Dodaj do ulubionych

Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:((

12.02.04, 21:21

Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 21:30
      Wyznawcy Leppera i RM!!!!!!!!!miedzy innymi..
      Pozdro
      ml
      • glodn-y Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 21:36
        marialudwika napisała:

        > Wyznawcy Leppera i RM!!!!!!!!!miedzy innymi..
        > Pozdro
        > ml
        Dlaczego tak uważasz? rozwiń swą myśl.
        Ps
        Mark otworzył dostęp dla metylu???
        • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 21:51
          o to samo mialam wlasnie zapytac bo robi sie fioletowo na forum...
          Pozdro
          ml
        • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 21:59
          Czy lapiesz mnie za slowka Glodny???Skrotowo mowiac to sa ci ludzie,ktorzy daja
          sie zlapac na lep tych czy innych obietnic bez pokrycia..
          ml
      • bepeef Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 08:07
        marialudwika napisała:

        > Wyznawcy Leppera i RM!!!!!!!!!miedzy innymi..

        Określenie "motłoch" powstało na odróżnienie mędrców (filozofów)
        od nie-mędrców(czyli wszystkich tych, którzy swoje zdanie opierają na
        zdaniu innych, przyjmując je z ufnością).
        W zależności od rodzaju filozofii uprawianej przez mędrca określenie
        "motłoch" zawierało w sobie, bądź nie - pogardę. Być może było to związane z
        sytuowaniem siebie, jako wyznacznika poziomu: "motłoch to ludzie
        p o n i ż e j mojego poziomu" ewentualnie "ja jestem p o n a d poziomem motłochu".

        Nazwanie słuchaczy Radia Maryja motłochem jest bardzo ryzykowne. W tym przypadku
        nie da się nawet zastosować metody metajęzyka, jak w przypadku "paradoksu
        kłamcy". Jeśli bowiem motłoch to ludzie, którzy nie mają swojego zdania
        tylko opierają się na zdaniu innych - to w takim razie, aby nie dołączyć do tego
        motłochu - należy słuchać RM w celu wyrobienia sobie zdania. Co z kolei
        sprawia, że stajemy się "słuchaczami" , a więc określenie motłochu zaczyna nas
        dotyczyć wink
        ML napisała: "wyznawcy Leppera i Rydzyka". Z tym się zgadzam, z tym, że
        rozciągnęłabym to "wyznawców" jakichkolwiek ludzi.
        "Wyznawcy" czyli przyjmujący a priori, że zdanie Iksa jest słuszne jedynie z tej
        racji, że to Iks.
        I tu dochodzimy do sedna: wydaje się, że dzisiaj słowem "motłoch" określamy
        wyznawców innych ludzi niż tych, których my jesteśmy wyznawcami.

        B.

    • emb1451 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 21:33
      nie pij już tego denaturatu!!!
    • jej_maz Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 21:54
      Nie ma jednoznacznej odpowiedzi - nie mozna bazowac jedynie na zewnetrznej
      otoczce czy opakowaniu - tutaj az mi sie cisnie porownanie ale dam spokoj wink)
      • mammaja Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:22
        Co sie dzieje?????????/
        • jej_maz Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:26
          mammaja napisała:

          > Co sie dzieje?????????/


          Nic. Kompletnie nic. Jakis metyl, jakis RM, troche polityki ale sciany na
          naszym forum absorbuja wszystko nie odbijajac zadnego echa... wracam grzecznie
          do pracy.
          • warum Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:31
            Mark, to zanim znikniesz- powiedz jak zima?Tu chwiloy nawrot ostrej zimy.
            wlasnie przed chwila znajomy tez wyciagal akumulator z autasmile Za to rano
            odpalam bez zgrzytowsmile)))
            • ewelina10 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:37
              Ktoś tu za darmo sięga po naukę
              Za wiedzę wieczorową trzeba płacić.
              • ewelina10 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:38
                Glod. egzaminy mogę już za darmo przeprowadzić.
            • jej_maz Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:41
              W miare wygodnie bo nic specjalnego nie rzuca sie w oczy wink Jakies minus 5 jest
              tu uznane ze konfortowe warunki jak na luty. Ciekawostka moze byc fakt, ze ze
              wzgledu na to ze w Toronto jest duzo mniej opadow sniegu niz w Montrealu, tutaj
              spycha sie snieg na pobocze i rosna takie zwaly, a w Montrealu sciaga sie go
              calkowicie i laduje do rzeki Sw. Wawrzynca. Organizacja tam jest niesamowita,
              ale tez i chlopcy maja doswiadczenie; tam spada ok metra na tydziem jak jest
              dobra zima (oczywiscie na moje oko wink) Dlaczego o tym wspominam? Otorz widac w
              Toronto wiele samochodow, ktorych kierowcy laduja sie w taka gore sniegu na
              poboczu, a taki zamarzniety zwlal, to jak sciana z betonu.
              • warum Re: :)moze trzeba sie uczyc? 12.02.04, 22:47
                A u nas znow pelne zaskoczenie sluzb odp. za odsniezanie , wczoraj rano/ mam
                pecha bo jezdze w szczycie/ dopiero o 7.20 widzielismy pierwszy plugsad totalne
                zaskoczenie opadami w zimiesmile ale nie tylko takie dziwy spotkaja Twoja pocieche
                w krajusmile
                PS. czy Foxal zamarzl? Moze trzeba mu podeslac jakies slodkosci na rozgrzewke?
                • em_em Re: :)moze trzeba sie uczyc? 12.02.04, 23:01
                  warum napisała:

                  > PS. czy Foxal zamarzl? Moze trzeba mu podeslac jakies slodkosci na rozgrzewke?

                  żyje, zakotwiczył w Polsce centralnej wink
                  • foxal Re: :)moze trzeba sie uczyc? 13.02.04, 06:12
                    em_em napisała: > warum napisała: > PS. czy Foxal zamarzl? Moze trzeba mu
                    podeslac jakies slodkosci na rozgrzewke? żyje, zakotwiczył w Polsce
                    centralnej winkEm_Em

                    Warum,

                    Dziekuje za pamiec. Gdybym potrzebowal cos na rozgrzewke, to juz wiem, gdzie
                    mam sie zglosic, jako, ze prawdziwych przyjaciol.....

                    Jestem, zyje wygrzebujac sie od czasu do czasu z pod sniegu, bo u mnie opady sa
                    duzo, duzo wieksze niz u Marka. Oprocz odkopywana sie z pod sniegu, zajmowalem
                    sie pilna praca, ktorej termin byl dwa razy przedluzany, najpierw przez "nich"
                    a potem przeze mnie, az w koncu powiodlo sie.

                    Poza tym to stalem sie tu nie mile widziany, wiec zrobilem sobie przerwe, bo
                    niby po co irytowac i krepowac wiecej ograniczonych ludzi. Miejsca na forumowym
                    swiecie jak narazie, jest wystarczajaco duzo, bez niepotrzebnego wchodzenia
                    sobie na odciski.

                    Em_Em, masz racje, ze wpadam tu i owdzie, jako ze, jestem skazony nieuleczalnie
                    internetem. Mimo, ze od czasu do czasu walcze ze soba, ale w wiekszosci
                    przypadkow przegrywam. Kiedys wyslalem Ci globus o ktorym wspomianlem, oraz
                    adres skad mozna sciagnac, jesli moja kopia byla nie wyrazna.Czy otrzymalas?

                    Obiecalem podrzucic jakies zdjecia z tutejszej zimy i naszego najdluzszego
                    lodowiska na swiecie (podobno) bo tak nasi propagandysci go reklamuja. Obecnie
                    ludowi artysci rzezbiarze przygotowuja swoje rzezby z lodu. W nadchodzaca
                    niedziele planuje isc i porobic troche zdjec dla strony 40+, jesli oczywiscie
                    pogoda dopisze.

                    Jako ostatnia wymowka mojej nieobecnosci sa inne problemy, nie zachecajace do
                    spedzania duzo czasu na forum.

                    Pozdrawiam wszystkich, a tych, ktorzy o mnie pamietali pozdrawiam z lezka w
                    oku.

                    • warum Re: :)moze trzeba sie uczyc? 13.02.04, 06:39
                      Foxalsmile) Ja sie ciesze,ze nie zamarzles. Zawsze to "ideologicznie" mi razniej i
                      jak juz zaczely sie podchody podlityczne, kto kogo lubi, kto kogo nie,,, to i
                      ja instynktownie szukam podobnych sobiesmileChociaz... partii rozsadnych nie
                      trzeba zakladac. PS.Na wschodzie wciaz zimno, nawet psy zalatwiaja sie
                      expresowo.
                    • marialudwika Re: :)moze trzeba sie uczyc? 13.02.04, 20:02
                      Ciekawa jestem kogo z nas uwazasz za "ograniczonych" ludzi...Pozdro
                      ml
              • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 23:34
                Sniezek ogladam tylko w tv!!!!!
                ml
    • glodn-y Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:50
      No nie ,Ona chce ,kasy za nauke gl...go,
      łaskawie za egzamin nie weżmie ,
      fo rum schodzi na ...... ;P;P
      • bodzio49 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:55
        Coś mnie się wydaje, że za motłoch to mają nas ci co tak dobrze zadomowili się
        tam przy korytku.
        • warum Re: :) 12.02.04, 22:57
          Panowie! buzi, paciorek i spacsmile))))))Dobranoc
          • felinecaline Re: :) 12.02.04, 23:03
            Ja "wyznawcow" Leppera czy Rydzyka nie tyle mam za motloch, co za biednych,
            naiwnych, latwych do otumanienia ludzi, ktorzy stali sie nader latwymi ofiarami
            bezdusznych i pozbawionych skrupulow cwaniakow, manipulujacych tym "bozym
            ludkiem" do swoich celow.
            Prawdziwy motloch to dla mnie szalikowcy, menele, dresiarze i wszyscy inni
            nieprzemakalni na jakakolwiek wiedze czy kulture, dla ktorych liczy sie tylko
            kasa i "muskuly".
            A co to ma wspolnego z moim ulubionym kolorem nijak nie pojmuje (Alzheimera to
            wina czy "dyzurnej" nieprzespanej nocy?).
            Od CH3OH radze wszystkim trzymac sie z daleka! To wlasnie uzywka godna motlochu.
        • ewelina10 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 22:58
          Glod. na psieje schodzą małolaty, nam to już nie wypada wink
          • jej_maz Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 12.02.04, 23:06
            ewelina10 napisała:

            > Glod. na psieje schodzą małolaty, nam to już nie wypada wink


            Trafnie i ladnie smile
            • roomtsays Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 00:52
              Widzę, że Oszołomy RM ii. nie próżnują i na tym forum...

              Felinecaline napisał(a):
              "Ja "wyznawcow" Leppera czy Rydzyka nie tyle mam za motloch, co za biednych"...

              Nie żałujcie ich - wcale nie dą tacy biedni, ale to najlepszy argument na
              zawracanie gitary i otumanianie i tak już sfrustrowanej większości
              społeczeństwa, które z dnia na dzień potopione w maraźmie dnia codziennego
              coraz wyraźniej traci instynkt samozachowawczy...
              • jej_maz Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 02:59
                Chyba bede musial kiedys tego RM posluchac skoro jest az tak dobrze znane przez
                wszystkich; czuje, za mam powazne braki wink Przyznam, ze opinia o "sfrustrowanej
                większości społeczeństwa, które z dnia na dzień potopione w maraźmie dnia
                codziennego coraz wyraźniej traci instynkt samozachowawczy" ma sens i niejako
                nawiazuje do tego co pisalem na sasiednim temacie. Jedynie... ja naprawde nie
                widze tu zadnych oszolomow na tym forum...
                • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 10:27
                  Moge zeznac pod przysiega,ze jeszcze nigdy RM nie sluchalam...ale znam z
                  opowiadan.Pozdro
                  ml
                • ada296 Jej_maz 17.02.04, 23:54
                  ściągnięte dla Ciebie
                  celem uzupełnienia braków smile

                  Informuję, iż od 7 grudnia 2003 r. TV Trwam rozpoczęła emisję w internecie.
                  Adres to:
                  mms://195.94.205.211/Trwam
                  (Windows Media Player)
                  Na wspomniany wyżej adres można także wejść poprzez stronę
                  www.radiomaryja.pl/

                  pozdrawiam smile
              • em_em Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 09:08
                roomtsays napisał:

                > Widzę, że Oszołomy RM ii. nie próżnują i na tym forum...

                > Felinecaline napisał(a):
                > "Ja "wyznawcow" Leppera czy Rydzyka nie tyle mam za motloch, co za
                > biednych"...

                no to i co zrobiłeś to demagogia w najczystszej postaci - urżnąłeś zdanie w tym
                miejscu , w którym Ci było wygodnie przeinaczając jego sens:

                "... biednych, naiwnych, latwych do otumanienia ludzi"

                "biedny" nie zawsze znaczy "ubogi" - biedny Rumcajsie

                a FC fanką OjcaDyrektora ????? - świetny dowcip
                • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 15:49
                  Najbardziej "wkurza" mnie fakt,ze choc wiem,iz AL jest tzw. falszywym prorokiem
                  TO,co on mowi jest odwazne/?/ bo ukazuje NICOSC SLD a raczej wyciaga pewne
                  fakty na swiatlo dzienne...Pozdro
                  ml
                  • felinecaline Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 19:02
                    Cale szczescie, ze chociaz em-emka wlasciwie ocenila moja postawe w stosunku do
                    Radyja w ogole a jego exkremencji tworcy i dyrektora Rydzyka zwanego przez
                    niektorych ojcem w szczegolnosci.
                    W przeciwienstwie do ML bowiem ja przysiegne, co byc moze was zadziwi, ze
                    zwyklam owego radyja sluchac, a to w moje "leniwe srodowe przedpoludnia", kiedy
                    jestem sama w domuatoli zadna rozrywki niemal godnej kabaretu atoli pozadajaca
                    jakiegos "catharsis", jednak nie tyle duchowego, bo tego mi RM (TR) nie
                    zapewni, ale cielesnego, na drodze silnego pobudzenia odruchu wypiotnego czy
                    naglego przyplywu adrenalinki.
                    I jesli pojecie "motlochu" sklonna bym wiazac z ta rozglosnia to bynajmniej nie
                    w stosunku do jej sluchaczy - bezsilnej masy na ogol poczciwych ludzi, co w
                    odniesieniu do "ojca(?) dyrektora i reszty klerykalnej i proklerykalnej kliki
                    w tym radiu dzialajacej.
                    Co mam RM do zarzucenia? Niewiele, jesli nie bezecne manipulowanie sentymentami
                    sluchaczy, szerzenie bynajmniej nie okrzyczanych "chrzescijanskich wartosci", a
                    wrecz przeciwnie - ksenofobii, nienawisci i pogardy dla innych narodowosci i
                    wyznan stojacych w calkowitej sprzecznosci z naukami badz co badz ...syna
                    patronki radia, tylez razy dziennie wychwalanej przy okazji kolejnego
                    polaczenia telefoniczno - antenowego z "owieczka" karnie recytujacej powitalna
                    formulke. Dalej - macenie w glowach prostym ludziom "teoriami
                    naukowymi"wypowiadanymi przez koniecznie habilitowanych radyjowych ekspertow,
                    ktore to teoryje reprezentuja poziom...mchow i porostow. Jeszcze dalej
                    dwulicowosc tworcow programow, wykorzystywanie ludzkiej latwowiernosci dla
                    wlasnych korzysci, w tym i niebagatelnych korzysci materialnych.
                    Owszem, moglabym po prostu nie sluchac - ale czy to w czymkolwiek zmieniloby
                    sytuacje? zlikwidowalo problem? Bo nie da sie ukryc - jest to problem, nawet
                    jesli wladze tak koscielne - watykanu, jak i laickie III Rzplitej pospolu wola
                    go nie dostrzegac.
                    W czasach tego "paskudnego PRL-u, kiedym, niewinnym dziecieciem bedac do szkol
                    chodzila wpojono mi ideal, ze "wszyscy ludzie sa bracmi", niezaleznie od koloru
                    skory, wyznania czy przekonan politycznych. przykro, kiedy teraz w dobie
                    wolnosci, otwartosci na zewnatrz tak potezny organizm, jakim nie da sie ukryc,
                    jest Radyjo wpaja spoleczenstwu pojecia wrecz odwrotne.
                    Moze "siedzac sobie wygodnie" z dala od owej III Rzplitej i nie placac w niej
                    podatkow powinnam zamilczec? Coz, nie moge, tak jak nie moge pomimo wszystko
                    przestac czuc sie Polka.
                    I moich Rodakow nie uznaje za motloch in fgremuim, ale nie zawaham sie
                    powiedziec, kto wedlug mnie sposrod nich motlochem jest, nawet, jesli jest to
                    bardzo niepopularny punkt widzenia.
                    • warum Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 19:42
                      Z RM / jak i tv Trwam i gazeta Nasz Dziennik /zetknelam sie kilka razy
                      sporadycznie, bo ciekawa jestem wszystkiego -i w swej zarozumialosci
                      zwyczajnie uwazam, ze skierowane jest do ludzi wierzacych , ktorzy z faktu,ze
                      to radio koscielne sadza,ze jest "na pewno" dobre czyli mowi prawde .
                      Felinecaline ujelas bardzo trafnie jakie to manipulanctwo. Ale moze
                      takie "wodzostwo" jest potrzebne tym , ktorzy nie maja tyle watpliwosci co
                      inni? I lubia jak ktos za nich zdecyduje jak maja zrozumiec, zareagowac, ocenic?
                      • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 19:57
                        Feline nawet gdybym chciala tego sluchac,choc watpie bo za bardzo bym sie
                        zloscila a zlosc pieknosci szkodzi,to nie moge bo te programy radiowe,ktore mam
                        w sieci nie nadaja tego!!!!Jedno,czego nie rozumiem,ze Kosciol katolicki w
                        Polsce toleruje cos takiego,co stoi w calkowitej sprzecznosci z jego nauka!!!
                        Kto mi to wytlumaczy?Dlaczego oszukuje sie ludzi
                        starych,samotnych,nieszczesliwych!!Dlaczego wyciaga sie od nich "kase" na
                        skladki/o tym slyszalam/ ale gdy ci ludzie potrzebuja pomocy to jej z pewnoscia
                        od RM nie uswiadcza!!!Wogole wiele rzeczy w kosciele jako "instutucji" ostatnio
                        mnie razi,choc jestem wierzaca.Chocby ten slynny oltarz z bursztynu...Pozdro
                        ml
                        • bodzio49 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 21:11
                          Ja nie słucham wcale RM więc nie będę się o nim wypowiadał. Ale mamma je słucha
                          a teściowa jest jego fanką więc coś tam mi się obiło o uszy. Jest im z tym
                          dobrze i gdybyście im to zabrali byłyby bardzo nieszczęśliwe. Tak niewiele
                          innych rozrywek mają. Co w zamian im zaproponujecie? Więc mimo wszystko nie
                          będę przeciwko temu radiu. I spalić ich na stosie też nie pozwolę. Coś mi tu
                          bardzo zapachniało nietolerancją.
                          • felinecaline Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 21:20
                            Ojjojoj, prawdziwy zapach nietolerancji poznalbys dopiero po wysluchaniu Rm.
                            Dlatego wlasnie moj bunt przeciwko "wartosciom" przez nie szerzonym. I w mojej
                            rodzinie sa osoby go sluchajace i nie mam bynajmniej zamiaru im tego zabraniac,
                            wolalabym jednak, gdyby istniala dla niego alternatywa. Tu jednak jakos Kosciol
                            Katolicki w Polsce jakos sie nie kwapi podjac sie "rzadu dusz", niby czasami
                            odzywaja sie jakies nader slabiutkie glosy, ze RM to nie(zupelnie) KK,
                            wolalabym jednak, zeby odezwal sie gromki glos, ze KK to zupelnie nie RM. A
                            moze powinnam westchnac: "Boze, slyszysz a nie grzmisz"????,
                            • bepeef Alternatywa 14.02.04, 09:02
                              felinecaline napisała:


                              > wolalabym jednak, gdyby istniala dla niego alternatywa. Tu jednak jakos Kosciol
                              > Katolicki w Polsce jakos sie nie kwapi podjac sie "rzadu dusz", niby czasami
                              > odzywaja sie jakies nader slabiutkie glosy, ze RM to nie(zupelnie) KK,
                              > wolalabym jednak, zeby odezwal sie gromki glos, ze KK to zupelnie nie RM. A
                              > moze powinnam westchnac: "Boze, slyszysz a nie grzmisz"????,

                              Właściwie to chyba każdy woli, gdy jest jakaś alternatywa. Rzecz w tym,
                              że aby była alternatywa - ktoś (jakiś konkretny człowiek, może być reprezentant
                              instytucji,np KK, ale zawsze musi być to konkretny człowiek) musi wpaść na
                              pomysł i ten pomysł realizować. I żeby mu się chciało przekonywać innych i
                              walczyć z przeciwnikami i...Krótko: musi być twórcą a nie konsumentem.
                              Taki malutki przykład tego mamy na forum: sporo osób narzeka, że jakby trochę
                              nudno, że nie ma ekscytujących dyskusji...Jednocześnie wszyscy jesteśmy
                              ograniczeni w naszych twórczych możliwościach - bardziej ekspertami jesteśmy od
                              tego, jak być nie powinno(czyli - krytykować, co wymyślił ktoś inny)
                              niż jak być powinno (przedstawić swój sposób naprawy, rzucić "na żer" innych
                              ekspertów swoje pomysły).

                              Z RM jest podobnie. Było duże zapotrzebowanie społeczne na takie radio.
                              Rydzyk wpadł na pomysł. I ten pomysł zrealizował. (Pytanie, czy to był jego
                              pomysł, czy on jest tylko marionetką?).
                              Słucham tego radia od czasu do czasu (najczęściej, gdy odwiedzam Mamę,
                              dla której RM jest "wybawieniem" odkąd straciła wzrok i nie może czytać).
                              Nie wszystko mi tam odpowiada. Nie wszystko podoba się również mojej Mamie.
                              Ale pokażcie mi radio, którego można słuchać non-stop, i ze wszystkim się zgadzać.
                              Swojego czasu na wszystkich częstotliwościach była propaganda komunistyczna.
                              I co? I nic - sporo ludzi się nabrało, ale przecież nie wszyscy.
                              Więc i z tym radiem jest podobnie. Ludzie się wspólnie modlą, słuchają pieśni i
                              piosenek, uczestniczą we mszy św. A reszta? No cóż...
                              Czy znacie przykład jakiś konkretny, gdzie słuchanie RM sprowadziło kogoś na
                              złą drogę? Gdzie ktoś pod wpływem tego radia wyrządził drugiemu człowiekowi
                              krzywdę?

                              Miłego odpoczynku.
                              Ja - niestety - dzisiaj i jutro do pracy sad

                              B.
                              • wywrot53 Re: Alternatywa 18.02.04, 01:02
                                bepeef napisała:

                                > Czy znacie przykład jakiś konkretny, gdzie słuchanie RM sprowadziło kogoś na
                                > złą drogę? Gdzie ktoś pod wpływem tego radia wyrządził drugiemu człowiekowi
                                > krzywdę?
                                > B.

                                Żeby wyrobić sobie zdanie słuchałam i od czasu do czasu słucham. Przytoczę
                                kilka perełek wypowiadanych w imię miłości bliżniego przez Rydzyka i jego
                                redaktorów a które są wg. mnie drogowskazem do działań Młodzieży Wszechpolskiej.

                                "Wczoraj dowiedziałem się o takiej telewizji, ponieważ to jest telewizja, za
                                którą stoją ludzie zajmujący się fundacjami, no nie będę może mówił
                                wszystkiego, dlatego tą telewizję nazywam, często mówię: "telawwizja". Mądremu
                                dość".
                                o. Tadeusz Rydzyk,
                                msza dla Rodziny Radia "M" w Zalesiu

                                "Dzieci, Żydzi ukrzyżowali nam kiedyś Chrystusa, a teraz chcą ukrzyżować nasze
                                radio "

                                " zmienia się napis na pomniku w Jedwabnem i określa Żydów
                                jako "współgospodarzy tej ziemi", co zakrawa na szczególną ironię w czasie, gdy
                                coraz więcej i powszechniej wia-domo o żydowskiej kolaboracji z sowieckim
                                okupantem i o współtworzeniu przez nich aparatu terroru i propagandy – i to
                                zarówno bezpośrednio po agresji 17 września 1939 roku, jak i po tzw. wyzwoleniu
                                w roku 1945 (także przecież na Podlasiu i w Jedwabnem). Wspominać dziś Żydów
                                jako »współgospodarzy« jest w tym kontekście całkowitym nietaktem".
                                Włodzimierz Kałuża

                                "Każdy z nieludzkich programów organizacji życia społecznego zawsze ukrywa
                                swoje oblicze pod rozmaitymi humanistycznymi hasłami. Jednym z takich stale
                                używanych w tym celu haseł jest zasada równości. W imię równości wszystkich
                                zwiedziono w XIX i XX wieku klasą robotniczą. Równego traktowania rasy panów
                                żądali twórcy III Rzeszy. Dzisiaj się wiele mówi na temat nierówności kobiet i
                                nierówności homoseksualistów. Nie tylko wiele się mówi, ale wiele się też
                                czyni, aby tę jakoby nierówność zmienić. Wiemy, że przeoczono początki
                                tworzenia totalitaryzmu nazistowskiego i komunistycznego. (...) Dzisiaj także
                                zamiast działać, jakby obojętnie przyglądamy się rozlewającej się propagandzie
                                wołającej o jakoby wyzwolenie, zrównanie kobiet i zrównanie homoseksualistów.
                                (...) W Stanach Zjednoczonych już wyraża się obawę, że razem z armią wkroczy do
                                Iraku sztab specjalistów od wyzwalania kobiet od niechcianej ciąży przy pomocy
                                środków antykoncepcyjnych i aborcyjnych, ale także z pomocą wciągania kobiet do
                                pracy zawodowej poza domem, co już stało się wątpliwą zdobyczą zachodniego
                                świata".
                                dr Marek Czachorowski

                                itd.itd.itd.
                          • mammaja Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 21:21
                            Calkowicie sie z toba zgadzam,ze nie mozna sluchaczy Radia Maryja wkladac do
                            jednego wora. Jest wsrod nich wiele osob starszych, chorych , dla ktorych
                            strona modlitewna tego radia jest bardzo wazna.Szkoda,ze na tym wygrywa sie
                            polityke. W Warszawie jest Radio Jozef ,ktore ma duzo mniejszy zasieg i moim
                            zdaniem wlasciwa linie redakcyjna.
                            • marialudwika Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 14.02.04, 10:33
                              Na jednym z forow polonijnych dowiedzialam sie,ze Radia Jozef mozna sluchac
                              przez internet.Pozdro
                              ml
                          • em_em Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 13.02.04, 21:25
                            bodzio49 napisał:

                            > ...Co w zamian im zaproponujecie? Więc mimo wszystko nie
                            > będę przeciwko temu radiu. I spalić ich na stosie też nie pozwolę.
                            > Coś mi tu bardzo zapachniało nietolerancją.

                            Albo żartujesz, albo (chyba) nie zrozumiałeś.
                            Hołduję zasadzie "poznaj wroga" - więc zanim przyłączyłam do grona osób
                            zdecydowanie tej "imprezie" przeciwnych, trochę sobie posłuchałam.
                            Może nawet zlekceważyłabym ten sączący się jad, uważając że nikt rozsądny się
                            na to nie nabierze, a wspólna radiowa modlitwa rzeczywiście wychodzi naprzeciw
                            zapotrzebowaniom wielu starszych, zwłaszcza schorowanych osób, ale widziałam na
                            przykładzie mojej ciotki - skądinąd raczej inteligentnej - jak długofalowo
                            zatruwają myślenie.
                            Zawsze mnie uczono, że chrześcijanin jest miłosierny, wybaczający, kocha
                            bliźniego itd - wygląda mi na to że ojciec-dyrektor wierzy w innego Boga

                      • jamajka10 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 14.02.04, 00:53
                        Właśnie dlatego,że odpowiedzialnośc taka duża,nie mozna powierzyć"rządu dusz"
                        instytucji,co do której istnieją uzasadnione podejrzenia,że manipuluje-łagodnie
                        mówiąc..
    • rudakitka1 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 18.02.04, 08:17
      Nie chciałam wcześniej zabierać głosu w tej dyskusji,bo nie uważam aby można było kogoś nazwać takim określeniem.Dla mnie Ci, co tak mówia o innych ,sami sobie wystawiają nienajlepsze swiadectwo.
      Boje sie Leppera,nie znosze Ojca Rydzyka ale dlaczego tych co ich słuchaja mam odsądzać od czci i wiary?To sa często ludzie wystraszeni i zagubieni, i szukaja czegoś co by pomogło im mieć nadzieję,że jest szansa na zmianę.Dla jednych Lepper,który krytykuje wszystkich(i chyba będąc populistą robi to dobrze),a przecież jest za co krytykować,dla innych Rydzyk,który swoją nienawiść ubiera w piękne słowa o Bogu i wierze,a Ci ludzie tylko słyszą o Bogu,chociaż serca przy okazji zalewa nienawiść.A w czym lepsi sa Ci co głosowali na SLD,ze niby partia ludzi wykształconych?Taka mafia w białych kołnierzykach?
      Zawsze najłatwiej tych ,ktorzy myślą inaczej i ich nie rozumiemy nazwać jakimś paskudnum określeniem,tylko po co?
      • bepeef Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 18.02.04, 08:27
        rudakitka1 napisała:

        > Nie chciałam wcześniej zabierać głosu w tej dyskusji,bo nie uważam aby można by
        > ło kogoś nazwać takim określeniem.

        No, ale z drugiej strony - takie określenie istnieje od wieków.
        Istnieje zamiennie z tłum, tłuszcza, zbiorowisko, masy.
        Z faktu, że ktoś używa eufemizmów nie wynika jeszcze jego szacunek.
        Z faktu, że ktoś używa słowa : motłoch - nie wynika jego pogarda.

        Tak sobie myślę...

        B.


        • rudakitka1 Re: Co? Kto? to jest MOTŁOCH?:(( 18.02.04, 08:33
          bepeef napisała:

          > rudakitka1 napisała:
          >
          > > Nie chciałam wcześniej zabierać głosu w tej dyskusji,bo nie uważam aby moż
          > na by
          > > ło kogoś nazwać takim określeniem.
          >
          > No, ale z drugiej strony - takie określenie istnieje od wieków.
          > Istnieje zamiennie z tłum, tłuszcza, zbiorowisko, masy.
          > Z faktu, że ktoś używa eufemizmów nie wynika jeszcze jego szacunek.
          > Z faktu, że ktoś używa słowa : motłoch - nie wynika jego pogarda.
          >
          > Tak sobie myślę...
          >
          > B.
          > Oczywiścue,ze masz racje,tylko kiedy zaczynamy tak określać jakąś grupę ludzi-to już jest troche inaczej.
          Tak sobie myślę...smile.
          >
    • jej_maz Ada 18.02.04, 17:15
      Dzieki za link. Doszedlem jedynie do ok. 10 minuty i dalem sobie spokoj jak
      uslyszalem dziecko, skladajace dziadkom zyczenia urodzinowe zaczynajace sie
      od... z reszta i to jest kwestia gustu. Uwazam jednak, ze za bardzo traci mi to
      ultrareligijnym i ultranacjonalistycznym praniem mozgu. Wierze, ze pomaga wielu
      starszym ludziom, wierze, ze jest wielu zwolennikow takiej linii - ja nie za
      bardzo przepadam za nieomylnymi a i uzywany jezyk wrecz odstrasza; nie lubie za
      bardzo uzewnetrzniac swoich uczoc... na ale to ja.
      • ada296 Jej-maz 18.02.04, 21:17
        czasami oglądam telewizję TRWam
        (Tadeusz Rydzyk Wam)
        ale jestem w stanie wytrzymać parę minut
        teksty z RM - jeżeli pozwolisz - wyślę Ci na skrzynkę
        pozdrawiam smile
        • jej_maz Re: Jej-maz 18.02.04, 22:41
          Dostalem i jezeli sa to orginalene transkrypcje to naprawde... sad((
    • glodn-y Re: Bepeef 18.02.04, 21:46
      Nie masz racji.
      motłoch jako określenie samo w sobie jest obrażliwe,pogardliwe itd.
      sjp.pwn.pl/slowo.php?co=mot%B3ochps
      motłoch określenie pejoratywne.
      ps2
      Jak Byś się czuła,gdyby ktoś Twą rodzinke określił tym słowem.
      Bez obrazy.To tylko wymiana zdań pomiędzy przyjaciułmi,mam nadzieje.
      • lablafox Re: Bepeef 18.02.04, 21:53
        motłoch


        motłoch m III, D. -u, blm
        pogard. «tłum ludzi zachowujących się niekulturalnie, wywołujących awantury;
        hołota»
        Wrzaskliwy, rozwydrzony motłoch.
        To takie uszczegółowienie pojęcia motłoch. Jeśli to jest tłum określonego
        rodzaju ludzi , trudno nazywac tak rodzinę.
        Lx
      • bepeef Re: Bepeef 18.02.04, 22:02
        glodn-y napisał:

        > Nie masz racji.

        OK - nie mam racji.

        Ale pozwól, że powiem: słowa same w sobie nie są pejoratywne.
        To ludzie podkładają określone treści pod określone słowa.
        Zanim zaczniemy się na siebie obrażać(bić wink
        warto najpierw uzgodnić teoretyczne rozumienie słów.
        Jeśli słowo "sernik" niesie w sobie dla każdego nieco inny smak,
        to co dopiero "motłoch"...

        smile
        B.
        • glodn-y Re: Bepeef sorry 18.02.04, 22:16
          zamykam gbe na kłóde pancerną,i przestaję się wymądrzać
        • marialudwika Re: Bepeef 18.02.04, 23:04
          Tez tak uwazam,nie czepiajmy sie slowek...szkoda na to czasu.Slowo moze bylo
          uzyte niefortunnie,nawet nie jestem pewna,czy towlasnie nie ja je uzylam,nie
          pamietam.Jesli uzylam to przepraszam.ze zyje!!!Chyba mnie sadzic nie bedziecie?
          W porownaniu z tym,co czytam na innych forach to slowo "motloch" jest szczytem
          elegancjisad(((.POzdro
          ml-moze winna a moze nie?
          • wedrowiec2 Re: Bepeef 18.02.04, 23:06
            Nie ML, to ja uzyłam słowa motłoch, ale w innym wątku.
          • marialudwika Re: Bepeef 18.02.04, 23:18
            Dodam jeszcze,ze slowo wyciagniete z kontekstu nie powinno byc poddawane
            dyskusjom!!!! BO jest to bez sensu.Nie bede podawac przykladow,ale wiem,ze mam
            racje.W yym kontekscie,w jakim bylo uzyte-pasowalo,jak ulal!!!Pozdro
            ml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka