowanej" - tym bardziej.
      • glodn-y Re: Listy 02.02.04, 21:23
        Przechowuję,trzymam,itd.itd.
        Pięknie,pięknie ale kiedy napisałyscie osyatni list?(Kartki się nie liczą)
        Prawdziwy lisy,3-4 strony,z opisami ,wyznaniami (miłości)smile itd.
        Podejrzewam,że oj dawno to było,ja prawdziwy list dostałem ostatni raz
        w latach 80tych.
        SMS,SMS,MAJL,SMS,MAJL, ew. cholerna komora(gazowa)
        • marialudwika Re: Listy 02.02.04, 21:34
          Ostatni "normalny" list pisalam w niedziele!!! Tylko panowie niezbyt lubia
          pisac,hm.Lubie dostawac listy,wic musze je pisac..Aby je pisac musze miec
          nastroj,ale bywa,ze nie mam i wtedy ciezko idzie...Gdy mam nastroj pisze z
          przyjemnoscia!!!Pozdro
          ml
    • ewelina10 Re: Listy 02.02.04, 21:38
      .... odeszły już do przeszłości i jeśli jeszcze nie zostały zniszczone, to leżą
      gdzieś na dnie szuflady. Możemy dołączyć ich do kolekcji innych pamiątek, które
      od czasu do czasu wywołają u nas nostalgię za przeszłością. Stanowią drogocenną
      wartość tylko dla ich autora, lub dla jakiegoś kolekcjonera z rodziny.
      • glodn-y Re: Listy 02.02.04, 21:51
        nie a może stety.
        tak samo jak dorożki(wio panie sałata),ciuchcia do Grójca (2 godz z haczykiem,
        40 km)
        Listy też,do muzełum,czy nam się to ........itd.
        ps
        Chociaż !!ciekawostka,ostatnio moja ta lepsza..wróciła do świeczek,
        I nawet się zastanawiam,czy to nie jakaś aluzja do mej osobysmile))
        • lablafox Re: Listy 02.02.04, 23:06
          Pisywałam listy, oj pisywałam .Pięknie i własnoręcznie zdobiłam
          koperty.Chowałam listy ( otrzymywane)w specjalnej kasetce. Przemieliłam je w
          niszczarce 2 lata temu. Został mi jedyny list od mojego obecnego męża i nie
          chciałabym ,żeby został zniszczony kiedykolwiek.
          Lx
          • ada296 Re: Listy 02.02.04, 23:31
            mam schowane piękne listy
            czasami gdy wpadną w moje ręce aż mi się łza w oku kręci
            piszę listy prawdziwe
            miłosne
            i prawdziwe listy miłosne dostaję
            jakież emocje towarzyszą mi przy otwieraniu skrzynki na listy
            jak za dawnych młodych lat smile
            • lablafox Re: Listy 02.02.04, 23:38
              Likwidując mieszkanie wujka dopadłam do listów przedwojennych , wojennych i
              późniejszych - 3 dni siedziałam na tapczanie i czytałam , czytałam , czytałam.
              Odłożyłam je dla potomnych , zawierały niesamowite dane historyczne. Potem
              przyjechała ekipa, coś komuś musiałam pokazać ,kogos pogonić, gdy wróciłam do
              pokoju , po listach ni śladu.
              Lx
              • lablafox Re: List - M.J.P 02.02.04, 23:58
                List


                Ktoś list dostał. Komuś serce bije.
                Idzie czytać pod kwitnące jabłonie.
                Czyta. Chwyta się ręką za szyję
                i dno traci, i w powietrzu tonie.

                To oczywiście Maria Jasnorzewska Pawlikowska
                • lablafox Re: Listy - M.J-P raz jeszcze 02.02.04, 23:59
                  Listy


                  Do pieca, miłosny zeszycie!
                  DO pieca, listy - stos cały!
                  A żeście z ognia powstały,
                  więc w ogień się obróćcie!


                  • lablafox Re: Listy - M.J-P raz jeszcze 03.02.04, 00:01


                    Listopad i Listonosz


                    Jest listopad czarny, trochę złoty,
                    mokre lustro trzyma w ręku ziemia.
                    W oknie domu płacze żal tęsknoty:
                    Nie ma listów! Listonosza nie ma!

                    Już nie przyjdzie ni we dnie, ni w nocy,
                    złote płatki zawiały mu oczy,
                    wiatr mu torbę otworzył przemocą,
                    list za listem po drodze się toczy!

                    Listonosza zasypały liście,
                    serc i trąbek złocista ulewa!
                    ach i przepadł w zamęcie i świście
                    list, liść biały z kochanego drzewa!...

                    • lablafox Re: Listy - M.J-P raz jeszcze 03.02.04, 00:04
                      Spóźniony list


                      Może kiedyś, nieoczekiwanie,
                      przyjdzie list ten. I nic się nie stanie.
                      Tylko patrząc w oczy Panu Bogu
                      rzeknę z cicha: "za późno, mój Panie!"

                      Mam nadzieję ,że Was nie zanudziłam.
                      Lx
                  • ada296 .... 03.02.04, 00:03
                    uwielbiam te wiersze
                    dziękuję Lx
                    mam tak mało czasu na poezję
                    a tak bardzo jest mi potrzebna
                    ...............
                    ale na rozstanie się z listami musi nadejść odpowiedzni moment
                    kiedyś spaliłam listy
                    ale one były....
                    ich pewnie nie powinno w ogóle być...
    • ada296 Beppeef 03.02.04, 01:03
      a mi się to podoba

      CIEPŁO

      To jak przeklinasz. Nie jest źle,

      leżeć tak, słuchać w cieple,

      nie czekać na nic. Lepiej jest tylko

      niewiele wiedzieć o tobie,



      nie pytać o nic. Wszystkie te historie,

      które zdarzyły się nam dotąd -

      kogo to interesuje? Zwłaszcza teraz.

      Jest zapach. Jest skurcz brzucha,



      kiedy w reszcie ciała błądzi światło.

      Zapach, którego nie zmyjesz.

      Skurcz, jakiego nie uda ci się powtórzyć.



      Jest ważne. Że teraz. Że właśnie

      nam się zdarza. Nikt nie mógł

      przypuszczać. A jednak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka