Zapraszam przed kominek. Napaliłam w nim smolnymi szczapami by zapach żywicy
przywołał wspomnienia. Może znamy się z widzenia ? Może otarliśmy się o
siebie w metrze ?
Może, jak z Feline i Myszą znamy się od lat ? Przeszliśmy tyle i mamy tyle
cudnych wspomnień.
Człowiek szuka swojego miejsca na ziemi bo jest zwierzęciem stadnym i lubi
towarzystwo, lubi pogawędzić.
Czytam Was od pewnego czasu, a że i sama dorobiłam się 40-ki z Vat-em
cichutko tu do Was pukam. Mój nick nie zmieniony od początku istnienia w
necie. Jedynie kilogramów przybyło i rodzina się rozrasta, a to przybył pies,
a to narodziny wnuka uwiadomiły, że minął jakiś rozdział w życiu i teraz
trzeba się przestawić, że już nie drugim, a trzecim pokoleniem jesteśmy w
domu ... Ech życie ! A w duszy maj przecież.
W Warszawie słońce i śnieg skrzy się blaskiem skutecznie zniechęcając do
pracy ... tak by się poszło na sanki a później z kubkiem kakao usiadło przed
kominkiem ...
Zapraszam. Miejsca jest dość