Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne!

23.03.10, 10:16
Piękny dzień, ptaki szaleją w nawoływaniach, słońce całą gębą na
niebie, ech, doczekaliśmy tej wiosny nareszcie!
Obserwuj wątek
    • amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:01
      Witam wszystkich, zajrzałam tu pierwszy raz, dzień dobry smile
      U mnie za oknem też bardzo ładniesmile słońce, w powietrzu unosi się zapach wiosny, wreszcie!!!
      To mnie mobilizuje, zaraz wybieram się pospacerować, posłuchać natury smile
      Pozdrawiam, miłego, słonecznego dnia...
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:07
        A witaj, nam witaj.
        Słońce i pogoda cudowne. Za to brzeg Wisły zafajdany tak ze żyć się
        odechciewa. Co kilkanaście centymetrów, butelki, puszki i inne
        pozostałości po korzystających z pogody spacerowiczach.
        • amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:22
          To faktycznie zniechęca do spacerów,
          od kilku lat jestem poza krajem i już odwykłam od tego, bo tu jest, mogę powiedzieć czysto. Teraz jak bywam w kraju, drażni mnie to jeszcze bardziej sad... no cóż...
          I ciesz się tu wiosną!!!
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:32
            Napisz coś o sobie nasza Krajanko na obczyźnie w przyszpilonym wątku
            Luizysmile
            To nie jest oczywiście obowiązkowe, ale zaspokaja naturalną
            ciekawość forumowąsmile
            • amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:49
              Wybaczcie jeśli popełniłam nietakt nie przedstawiając się sad
              pierwszy raz weszłam na forum, nie umiem się tu za bardzo poruszać i jak się okazuje zachować smile
              Tak więc dzień dobry po raz drugi wszystkim smile jestem kobietą (mam nadzieję mieszczącą się jeszcze w widełkach "40+") 48 lat, od kilku w kraju, który ma opinię w Polsce, miodem i mlekiem płynącego, ale rzeczywistość jest różna big_grin
              Niemniej jednak, podoba mi się tutaj i pewnie jeszcze, chwilę tu zostanę. Do niedawna samotna, ale widać wszystko ma swój czas smile
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:57
                To nie Dwór KrólewskismileEtykieta typu dworu hiszpańsko/
                bourbonowskiego nie obowiązujesmile
          • mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 11:36
            Witaj, podoba mi sie twój nick!
            Cierpie bardzo z powodu smieci w lesie, podejmowalismy wiele lat
            lokalne akcje ich zbierania, teraz nawet urzad funduje nam panow w
            jasnozielonych kubraczkach sprzątajacych pobocza i trawniki, ale to
            niczego nie zmienie dopoki piwosze i inni nie zaprzestaną
            pozostawiania swoich "resztek" w lesie, nie mowiac o oszczednych,
            ktorzy poprostu podrzucaja zamiast zaplacic za wywoz. Ech, mozna by
            nieskonczenie....
            Moge sie pocieszac, ze widzialam kraje w ktorych jest jeszcze duzo
            gorzej smile
            • amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 12:15
              Dziękuję mammaja smile
              no i właśnie!!! napisałam o sobie, ale nie tam gdzie powinnam, natychmiast wklejam to do ogrodu Luizy, och ... smile
              Tymczasem biorę kijki i idę pomaszerować trochę i zaczerpnąć świeżego, wiosennego...
              miłego gaworzenia, zajrzę tu później smile
              • ewelina10 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 14:14
                Na razie sobie troszkę biegam, ale wciaż myślę o kijkach. Witam Amandinee i miłego marszochodu smile
                • mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 16:54
                  Zamiast kijkow mam spacerowke smile Ale z kijkami tez pochodze.
                  W zimie przydawaly sie na lodzie i sniegu.
            • kielbie_we_lbie_30 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 27.03.10, 13:10

              > Moge sie pocieszac, ze widzialam kraje w ktorych jest jeszcze duzo
              > gorzej smile

              Marne to pocieszenie...
              Ja znam kraj gdzie jest lepiej a mieszkancy tego kraju gdy koncza swoj pobyt na
              lonie natury zbieraja skrzetnie swoje smieci i zabieraja ze soba aby wyrzucic na
              smietniku. Niestety czesto goscie z innych krajow panosza sie ze swoimi
              zwyczajami... latwo poznac z jakiego kraju pochodza po nazwie np. piwa: Tatra,
              Zubr itp sad
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 14:05
      Mmko, chodzę, biegam po różnych specjalistach, bo ot tak, chcę sobie zrobić gruntowniejsze badania raz na parę lat.

      Ale oprócz badań żyję wiosną. Piękna dzisiejsza pogoda skłoniła mnie do zrobienia porządków na działce. W zacienionych miejscach gdzieniegdzie wciąż leży śnieg, a stawik pokrywa gruba warstwa lodu. Ciekawe jak zimę przetrwała nasza rybia rodzinka
      • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 23.03.10, 20:38
        U mnie wyjątkowo dziś słońce jak u wszystkich wink
        Ale niewiele widziałam, bo dziś wtorek i kaganek oświaty do poniesienia przez 12
        godzin...
        Ale mam nadzieję, że jutro obejrzę sobie trochę wiosny, chociażby w drodze do
        dentysty wink
    • luiza-w-ogrodzie Sroda prawdziwie nieokreslona 24.03.10, 06:19
      Niby jest cieplo, ale onoz zimnym wiatrem podszyte, pochmurno, ni to slonce, ni
      to burza, w marcu jak w garncu :o)
      Pracuje dzisiaj z domu, nie bylo sensu jechac do biura gdy tam nikogo nie ma.
      Managerka ma Ross River Fever, czyli wirusa roznoszonego przez komary,
      atakujacego stawy. Kolezanka ma grype a druga kolezanka urlop. Skoczylam tylko
      do pracy na joge, po drodze zrobilam zakupy, wrzucilam obiad na piec a teraz
      nadrabiam opuszczony czas pracujacy i czekam az sie upiecze ryba barramundi. Mam
      tyle planow, jesienia jak zwykle mnie rozpieraja a tu trzeba robic wykresiki,
      duperelki i inne takie... Natomiast kroliki sa w wiosennym nastroju i obdarzaja
      sie caluskami - piekna narzeczona pokornie dopieszcza swego pana i wladce
      (mniejszego od niej o 1/3).
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/zwaC754RqNbvByfEZB.jpg

      Pozdrawiam forum a szczegolnie nowe forumki :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Środa 24.03.10, 08:02
        Oficjalnie ogłaszam, że wiosna zawitała. Kwitną żonkile, fiołki, stokrotki,
        forsycje, drzewka owocowe i magnolie. smile)) Niektóre kasztanowce mają już
        listki. Strasznie szybko to się stało, mniej niż tydzień.

        Wczoraj było 20 C, dzisiaj ma być 17 C.

        Fedo, strasznie mi przykro. sad((
        • fedorczyk4 Re: Środa 24.03.10, 09:05
          Luizo, Króle są poprostu boskiesmile)
          A ja będę miała nowego kota. Fryś niestety nie może zostać u Syna i
          Synusiowej. Z róznych powodów. Tak więc, oni go kastrują, ja
          szczepię Kota Rany Boskie i za dwa/trzy tygodnie będzie co będzie.
          Boję się panicznie reakcji Krowisi. Chyba przez jakiś czas będzie
          musiała być w "gagańcu", albo i co.
          Jutka, u nas też wiosna. Wprawdzie daleko nam jeszcze do 20 stopni i
          liści, ale idzie ku lepszemu. Nich Ci nie będzie przykro. Jak
          mawiają starzy górale: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
          Wprawdzie jeszcze nie wiem na jakie dobre, ma mi to wyjść, ale ja
          wierzę góralomwink
          Lecę do roboty. Miłego dnia!
          • mammaja Re: Środa 24.03.10, 10:14
            Bardzo słonecznie! kwaitki u mnie jeszcze nie kwitna, ale wylazly z
            ziemi i pewnie niedlugo pokaza swoje kolorki.
            Fed, ja ciągle nie wierze w ten odjazd le męża. Z nowym kotem
            bedzie rzeczywiście problem, masm nadzieję że Krowisia go nie zje!
            Króliki Luizy rewelacyjne, prawdziwe pluszaki.
            Amandinee, rzeczywiscie spacerowka to nowy wozek mojego wnuczka. Z
            kijkami chadzam juz trzeci rok, ale ostatnio zaniedbalam, jak
            wszystko co wymaga wysilku. Trzeba sie zabrac - ale po wyprowadzce
            mlodej rodziny mam zamiar "wrocic do siebie" smile
            Dzisiaj mam sympatyczna wizyte na kolacji, troche sie wysile
            kulinarnie.
            Wszystkim milego dnia, Jutko w P. musi byc pieknie, widze to oczyma
            duszy!
            • ewelina10 Re: Środa 24.03.10, 10:29
              Anim się obejrzała a już muszę za 5 minut wyjść. Ale czas ucieka

              Fed, ja też tak myślę, że wszystko można odwrócić, wte czy wewte zawsze jest jakieś wyjście, jeśli to tylko nie jest żadne brzydkie choróbsko.
    • amandinee Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 08:59
      Dzień dobry wszystkim, dziękuję za miłe przyjęcie kwiat
      Faktycznie wiosna wkroczyła dużymi krokami, tutaj gdzie mieszkam już spod śniegu wyglądały kwiatki, choć gdzie nie gdzie dalej tak jest, bo w górach jeszcze śnieg leży smile
      Luiza króliki śliczne, reagują na wiosnę jak my wink
      Mammaja, co to jest spacerówka? czy chodzi o wózek dziecięcy? Zdecydowanie polecam kijki wszystkim Paniom, choć nordic walking zaczęłam od niedawna, wciąga mnie coraz bardziej smile
      tak więc drogie Panie miłego wiosennego ...
      • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 16:02
        No obejrzałam tę wiosnę, ale jakoś wizyta u dentysty nie nastroiła mnie
        optymistycznie do życia. Ale przynajmniej mam ząb naprawiony wink

        I znalazłam w osiedlowej kwiaciarni olbrzymie gałęzie forsycji, nabyłam i czekam
        aż zakwitną smile były też bratki, ale się nie złamałam, bo mam za dużo pracy
        pracowej żeby sobie fundować takie luksusy, jak upiększanie balkonu...

        W ten piątek dla odmiany jadę na jeden dzień do Poznania, w dodatku samochodem
        (szef się uparł) - gdzie sens i logika, skoro pociągiem jest szybciej i
        spokojniej???

        Zlitujcie się i podpowiedzcie jak się tu wstawia zdjęcia? bo ja umiem obsługiwać
        tylko fotoforum, a tu nie mam pojęcia jak dodać zdjęcie.

        Zabieram się za zrobienie prezentacji, od której uciekam od rana...nawet
        zrobiłam zakupy i pranie....ale w końcu mnie dopadła

        Miłego popołudnia życzę wszystkim w wiosennym nastroju
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:12
          Bbetko, "mundra" to ja we wstawianiu nie jestem, ale większość z nas
          zaczyna od konta na fotosiku.pl (jak chcesz zobaczyć moje to na
          fotosiku jestem jako fedorczyk, bez 4), a potem linkujemy, kiedyś
          był to link "pełne zdjęcie na forum", ale dawno nie wstawiałam więc
          nie jestem pewna. Mammajko może podpowiesz?
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:17
            Ło matko, dawno na fotosiku mnie byłam. To jest próba:

            http://images36.fotosik.pl/159/ce13da9f7721d06dmed.jpg
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:20
              Działa jak dawniej. Pobierz kod, wklej na forum, ale obetnij
              wszystko z przodu i z tyłu aż do [IMG] potem wyślij. To powyżej to
              są ostatnie opady śniegusmile
              • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:41
                Dzięki Fed, spróbuję może się uda wink
                • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:55
                  Jeśli się uda to podziękowanie dla Fed smile

                  images35.fotosik.pl/130/9546dfe03dd6ae01m.jpg
              • verbena1 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:55
                Wiosna na calego a ja musialam dzis dluzej pracowac, oj ,nie lubie
                tego. Na szczescie w domu czekal juz obiad i moglam potem wypoczac w
                pozycji pol-lezacejsmile
                Czy wiecie ,ze w sobote przestawiamy zegarki? Bedzie wiecej jasnosci
                po poludniu.
                Dzis dostalam mila przesylke z Polski, siostra przyslala nasionka
                normalnych malych ogorkow i nasionka maciejki ,ktora tutaj nie jest
                zupelnie znana. Za pare miesiecy zapach bedzie rozchodzil sie na
                cala okolice a ogorki kisily w sloikusmile

                Mammajko, zainstalowalas Skype?
                • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 19:56
                  no cóż mało zdolna jestem...
                  link się wkleił a zdjęcie nie ;-(
                  • mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:28
                    Bo żle obcięłas, Bbetko! Tak wygląda cały link do zdjęcia:
                    http://images45.fotosik.pl/240/eb4889b19e0f7691med.jpg
                    Musisz teraz obciąć wszystko z przodu do nawiasu kwadratowego,
                    czyli kasujesz do . Nawias pozostawiasz. Potem kasujesż z tyłu 
URL w nawiasie, zostawiasz jako ostatnie. Jeżeli masz
                    IMG duzyymi literami to zmień na małe tak jak u mnie. Napewno się
                    uda!
                    • mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:31
                      Ale heca, miała byc demonstracja linka, a wkleił sie Franek !
                      Więc jeszcze raz powtarzam:
                      Zostawiasz wszystko co jest od: [img] do [img]. nawiasy też
                      zostawiasz!
                      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:48
                        Ale za to jaki cuuuudnysmile))
                      • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:50
                        No dobra to teraz próba numer dwa zgodnie z zalecaniami Mammaji
                        http://images35.fotosik.pl/130/9546dfe03dd6ae01m.jpg
                        • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 22:51
                          Hurra, udało się!
                          to teraz muszę zmienić konto na takie gdzie pojawiają się duże zdjęcia wink
                          Fed i Mammajko bardzo dziękuję za naukę
                          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 23:04
                            Brawosmile))
                            Zresztą piewsza próba też nie była taka znowu beznadziejna bo
                            sznurek grzecznie się otworzył.
                            P.S. Ostatnio wysyłałam bardzo ważne i całkiem całkowicie oficjalne
                            pismo do najwyższych władz Warszawy. Dołączone miały być równie
                            oficjalne i ważne zdjęcia. Tylko że czego sie ostatnio nie "dutknę"
                            jak pisał Gombrowicz, to w g... sie zamienia. W związku z tym Pani
                            Prezydent Miasta Warszawy otrzymała w załączniku zdjęcia Krowisi
                            szalejącej w śniegusad
                            I chyba już nigdy nie będę kredybilna, a tylko debilna.
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 23:08
                              fedorczyk4 napisała:

                              > Brawosmile))
                              > Zresztą piewsza próba też nie była taka znowu beznadziejna bo
                              > sznurek grzecznie się otworzył.
                              > P.S. Ostatnio wysyłałam bardzo ważne i całkiem całkowicie oficjalne pismo do
                              najwyższych władz Warszawy. Dołączone miały być równie oficjalne i ważne
                              zdjęcia. Tylko że czego sie ostatnio nie "dutknę" jak pisał Gombrowicz, to w
                              g... sie zamienia. W związku z tym Pani Prezydent Miasta Warszawy otrzymała w
                              załączniku zdjęcia Krowisi szalejącej w śniegusad
                              > I chyba już nigdy nie będę kredybilna, a tylko debilna.

                              O rany Fed, ostatnio przyciagasz takie zdarzenia jak magnes. Wspolczuje.
                              Caloksztaltu sytuacji domowej tez wspolczuje. Trzymaj sie!

                              Luiza-w-Ogrodzie
                              Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
                              • bbetka Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 24.03.10, 23:25
                                Fed, no cóż...to przynajmniej urzędnicy zobaczyli coś ładnego smile
                                Ja na razie próbowałam zapłacić za porządny abonament, ale pieniądze z mojego
                                konta wyszły i rozpłynęły się w sieci...
                                Z sytuacji podobnych do Twojej powiem tylko, że nie chcę wspominać co mi się
                                otworzyło zamiast przygotowanej prezentacji na jednej Bardzo Ważnej Konferencji,
                                bo do dziś jak o tym myślę to jest mi słabo...
                          • luiza-w-ogrodzie Wklejanie zdjec 25.03.10, 00:29
                            bbetka napisała:

                            > Hurra, udało się!
                            > to teraz muszę zmienić konto na takie gdzie pojawiają się duże zdjęcia wink
                            > Fed i Mammajko bardzo dziękuję za naukę

                            Gratulacje Bbetko, opanowalas wklejanie zdjec - frajda, prawda? Mozna
                            zilustrowac o czym sie pisze. Widze, ze uzywasz Fotosika, jesli chcesz wstawiac
                            na forum wieksze zdjecia, nie trzeba zmieniac konta, wystarczy wybrac
                            odpowiednie kody. Po zalogowaniu na Fotosiku wybierasz jedno ze swoich zdjec i
                            kiedy pokazuje sie powiekszone, pod zdjeciem z lewej strony masz komendy "zglos
                            naduzycie" i "pobierz kody". Kliknij na to drugie, pokaze sie okienko z roznymi
                            rodzajami kodow. Pod "Kody na forum dyskusyjne:" masz opcje:
                            * Miniaturka na forum:
                            * Miniaturka na forum (zdjęcie otworzy się w pełnym rozmiarze):
                            * Pełen rozmiar na forum:
                            * Zdjęcie 500px na forum:
                            * Alternatywna miniaturka:

                            1. Kopiujesz link z odpowiedniej opcji i wstawiasz na forum.
                            2. Odcinasz z poczatku linka caly pierwszy kwadratowy nawias zaczynajacy sie od
                            [URL= oraz ostatni kwadratowy nawias [/URL]
                            3. Zamieniasz litery IMG na img pisane mala czcionka

                            Zdjecia jakie ja wklejam z Fotosika sa w opcji "Zdjęcie 500px na forum" - np to
                            zdjecie z zeszlej jesieni w Gorach Blekitnych:
                            https://images6.fotosik.pl/476/e6a7201c195fb37amed.jpg

                            Pozdrawiam, zyczac powodzenia w dzieleniu sie zdjeciami

                            PS. Wyslalam do Ciebie na Fotosiku zaproszenie :o)

                            Luiza-w-Ogrodzie
                            Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
                            się. Całe życie? Załóż ogród...
                            • evit.a Re: Wklejanie zdjec 29.03.10, 09:17
                              A gdzie jest to forum fotosik ?
                              • fedorczyk4 Re: Wklejanie zdjec 29.03.10, 11:00
                                www.fotosik.pl/index_log.php
                                Ale to nie jest forum, a osobny portal, masz fotoforum na portalu
                                Gazeta
      • luiza-w-ogrodzie Króliki reagują na wiosnę :o) 26.03.10, 06:14
        amandinee napisała:

        > Luiza króliki śliczne, reagują na wiosnę jak my wink

        Amandinee, w imieniu krolikow dziekuje, ale musze wyjasnic, ze nie mieszkam w
        Polsce i u mnie jest teraz jesien. Krolikom to wszystko jedno, im pora roku
        niestraszna, jak wiadomo nic tylko amory zawsze maja w glowkach ;o) I tu
        przypomnial mi sie wierszyk:

        W styczniu slonie,
        w lutym konie,
        w marcu koty,
        w kwietniu psy
        a w maju my!

        Pozdrawiam u progu ostatniego kwietniowego weekendu, razem z powidlami smazacymi
        sie w piekarniku i zapachem swiezo wyjetego z pieca ciasta bananowego.
        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
        się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek zapowiada sie cieply 25.03.10, 00:32
      Biuro meteorologiczne zapowiada wiatry z polnocy, czyli od rownika, zatem bedzie cieplo. Nawet za cieplo - na jutro prognozuja 34 stopnie. W cieniu, rzecz jasna. Sobota rowniez ma byc ciepla i sloneczna co mnie cieszy bo Buszmenowa urodzinowa impreze planuje w ogrodzie.

      Jutro po poludniu wpadnie mieszkajaca kilka domow nizej sasiadka z dziecmi, ktorymi moja corka opiekuje sie kilka razy w miesiacu jako babysitterka (jest na to polskie slowo?). Dzieciaki beda ogladac kury i kroliki a ja sie zapoznam z sasiadka :o) Corka twierdzi ze to bardzo sympatyczna rodzina, az szkoda ze przez tyle lat jakos sie nie zaznajomilismy. Niestety tak jest ze mozliwosci osobistego kontaktu sa ograniczone - wszyscy z domow wyjezdzaja samochodami, nie ma jak zatrzymac sie i pogadac, w sumie znam sasiadow z czterech najblizszych domow a reszte zaledwie na tyle, zeby sie pozdrawiac na ulicy

      Ide popracowac zanim przyjdzie ekipa sprzatajaca.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • luiza-w-ogrodzie Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 07:28
        Juz czwarta po poludniu, czas leci gdy sie dobrze bawic :o) Pilnie pracuje, a w tak zwanym miedzyczasie wpadl Zlota Raczka z moja przyjaciolka, przyjelam ich kawa, po czym poszlismy da kata ogrodu gdzie ma byc nowy kurnik i kurzy "smietniczek", czyli miejsce gdzie bede wrzucac chwasty nie nadajace sie na kompost zeby kury mogly w tym grzebac. Na razie wyglada tam nieszczegolnie, stoi ohydna stara szopka, ktora zostanie rozebrana a na jej fundamentach stanie nowy kurnik. Nowe tarasy przed szopka nie sa jeszcze wybrukowane (Buszmen dzis bedzie jechac po plytki jakichs ktos sie chce pozbyc) tylko wiata na drewno stoi i jest wypelniona po brzegi.
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/hxAbsxZFh5BPOJEQeB.jpg
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/slnTY3K0FhM4iiObaB.jpg
        Zlota Raczka na ten widok zatarl raczki po czym od reki machnal podrecznym olowkiem stolarskim rysunek prawie ze techniczny projektu kurnika

        Wrocilam z ogrodu podekscytowana temi plany :o) a tu pod drzwiami czekala paczka a druga w skrzynce na listy. To przyszly zamowione rosliny w doniczkach i nasiona, warzywa i kwiaty do nowego ogrodka wiejskiego. Wszystko odmiany jakich nie ma w sklepach, cuda-dziwy, wianki na kiju: naparstnica, jezowka, czerwony kosmos i inne. Cholera, chyba rzuce prace teraz zaraz i wezme sie za przekopywanie ogrodu...

        Wlasnie zadzwonil Buszmen, szykuje sie jutro do wyjscia na gielde samochodow, cos mowil o Hondzie Jazz, chyba mu sie sprzykrzylo dzielenie samochodu ze mna.

        Wracam do obiadu, pozdrawiajac slonecznie
        Luiza-w-Ogrodzie
        Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
        • fedorczyk4 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 10:24
          No, no, Luizo, ileż to rzeczy dzieje się w ogrodzie i garażusmile
          Tej nocy w parku pod domem, cichcem, wylazły z ziemi krokusy.
          Pysznią się na trawniku świetlistym fioletem, jak nastolatki świeżo
          wypączkowanym biustemsmile
          Śliczności!
          • bbetka Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 11:08
            Fed, ty to masz porównania wink

            Luizo bardzo dziękuję za informacje, niestey do
            tych "pozaminiaturkowych" kodów trzeba mieć konto, które założyłam i
            moja kasa po nocnym balowaniu bógwiegdzie znalazła się we właściwym
            miejscu więc pokażę (jak się uda) jedno z domowych zwierzątek.
            Od dawna wstawiam zdjęcia i rzeczywiście to wielka feajda- ale na
            fotoforum GW, mam tam konto i chyba z 1000 zdjęć - oczywiście
            zapraszam do oglądania jak ktoś ma ochotę, ale teraz będę mogła
            faktycznie ilustrować moje wypowiedzi tutaj.
            Luizo serdecznie dziękuję za zaproszenie, ale moja skrzynka jest
            pusta sad może manipulując wczoraj z płatnościami itp coś
            wyrzuciłam ?
            Biegnę z kagankiem bo już jestem spóźniona
            http://images8.fotosik.pl/258/0eb5fc4ad740c729med.jpg
            • mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 11:29
              Slonecznie i bezchmurne niebo! Bbetko, co za piekne zwirzatko!
              Gdzie zrobilaś takie zdjęcie ?
              Przyszła krsnoludka po dłuższej nieobecności i zabrała się do mycia
              okien. Ja nie mam siły na myślenie o świętach! A co dopiero na
              przygotowanie jakiegos jedzenia. No ale nie uda sie niczego nie
              zrobić ani uciec.
              Luizo, kibicuje Twoim reformom ogrodkowym, ogrodek wiejski bedzie
              napewno piekny!
            • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 11:40
              bbetka napisała:

              > Fed, ty to masz porównania wink

              Oj tak, ten swietlisty fioletowy biust bedzie mi sie snil po nocach :o[+]

              > Luizo bardzo dziękuję za informacje, niestey do
              > tych "pozaminiaturkowych" kodów trzeba mieć konto, które założyłam i > moja
              kasa po nocnym balowaniu bógwiegdzie znalazła się we właściwym > miejscu więc
              pokażę (jak się uda) jedno z domowych zwierzątek.
              > Od dawna wstawiam zdjęcia i rzeczywiście to wielka feajda- ale na
              > fotoforum GW, mam tam konto i chyba z 1000 zdjęć - oczywiście
              > zapraszam do oglądania jak ktoś ma ochotę, ale teraz będę mogła
              > faktycznie ilustrować moje wypowiedzi tutaj.

              Bbetko, zdjecia z Fotoforum mozna tez tu wstawiac - wychodzac z menu z prawej
              strony klikasz na "Zdjecia" idziesz do swoich zdjec na Fotoforum, otwierasz to,
              ktore chcesz wkleic na zwyklym forum i pod dolna krawedzia zdjecia jest malymi
              literkami napisane "Linki do zdjecia". Klikasz na to i otwiera sie okienko z
              roznymi rodzajami linkow/kodow, wybierasz jeden i wklejasz tu, o tak:

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/Er6MGtIVyhsGvk9kbX.jpg

              > Luizo serdecznie dziękuję za zaproszenie, ale moja skrzynka jest
              > pusta sad może manipulując wczoraj z płatnościami itp coś
              > wyrzuciłam ?

              Hmmm, chyba nie? Moge wyslac jescze raz.

              Milego dnia z kagankiem zycze!
              Luiza-w-Ogrodzie
              Forum AUSTRALIA
              • bbetka Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 18:21
                Luizo, jesteś niezastąpiona!
                To mogę zrezygnować z fotosika, bo tak jest łatwiej.
                Dziękuję kaganek niósł się nawet miło w ten wiosenny dzień, teraz zajęcia
                pozalekcyjne córci, a ja robię za szofera...

                Mammajko to mój zwierzyniec domowy
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/yN31U0oxLUZyf8xY1B.jpg
                • lablenka_x Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 20:23
                  Szynszylka cudowna , a kocie nia zauroczenie fantastyczne. Tez
                  miałam takie zwierzątko w domu, ale nie tak oswojone.Za duzo osób za
                  dużo chałasu itp .Z upodobaniem sikała na faceta jednej z dziewczyn,
                  gdy tylko pojawił się koło jej klatkismile
                  Amandine witaj i powiedz mi tajemnicza ,dla mnie,Dziewczyno, czy ten
                  kraj "mlekiem i miodem płynący (zawsze myslałam,ze tak o Polsce
                  mówią) to kraj, po którym chodzą liliowe krowy zwane Milkami , czy
                  też może kraj w którym krowy są piękniejsze od kobiet?

                  Mammaju co Ci?

                  Fedorczyku wieść mnie zasmuciła bardzo.Natomiast faktycznie ,
                  zgadzam sie z Dziewczynami ,ze porównanie wyszło Ci poetycko smile

                  Dziś inauguracja suszenia prania na balkonie. Wiatr wysyszył mi
                  pościele w dwie godziny.
                  Potem jazda (autobusem) do miasta i spacer po nowej ul/Szyperskiej i
                  niespodziewanki podczas tego spaceru -bo i piekny widok na katedrę z
                  troche innej perspektywy i stary domek między nowymi blokami,
                  zupełnie niespodziewany. I tak piekny wieczor ,ze zrobiło sie nam
                  słowikowo i szlismy piechotą kawał miasta.
                  Przed południem natomiast zostałam zgorszona, tuż przed moimi oczami
                  z metr ode mnie, w biały dzień, na gałązce, wróble seks uprawiały, a
                  ja zamiast spuścic oczęta i iść sobie , patrzyłam na to
                  bezeceństwo smile
                  • mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 20:34
                    Lablenko miła, poprostu bark kondycji po zimie, a i przebadac sie
                    trzeba, a to kolejka do lekarza po skierowanie na analizy itd.
                    Szkoda mi forsy na te standartowe badanie, należy sie, a spóldzielni
                    odrazu ze 150 zet.
                    Jak zwykle w czwartek wracam póózno do domu, powrót w korku, ale
                    pachnie wiosną. Zaczęłam odgruzowywać swoj samochod po wożeniu psów.
                    nawet do myjni nie mogę go oddać w takim stanie. posprzatałam z
                    grubsza, resztę zrobią fachowcy.
                    Bbetko, jak oni ze sobą zyja, ten twój zwierzyniec?
                    • verbena1 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 21:19
                      Lato w pelni, dziewczyny chodzace po miescie w krotkich rekawkach i
                      mini spodnicach, tlumy siedzace na kawiarnianych tarasach, ja
                      wreszcie na rowerze, ach, zyc nie umierac. Moj chlopak opalil sobie
                      miejsce po wlosach, caly dzien usuwajac mech z trawnikow i
                      rozsypujac nawoz. Popoludnie spedzilam siedzac z przyjaciolka na
                      ogrodzie pijac kawe i jedzac lody. Piekny dziensmile

                      Lablenko ,czy Ty mnie przypadkiem nie obrazasz? No ,no, uwazajsmile
                      • fedorczyk4 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 21:34
                        W Warszawie dzień też był prześliczny. Zmienił siś zupełnie zapch
                        powietrzasmile
                        Mammajko, Twoje czyszczenie autka po wożeniu psów przypomina mi jak
                        przed sprzedażą mercedesa pojechałam do myjni i zamówiłam mycie i
                        pranie totalne. Facet zajrzał do środka i zamarł. Zapytał mnie czy
                        ja prowadzę prywtne, nielegalne przdsiębiorstwo pogrzebowe. A to
                        było to autko którym woziłam 2/3 razy w tygodniu psy ze schroniska.
                        I ostatnim był piesio w stanie prawie agonalnym, którego "wykradłam"
                        z Palucha. Zabuliłam podwójnie, a i tak coś w powietrzu nadal
                        wisiałosmile
                        Le jeszcze Mąż pojechał na kilka dni do Francji. Będę miała trochę
                        czasu dla siebie. Mam zamiar skupić się i pomyślećwink
                        A w niedzielę idę na Electrę. Już z góry oblizuję się łakomiesmile
                        Przewidziałam także front robót. Zdejmę i upiorę zsłony, pomyję okna
                        i sprzatnę taras. Głównie z ptasiego guana. Sadzić jeszcze nie
                        zamierzam, bo mnie fachowiec ostrzegł przed nawrotami ujemnych
                        temperatur. W zeszłym roku za wcześnie odłoniłam stare, przpiękne
                        hortensje i szlag je trafił. Mnie też.
                        • bbetka Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 25.03.10, 22:03
                          Moje zwierzątka to koszatniczki (dużo mniejsze od szynszyli) mam ich dwóch (tzn
                          one należą do córci, ale wiecie jak to jest...). Nie mają instynktu
                          samozachowawczego za grosz...

                          Jak są w klatce to kot je bardzo lubi, ale jak są na wolności i zwrócą się w
                          stronę kota to kot ucieka biegusiem - przykłady na zdjęciach.

                          Śmieszne to jest tym bardziej, że kot ma charakter psa obronnego (tylko do
                          niektórych osób) i kiedyś dwóch robotników robiących u mnie remont, tłumaczyło
                          się że czegoś nie zrobili, bo nie mogli nabrać wody, bo w kuchni był KOT i we
                          dwóch nie dali rady dojść do zlewu...
                          Pani pomagająca mi w sprzątaniu, nie sprzątnie górnej części mieszkania bo KOT
                          siedział na schodach...No normalnie mam tygrysa w domu tylko myszy (bo tak
                          mówimy na nasze koszatniczki) jeszcze się nie zorientowały...

                          Jutro jadę do Poznania na dzień cały, a w sobotę znowu dźwigam kaganek oświaty -
                          no kiedy mam w końcu posadzić sobie bratki??? a wcześniej je kupić, bo posadzić
                          mogłabym nawet w tej chwili, gdybym tylko ja miała...

                          Miłego właściwie już weekendowo pachnącego piątku

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/eAO9DxLlwSm40iPeiB.jpg
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/JDdAaqVqRW521CxT6B.jpg
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/Ny6eHajbPIZuokSMQB.jpg
                      • lablenka_x Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 09:53

                        Oj tym pytanim,czy Cie czasami nie obrażam ,spowodowałas u mnie ból
                        głowy,bo czytam moj wpis i nieczego obraźliwego nie widzę, czytam
                        kolejny i znowu nic.Dopiero gdy zabolały mnie szare
                        komórki ,zrozumiałam.
                        Verbeno , przeciez ja myslalam o autochtonkach, a nie Polkach
                        poprawiających genotyp urody w tym pieknym kraju.
                        Teraz tylko tyle bo za chwile wybywam .Pozdrawiam w ten piekny
                        prawie letni dzień,pełem dzwonkow sikorkowych i skrzeku bażanta
                        gdzies w chaszczach przy torach.Biedak chyba nie ma instynktu
                        samozachowawczego.

                        • fedorczyk4 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 18:08
                          I za to kocham bażanty!!
                          Zjechałam do zajezdni. Umordowałam się jak nieboskie stworzenie i
                          mam zamiar przez resztę, resztkę dnia, robić nic. Tylko jeszcze
                          spacer z Krowisia i duuużo lektury. O tym na właściwym watku, acz
                          czarno to widzę. Ta książka jest napisana "bardzo małym drukiem" i
                          niestety wiem z góry że przebrnięcie przez nia będzie ode mnie
                          wymagało dużo samozaparcia. Nic to.
                          W Warszawie jest dusznawo, wisi w powietrzu wiosenny deszczyk.
                          Kierowcom odbija szajba kompletna, jak to zwykle na wiosnę. Woziłam
                          Mćmą po różnych sklepach i urzędach, wysłałam wszystkie ważne pisma.
                          O mało szlag nagły mnie nie trafił i Mateczka nie miała z tym nic
                          wspólnego.
                          Dado pewnie już sie nie pojawi, bo na pewno ma przedwyjazdowe "raize
                          fiber" ale jesli jednak to, powtórzę to co już wygłosiłam do niej
                          paszczą, że zycze jej cudownej podróży i błagam o dbanie o siebie i
                          dużą ostrozność na szosie, aż do przekroczenia granicy z
                          cymilizowanym drogowo swiatemsmile
                          • mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 18:51
                            Moj dzien byl nieustannym biegusiem, juz nie chce mi sie nawet o tym
                            pisac, ostatnie chwile spedzilam jako fryzjerka mojej corki, goszcze
                            tez siostre synowej z nartzeczonym, ale oni sprzataja po malowaniu w
                            wynajetym obok domku, tak ze nie sa klopotliwi,ale...zawsze to szum
                            i ruch w domu. NO ocz, synowa bardzo juz zaawansowana w swoim
                            stanie, napewno nie jest jej lekko.
                            Pogoda byla wspaniala - a ja nie mam czasu na prace w ogrodzie,
                            buuusad
                            Fedorczyk, odpoczywaj wreszcie!
                            • mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 18:54
                              Stopien zmęczenia niech określi tajemnicze "NO ocz" - zwrot który
                              napisałam i nawet nie mam pojęcia co to miało być smile
                              • verbena1 juz dawno jest piatek..... 26.03.10, 19:17

                                Mammajko, Twoje zwroty sa nie do podrobieniasmile
                                U nas dzis deszczowo, w tej chwili niebo w cudnych czerwieniach,
                                czyzby znow przymrozek? Popoludnie spedzilam niezwykle przyjemnie ,
                                na warsztatach malarskich, przede mna dwa dni wolne, uwielbiam
                                piatkismile
                                Dado ,jesli jeszcze jestes, jedz ostroznie, baw sie wspaniale,
                                napawaj nowymi widokami i nie martw sie o core, poczeka do Twojego
                                powrotu. Kiedy rodzila sie moja wnuczka siedzialam na tylnym
                                siodelku motoru gdzies miedzy Francja a Belgia. Zobaczylam ja trzy
                                tygodnie pozniej.
                                Pogadamy po Twoim powrocie ,gdzies mam jeszcze Twoj numer telefonu.

                                Pozostalym zycze spokojnego i zrelaksowanego weekendu, nie szalejcie
                                ze sprzataniem i myciem okien,nikt tego i tak nie zauwazysmile
                              • jutka1 Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 22:35
                                = No coz = no cóż smile)))
                                • tetika Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 23:11
                                  Witam Kobietki smile ja tylko chcialam "podejrzec" a tu takie piekne fotki ze doczytalam wszystko do konca smile
                                  Pochwale sie tylko ze na kielecczyznie juz drzewa pakami nabrzmiewaja i zaczyna sie robic coraz bardziej przyjemnie smile
                                  Pozdrawiam wiosennie i cieplutko kiss
                                  • mammaja Re: Czwartek zrobil sie wrecz goracy 26.03.10, 23:42
                                    Re - pozdrawiam cieplutko smile
                                    Moniu ! Czemu milczysz ! odezwij sie do nas smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 25.03.10, 23:17
      Wybaczcie mi milczenie, ale i tak ledwo wyrabiam się z całym tym zgiełkiem
      przedwyjazdowym... czasem mam wrażenie, jakbym wyjeżdżała przynajmniej na pół
      roku, a to przecież tylko 10 dni...
      niemniej, przede mną ok. 4000 km skupienia, ciszy, obcowania samej ze sobą i
      dyskretną, płynną zmianą krajobrazu...
      wiozę jakąś nieprzebraną górę dóbr wszelakich, bo przecież święta, tęsnknota za
      smakami, spotkania rodzinne przy jajeczku i kielonkach... hmmm, miło... i
      daleko... oby tylko wiktuały wytrwałysmile
      moje dziecię stara się wstrzymać ze sprowadzaniem mojej wnuczki na ten świat do
      mojego powrotu, ale gdyby jej się nie udało, to będę musiała wrócić te 2000 km
      na jeden raz, a to przecież nie "bułka z masłem"...
      ogród już częściowo uprzątnięty po zimie, szpaki wprowadziły się w swoje
      "dziurki" w dachu, krokusy rozkwitły, sikory dzwonią, jak oszalałe... jest
      piękniesmile
      przy okazji chciałam powitać nowe forumowiczki, szczególnie bbetkę, witaj nam
      witaj...
      Luizo, podziwiam twoją konsekwencję w realizacji rozwoju twoich 4000 m, to
      fantastyczne, jak realizujesz plansmile
      Mm, jesteś wielka, na każdym polu!
      Jutku, całuję znad zapracowanej klawiatury!!!!!
      Verbeno, nawet nie wiesz, jak mi jest teraz potrzebne parę godzin gadania z Tobą...
      pozdrawiam Was ciepło, d.
      • mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 25.03.10, 23:32
        Dado, myslalam że juz wyjechałaśsmile Mam nadzieje ze młoda nie zrobi
        ci takiego numerku i poczeka! To jakos w tym samym czasie bedziemy
        rodzic smilesmile My w polowie kwietnia.
        Pozdrawiam serdeznie i zycze wspanialych wrazen. Ale czy dobrze
        rozumiem, ze jedziesz sama? A co z Arturem?
        Bbetko, twoje zwierzaki niesamowite! Tan kot uciekajacy
        przed "mysza" - dla mnie rewelacja smile
      • luiza-w-ogrodzie Dado, szerokiej drogi 25.03.10, 23:37
        dado11 napisała:

        > Wybaczcie mi milczenie, ale i tak ledwo wyrabiam się z całym tym zgiełkiem
        przedwyjazdowym... czasem mam wrażenie, jakbym wyjeżdżała przynajmniej na pół
        roku, a to przecież tylko 10 dni...
        > niemniej, przede mną ok. 4000 km skupienia, ciszy, obcowania samej ze sobą i
        dyskretną, płynną zmianą krajobrazu...

        Dado, ciesz sie jazda, zatrzymuj, rob zdjecia, piekna bedzie ta podroz przez wiosne!

        > moje dziecię stara się wstrzymać ze sprowadzaniem mojej wnuczki na ten świat
        do mojego powrotu, ale gdyby jej się nie udało, to będę musiała wrócić te 2000
        km na jeden raz, a to przecież nie "bułka z masłem"...

        Rzeczywiscie, zupelnie australijski dystans... ale jestem pewna ze dziecie poczeka.

        > ogród już częściowo uprzątnięty po zimie, szpaki wprowadziły się w swoje
        "dziurki" w dachu, krokusy rozkwitły, sikory dzwonią, jak oszalałe... jest
        piękniesmile

        Wlasnie sobie wyobrazilam Twoj ogrod. A jak tam kosy?


        > Luizo, podziwiam twoją konsekwencję w realizacji rozwoju twoich 4000 m, to
        fantastyczne, jak realizujesz plansmile

        Chcialabym zeby to byly 4 tysiace, ale na razie zadowalam sie ogrodkiem zaledwie
        1200 m :o) Ulozenie planu trwalo trzy lata obserwacji ogrodu i tlumaczenia
        Buszmenowi, ze sam nie da rady zbudowac kamiennych murkow i postawic plotki i
        furtki. Ale po planowaniu nastapil czas realizacji - jesien 2010, dla ogrodu
        data historyczna :o)

        Tez Ciebie goraco pozdrawiam, Dado, zyczac fantastycznej podrozy.

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
        się. Całe życie? Załóż ogród...
        • bbetka Re: Dado, szerokiej drogi 26.03.10, 21:40
          Wróciłam z Poznania, normalnie nie żyję...
          Jeszcze tylko podjadę na dworzec, po chłopa, bo wraca właśnie z W-wy i już będę
          się mogła przygotować się na jutrzejsze zajęcia...

          Dado, dziękuję za miłe powitanie, życzę bezpiecznej podróży i udanego pobytu.

          Mammajko, ja też lubię patrzeć jak kot siedzi/leży i gapi się w nie jak w
          jedzenie a one traktują go jak szafę względnie krzesło... i przechodzą dosłownie
          po kocie biegnąc w swoją stronę...Dopóki robią to w miarę nie za szybko to kot
          to wytrzymuje, ale jak tylko wykonają ruch zbyt szybko to kot ucieka w popłochu...

          Fed - podziwiam skuteczność w załatwianiu spraw urzędowych bez popełniania
          czynów karalnych wink

          Idę ponarzekać na kozetkę wink

          • lablenka_x Re: Dado, szerokiej drogi 26.03.10, 23:05
            Dado, spokojnie.Jedź, wróć, a tzw. miedzyczasie nie martw sie na
            zapas lecz ciesz sie tym co jest.
            Twój wpis przypomniał mi czas z przed 16 laty.Też o tej porze
            wyjezdżałam - do Belgii.I tez pierwsza nasza córka w ciąży, i
            myslenie czy zdażę wrócic czy nie.Ona sie zaparła ,zeby rodzic w
            dzień moich urodzin, ale nie dała rady i urodziła 2 dni wczesniej ,
            ale juz po moim powrocie.
            Natomiast dla mnie niezapomnianym przezyciem była jazda ku wiośnie i
            powrót ku zimie. Wyjezdzaliśmy z szarego Poznania z przymrozkiem i
            im dalej na zachód tym zieleniej .W Holandii forsycje w całym
            przepychu , a w Belgii , zwłaszcza w Brugii łany
            żonkili.Cieplutko.Bajeczie kolorowy swiat.Potem powrót od ferii
            barw , po zieleń coraz słabsza i szarzyzne polskiego zimnego wówczas
            przedwiośnia.
            Jesli chodzi o nasze zabieganie to chyba cóś w powietrzu musi byc,
            bo ja tez jak Bbetkowe koszatki miotam się i załatwiam i towarzyszę
            i egzekwuję i...itd.itp.
            Późnym popołudniem partyjki -2- scrabli z córką , która oszalała na
            ich punkcie.
            Jutro mam nadzieję na miłą wizytę.
            • bbetka Re: Dado, szerokiej drogi 27.03.10, 09:29
              U mnie leje na potęgę i zrobiło się jesiennie-szaro zamiast
              wiosennie-mokro-promieniście...
              Mój kaganek dziś wyjątkowo ciężki, a dodatkowo zerwałam się nieco
              wcześniej, żeby kupić kwiatki balkonowe a tu chała! normalnie w
              sklepie w którym bywa wszystko nie było nic...no nie do pojęcia! ale
              zamierzam się nie denerwować, bo jest jeszcze wcześnie i mogę
              rozszarpać paru niedoszłych magistrów jak się nie opanuję wink
              Pogodnej soboty
              • mammaja Sobotnio 27.03.10, 09:38
                Pochmurno. Nie do wiary jak te dwa ostatnie słoneczne dni zmieniły
                koloryt mojego widoku z okna. Juz nie szrość, ale żółcienie na
                gałazkach, podszyte bladziutką zielenią. Trzeba mi ruszać z domu ku
                sprawom! Miłego dnia smile
                • mammaja Re: Sobotnio 27.03.10, 09:46
                  Tak to wygląda, chociaż fotka może nie najlepsza smile

                  https://images36.fotosik.pl/164/5241a95d5568f11bmed.jpg
                  • jutka1 Re: Sobotnio 27.03.10, 15:15
                    Spałam do dziesiątej - znak, jak straszliwie byłam zmęczona po tym tygodniu
                    sajgońskim. uncertain
                    Po tradycyjnych 2 kubasach espresso z mlekiem i miodem udało mi się wstrzelić
                    między dwa deszcze, poszłam na zakupy z dowiezieniem do domu. No, te wszystkie
                    ciężkie rzeczy jak H2O, płyny do prania/płukania, zapasy tuńczyka czy kawy...
                    Uświadomili mi nowy system: można płacić w domu przy dostawie, i nie trzeba stać
                    w kolejce do kasy. Daję im namiary, zostawiam w wózku z zakupami, i idę dalej.
                    Co za oszczędność czasu! Cudo.

                    Cały weekend mam dla siebie, zero nadrabiania pracowych zaległości. W planach:
                    skończenie Kathy Reichs, przeczytanie dowiezione z PL Polityki, Przekroje i
                    Zwierciadło, przeczytanie pierwszych 100 stron manuskryptu książki psiapsiółki.
                    Plus ugotowanie zupy ogórkowej (a, coś mnie wzięło), jakiś film, jakaś muzyka.
                    Pogoda ma być do kitu w ten weekend, więc mogę się bez wyrzutów sumienia mościć
                    w domu.

                    Aha, wczoraj byłam w przyszłym nowym mieszkaniu, już po wywiezieniu z niego
                    rzeczy aktualnych lokatorów. Jeszcze bardziej mi się podoba. big_grin

                    Mammajko, u nas to kwitło (baziowało?) 3 tygodnie temu, kichałam non-stop przez
                    tydzień. Teraz kicham od innych kwitnących rzeczy - moje alergie, nabyte kilka
                    lat temu, jakoś nie odpuszczają.

                    Mam nadzieję, że Dado się dobrze bawi. Fedo, trzymaj się jak tylko możesz.
                    Verbenko, pamiętasz jak opuszczałaś poprzedni ogród i Cię pocieszałyśmy, że
                    nadarzy się następny? smile))

                    Miłego weekendu życzę. smile
                    • mammaja Re: Sobotnio 28.03.10, 10:16
                      Jutko, znowu sie przeprowadzawsz? Ale jezeli podoba sie nowe
                      mieszkanie, to OK. Tej formy zakupow jeszcze nie znam, natomiast
                      coraz wiecej ofert w W-wie na zkupy z dostawa do domu, niestety nie
                      w mojej dzielnicy
                      Wczoraj padl mi internet, zaglosilam wieczorem do TPSA, dzisiaj o
                      8. rano (dawna siodma!) zadzwonil pan czy moze przyjechac za pol
                      godziny. Byl niezwykle mily, dokonal naprawy rutera, ktory jest w
                      szafie tuz kolo lozeczka Frania i nawet go nie obudzil. Super
                      kulturalny pan smile
                      Dzien w blasku slonca, jeszcze nie wiem co przyniesie. Niedziela
                      Palmowa smile
                      • mammaja niedziela 28.03.10, 22:26
                        Wcięło wszystkich?????
                        • bbetka Re: niedziela 28.03.10, 23:26
                          Wygląda Mammajko, że wcięło...
                          Widocznie myją okna, sprzątają i robią zakupy świąteczne, a wszystko pod
                          święconą palmą wink
                          Ja dysponując dniem wolnym posadziłam sobie nareszcie bratki w skrzynkach na
                          balkonie i od razu mi się polepszyło, mimo zimna i deszczu na zewnątrz.
                          Miałam też upiec spody do mazurków, ale jakoś wena twórcza mnie odeszła. Może
                          dlatego, że zdecydowałam się -w końcu!- zawiesić nową firankę w pokoju
                          latorośli, bo od remontu (listopad!) okno puste. Ale tak mi pani obszyła
                          firankę, że sznureczki do umarszczenia nie były zawiązane z jednej strony i
                          oczywiście udało mi się je wyciągnąć. Wepchanie ich na powrót to naprawdę było
                          wyzwanie, które pochłonęło sporo czasu oraz rozwinęło moje słowotwórstwo z
                          zakresu ubliżania sobie oraz igłom, niciom, firanom oraz głupim pomysłom
                          wieszania firanek bógwiepoco skoro jaśniepanience to zwisa...
                          • mammaja Re: niedziela 29.03.10, 01:17
                            Jasnie panienki tak mają! podziwiam smile Tyle mam takich rzeczy w
                            domu do zrobiebia, że zycia mi chyba nie starczy!
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek przedswiateczny 29.03.10, 01:20
      Odpoczywam za biurkiem po meczacym weekendzie. Meczacym w mily sposob: w
      sobotnie popoludnie zaczelismy impreze urodzinowa Buszmena i siedzielismy w
      ogrodzie do polnocy. Byla piekna pogoda i mile towarzystwo. W niedziele
      odespalam i "robilam nic", az po poludniu zebralismy sie z Buszmenem do
      przeniesienia stolu, wystawionego do ogrodu na impreze. Jest to stuletni, ciezki
      drewniany stol, ktory po kupnie wstawilismy pod dach do ogrodu i stal tam od
      chyba poltora roku. Wczoraj cos nas tknelo zeby go jednak wstawic do domu, nie
      czekajac, az wybudujemy nowa jadalnie :o) Po poltorej godzinie, wspinaczce po
      waskich schodach, odkreceniu klamki u jednych drzwi i wystawieniu drzwi
      wejsciowych zawleklismy potwora do pokoju kominkowego. Uff. Bola mnie ramiona i
      dlonie ale stol stoi gdzie powinien i cieszy oko swiezo naolejowana powierzchnia.

      Poza tym bylo bardzo cieplo i nic nie zrobilam w ogrodzie, w przeciwienstwie do
      Was, tkwiacych w wiosennym szale kupowania i sadzenia :o)

      Pozdrawiam zza biurka
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • evit.a Re: Poniedzialek przedswiateczny 29.03.10, 09:00
        U mnie znowu szpital bedzie ,mlodsza znowu kaszle i ma katar ,sredni tez zaczyna
        i specjalnie go puscilam by pani widziala jak sie meczy .U mnie w nocy lalo
        ,chlodno jest teraz
        • fedorczyk4 Re: Poniedzialek przedswiateczny 29.03.10, 11:17
          U mnie lekkie szaleństwo. Wczoraj SŚ pozbawił mnie niechcący
          komórki, a alergia sił do życia, niemniej zaatakowałam koszmarne
          tłumaczenie które musi być gotowe na środę ni byłam wczorej na
          Elektrze. Uff, naprawdę duże wydarzenie. Z tym że wyłącznie w sferze
          audytywnej. Scenografia była koszmarna a reżyseria jeśli wystapiła
          to jedynie w zdejmowaniu i zakładaniu przez śpiewaków różnyych
          częsci garderoby, oraz na wbijaniu się twarzami w kartonowy mur. Ale
          Podleś była jak zwykle znakomita i mam wrażenie że korzystając z
          braku reżyserii zrobiła sobie niezłą zabawę, na własną rękę.
          Wyraźnie "leciała w kulki"..
          Oryginalna produkcja De Nederlandse Opera, Amsterdam
          obsada:
          Klitemnestra - Ewa Podleś - wspaniała
          Elektra - Jeanne-Michèle Charbonnet - znakomita
          Chryzotemis - Danielle Halbwachs- świetna i do tego strasznie
          śmieszna. grubaska z wdziękiem lukrowanego pączusia.
          Egist - Kurt Azesberger
          Orestes - Mark Schnaible

          Nie jest to jednak muzyka z tych najłatwiejszych do słuchania w
          takim natężeniu i wróciłam do domu z wybuszonymi gałami tak mnie łeb
          nap....
          Ponadto uprałam zasłony, teraz czeka mnie prasowanie ich, a są
          gigantyczne, oraz zaczełam pozimowe pożądki tarasowe i już mam jeden
          wór 200 litrowy zapełniony chłamem, glebą i ochraniaczami. Piszę
          oczywiście pod nieuwagę pracodawcy prawie z miejsca zatrudnienia,
          jako że dzisiaj przybył do mnie i wykorzystuje różne rzeczy które
          mam u siebie i nie będę ich nigdzie targała. Np: księgozbiór
          tematyczny, słowniki i inne..smile

          Eva dlaczego od razu szpital?
          -
          • fedorczyk4 Pożądki!!!!! No nie, przepraszam bardzoN/T 29.03.10, 11:19

            • mammaja Re: Pożądki!!!!! No nie, przepraszam bardzoN/T 29.03.10, 12:24
              Czytalam reacenzje z zachwytami nad Podles, ale to nic nowego! Chyba
              na to nie pojde. Zauwazylam, ze synek zawlaszczyl ci komorke, Fed smile
              Nawet do mnie niechcący zadzwonil smile
              Czuje sie jakos fatalnie dzisiaj i nie wiem czy wyrobie zaplanowane
              sprawy. Ech, starosc nie radosc ! Milego poniedzialku smile
              • bbetka taki sobie poniedziałek 29.03.10, 20:42
                Byłam dzisiaj na szkoleniu dla recepcjonistów w hotelu... tzn byłam na
                teoretycznie poważnym spotkaniu, ale mówca kompletnie zlekceważył słuchaczy (i
                ich czas) i przez ponad dwie godziny opowiadał (w języku nie uznawanym za
                powszechnie znany - taką też miał prezentację), coś co pewnie robi na co dzień
                czyli właśnie szkolił nas jakbyśmy byli pracownikami hotelu... (których owszem
                było paru na sali, ale głównie właścicieli lub dyrektorów). Co kompletnie nie
                było tematem spotkania. Tak mnie to zirytowało, że nie czekałam co powiedzą
                następni i opuściłam to szanowne grono wink
                Zostałam za to przykładnie ukarana, bo ledwie dotaszczyłam się z zakupami do
                domu, jak musiałam wrócić do miasta po chłopa, bo wstawił samochód do
                warsztatu... Z litości poczekaliśmy jeszcze na jaśniepanienkę, żeby nie tłukła
                się komunikacją miejską, a jak już myślałam, że mogę wypić kawę w spokoju ducha
                i zabrać się za pilny tekst, okazało się że samochód jest do odebrania dziś i
                ktoś chłopa musi zawieźć do serwisu... No i tak mi zeszło do teraz. Chyba muszę
                poświęcić ze dwie nocki (co mnie napawa obrzydzeniem), bo inaczej nie dam rady
                na środę go napisać.
                W ramach akcentu optymistycznego wstawiam jeden z moich zasadzonych wczoraj bratków
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/psvmVJbFIdUWw3go3B.jpg
                • mammaja Re: taki sobie poniedziałek 29.03.10, 22:22
                  No to rzeczywiście miałaś taki sobie dzionek! Ale za to bratek
                  śliczny smile mamy zamowiona wymiane opon na letnir we srode, musze
                  dopilnowac zeby malzonek napewno wzial swoje, bo w zeszlym roku
                  pojechal z moimi. A przy tym dopilnowac, zeby sam nie dzwigal tych
                  cholernych opon, bo mu nie wolno! Niestety cos mam dzisiaj bolenie w
                  stawach biodrowych - a to nowosc. Moze zmiana pogody ? Wierze, ze
                  jutro bedzie lepiej!
                  • bbetka Re: taki sobie poniedziałek 29.03.10, 22:42
                    Mammajko, pilnowanie "drugich połówek" to zadanie dość niewdzięczne - mój
                    właśnie ma ponad 39 stopni gorączki i upiera się, że MUSI iść jutro do pracy,
                    tzn przejechać 500km w dwóch województwach załatwiając w międzyczasie sprawy
                    niecierpiące zwłoki...
                    Ja wkurzam się podwójnie, bo poniedziałek to od dawna dzień, w którym staram się
                    nie wychodzić z domu, zebrać myśli i przygotować zajęcia na cały tydzień, albo
                    popracować twórczo. Co przy pracy w weekendy jest mi potrzebne do jako-takiego
                    funkcjonowania. I jak zmarnuję ten dzień na takie bzdury, a następny
                    poniedziałek jest świąteczny to mi wszystko opada... albo tak sobie tłumaczę
                    niemoc twórczą wink
    • luiza-w-ogrodzie Szary, deszczowy wtorek 30.03.10, 07:59
      Po upalnych dniach poczatku jesieni wreszcie przyszedl deszcz i to calkiem dobry
      - rowno popadujac napadalo od wczorajszego wieczoru 15mm i ciagle jeszcze mzy.
      Chyba posadze kilka roslin w ogrodzie. Potem bede czytac ksiazke, zeszlorocznego
      Zafona (gruba i pasjonujaca).

      A na Wielkanoc nie mamy planow - wyjazd corki i pozostawienie wolnej chaty na 4
      dni jest wystarczajaco dobra rzecza :o) Poniewaz przez caly weekend ma
      popadywac, nie sadze, zebysmy robili cokolwiek
      innego, niz wycieczki po buszu polaczone ze "skinny dipping", zbieranie grzybow
      i obfotografowywanie jesiennych ogrodow: botanicznego w Mt Tomah i prywatnych w
      Mt Wilson. No i grzebanie w ogrodzie... po prostu tortura, nie wiem, jak ja to
      przezyje :o) Dlatego zeby odpoczac po swietach biore tydzien wolnego w drugim
      tygodniu kwietnia, ktory jest rowniez drugim tygodniem ferii jesiennych.

      Pozdrawiam mzawkowo
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
      się. Całe życie? Załóż ogród...
      • kamfora Re: Szary, deszczowy wtorek 30.03.10, 08:30
        Gdy jestem zalogowana, po prawej stronie ekranu pojawia mi się kolumna
        Ulubione fora. Niedawno dostrzegłam jeszcze jeden napis: Ulubione
        wątki
        . Wieki tam nie zaglądałam!
        No i co? No i okazuje się, że mam tylko jeden
        Ulubiony
        wątek
        !

        Sto lat, Lx! smile))
        • fedorczyk4 Dzięki Kamforo 30.03.10, 09:24
          za sznurek do wspomnień. Wprawdzie jeszcze nie moich, bo pojawiłam
          się dopiero w lutym 2005, ale tyle miłych nicków, tyle zabawy.
          Lx, wszystkiego najelpszego!!!!!!!!!!
          STO LATsmile)))
          • mammaja Re: Dzięki Kamforo 30.03.10, 10:21
            Ja tez dziekuje, z przyjemnościa przypomniałam sobie dawne czasy i
            osoby, które z nami były. No i po drodze otwiera się link do
            jeszcze wcześniejszych wątków. To juz prawie historia....
            Życzenia dla Lx - najserdeczniejsze.
            Wtorek słoneczny i nie wiadomo w co ręce włożyć, tyle roboty, więc
            wkładam je na klawiaturę smile
            • jutka1 Re: Dzięki Kamforo 30.03.10, 12:55
              Wszystkiego naj, naj, naj, Lx! smile))
              • lablenka_x Re: Dzięki Kamforo 31.03.10, 10:31
                Dziękuję Wam za "pamiętliwość"smile i życzenia.
                Latka lecą niestety. Co roku się dziwię,że to juz i że to az tyle.
                Rodziłam się o 12 w południe i po półwieczu z hakiem odkryłam
                zaleznośc miedzy godzina urodzenia ,a aktywnością - przyłapałam się
                na tym,że zaczynam byc superaktywna własnie od 12 w południe(dzięki
                dzwonon dzwoniącym w kosciele za torami.Ja z domu - one dzwonią
                Urodziny rojeżdżone miałam , konczyły się zebraniem wspólnoty
                mieszkaniowej. Późnym wieczorem uczcilismy z mężem ten fakt
                australijskim chardoneyem i na tm się skończyły obchody.Dzis za
                chwile wyjeżdzamy.Kiedy wrocimy nie mam pojecia.Właściwie powinnam
                napisac "o której wrócimy".
                Pozdrawiam ze słonecznego Poznania smile
    • luiza-w-ogrodzie Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 04:38
      Od poniedzialkowego wieczoru spadlo 30 mm deszczu, trawa rosnie w oczach. Za
      oknem jest szaro i zimny poludniowy wiatr, ale zaczelo wychodzic slonce. Co
      najmniej przez tydzien maja byc przelotne deszcze i do 25 stopni. Fantastyczna
      pogoda, az sie trzese zeby wpasc w ogrod, ale chyba nie dzisiaj, bo jakos sie
      dziwnie czuje - jestem slaba, drapie mnie w gardle, kreci sie w glowie i dzwoni
      w uszach. Albo to jakis wirus, albo zlapalam odre od Buszmena. Wrocilam w
      poludnie do domu, wezme aspiryne i bede sie zmagac z niemoca.

      Nowy samochod zostal dostarczony i stoi w garazu. Buszmen tylko wymieni w nim
      akumulator, zarejestrujemy go i bedzie mozna jezdzic. Corka tez sie z tego
      cieszy, bo chce niedlugo zdac teoretyczny egzamin na prawo jazdy a potem zacznie
      ze mna jezdzic. Ciekawe, jak jej to bedzie szlo - samochod jest z reczna
      dzwignia biegow, wiec nie jest tak latwy do nauki jak automatyczny.

      Odpelzam w strone lozka, zyczac Wam przyjemnej srody
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • ewelina10 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 08:06
        Luizo, trzeba zadbać o swoje gardło, a ogród poczeka. Skutki infekcji wciąz jeszcze odczuwam.

        Na dworze cudownie wiosennie. Rankiem na spacerze z psicą usiadłam sobie na pieńku i nie mogłam się oderwać od słuchania tego ćwiergotu ptasiego. Dzięcioł zawzięcie na sośnie coś stukał i echem daleko niosło się po lesie.

        Czeka mnie wizyta u dentysty sadysty, a potem trzeba się będzie udać na jakieś zakupy świąteczne.
        • fedorczyk4 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 08:23
          Wiosennie i opwszem ale w piątek w nocy ma być zero stopnisad
          Śliczny króliksmile))
          Nie mam nic do doniesienia poza tym że tyram jak wół na wszystkich
          (chwilowo) frontach.
          Luizo dzieje się u Ciebie a dzieje. Niby taka zen, a w ciągłym wirze!
          Ew, mam nadzieję że dentysta jest łagodną śliczną panią, o
          niebiańskich dłoniachsmile
          • ewelina10 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 08:38
            Dentysta ma duże owłosione ręca, ale z jaką precyzją smile Ale ja i tak mam stracha
          • en.ej Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 10:51
            Współczuję cierpiącym i tyrającym na wszystkich frontach.
            Ja jak zwykle lecę z wiatrem smile
            Córa o 8.00 wyleciała na urlop do Maroka,
            staruszek nie chciał czekać na piątek i wyjechał na wieś, a ja nic nie muszę.
            Mam lenia, nie chce mi się iść po chleb, więc zgodnie z tradycją zafunduję sobie
            po raz pierwszy post przed wielkanocny smile
            • mammaja Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 11:18
              Enejko, post to dopiero w Wielki Piątek! Raczaj nie zaczynaj
              dzisiaj smile
              Cala rodzina zmieniala dzisiaj koła na letnie, bo malzonek nas
              zapisal w warsztacie,na jakąś potwornie wczesna godzine, potem
              chodzilam godzine z Frankiem po lesie ogladajac wiewiorki i ptaszki,
              tak ze juz nadaje sie do ponownego pojscia spac. A mam popoludniu
              jajeczko wielkanocne z uczestnikami UTW. Chyba posle młodą na
              zakupy, ktore mialam z nia zrobić. Dobrze, ze tak cieplo. Fedprczyk,
              a ja juz hibioskusa wynioslam na dwor. To mam go wnieśc z powrotem?
              Miłego dnia wszystkim!
              • bbetka Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 11:50
                A mnie termin mija, wena pisarska zaś mnie omija więc tak sobie gapię się w
                monitor i zazdroszczę tym, co mają psa, który ich wyciąga do lasu, a także tym
                którzy mogą mieć mieć lenia oraz letnie opony wink))Dentysty nie zazdroszczę, bo
                sama miałam tę nieprzyjemność ostatnio...
                Pogoda jak u wszystkich - jesienna, ale kolorowe bratki mrugają do mnie z
                balkonu więc jest weselej. Humor poprawia mi też fakt, że wczoraj wypuściłam w
                świat paru świeżutkich magistrów i naprawdę jestem z nich dumna (niestety nie
                zdarza się to często)!
                W planie (poza oczywiście "wiecie-czym" czego nie wymawiam głośno wink mam dziś
                zakupy, wizytę u mamy - urodzinową, a jutro pieczenie spodów do mazurków.
                A teraz idę się zająć (mam nadzieję, że efektywnie) "wiecie-czym"...
                • fedorczyk4 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 14:21
                  Ha, Kot Rany Boskie został dzisiaj rano zasczepiony i możemy teraz
                  spokojnie odczekawszy czas kwarantanny, przyjąć do domu Frysia.
                  Ale cyrk był niemożebny. Moja ukochana pani Wet przyjechała do mnie
                  o 7.30. Tak żeby KRB była zamknięta w "gościnnym" WCecie, razem ze
                  śniadankiem. To jest jedyna możliwość kontrolowania bestii. Ale
                  guzik. Jak tylko uchyliłam drzwi to tylko mi migneło na obrzeżach
                  pola widzenia i rozpoczął się pościg po całym salonie i kuchni. Pod
                  fotele, pod kanapę na bibliotekę. Ja rzucałam sie za nią jak
                  mieszanka sumotori i rugbymana W końcu zaklinowała sie na bibliotece
                  pomiędzy doniczkami, capnełam za łepetynkę i wywlokłam o mało jej
                  nie urywając.
                  No to przeorała mi dekolt i brzuch. Ale konstruktywnie, więc sobie
                  nie szkoduję, bo jej nie puściłam. Zapakowałyśmy ją do worka na koty
                  (genialne urządzenie, muszę taki uszyć)i zaszczepiły.
                  Nawet już się na mnie nie gniewa. Szkoda że przeorania od tego nie
                  znikły. No ale zawsze mogło być gorzej, mogłaby mi jak kiedyś
                  Renikot, przeorać mój boski nos Kleopatrysmile))
                  • foxie777 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 15:12
                    Fed,czy Ty masz nowego kocia?.
                    Ja jestem strasznie zalatana z Rodzinka i dlatego sie ostatnio
                    nie odzywalam.
                    U nas pogoda piekna,ale chlodno.Dzisiaj rano 15C.
                    Powiedzialam Mamie,ze jak sie uparla wbrew moim radom na taki
                    termin to musi ponosic konsekwencje.Na plaze za zimno, a tym
                    bardziej ze
                    oboje zachorowali po przylocie na jakas grype i przez 10 dni trwala
                    kuracja.Czas spedzamy razem i jest super, mam nadzieje ze od
                    poniedzialku troche sie ociepli.Jest bardzo slonecznie i pieknie.
                    Zycze Wszystkim Wesolego Jajka Wielkanocnego
                    Rodzinka bedzie u mnie do 15 kwietnia.
                    pozdrawiam tropikalnie
                  • ewelina10 Re: Sroda prawdziwie jesienna 31.03.10, 18:01
                    Fed, ciekawe jak ta kohabitacje będzie przebiegała, mam na myśli psicę, bo nos się jakoś zagoi. Podziwiam za odwagę smile
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 31.03.10, 16:51
      Cześ Foxi, Twoja nieobecność została zapowiedziana i
      usprawiedliwionasmile
      Kota mam na razie teoretycznie, bo jest u moich Dzieci Podstawowych,
      ale pojawi się u mnie za około dwa tygodniesmile
      • verbena1 Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 31.03.10, 20:22
        "Moja" kotka dostala dzis sciera (lekko) bo chodzila za mna miauczac
        i probowala tym miauczeniem wycyganic dobre jedzonko chociaz tego
        zwyklego suchego miala pod dostatkiem. Spojrzala na mnie wiele
        mowiacym wzrokiem i obrazona poszla spac.
        Probuje wymyslic menu na swieta, przychodza dzieci i wnuki Rieksa i
        juz wiedza ,ze bedzie na pewno cos dobregosmile
        Mazurek makowy, rolada biszkoptowa z jablkami, moze ciasto
        czekoladowe Nigeli jesli bedzie na to czas ale co na obiad? Nie mam
        pojecia.
        Dzis czuje sie jakos niewyraznie, drapanie w gardle, katar, zaraz
        zapodam sobie jakies leki i odgonie paskudztwo. To skutki wybiegania
        na ogrod w samym sweterkusmile
        • mammaja Re: Dzisiejki 322 - prawdziwie wiosenne! 31.03.10, 20:47
          A moze upiecz indyczke z nadzieniem? Ja postanowilam tak zrobic w
          tym roku, chociaz to dla mnie potrawa raczej na Boze Narodzenie. Ale
          nie ma z tym duzo pracy, a obiad jest zalatwiony smile Ostatnio tez
          robilam strogonowa z pieczrkmi - zazerali sie, bylo wydajne i robi
          się szybko, tylko musi byc ladna wolowina, najlepiej poledwica, a to
          chyba dosc kosztowne smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka