12.02.10, 21:46
czy ktos z was zdecydowal sie na studia po 40tce? znam pare osob,
ktore zdecydowaly sie w tym wieku studiowac,ale ich ukonczenie nie
zagwarantowalo im utrzymania stanowiska czy znalezienie innej,
lepiej platnej pracy. a wysilek intelektualny i poniekad fizyczny
jest znaczny (no i finansowy). pytam, bo chodzi mi taki pomysl po
glowiesmile
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: studia 12.02.10, 22:16
      Dobrze Ci chodzi, tyle że jak sama napisałaś to niczego nie
      gwaratnuje. Poza własną satysfakcją. A to juz jest nieźle jak na
      moje oko.
      • mammaja Re: studia 12.02.10, 23:08
        Znam kilku samorządowców, ktorsy rozpoczęli studia po
        piędziesiątce, a i tak nie pomogło. Jeżeli studiowć w tym wieku to
        raczej dla przyjemnosci smile
    • jej_maz Re: studia 13.02.10, 02:58
      Tak - ja .Zaczalem robic magisterium juz dobrze po czterdziestce i na dobra
      sprawe ciagle jestem na programie - nawet teraz przygotowuje sie do kolejnego
      egzamin. Tutaj (w Kanadzie) w sytuacji, gdzie juz w naszym wieku a wiec ma sie
      jakies tam doswiadczenie, taki "papier" otwiera jeszcze drzwi do kolejnego
      szczebla i na pewno wiekszych pieniedzy, ale... bedzie to moj ostani egzamin i
      daje sobie spokoj. Powodow jest kilka. Przede wszystkim choroba w rodzinie
      odebrala mi czas i energie, ale tez zrewidowala mi podejscie do zycia i
      przestawila priorytety. Pisze to specjalnie, aby podkreslic fakt, ze w tym wieku
      nalezy sie liczyc z nieprzewidywalnymi wypadkami, ktore moga sprawic ze tak
      powazna sprawa bedzie niemozliwa do kontynuacji a wysilek (w tym finansowy)
      pojdzie "na marne". Nastepna uwage jaka mam to... raz jeszcze wiek. Nie wiem jak
      Ty sie czujesz, ale z biegiem czau zauwazalem, ze... pamiec juz nie ta, ze
      potrzebuje wiecej czasu, energii... no... nie wchodzi material tak jak kiedys.
      Jest to (przynajmniej dla mnie) niezwykle frustrujace, tym bardziej, ze zawsze
      lubialem sie uczyc i robilem to w roznej formie praktycznie cale zycie.

      Jest mi troche smutno, czuje sie odrobine rozczarowany soba, ale tak mi sie
      zlozylo. Jezeli czujesz sie na silach i masz mozliwosci, to satysfakcja z dobrej
      noty na egzaminie jest tak ogromna w tym wieku, ze odejmujeprzynajmniej dziesiec
      lat na samopoczuciu wink

      Zycze powodzenia!

      Mark
      • pendzacy_krolik Re: studia 13.02.10, 17:57
        masz racje. w naszym wieku trzeba przewidywac rozne rzeczy.nie mozna
        sie juz kierowac fantazja, i wlasciwie, liczy sie juz tylko na
        siebie. jesli podjelabym studia to bardzie dla wlasnej satysfakcji.
        dla pracy, ktora obecnie wykonuje (od 20 lat) nie ma znaczenia
        dyplom.raczej jezyki by sie przydaly, w w tym kierunku nie mam
        zdolnosci. pozostaje liczyc na szczescie i nabyta praktyke.ech...
        • ewelina10 Re: studia 13.02.10, 19:43
          Na dwoje babka wróżyła. Może i wolniej wchodzi nauka do głowy, ale za to jakże się jest na bieżąco smile
          • pendzacy_krolik Re: studia 15.02.10, 18:57
            na biezaco to ja jestem, bo ogladam Wiadomoscismile)))
            studia sa po to,aby poglebic wiedze na dany temat. a ksiazki sa te
            same od lat.


            ewelina10 napisała:

            > Na dwoje babka wróżyła. Może i wolniej wchodzi nauka do głowy, ale
            za to jakże
            > się jest na bieżąco smile
        • jej_maz Re: studia 14.02.10, 01:36
          Przepraszam! Naprawde nie mialem zamiaru byc zbyt negatywny a wrecz przeciwnie:
          chcialem poprzec zamierzenie dodajac jedynie troche moich doswiadczen! Naprwade
          warto. Najwiekszym plusem mojej przygody bylo to, ze... zagralem swoim dzieciom
          tak na ambicji, ze oboje wzieli sie do roboty (syn po, corka konczy) wink
          Przyznam, ze moim bledem bylo robienie w cholere roznych certyfikatow, zamiast
          wziasc sie za "porzadny papier" od razu, ale ta uwaga to raczej do
          trzydziestokilkulatkow i nie na temat. Jezeli zaczelas o tym myslec to jak
          najbardziej powinnas "isc za ciosem"! Rozloz to na dluzej niz "malolaty",
          podejdz jak do hobby i... skladaj raporty tutaj z postepow wink
          • pendzacy_krolik Re: studia 15.02.10, 18:50
            o,zdjeto mi bana smile))))oj, Pani/Panie Jutka,cos ma Pani/Pan slabe
            chody u admina.
            jesli sie zdecyduje to nie omieszkam pisac tu o postepach. choc,jak
            tu napisala jedna z forumowiczek bylyby to studia bardziej dla
            wlasnej satysfakcji. a nie o to mi chodzi. ale dla dzieci jest to
            bardzo dobry przyklad.moj syn wlasnie przerwal,bo mu nie odpowiadal
            kierunek i teraz sie martwie,co dalej.

            jej_maz napisał:

            > Przepraszam! Naprawde nie mialem zamiaru byc zbyt negatywny a
            wrecz przeciwnie:
            > chcialem poprzec zamierzenie dodajac jedynie troche moich
            doswiadczen! Naprwade
            > warto. Najwiekszym plusem mojej przygody bylo to, ze... zagralem
            swoim dzieciom
            > tak na ambicji, ze oboje wzieli sie do roboty (syn po, corka
            konczy) wink
            > Przyznam, ze moim bledem bylo robienie w cholere roznych
            certyfikatow, zamiast
            > wziasc sie za "porzadny papier" od razu, ale ta uwaga to raczej do
            > trzydziestokilkulatkow i nie na temat. Jezeli zaczelas o tym
            myslec to jak
            > najbardziej powinnas "isc za ciosem"! Rozloz to na dluzej
            niz "malolaty",
            > podejdz jak do hobby i... skladaj raporty tutaj z postepow wink
    • goskaa.l Re: studia 15.02.10, 08:32
      Znam kobietę, która w wieku lat 40+ rozpoczęła studia o kierunku artystycznym.
      Poprzednio ukończyła (w "normalnym" trybie) ekonomię. Jest na ostatnim roku.
      To jej galeria:
      picasaweb.google.co.jp/sylwia.paszko
      • verbena1 Re: studia 15.02.10, 09:03

        Studia artystyczne to moje marzenie zycia, niestety czterdziestka
        byla lata swietlne temu i teraz pozostaje tylko amatorskie
        pacykowanie.
        Powiem Wam jedno. Moje prawdziwe zycie ,kiedy wiedzialam juz mniej
        wiecej o co mi chodzi i bylam swiadoma swoich mozliwosci zaczelo sie
        dopiero po czterdziestce.
        Wyjechalam za granice, nauczylam sie nowego jezyka, obslugi
        komputera, skonczylam szkole bukieciarstwa,zaczelam malowac,
        zdazylam wyjsc za maz i sie rozwiesc i wlasnie zaczelam nowe,
        swiezutkie zycie z nowym partnerem.
        Kiedy slysze narzekania starych czterdziestoletnich, ze ich zycie
        juz sie skonczylo to az Wam zazdroszcze ,ze macie jeszcze tyle czasu
        przed soba. Musicie tylko siebie lubic i szanowac a co inni o Was
        mowia nie ma zupelnie zadnego znaczenia.
        Poza tym po 40tce zycie zaczyna pedzic ze zdwojona szybkoscia i
        niedlugo zabraknie Wam czasu na realizowanie wszystkich planow. Tak
        jak mnie terazsmile
        Pozdrawiam optymistycznie
        • pendzacy_krolik Re: studia 15.02.10, 18:56
          swieta slowa Verbeno. ja nie nalezy do tych narzekajacych, brakuje
          mi tylko impulsu i uporania sie z obecnymi problemami, ktore
          poniekad sa przeszkoda w rozwoju.
          i dlatego, na dobry poczatek, przyjelam login taki, jak widacsmile))
      • pendzacy_krolik Re: studia 15.02.10, 18:53
        tu ewidentnie widac talent,ktory nalezalo bezwzglednie rozwijac
        poprzez m.in. edukacje.
        w moim przypadku w gre wchodzilaby jedynie szkola aktorska,ale na to
        juz grubo za pozno. nie poszlam swojego czasu na egzaminy ( a
        dostalam z uczelni aktorskiej zaproszenie)i teraz pozostaja mi
        domysly pt."co by bylo, gdyby...".
        goskaa.l napisała:

        > Znam kobietę, która w wieku lat 40+ rozpoczęła studia o kierunku
        artystycznym.
        > Poprzednio ukończyła (w "normalnym" trybie) ekonomię. Jest na
        ostatnim roku.
        > To jej galeria:
        > picasaweb.google.co.jp/sylwia.paszko
    • hawela Re: studia 27.02.10, 19:30
      Ja bym bardzo chciała podjąć studia, ale sa dwie przeszkody: 1 -
      chwilowo nie pozwalają mi na to warunki rodzinne (ale to się może
      zmienić za rok czy dwa); 2 - tych studiów, o których marzę nie ma w
      trybie zaocznym.
      To drugie nie do przeskoczenia.
      Ale na pewno barierą nie byłby dla mnie wiek
      • mammaja Re: studia 28.02.10, 00:23
        W zyciu juz nie chcialabym zaliczac i zdawac egzaminow! Kiedys
        chcialam podjac studia doktoranckie, ale olazalo sie ze na kierunku
        artystycznym jest to nie mozliwe, jedynie pracownicy wyzszej uczelni
        moga zdobywac tytulu naukowe. A uczyc sie - to tak, ale bez reżimów.
        • bbetka Re: studia 10.03.10, 23:16
          Z moich doświadczeń wynika, że owszem może przyswajanie wiedzy przychodzi
          wolniej, ale za to tacy studenci pilniej się uczą i osiągają lepsze wyniki. Poza
          tym wbrew pozorom dość łatwo się integrują z grupą studiującej zaocznie
          młodzieży po maturze i często są osobami wokół których koncentruje się życie
          grupy. Zdobycie tytułu jest dla nich bardzo ważne, a radość rekompensuje zarwane
          noce i weekendy w oderwaniu od rodziny. Na rozdanie dyplomów przychodzą często z
          całą rodziną (w tym dorosłymi dziećmi i -czasami- wnuczkami) i wszyscy są bardzo
          dumni.
          bbetka
          • mammaja Re: studia 10.03.10, 23:50
            Nawet na "niedyplowanym" UTW wykładowcy często mówia, ze chcieliby
            miec tak pilnych sluchaczy na swoich uczelniach. Podziwiam, jak
            niektorzy skrzętnie notuja! A cisza jak makiem itd.
            • bbetka Re: studia 12.03.10, 16:49
              Właśnie wypuściłam grupę świeżutkich magistrów - kilkoro dobrze po
              40. Ich radość z osiągniętego sukcesu jest zupełnie inna niż osób
              dwudziestokilkuletnich - oni naprawdę mają poczucie, że coś
              osiągnęli i jest to dla nich ważne. Dla młodzieży to po prostu
              kolejny egzamin-nie zamierzają go jakoś celebrowac, patrzą już dużo
              dalej - na nowe plany, wyzwania i całe obiecujące życie, które na
              nich czeka wink a to to tylko koniec uciążliwej szkoły...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka