W ciągu tygodnia musiałam się dwukrotnie przejechać do Wrocławia...trzy trasy udało mi się przejechać drogami krajowymi - praca wre!- a ostatni powrót był już przez niemieckie spokojne autostrady...
We Wrocławiu spędziłam jedno urocze popołudnie a w Kotlinie Kłodzkiej jedno -niemniej urocze- przedpołudnie, było pięknie!
W drodze rozbawił mnie taki spowalniacz
pogoda była akurat, a krajobraz bardzo polski
postępy w budowie dróg widoczne
Chrystus w Świebodzinie nadal góruje nad okolicą
a w drodze powrotnej zdecydowałam się go obejrzeć "od frontu"
biznes się rozwija
Ratusz w Świebodzinie też pięknie odrestaurowany
A droga przez zagłębie miedziowe niezmiennie prosta
cdn.