mammaja 27.08.15, 11:11 No i znowu zapowiedziano upały powyżej 30 C , a ja już mam dosyć tego ciepełka. Już zaraz zacznie się szkoła, emocje pierwszoklasisty ( Frania) i wszystkich innych debiutantów. Miłych dni, mimo wszystko Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 27.08.15, 23:01 A księżyc wali w okno białym światłem jak nowy! Nie daleko mu do pełni... Śpicie? Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 27.08.15, 23:28 Nie śpimy Mammajko, ale we wtorek byłam w Kołobrzegu spotkać się z rodziną z centralnej Polski, która tam właśnie wczasuje i zawaliłam korektę książki, którą miałam zrobić na jutro właśnie doszłam do wniosku, ze nie dam rady i usiłuję wymyślić przepraszalnego maila do wydawnictwa W Kołobrzegu było bosko chłodno ale nie padało a woda taka zimna!!!! że łapki zamarzają Feline bardzo dziękuję za informacje i link do stronki - ma wersję po angielsku więc jest super!!!dowiedziałam się, że przy niewielkiej korekcie planów mogę zobaczyć olbrzymie pływy w Mount Saint Michel! Gimnastykuję się jeszcze co zrobić z Paryżem więc pewnie będę miała pytania Oddalam się żeby napisać tego maila i iść się wyspać - jakbym tak posiedziała do rana to pewnie bym skończyła tę korektę...ale nie chce mi się...i księżyc u mnie nie świeci... Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 27.08.15, 23:30 Poszedł już - aż żal. Ale noc piękna, spokojna, bezwietrzna...Szkoda, że nie można posiedzieć dłużej. Rano trzeba wstać. Czuję znużenie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 28.08.15, 00:16 Monieczko, aż się rozmarzyłam. Mm, pewnie że nie śpimy Bbetko nie da się, zwyczajnie nie da się skoczyć wyżej niż... A zdjęcia jak zwykle, budzące zazdrość! Remont skończony (do października, bo farba na frontach mebli kuchennych niestety "wzięła i się wściekła") Mieszkanie jest w miarę ogarnięte i życie byłoby absolutnie perfekcyjne gdybym nie musiała rzutem na psy zaliczyć gleby i gdyby wyżej wymienione psy nie były by mnie pokąsały. Przy czym moje pokąsanie nijak się ma do stanu starszej pani do której należy główny pokąsany zaatakowany i wymiędlony. Odprowadziłam do domu, zrobiłam herbatę, upewniłam się, że sąsiedzi w razie czego.. po powrocie do domu zadzwoniłam. I w ten sposób wyjęło mi wieczór z życiorysu. I niestety nie jestem spokojna. To była ostra akcja i starsza pani jest naprawdę w złym stanie. I oczywiście nie ma żadnej rodziny Czyli jutro wszystko przede mną Znamy się od kilkunastu lat, owszem zewnętrznie i spacerowo, ale lubimy się. Do jakiego stopnia mnie to zobowiązuje? (Mój pies próbował zeżreć jej psa, ale to nie mój pies ją obalił) Pytanie oczywiście czysto retoryczne, bo zrobię to co będzie trzeba zrobić Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 28.08.15, 00:34 A czemu one tak się spięły nagle? Sytuacji współczuję, traumatyczna dla wszystkich. Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 28.08.15, 00:48 Fed, współczuwam sytuacji Mój pies niegdyś przeciągnął mnie przez kamienny murek wysoki do kolan .... no ale byłam młoda też nie wiem dlaczego w jednym momencie przestał się lubić z kumplem znanym od dawna.... Zakończenia remontu gratuluję i podziwiam Zapomniałam napisać, że od jutra zostaję karmicielem i opiekunem większości rodzinnego zwierzyńca w moim mieście tak się bowiem złożyło, że jedno duże odgałęzienie rodziny wyjeżdża na balety weselne, na które ja się "nie łapię", córka jest "wyjechana", a rodzice wybywają jutro na temat podlewania działki się nie wypowiem, z grzeczności wrodzonej oczywiście Moniu, wyśpij się może pomoże... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 28.08.15, 00:53 Czarny pies nie był na smyczy. Biały też nie. Czarny runął na białego podcinając jego właścielkę. Text rzucił się na Czarnego, ale wiele nie zdziałał bo był rzecz jasna na smyczy. Niestety mały biały runął na Teksia który postanowił zjeść i Białego i Czarnego. Wszystko to się strasznie skotłowało. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 28.08.15, 11:11 Bardzo przykra historia ! Nie zacytuję tu co mowi moja corka o tych wyprowadzających psy bez smyczy i w dodatku nie potrafiących nastepnie opanować zwierzaka. To jest szczyt idiotyzmu. Biedna ta starsza pani, a Ty , Fed, jak zwykle masz na głowie kolejny problem - bo tak masz Zazdroszczę remontu ! Wczoraj dojechal do naszego UTW komputry zakupiony dzięki mojej corce, ( cena bardzo dobra). Wielce wypasiony, wszystko w jednym kawałku czyli monitorze, klawiatura i mysz bezprzewodowa, żadnych kabli, nic sie nie pałęta pod stolem, super. Jeszcze młoda go podlączyla, zainstalowala i wrzucila co trzeba żeby można uzywac. Mam genialne dziecko tylko malo praktyczne dla siebie samej Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 28.08.15, 11:17 To ukardzione zdjecie uczniów mojej corki, widzicie jacy grzeczni Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 28.08.15, 23:46 Mammajko, psie cudne! pierwszy z lewej wygląda zupełnie jak moja Bajka... Fed, no to wyszła niezła rozróba....podobno nie należy się w takie zamieszanie mieszać, ale człowiek zawsze chce kogoś ratować... A to scenka, którą oglądam codziennie z mojego okna i nieodmiennie mnie zadziwia... Jak widać ludzie prowadzą tam życie towarzyskie a dzieci się bawią. Nie mam nic przeciwko zacieśnianiu kontaktów sąsiedzkich, ale zadziwia mnie fakt urządzenia dzieciom miejsca do zabawy na tłocznym parkingu, w dodatku wyłożonym kostką brukową!!! w upały nie ma tu cienia tylko smród, kurz i hałas (pomijam że dla dzieci na rowerach, hulajnogach, deskach rolkach czy nawet tylko biegających pomiędzy zaparkowanymi autami jest tu bardzo niebezpiecznie). Tymczasem rodzice nie chcą pofatygować się nigdzie dalej niż przed własną klatkę??!! dodam, że to co widać w tle to Puszcza Bukowa (powszechnie dostępna), a najbliższe dwa place zabaw (fajne, nowe, jeden nawet ma drzewa) są w odległości 200-500 metrów... Tymczasem codziennie dzieci z tej klatki, bawią się na parkingu, a rodzice przesiadują na ławeczce, którą nota bene przytargali sobie z innego miejsca, bo nie mieli gdzie usiąść...Zadziwia mnie ten widok codziennie.... Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 29.08.15, 11:08 Bbetko, nie wiadomo skąd to towarzystwo sie przeniosło, razem z całą siłą nawyku przesiadywania przed klatka.To chyba takie po PGR-owskie nawyki, a las to miejsce wrogie jest i tyle. Mammaju , pieski posłuszne, ale bałabym się, że któremuś coś nagle odstrzeli i wówczas byłyby jatki. Podobne do Fedorowych. Dziś uświadomiłam sobie,że tydzień temu...już tydzień temu ...byliśmy na wycieczce w Nowym Tomyślu-polskim centrum wikliniarstwa, na Festiwalu Wikliny. Wikliniarze z całego świata od Senegalu i Japonii po Tajlandię i Kubę , no i oczywiście z całej Europy. Zdjęcia mam ,ale nie mam czasu wrzucić na fotosik. następny tydzien z obowiązkami wobec Mamy, bo rodzina jedzie na wesele, a potem wylatujemy już do Bułgarii, której jestem bardzo ciekawa. I tak czas mi przelatuje ze świstem Trzymajcie się i nie dawajcie przeciwieństwom losu Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 29.08.15, 14:48 Mnie sie zawsze wydaje, ze jestescie najdzielniejszymi dziewczynami na swiecie. Radzenie sobie z tymi wszystkimi niedogodnosciami. Ja mam prosto. Malo wokol oprocz oczywiscie przyrody. U mnie zaczyna znowu kwitnac krzew o zapachu 'zielonego jabluszka'. Jest to tak sliny zapach, ze trudno uciec od. Kwitna tez azalie. Poza tym, przyjela mi sie niemalze w calosci posadzona salata. Hurrra. kan Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 29.08.15, 17:34 Kanie, czyli wiosna u Ciebie Z tymi zapachami tak już jest. W styczniu np. kwitną drzewa pomaranczowe w Sewilli , tez tak intensywnie,że mieszkańcy w tym czasie biorą urlop i wyjeżdżają z miasta, a moim cichym marzeniem być tam znowu, własnie w styczniu ,by powąchać . My ,po 4 latach ograniczenia wolnści, na nowo poznajemy nasze miasto.Dużo się zmieniło. Było takie miejsce , przy ul Zielonej. Skwer, nie skwer. Jacyś zasiedziali menele itp. Miejsce omijane, a tu niespodzianka. Powstał piękny zieleniec z fontanną tu jej elementy składowe: chłopiec z psem panienka i sam prof Zakrzewski z legendarną teką i parasolem Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 29.08.15, 18:45 U Kana wiosna a tutaj lato pomalu sie konczy, kwiaty przekwitaja i liscie brazowieja, jaka szkoda. Lablenko , jak pieknie u Was, rzezby takie "prawdziwe "ze chcialoby sie podejsc i zagadac. Fajnego macie prezydenta miasta, mam nadzieje ,ze nie znajda na niego jakiegos haka i nie wyrzuca z urzedu. Smieszy mnie oburzenie urzednikow ,ze do pracy jezdzi rowerem. U nas ministrowie jezdza i nikt sie nie dziwi. Rieks mial urodziny, przez dwa dni byly imprezy, szykowanie, goszczenie i potem sprzatanie. Popisywalam sie wlasnymi wypiekami ,salatkami a goscie wcale nie chcieli isc do domu bo tak im dobrze bylo. Wczoraj zasiedzieli sie do drugiej w nocy a dzis z rana mialam nastepna ture. Przezylismy, bylo milo i rodzinnie. Lablenko, gdzie dokladnie jedziecie? Wybrzeze czy jakies inne miejsca w Bulgarii? Bbetko, odezwalas sie i z miejsca zawalilas nas praca, zwierzetami, ogrodkami, daj zyc kobieto Dobrze ,ze od czasu do czasu przytomniejesz i uciekasz odpoczac w bardzo urokliwe miejsca Europy. Fed, co z tymi psami, nie moge ogarnac sytuacji. Kto kogo pogryzl i dlaczego? Poza tym interesuje mnie "zepsucie sie "farby na meblach, jak to wyglada? Koniec pytan, prosze o odpowiedzi Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 29.08.15, 21:31 Dawniej przy każdym podwórku stał jakiś trzepak, była piaskownica i ławeczka do posiedzenia. Te 100 - 200 metrów to dosyć daleko a i w kapciach nie można pójść I gdyby nie brak tych deszczów to można by powiedzieć, że lato było piękne tego roku (ale mi się zawierszowało) temperatury jak na południu Europy. A jesień już niestety widać, u mnie na brzózce niewiele już liści zielonych się ostało. Szkoda tych ciepłych wieczorów, posiedzeń na tarasie. A księżyc dzisiaj w całej swojej krasie, zjawiskowo wygląda Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 29.08.15, 21:52 Do lablenki: nie ma takiej mozliwości, żeby psy szkolona przez moj córkę nagle sie na siebie rzuciły. Owszem, bywają niesnaski, ale ona to przewiduje i potrafi zaradzic. Mam nadzieje, że nie wybioeracie sie do Bulgarii z biurem Alfa Star. Bardzo współczuje ludziom wpuszczonym w takie maliny. Zamiast urlopu poniewierka i to za własne pieniądze. Verbeno, wcale sie nie dziwię, że gościom nie chce się was opuszczać przy Twojej polskiej gościnności. Upały spowodowały, że moja okolica wygląda calkiem jesiennie. A szkoda. Knowi gratuluję salaty i pieknych kwiatów. Księżyc zaraz obejrzę ! Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 30.08.15, 22:55 Tak dziewczyny, księżyc jest przepiękny, nie wiem czy zauważyłyście,że to druga pełnia tego miesiąca(pierwsza była na samym początku).jasno jest prawie jak w dzień. Jesień czuć już w powietrzu. Mammaju mam nadzieję,że jest tak i będzie jak piszesz. Jedziemy z Tui do Obzoru- małej miejscowości, spokojnej i cichej nad Morzem Czarnym. Pokój mamy z widokiem na morze. Ciekawa jestem bardzo. Dzisiaj byliśmy na 90 urodzinach Mamy bratowej. Było miło i wesoło. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 01.09.15, 02:09 Obejrzalam sobie te miejscowość - calkiem spore miasteczko Morze piękne, zyczę udanego odpoczynku, lablenko, bo wam sie należy ! Dzisiaj był taki upal i duchota, że nie bylam w stanie zrobic prawie nic. Juz bardzo prosze o odrobinę chlodu ! Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 01.09.15, 08:42 Własnie Mammaju, spore miasteczko i to nam wystarczy. Bez hoteli molochów i tłumu na plaży. Po wczorajszej duchocie - w słońcu termometr wskazywał +56, w cieniu +42C , dziś się ochłodziło troszke. Poranek wstał rześki, niebo z chmurkami.Ja się zastanawiam co zapakować na wyjazd, żeby nie było zbędnych rzeczy, jak w Andaluzji , i żeby było w sam raz. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 01.09.15, 10:04 Marzy mi się morze. Baw się dobrze i wypoczywaj Lx Moja Dziecinka skończyła wczoraj 25 lat! Chyba przestanę ją tak nazywać I znak czasów. Na przyjątku urodzinowym które odbyło się wczoraj było nas już 14 osób rodzinnych Tylko Mała Czarna jako piętnasta była "przyszywana". Gdyby jeszcze byli rodzice dziewczyny S.Ś. były by wszystkie dzieci z rodzinami Chyba mam jednak małe mieszkanko Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 01.09.15, 13:59 Najważniejsze że Dziecinka dobrze trafiła i zycze jej ogromnie duzo radości na nastepne 25 ! Dziecinka dla Ciebie powinna zostac na zawsze. Dzisiaj na taras wychodzi się jakby otworzyć piekarnik z pieczona kaczką! Może tyo zdanie nie ma prawidlowej skladni, ale wiadomo o co chodzi.I tylko nadzija na zmianę trzyma mnie przy życiu. Dobrze, że mam klimę a aucie, pojeżdżę troche sie ochłodzić ! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 02.09.15, 09:29 Zycze udanego urlopu Lx. Pewnie, ze nazywac 'dziecinka' Fedo. Moje ma 27 i dalej jest 'dzieckiem' nazywane i tak juz zostanie. Mm, samochod zawsze byl najlepszym miejscem w wypadku upalow australijskich. Nawet klima w domu nie zawsze jest tak wydajna jak ta samochodowa. Kan Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 02.09.15, 13:05 Udało mi się dzisiaj rano zadygotać. Z zimna zadygotać. Na chwilkę, krótką chwilkę, ale jednak Deszczu nadal nie ma na pustyni! "Wiedzący" mówili od rana, że wiatr przyniesie deszcz, ale na razie ni.... Rano przechwyciłam komputerowca który zmierzał do Krewnych i Przyjaciół Królika. Spędził u mnie 15 minut, skasował na stówkę. I słowo daje, to była jedna z najlepiej wydanych w moim życiu stówek. Strasznie mi mulił komputer, na domowe czyszczenia, odinstalowywania nie reagował, a jeśli reagował to wypięciem się na mnie. Od 2 tygodni dostawałam ciężkiego wk...u. Zawieszał mi się non stop. Mimo że już jeden komputerowiec w nim grzebał. Widocznie nie potraktował nas wystarczająco poważnie. I jak piszę "Nas" to mam na myśli mnie samą i moją durnotę! Po prostu chłopina (pierwszy interwieniant) nie ogarnął moich możliwości toksycznej działalności przeciwko własnemu komputerowi! A ten dzisiejszy najpierw ze mną pogadał i zaraz potem ogarnął, bo zrozumiał Teraz laptop śmiga jak szalony Tak Dziecinka zawsze pozostanie dla mnie Dziecinką, ale wcale mi się jej dorosłość nie podoba Ona bardzo mi się podoba jako dorosła osoba, ale bardzo bym chciała żeby nadal była tym śmiesznym błękitnookim kluseczkiem w bląd anglezach do pasa, cytującym w wieku trzech lat, teorie Stephena Hawkinga Odpowiedz Link
bbetka Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 02.09.15, 15:55 Fed, gratuluję zdolnego informatyka! I ćwierćwiecza Dziecinki jeszcze bardziej Moja córcia za to załapała się na pociąg, który utknął wczoraj jakieś 130 km od Szczecina, ze względu na nawałnice, które zawaliły na tory drzewa...właśnie dojechali i w tv oglądam jak wysiadają z pociągu...opóźnienie ponad 15 godzin!!!!!!!! Miała być wczoraj o 23... nie mam pretensji do przyrody, ale do PKP owszem!!!! gdyby udzielali jakiś rozsądnych informacji, to już dawno bym podjechała te 130 km i dawno byłybyśmy w domu....ale informacja była właściwie żadna, chociaż stali już od 22, a przed nimi od godziny stał też pociąg z Wwy...Później dołączył kolejny pociąg z Krakowa i następny z W-wy (gdy wyjeżdżały wiadomo było, że nie dojadą do stacji docelowej, ale pasażerów nikt nie informował....). Sam przejazd okrężną drogą z miejsca w którym utknęli do Szczecina zajął ok 5 godzin, co się działo przez pozostałe10???!!!! pomijam, że decyzja o trasie alternatywnej zapadła dziś rano- mniej więcej 8-9 godzin od momentu, kiedy się zatrzymali... Jestem wq...ona niebotycznie, bo rozmawiałam trzy razy z informacją i nie uzyskałam żadnych informacji (zazwyczaj ja wiedziałam więcej od nich....panienka o 8 rano usiłowała mi wmówić, że o 9 będą w Szczecinie, kiedy stali jeszcze w Krzyżu, z którego normalną trasą jedzie się ok 2 godzin..., to samo próbował mi wmówić pan jakiś czas później wrrr...) Idę przygotować posiłek dla powracających Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 02.09.15, 19:24 To rzeczywiście koszmar i skandal. Ten brak informacji ! Biedne dziecko, pewnie w dodatku bez jedzenia i picia. Oglądalam to w TVN. Cudowny chłód, ale jak napiasla Fed czekamy na krople z nieba, bo już mam dosyć podlewania Koty tylko czekają, żeby sobie nawrzucać, Burek urządza polowania a Szary wrzeszczy ludzkim głosem. A tacy są mili, każdy z osobna Franek zaliczył początek edukacji, podjechalam do nich z lodami na pociechę. Szkoła zapewnia wszystko, nawet spodenki gimnastyczne, oczywiście odpłatnie. Ale chcieli dobrą, no to mają. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 02.09.15, 20:35 Zdjęcie z komorki - rozpoczęcie roku szkolnego F. A dopiero co był taki malutki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 03.09.15, 08:35 Ech, bo ten czas tak strasznie przyspieszył (świnia jedna) A w Warszawie nadal ani kropli deszczu Całe szczęście, ze mam już wodę na tarasie Ogarnął mnie marazm jakowyś. Nie mam planów, zadań, wyzwań... I nic mi się nie chce. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 03.09.15, 11:09 ... to marazm pozytywny i konieczny ..... należy Ci się oj, należy )) Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 03.09.15, 18:23 Bbetko , doświadczenie z serii paskudnych. Nie chciałabym być na miejscu córki i rozumiem Twoje wkurzenie, ale... ale nie wiadomo czy dałabyś radę dojechać do pociągu, zwalone drzewa leżały również na drogach, najważniejsze ,że dobrze się skończyło. Fedoro, życz Dziecince ode mnie zdrowia i pomyślności. Resztę posiada, jest mądra i śliczna niech jej się wiedzie. U nas mimo zapowiedzi , nie pada, sucho jak diabli. Ten wspomniany marazm chyba wisi w powietrzu, bo też klapłam i nic mi się nie chce ,choć powinnam. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 06.09.15, 11:29 No, odespawszy trzy dni i trzy noce z bardzo małymi przerwami, wróciłam do żywych. A w nagrodę za "powstanie" taka o to rzecz przydarzyła mi na psim spacerze. Szłam sobie bulwarem, nadwiślańskim, ale tą mniej efektowną częścią, pomiędzy płytą Czerniakowską i mostem Poniatowskiego. Z daleka widziałam że prawie na środku alejki coś leży. Ale sądząc po ilości przechodzących mimo, beż najmniejszej reakcji, osób, uznałam że to sterta śmieci. Niestety nie było to sterta śmieci tylko śpiący snem kamiennego bezdomny. Zatrzymałam się żeby upewnić się że oddycha. Razem zemną zatrzymało się dwóch chłopaczków, na oko 18/19 lat. Takich bardziej metroseksualnych i wymuskanych. Z szacunku wobec wieku zapytali mnie co powinni zrobić. Po czym w zasadzie zanim zdążyłam coś powiedzieć podjęli samodzielną decyzję i zadzwonili pod 112. A tyle osób minęło tego człowieka nawet na niego nie patrząc Ci chłopcy naprawdę ucieszyli mnie dogłębnie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 07.09.15, 07:12 Akurat na weekend nie miałam netu, przekonałam się jak bardzo inaczej zyje się w odcięciu od informacji i kontaktów. Co chwilę chciałam cos sprawdzać albo napisac A tu spokój i cierpliwe czekanie Fed, chłopaki sie spisali - mowiąc po warszawsku Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 07.09.15, 10:57 Bardzo rozsadne i dzielne metro-chopaczki! Ale na przyszly raz niech dzwonia na Pogotowie (jest jeszcze cus takiegus w Polszcze?) Bo na "120" , jako, ze to numer europejski moze trafic, ze sie polaczy z...Angersem na przyklad (to oczywiscie przesada),ale wcale niekoniecznie z najblizsza mozliwa placowka pomocy. Szkoda, ze nie ma , jak u nas"15" jednego, KROTKIEGO i wezlowatego numeru krajowego, mozliwego do zapamietania przez mozg z minimalna ilosci komorek nerwowych nawet. Pozdrawiam wszystkie samarytanki in spe. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 07.09.15, 11:00 Znow strzelilam byka: nie 120 oczywiscie , ale 112 jest tym europejskim numerem ratunkowym. Do uzywania tylko gdzies na trasie "na przelaj" krajowej lub zagranicznej. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 07.09.15, 20:24 Mammajko, poznalam Frania na zdjeciu ,bardzo przejety szkola Wizyta brata z bratowa byla swietna okazja do odciecia sie od lawiny informacji ze swiata. Dwa dni bez telewizji (panowie ogladali tylko mecze) i komputera pozwolila na psychiczny odpoczynek i cieszenie sie normalnoscia. W sobote pojechalismy ogladac piekne aranzacje i cale budowle kwiatowe na corso czyli przejazd udekorowanych wozow. Na facebooku sa zdjecia. W niedziele panowie wybrali sie na grzyby i przyniesli dosyc sporo, byly wiec grzybki w smietanie na obiad. Potem ,ze wzgledu na padajacy deszcz siedzielismy w domu i gralismy w rozne gry popijajac rozne napoje Dzis powrot do rzeczywistosci. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 08.09.15, 05:23 Verbeno, cieszę się z Tobą z takich "normalnych" chwil, a grzybów to zazdraszczam - u nas całkowita posucha i nie wiem czy grzyby jeszcze wyrosna tej jesieni. Dzisiaj pierwszy dzień zapisów do UTW - tłumek się kłębił, ale przebiegało sprawnie. Bardzo mnie to ożywia, tyle już znajomych i nawet zaprzyjaznionych osób. Koty już mniej walczą, niedlugo piękny szroniebieski wraca do domu. Będzie mu brakowalo wychodzenia na taras i do ogrodka ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 09.09.15, 09:41 Chcielismy chłodu, no to go mamy Podobno ciepelko jeszcze wroci, ale opadłych, zżółkłych liści nie da się wrócic do życia. To, co zostało na drzewach ożywa po wczorajszych deszczach. Biegnę zobaczyc propozycje kursow komputerowych jake miasto funduje seniorom, moze z jakichs "zewnwtrznych" pieniędzy, ale potrzebne. Nasi słuchacze są bardzo zainteresowani. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 10.09.15, 11:36 Podtrzymuję wątek informacją, że jest piekny, słoneczny dzień. Nawet trawa nieco odrosla po ostatnich deszczach. Jest znowu ślicznie Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 10.09.15, 14:01 Jest ślicznie i całkiem ciepło się zrobiło Zapowiadają pogodne dni, co mnie cieszy, od poniedziałku mam urlop - przyjemnie będzie pospacerować Chociaż na urlopie słotne dni też są fajne - i jak dobrze się rano śpi, gdy deszcz pada Albo z książką mości się na sofie, wygląda przez zapłakane okno, popijając pachnącą kawę..Same przyjemności Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 11.09.15, 13:21 Czyli nie planujesz wyjazdu urlopowego, Moniu. Myslę, że pogoda "w kratkę" zaspokoi Twoje upodobania. A jednak cieszmy sie slońcem póki jeszcze jest w miare wysoko. Nasprzątalam sie dzisiaj z Krasnoludką, moj dom jest nieprzebraną skarbnicą miejsc wymnagajacych ciaglego porzadkowania. Zarasta jak broda mojego mżonka, jak sie tylko odpuści Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 11.09.15, 14:18 Pół na pół, Mammajko Bardzo możliwe, że kilka dni spędzimy w Krakowie, do którego jakoś mnie ciągnie od zeszłego roku. Na takie leniwe "pobycie" sobie spokojne w innym, pięknym mieście. Niespieszne spacerowanie po śniadaniu, kawa w miłej kafejce , na stragany się pogapić, w książkach pobuszować...wyskok gdzieś dalej na chwilę, może na kwaśnicę do Zakopanego? Zobaczymy - tak czy inaczej planuję odpocząć. Zacznę już od jutra, zamierzam się wreszcie wyspać Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 11.09.15, 17:13 Monia, wspaniały plan Mm, będzie jeszcze ciepło U nas spokój i cisza. Oby nie przed burzą. Kolejny raz "zepsała się" winda. Niestety trafiłam na nią wracając z cotygodniowych zakupów. Sześciopak wody mineralnej, ciut wina, ciut piwa, 6 kocich puszek podwójnych, 5 kilo kociego piasku.... Winda stoi nadal, a ja leżę i cicho kwiczę, bo wtargałam to wszystko i jeszcze więcej Bardzo proszę żeby w niedzielę było ładnie i żeby mi się kręgosłup wyprostował, bo zaplanowaliśmy wypad do lasu. We dwoje. Z psem i kanapkami Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 11.09.15, 20:16 Oszczedzaj sie dziewczyno bo kiedys ten biedny kregoslup odmowi zupelnie posluszenstwa. Moj zrobil sie taki delikatny ,ze musze obchodzic sie jak z jajkiem. Moniu, zycze pieknej, kolorowej jesiennej aury i relaksu zupelnego. Wczoraj pojechalismy na uroczyste rozdanie dyplomow ukonczenia studiow przez mojego bratanka. Bardzo sie ciesze z tego dyplomu. Chlopak mial trudne poczatki doroslosci, balangi, koledzy, potem zaciagnal sie na rok na okret wojenny jako zawodowy zolnierz. Zarobil sporo pieniedzy, kupil auto i po miesiacu rozwalil doszczetnie. Wreszcie doszedl do wniosku ,ze sprobuje postudiowac. Tak sie rozpedzil ,ze skonczyl dwa kierunki studiow a teraz wybiera sie jeszcze na medycyne. Cala rodzina cieszy sie niezmiernie bo chlopak nie dosc ze zdolny to jeszcze niezwykle mily i pomocny. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 11.09.15, 23:14 Verbeno, gratuluje bratanka, ale po dwu kierunkach jeszcze medycyna? Podziwiam Fed, ja bym juz zostala na dole z tymi zakupami, poprostu nie bylabym w stanie za nic tego wnieśc na twoje piętro ! Zakupy za bagaznika na parter wnoszę na raty ! Moniu, Krakow o tej porze roku będzie uroczy, może juz troche mniej turystów a "żacy" jeszcze na wakacjach. A i tak na Rynku zawsze tłumnie i te "karoce", które zastąpiły stare, poczciwe, dorozki troszkę mnie denerwują. Ale fajny pomysł, tak w ogole. Jutro mam dzieci na wczesnym obiadku, bo potem maja basen a ja bridżyka z koleżankami, na szczęście u mnie w domu. Miła perspektywa Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 12.09.15, 00:22 Mammaju, mnie jeszcze bardziej denerwują nagabywania "karocarzy" (podobnie jak w sklepach zagadywanie pomocnej obsługi, co minutę, z każdej strony) - no ale taka praca, trzeba klienta zdobyć. A że będzie tłumnie i gwarno - w to nie wątpię. Kraków chyba przeżywa nieustający szczyt turystyczny od jakiegoś czasu - mam nadzieję, że im dalej od Rynku, tym będzie spokojniej Verbeno - gratulacje dla bratanka Widać po burzliwej młodości wskoczył we właściwe tory - ciężką pracą osiągnął sukces i ma apetyt na więcej. Zyczę mu szczęścia - no i niech nie zapomina o odrobinie beztroski i życiu prywatnym. Najważniejsza jest równowaga Fedo....na litość gorzką - mam nadzieję, że nie wtachałaś tego wszystkiego na raz Ale i tak szaleństwo Obyś doszła do siebie czemprendzej (zam) bo inaczej Text będzie musiał wyprowadzać Cię na spacer po salonie. Ja wiem, że Ty wiesz, że dużo możesz - ale czy aby na pewno nie za wysoko ustawiasz poprzeczkę? Jasne, że te wszystkie pakunki same nie śmignęłyby na górę - ale może z czyjąś pomocą? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 12.09.15, 12:17 Moniu - wypoczywaj. Ja lubie Krakow i zawsze mnie do takowego ciagnelo, pomimo tlumow. Mm - skad sie biora te niespozyte sily na podtrzymawanie watku? Fedo - ok, uprawiasz trithlon z warjacja windowa? Ja mam cale wybrzeze zablokowane z powodu mistrzostw swiata w trithlonie. Czekam wiec kiedy ludkowie pojada do domow. Poza tym to grzebiemy w ogrodzie ile sie da. Wsadzilam wiec dzisiaj na stoku cytryne oraz drzewko pomaranczy. Jutro przyjdzie Nam posadzic na miejscu wyrwanego chwastu drzewko lemoniady. Kan Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 07:34 Kanie, aż się uśmiechnęłam do tego drzewka lemoniady Z wizją buteleczek, jak niegdysiejszych czasach, zamykanych za skomplikowany system z drutem Czy może to limonka? Watek podtrzymuje, bo lubie wiedzieć co u Was słychac. Ostatnie dwa dni mialam wypelnione rodziną, gotowaniem i graniem w bridza. Zadnych demonstracji nie ogladalam nawet w TV. Oszczędziłam sobie troche "nerw"! Dzisiaj całkiem chłodny dzień, zaplanowany koncert i urodziny przyjaciółki, obie imprezy plenerowe - mam nadzieję, że przynajmnej nie będzie padać. Zdam relację Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 09:49 Mm, no wlasnie o to chodzi, ze to nie limonka. Drzewko nazywa sie lemoniadowym i nigdy o takowym wczesniej nie slyszalam. Kupilismy wczoraj na lokalnym targu. Jest to krzyzowka australijsko-nowozelandzka miedzy cytryna i pomarancza (navel) o slodkich owocach podobnych do limonki. Mozna bedzie tez jesc dzielac na segmenty, jak pomarancze. Nie moglam sie oprzec. Dzisiaj juz zostalo posadzone. Kan Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 10:42 Moze to drzewko to jest mineola? Ciekawa jestem kiedy zaowocuje. W tropikalnym klimacie pewnie juz po roku. Wczoraj bylismy ogladac od srodka nowy, jeszcze nie do konca gotowy teatr. Publicznosc mogla zobaczyc wnetrze pieknego budynku o falistym dachu , ktory bedzie pokryty roslinami. Obok teatru buduje sie tez nowy ogrod zoologiczny , przestrzenny i przyjazny zwierzetom , po ktorym mozna bedzie poruszac sie terenowymi autami jak po dzungli. Otwarcie kompleksu w przyszlym roku. Nie bedziemy sie chyba nudzic Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 15:24 Bardzo jestem ciekawa tego kaniego drzewka! Po wczorajszych emocjach postanowiłam łyknąć trochę spokoju na łonie natury. Bardzo wcześnie rano zapakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy do Puszczy Bolimowskiej Było cicho, Pusto zielono i spokojnie, żadnych grzybów i żadnych grzybiarzy tylko my Teraz przede mną góra prasowanie, wizyta z weterynarzem u znajomego kota którego trzeba będzie dopaść wbrew jego woli, przygotowanie muli w białym winie i oglądanie ulubionego serialu we francuskiej telewizji! Dooobrze mi Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 17:31 Zazdroszcze Ci ogromnie Fedo tej wyprawy do mojej uochanej puszczy Bolimoskiej: boli mnie niezmierie, zem od niej tak daleko a wlasciwie, ze mi wciaz do niej jakos nieszczesliwie "pod gorke", nawet jak juz bywam blisko. Tam bowiem w choinach nad Chojnatka i pobliska Rawka byl moj "Raj utracony" - miedzy droga Chelmonskiemu Wola Pekoszewska a mnie Wolka Jeruzalska z Jeruzalem zreszta wlacznie. Juz czuje ten zapach grzybow, wczesniej zas jagod, mawww.youtube.com/watch?v=BT_ZQdY0h8olin i poziomek. Slinie sie na samo wspomnienie soku tryskajacego z nadgryzionej "szklanki" - wisi, ktorych pelen byl sad "dziadostwa". I na mysl o mulach sie slinie, bo dranstwo hoi za mna od dni paru, wczoraja juz bylam bliska, ale paskudna pogoda zniechecila mnie do nadlozenia drogi az do "blekitnego homara" - mojego ulubionego pobliskiego dostawcy owej "nierogacizny". Owa pogoda zreszta zdemolowala festiwalowe plany na wiecor, musiano odwolac przewidziany piknik nad Manka. I tak sie konczy "gloria mundi" czyli andegawenskie lato...cala nadzieja w Swietym Marcinie albo www.youtube.com/watch?v=BT_ZQdY0h8o ... Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 17:33 Jeden jutub wyskoczyl mi w tekscie nieomal jak Tekstowi jakowys filip z konopii w tej puszczy. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 20:56 Feline, nie wiedziałam, że masz "związki" z Puszczą Bolimowską! Mieliśmy , niezupełnie "śmy", działkę w Joachimowie. Łąka spod tarasu naszego drewnianego namiotu spływała do Rawki i była jedną z najładniejszych rzeczy jakie widziałam Działkę kupili moi rodzice, ale nie wiem czy byli tam więcej niż dwa razy. Korzystaliśmy z niej, staraliśmy utrzymać w jak najlepszym stanie, niestety to było niemożliwe na dłuższą metę. Żałuję, gdybyśmy wtedy mieli coś więcej niż dwie pary rąk to moglibyśmy tam coś bardzo ładnego zrobić. Pod warunkiem, że coś by wytłukło miejscowych złodziei. Okradło nas 5 razy na przestrzeni 4 lat! A bywaliśmy prawie co tydzień Obrabiało nawet sztachety. Strasznie nam to obrzydziło Joachimów. Niemniej dzisiaj było cudnie - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot. Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem! Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 13.09.15, 21:42 Ano, mialam zwiazki, ale raczj od kranca skierniewicko - nieborowskiego, w Nieborowskiej "Arkadii" jako licealistka plastyczna w czasie wakacji mialam historie sztuki w wymiarze "dotykalnym", Palacu Nieborowskim tez, skoligacona ze ho-ho przez rodzine Babci, z czego jako PRLowskie dziecie raczej sklonna bylam sobie kpicateraz niektorych rzeczy juz sie nie da odtworzyc. Stad m.in czesto pisze o "raju utraconym" a "utracuszka w duzej mierze byl ie kto inny tylo moja zacna i ukochana... Ciotunia, ktora dzialke "diadostwa domem udostepila babcinej kuzynce - z kolei ona jakims swoim pociotkom i tak przyschnelo, nawet ie mam pojecia kto i z jakiej racji jest tam teraz zal mi tego ogromnie ciotuni po niewczasie tez...ale teraz to mozemy sobie co najwyzej narysowac bo nawet zdjec malo mamy. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 14.09.15, 11:37 Straszna szkoda Feline. To piękne miejsca! Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 365 - jeszcze sierpniowe 14.09.15, 13:26 Fedo, jak kiedys w kwietniu - maju bedziesz chciala sie wybrac w te strony - skocz na te moja Wolke, tam jest naprawde rajsko pieknie, zwlaszcza kiedy kwitna akacje. Odpowiedz Link
goskaa.l Sprzedałam dom 16.09.15, 07:22 wczoraj podpisałam umowę notarialną, czekam tylko na resztę pieniędzy i kończę zakup mieszkania. Ale nic nie ma samych plusów; mam kłopot ze znalezieniem wykonawcy remontu w mieszkaniu docelowym Jeden zaśpiewał cenę nie do przyjęcia (może o to mu chodziło). Drugi podał cenę sensowną, ale nie może wejść do pracy przed 10 grudnia. Dwóch nie zareagowało, inny nie podał ceny. A ja muszę do końca roku opuścić dom. I gdzie mam się podziać z meblami i rzeczami? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sprzedałam dom 16.09.15, 09:40 Brawo Gośka!!!! A wykonawca na pewno się znajdzie. Szukaj dalej! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sprzedałam dom 16.09.15, 10:19 Gratulacje Goska. Mysl tylko. Zawsze do remontu jest najwredniejsza lazienka. Czy nie mozna wykonawcy chociazby na ta i pokoj? Super byloby z kuchnia? Ja sie od lat borykam z wykonawcami w AU ktorzy absolutnie nie sa zainteresowani malymi pracami. Jak przychodzi mi cos wyremontowac to przechodze przez tlumy. U mnie cieplo i przyjemnie. Szykuje sie do wakacji. Buthan zostal znowu odwolany i zawieszony z paru powodow. Glownym bedace zniszczenia Katmandu przez ktore mielismy zarezerwowane wszystkie loty oraz tydzien pobytu w takowym. Nie chce byc w strefie zniszczen. Poza tym to maz zmienia znowu prace. Wydatki wszystkie sa wiec pod lupa - drogie wakacje glownie sa wykluczone. Bedzie wiec wyjazd na rafe zamiast. Lecimy wiec do Cairns w przyszly czwartek - wykorzystujac niemalze darmowe loty powstale z punktow z kart kredytowych. Nastepnie, mamy noclegi w wynajetym 'hippi van'...haha Do tej pory mamy zaklepana calodniowa wycieczke na rafe oraz wycieczke calodniowa zaglami na wyspy. Mam tez wycieczke zaglami z Cook Town na oku, ale zobaczymy. W sumie to zupelnie nie znam tej czesci Australii, wiec sie bedziemy rozgladac. Kan Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Sprzedałam dom 16.09.15, 10:49 Gosiu, wczoraj byłam przy Twoim b.domiszczu. Wędrowiec zasięgnie opinii u swoich "dziewczynek", ciągle mają jakieś budowy, remonty .... Uściski Gosieńko . Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Sprzedałam dom 16.09.15, 11:05 Wklejam opis prac: wymiana instalacji elektrycznej (razem 32 punkty - 11 lamp stałych i 21 gniazdek wtykowych) wymiana instalacji hydraulicznej i dostosowanie do innego układu - w kuchni i łazience, renowacja sufitu w małym pokoju (zdarcie do tynku, siatka, gładź), wzmocnienie pęknięć na sufitach w pozostałych pomieszczeniach, usunięcie sztukaterii w pokojach gruntowanie, szpachlowanie, gruntowanie, malowanie (kuchnia, łazienka) lub tapetowanie (pokoje, przedpokój) ścian i sufitów montaż narożników zewnętrznych po usuwaniu drzwi i przesuwaniu otworu - nie sądzę, żeby wymiana okien powodowała zniszczenie istniejących) łazienka kompletne wykończenie (brodzik przy oknie, muszla z końcówką do podmywania, umywalka, pralka) kuchnia wykończenie bez mebli, (łazienka i kuchnia - zbicie kafli i terakoty, usunięcie "sufitu" z paneli) przesunięcie otworu w ścianie nośnej zmniejszenie otworu w ścianie działowej usunięcie istniejących drzwi wewnętrznych i obrobienie otworów drzwiowych (przygotowanie do montażu drzwi z ościeżnicami regulowanymi), wymiana parapetów zewnętrznych (opcja), balkon 1 - wylewka samopoziomująca, podłoga drewno, oczyszczenie, gruntowanie, szpachlowanie, gruntowanie, malowanie balkon 2 - oczyszczenie, gruntowanie, szpachlowanie, gruntowanie, malowanie przeniesienie grzejników w kuchni i łazience, z przygotowaniem przyłączy na balkon wymiana rury gazowej (zasilała piec co, teraz tylko do palników w kuchence) Wykonanie wnęki (powiększenie istniejącej) w przedpokoju; teraz jest szafka w której zlokalizowano licznik gazu i skrzynkę bezpiecznikową (razem!) - chciałabym wnękę przedłużyć w górę i dół i zrobić tam płytką szafkę na "pierdoły". Podłóg robić nie trzeba, tylko zabezpieczyć i uzupełnić po przesunięciu otworu. Meble wymagające renowacji poszły do specjalisty, tapicer jest umówiony na styczeń (nie muszę z tym się spieszyć). Dziś podpisuję umowę na wymianę okien i drzwi balkonowych. Szafami do przeniesienia zajmie się mój kolega stolarza po powrocie z urlopu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sprzedałam dom 16.09.15, 18:17 Jakby nie było - mnostwo pracy ! napewno znajdziesz wykonawcow. U moich zbajomych pracuje ekipa z Lublina, ale do Ciebie trochę daleko Dorwaly mnie strasznie pilne sprawy w ilosci nadmiernej, nawet nie mam czasu odpowiadac na maile. Fedline, znam te okolice = bardzo piekne . Alfredko - żadne obrazki sie nie otworzyły. Kanie, piekne wkacje, chociaż nie Butan ! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sprzedałam dom 17.09.15, 08:21 O rany Goska, musisz znalesc tego wykonawce do calosci bo kawalkami nie ma sensu. Pa Kan Odpowiedz Link
mammaja Re: Sprzedałam dom 17.09.15, 23:47 Znowu bylo upalnie i duszno. Lubię ciepło, ale bez przesady. A swoją drogą, dawnymi czasy w ogóle nie zawracalam uwagi na subtelnosci meteorlogiczne. A tu masz, to w kolanku zacząło strzykac, to dusznawo jakoś, ech, nie myslalam ze "tak" bedzie Odpowiedz Link
mammaja Re: Sprzedałam dom 17.09.15, 23:48 A pan Jaroslaw K. znowu wszedl na arenę, niech idzie do tych narodowcow w cholerę i nie denerwuje normalnych ludzi.... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Piątek 18.09.15, 09:52 Niech idzie gdzie chce, byle daleko od nas I skoro jest piątek to u mnie jest zepsuta winda. Nic tylko zabić się pięścią Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sobota 19.09.15, 10:18 Piękna, pogodna, jesienna sobota. Podlałam taras, wypiłam potrójną kawę, zaraz idę nad Wisłę z psowatym. Nad samym brzegiem, w chaszczach które ostały się przed cywilizowaniem rzeki, jest coś. To znaczy nie coś, a ktoś. Zaczęło się na wiosnę. Na roślinności ktoś położył ogromną plastikową płachtę. Potem pojawiła się młoda dziewczyna ze zszywaczem i pałąkami. Przy ich pomocy skonstruowała całkiem zgrabny domek. Domek z czasem schował się w krzaczorach i zamieszkała w nich kobieta. Wiek nie do określenia, ale raczej młoda, bardzo szczupła, żeby nie powiedzieć szkieletowata, z zapadniętymi ustami. Zawsze bardzo ciepło, nawet w największy upał, ubrana. Przemierza okolice energicznym krokiem z wysoko podniesioną głową i nieobecnym wzrokiem. Na kamieniach przy jej czyściutkim jak łza obozowisku, regularnie suszy się pranie. Raz widziałam jak w przedziwnym stroju uprawia jogging i kilka razy (równie kuriozalnie ubrana) ćwiczy na przyrządach siłowni na wolnym powietrzu. Nie omijam jej wzrokiem i uśmiecham się na jej widok. Strasznie jestem ciekawa jej historii, ale jest coś w niej takiego co nie pozwala spoufalać się. Jest w pewien sposób onieśmielająca. Nie budzi lęku, a już na pewno odrazy, ale ma w sobie takie coś co wymusza respekt i dystans. No to miłego week endu Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota 19.09.15, 11:53 No to w pewnym sensie odpowiednik pani koczujacej u mnie w lesie, tylko że moja zawsze okutana bardzo ciepło i niestety nie jest w okół niej czysto Gromadzie wszelkie śmieci. Co bedzie, kiedy sie ochłodzi? Nie wiem, w najwyższym czasie zadzwonię do OPS, bo tam ja znaja. Ale "twoja" niewiadomo skąd przyszla i trudno sie dowiedzieć. Pogoda rzeczywiscie piekna, jade na bazarek naciezyć sie płodami natury na straganach. Może cos mnie skusi... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sobota 19.09.15, 14:10 Powrót do natury ? Czasami ma się dosyć tego sterylnego, usystematyzowanego i przepisami prawa naznaczonego życia. Ale czy to krzaczaste miejsce nad Wisłą jest dla tej dziewczyny bezpieczne ? Tyle różnej maści mętów się kręci. A my byliśmy sobie w Rynii na spacerku z Bigielką, przespacerowaliśmy od ośrodka Allianz aż do Diany. Ciepło, na zalewie mnóstwo pływających żaglówek, czynne bary sezonowe jak w okresie pełnego lata Trochę mi szkoda jazdy rowerem, ale przy suni to niemożliwe. Ma swój charakterek i wprawdzie lubi biegać ale bez naszej kontroli i nie przy rowerze. Bigle już tak mają, że najlepszym afrodyzjakiem do biegów jest dla nich podłapanie tropu za dzikim zwierzęciem, a spuszczenie ze smyczy dużym ryzykiem dla właściciela. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobota 19.09.15, 20:31 Ew, po pierwsze jak miło Cię widzieć Po "drugo", ta dziewczyna, kobieta, osoba, ewidentnie nie jest zupełnie normalna w obiegowym znaczeniu słowa. Może była narkomanka po leczeniu? Nie wiem. Natomiast "miejscówka" jest stosunkowo bezpieczna. Pomiędzy mostem Łazienkowskim, ośrodkiem (prawie martwym) ZHP, na przeciwko przystani. Przez całe upalne lato, na porannym spacerze, prawie właziliśmy na ludzi śpiących w trawie. I to wcale nie byli klubowicze z nad Wisły, ani menele. Mówiliśmy sobie dzień dobry, wymieniali komentarzami na różne tematy Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Sobota 20.09.15, 15:26 Wróciliśmy z Bułgarii z miĘszanymi (pis.zam.)odczuciami. Wypoczęliśmy bardzo. Pozwiedzaliśmy trochę. Zdumiewaliśmy się często. Odpoczęliśmy od wydarzeń w Polsce i Europie. Spotkaliśmy dużo miłych i serdecznych ludzi. Dotykając polskiej ziemi skręciłam sobie śródstopie i teraz kuśtykam Teraz wracamy do niewesołej, jak się okazuje, rzeczywistości. Odpowiedz Link
bbetka Re: Sobota 20.09.15, 23:56 Lablenko, miło Cię słyszeć i miło, że wypoczęliście. Moja córka też właśnie baluje z koleżanką w Bułgarii i tak im dobrze, że nawet nie ma czasu zadzwonić!!! Ja wróciłam z Francji tydzień temu, ale wpadłam na miejscu w taki kocioł spraw spodziewanych i nie (tych głównie), że po prostu szkoda gadać Pozdrawiam wszystkich cieplutko (u mnie dzisiaj grad walił okropny!!!), a na zdjęcia założę osobny wątek, żeby tu nie zaśmiecać Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Sobota 21.09.15, 10:21 Bbetko, a gdzie w Bułgarii jest Twoja córka, jeśli można wiedzieć? Ja na razie wrzucam do pralki powakacyjne brudy (chciałam napisać "piorę" , ale to przecież nie jest prawda). Psikam się perfumami z róży damasceńskiej i zachwycam jej zapachem i na razie wrzuciłam zdjęcia do mojej galerii. Na przełożenie ich do fotosika nie mam na razie czasu. Odpowiedz Link
joujou Re: Sobota 21.09.15, 14:19 no nie, najpierw przeczytałam,że Lablenka wrzuciła do pralki 'prowokacyjne brudy' i podsmiewajac się pod nosem zastanawiałam się co chciała przez to powiedzieć? he,he a potem wyslalam zanim cokolwiek napisałam . Zatem wracam do łóżka bo zaraza grypowa jeszcze we mnie siedzi i nie odespalam swojego po pracy. Odpowiedz Link
mammaja Poniedziałek był.... 21.09.15, 23:02 Cieszę się z powrotow i na ogladanie fotek. Tylko martwię się co lablenka miala na mysli pisząc o czekajacych trudnosciach. Mam nadzieję że nie planuja oddania Ci mamy.... Joujou, wykuruj się do końca ! Dzisiaj wycięto mi "zmianę skórną" czyli jakąs paskudna francę ( sorry za dwuznacznik) jaka mi się zagniezdzila pod pachą. Mam nadzieję, ze nie bedzie dalszego ciagu leczenia, a najważeniejsze że zalatwilam to szybko i do końca. Pozdrawiam i idę odpoczywac, bo znieczulenie juz nie dziala Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek :-) 22.09.15, 15:14 Czas nabrał szybkości światła Mm, cieszę się, że wszystko "poszło". Też będę musiała wziąć się za siebie, ale to dopiero od lutego Wcześniej nie będę miała czasu. Na razie dietuję, ganiam "ze psem" i czaję się na trochę wolnego czasu żeby wrócić do kijków Dzisiaj zoficjalizowałam nasz sukces. To znaczy głównie sukces Nynusia, ale przy nim i my (Znaczy moja firma, ogrzaliśmy się na tyle, że "zawatowaliśmy się" . Zarejestrowałam się jako płatnik VAT. Wiem że nie wypada się chwalić, ale od początku tego roku, po raz pierwszy od 13 lat dopinamy miesięczny budżet, płacić kredyt i coś odłożyć! Nie wiem czy się nie rozbestwię i czy nie trzeba będzie mnie uśpić jak mawiała świętej pamięci Joanna Chmielewska Jesień jest niezwykłej piękności. Warszawa kwitnie i z największą przyjemnością popylałam dzisiaj po mieście Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Wtorek :-)ostatni dzień lata 22.09.15, 17:52 Fedoro , to bardzo dobre wiadomości. Niech trwają niezmiennie. Mammaju dobrze ,że jest dobrze Dbaj o siebie. Nie martw się o mnie- te złe wiadomości to sytuacja w kraju i na świecie, martwi mnie. Jou , o co Ty mnie podejrzewasz, hahaha . U nas dziś chłodnawo, ostatnia pralka się już suszy teraz czeka prasowanie. Dziś zwariowałam, wyrzuciłam wszystkie wiszące moje rzeczy z szafy. Walnęłam je na łóżko i w tym momencie ochota mi przeszła, więc albo się zmuszę, albo śpię na podłodze Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Wtorek :-)ostatni dzień lata 22.09.15, 18:19 Pożegnalna piosenka na koniec lata Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek :-)ostatni dzień lata 22.09.15, 20:04 Piękna piosenka Lx, nie wolno przejmować się sytuacją polityczną! Oczywiście należy (powinno się, można) mieć własne zdanie, głosować, ale tej bestii nie powinno się dopuszczać zbyt blisko Odpowiedz Link
bbetka Re: Wtorek :-)ostatni dzień lata 22.09.15, 21:03 Naprawdę? Ostatni dzień lata??To gdzie ono się podziało???? Lablenko, moja córka baluje w Złotych piaskach Fed no, no no Idziesz wprost w stronę rozbestwienia Gratulacje!!! Mammajko, cieszę się, że dobrze poszło Ja nawet też zabrałam się za zdrowie, badania i tym podobne bajery, ale jakoś czas mi się skurczył... Ten tydzień mam logistycznie śliczny - mąż bawił w okolicach W-wy, od niedzieli do teraz, ja jadę (tak myślę) na konferencję do Torunia jutro, wracam we czwartek w nocy, bo w piątek bronią się moi "opoźnieni" studenci. W piątek mąż ze swoimi rodzicami jedzie do Torunia na pogrzeb rodzinny - wszystkie te wojaże obrabiamy jednym samochodem. Córka dziś w nocy przylatuje z Bułgarii do W-wy, jutro przyjedzie do domu we czwartek wraca z powrotem (-do W-wy, nie do Bułgarii Mój tato jest w sanatorium nad morzem i narzeka, że zimno, i ma już dość - na szczęście przedterminowe opuszczenie turnusu zdrowotnego jest obłożone karą finansową więc mam raczej pewność, że stamtąd nie ucieknie -jak ostatnim razem...za to mama wymaga większego "zaopiekowania", bo jest sama. No a w tak zwanym międzyczasie jeszcze pracować trzeba Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek :-)ostatni dzień lata 22.09.15, 22:09 Czy u mnie w porządku, to się doqwiem za jakiś czas, ale najwazniejsze, że zrobilam co należało. Reszta w rekach Pana B. i histopatologow. Bbetkowa rodzina w rozjazdach, a ja tak skromnie podrózuje - dzisiaj na daleką Ochote zawozilam mzonka do lekarza. Mam nadzieję, że w końcu otworzą ten Most Łazienkowski ! A taki był ładny dzionek - jutro obchodzimy urodziny męza, który perfidnie urodził sie dokladnie pomiędzy Panną i Wagą - w noc zmiany znaków. Jakby jeden zank mu nie wystarczał Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Wtorek :-)ostatni dzień lata 23.09.15, 08:11 Dokładnie tak jak napisałaś Mammajko. Zrobiłaś co należało, a z resztą bądźmy dobrej myśli. Ciekawe, czy twój małżonek ma więcej z wagi ? Bo ja jestem typową wagą, co mnie nieraz bardzo wkurza. Czasami się buntuję i robię na przekór bez zastanowienia i spontanicznie i też nieźle mi wychodzi Odpowiedz Link
lablenka_x Środa - pierwszy dzień jesieni 23.09.15, 14:58 Dzień łagodny, cichy, miły. Musze Wam sie pochwalić przepieknym , bajkowym muralem, który powstał na obskurnej ścianie kamienicy na poznanskiej Śródce ( Mammaju to jest po drugiej stronie mostu za katedrą). Jestem nim zachwycona.Moja fotka nie oddaje całej jego urody, więc wrzucam link do fotek gazetowych wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18876318,barwna-sztuka-miejska-w-poznaniu-robi-furore-za-granica-trebacz.html#Prze Odpowiedz Link
joujou Re: Środa - pierwszy dzień jesieni 23.09.15, 15:24 Lablenko,murale niesamowite.Są coraz modniejsze.U nas miasto wynajęło jednego z uzdolnionych plastycznie młodzieńców i w podobny sposób odnawia stare przystanki autobusowe i może współpraca się rozwinie. Mammaju zdrówka Ci życzę i trzymam kciuki za pomyślny wynik.Nie zdążyłam napisać,że Franek w szkolnym mundurku bardzo wydoroślał Fed gratuluję,że wszystko dobrze się kręci i oby tak dalej! Bbetko,niezły młyn w Twojej rodzinie,ale to chyba nic nowego Ja wczoraj nie wytrzymałam i mimo iż dychram jeszcze,pognałam do lasu. Zatem otwieram sezon jesienny: a tu bystre oko powinno znaleźć dwa ) Pozdrawiam jesiennie,ale słonecznie Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek :-)ostatni dzień lata 23.09.15, 15:00 Lablenko,świetny zapis nutowy piosenki na pożegnanie lata. U nas kilka dni temu odbyła się VI Pomorska Gala Światła i Energii,ostatnia już impreza plenerowa tego lata. Główną atrakcją był spektakl laserowy do muzyki Pink Floyd z płyty "The Wall". Piosenki grupy Pink Floyd wykonał zespół The Echoes Project, z którym zagrała Orkiestra Symfoników Bydgoskich przy towarzyszeniu chóru dziecięcego Mezza Voce z Bydgoszczy. Było dość ciekawie: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3885002,5,1,77590,008001.html Kolejnego dnia koncertował Alosza Awdiejew i chociaż byłam już na tym koncercie w Chełmie Lubelskim podczas tegorocznego urlopu, to korzystając z dobrej pogody, poszliśmy go posłuchać jeszcze raz. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 365 - dla Feline 23.09.15, 15:07 Natrafiłam przypadkiem na ten artykuł i ciekawa jestem czy już miałaś okazję widzieć ten film w tv? www.pomorska.pl/wiadomosci/ciechocinek/art/7772043,wisla-bedzie-gosciem-honorowym-festiwalu-loary-we-francji-wlasnie-krecony-jest-o-niej-film-dla-francuskiej-telewizji,id,t.html Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dzisiejki 365 - dla Feline 23.09.15, 20:25 Festiwal wlsnie sie rozpoczyna, zapraszam do mojego FB, daje tam regularnie rozne ciekawostki z okolicy, w tym - nawet i dzis migawki z festiwalu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 365 - dla Feline 23.09.15, 23:37 Joujou. znalazlam oba grzyby i aż mnie skręca z zazdrości Świetne zdjęcia z koncertu, szkoda że nie mozna posluchać ! Lablenko, mural jest niezwykły, pieknie namalowany, świetnie komponuje się z otoczeniem. Gratulacje dla autora. Więcej nam takich, miasta nabiorą urody. U nas też jest jeden, nie tak piekny, ale zawsze coś. Tez nie skomentowałam zdjęcia ptakow, a aż się prosilo, żeby je zagrać. Mielismy na urodzinach mżonka dzieci i wnuki, a szarlotka z kruszonką mojej roboty znikala jak sen. Spotkałam takie piekne i dojrzałe węgierki, że nie moglam się oprzec - jutro będą się smażyc. Uwielbiam domowe powidła. Corka zrobila kilka sloikow to i ja dołączę. A dzień znowu ciepły i słoneczny, oby to trwało Feline, biegne obejrzec Loare na Fb. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzisiejki 365 - dla Feline 24.09.15, 10:24 Życzenia dla Glowy Rodu serdeczne Bez powideł nie ma zimy. Już mamy kilkanaście słoikow !! zapraszam !! Odpowiedz Link
verbena1 czwartek 24.09.15, 15:33 Dolaczam sie do zyczen Wreszcie skonczyly sie wszystkie wiejskie imprezy, kiermasze, aktywnosci z tym zwiazane, wizyty i goscie przyjezdni. W miedzyczasie prace ogrodowe, przenoszenie roslin na nowe miejsca (duzych rododendronow, hortensji) i ukladanie z nich nowych kompozycji. Rieks narzeka na kregoslup, jestesmy wiec obydwoje pokreceni W ramach relaksu jedziemy na pare dni do mojego brata za miedza. Wreszcie bede gosciem! Podczytuje regularnie forum zeby wiedziec kto i co. Zachwycam sie nieustannie zdjeciami Bbetki, podziwiam Gosie za odwazne rzucenie sie w otmety remonowe, czekam na relacje Lablenki. Wszystkich zas serdecznie pozdrawiam Poza tym na wsi wszystko toczy sie zgodnie z natura. Zaczynaja sie wykopki burakow i ziemniakow, jablka opadaja co oznacza obieranie, smazenie i zamrazanie. Orzech wloski obrodzil w tym roku pieknie tylko nie wiem czy zostanie cokolwiek dla nas. Chmary wron i srok przylatuja i zrecznie wyluskuja orzechy z galezi a wiewiorki zbieraja z trawy te juz opadniete. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: czwartek 24.09.15, 17:02 Pojechałam sobie i jeszcze jednej takiej, do lasu za Warkę. W pierwszą stronę przez most w Górze Kalwarii, w drugą przez sady podwarszawskie Nagrzany wilgotny las, pachnący cudownie (niestety nie grzybami), oszalały ze sczęścia pies tarzający się w mchu, świetna kawa z termosu, pyszne żarełko, długi spacer. W powrotnej drodze tym razem drugą stroną Wisły, uoda starorzecza, skarpy Wiślanej, sadów z ogromnymi czerwonymi jabłuchami.... Odpowiedz Link
mammaja Re: czwartek 24.09.15, 22:24 Fed, mam nadzieję, ze w końcu skręcisz w lewo od Wisły. Kawa wyborna będzie czekala ! Verbeno, co ze zdjęciami z wiejskiej uroczystości ? Miały byc ! udanego wujazdu zycze! Alfredko, dzieki przepiekne od nas obojga za życzenia Odpowiedz Link
lablenka_x Re: czwartek 25.09.15, 12:19 Nadal piekne słoneczne i ciepłe dni. Stopa nadal mnie boli, a przed nami wycieczka Budapeszt- Wyszehrad- Bratysława. Wyobrażam sobie,że trudny jest Twój mąż rodząc się w czasie zmiany znaków.Mój jest waga i wszyscy mówili,że będę miała fajne życie z tym łagodnym człowiekiem, spokojne i jak on wytrzyma ze mną, rogatym baranem. Tymczasem waga wcale nie taka spokojna jak ja opisują i wymaga wiele cierpliwości ze strony partnera hmmm,ale może to moja waga taka jest a nie inna. Verbeno aby zobaczyć moje relacje z Bułgarii musisz uzbroić się w cierpliwość. najwięcej czasu pochłania wrzucanie zdjęć na fotoforum.Może ktos z Was wie jak wrzucać seriami?? Dziś wrzuce coś na apetyt bułgarskie winogrona Grzybactwa zazdroszczę całym moim jestestwem. Odpowiedz Link
felinecaline Re: czwartek 25.09.15, 13:32 Labluniu, piekne te kiscie winogron, u mnie tez sezon. A poniewaz niedawno obiecywalam "donosic" z festiwalu Loary - dla tych, ktore nie maja konta na FB:Festival de Loire - ORLEANS - mam nadzieje, ze sie uda, bo wideo sa swietne. JEsli nie skopiuje sie tutaj sama bede najbardiej rozczarowana. Dla majacych konto na FB jest na mojej stronie (imie i nazwisko). Wszystkim zycze maksymalnie przyjemnego pierwszego jesiennego week-endu. Odpowiedz Link
felinecaline Re: czwartek 25.09.15, 15:15 Jesli tamto sie nie udalo, to moze tedy?Première journée au Festival de Loire à #Orléans. Odpowiedz Link
mammaja Re: czwartek 26.09.15, 00:27 Piekne winogrona, Lablenko! Moje były male, ale i tak Krasnoludka uparła się, zebrala i nastawila na wino. Blagam ja tylko, żeby nie sypala cukru za duzo, bo ona lubi slodjie wino, a ja nie mogę takiego pić Ale w sumie bywa calkiem dobre. Zaliczylam zmiane opatrunku i poblądzilam we wlasnej dzielnicy bo coraz nowe i zmieniające sie objazdy sa beznadziejne. Ale budują nam tunel w Międzylesiu i wreszcie rozladuje się potworny korek na przejezdzie kolejowym. A najbardziej cieszy mnie połączenie dwu fragmantow Mostu Lazienkowskiego. Trochę bedzie latwiej przejechać. Dobranoc, nowe dzisiejki będa pewnie jutro rano. Odpowiedz Link
lablenka_x Sobota już się kończy 26.09.15, 21:20 Od rana byliśmy na spotkaniu genealogów. Kolejny piękny dzień, spacerek po Śródce,potem w domu zagłębiliśmy się w lekturze zakupionych książek. Musze Wam powiedzieć,ze mam zaprzyjaźnioną muchę.Od kilku dni próbuje ją trzasnąć trzepaczką na owady, a ona się nie daje i lata za mną.Ja do kuchni, ona do kuchni, ja do łazienki , ona już jest. Ja przy komputerze, ona siedzi na ekranie, łeb sobie myje lub przysypia. Skąd ona wie,że na ekranie jest bezpieczna? Dzis pierwsza pełnia jesienna i zapowiadają"krwawy księżyc", można go oglądac w tym kolorze po 2 w nocy. Nie wiem czy będzie mi się chciało wstawac, tym bardziej,ze wczoraj zmieniłam pościel na flanelową, którą uwielbiam jesienią i zimą. Mammaju , czyli rozkopy nie tylko w Poznaniu. trzeba je przeżyć,aby potem cieszyć się ,że jest lepiej. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Niedziela 27.09.15, 10:31 Wyspałam się aż do bólu Od piątku mam Wnucze, byliśmy na Małym Księciu który to film o dziwo wciągnął mojego prawie jedenastolatka całkiem. Jak zabłysło świato odwrócił się do mnie i powiedział: Trochę zabawne, a trochę wzruszające... No proszę a ja myślałam że już tylko walki, samochody... Potem długo dyskutowaliśmy o filmie, a w domu czytaliśmy biografię St-Exa i samego Małego Księcia Teraz idziemy z psem obszczekiwać biegaczy. Później, jak tylko uda nam się przerwać kordon jedziemy "na" Włochy na proszony obiad u Dziecinki i Dziecinkowego Mieszkają jeszcze u jego dziadków, ale niedługo przystępują do remontu mieszkania które Dziecinkowy odziedziczył na Starej Woli Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 27.09.15, 17:03 No i doczekałam setki, a swoje dzisiejsze przezycia napiszę na nowych dzisiejkach Odpowiedz Link