mammaja 23.03.10, 10:16 Piękny dzień, ptaki szaleją w nawoływaniach, słońce całą gębą na niebie, ech, doczekaliśmy tej wiosny nareszcie! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:01 Witam wszystkich, zajrzałam tu pierwszy raz, dzień dobry U mnie za oknem też bardzo ładnie słońce, w powietrzu unosi się zapach wiosny, wreszcie!!! To mnie mobilizuje, zaraz wybieram się pospacerować, posłuchać natury Pozdrawiam, miłego, słonecznego dnia... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:07 A witaj, nam witaj. Słońce i pogoda cudowne. Za to brzeg Wisły zafajdany tak ze żyć się odechciewa. Co kilkanaście centymetrów, butelki, puszki i inne pozostałości po korzystających z pogody spacerowiczach. Odpowiedz Link
amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:22 To faktycznie zniechęca do spacerów, od kilku lat jestem poza krajem i już odwykłam od tego, bo tu jest, mogę powiedzieć czysto. Teraz jak bywam w kraju, drażni mnie to jeszcze bardziej ... no cóż... I ciesz się tu wiosną!!! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:32 Napisz coś o sobie nasza Krajanko na obczyźnie w przyszpilonym wątku Luizy To nie jest oczywiście obowiązkowe, ale zaspokaja naturalną ciekawość forumową Odpowiedz Link
amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:49 Wybaczcie jeśli popełniłam nietakt nie przedstawiając się pierwszy raz weszłam na forum, nie umiem się tu za bardzo poruszać i jak się okazuje zachować Tak więc dzień dobry po raz drugi wszystkim jestem kobietą (mam nadzieję mieszczącą się jeszcze w widełkach "40+") 48 lat, od kilku w kraju, który ma opinię w Polsce, miodem i mlekiem płynącego, ale rzeczywistość jest różna Niemniej jednak, podoba mi się tutaj i pewnie jeszcze, chwilę tu zostanę. Do niedawna samotna, ale widać wszystko ma swój czas Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:57 To nie Dwór KrólewskiEtykieta typu dworu hiszpańsko/ bourbonowskiego nie obowiązuje Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:36 Witaj, podoba mi sie twój nick! Cierpie bardzo z powodu smieci w lesie, podejmowalismy wiele lat lokalne akcje ich zbierania, teraz nawet urzad funduje nam panow w jasnozielonych kubraczkach sprzątajacych pobocza i trawniki, ale to niczego nie zmienie dopoki piwosze i inni nie zaprzestaną pozostawiania swoich "resztek" w lesie, nie mowiac o oszczednych, ktorzy poprostu podrzucaja zamiast zaplacic za wywoz. Ech, mozna by nieskonczenie.... Moge sie pocieszac, ze widzialam kraje w ktorych jest jeszcze duzo gorzej Odpowiedz Link
amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 12:15 Dziękuję mammaja no i właśnie!!! napisałam o sobie, ale nie tam gdzie powinnam, natychmiast wklejam to do ogrodu Luizy, och ... Tymczasem biorę kijki i idę pomaszerować trochę i zaczerpnąć świeżego, wiosennego... miłego gaworzenia, zajrzę tu później Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 14:14 Na razie sobie troszkę biegam, ale wciaż myślę o kijkach. Witam Amandinee i miłego marszochodu Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 16:54 Zamiast kijkow mam spacerowke Ale z kijkami tez pochodze. W zimie przydawaly sie na lodzie i sniegu. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 27.03.10, 13:10 > Moge sie pocieszac, ze widzialam kraje w ktorych jest jeszcze duzo > gorzej Marne to pocieszenie... Ja znam kraj gdzie jest lepiej a mieszkancy tego kraju gdy koncza swoj pobyt na lonie natury zbieraja skrzetnie swoje smieci i zabieraja ze soba aby wyrzucic na smietniku. Niestety czesto goscie z innych krajow panosza sie ze swoimi zwyczajami... latwo poznac z jakiego kraju pochodza po nazwie np. piwa: Tatra, Zubr itp Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 14:05 Mmko, chodzę, biegam po różnych specjalistach, bo ot tak, chcę sobie zrobić gruntowniejsze badania raz na parę lat. Ale oprócz badań żyję wiosną. Piękna dzisiejsza pogoda skłoniła mnie do zrobienia porządków na działce. W zacienionych miejscach gdzieniegdzie wciąż leży śnieg, a stawik pokrywa gruba warstwa lodu. Ciekawe jak zimę przetrwała nasza rybia rodzinka Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 20:38 U mnie wyjątkowo dziś słońce jak u wszystkich Ale niewiele widziałam, bo dziś wtorek i kaganek oświaty do poniesienia przez 12 godzin... Ale mam nadzieję, że jutro obejrzę sobie trochę wiosny, chociażby w drodze do dentysty Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda prawdziwie nieokreslona 24.03.10, 06:19 Niby jest cieplo, ale onoz zimnym wiatrem podszyte, pochmurno, ni to slonce, ni to burza, w marcu jak w garncu :o) Pracuje dzisiaj z domu, nie bylo sensu jechac do biura gdy tam nikogo nie ma. Managerka ma Ross River Fever, czyli wirusa roznoszonego przez komary, atakujacego stawy. Kolezanka ma grype a druga kolezanka urlop. Skoczylam tylko do pracy na joge, po drodze zrobilam zakupy, wrzucilam obiad na piec a teraz nadrabiam opuszczony czas pracujacy i czekam az sie upiecze ryba barramundi. Mam tyle planow, jesienia jak zwykle mnie rozpieraja a tu trzeba robic wykresiki, duperelki i inne takie... Natomiast kroliki sa w wiosennym nastroju i obdarzaja sie caluskami - piekna narzeczona pokornie dopieszcza swego pana i wladce (mniejszego od niej o 1/3). Pozdrawiam forum a szczegolnie nowe forumki :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Środa 24.03.10, 08:02 Oficjalnie ogłaszam, że wiosna zawitała. Kwitną żonkile, fiołki, stokrotki, forsycje, drzewka owocowe i magnolie. )) Niektóre kasztanowce mają już listki. Strasznie szybko to się stało, mniej niż tydzień. Wczoraj było 20 C, dzisiaj ma być 17 C. Fedo, strasznie mi przykro. (( Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Środa 24.03.10, 09:05 Luizo, Króle są poprostu boskie) A ja będę miała nowego kota. Fryś niestety nie może zostać u Syna i Synusiowej. Z róznych powodów. Tak więc, oni go kastrują, ja szczepię Kota Rany Boskie i za dwa/trzy tygodnie będzie co będzie. Boję się panicznie reakcji Krowisi. Chyba przez jakiś czas będzie musiała być w "gagańcu", albo i co. Jutka, u nas też wiosna. Wprawdzie daleko nam jeszcze do 20 stopni i liści, ale idzie ku lepszemu. Nich Ci nie będzie przykro. Jak mawiają starzy górale: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wprawdzie jeszcze nie wiem na jakie dobre, ma mi to wyjść, ale ja wierzę góralom Lecę do roboty. Miłego dnia! Odpowiedz Link
mammaja Re: Środa 24.03.10, 10:14 Bardzo słonecznie! kwaitki u mnie jeszcze nie kwitna, ale wylazly z ziemi i pewnie niedlugo pokaza swoje kolorki. Fed, ja ciągle nie wierze w ten odjazd le męża. Z nowym kotem bedzie rzeczywiście problem, masm nadzieję że Krowisia go nie zje! Króliki Luizy rewelacyjne, prawdziwe pluszaki. Amandinee, rzeczywiscie spacerowka to nowy wozek mojego wnuczka. Z kijkami chadzam juz trzeci rok, ale ostatnio zaniedbalam, jak wszystko co wymaga wysilku. Trzeba sie zabrac - ale po wyprowadzce mlodej rodziny mam zamiar "wrocic do siebie" Dzisiaj mam sympatyczna wizyte na kolacji, troche sie wysile kulinarnie. Wszystkim milego dnia, Jutko w P. musi byc pieknie, widze to oczyma duszy! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Środa 24.03.10, 10:29 Anim się obejrzała a już muszę za 5 minut wyjść. Ale czas ucieka Fed, ja też tak myślę, że wszystko można odwrócić, wte czy wewte zawsze jest jakieś wyjście, jeśli to tylko nie jest żadne brzydkie choróbsko. Odpowiedz Link
amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 08:59 Dzień dobry wszystkim, dziękuję za miłe przyjęcie Faktycznie wiosna wkroczyła dużymi krokami, tutaj gdzie mieszkam już spod śniegu wyglądały kwiatki, choć gdzie nie gdzie dalej tak jest, bo w górach jeszcze śnieg leży Luiza króliki śliczne, reagują na wiosnę jak my Mammaja, co to jest spacerówka? czy chodzi o wózek dziecięcy? Zdecydowanie polecam kijki wszystkim Paniom, choć nordic walking zaczęłam od niedawna, wciąga mnie coraz bardziej tak więc drogie Panie miłego wiosennego ... Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 16:02 No obejrzałam tę wiosnę, ale jakoś wizyta u dentysty nie nastroiła mnie optymistycznie do życia. Ale przynajmniej mam ząb naprawiony I znalazłam w osiedlowej kwiaciarni olbrzymie gałęzie forsycji, nabyłam i czekam aż zakwitną były też bratki, ale się nie złamałam, bo mam za dużo pracy pracowej żeby sobie fundować takie luksusy, jak upiększanie balkonu... W ten piątek dla odmiany jadę na jeden dzień do Poznania, w dodatku samochodem (szef się uparł) - gdzie sens i logika, skoro pociągiem jest szybciej i spokojniej??? Zlitujcie się i podpowiedzcie jak się tu wstawia zdjęcia? bo ja umiem obsługiwać tylko fotoforum, a tu nie mam pojęcia jak dodać zdjęcie. Zabieram się za zrobienie prezentacji, od której uciekam od rana...nawet zrobiłam zakupy i pranie....ale w końcu mnie dopadła Miłego popołudnia życzę wszystkim w wiosennym nastroju Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:12 Bbetko, "mundra" to ja we wstawianiu nie jestem, ale większość z nas zaczyna od konta na fotosiku.pl (jak chcesz zobaczyć moje to na fotosiku jestem jako fedorczyk, bez 4), a potem linkujemy, kiedyś był to link "pełne zdjęcie na forum", ale dawno nie wstawiałam więc nie jestem pewna. Mammajko może podpowiesz? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:17 Ło matko, dawno na fotosiku mnie byłam. To jest próba: Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:20 Działa jak dawniej. Pobierz kod, wklej na forum, ale obetnij wszystko z przodu i z tyłu aż do [IMG] potem wyślij. To powyżej to są ostatnie opady śniegu Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:41 Dzięki Fed, spróbuję może się uda Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:55 Jeśli się uda to podziękowanie dla Fed images35.fotosik.pl/130/9546dfe03dd6ae01m.jpg Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:55 Wiosna na calego a ja musialam dzis dluzej pracowac, oj ,nie lubie tego. Na szczescie w domu czekal juz obiad i moglam potem wypoczac w pozycji pol-lezacej Czy wiecie ,ze w sobote przestawiamy zegarki? Bedzie wiecej jasnosci po poludniu. Dzis dostalam mila przesylke z Polski, siostra przyslala nasionka normalnych malych ogorkow i nasionka maciejki ,ktora tutaj nie jest zupelnie znana. Za pare miesiecy zapach bedzie rozchodzil sie na cala okolice a ogorki kisily w sloiku Mammajko, zainstalowalas Skype? Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:56 no cóż mało zdolna jestem... link się wkleił a zdjęcie nie ;-( Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:28 Bo żle obcięłas, Bbetko! Tak wygląda cały link do zdjęcia: Musisz teraz obciąć wszystko z przodu do nawiasu kwadratowego, czyli kasujesz do . Jeżeli masz IMG duzyymi literami to zmień na małe tak jak u mnie. Napewno się uda! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:31 Ale heca, miała byc demonstracja linka, a wkleił sie Franek ! Więc jeszcze raz powtarzam: Zostawiasz wszystko co jest od: [img] do [img]. nawiasy też zostawiasz! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:48 Ale za to jaki cuuuudny)) Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:50 No dobra to teraz próba numer dwa zgodnie z zalecaniami Mammaji Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:51 Hurra, udało się! to teraz muszę zmienić konto na takie gdzie pojawiają się duże zdjęcia Fed i Mammajko bardzo dziękuję za naukę Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 23:04 Brawo)) Zresztą piewsza próba też nie była taka znowu beznadziejna bo sznurek grzecznie się otworzył. P.S. Ostatnio wysyłałam bardzo ważne i całkiem całkowicie oficjalne pismo do najwyższych władz Warszawy. Dołączone miały być równie oficjalne i ważne zdjęcia. Tylko że czego sie ostatnio nie "dutknę" jak pisał Gombrowicz, to w g... sie zamienia. W związku z tym Pani Prezydent Miasta Warszawy otrzymała w załączniku zdjęcia Krowisi szalejącej w śniegu I chyba już nigdy nie będę kredybilna, a tylko debilna. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 23:08 fedorczyk4 napisała: > Brawo)) > Zresztą piewsza próba też nie była taka znowu beznadziejna bo > sznurek grzecznie się otworzył. > P.S. Ostatnio wysyłałam bardzo ważne i całkiem całkowicie oficjalne pismo do najwyższych władz Warszawy. Dołączone miały być równie oficjalne i ważne zdjęcia. Tylko że czego sie ostatnio nie "dutknę" jak pisał Gombrowicz, to w g... sie zamienia. W związku z tym Pani Prezydent Miasta Warszawy otrzymała w załączniku zdjęcia Krowisi szalejącej w śniegu > I chyba już nigdy nie będę kredybilna, a tylko debilna. O rany Fed, ostatnio przyciagasz takie zdarzenia jak magnes. Wspolczuje. Caloksztaltu sytuacji domowej tez wspolczuje. Trzymaj sie! Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 23:25 Fed, no cóż...to przynajmniej urzędnicy zobaczyli coś ładnego Ja na razie próbowałam zapłacić za porządny abonament, ale pieniądze z mojego konta wyszły i rozpłynęły się w sieci... Z sytuacji podobnych do Twojej powiem tylko, że nie chcę wspominać co mi się otworzyło zamiast przygotowanej prezentacji na jednej Bardzo Ważnej Konferencji, bo do dziś jak o tym myślę to jest mi słabo... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wklejanie zdjec 25.03.10, 00:29 bbetka napisała: > Hurra, udało się! > to teraz muszę zmienić konto na takie gdzie pojawiają się duże zdjęcia > Fed i Mammajko bardzo dziękuję za naukę Gratulacje Bbetko, opanowalas wklejanie zdjec - frajda, prawda? Mozna zilustrowac o czym sie pisze. Widze, ze uzywasz Fotosika, jesli chcesz wstawiac na forum wieksze zdjecia, nie trzeba zmieniac konta, wystarczy wybrac odpowiednie kody. Po zalogowaniu na Fotosiku wybierasz jedno ze swoich zdjec i kiedy pokazuje sie powiekszone, pod zdjeciem z lewej strony masz komendy "zglos naduzycie" i "pobierz kody". Kliknij na to drugie, pokaze sie okienko z roznymi rodzajami kodow. Pod "Kody na forum dyskusyjne:" masz opcje: * Miniaturka na forum: * Miniaturka na forum (zdjęcie otworzy się w pełnym rozmiarze): * Pełen rozmiar na forum: * Zdjęcie 500px na forum: * Alternatywna miniaturka: 1. Kopiujesz link z odpowiedniej opcji i wstawiasz na forum. 2. Odcinasz z poczatku linka caly pierwszy kwadratowy nawias zaczynajacy sie od [URL= oraz ostatni kwadratowy nawias [/URL] 3. Zamieniasz litery IMG na img pisane mala czcionka Zdjecia jakie ja wklejam z Fotosika sa w opcji "Zdjęcie 500px na forum" - np to zdjecie z zeszlej jesieni w Gorach Blekitnych: Pozdrawiam, zyczac powodzenia w dzieleniu sie zdjeciami PS. Wyslalam do Ciebie na Fotosiku zaproszenie :o) Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wklejanie zdjec 29.03.10, 11:00 www.fotosik.pl/index_log.php Ale to nie jest forum, a osobny portal, masz fotoforum na portalu Gazeta Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Króliki reagują na wiosnę :o) 26.03.10, 06:14 amandinee napisała: > Luiza króliki śliczne, reagują na wiosnę jak my Amandinee, w imieniu krolikow dziekuje, ale musze wyjasnic, ze nie mieszkam w Polsce i u mnie jest teraz jesien. Krolikom to wszystko jedno, im pora roku niestraszna, jak wiadomo nic tylko amory zawsze maja w glowkach ;o) I tu przypomnial mi sie wierszyk: W styczniu slonie, w lutym konie, w marcu koty, w kwietniu psy a w maju my! Pozdrawiam u progu ostatniego kwietniowego weekendu, razem z powidlami smazacymi sie w piekarniku i zapachem swiezo wyjetego z pieca ciasta bananowego. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek zapowiada sie cieply 25.03.10, 00:32 Biuro meteorologiczne zapowiada wiatry z polnocy, czyli od rownika, zatem bedzie cieplo. Nawet za cieplo - na jutro prognozuja 34 stopnie. W cieniu, rzecz jasna. Sobota rowniez ma byc ciepla i sloneczna co mnie cieszy bo Buszmenowa urodzinowa impreze planuje w ogrodzie. Jutro po poludniu wpadnie mieszkajaca kilka domow nizej sasiadka z dziecmi, ktorymi moja corka opiekuje sie kilka razy w miesiacu jako babysitterka (jest na to polskie slowo?). Dzieciaki beda ogladac kury i kroliki a ja sie zapoznam z sasiadka :o) Corka twierdzi ze to bardzo sympatyczna rodzina, az szkoda ze przez tyle lat jakos sie nie zaznajomilismy. Niestety tak jest ze mozliwosci osobistego kontaktu sa ograniczone - wszyscy z domow wyjezdzaja samochodami, nie ma jak zatrzymac sie i pogadac, w sumie znam sasiadow z czterech najblizszych domow a reszte zaledwie na tyle, zeby sie pozdrawiac na ulicy Ide popracowac zanim przyjdzie ekipa sprzatajaca. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 07:28 Juz czwarta po poludniu, czas leci gdy sie dobrze bawic :o) Pilnie pracuje, a w tak zwanym miedzyczasie wpadl Zlota Raczka z moja przyjaciolka, przyjelam ich kawa, po czym poszlismy da kata ogrodu gdzie ma byc nowy kurnik i kurzy "smietniczek", czyli miejsce gdzie bede wrzucac chwasty nie nadajace sie na kompost zeby kury mogly w tym grzebac. Na razie wyglada tam nieszczegolnie, stoi ohydna stara szopka, ktora zostanie rozebrana a na jej fundamentach stanie nowy kurnik. Nowe tarasy przed szopka nie sa jeszcze wybrukowane (Buszmen dzis bedzie jechac po plytki jakichs ktos sie chce pozbyc) tylko wiata na drewno stoi i jest wypelniona po brzegi. Zlota Raczka na ten widok zatarl raczki po czym od reki machnal podrecznym olowkiem stolarskim rysunek prawie ze techniczny projektu kurnika Wrocilam z ogrodu podekscytowana temi plany :o) a tu pod drzwiami czekala paczka a druga w skrzynce na listy. To przyszly zamowione rosliny w doniczkach i nasiona, warzywa i kwiaty do nowego ogrodka wiejskiego. Wszystko odmiany jakich nie ma w sklepach, cuda-dziwy, wianki na kiju: naparstnica, jezowka, czerwony kosmos i inne. Cholera, chyba rzuce prace teraz zaraz i wezme sie za przekopywanie ogrodu... Wlasnie zadzwonil Buszmen, szykuje sie jutro do wyjscia na gielde samochodow, cos mowil o Hondzie Jazz, chyba mu sie sprzykrzylo dzielenie samochodu ze mna. Wracam do obiadu, pozdrawiajac slonecznie Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 10:24 No, no, Luizo, ileż to rzeczy dzieje się w ogrodzie i garażu Tej nocy w parku pod domem, cichcem, wylazły z ziemi krokusy. Pysznią się na trawniku świetlistym fioletem, jak nastolatki świeżo wypączkowanym biustem Śliczności! Odpowiedz Link
bbetka Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 11:08 Fed, ty to masz porównania Luizo bardzo dziękuję za informacje, niestey do tych "pozaminiaturkowych" kodów trzeba mieć konto, które założyłam i moja kasa po nocnym balowaniu bógwiegdzie znalazła się we właściwym miejscu więc pokażę (jak się uda) jedno z domowych zwierzątek. Od dawna wstawiam zdjęcia i rzeczywiście to wielka feajda- ale na fotoforum GW, mam tam konto i chyba z 1000 zdjęć - oczywiście zapraszam do oglądania jak ktoś ma ochotę, ale teraz będę mogła faktycznie ilustrować moje wypowiedzi tutaj. Luizo serdecznie dziękuję za zaproszenie, ale moja skrzynka jest pusta może manipulując wczoraj z płatnościami itp coś wyrzuciłam ? Biegnę z kagankiem bo już jestem spóźniona Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 11:29 Slonecznie i bezchmurne niebo! Bbetko, co za piekne zwirzatko! Gdzie zrobilaś takie zdjęcie ? Przyszła krsnoludka po dłuższej nieobecności i zabrała się do mycia okien. Ja nie mam siły na myślenie o świętach! A co dopiero na przygotowanie jakiegos jedzenia. No ale nie uda sie niczego nie zrobić ani uciec. Luizo, kibicuje Twoim reformom ogrodkowym, ogrodek wiejski bedzie napewno piekny! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 11:40 bbetka napisała: > Fed, ty to masz porównania Oj tak, ten swietlisty fioletowy biust bedzie mi sie snil po nocach :o[+] > Luizo bardzo dziękuję za informacje, niestey do > tych "pozaminiaturkowych" kodów trzeba mieć konto, które założyłam i > moja kasa po nocnym balowaniu bógwiegdzie znalazła się we właściwym > miejscu więc pokażę (jak się uda) jedno z domowych zwierzątek. > Od dawna wstawiam zdjęcia i rzeczywiście to wielka feajda- ale na > fotoforum GW, mam tam konto i chyba z 1000 zdjęć - oczywiście > zapraszam do oglądania jak ktoś ma ochotę, ale teraz będę mogła > faktycznie ilustrować moje wypowiedzi tutaj. Bbetko, zdjecia z Fotoforum mozna tez tu wstawiac - wychodzac z menu z prawej strony klikasz na "Zdjecia" idziesz do swoich zdjec na Fotoforum, otwierasz to, ktore chcesz wkleic na zwyklym forum i pod dolna krawedzia zdjecia jest malymi literkami napisane "Linki do zdjecia". Klikasz na to i otwiera sie okienko z roznymi rodzajami linkow/kodow, wybierasz jeden i wklejasz tu, o tak: > Luizo serdecznie dziękuję za zaproszenie, ale moja skrzynka jest > pusta może manipulując wczoraj z płatnościami itp coś > wyrzuciłam ? Hmmm, chyba nie? Moge wyslac jescze raz. Milego dnia z kagankiem zycze! Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
bbetka Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 18:21 Luizo, jesteś niezastąpiona! To mogę zrezygnować z fotosika, bo tak jest łatwiej. Dziękuję kaganek niósł się nawet miło w ten wiosenny dzień, teraz zajęcia pozalekcyjne córci, a ja robię za szofera... Mammajko to mój zwierzyniec domowy Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 20:23 Szynszylka cudowna , a kocie nia zauroczenie fantastyczne. Tez miałam takie zwierzątko w domu, ale nie tak oswojone.Za duzo osób za dużo chałasu itp .Z upodobaniem sikała na faceta jednej z dziewczyn, gdy tylko pojawił się koło jej klatki Amandine witaj i powiedz mi tajemnicza ,dla mnie,Dziewczyno, czy ten kraj "mlekiem i miodem płynący (zawsze myslałam,ze tak o Polsce mówią) to kraj, po którym chodzą liliowe krowy zwane Milkami , czy też może kraj w którym krowy są piękniejsze od kobiet? Mammaju co Ci? Fedorczyku wieść mnie zasmuciła bardzo.Natomiast faktycznie , zgadzam sie z Dziewczynami ,ze porównanie wyszło Ci poetycko Dziś inauguracja suszenia prania na balkonie. Wiatr wysyszył mi pościele w dwie godziny. Potem jazda (autobusem) do miasta i spacer po nowej ul/Szyperskiej i niespodziewanki podczas tego spaceru -bo i piekny widok na katedrę z troche innej perspektywy i stary domek między nowymi blokami, zupełnie niespodziewany. I tak piekny wieczor ,ze zrobiło sie nam słowikowo i szlismy piechotą kawał miasta. Przed południem natomiast zostałam zgorszona, tuż przed moimi oczami z metr ode mnie, w biały dzień, na gałązce, wróble seks uprawiały, a ja zamiast spuścic oczęta i iść sobie , patrzyłam na to bezeceństwo Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 20:34 Lablenko miła, poprostu bark kondycji po zimie, a i przebadac sie trzeba, a to kolejka do lekarza po skierowanie na analizy itd. Szkoda mi forsy na te standartowe badanie, należy sie, a spóldzielni odrazu ze 150 zet. Jak zwykle w czwartek wracam póózno do domu, powrót w korku, ale pachnie wiosną. Zaczęłam odgruzowywać swoj samochod po wożeniu psów. nawet do myjni nie mogę go oddać w takim stanie. posprzatałam z grubsza, resztę zrobią fachowcy. Bbetko, jak oni ze sobą zyja, ten twój zwierzyniec? Odpowiedz Link
verbena1 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 21:19 Lato w pelni, dziewczyny chodzace po miescie w krotkich rekawkach i mini spodnicach, tlumy siedzace na kawiarnianych tarasach, ja wreszcie na rowerze, ach, zyc nie umierac. Moj chlopak opalil sobie miejsce po wlosach, caly dzien usuwajac mech z trawnikow i rozsypujac nawoz. Popoludnie spedzilam siedzac z przyjaciolka na ogrodzie pijac kawe i jedzac lody. Piekny dzien Lablenko ,czy Ty mnie przypadkiem nie obrazasz? No ,no, uwazaj Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 21:34 W Warszawie dzień też był prześliczny. Zmienił siś zupełnie zapch powietrza Mammajko, Twoje czyszczenie autka po wożeniu psów przypomina mi jak przed sprzedażą mercedesa pojechałam do myjni i zamówiłam mycie i pranie totalne. Facet zajrzał do środka i zamarł. Zapytał mnie czy ja prowadzę prywtne, nielegalne przdsiębiorstwo pogrzebowe. A to było to autko którym woziłam 2/3 razy w tygodniu psy ze schroniska. I ostatnim był piesio w stanie prawie agonalnym, którego "wykradłam" z Palucha. Zabuliłam podwójnie, a i tak coś w powietrzu nadal wisiało Le jeszcze Mąż pojechał na kilka dni do Francji. Będę miała trochę czasu dla siebie. Mam zamiar skupić się i pomyśleć A w niedzielę idę na Electrę. Już z góry oblizuję się łakomie Przewidziałam także front robót. Zdejmę i upiorę zsłony, pomyję okna i sprzatnę taras. Głównie z ptasiego guana. Sadzić jeszcze nie zamierzam, bo mnie fachowiec ostrzegł przed nawrotami ujemnych temperatur. W zeszłym roku za wcześnie odłoniłam stare, przpiękne hortensje i szlag je trafił. Mnie też. Odpowiedz Link
bbetka Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 22:03 Moje zwierzątka to koszatniczki (dużo mniejsze od szynszyli) mam ich dwóch (tzn one należą do córci, ale wiecie jak to jest...). Nie mają instynktu samozachowawczego za grosz... Jak są w klatce to kot je bardzo lubi, ale jak są na wolności i zwrócą się w stronę kota to kot ucieka biegusiem - przykłady na zdjęciach. Śmieszne to jest tym bardziej, że kot ma charakter psa obronnego (tylko do niektórych osób) i kiedyś dwóch robotników robiących u mnie remont, tłumaczyło się że czegoś nie zrobili, bo nie mogli nabrać wody, bo w kuchni był KOT i we dwóch nie dali rady dojść do zlewu... Pani pomagająca mi w sprzątaniu, nie sprzątnie górnej części mieszkania bo KOT siedział na schodach...No normalnie mam tygrysa w domu tylko myszy (bo tak mówimy na nasze koszatniczki) jeszcze się nie zorientowały... Jutro jadę do Poznania na dzień cały, a w sobotę znowu dźwigam kaganek oświaty - no kiedy mam w końcu posadzić sobie bratki??? a wcześniej je kupić, bo posadzić mogłabym nawet w tej chwili, gdybym tylko ja miała... Miłego właściwie już weekendowo pachnącego piątku Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 09:53 Oj tym pytanim,czy Cie czasami nie obrażam ,spowodowałas u mnie ból głowy,bo czytam moj wpis i nieczego obraźliwego nie widzę, czytam kolejny i znowu nic.Dopiero gdy zabolały mnie szare komórki ,zrozumiałam. Verbeno , przeciez ja myslalam o autochtonkach, a nie Polkach poprawiających genotyp urody w tym pieknym kraju. Teraz tylko tyle bo za chwile wybywam .Pozdrawiam w ten piekny prawie letni dzień,pełem dzwonkow sikorkowych i skrzeku bażanta gdzies w chaszczach przy torach.Biedak chyba nie ma instynktu samozachowawczego. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 18:08 I za to kocham bażanty!! Zjechałam do zajezdni. Umordowałam się jak nieboskie stworzenie i mam zamiar przez resztę, resztkę dnia, robić nic. Tylko jeszcze spacer z Krowisia i duuużo lektury. O tym na właściwym watku, acz czarno to widzę. Ta książka jest napisana "bardzo małym drukiem" i niestety wiem z góry że przebrnięcie przez nia będzie ode mnie wymagało dużo samozaparcia. Nic to. W Warszawie jest dusznawo, wisi w powietrzu wiosenny deszczyk. Kierowcom odbija szajba kompletna, jak to zwykle na wiosnę. Woziłam Mćmą po różnych sklepach i urzędach, wysłałam wszystkie ważne pisma. O mało szlag nagły mnie nie trafił i Mateczka nie miała z tym nic wspólnego. Dado pewnie już sie nie pojawi, bo na pewno ma przedwyjazdowe "raize fiber" ale jesli jednak to, powtórzę to co już wygłosiłam do niej paszczą, że zycze jej cudownej podróży i błagam o dbanie o siebie i dużą ostrozność na szosie, aż do przekroczenia granicy z cymilizowanym drogowo swiatem Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 18:51 Moj dzien byl nieustannym biegusiem, juz nie chce mi sie nawet o tym pisac, ostatnie chwile spedzilam jako fryzjerka mojej corki, goszcze tez siostre synowej z nartzeczonym, ale oni sprzataja po malowaniu w wynajetym obok domku, tak ze nie sa klopotliwi,ale...zawsze to szum i ruch w domu. NO ocz, synowa bardzo juz zaawansowana w swoim stanie, napewno nie jest jej lekko. Pogoda byla wspaniala - a ja nie mam czasu na prace w ogrodzie, buuu Fedorczyk, odpoczywaj wreszcie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 18:54 Stopien zmęczenia niech określi tajemnicze "NO ocz" - zwrot który napisałam i nawet nie mam pojęcia co to miało być Odpowiedz Link
verbena1 juz dawno jest piatek..... 26.03.10, 19:17 Mammajko, Twoje zwroty sa nie do podrobienia U nas dzis deszczowo, w tej chwili niebo w cudnych czerwieniach, czyzby znow przymrozek? Popoludnie spedzilam niezwykle przyjemnie , na warsztatach malarskich, przede mna dwa dni wolne, uwielbiam piatki Dado ,jesli jeszcze jestes, jedz ostroznie, baw sie wspaniale, napawaj nowymi widokami i nie martw sie o core, poczeka do Twojego powrotu. Kiedy rodzila sie moja wnuczka siedzialam na tylnym siodelku motoru gdzies miedzy Francja a Belgia. Zobaczylam ja trzy tygodnie pozniej. Pogadamy po Twoim powrocie ,gdzies mam jeszcze Twoj numer telefonu. Pozostalym zycze spokojnego i zrelaksowanego weekendu, nie szalejcie ze sprzataniem i myciem okien,nikt tego i tak nie zauwazy Odpowiedz Link
tetika Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 23:11 Witam Kobietki ja tylko chcialam "podejrzec" a tu takie piekne fotki ze doczytalam wszystko do konca Pochwale sie tylko ze na kielecczyznie juz drzewa pakami nabrzmiewaja i zaczyna sie robic coraz bardziej przyjemnie Pozdrawiam wiosennie i cieplutko Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 23:42 Re - pozdrawiam cieplutko Moniu ! Czemu milczysz ! odezwij sie do nas Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 25.03.10, 23:17 Wybaczcie mi milczenie, ale i tak ledwo wyrabiam się z całym tym zgiełkiem przedwyjazdowym... czasem mam wrażenie, jakbym wyjeżdżała przynajmniej na pół roku, a to przecież tylko 10 dni... niemniej, przede mną ok. 4000 km skupienia, ciszy, obcowania samej ze sobą i dyskretną, płynną zmianą krajobrazu... wiozę jakąś nieprzebraną górę dóbr wszelakich, bo przecież święta, tęsnknota za smakami, spotkania rodzinne przy jajeczku i kielonkach... hmmm, miło... i daleko... oby tylko wiktuały wytrwały moje dziecię stara się wstrzymać ze sprowadzaniem mojej wnuczki na ten świat do mojego powrotu, ale gdyby jej się nie udało, to będę musiała wrócić te 2000 km na jeden raz, a to przecież nie "bułka z masłem"... ogród już częściowo uprzątnięty po zimie, szpaki wprowadziły się w swoje "dziurki" w dachu, krokusy rozkwitły, sikory dzwonią, jak oszalałe... jest pięknie przy okazji chciałam powitać nowe forumowiczki, szczególnie bbetkę, witaj nam witaj... Luizo, podziwiam twoją konsekwencję w realizacji rozwoju twoich 4000 m, to fantastyczne, jak realizujesz plan Mm, jesteś wielka, na każdym polu! Jutku, całuję znad zapracowanej klawiatury!!!!! Verbeno, nawet nie wiesz, jak mi jest teraz potrzebne parę godzin gadania z Tobą... pozdrawiam Was ciepło, d. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 25.03.10, 23:32 Dado, myslalam że juz wyjechałaś Mam nadzieje ze młoda nie zrobi ci takiego numerku i poczeka! To jakos w tym samym czasie bedziemy rodzic My w polowie kwietnia. Pozdrawiam serdeznie i zycze wspanialych wrazen. Ale czy dobrze rozumiem, ze jedziesz sama? A co z Arturem? Bbetko, twoje zwierzaki niesamowite! Tan kot uciekajacy przed "mysza" - dla mnie rewelacja Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dado, szerokiej drogi 25.03.10, 23:37 dado11 napisała: > Wybaczcie mi milczenie, ale i tak ledwo wyrabiam się z całym tym zgiełkiem przedwyjazdowym... czasem mam wrażenie, jakbym wyjeżdżała przynajmniej na pół roku, a to przecież tylko 10 dni... > niemniej, przede mną ok. 4000 km skupienia, ciszy, obcowania samej ze sobą i dyskretną, płynną zmianą krajobrazu... Dado, ciesz sie jazda, zatrzymuj, rob zdjecia, piekna bedzie ta podroz przez wiosne! > moje dziecię stara się wstrzymać ze sprowadzaniem mojej wnuczki na ten świat do mojego powrotu, ale gdyby jej się nie udało, to będę musiała wrócić te 2000 km na jeden raz, a to przecież nie "bułka z masłem"... Rzeczywiscie, zupelnie australijski dystans... ale jestem pewna ze dziecie poczeka. > ogród już częściowo uprzątnięty po zimie, szpaki wprowadziły się w swoje "dziurki" w dachu, krokusy rozkwitły, sikory dzwonią, jak oszalałe... jest pięknie Wlasnie sobie wyobrazilam Twoj ogrod. A jak tam kosy? > Luizo, podziwiam twoją konsekwencję w realizacji rozwoju twoich 4000 m, to fantastyczne, jak realizujesz plan Chcialabym zeby to byly 4 tysiace, ale na razie zadowalam sie ogrodkiem zaledwie 1200 m :o) Ulozenie planu trwalo trzy lata obserwacji ogrodu i tlumaczenia Buszmenowi, ze sam nie da rady zbudowac kamiennych murkow i postawic plotki i furtki. Ale po planowaniu nastapil czas realizacji - jesien 2010, dla ogrodu data historyczna :o) Tez Ciebie goraco pozdrawiam, Dado, zyczac fantastycznej podrozy. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
bbetka Re: Dado, szerokiej drogi 26.03.10, 21:40 Wróciłam z Poznania, normalnie nie żyję... Jeszcze tylko podjadę na dworzec, po chłopa, bo wraca właśnie z W-wy i już będę się mogła przygotować się na jutrzejsze zajęcia... Dado, dziękuję za miłe powitanie, życzę bezpiecznej podróży i udanego pobytu. Mammajko, ja też lubię patrzeć jak kot siedzi/leży i gapi się w nie jak w jedzenie a one traktują go jak szafę względnie krzesło... i przechodzą dosłownie po kocie biegnąc w swoją stronę...Dopóki robią to w miarę nie za szybko to kot to wytrzymuje, ale jak tylko wykonają ruch zbyt szybko to kot ucieka w popłochu... Fed - podziwiam skuteczność w załatwianiu spraw urzędowych bez popełniania czynów karalnych Idę ponarzekać na kozetkę Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dado, szerokiej drogi 26.03.10, 23:05 Dado, spokojnie.Jedź, wróć, a tzw. miedzyczasie nie martw sie na zapas lecz ciesz sie tym co jest. Twój wpis przypomniał mi czas z przed 16 laty.Też o tej porze wyjezdżałam - do Belgii.I tez pierwsza nasza córka w ciąży, i myslenie czy zdażę wrócic czy nie.Ona sie zaparła ,zeby rodzic w dzień moich urodzin, ale nie dała rady i urodziła 2 dni wczesniej , ale juz po moim powrocie. Natomiast dla mnie niezapomnianym przezyciem była jazda ku wiośnie i powrót ku zimie. Wyjezdzaliśmy z szarego Poznania z przymrozkiem i im dalej na zachód tym zieleniej .W Holandii forsycje w całym przepychu , a w Belgii , zwłaszcza w Brugii łany żonkili.Cieplutko.Bajeczie kolorowy swiat.Potem powrót od ferii barw , po zieleń coraz słabsza i szarzyzne polskiego zimnego wówczas przedwiośnia. Jesli chodzi o nasze zabieganie to chyba cóś w powietrzu musi byc, bo ja tez jak Bbetkowe koszatki miotam się i załatwiam i towarzyszę i egzekwuję i...itd.itp. Późnym popołudniem partyjki -2- scrabli z córką , która oszalała na ich punkcie. Jutro mam nadzieję na miłą wizytę. Odpowiedz Link
bbetka Re: Dado, szerokiej drogi 27.03.10, 09:29 U mnie leje na potęgę i zrobiło się jesiennie-szaro zamiast wiosennie-mokro-promieniście... Mój kaganek dziś wyjątkowo ciężki, a dodatkowo zerwałam się nieco wcześniej, żeby kupić kwiatki balkonowe a tu chała! normalnie w sklepie w którym bywa wszystko nie było nic...no nie do pojęcia! ale zamierzam się nie denerwować, bo jest jeszcze wcześnie i mogę rozszarpać paru niedoszłych magistrów jak się nie opanuję Pogodnej soboty Odpowiedz Link
mammaja Sobotnio 27.03.10, 09:38 Pochmurno. Nie do wiary jak te dwa ostatnie słoneczne dni zmieniły koloryt mojego widoku z okna. Juz nie szrość, ale żółcienie na gałazkach, podszyte bladziutką zielenią. Trzeba mi ruszać z domu ku sprawom! Miłego dnia Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobotnio 27.03.10, 15:15 Spałam do dziesiątej - znak, jak straszliwie byłam zmęczona po tym tygodniu sajgońskim. Po tradycyjnych 2 kubasach espresso z mlekiem i miodem udało mi się wstrzelić między dwa deszcze, poszłam na zakupy z dowiezieniem do domu. No, te wszystkie ciężkie rzeczy jak H2O, płyny do prania/płukania, zapasy tuńczyka czy kawy... Uświadomili mi nowy system: można płacić w domu przy dostawie, i nie trzeba stać w kolejce do kasy. Daję im namiary, zostawiam w wózku z zakupami, i idę dalej. Co za oszczędność czasu! Cudo. Cały weekend mam dla siebie, zero nadrabiania pracowych zaległości. W planach: skończenie Kathy Reichs, przeczytanie dowiezione z PL Polityki, Przekroje i Zwierciadło, przeczytanie pierwszych 100 stron manuskryptu książki psiapsiółki. Plus ugotowanie zupy ogórkowej (a, coś mnie wzięło), jakiś film, jakaś muzyka. Pogoda ma być do kitu w ten weekend, więc mogę się bez wyrzutów sumienia mościć w domu. Aha, wczoraj byłam w przyszłym nowym mieszkaniu, już po wywiezieniu z niego rzeczy aktualnych lokatorów. Jeszcze bardziej mi się podoba. Mammajko, u nas to kwitło (baziowało?) 3 tygodnie temu, kichałam non-stop przez tydzień. Teraz kicham od innych kwitnących rzeczy - moje alergie, nabyte kilka lat temu, jakoś nie odpuszczają. Mam nadzieję, że Dado się dobrze bawi. Fedo, trzymaj się jak tylko możesz. Verbenko, pamiętasz jak opuszczałaś poprzedni ogród i Cię pocieszałyśmy, że nadarzy się następny? )) Miłego weekendu życzę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotnio 28.03.10, 10:16 Jutko, znowu sie przeprowadzawsz? Ale jezeli podoba sie nowe mieszkanie, to OK. Tej formy zakupow jeszcze nie znam, natomiast coraz wiecej ofert w W-wie na zkupy z dostawa do domu, niestety nie w mojej dzielnicy Wczoraj padl mi internet, zaglosilam wieczorem do TPSA, dzisiaj o 8. rano (dawna siodma!) zadzwonil pan czy moze przyjechac za pol godziny. Byl niezwykle mily, dokonal naprawy rutera, ktory jest w szafie tuz kolo lozeczka Frania i nawet go nie obudzil. Super kulturalny pan Dzien w blasku slonca, jeszcze nie wiem co przyniesie. Niedziela Palmowa Odpowiedz Link
bbetka Re: niedziela 28.03.10, 23:26 Wygląda Mammajko, że wcięło... Widocznie myją okna, sprzątają i robią zakupy świąteczne, a wszystko pod święconą palmą Ja dysponując dniem wolnym posadziłam sobie nareszcie bratki w skrzynkach na balkonie i od razu mi się polepszyło, mimo zimna i deszczu na zewnątrz. Miałam też upiec spody do mazurków, ale jakoś wena twórcza mnie odeszła. Może dlatego, że zdecydowałam się -w końcu!- zawiesić nową firankę w pokoju latorośli, bo od remontu (listopad!) okno puste. Ale tak mi pani obszyła firankę, że sznureczki do umarszczenia nie były zawiązane z jednej strony i oczywiście udało mi się je wyciągnąć. Wepchanie ich na powrót to naprawdę było wyzwanie, które pochłonęło sporo czasu oraz rozwinęło moje słowotwórstwo z zakresu ubliżania sobie oraz igłom, niciom, firanom oraz głupim pomysłom wieszania firanek bógwiepoco skoro jaśniepanience to zwisa... Odpowiedz Link
mammaja Re: niedziela 29.03.10, 01:17 Jasnie panienki tak mają! podziwiam Tyle mam takich rzeczy w domu do zrobiebia, że zycia mi chyba nie starczy! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek przedswiateczny 29.03.10, 01:20 Odpoczywam za biurkiem po meczacym weekendzie. Meczacym w mily sposob: w sobotnie popoludnie zaczelismy impreze urodzinowa Buszmena i siedzielismy w ogrodzie do polnocy. Byla piekna pogoda i mile towarzystwo. W niedziele odespalam i "robilam nic", az po poludniu zebralismy sie z Buszmenem do przeniesienia stolu, wystawionego do ogrodu na impreze. Jest to stuletni, ciezki drewniany stol, ktory po kupnie wstawilismy pod dach do ogrodu i stal tam od chyba poltora roku. Wczoraj cos nas tknelo zeby go jednak wstawic do domu, nie czekajac, az wybudujemy nowa jadalnie :o) Po poltorej godzinie, wspinaczce po waskich schodach, odkreceniu klamki u jednych drzwi i wystawieniu drzwi wejsciowych zawleklismy potwora do pokoju kominkowego. Uff. Bola mnie ramiona i dlonie ale stol stoi gdzie powinien i cieszy oko swiezo naolejowana powierzchnia. Poza tym bylo bardzo cieplo i nic nie zrobilam w ogrodzie, w przeciwienstwie do Was, tkwiacych w wiosennym szale kupowania i sadzenia :o) Pozdrawiam zza biurka Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
evit.a Re: Poniedzialek przedswiateczny 29.03.10, 09:00 U mnie znowu szpital bedzie ,mlodsza znowu kaszle i ma katar ,sredni tez zaczyna i specjalnie go puscilam by pani widziala jak sie meczy .U mnie w nocy lalo ,chlodno jest teraz Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek przedswiateczny 29.03.10, 11:17 U mnie lekkie szaleństwo. Wczoraj SŚ pozbawił mnie niechcący komórki, a alergia sił do życia, niemniej zaatakowałam koszmarne tłumaczenie które musi być gotowe na środę ni byłam wczorej na Elektrze. Uff, naprawdę duże wydarzenie. Z tym że wyłącznie w sferze audytywnej. Scenografia była koszmarna a reżyseria jeśli wystapiła to jedynie w zdejmowaniu i zakładaniu przez śpiewaków różnyych częsci garderoby, oraz na wbijaniu się twarzami w kartonowy mur. Ale Podleś była jak zwykle znakomita i mam wrażenie że korzystając z braku reżyserii zrobiła sobie niezłą zabawę, na własną rękę. Wyraźnie "leciała w kulki".. Oryginalna produkcja De Nederlandse Opera, Amsterdam obsada: Klitemnestra - Ewa Podleś - wspaniała Elektra - Jeanne-Michèle Charbonnet - znakomita Chryzotemis - Danielle Halbwachs- świetna i do tego strasznie śmieszna. grubaska z wdziękiem lukrowanego pączusia. Egist - Kurt Azesberger Orestes - Mark Schnaible Nie jest to jednak muzyka z tych najłatwiejszych do słuchania w takim natężeniu i wróciłam do domu z wybuszonymi gałami tak mnie łeb nap.... Ponadto uprałam zasłony, teraz czeka mnie prasowanie ich, a są gigantyczne, oraz zaczełam pozimowe pożądki tarasowe i już mam jeden wór 200 litrowy zapełniony chłamem, glebą i ochraniaczami. Piszę oczywiście pod nieuwagę pracodawcy prawie z miejsca zatrudnienia, jako że dzisiaj przybył do mnie i wykorzystuje różne rzeczy które mam u siebie i nie będę ich nigdzie targała. Np: księgozbiór tematyczny, słowniki i inne.. Eva dlaczego od razu szpital? - Odpowiedz Link
mammaja Re: Pożądki!!!!! No nie, przepraszam bardzoN/T 29.03.10, 12:24 Czytalam reacenzje z zachwytami nad Podles, ale to nic nowego! Chyba na to nie pojde. Zauwazylam, ze synek zawlaszczyl ci komorke, Fed Nawet do mnie niechcący zadzwonil Czuje sie jakos fatalnie dzisiaj i nie wiem czy wyrobie zaplanowane sprawy. Ech, starosc nie radosc ! Milego poniedzialku Odpowiedz Link
bbetka taki sobie poniedziałek 29.03.10, 20:42 Byłam dzisiaj na szkoleniu dla recepcjonistów w hotelu... tzn byłam na teoretycznie poważnym spotkaniu, ale mówca kompletnie zlekceważył słuchaczy (i ich czas) i przez ponad dwie godziny opowiadał (w języku nie uznawanym za powszechnie znany - taką też miał prezentację), coś co pewnie robi na co dzień czyli właśnie szkolił nas jakbyśmy byli pracownikami hotelu... (których owszem było paru na sali, ale głównie właścicieli lub dyrektorów). Co kompletnie nie było tematem spotkania. Tak mnie to zirytowało, że nie czekałam co powiedzą następni i opuściłam to szanowne grono Zostałam za to przykładnie ukarana, bo ledwie dotaszczyłam się z zakupami do domu, jak musiałam wrócić do miasta po chłopa, bo wstawił samochód do warsztatu... Z litości poczekaliśmy jeszcze na jaśniepanienkę, żeby nie tłukła się komunikacją miejską, a jak już myślałam, że mogę wypić kawę w spokoju ducha i zabrać się za pilny tekst, okazało się że samochód jest do odebrania dziś i ktoś chłopa musi zawieźć do serwisu... No i tak mi zeszło do teraz. Chyba muszę poświęcić ze dwie nocki (co mnie napawa obrzydzeniem), bo inaczej nie dam rady na środę go napisać. W ramach akcentu optymistycznego wstawiam jeden z moich zasadzonych wczoraj bratków Odpowiedz Link
mammaja Re: taki sobie poniedziałek 29.03.10, 22:22 No to rzeczywiście miałaś taki sobie dzionek! Ale za to bratek śliczny mamy zamowiona wymiane opon na letnir we srode, musze dopilnowac zeby malzonek napewno wzial swoje, bo w zeszlym roku pojechal z moimi. A przy tym dopilnowac, zeby sam nie dzwigal tych cholernych opon, bo mu nie wolno! Niestety cos mam dzisiaj bolenie w stawach biodrowych - a to nowosc. Moze zmiana pogody ? Wierze, ze jutro bedzie lepiej! Odpowiedz Link
bbetka Re: taki sobie poniedziałek 29.03.10, 22:42 Mammajko, pilnowanie "drugich połówek" to zadanie dość niewdzięczne - mój właśnie ma ponad 39 stopni gorączki i upiera się, że MUSI iść jutro do pracy, tzn przejechać 500km w dwóch województwach załatwiając w międzyczasie sprawy niecierpiące zwłoki... Ja wkurzam się podwójnie, bo poniedziałek to od dawna dzień, w którym staram się nie wychodzić z domu, zebrać myśli i przygotować zajęcia na cały tydzień, albo popracować twórczo. Co przy pracy w weekendy jest mi potrzebne do jako-takiego funkcjonowania. I jak zmarnuję ten dzień na takie bzdury, a następny poniedziałek jest świąteczny to mi wszystko opada... albo tak sobie tłumaczę niemoc twórczą Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szary, deszczowy wtorek 30.03.10, 07:59 Po upalnych dniach poczatku jesieni wreszcie przyszedl deszcz i to calkiem dobry - rowno popadujac napadalo od wczorajszego wieczoru 15mm i ciagle jeszcze mzy. Chyba posadze kilka roslin w ogrodzie. Potem bede czytac ksiazke, zeszlorocznego Zafona (gruba i pasjonujaca). A na Wielkanoc nie mamy planow - wyjazd corki i pozostawienie wolnej chaty na 4 dni jest wystarczajaco dobra rzecza :o) Poniewaz przez caly weekend ma popadywac, nie sadze, zebysmy robili cokolwiek innego, niz wycieczki po buszu polaczone ze "skinny dipping", zbieranie grzybow i obfotografowywanie jesiennych ogrodow: botanicznego w Mt Tomah i prywatnych w Mt Wilson. No i grzebanie w ogrodzie... po prostu tortura, nie wiem, jak ja to przezyje :o) Dlatego zeby odpoczac po swietach biore tydzien wolnego w drugim tygodniu kwietnia, ktory jest rowniez drugim tygodniem ferii jesiennych. Pozdrawiam mzawkowo Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
kamfora Re: Szary, deszczowy wtorek 30.03.10, 08:30 Gdy jestem zalogowana, po prawej stronie ekranu pojawia mi się kolumna Ulubione fora. Niedawno dostrzegłam jeszcze jeden napis: Ulubione wątki. Wieki tam nie zaglądałam! No i co? No i okazuje się, że mam tylko jeden Ulubiony wątek ! Sto lat, Lx! )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Dzięki Kamforo 30.03.10, 09:24 za sznurek do wspomnień. Wprawdzie jeszcze nie moich, bo pojawiłam się dopiero w lutym 2005, ale tyle miłych nicków, tyle zabawy. Lx, wszystkiego najelpszego!!!!!!!!!! STO LAT))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzięki Kamforo 30.03.10, 10:21 Ja tez dziekuje, z przyjemnościa przypomniałam sobie dawne czasy i osoby, które z nami były. No i po drodze otwiera się link do jeszcze wcześniejszych wątków. To juz prawie historia.... Życzenia dla Lx - najserdeczniejsze. Wtorek słoneczny i nie wiadomo w co ręce włożyć, tyle roboty, więc wkładam je na klawiaturę Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzięki Kamforo 31.03.10, 10:31 Dziękuję Wam za "pamiętliwość" i życzenia. Latka lecą niestety. Co roku się dziwię,że to juz i że to az tyle. Rodziłam się o 12 w południe i po półwieczu z hakiem odkryłam zaleznośc miedzy godzina urodzenia ,a aktywnością - przyłapałam się na tym,że zaczynam byc superaktywna własnie od 12 w południe(dzięki dzwonon dzwoniącym w kosciele za torami.Ja z domu - one dzwonią Urodziny rojeżdżone miałam , konczyły się zebraniem wspólnoty mieszkaniowej. Późnym wieczorem uczcilismy z mężem ten fakt australijskim chardoneyem i na tm się skończyły obchody.Dzis za chwile wyjeżdzamy.Kiedy wrocimy nie mam pojecia.Właściwie powinnam napisac "o której wrócimy". Pozdrawiam ze słonecznego Poznania Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 04:38 Od poniedzialkowego wieczoru spadlo 30 mm deszczu, trawa rosnie w oczach. Za oknem jest szaro i zimny poludniowy wiatr, ale zaczelo wychodzic slonce. Co najmniej przez tydzien maja byc przelotne deszcze i do 25 stopni. Fantastyczna pogoda, az sie trzese zeby wpasc w ogrod, ale chyba nie dzisiaj, bo jakos sie dziwnie czuje - jestem slaba, drapie mnie w gardle, kreci sie w glowie i dzwoni w uszach. Albo to jakis wirus, albo zlapalam odre od Buszmena. Wrocilam w poludnie do domu, wezme aspiryne i bede sie zmagac z niemoca. Nowy samochod zostal dostarczony i stoi w garazu. Buszmen tylko wymieni w nim akumulator, zarejestrujemy go i bedzie mozna jezdzic. Corka tez sie z tego cieszy, bo chce niedlugo zdac teoretyczny egzamin na prawo jazdy a potem zacznie ze mna jezdzic. Ciekawe, jak jej to bedzie szlo - samochod jest z reczna dzwignia biegow, wiec nie jest tak latwy do nauki jak automatyczny. Odpelzam w strone lozka, zyczac Wam przyjemnej srody Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 08:06 Luizo, trzeba zadbać o swoje gardło, a ogród poczeka. Skutki infekcji wciąz jeszcze odczuwam. Na dworze cudownie wiosennie. Rankiem na spacerze z psicą usiadłam sobie na pieńku i nie mogłam się oderwać od słuchania tego ćwiergotu ptasiego. Dzięcioł zawzięcie na sośnie coś stukał i echem daleko niosło się po lesie. Czeka mnie wizyta u dentysty sadysty, a potem trzeba się będzie udać na jakieś zakupy świąteczne. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 08:23 Wiosennie i opwszem ale w piątek w nocy ma być zero stopni Śliczny królik)) Nie mam nic do doniesienia poza tym że tyram jak wół na wszystkich (chwilowo) frontach. Luizo dzieje się u Ciebie a dzieje. Niby taka zen, a w ciągłym wirze! Ew, mam nadzieję że dentysta jest łagodną śliczną panią, o niebiańskich dłoniach Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 08:38 Dentysta ma duże owłosione ręca, ale z jaką precyzją Ale ja i tak mam stracha Odpowiedz Link
en.ej Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 10:51 Współczuję cierpiącym i tyrającym na wszystkich frontach. Ja jak zwykle lecę z wiatrem Córa o 8.00 wyleciała na urlop do Maroka, staruszek nie chciał czekać na piątek i wyjechał na wieś, a ja nic nie muszę. Mam lenia, nie chce mi się iść po chleb, więc zgodnie z tradycją zafunduję sobie po raz pierwszy post przed wielkanocny Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 11:18 Enejko, post to dopiero w Wielki Piątek! Raczaj nie zaczynaj dzisiaj Cala rodzina zmieniala dzisiaj koła na letnie, bo malzonek nas zapisal w warsztacie,na jakąś potwornie wczesna godzine, potem chodzilam godzine z Frankiem po lesie ogladajac wiewiorki i ptaszki, tak ze juz nadaje sie do ponownego pojscia spac. A mam popoludniu jajeczko wielkanocne z uczestnikami UTW. Chyba posle młodą na zakupy, ktore mialam z nia zrobić. Dobrze, ze tak cieplo. Fedprczyk, a ja juz hibioskusa wynioslam na dwor. To mam go wnieśc z powrotem? Miłego dnia wszystkim! Odpowiedz Link
bbetka Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 11:50 A mnie termin mija, wena pisarska zaś mnie omija więc tak sobie gapię się w monitor i zazdroszczę tym, co mają psa, który ich wyciąga do lasu, a także tym którzy mogą mieć mieć lenia oraz letnie opony ))Dentysty nie zazdroszczę, bo sama miałam tę nieprzyjemność ostatnio... Pogoda jak u wszystkich - jesienna, ale kolorowe bratki mrugają do mnie z balkonu więc jest weselej. Humor poprawia mi też fakt, że wczoraj wypuściłam w świat paru świeżutkich magistrów i naprawdę jestem z nich dumna (niestety nie zdarza się to często)! W planie (poza oczywiście "wiecie-czym" czego nie wymawiam głośno mam dziś zakupy, wizytę u mamy - urodzinową, a jutro pieczenie spodów do mazurków. A teraz idę się zająć (mam nadzieję, że efektywnie) "wiecie-czym"... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 14:21 Ha, Kot Rany Boskie został dzisiaj rano zasczepiony i możemy teraz spokojnie odczekawszy czas kwarantanny, przyjąć do domu Frysia. Ale cyrk był niemożebny. Moja ukochana pani Wet przyjechała do mnie o 7.30. Tak żeby KRB była zamknięta w "gościnnym" WCecie, razem ze śniadankiem. To jest jedyna możliwość kontrolowania bestii. Ale guzik. Jak tylko uchyliłam drzwi to tylko mi migneło na obrzeżach pola widzenia i rozpoczął się pościg po całym salonie i kuchni. Pod fotele, pod kanapę na bibliotekę. Ja rzucałam sie za nią jak mieszanka sumotori i rugbymana W końcu zaklinowała sie na bibliotece pomiędzy doniczkami, capnełam za łepetynkę i wywlokłam o mało jej nie urywając. No to przeorała mi dekolt i brzuch. Ale konstruktywnie, więc sobie nie szkoduję, bo jej nie puściłam. Zapakowałyśmy ją do worka na koty (genialne urządzenie, muszę taki uszyć)i zaszczepiły. Nawet już się na mnie nie gniewa. Szkoda że przeorania od tego nie znikły. No ale zawsze mogło być gorzej, mogłaby mi jak kiedyś Renikot, przeorać mój boski nos Kleopatry)) Odpowiedz Link
foxie777 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 15:12 Fed,czy Ty masz nowego kocia?. Ja jestem strasznie zalatana z Rodzinka i dlatego sie ostatnio nie odzywalam. U nas pogoda piekna,ale chlodno.Dzisiaj rano 15C. Powiedzialam Mamie,ze jak sie uparla wbrew moim radom na taki termin to musi ponosic konsekwencje.Na plaze za zimno, a tym bardziej ze oboje zachorowali po przylocie na jakas grype i przez 10 dni trwala kuracja.Czas spedzamy razem i jest super, mam nadzieje ze od poniedzialku troche sie ociepli.Jest bardzo slonecznie i pieknie. Zycze Wszystkim Wesolego Jajka Wielkanocnego Rodzinka bedzie u mnie do 15 kwietnia. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 18:01 Fed, ciekawe jak ta kohabitacje będzie przebiegała, mam na myśli psicę, bo nos się jakoś zagoi. Podziwiam za odwagę Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 31.03.10, 16:51 Cześ Foxi, Twoja nieobecność została zapowiedziana i usprawiedliwiona Kota mam na razie teoretycznie, bo jest u moich Dzieci Podstawowych, ale pojawi się u mnie za około dwa tygodnie Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 31.03.10, 20:22 "Moja" kotka dostala dzis sciera (lekko) bo chodzila za mna miauczac i probowala tym miauczeniem wycyganic dobre jedzonko chociaz tego zwyklego suchego miala pod dostatkiem. Spojrzala na mnie wiele mowiacym wzrokiem i obrazona poszla spac. Probuje wymyslic menu na swieta, przychodza dzieci i wnuki Rieksa i juz wiedza ,ze bedzie na pewno cos dobrego Mazurek makowy, rolada biszkoptowa z jablkami, moze ciasto czekoladowe Nigeli jesli bedzie na to czas ale co na obiad? Nie mam pojecia. Dzis czuje sie jakos niewyraznie, drapanie w gardle, katar, zaraz zapodam sobie jakies leki i odgonie paskudztwo. To skutki wybiegania na ogrod w samym sweterku Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 31.03.10, 20:47 A moze upiecz indyczke z nadzieniem? Ja postanowilam tak zrobic w tym roku, chociaz to dla mnie potrawa raczej na Boze Narodzenie. Ale nie ma z tym duzo pracy, a obiad jest zalatwiony Ostatnio tez robilam strogonowa z pieczrkmi - zazerali sie, bylo wydajne i robi się szybko, tylko musi byc ladna wolowina, najlepiej poledwica, a to chyba dosc kosztowne Odpowiedz Link