ewapf
03.11.04, 19:53
Rozczarowana dosadnością wszechobecną i wszechogarniajacą obejrzałam film "Co
sie zdarzyło w Madison County" i przypomnialam sobie słowa jednej z piosenek
A. Osieckiej:
'I ja witalam nie raz kogos ,
I powracalam juz nie taka.
Choc na mej rece lsniła srogo
......"
Kieliszek dobrego czerwonego wina zacheca mnie do podzielenia sie z Wami
delikatnoscia opisu zdarzeń, byc moze powszechnych, choc dla mnie kojarzacych
sie raczej z urokiem wchodzenia po schodach, anizeli dosadnoscia wygniecionej
poscieli...