Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 235 - kwietniowe.

20.04.10, 00:06
Nie dodaje zadnych wesolych okreslen, bo jeszcze tkwimy w traumie,
ale powolutku staramy sie zyc normalnie.
Obserwuj wątek
    • jej_maz Kurcze... cz. II 20.04.10, 03:06
      Nie, ze chce opowiadac o swoich przygodach, ale ku rozwadze dla tych, co sie
      zastanawiaja czy leciec, plynac promem tudziez jechac innym pociagiem. Otoz lot
      LH470 Lufthansa'y z Frankfurtu byl probnym lotem samej zalogi dla sprawdzenia
      wplywu pylu wulkanicznego na lot komercyjny. Po sprawdzeniu mial byc juz
      regularnym LH471 z Toronto do Frankfurtu. Moje dziewczyny byly juz po odprawie i
      tuz przed wejsciem a poklad gdy... lot odwolano, poniewaz jednak znaleziono
      uszkodzenia silnikow tym pylem. Wszyscy pasazerowie, zostali przetransportowani
      do hotelu i lot zostal przesuniety na jutro (20-go) na 3pm. Zona powiedziala ze
      olewa nas, a ze hotel super i oplacany przez linie lotnicze, wiec potraktuje to
      jako czesc wakacji, do domu nie wraca a pranie to mamy sobie robic sami, jako
      lekcje jak wazna jest jej osoba w naszym stadle wink No coz... nie pozostalo mi
      nic innego jak zagonic syna do roboty a jej zyczyc przyjemnego odpoczynku wink Tak
      czy inaczej wplyw tego wulkanu jest raczej ewidentny i gdyby bylo tylko mozliwe
      jechac z Kanady do Europy pociagiem...
      • goskaa.l Re: Kurcze... cz. II 20.04.10, 06:42
        Może niekoniecznie pociągiem, chyba statki jeszcze pływają?
        • jej_maz Re: Kurcze... cz. II 20.04.10, 08:20
          Ha! Sprawdzilem i wyobraz sobie ze nie ma morskisego polaczenia Toronto -
          Europa, nie mowiac o Polsce! Jedyne co ewentualnie moze wchodzic w gre, to
          trzeba dostac sie do Montrealu (nie za wielki problem: raptem ok. szesciu godzin
          samochodem) a z Montrealu mozna zalapac sie na statek towarowy. Niestety "MS
          Batory" juz nie plywa. Nie jest to jednak takie proste z paru powodow. Przede
          wszystkim czas: rezerwacja wymagana jest z przynajmniej dwotygodniowym
          wyprzedzeniem a jeszcze trzeba mniec szczescie aby cos takiego znalesc, poniewaz
          miejsca sa bardzo limitowane. Statek typu cargo moze zabrac maksymalnie do 12
          pasazerow. Powyzej wymagay jest lekarz na pokladzie a w to freight nie chca sie
          bawic. Poniewaz mowimy tu o naglym wypadku, transport, ktory jest potrzebny
          natychmiast, statek w gre nie wchodzi, ale dziekuje: z pewnoscia jest to ciekawy
          pomysl na dluzsze wakacje... przed 65-tym rokiem zycia - taki jest limit wiekowy wink

          Naprawde ciekawa ida - dzieki raz jeszze! smile
          • jej_maz PS 20.04.10, 08:25
            Sorki za te literowki, ale moj keyboard juz kompletnie odmawia wspolpracy ze
            wzgledu na wiek... jak najszybciej postaram sie o nowy.
      • jan.kran Re: Kurcze... cz. II 20.04.10, 08:31
        Jej Mężusmile
        Cieszę sie że opisałeś jak to wygląda.
        Nie mam w tej chwili linek ale czytam , głównie w polskich i niemieckich
        mediach oraz na forum jak to wygląda.

        Już się zaczynają głosy że to przesada , że nic takiego się nie stało i że
        trzeba zacząć latać
        Natomiast są dowody na to że pył jest niebezpieczny a linie lotnicze nie
        zważając na ryzyko naciskają na wznowienie lotów.

        Ja zamówiłam córce lot na najbliższą niedzielę mimo że traci
        pierwszy , dość istotny , tydzień końcówki studiów magisterskich w Monachium
        nie wyślę Jej w przstrzeń powietrzną wcześniej.

        Jeżeli się nie uspokoi to poślę Ją do Monachium pociągiem lub autobusem bo w
        końcu musi tam kiedyś dotrzeć.
        Ale nie mam ochoty ryzykować.

        Premier Norwegii dyryguje państwem z NY :

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7789171,Premier_Norwegii_rzadzi_z____Nowego_Jorku__Wszystko.html
        Może w najgorszym wypadku Młoda zaliczy te studia zaocznie przez nettongue_outP

        Trzymam kciuki żeby Twoje kobiety dotarły szybko do Ciebie ... i śledzę sytuację.
        Kran
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek ciagle bardzo cieply 20.04.10, 08:38
      Po zeszlym tygodniu slonecznej pogody i temperatur do 28 stopni w cieniu ten
      tydzien zapowiada sie tak samo. Zimno podobno nadejdzie w poniedzialek, ostatni
      dzien dlugiego weekendu. Cale szczescie ze jestesmy przygotowani na zime - mamy
      pelna drewutnie i juz sie ciesze na wieczory przy kominku. W weekend pewnie
      skocze na grzyby i zobaczyc coroczny festyn na czesc ognia i zelaza, czyli
      Ironfest w miasteczku Lithgow za Gorami Blekitnymi.

      Spedzilam ponad tydzien praktycznie mieszkajac na dworze. Najpierw przez trzy
      dni wloczylismy sie z Buszmenem po Southern Highlands. Niestety Buszmen nie
      wzial aparatu a szkoda, bo widzielismy duzo pieknych rzeczy wartych zdjec. Po
      powrocie zanurzylam sie w ogrod, do domu wracajac tylko zeby spac, uzyc lazienki
      albo cos ugotowac. Wynurzylam sie w niedziele wieczorem, po rozwaleniu starego
      kompostownika i ustawieniu nowego, trzykomorowego (kazda komora ok. 1.4 m.
      szesc.) z czym laczylo sie posortowanie kilkuset kilogramow kompostu. Poza tym
      uporzadkowalam ogrodek ziolowy, pomalowalam ostatni segment kroliczego plotu,
      nawiozlam jakies 2 metry szescienne sciolki ze zmielonych drzew do kroliczego
      ogrodka a Buszmen nawiozl jeszcze ze trzy na sam szczyt ogrodu, gdzie sadze
      australijskie rosliny. Wypielilam i wysciolkowalam tez frontowy ogrod i zrobilam
      kilka pomniejszych rzeczy. Sciolka nas pokonala - nie zuzylismy nawet polowy
      tego, co ciagle zalega wielkim stosem na podjezdzie do ogrodu.

      Wczorajsze pojscie do pracy bylo ciezkim szokiem po idylli wiesniaczego zycia,
      dzisiaj z oporem sie ledwie przystosowalam. I tak spedzilam wiekszosc
      dzisiejszego poranka zalatwiajac przeglad techniczny i rejestracje nowego
      samochodu. Teraz autko stoi w garazu a mnie czeka zdjecie plastikowych
      pokrowcow, przykrecenie tablic rejestracyjnych oraz nastawienie radia na
      ulubione stacje :o)

      Syn przyslal emajla ze w koncu udalo im sie wrocic z Austrii do Anglii.
      Pojechali z dziewczyna na ponad tygodniowe wakacje do Slowenii i z powodu
      wulkanu nijak nie mogli wydostac sie z powrotem. Biedactwa, mieli straszny
      stres: mlodzi, zakochani, ugrzeznieci na cztery dni w kwietniu w Salzburgu,
      koszmar, doprawdy... :oP

      Odpracowuje jeszcze godziny zmarnowane w biurach RTA (Zarzad Ruchu Drogowego),
      siedze wiec za biurkiem na werandzie piszac kolejny raport i popijajac wspaniale
      pszenne piwo z Mudgee, jakie na moja prosbe przywiozla mi znajoma, ktora
      spedzila tam wielkanocny weekend.

      Zaraportowalam, teraz pozdrawiam forumostwo (ktore jak widze eskapistycznie
      pochowalo sie w wiosennych ogrodach i na tarasach) i splywam do pracy.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Wtorek ciagle bardzo cieply 20.04.10, 09:21
        Jak on mógł nie zabrać aparatu Luizo!!!!
        Nprawdę bardzo "współczuję" Twojemu synowi. Istny koszmar musieli
        przeżyć. Pokonani przez ściółkę to brzmi dumniesmile))
        Marku bardzo jestem ciekawa czy Ci się skarpetki nie zmarnująwink
        Pomysł ze Spa w Islandii chyba jeszcze poczeka jednak. Wpław nie
        dotrę.
        Na razie idę z psią, wytarzać sie w świeżej nadwiślańskiej zieleni.
        Potem do roboty, do adwokata, do biur i urzędów, ech proza zycia
        • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek ciagle bardzo cieply 20.04.10, 10:34
          fedorczyk4 napisała:

          > Jak on mógł nie zabrać aparatu Luizo!!!!

          Mogl, mogl. Mozliwosci Buszmena w dziedzinie zapominania i gubienia rzeczy sa
          nieograniczone niczym z wyjatkiem praw fizyki :o) Na drugi raz sama spakuje aparat!

          > Nprawdę bardzo "współczuję" Twojemu synowi. Istny koszmar musieli
          > przeżyć. Pokonani przez ściółkę to brzmi dumniesmile))

          Przegrana bitwa to jeszcze nie jest przegrana wojna, bedziem walczyc co sil w
          szuflach! Przywiozlam z pracy kilkanascie duzych kartonow, rozloze je na traniku
          w ogrodzie, gdzie powoli powstaje sekcja australijska, zasypiemy kartony sciolka
          i zrobi sie prochnica jak ta lala...

          > Marku bardzo jestem ciekawa czy Ci się skarpetki nie zmarnująwink
          > Pomysł ze Spa w Islandii chyba jeszcze poczeka jednak. Wpław nie
          > dotrę.

          Tez mi sie podobaly Markowe opowiesci...

          > Na razie idę z psią, wytarzać sie w świeżej nadwiślańskiej zieleni.
          > Potem do roboty, do adwokata, do biur i urzędów, ech proza zycia

          Milego tarzania sie i bezproblemowego dnia (ten adwokat brzmi jednak dosc
          problemowo).
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
    • fettinia Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 09:43
      Ja na chwileczke bo jeszcze netu nietuncertain
      Mam nadzieje ze za kilka dni wroci to poczytam i sie poudzielamsmile
      • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 10:18
        Slonecznie, chociaz w nocy bylo zimno - 0 C. Luizo, trudno wrocic
        do biura po takich dniach w otoczeniu natury, rozumiem to smile
        Wszystkim podroznikom wspolczuje, dostalam tez maila z NY, ze nasz
        wspolny kuzyn juz od kilku dni czeka na wylot do Warszawy - dobrze,
        ze ma gdzie mieszkac, nie musi koczowac na lotnisku.
        Dzisiaj mam dzien w biegu, m.in. jury konkursu dla dzieci na
        ilustracje do bajki "Calineczka", lubie to smile
        A ta chmura pylu wyglada, swoja droga, fascynujaco!
        • foxie777 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 10:43
          Marek,to wszystko zalezy od tego na czym Ci zalezy,czy na spokojnie
          czy
          w wirze zycia,ha,ha.Oba miejsca sa super.Bylam na West Coast
          kilka razy,ale wole East.
          Czy to Forum jest zamkniete?
          Fed,zazdroszcze Ci Krowisi,bo ja nie mam towarzystwa do spacerow.
          Malzonka ciezko wyciagnac,a Kocia sie nie nadaja.
          Jak byl moj Brat to wieczorkiem chodzilismy w mojej dzielnicy
          na super spacery,ale samej mi sie nie chce.
          .Nie wiem co mi sie stalo,ale obudzilam sie strasznie rano.
          pozdrawiam tropikalnie
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 10:52
            Ba, Foxie nie Ty jedna zazdrościsz mi Krowisiwink
            Luizo adwokat nota bene, mój przyjaciel, zajmie się umową dotycząca
            wynajmu mieszkania moich rodziców, więc nic problematycznegosmile
            Pzdrowienia od mojego leniwca:

            http://images45.fotosik.pl/49/d64e9b5b6535e182med.jpg
    • jej_maz Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 16:02
      Ciesze sie ze podoba sie Panstwu moja opowiesc. Staram sie zartowac, ale w sumie
      nie jest to przyjemne doswiadczenie. Gdyby nie koniecznos wizyty rodzicow, to za
      cholere bym nie puscil dziewczeta. Niemniej fajnie jest widziec syna, robiacego
      pranie... nie wazne ze biale z czarnym - sam fakt sie liczy, bo efekt jednak nie
      za ciekawy big_grin

      Foxie - te miejsca to Floryda i South Carolina... East Coast... gdzie Ty jestes
      jesli wolno wiedziec?

      Fed - spytam jak Gosia: "chyba statki jeszcze plywaja" na Islandie tez wink
      Polecam jednak zime: goraca woda w naturalne podgrzewanym, wulkanicznym
      zrodle... a na zewnatrz -40 i czapaka zamarznieta wink Fajne uczucie - wiem, bo
      mamy tu tez podobne zabawy z tym ze woda sztucznie podrzewana. A wiesz jak
      grzaniec pozniej smakuje? A polacz to z masazem... cholera... sam bym sie teraz
      wybral wink

      Tak a propos jeszcze tych statkow: z Toronto moge jakas lajba dostac sie do
      Montrealu a jezeli udalo by mi sie zalapac na polski statek cargo do Szczecina,
      to pozniej moge kontynuowac Odra barka az do... domu czyli kanalem do rodzinnych
      Gliwic! Bajer! Gosiu - naprawde fajny pomysl big_grin
      • bbetka Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 19:57
        Fed, psia morda wspaniała!!! no takie cudo powinnaś fotografować i pokazywać na
        forum codziennie! od razu mi się nastrój poprawiłsmile

        Bo oczywiście nigdzie nie lecę i piękna konferencja na Krecie mnie
        ominie...Najbardziej wkurzające jest to, że sami (lecieć miały 3 sztuki)
        musieliśmy podjąć tę decyzję, ze wszystkimi konsekwencjami. Tzn mogliśmy
        zaryzykować, że samolot z Berlina jutro odleci, ale potem utkniemy nie mogąc w
        sobotę wrócić do Polski, a każdy ma jakieś plany i zobowiązania, a że kolegi
        żona rodzi "na dniach" więc nie zdecydowaliśmy się na taką rozrywkę... teraz z
        nadmiaru wolnego czasu (zajęcia odwołane, studenci od dawna wielokrotnie
        doinformowani, że mnie nie będzie, nawet mailowo) chyba mi się w głowie
        przewróci? normalnie co ja będę robić?
        Od południa dzisiaj jestem kompletnie zdezorganizowana, bo wszystko miałam
        dopięte co minuty i czynności, a tu klapa...
        Chyba pójdę spać z rozpaczy... szczególnie, że po pięknym dniu zrobiło się zimno
        i leje.
        Dmuchajcie na pył w kierunku Berlina, bo jak jutro mój lot się odbędzie to nawet
        zwrotu za bilety nie dostaniemy...
        • verbena1 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 20:25
          Bbetko ,nie chce straszyc ale w Europie zachodniej samoloty juz
          lataja. Zycze milego nic nie robieniasmile
          Dzis u mnie dosyc znaczace wydarzenie. Rano bylam u sasiadki na
          urodzinach. Byly same kobiety, sasiadki z naszej ulicy, ktore
          spotykaja sie w stalym skladzie u kazdej na urodzinach. One
          mieszkaja tu od zawsze a spolecznosc lokalna ostroznie przyjmuje
          kogos nowego. Widocznie zostalam zaakceptowana. Pochwalily mnie tez
          za wlaczenie Rieksa do prac ogrodowych. Na wsi nic sie nie ukryjesmile
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 20:29
          Oj Ty biednasmile Mój Syn Podstawowy też zablokowany. Miał dzisiaj
          wrócić z Londynu, no i nie wrócił. Ciekawe czy zdecyduje się na
          peregrynacje lądowe. Pewnie nie, bo pracuje w Londynie 3 tygodnie w
          miesiącu, wraca na tydzień i na abarot. Pociągami dotarł by pewnie w
          minimum 48 godzin i licząc sie z tak samo długą drogą powrotną,
          zostawiło by mu to trzy dni wolnego w domu na cztery dni podróży.
          Ciekawe co zrobi.

          Bbetko Krowisię fotografuję nieustająco, bo jest słoneczkiem mojego
          życiasmile
          • jutka1 Krowisi męska wersja 20.04.10, 21:10
            Ucałuj Krowisię. smile
            Przyjaciółka tutaj ma męską wersję. Zakochany we mnie od pierwszego wejrzenia.
            Teraz będziemy przyjaźnić Kotę zepsem (zam.). Hahaha. smile
            • fedorczyk4 Re: Krowisi męska wersja 20.04.10, 21:25
              No to rzeczywiście bliźniak. Ona Cię ciągle wspominasmile
              Kota powinna szybko go sobie podporządkować i zaprzyjaźnić!
              • jutka1 Re: Krowisi męska wersja 20.04.10, 21:33
                Piesun kocha koty. Wspomnienia z dzieciństwa. Mam nadzieję, że się zakolegują,
                tym bardziej że Kota spędziła 3 pierwsze miesiące życia w towarzystwie wilczura. smile
                • fedorczyk4 Re: Krowisi męska wersja 20.04.10, 21:44
                  Ponoć Main Coony i Norvegiany to są kotopsy, więc nie widzę
                  przszkódsmile
                  • jutka1 Re: Krowisi męska wersja 20.04.10, 21:51
                    Będę raportować rozwój sytuacji smile))
                    • mammaja Re: Krowisi męska wersja 20.04.10, 23:16
                      Przewalilam dzisiaj 800 prac dzieci nadeslanych na konkurs na
                      ilustracje do bajki. Niektore piekne, szkoda, ze nie wszystkie mozna
                      nagrodzic. Troche to trwalo! Potem jeszcze spacer z Franiem, bo
                      bardzo lubie z nim jezdzic ( on jezdzismile, szybkie 45 min spaceru juz
                      mi weszlo w nawyk. A ile mozna zobaczyc po drodze. To nie to co z
                      okna samochodu. Meczacy, ale mily dzien.
    • evit.a Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 20:45
      Pogoda psikusy robi jak zawsze ,u mnie wieje deszcz leje .Poszalalam dzisiaj
      kupilam ziemie i az 2 kwiatki do doniczki czerwone dla corki a niebieskie dla
      syna i maja wielka radosc ,dostalam od sasiadki z dzialki sadzonki poziomek i
      tez posadzilam w duza donice ,juz dawno nie sadzilam kwiatow ciekawe czy mi cos
      wyrosnie ,sezon mam na kichanie i tracenie glosu ,bo pylenia czas ,w sumie
      zbawienny ten deszcz ,gdyz pylki troche opadna ,ale co sie nie robi dla dzieci
      prawda ? A ta trauma to dluzszy czas nas trzymac bedzie niestety.
      • foxie777 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 20.04.10, 21:44
        Mieszkam w Miami,czyli East Coast,ale Ty pisales o Naples,wiec
        myslalam o zachodniej Florydzie.
        Kocham moje Kocia,ale pieski tez.
        pozdrawiam tropikalnie
        • jej_maz Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 21.04.10, 01:35
          Aaaa... juz myslalem, ze nadajesz z Arnoldlandu wink Okazuje sie, ze plany moga
          zostac pogrzebane nim sie cokolwiek zacznie wiecej dziac: FL charge'uje
          innostrancow trzydziestoprocentowym podatkiem, co robi cala zabawe nie oplacalna.

          W koncu polecialy i leca. Trasa zmieniona omijajac Islandie z daleka a co bedzie
          na miejscu zobaczymy. Jednak widze duza roznice w servisie linii lotniczyc -
          Lufthansa naprawde jest solidna.

          Hej, Admin: a co to za reklama na gorze? To juz nawet nie generacja moich dzieci
          bo mam starsze, a co dopiero "nasza" wink
    • luiza-w-ogrodzie Sroda z poranna mgla 21.04.10, 02:39
      Obudzilam sie do pierwszej jesiennej mgly w tym roku, przybylej do Sydney z polnocy dzieki wilgotnym, cieplym wiatrom od rownika. Przy porannym obchodzie ogrodu nie moglam oprzec sie zrobieniu kilkunastu zdjec. Jadac do pracy wlaczylam samochodowe swiatla i cieszylam sie odmiennoscia widoku.

      Nasza jacaranda w jesiennej mgle:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/ZOvyEN59WGnczNGtYB.jpg

      Malenka pajeczyna obwieszona kroplami mgly wisi tuz obok sieci wielkiej pajeczycy, ktora tu kiedys pokazywalam.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/jBBLHrnhSQ4pCwu4wB.jpg

      Wracam do pracy, chcialam sie tylko z Wami podzielic jesienia, ktora to pore roku bardzo lubie.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 09:04
        Przepiękne zdjęcia Luizosmile U nas dzisiaj też trochę bardziej
        jesiennie niż wiosennie. Pluje i zimno. Drzai tarasowe zamknięte,
        kawa pita przy komputerze ma jednak inny smak. Ale może dzięki temu
        że wstęp na taras zabroniony, to azalii uda sie wypuścić liście, bo
        ta łajza Krowisia, cichcem obgryza pączki. Doroboty idę na 12 więc
        mam chwilę spokoju przed. Zrobię sobie drugą kawę i wyczerpujacą
        prasówkę przedwyborczą. SLD wystawia Ryszarda Kalisza, a ja go
        bardzo lubięsmile Z tym ze jakby prywatnie, a nie do końca
        politycznie.
        • bbetka Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 10:56
          Luizo, piękną macie jesień tam po drugiej stronie. Na NZ byłam właśnie jesienią
          i było cudnie.

          Fed, ja tu jestem nowa więc wstaw czasami psie zdjęcie, bo chciałabym się
          napatrzeć smile Jak miałam swój psi łeb (skrzyżowanie rottwailera z wilczuremwink
          to jakoś mniej byłam czułą na psie wdzięki, bardziej na kocie. A teraz odwrotnie.

          Verbeno, dostąpiłaś wyjątkowego zaszczytu, Holandia to wyjątkowy kraj, również w
          stosunkach międzyludzkich wink Brat mieszka tam od 12 lat więc mam "odsłuchy".

          Samolot szczęśliwie (dla mnie) nie odleciał smile więc wyprawiłam towarzystwo do
          pracy i szkoły i już o 7 byłam z powrotem w łóżku. Teraz piję kawę i patrzę jak
          czas sobie mija - bardzo miłe uczucie.
          Fed, co zdecydował syn?
          • fedorczyk4 Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 11:09
            Bbetko, czeka, czeka, może sie doczekasmile
            Tu masz więcej:fotoforum.gazeta.pl/5,2,fedorczyk4.html
            a najwięcej na fotosiku pl w albumie domownicy. Pod fedorczyk bez 4.
            Popodgladałam twoje zdjecia z fotoforum. Są rewelacyjne. Czym je
            robisz?
          • marguyu Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 11:14
            Luizo! Zdjecia sa wspaniale!!!
            • bbetka Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 15:00
              Fed, zdjęcia sobie popodziwiałam i dołączam do -niemałego pewnie- fanklubu
              Krowisi wink
              Zdjęcia robię od jakiegoś czasu nikkonem d70s
              U mnie rzuca gradem i wieje tak, że przesuwają się donice na balkonie
              • fedorczyk4 Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 17:53
                A u mnie prawie czsaem słońce, czasem deszczsmile Czyli keiwcień
                plecień. Podejrzalam Cie na makro, masz we mnie fankęsmile
                • bbetka Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 20:08
                  Czuję się zaszczycona smile
                  Na makro jest sporo osób robiących piękne zdjęcia, ja staram się im dorównać i
                  czasami mi się udaje.
                  Jakoś szybko ten dzień bez specjalnych obowiązków mi minął. Może dlatego, że
                  rodzice stwierdzili, ze skoro już nie poleciałam to mam wolne więc mogą mnie
                  odwiedzić i pooglądać rośliny do kupienia na działkę w internecie... co zabrało
                  trochę czasu wink
                  • foxie777 Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 23:42
                    Marku ,a skad Ty nadajesz.O podatkach to ja nawet nie chce slyszec.
                    To w Polszy tylko 4C.Zimnica,a tu juz kwiecien.
                    U nas pieknie i przestalo padac.W weekend biore sie za ogrodek,a
                    potem za szampana w tymze ogrodku.
                    pozdrawiam tropikalnie
                    • jej_maz Re: Sroda z poranna mgla 21.04.10, 23:55
                      W skrocie to po dwoch latach we Wloszech (Rzym), osmiu Montrealu, teraz jestem w
                      Toronto. Dokladnie Oakville - dwadziesica minut podmiejskim pociagiem do samego
                      centrum gdzie pracuje. Podobno Arizona jest jedynym stanem w US, ktore nie ma
                      specjalnego narzutu dla obcokrajowcow i dlatego pol Phoenix to kanadyjczycy wink
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 21.04.10, 18:28
      Wiwaat Antoś i Dadusia!
    • luiza-w-ogrodzie Cieply sloneczny czwartek, czyli niemal weekend 22.04.10, 07:02
      Poniewaz w poniedzialek mamy swieto, nie wroce do biura az do przyszlej srody. Siedze na werandzie i napawam sie slonecznym widokiem za oknem (tzn. w tych momentach, kiedy odrywam czy od ekranu). Jest 25 stopni w cieniu, wiec przerwe na lunch spedzilam w ogrodzie w towarzystwie krolikow, podczas gdy sprzatacze pucowali dom. Wlasciwie juz mam weekendowy nastroj, szalenie odrzuca mnie od pracy.

      Po wczorajszej mgle nie zostalo sladu, oprocz zdjec:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/BKTvgbgfkHIUR6s24B.jpg

      Wielka pajeczyca gdzies zniknela, pozostala po niej pusta siec. Jesli do weekendu nie wroci, wreszcie przytne banksie, bo zal bylo mi ucinac galaz na ktorej byla zawieszona jedna z nici konstrukcyjnych tej zlotej pajeczyny.

      Pozdrawiam jesiennie
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie "Te wybuchy wulkanów to jeden wielki skandal" 22.04.10, 08:37
      Usmialam sie czytajac watek o katastroficznym dziennikarstwie z forum Wiadomosci:

      Te wszystkie wybuchy wulkanów to jeden wielki skandal. Islandia powinna ponieść koszty paraliżu lotniczego oraz zapłacić karę za emisję CO2 i innego świństwa do atmosfery. Ze źródeł termalnych to się korzysta, a jak trzeba filtry na te no ... wulkany założyć to już nie ma?! No SKANDAL, po prostu S K A N D A L !!!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: "Te wybuchy wulkanów to jeden wielki skandal" 22.04.10, 09:26
        Genialnesmile)) Pozdrawiam Was w locie pomiędzy psami Maćmy, moim i
        robotąsmile
        • bbetka Re: "Te wybuchy wulkanów to jeden wielki skandal" 22.04.10, 09:59
          Przyłączam się do pozdrowień i lecę do zadań różnych - to "nicnierobienie" jest
          jakoś naprawdę bardzo męczące wink
          • mammaja Re: "Te wybuchy wulkanów to jeden wielki skandal" 22.04.10, 12:10
            Jestem beznadziejna! Nie zmobilizowalam sie do pojscia na pogrzeb,
            nawet na msze sw. Trudno. Zle sie czuje, czy jestem metereopatka?
            Teraz zerwala sie zamiec sniezna. Od rana to wisialo w powietrzu.
            Czy powiedznie sobie "przeciez tam bedzie i tak ogromny tlum ludzi"
            mnie usprawiedliwia?
            • bbetka Re: "Te wybuchy wulkanów to jeden wielki skandal" 22.04.10, 12:17
              Mamajko, wszystko Cię usprawiedliwia i z pewnością nie jesteś z tego powodu
              beznadziejna...
              Ja -pewnie jak większość- każdy pogrzeb "odchorowuję" bardzo mocno i raczej
              staram się przeżyć te odejścia w ciszy, spokoju i skupieniu, żeby w jakiś sposób
              pożegnać się, niekoniecznie w tłumie, często już po pogrzebie, przy grobie czy
              na mszy.
            • en.ej Re: "Te wybuchy wulkanów to jeden wielki skandal" 22.04.10, 13:07
              mammaja napisała:

              > Jestem beznadziejna!

              Ja też. Miałam pojechać na pogrzeb Izabeli Jarugi - Nowackiej, ale zabrakło mi
              odwagi i siły.
              Jeszcze widzę rozpacz rodziny J. Szymanek - Deresz sad
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 01:34
      Kolejny sloneczny poranek, Za kilka godzin zacznie sie dlugi weekend. Lubie
      kwiecien bo zazwyczaj sa w nim dwa dlugie weekendy - Wielkanoc i ANZAC Weekend i
      do tego jesienne ferie szkolne, wiec wowczas biore tydzien urlopu. Wybierzemy
      sie chyba z Buszmenem na grzyby i na Ironfest w niedziele. Widziano piekne
      maslaki, jesli znajdziemy, to zamarynuje male i ususze duze.

      Dzis rano sprawdzilam pajeczyne na banksii i zobaczylam ze pajeczyca wrocila
      znacznie szczuplejsza. Zlozyla gdzies jajka i mozemy sie spodziewac najazdu
      malych pajaczkow. Poza tym w ogrodzie harcuja kroliki i Zlota Raczka, ktory
      zaczal budowac nowy kurnik.

      Zabieram sie do platnej pracy, pozdrawiajac forumowe towarzystwo.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 10:37
        W nocy był przymrozek, teraz naprzemian slonce i chmury, ale tylko
        +8C. Pozdrawiam weekendowo i ruszam do zajęc.
        • monia.i Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 11:37
          Jak słowo daję - mogłoby się wreszcie ocieplić, bo trochę wiosny szkoda. Koniec
          kwietnia a ja w ciepłej kurtce i w szaliku .
          Miłego dnia wszystkim!
          • fettinia Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 11:45
            Witam-u nas wreszcie dzisiaj cieplosmile
            Wreszcie mam znowu net jupibig_grin
            Musze nadrobic zaleglosci forumowesmile
            Milegosmile
            • fedorczyk4 Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 13:26
              Fakt, upałem tego nazwać sie nie da. Ale ponieważ nie pluje niczym
              to na porannym spacerze spotkałam całe mnóstwo zaprzyjaźnionych (z
              daleka) psiarzy. Miłe są te wymiany uśmiechów i pozdrowień, miłe
              zyczenia dobrego dnia.
              Wnuczę znowu ubawiło mnie do wypęku. Miało jechać na wycieczkę do
              Żelazowej Woli. Oczywiście i przedszkole i Synusiowa, przeszkoliły
              go w temacie chopinowskim. Synusiowa postanowiła jednak na wszelki
              wypadek sprawdzić go po drodze na miejsce zbórki i zapytała czy
              pamieta kto to był Fryderyk Chopin. Dziecie odrzekło: Tak, był taki
              człowiek który nie chciał sie leczyć. Na to Synusiowa zabiera się za
              powtarzanie, że Chopin wielkim kompozytorem..... Wnucze jej przerywa
              mówiąc: To, to jest przecież oczywiste!
              • foxie777 Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 16:01
                Gydyby mozna bylo to bym Wam wszystkim sloneczko przeslala.
                U nas pieknie,jutro jestesmy zaproszeni na wyprawe lodziowa.
                Mam nadzieje ze mnie choroba morska nie rozwali.Ona wlasnie byla
                przyczyna,ze sprzedalismy nasza lodz dawno temu.
                Czy jest mozliwosc wklejania tu zdjec bezposrednio z komputera,czy
                zawsze musi byc fotosik.?
                Moniu,moj Brat tez jest niepocieszony,ze po powrocie do Polski
                wiosny jeszcze nie ma.
                pozdrawiam tropikalnie
                • mammaja Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 22:08
                  Bardzo mialam zalatany dzien, ledwo teraz poczytam co u was.
                  • verbena1 Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 22:18
                    Dostaje juz bzika z tym ogrodem, najchetniej siedzialabym w nim
                    dzien i noc. Posadzilismy dzis 40 roslinek i nie widac specjalnie,
                    ze cos rosnie. Wiem ,za miesiac bedzie gestwina ale ja chcialabym
                    juz.
                    Dzis bylam ostatni raz w tym sezonie na zajeciach plastycznych,
                    szkoda ,ze juz koniec ale postanowilam ,ze bede malowac wiecej w
                    plenerze. Tematow mam wystarczajaco duzo naokolo.
                    Nastepny tydzien mam wolny, zapowiada sie upalna pogoda, bede opalac
                    piegismile

                    Czekam na relacje babc o malenstwachsmile
                    • monia.i Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 23.04.10, 22:28
                      Mając w pamięci swą zeszłoroczną sklerozę (fajnie to brzmi!) już
                      dziś informuję, że 8 maja na Jeziorku Kamionkowskim odbędą się III
                      Otwarte Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza Smoczych Łodzi smile
                      • mammaja Re: Sloneczny piatek przed dlugim weekendem 24.04.10, 17:56
                        Hura! Dzieki za pamiec, Moniu! Moze wreszcie uda sie zobaczyc te
                        wspaniale zawodysmile
                        Nakupilam dzisiaj nasionek na bazarku, posieje jeszcze sporo
                        kwiatow, ale zimno nie zacheca.
                        Verbeno, maly Antos jest wzorowy! Je, spi, ladnie rosnie. Jak
                        zapiszczy Franio zaraz biegnie do niego i zaglada co sie dzieje.
                        Odpukac w niemalowane drewno, byle tak dalej smile
    • jej_maz Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 24.04.10, 18:05
      Oooooo... Siemion nie zyje sad
      • loczek62 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 24.04.10, 18:26
        I tu mam pytanie czy Prawo Jazdy powinno być dożywotnio, bez żadnych okresowych
        badań lekarskich?
        • jej_maz Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 24.04.10, 18:31
          Uwazam, ze jest to pytanie nie na miejscu a juz na pewno nie na czasie! Zacytuje
          tu Mammaje: "ciszej nad ta trumna"!
          • fettinia Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 24.04.10, 20:20
            szkoda..kolejna postac z czasow dziecinstwa..
            taki dobrotliwy wujek...
            [*]..
            • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 00:13
              Przykre bardzo, Siemion byl "postacią", kolekcjonerem sztuki,
              doskonalym recytatorem, stworzyl wiele kreacji aktorskich. No i żal,
              kiedy odchodza ludzie znani z czasow mojej mlodosci.
              • ewelina10 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 09:38
                Zawsze jest przykro, gdy ktoś odchodzi, zwłaszcza wskutek nieszczęśliwego wypadku. P. Siemiona pamiętam tylko z wcześniejszych charakterystycznych ról. Dawno go już nigdzie nie oglądałam.
                • ewelina10 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 09:42
                  Pogoda śliczna od samego rana. Trzeba korzystać, bo ta pogoda bywa ostatnio strasznie kapryśna. Baterie do rowerów już się ładują. Tym razem jazda będzie ze wspomaganiem. Ale najpierw sobie wypijemy kawkę na tarasie oświetlonym w pełni słońcem
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 11:09
          Nie wiem jak jest w Polsce, ani kajsiońdziej, ale we Francji po
          ukończeniu bodaj, 70 toku zycia, trzeba robić (za darmo) badania i
          im człowiek dalej w wiek idzie, tym częstsze i bardziej kompleksowe
          są te badania. To wydaje mi sie bardzo logiczne i słuszne. Nie tak
          dawno, a podejrzewam Loczku że to samo przydarzyło się i Tobie,
          cudem uniknełam poważnego wypadku z 80 latknim kierowcą, któremu coś
          się pomerdało. Nie jestem za zabieraniem z automatu, ale badania
          koordynacji ruchowej, wzroku i czegoś tam jeszcze, zdecydowanie tak.
          Najzabawniejsze że kiedy mu łagodnie i grzecznie tłumaczyłam, ze
          prawy migacz to jest ten, a nie tamten, oraz ze ta a nie inna ulica
          jest jednokierunkowa, on mi wytoczył grube działo w postaci
          argumentu że prowadzi od ponad 50 lat i wie co robi. Żal mi było
          człowieka i powstrzymałam sie od komentarzy cisnących sie na ust
          korale.
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 12:06
            Fakt pogoda jak przysłowiowy drutsmile
            Przespałam w zasadzie dwie doby i teraz jestem gotowa powolutku
            ruszyć do życia. Zacznę od spaceru, potem odtaskam Rodziców na
            dworzec i przejmę dwudniową opiekę nad umierajacym kotkiem. To
            najstarszy z kotów Mamy, jedyny który pamięta "stare" mieszkanie. Ma
            18 lat i w zasadzie w związku z choroba nie powiniej juz żyć od 4/5
            lat. Myślę że trzyma się tak długo i w tak dobrej formie (jeszcze
            kilka miesięcy temu)z miłości i lojalności wobec Mamy, która
            nieskuteczność leczenia uznałaby za swoją wyłączną winę. Za nic nie
            chciałby jej zawieść. Ale nie jest juz kotolotem którym był.
            • verbena1 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 12:53
              Nasza kotka po malym zabiegu juz doszla do siebie i gania jak
              szalona, zwierzeta przyzwyczajaja nas do siebie tak po prostu i nie
              mamy juz innego wyjscia jak tylko je kochacsmile
              W Warszawie jak drut a tutaj jak w tropikach, 22 stopnie a zapowiada
              sie wiecej.
              Platan nad tarasem nie ma jeszcze lisci i mozna sie poddac kapielom
              slonecznym bez ograniczenia. Prasowka, ksiazki, kawa i spiew ptakow,
              nic wiecej nie musze dodawac.

              Milego dnia, gdziekolwiek jestesciesmile
              • foxie777 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 16:26
                Fed,kocia zyja dlugo a jak sie je kocha i dba to jeszcze dluzej.
                18 lat to piekny wiek.Ten kocio ma wspaniale zycie.
                Verbeno bylam przekonana,ze pokochasz swoja kicie.Gratuluje.
                Co do prawa jazdy absolutnie trzeba sprawdzac czy kierowca
                sie "nadaje",i nie tylko wiek musi byc wskaznikiem.
                Dzisiaj leniwy dzien.Pogoda piekna wiec porobie w ogrodku.
                pozdrawiam tropikalnie
                • bbetka Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 20:42
                  U mnie dziś wyjątkowo, jak u wszystkich piękne słońce!

                  Byłam na jakiś targach/wystawie roślin dokupiłam co nieco na balkon, potem
                  uciekłam z tego tłoku i oddałam się przyjemnościom ogródkowym na balkonie, w
                  międzyczasie wykonując dekoracje na torcie, bo moja latorośl dziś świętowała
                  urodziny z koleżankami-rodzinne czekają nas we wtorek. Pozwoliło to mi się
                  odrobinę odstresować, bo całkiem niespodziewanie spadły na mnie problemy, które
                  wdeptały mnie w podłoże, a nawet jeszcze głębiej...i zatchnęło mnie na dwa dni wink

                  Co do prowadzenia pojazdów, to jestem absolutnie za badaniami osób w określonym
                  wieku. Mój teść z pewnością nie powinien używać samochodu, mój ojciec zresztą
                  też... ale nie da rady im tego wyperswadować, ani siłą zabrać pojazdów, niestety wink

                  miłego wieczoru wszystkim życzęsmile
                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 20:54
                    Betko trzymaj sie!
                    • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 22:03
                      Niedziela przeleciala jak z bicza trzasnal, zapraszam teraz na
                      obiadki niedzielne moich milusinskich z sasiedniego domusmile bardzo to
                      jest mile, a Franio jest najslodszy na swiecie ( wybaczcie, inne
                      babcie!) Wieczorem drugi z koncertow (bedzie jeszcze jeden) muzyki
                      kameralnej w tutejszym kosciele, tym razem z udzialem Konstantego A.
                      Kulki. Pieknie gral Vivaldiego z kwartetm smyczkowym. Tak, ze na net
                      juz nie starczylo czasu, ale wszystkich pozdrawiam!
                      • bbetka Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 22:48
                        Dzięki Fed, problem niestety raczej długotrwały więc się z nim oswajam...
                        Mammajko, zazdroszczę koncertów i wnusia trochę też wink
                        Żeby zrobić sobie przyjemność porobiłam trochę zdjęć smile

                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/Q20oq7zo459vecIdnB.jpg
                        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 22:51
                          Zdjęcie marauu... Problem bolesnysad
    • jej_maz Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 23:13
      Poparzylem sie dzisiaj jak cholera! Otoz bardzo lubie przysmazane pierogi.
      Ugatowalem to to, czesc spalaszowalem z synem na poczekaniu, druga czesc czekala
      na swoja kolej nastepnym razem. Pamietajac cos niecos, wlalem olej na patelnie i
      podgrzalem troszeczke. W momencie jak kladlem te pierozki do srodka, nagle
      wszystko zaczelo strzelac goracym olejem i to tak, ze naprawde bolalo, juz nie
      mowiac o bajzlu na kuchence. Nie chce zonie dawac satysfakcji i pytac sie jej
      wiec paie kochane: co robie tutaj zle? wink
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 23:18
        Pewnie pierogi nie były suche, a olej wrzący. Tłuszcz pryska jak
        sie do niego wilgotne "zruca". Następnym razem nie rozgrzewaj
        tłuszczu jak do frytek jeśli ma być na pierogismile
        • jej_maz Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 25.04.10, 23:54
          Hmmm... czyli wiedzialem ze gdzies dzwoni ale nie wiedzialem w ktorym kosciele?
          Ale jak zrobic pierogi zeby byly suche? Bo nie byly. Na dokladke cholery
          poprzyklejaly mi sie tak, ze zostala sama, rozwalona masa wink Zjadlem i bylo
          dobre, ale z prezentacji posilku stawiam sobie dwojke sad Mam jeszcze kilka
          takich podobnych wpadek, ale nie bede sie nimi "chwali", powiem tylko, ze
          ciezkie jest zycie slomianego wdowca wink
          • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 11:56
            Bbetko - piekne zdjecie smile
            Marku, chetnie udzilimy wielu porad okolo-kulinarnych. Diabel, jak
            wiadomo, tkwi w szczegolach - ktorych nie znajdziesz w ksiazkach
            kucharskich smile
            Sloneczny dzionek, moze sie ociepli wreszcie. Milego tygodnia!
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 13:25
              Ociepliło się, ociepliło i niech trwasmile Stoję (a raczej siedzę) na
              straży Maminego kota, zajmuję się jej zwierzyńcem całym. Jestem tak
              spieta że w nocy przy najmniejszym szeleście, a przy 4 kotach i 2
              psach szeleści coś nieustannie, zrywałam sie jak szalona i
              sprawdzałam stan kotów na Wiśle.
              • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 14:20
                Stan kotow na Wisle ? A na Bugu we Wlodawie nie? A jak sie okaze ze
                przybylo dwa?
                • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 14:27
                  smile
              • ewelina10 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 15:52
                Fed, to masz atrakcje

                Nawiązując do terminologii "pierwsze koty za płoty", dzisiaj były postrzyżyny trawy, zaś jutro nawożenie. Dzionek słoneczny, ale jak dla mnie mogłoby być cieplej
                • verbena1 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 18:40

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/aeBfID6zMSzSyddxmB.jpg
                  Dzis rano tak wygladala magnolia i swiat po deszczu.
                  Bbetko ,robisz ciekawe zdjecia,podobaja mi sie.
                  Mecze sie z wklejaniem ,chce wieksza ilosc za jednym zamachem ale
                  sie nie udaje.

                  Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
                  Erica Jong
                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 19:15
                    Prześlicznesmile
                    • dado11 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 22:58
                      Witam,
                      po maratonie "pępkowym" dziś na chwilkę spokój, a już jutro przyjeżdża moja
                      przyjaciółka na kolejne "za zdrowie" małej Dadusi...
                      tak dziś wyglądało moje 6-dniowe Słoneczko
                      http://images8.fotosik.pl/299/00e670ef2ab8da51.jpg
                      dzidzia jest zdrowa, pogodna, niemarudna, nie protestuje przeciw niczemu, i
                      zgadza się prawie na wszystko. No i jest śpiącą królewną, co nadzwyczajnie
                      cieszy lubiących pospać rodzicówsmile
                      na działkach zaś kwitnie, zielenieje i zapyla, tylko ciut cieplej mogłoby już
                      być... ale to słońce, mruuuu...
                      Moja nowa kosiarka właśnie skończyła 2 lata i zgodnie z okresem gwarancji
                      odmówiła współpracy, więc jutro na pierwsze koszenie posłuży stara wysłużona,
                      wyciągnięta z lamusa "kupa złomu", która odpaliła od tzw. pierwszego kopa.
                      W pracy lekki marazm, ale mam nadzieję, że jakoś przed latem coś popracujemy, bo
                      w sezonie ogórkowym może być skromniesad
                      ale na razie pozdrawiam ciepło
                      d.
                      • dado11 ps. 26.04.10, 23:01
                        Dziewczyny! robicie piękne zdjęcia!
                        ps. Marku,
                        pierogi na patelni najlepiej podsmażyć na lekko rozgrzanym maśle, na małym
                        "ogniu" i pod przykryciemsmile
                      • luiza-w-ogrodzie Dado, MM, piekne sa te Wasze wnuczeta 27.04.10, 06:10
                        Babciom tego foruma (nie tylko tegorocznym) skladam spoznione o trzy miesiace zyczenia fantastycznego Babciowego zycia w stanie wiecznej mlodosci i uciechy z maluchow.

                        https://www.villaroseantiche.com/foto%20nicholas/Roses/rose%20austin%20pat%20austin.jpg

                        Luiza-w-Ogrodzie
                        Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
                        • ewelina10 Re: Dado, MM, piekne sa te Wasze wnuczeta 27.04.10, 08:11
                          Te maluchy to same słodkości smile

                          Luizo, ciekawa jestem jak u was jest z tym zbieraniem grzybów. W Norwegii mogliśmy najeść się do syta czerwoniaków, których nikt tam nie zbierał.

                          Rano rozsypałam granulowany nawóz pod rododendrony i azalie, a teraz deszczyk oficie spłukuje głęboko do korzeni.

                          Z moją kosiarką też nie poszło łatwo. Uparła się i nie chciała odpalić i dopiero w drodze do busa, celem przewiezienia do mechanika i ponownej próbie, dała wreszcie znak życia.
                          • jutka1 Re: Dado, MM, piekne sa te Wasze wnuczeta 27.04.10, 08:29
                            Bobasy są super! smile
                            Dado, gratulacje ode mnie dla Młodej. smile

                            Donoszę, że tutaj jest ciepło i w miarę słonecznie. Wszystko się wiosennie
                            rozbuchało, nawet pierwsze kasztany już kwitną.
                            Zawodowo mam dość gorący czas, i tak będzie już do połowy czerwca. A w
                            międzyczasie, za 3+ tygodnie czeka mnie przeprowadzka. Uffff. Nic to, dam radę,
                            dam radę. Ryjem do przodu.

                            Miłego dnia życzę. smile
                    • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 22:58
                      To twój ogrod, Verbeno? kawal ziemi, pokaz wiecej fotek!
                      • bbetka Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 26.04.10, 23:35
                        Verbeno, popieram prośbę Mammaji!

                        Dado, cudne maleństwo - nic dziwnego, że goście w kolejce się ustawiają wink

                        Zdjęcia to moja odskocznia. Jak mnie gnębi zmora, jest to jedyne zajęcie, które
                        powoduje oderwanie myśli. I zawsze tak było nawet jak zdjęcia były cz-b i trzeba
                        było się nieźle nagimnastykować żeby w prowizorycznej ciemni uzyskać pożądane
                        rezultaty. Teraz jest łatwiej, ale ciągłe podnoszenie sobie poprzeczki sprzyja
                        całkowitej koncentracji na zdjęciach i daje odpoczynek od rzeczywistości.

                        Dobrej nocy smile
                        • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 27.04.10, 00:36
                          Dadziku, dzidzia słodka, cukiereczek! Dobrze, ze dadaje pospać.
                          Nasz Antos też nie rozrabia. Juz bardziej Franek, bo bez przerwy
                          chodzi smile Jak sobie corcia radzi? Pozdrow ja odemnie !
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek po dlugim weekendzie 27.04.10, 02:55
      Odweekendowalam sie za wszystkie czasy a dzis rano znowu zasiadlam na werandzie przed firmowym laptopem. Ble. Ale za to weekend sie udal i jest co powspominac.

      W sobote odbylam kapiel w oceanie - chyba ostatnia tej jesieni, bo wieczorem w sobote lunelo i przyszlo zapowiadane przez meteorologow ochlodzenie. Po powrocie z plazy zdazylam jeszcze popracowac w ogrodzie a wieczorem gdy zaczelo padac poddalam sie i padlam na twarz w lozko.

      Zerwalam sie wczesnie rano niedzielnego ranka, umowiwszy sie z synem na Skype o 6 rano. Opowiadal o swoich przygodach wakacyjnych i o powrocie do Anglii zakloconym przez wiadomy wulkan. Przegadalismy przeszlo godzine, pod koniec ktorej Buszmen znaczaco krecil sie poza moimi plecami, zeby przyspieszyc wyjazd na grzyby :o) Pojechalismy w Gory Blekitne - najpierw kupilismy wspanialy chleb w piekarni w Blackheath, potem dojechalismy na nasze stale grzybne miejsce. W ciagu godziny z jednego akra zebralismy jakies 8 kilo rydzow i ze dwa kilo maslakow.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/CWt8HDY6BA48HbcaWA.jpg

      Potem sie nam znudzilo, zaladowalismy grzyby do samochodu i pojechalismy dalej, za Gory Blekitne na Ironfest. Bylo chlodno i wietrznie, ale nie padalo, przez kilka godzin chodzilismy po terenie festynu ogladajac wyczyny i produkty kowali artystycznych, wystepy konnych Amazonek, rekonstrukcje dziewietnastowiecznej bitwy (Buszmen jak kazdy chlopiec polecial tam, gdzie strzelano z najwiekszej armaty), prawdziwy turniej rycerski, wieszanie lotrzyka polaczone z rozpruciem brzucha, zawody drwali, pieknych chlopakow (rabanie drewna na szybkosc, na liczbe ciosow, rzucanie siekiera) i inne tego typu ludyczne rozrywki.

      Amazonki:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/HBaL8id30xb8Lod0aB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/3OzbO9vlWZqc1WtvbB.jpg

      Rycerze turniejowi (na pierwszym zdjeciu widac zlamana od ciosu lance):

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/4aDBmYMfuSlkM56ClB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/3Qn4yGUbn4Ef5KopIB.jpg

      Wracalismy inna droga i jak zawsze jesienia wpadlismy do wioski Bilpin, slynnej z sadow owocowych gdzie zaopatrzylismy sie w jablka. Samochod a teraz dom pachna jesienia: suszacymi sie grzybami, goracym chlebem i swiezutkimi jablkami. Wstapilismy do przyjaciol zeby zostawic im koszyk grzybow i dwa chleby. W domu siedzialam do pozna obierajac i krojac maslaki, segregujac rydze (male na marynaty, wieksze do mrozenia) a potem probujac domyc rece po tym zajeciu.

      Wczoraj byl wolny poniedzialek i razem z Buszmenem spedzilismy dzien w ogrodzie pokrywajac trawnik grubymi kartonami i sciolka z niekonczacego sie stosu zmielonej kory. Potem wzielam sie za pielenie i nawozenie cytrusow oraz przekopywanie ugoru wzdluz starego chodnika zarosnietego perzowata trawa kikuyu, gdzie chce posiac jednoroczne kwiaty i posadzic szalwie. I dzien zlecial na ogrodniczych zajeciach.

      Przeczytalam co napisalam i widze, ze bardzo to wszystko odlegle od polskiej polityki, ktory to temat pozostawiam znawcom :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • verbena1 Wiosenny wtorek 27.04.10, 09:26

        Luiza ciekawie opowiada o swoich podrozach, nigdy jeszcze nie jadlam
        rydzow, corka obiecala zamarynowac i jak kiedys tam dotre bede miala
        namiastke.
        Informuje, ze ja tez dzis wyjezdzam, na chwilke, dwa dni w Anwerpii.
        Odbywa sie tam Miedzynarodowy Festiwal Akwarelistow, czyli wszyscy
        najlepsi tam wystawiaja, musze to zobaczyc. Poza tym dom Rubensa i
        piekne stare koscioly. Rieks rowniez chetny do podrozy, musi
        odpoczac po tej orce w ogrodziesmile
        W drodze powrotnej zahaczymy o hurtownie ogrodnicza ,ktora
        przezornie znalazlam w inernecie. Mam jeszcze skrawki miejsca w
        ogrodzie i trzeba je czyms zakrycsmile
        Zdjecia beda robione, a jakze.
        Milego tygodnia
        • fedorczyk4 Re: Wiosenny wtorek 27.04.10, 09:41
          Choć aura raczej jesienna. Dado, cudowności! Jutka trzymam kciuki za
          przeprowadzkę. Jak już jej dokonasz to podrzuć może do albumu kilka
          zdjęć. Umieram z ciekawości. Luizo, o mało mnie nie skręciło jak
          czytałamsmile Verbeno, jak tylko pojawią sie jesienne rydze, to stanę
          na głowie żeby Ci dostarczyć. Marynowane są wspaniałe, ale smażone,
          to jest obłęd w ciapkismileEw, Twoja kosiarka zachowała sie jak
          klasyczny pacjent.Bbetko, chylę czoła. Masz pasję. jak sobie
          przypomnę te piruety w ciemnie, to jednej strony chwyta mnie
          nostalgia, a drugiej mam ochotę wyściskać moja cyfrówkę. Choć bardzo
          długo trwało nim dałam się zdjąć z mojej antycznej Prakticy i
          Olimpusa.
          U mnie powrót do normy. Zaraz idę do roboty.
    • jej_maz Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 27.04.10, 23:47
      Fed, Dado: dzieki! Jestem teraz mistrzem pierogowym ale juz mi troche bokiem
      wychodza ;0 Znalazlem zamrozone piersi kurczaka - co z tym fantem mozna zrobic?
      Oczywiscie pytanie retoryczne, poniewaz... zamawiam pizze smile Stwierdzam
      autorytatywnie tez, ze najtrudniejszym sprzetem do opanowania jest... pralka! To
      bydle nie tylko ma wiecej przyciskow niz komputer, to na dokladke tyle
      przepisow, ze mozna naprawde sie pogubic. Wiedzialem na przyklad, ze nie biale z
      czarnym czy innym kolorem, ale skad do diaska moglem wiedziec, ze jedno sie
      mechaci a drugie nie?! Musielibyscie widziec co sie porobilo na moich
      koszulkach... Tak czy inaczej licze godziny do powrotu moich dziewczat wink
      • loczek62 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 28.04.10, 07:55
        jej_maz napisał:

        > Oczywiscie pytanie retoryczne, poniewaz... zamawiam pizze smile Stwierdzam
        > autorytatywnie tez, ze najtrudniejszym sprzetem do opanowania jest... pralka! T
        > o
        > bydle nie tylko ma wiecej przyciskow niz komputer, to na dokladke tyle
        > Wiedzialem na przyklad, ze nie biale
        > z
        > czarnym czy innym kolorem, ale skad do diaska moglem wiedziec, ze jedno sie
        > mechaci a drugie nie?! Musielibyscie widziec co sie porobilo na moich
        > koszulkach...

        żal...
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczna kwietniowa sroda 28.04.10, 02:18
      Okazuje sie ze zgodnie z wczesniejszymi zapowiedziami synoptykow i stanem
      przyrody mamy najcieplejszy kwiecien od 88 lat! Dzisiaj ciag dalszy, slonecznie,
      ponad 25 stopni. Noce sa juz zimne, ponizej 10 stopni, wczoraj wyszorowalam
      miedziane kociolki na drewno opalowe i wypelnilam piec drzewny papierami i
      galeziami, chyba zainaugurujemy sezon grzewczy :o) ale to dopiero po powrocie z
      pracy. Dzisiaj w planie spokojne dziubanie numerkow, joga a potem sloneczna
      godzinka w ogrodzie zanim rozpale ogien.

      Nie moge sie doczekac powrotu do ogrodu gdzie Zlota Raczka konstruuje luksusowy
      kurnik, tak ciekawa jestem co dzisiaj zrobi. To miniaturowy domek z oszklonym
      oknem, drewnianymi sciankami i dachem pokrytym dachowkami. Gdy go pomaluje,
      postawie na parapecie korytko z pelargoniami i powiesze znak "Chook House"
      kupiony na Ironfest, kury z wrazenia pewnie beda znosic jajka jak z karabinu
      maszynowego!

      Pozostajac w szacunku do rozbuchanego dyskusjami forum i ostroznie je obchodzac.
      zeby nie natknac sie na mine kresle sie z powazaniem.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • ewelina10 Re: Sloneczna kwietniowa sroda 28.04.10, 08:09
        Oczami wyobraźni widzę już ten domek, spa dla kur. Super.

        Luizo, pytałam wczoraj jak tak jest u was z tym zbieraniem grzybów. Czy również jest tylu chętnych na ten przysmak ? smile
        • luiza-w-ogrodzie Dla Ew: wsiowe zycie, czyli kurniki i grzybki 28.04.10, 11:52
          ewelina10 napisała:

          > Oczami wyobraźni widzę już ten domek, spa dla kur. Super.

          Zaluje, ze wczesniej nie zabralismy sie za to, bo w zeszlym roku
          najwiekszy australijski miesiecznik ogrodniczy oglaszal konkurs na
          najpiekniejszy kurnik i publikowali przyslane przez ludzi zdjecia
          nieprawdopodobnych palacow! Byly tam rozne projekty - tu jest kilka
          zdjec:

          Zrobiony z dzieciecego domku ogrodowego kurnik marynistyczny, ze
          stawkiem i kolem ratunkowym:
          https://www.homelife.com.au/calendar/blog-
images/gardeningaust/ga0110chook-02_400.jpg

          Elegancki "lisoodporny" pawilonik z wybiegiem:
          https://www.homelife.com.au/calendar/blog-
images/gardeningaust/ga0210chook-05_400.jpg

          Stara psia buda odnowiona jako hawajski domek z zaslona z muszelek i
          kwiatowym lei:
          https://www.homelife.com.au/calendar/blog-
images/gardeningaust/ga0110chook-04_400.jpg

          > Luizo, pytałam wczoraj jak tak jest u was z tym zbieraniem
          grzybów. Czy również jest tylu chętnych na ten przysmak ? smile

          A skadze, chetni sa tylko imigranci ze srodkowej Europy i Wlosi. W
          sezonie w weekendy w gorskich lasach sosnowych nie slychac
          angielskiego, tylko rosyjskie, ukrainskie, serbskie, polskie,
          chorwackie i wloskie nawolywania. Anglosasi zupelnie nie maja nawyku
          zbierania czegokolwiek co rosnie poza ogrodem - i dobrze, bo jest
          wiecej grzybow dla tych, ktorzy sie na nich znaja. Na sydnejskich
          targowiskach mozna kupic rydze i maslaki po okolo 50 dolarow za
          kilogram. Serwuje sie je tez w drogich i eleganckich restauracjach.
          Osobiscie nauczylam trzy osoby z pracy oraz moich sasiadow
          jesc "dzikie grzyby" :o) Patrzyli podejrzliwie i kilka razy pytali
          sie czy aby na pewno nie sa trujace, ale po zjedzeniu sie
          przekonali. Teraz bede ich trenowac do jedzenia grzybow
          marynowanych. Moze w koncu dojrzeja nawet do jedzenia bigosu?

          Luiza-w-Ogrodzie
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
          • ewelina10 Re: Dla Ew: wsiowe zycie, czyli kurniki i grzybki 28.04.10, 15:16
            Dziękuję za fotki. Wszystkie domki godne podziwu. Kurnik marynistyczny to taki z żarcikiem, koło ratunkowe a czemu by nie ? smile. Ja zamawiam ten lisioodporny z wybiegiem, bo przy mojej psicy, hawajski byłby dla niej zbyt wielką przynętą. Kto wie, może wrócę do tematu sprzed paru lat. Miejsce by się znalazło, a jajeczka byłyby nagrodą za ich dożywotnią rentę.

            Drogie te leśne rarytasy grzybowe.
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 28.04.10, 12:23
      Zmarła Stefania Grodzieńska. A ja miałam nadzieję że będzie wiecznie
      żyłasad
      Pogoda taka sobie, nastroje też. Tyle że Syn Podstawowy wreszcie
      wczoraj dotarł z Londynu. W sobotę przyjeżdżają na kolacje i
      przywożą mi Frysia. Nie miała baba kłopotu....wink
      • mammaja Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 28.04.10, 12:45
        Zastanawiałam sie, czemu ostatnio nie bylo jej felietonow w
        Stolecznej. Ale wielka szkoda, chociaz zycie miala ciekawe i byla w
        doskonalej formie umyslowej.
        Przed poludniem strona forum byla w remoncie, teraz musze w miasto,
        jak sie dzisiejki przeleja to trudno!
        Za to bylo co czytac! I ogladac!
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 235 - kwietniowe. 28.04.10, 15:20
          Wydaje się, że miała życie chyba spełnione. Wiek też piękny, ale zawsze to żal jak ktoś odchodzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka