Dodaj do ulubionych

Herbata. czajnik XXVII.

10.11.04, 20:32
Mistrzowie ceremonii herbacianej utrzymywali, że naprawdę docenić sztukę mogą
tylko ci, którzy uczynili z niej trwały składnik swego istnienia. Tak więc
starali się dostosować codzienne życie do wyrafinowania, jakie panowało w
pawilonie herbacianym. W każdych okolicznościach należy zachować pogodę
ducha, a konwersację prowadzić tak, by nigdy nie naruszyć harmonii otoczenia.
Krój i kolor ubrania, postawa i sposób chodzenia wszystko to może stać się
wyrazem osobowości artystycznej. Tych spraw nie wolno lekceważyć, nie mamy
bowiem prawa zbliżyć się do piękna, póki sami nie staliśmy się piękni.
Okakura Kakuzo „Księga herbaty”
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 20:44
      Piekny poczatek smile)) Dziekuje Wedrowcze.

      Teraz juz lece do realu , tylko szybko Davisa na szafocie i Vivaldiego oraz
      Bacha podzrzucam , sciskam i do niedlugiego herbatkowego smile))) Kran.
      • ewelina10 Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 21:02
        ... po spacerze wciąż gorąca kuchnia pod czajnikiem. Fajnie, nawet nie muszę
        korzystać z mikrofali.
        • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 21:06
          Ponuro za oknem.czarna noc,bez gwiazd!Ale herbata pomaga o tym
          zapomniec,zwlaszcza,ze towarzystwo dobrze znajome.
          Dopiero teraz dotarlo do mnie,ze 11.11. juz jutro,szczesliwi godzin nie
          licza,widac!
          ml
          • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 21:09
            Preambula do nowego czjnika jest piekna - od razu poczulam powiew tajemniczego
            swiata elegancji, delikatnych uczuc i dyskretnych zachowan.A moze dzis taki
            dzien - wigilii swieta smile)))
            • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 21:22
              "Wam" to dobrze!

              swietowac mozecie - bez konca smile)
              Ja - mrowka - pracus poganiany batogiem krwiopijcy-kapitalisty Szefa -
              nix "swieto", nix - duma narodowa, nix - "juz mnie wytarczy w tym tygodniu
              wrazen"!.
              Do ROBOTY!! i oby jak najwczesniej, jak najdluzej i... efektywniej!.
              Dla "garsci srebrnikow" i przerazony dosadnoscia tej codziennej "zachety",
              cichutko protestujac - zwloke swe obolale czlonki jutro rano i z glosna piesnia
              na ustach "zbudujemy nowy dom...." - poddam sie terrorowi "krwiopijcy" sad(

              Dzieki Opatrznosci: "(sobota) NIEDZIELA bedzie dla nas (mnie)! smile)
              • warum Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 21:51
                EE... to zachod moze sie od nas uczyc!smile)W wielu urzedach bedzie "wolne" i w
                piatek miedzy swietem panstwowym, a weekendem bo oni to "odpracuja" np. w
                grudniu w jakas sobote. Tylko biedny ten Polak co by chcial zalatwic sprawy-
                akurat 12.11. Ale to chyba polska specyfika dlugie swietowanie za
                panstwowe/podatnikow pieniadzesmile))
                • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 22:06
                  Wlasnie Pan Prezydent Kaczynski zarzadzil,ze wszystkie Urzedy Miasta w W-wie
                  pracuja,zeby inni mogli sobie pozalatwiac. Zwlaszcza ci, ktprzy do tej pory nie
                  wymianili praw jazdy,dowodow,nie zaplacili podatkow itp.
                  • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 22:16
                    Dzieki mile Panie za slowa pociechy smile

                    Tak sie wlasnie zastanawiam i mysle, o slusznosci powiedzenia o "swiatelku w
                    tunelu" czy sloncu ktore (ponoc) "zaswieci kiedys i na naszej ulicy" smile.

                    Nie stoje przed takim wyborem, ale gdybym mial "wybierac" pracodawcow pomiedzy
                    p.Prezydentem Kanczynskim a moim "krwiopijca" hmmm.... z wieksza radoscia
                    i mniejszym "bolem" pojde rano do pracy, pogodzony z brutalnoscia mojego losu.
                    Nawet... gdybym "musial" pracowac w weekend smile))
                    Uklony,-
                    tom
                    • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 22:29
                      Mysle,ze na twojej ulicy jest sporo slonca - w przenosni i w naturze.W koncu
                      piekne miasto - moja okolica o tej porze roku pustoszeje i ciemniej.Wzdycham do
                      tych miesiecy ktore nadejda....za cztery miesiace.
                      • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 22:50
                        Mammajko,-
                        jak..pozory myla smile
                        tutaj jest "generalnie" duzo lagodniejsza pogoda jak w Polsce a napewno w
                        Warszawie czy Mazowszu.
                        Ale... takiego haosu jaki byl dzisiaj rano na prawie wszystkich autostradach
                        laczacych Ruhegebiet szczegolnie w okolicach Essen (ca.50 km od Düsseldorf - na
                        tutejsze warunki "rzut kamieniem"") nie bylo juz dawno.
                        Powod - spadlo.. kilka centymetrow sniegu.
                        Po kilku godzinach nie bylo sladu po nim (tez tutaj "normalka") ale dziesiatki
                        tysiecy ludzi spoznilo sie do pracy, stluczek samochodow i straconych nerwow -
                        co niemiara.
                        Paranoiczne to jest bo...drzewa jeszcze w wiekszosci zielone a... takie
                        ochlodzenie i... snieg.
                        Niby tez typowe, jak co roku: listopad - opady sniegu a czym blizej Bozego
                        Narodzenia - temperatury rosna do ca 15°C.
                        Szalenstwo sad
                        • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 22:58
                          To klimat zupelnie jak tutaj,w depresji!
                          ml
                          • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 23:01
                            Wpadam pozna pora z filiznka herbaty czerwonej z mlekiem. Trafila mi sie
                            wczoraj pestka w kaki i postanowilam posadzic. Musialam nabyc troche ziemi w
                            markecie. Tlumy!!!
                            • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 23:02
                              Ciekawe czemu? Przeciez wiele sklepow bedzie jutro czynnych - nawet u mnie na
                              osiedlu.Moze to psychoza zakupowa?
                              • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 23:04
                                Albo chca odpoczac w dlugi weekend. Korki w wwie byly dzisiaj straszne przez
                                caly dzien.
                                • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 23:08
                                  Do TT - znam te klimaty,dwa lata temu bylam w grudniu w Bocholt, blisko
                                  granicy holenderskiej - zawsze mnie zachwycaja te rosliny zimozielone, ktore
                                  nawet przypruszone sniegiem zachowuja swiezy wyglad. Mam nadzieje,ze moje
                                  bluszcze posadzone na jesieni jako mrozoodporne beda rzeczywiscie takie.
                                  • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 23:10
                                    Omeri,naszczescie jezdzilam tylko na Saska Kepe i to w poludnie.Korkow nie bylo
                                    (jeszcze).
                                  • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 10.11.04, 23:22
                                    jasne, ze beda! smile
                                    Chociaz - troche "loteria" bo wlasciwie wiekszosc roslin w miejscach
                                    oslonietych od wiatru znosi bez specjalnych szkod jednorazowe spadki
                                    temperatury grubo ponizej zera ale "problemem" sa dlugotrwale okresy mrozu -
                                    kilkudziesieciodniowe co w W-wie i okolicach czesto typowe.
                                    Widze po trawniku (praktycznie caly rok zielonym) i zywoplocie
                                    (mocno "egzotycznym") przy domu w ktorym mieszkam, ze to wszystko jest zielone
                                    bo ziemia nie zamarza glebiej jak na 2-3 cm - w okresie "mrozow" a po kilku
                                    dniach najpozniej jest odwilz i leje deszcz.
                                    Nie oslaniane rododendrony, forsycje i mnostwo egzotycznych (z poludnia Europy
                                    przywiezinych) roslin ozdobnych wytrzymuje tutejsze zimy bez specjalnych szkod.
                                    W lasach jest przewaga buczyny i grabu - drzew dlugo zachowujacych zielen lisci
                                    a poza tym - iglaki "zawsze zielone" - stad to wrazenie smile
                                    Pozdrawiam i do jutra,-
                                    Milego swietowania Wam zycze,-
                                    tom
                                    • alfredka1 Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 11:12
                                      A 17 listopada będziesz miał Buss und Bettag, a my nie sad Czy możesz napisać
                                      coś bliższego o tak dziwnie brzmiącej nazwie /bo poszczególne wyrazy to
                                      pojmuję/ pozdrawiam
                                      • tom_tam Re:Buß- und Bettag do Alfredki 11.11.04, 21:41
                                        Mila Alfredko,-
                                        Hmmm... ja - "nie bede mial" smile
                                        Nazwe Swieta rozumiesz wiec nie bede Tobie tlumaczyl.
                                        Dla mniej bieglych od Ciebie - Buss - to nie skrot od autobusu, tylko pokuta
                                        (za grzechy) -Buße a Bett - pochodzi nie od spania w lozku (Bett=lozko) tylko
                                        od modlitwy - beten.
                                        Wiec nie "dzien wylegiwania w lozku dla korzystajacych z komunikacji
                                        autobusowej" a powazne Swieto religijne: "Dzien modlitwy i pokuty".
                                        W odroznieniu od Kosciola Katolickiego (normalnego - nie tego gdzie "wierni" to
                                        sa Ci co chodza w Niedziele do Kosciola) gdzie pokuta za grzechy jest
                                        sakramentem: rachunek sumienia, zal za grzechy, przyznanie sie do winy
                                        (spowiedz), odpuszczenie grzechow i komunia sw., w Kosciele Ewangielickim jest
                                        odrobine "inaczej".
                                        Pokuta (Buße) jest rozumiana jako zawrocenie z falszywej
                                        i niezgodnej, w rozumieniu religijnym, drogi postepowania i zaklocenie wiezi
                                        i stosunku do Boga.

                                        To ewangielickie Swieto bylo jeszce niedawno Swietem ogolnopanstwowym w
                                        Niemczech z wyjatkiem Bayern gdzie przewazajaca czesc wierzacych mieszkancow
                                        jest wyznania katolickiego i za to Swieto mieli "ekwiwalent" w postaci Swieta
                                        3-ch Kroli w styczniu.
                                        Od kilku lat nie jest to juz swieto ogolnopanstwowe. Obchodzone jest wylacznie
                                        w Landach o przewazajacej czesci ewangielikow - zamiast katolickiego Dnia
                                        Wszystkich Swietych (1-go listopada).

                                        Mnie "dotknelo" to dlatego iz mam "szczescie", ze mieszkam w Landzie (Nordrhein-
                                        Westfalen) gdzie katolikow i ewangelikow jest 50:50 - wiec jeszcze niedawno
                                        obchodzono obydwa swieta to... katolickie i ewangelickie i jako dnie wolne od
                                        pracy dla...wszystkich smile.
                                        Szkoda, ale Niemcy sa pragmatykami i Rzad uwazal iz wylacznie ze "swietowania"
                                        to poza przyjemnosciami wiele "dobytku" nie ma, wiec... do ROBOTY! smile)).

                                        Serio to zlikwidowano Buß und Bettag (jako swieto panstwowe)dlatego iz
                                        wprowadzono nowe Swieto Narodowe 3 Pazdziernika jako dzien-rocznice polaczenia
                                        Niemiec i jedno ze swiat koscielnych musialo "ustapic".
                                        Pech, bo 3 Pazdziernika jest data stala wiec wypada nieraz (jak w tym roku)
                                        w weekend i "nici ze swietowania" a Buß und Bettag jest swietem ruchomym
                                        i wypada w zawsze w srode przed ostatnia niedziela tzw. Roku Koscielnego smile).

                                        Pozdrawiam serdecznie,-
                                        tom
    • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 19:52
      Dziś rogale marcińskie. Lx - mam prawdziwe! Znajomi z Poznania przywieźli, więc
      częstujcie się nimi do światecznej herbaty.
      • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 19:58
        Wiatm "herbatniki",poczestuje sie,z lakomstwa i ciekawosci,choc rozsadek
        nakazuje dzis poscic!!
        ml
      • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 20:42
        dobry wieczor - swietujacym.

        Nareszcie w domu i pora herbaty.
        Eeeh.. juz tylko piatek i weekend.
        tom
        • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 20:45
          Motto dzisiejszego dnia:
          Święty Marcin pije wino,
          Wodę pozostawia młynom
          • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 21:37
            Ale mam skleroze..musze zaraz zadzwonic do solenizanta!!
            ml
            • bodzio49 Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 21:48
              Miałem szczery zamiar odwiedzić Poznań ale los pokrzyżował plany. Zjem
              słodkiego rogala jutro w pracy. Mam obok cukiernię. A motto Wędrowca stosowałem
              w praktyce przez ostatnie kilka dni smile
              • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 22:20
                Wpadam do milego grona z filizanka i krówkami.
                • lablafox Re: Herbata. czajnik XXVII. 11.11.04, 22:57
                  Zjadłam wyjątkowo tylko 2 wielkie rogale, a to dlatego ,że gość zawiódł.
                  Prawda ,ze pyszne są te "prawdziwe poznańskie rogale swiętomarcińskie"?
                  naprcowałam sie nad spacerem po Parku Sołackim , idę spać .
                  Dobranoc Wszystkim.
    • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 19:40
      Zapraszam na herbatke i stawiam butelke Gruener Veltliner
      • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 19:59
        Melduje sie herbatkowo,po spacerze po mzawce i wietrze herbata smakuje wprost
        bosko!!
        Trunku tez chetnie skosztuje Omeri!!
        ml
      • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 20:00
        A mozesz cos blizej napisac o tej marce? I dziekuje za zaproszenia smile
        • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 20:11
          Jutro poczytam to, co opisze nam Omeri. Przyjemnych posiadów przy winie,
          herbacie i pewnie czymś jeszcze. Do jutrasmile
          • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 20:13
            Juz uciekasz? Dokad?
            • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 20:17
              Spać, póki jestem śpiąca. Bezsenne noce są bardzo męczącesad
              • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 20:32
                Znam to - jak sie przeczeka sennosc to "serwus Gienia" - jak sie mowi w
                Warszawiesmile
                • ewelina10 Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 20:40
                  Wcześniej perzy herbatce witałam się z Omeri, kiedy od wysłania postu
                  odciągnął mnie Harry Poter. Oglądam go już po raz n-ty. Czy to niezabawne z
                  mojej strony ? smile
                  Zaraz kończy się reklama w tv, dalszy ciąg przygód czeka na mnie.
                  Pa.
                  • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 21:02
                    Bylam w kinie i w TV nie podoba mi sie tak! Moze mam za maly ekran sad
      • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 21:13
        dobry wieczor.
        Harrego Pottera mam w .... - sorry, nie "w" tylko "na" DVD smile)
        Zasiadam z herbata i zamiast ogladac paskudnego Lorda Voldemorta, poczytam
        chetnie co nam Omeri napisze nt.:Gruener Veltliner smile
        • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 21:42
          Pewno uruchamia nowy skaner zamiast pisac o zacnym trunku smile
          • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 21:48
            Eeeeh....
            Ani Pottera nie zobaczymy ani...wina sie nie napijemy sad
            Obiecanki-cacanki.
            Chyba .. poczytam sobie cos z zawsze odkladanych na "pozniej" nabytkow
            ksiazkowych smile
            Milego wieczoru Panstwu zycze,-
            tom
            • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 22:41
              Ja rowniez zycze milego wieczoru wszystkim nieobecnym herbaciarzom!
              • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 22:44
                A Omeri,jak nie bylo tak i nie masad
                ml
                • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 22:56
                  Coz nie umiem pisac kwieciście wiec podaje link
                  www.collegiumvini.pl/aw/wina_austrii/reg_weinviertel.htm
                  Lekkie, ciekawe w smaku, zalezy od rocznika, jest duzo sikaczy, ale i
                  wysmienitych win, moja butelka jest z Kamptal od Bruendlmayer, rocznik 2001.
                  • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 23:11
                    Dzieki, Omeri - wpadlam jeszcze specjalnie poczytac!A moze jutro kupie?
                    • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 23:34
                      Raczej nie...
                    • jan.kran Re: Herbata. czajnik XXVII. 12.11.04, 23:38
                      Wpadlam, poczytalam i mnie tesknota po raz kolejny za ulubiona DE ogarnela...

                      Sankt Martin... Bayern. Pochod dzieci z latarenkami , na poczatku pochodu
                      samochod bawarskiej Polizei torujacy droge, potem rycerz na koniu ( prawdziwym)
                      i dzieci z latarniami...

                      Ewangelicy i katolicy w rownym szeregu.
                      Laterne , Laterne, Sonne , Mond und Sterne...
                      Potem zmarzniety pochod w kosciele , pomarancze i pierniczki dla dzieci,
                      Gluehwein...
                      To se ne wratisad((

                      K. Sentymentalny.

                      Stawiam na stole herbatke zimowa i pierniczki oraz Dominosteine. Czestujcie
                      sie !
    • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 21:00
      Sobota wieczor.
      Wiekszosc herbaciarzy(rek) ... w kinie.
      Przy filizance Liptona, czytam Omeri wczorajsze wpisy o ulubionym Jej winie
      hmmm... linki - raczej smile.
      Nie dorownam Omeri bieglosci w temacie i znajomosci poszczegolnych marek
      handlowych tego gatunku wina ale garsc moich spostrzezen o nim:

      Grüner Veltliner - najpopularniejsze z gatunkow winorosli w Austrii,
      ciekawostka: pochodzi z Wloch z doliny o nazwie Veltin.
      Winorosl tego gatunku jest poza Austria niezbyt rozpowszechniona - wymaga
      specyficznych warunkow zarowno podloza jak i mikroklimatu - typowego dla rejonu
      alpejskiego.
      Poza Austria graniczace ze Szwajcaria rejony Wloch sa producentem wina z tego
      gatunku winogron.
      Cieszy sie ono rowniez tam wyjatkowym uznaniem smakoszy ale stanowi ulamek
      procenta calej produkcji winiarskiej Italii wiec znane oraz dostepne jest
      szczegolnie koneserom i milosnikom jego smaku.
      Podkreslany przez specjalistow-marketingowcow aromat pieprzu i tytoniu hmm...
      dla mnie jest mniej decydujacy niz cytrusowo-brzoskwiniowy smak tego wina.
      Mnie przypomina (mniej-wiecej) w smaku francuskie Chablis choc zastrzegam sie
      iz to moja subiektywna opinia i dotyczy sytuacji gdy wino to pijemy b.mocno
      schlodzone (ponizej 10°C) co nie szkodzi smakowi ale "cierpi" jego aromat.
      • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 21:23
        Witam z herbata,gorzka,czarna jak zwykle.Pijac herbate czytam dzisiejsza prase
        holenderska o zamieszkach religijnych w Holandii,narastajacym
        napieciu,podpaleniach,wybuchach i coraz bardziej robie sie niespokojna...
        Oj,nie powinnam o tym,przy herbatce,ale....
        ml
        • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 22:06
          alez mila ML - to normalne iz ta sytuacja Ciebie niepokoi.
          Wiesz, jak bylem w Izraelu a szczegolnie w Jerozolimie, spotkalem sie po raz
          pierwszy i jedyny w zyciu z sytuacja szczegolnie odczuwalnego dla przybysza z
          zewnatrz specyficznego napiecia i pewnej nienormalnosci (dla obcych).
          Z jednej strony ciagle zamieszki, zamachy terorystyczne zwiazane z
          dzialalnoscia Palestynczykow, z drugiej strony "militanckie" wystapienia
          ekstremy religijnej Zydow-fundamentalistow "oszolomow religijnych".
          W tym wszystkim Panstwo-kuriozum bo to Europa pomieszana z NY na Bliskim
          Wschodziesmile.
          Nie odczuwaja moze tego turysci-klienci Biur Podrozy, ale ja bylem prywatnie
          na zaproszenie jednego z czlonkow mojej "amerykanskiej" rodziny - jednego z
          tych ktorzy sa wyznania mojrzeszowego i mieszkajacego pol na pol Floryda/Jaffa.
          Mieszkancy Izraela staraja sie zachowac pozory "normalnego zycia" ale napiecie
          zwiazane z sytuacja polityczna, zamieszkami i terroryzmem jest wyczuwalne nawet
          na poziomie prywatno-rodzinnym.
          pozdrawiam,-
          tom
      • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 21:24
        Dzięki tom_tam. Moje skojarzenia z G.V. są w j. niemiecki - nie o przelożenia.
        P.S. W Slowacji też znaja G.V.
      • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 21:25
        Witam - juz po kinie! Prawde mowiac pirwsza czesc lepsza! Tutaj Bridget juz
        tak bardzo przerysowana,ze az trudno uwierzyc w uczucia obu panow.Ale troche
        sie posmialam!
        • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 22:00
          Do posluchania link oe1.orf.at/inforadio/, potem kliknać na webradio i
          oe1
          • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 22:06
            Niestety muzyka się skonczyła sad(
            • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 13.11.04, 22:09
              No wlasnie! Niestety nie bede sluchac gadania bo i tak nie zrozumiem!
              • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 19:16
                Dzisiaj stawiam czajniczek z zaparzona yunan z earl grey,do tego ciasto kakaowe
                i troszke kokosowego.A zaraz bedzie robione drozdzowe. Melduje sie wczesniej,bo
                obiecalam synowi dzisiaj wieczorem dostep do kompa - on swoj ma w pracy a cos
                ma napisac - tak ze nie pobawie tu dlugo!
                • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 19:28
                  Przyłączę się do herbaty i ciasta kokosowego. Dostałam informację od alfredki,
                  że też nie może wejść do internetowych kulek. Pojawia się informacja o braku
                  uprawnieńsad
                  • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 19:43
                    Goscie juz poszli, a raczej dopiero.Z rozkosza zasiadam do kompa i n-tej dzis
                    goracej herbatki.Ciasta drozdzowego chetnie skosztuje,majac nadzieje,ze sie
                    jeszcze zmiesci.Mm ile Ty ciast dziennie,tygodniowo, pieczesz???
                    Zazdrosc mnie ogarnia!Czy uzywasz maszyny do pieczenia chleba,czy tez
                    wszystko,ze tak sie wyraze recznie?
                    Pozdrawiam "herbatniki".
                    ml- dzis na poziomie ulicy Sezamkowej smile
                    • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 19:48
                      ML - napisałam własnie na Obiadkach o tym. W ogole bym nie piekła, to są
                      eksperymenty b. udane corki z maszyna!
                      • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 19:59
                        To w takim razie "wstawie" sobie te maszyne do luksusow!!Czy mozna piec ciasto
                        z drozdzami??
                        Ml
                        • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 20:04
                          Czytałam sporo dobrego o maszynach do pieczenia chleba. Na forum kuchennym były
                          długie dyskusje na temat firm je produkujących, przepisów itd. W szczegóły nie
                          wnikałam, ale ludzie są z nich zadowoleni.
                          • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 20:06
                            Tak ,ML, tak samo jak chleb piecze sie z drozdzami.A pierwsze slodkie drozdzowe
                            wlasnie bedzie upieczone. Zdam relacje!
                            • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 20:13
                              Oczywiscie,ze chleb piecze sie z drozdzami,ale ja dzis mam poziom 3 latkawink
                              Mam jedna prosbe,jak bedziesz kiedys miala czas Mm-podaj nazwe tego cudu,bo
                              wiem,ze maszyny "owe" sa nie wszystkich firm jednakowo dobre !!
                              Pamietam,ze kiedys na "Kuchni" byly dyskusje,ale jaka mialy konkluzje nie pomne!
                              ml
                              • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 20:17
                                ML - podam ci wszystkie dane - w koncu kupilysmy na Allegro!
                                • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 21:03
                                  też jestem ciekawa, o maszynie do pieczenia chleba nie słyszalam
                                  • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 21:45
                                    My kupilysmy na Allegro firmy Kenwood nazywa sie Rapid-Bake BM 200, ale corka
                                    mowi,ze najlepsza jest Panasonic.Od firmy "futro.fm". Trzeba porownac ceny w
                                    Polsce i w Holandii. Jest to idealne urzadzenie,do ktorego wklada sie co trzeba
                                    i po np.1i pol godz. wyjmuje gotowy produkt.Niczego sie nie miesza - samo
                                    miesza,wyrabia,daje czas na wyrosniecie.Drozdze Oetekera w proszku. Ot i cala
                                    robota. A to jest strona sprzedawcy: www.allegro.pl/my_page.php?uid=74889
                                    • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 21:53
                                      I jeszcze o maszynie do pieczenia: www.allegro.pl/my_page.php?uid=74889
                                      • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 22:12
                                        Dzięki, fajne, ale od tych pyszności sie tyje crying
                                        • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 14.11.04, 23:01
                                          Dziekuje Mm za info smile)
                                          ml
    • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 21:21
      Przed snem filizanka herbaty. Pomaga ona na złe i dobre samopoczucie, na
      euforię i depresję. Pijmy więc herbatewink
      • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 21:23
        To racja! Herbata jest dobra na wszelkie stany!
        ml
        • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 21:43
          Wlasnie stwierdzilam, ze moja wystygla sad Tak sie wtopilam w rozmowy !
          • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 22:29
            dobry wieczor,-
            2-ga juz filizanka ale pierwsza byla "w biegu" zalatwianych spraw i rozmow
            telefonicznych.
            1/2 godziny relaxu i mnie nie zaszkodzi smile.
            pozdrawiam,-
            tom
            (po "cichu" obzerajacy sie slodkosciami)
            • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 22:32
              A co masz za slodkosci? Chociaz napisz!
              • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 22:42
                hmm.. smile)
                musialem znalesc jakis link by bylo widac co "podzeram".
                Kolezanka zony byla "na plotkach" z Nia u nas i przyniosla caly tort
                (z Cukierni - niestety).
                Obydwie zjadly 1/2 kawalka, ja 1-en (oficjalnie) ale hmm.. poszla juz, rezta
                tortu zostala a... dzieci nie mamy, zona przeciez nie zje, wyrzucic - serce
                mnie sie kraje smile))
                www.3sat.de/3sat.php?http://www.3sat.de/aufgegabelt/rezepte/17232/
                Eeeh..

                tom
                • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 22:46
                  Znam doskonale tort Sachera - a ostatnio znana mi cukiernia wyspecjalizowala
                  sie w jego wyrobie. Dostalam nawet na imieniny - wiec nie zdziwie sie, jak do
                  jutra niewiele zostanie!
                  • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 22:49
                    Wyglada kuszaco!! Szkoda,ze Holendrzy sie nie moga nauczyc takie piec sad(((
                    Zjadlabym odrazu pol!!!
                    ml
                    • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 22:50
                      Boze,ja juz zglupialam przez internet!!
                      Nie moga sie nauczyc TAKICH piec,wrrrr!!
                      ml
                      • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 15.11.04, 22:52
                        ML - niedlugo kupisz sobie maszyne do pieczenia i bedzisz miala codziennie
                        ciasto drozdzowe! Wczorajsze wyszlo swietnie!
                        • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 19:24
                          Podnioslas mnie na duchu Mm!! Maszyne wstawiam do listy "dezyderatow" pod
                          choinke smile
                          Tymczasem proponuje goraca swiezo zaparzona herbate i chalwe,pierniczki ze
                          sliwkami/polskie/ i Amicelli-rureczki z wafelkow w czekoladzie,nadziewane
                          kremem z orzechow,mniam-mniam!!
                          ml
                          • wedrowiec2 Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 19:27
                            Do herbaty pozwolę sobie na wydłubanie z rureczek w czekoladzie orzechowego
                            kremuwink
                          • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 21:04
                            Dobry wieczor,-
                            Po wczorajszych slodkosciowych szalenstwach - dzis herbatka "soute" - gorzka,
                            czarna (0 - kalorii) - kara musi byc! smile

                            ML.
                            nie baw sie zadne maszyny ktore same pieka i jednoczesnie wyrabiaja ciasta -
                            zawsze bedzie to "ersatz" i ciasta jakiego akurat chcesz czy sobie wymarzysz

                            w nich nie upieczesz!.
                            Ksiazek kucharskich i przepisow wszedzie od diaska tylko "robic" sie tego
                            czlowiekowi nie chce - nie tylko Tobie, mnie tez choc jestem "obzartuch" (w
                            odroznieniu od Ciebie) smile.
                            Wyprobowane rozwiazanie: zeby sie nie narobic, kup porzadna maszyne ("robot")
                            kuchenny ktory zrobi kazde ciasto za Ciebie.
                            Najlepiej amerykanski KitchenAid - drogi(ca 350 €wink, - fakt, ale
                            semiprofesjonalnej klasy.
                            3 kg najciezszego ciasta drozdzowego - wyrabia jak by to bylo "nic".
                            Nie znam zadnego innego robota ktory bez problemu wetrze zoltka do
                            ciasta "palonego" (Brandteig) - takiego jakie uzywa sie do wyrobu ptysiow
                            i eklerek - a ten - TAK!.
                            Potezny silnik, obudowa z aluminium, duzy pojemnik ze stali szlachetnej, 10
                            plynnie nastawianych predkosci pracy i patentowany system napedu bogatego
                            zestawu (standart) koncowek roboczych.
                            Wyrobisz kazde ciasto, kazdy tort i zrobisz najciezsza robote "cukiernicza" ta
                            maszyna.
                            Wyprobowalem. Kazda inny robot kuchenny w porownaniu z nim - wyrzucone
                            pieniadze i masz maszyne na "cale zycie", a Twoja Wnunia odziedziczy smile)
                            pozdrawiam,-
                            tom
                            • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 21:27
                              Witam przy herbatce! Jednak nie jest to ersatz, chlebek tak dobry jak
                              zaden,dosypujesz sobie ziarna,kminek, co tam chcesz, mozesz nastawic na czas
                              wlaczenia i wyjmujesz upieczone. Robot kuchenny - dla mnie nieodzowny na
                              codzien,chociaz nie tak wspanialy, firmy Braun, spisuje sie doskonale od wielu
                              lat.Ale zawsze trzeba go umyc, cisto przelozyc do stosownej formy, pilnowac
                              pieczenia. Wiec nie mow - jak nie wyprobowales. Oczywiscie do wymyslnych i
                              swiatecznych ciast sie nie nadaje zapewne, ale w codziennym pieczywie sprawdza
                              sie i jest zabawa przy tym!
                              • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 21:46
                                Nie obrazajac wiedzy Tom-toma w kwestii wypiekow, wierze Mm,ze Jej rady sa
                                dobre!Moj robot sie "wzial i popsul".Zezloscilo mnie to bardzo,ale uzywam
                                ostatnio wylacznie malaksera /?/ do miksowania zup i jestem zadowolona.
                                W maszynie opisywanej przez Mm zachwyca mnie,ze ona wszystko robi!!
                                Robot za 350 euro nie jest tani,o nie sad
                                Moze kiedys na niego uzbieram...
                                Wedrowcze mozesz wydlubac kremik z rurek,stawiajac je na stol Ciebie mialam na
                                mysli smile)
                                ml
                                • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 21:49
                                  Wlasnie wlasciwie w czasie ogladania Wiadomosci wrzucilam do maszyny jajka,
                                  mleko, rozdrobniona margaryne,make, cukier i suche drozdze i 2 godz bedzie
                                  ciasto drozdzowe. A wyjmuje sie doskonale z tej formy, ze prawie nie ma
                                  zmywania!
                                  • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 22:10
                                    OK!
                                    Masz racje MM - jak zawsze i wszystkie Panie.

                                    Sprobuj w twojej "cudownej maszynie" upiec (okragly) biszkopt na tort, ciasto
                                    kruche, faworki, piernik i ciasteczka "adwentowe".
                                    Milej zabawy i naturalnie wierze iz samo sie "robi" smile).

                                    Braun, Philips, "japonczyki" i podobnej klasy "roboty" - znam i wiem o czym
                                    mowie.
                                    Jak bym mial 20 lat i zaczynal kompletowac "garnki" to bym sie cieszyl z
                                    kazdego "g..." (sorry).
                                    Mam troche ..wiecej i jestem raczej na etapie "wyrzucania" do smieci
                                    nagromadzonego chlamu i gratow. Jak juz kupuje (jezeli wogole) to napewno
                                    nie "blyskotki" i tanie badziewie.
                                    Wyrzucic "kase" tez umie, nie musze jeszcze w tym celu chodzic do sklepow.
                                    Sorry - przyjmijcie ze "nic" na ten temat nie napisalem.
                                    pozdrawiam,-
                                    tom
                                    • mammaja Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 22:27
                                      Ech, Tom, zebys wiedzial jaka bylam szczesliwa, kiedy tego swojego biednego
                                      Brauna przywiozlam z Niemiec wiele tat temu... Do tej pory sie nie zepsul - i
                                      dopoki bedzie dzialal bede go uzywac. Tez nie lubie wyrzucac forsy,a w maszynie
                                      oczywiscie nie da sie zrobic tych fryakasow.Zwykle pieczywo i juz! Pozdrawiam!
                                      • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 22:52
                                        Wpadam na wieczorna herbatke i te pyszne słodkości pełna muzyki z "Księżniczki
                                        czardasza w Romie".
                                        • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 22:58
                                          Bylas w Romie?
                                          ml
                                          • omeri Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 22:59
                                            Tak jest, na wystepie gościnnym Teatru Muzycznego z Łodzi.
                                      • tom_tam Re: Herbata. czajnik XXVII. 16.11.04, 23:04
                                        Mammajko,-
                                        alez, hmmm.... nieporozumienie.
                                        Ja nikomu nie chce NIC sprzedac.
                                        Lubie gotowac, pieke (nieraz) bo zony nie umiem "zapedzic do kuchni" od lat a
                                        jezeli (bez zapedzania) Ona cos gotuje to to jest: "zdrowe, niskokaloryczne
                                        i nietuczace" czyli dla mnie - tfuj! smile.

                                        Na "tanich" okazjach sprzetu kuchennego zebralem sporo zlych doswiadczen.
                                        Najgorsze jak mnie sie podczas naszej nieobecnosci na lodce
                                        (w porcie) "zapalil" (doslownie!) tani express do kawy (taki wtedy za 20 DM)
                                        ktorego zapomnialem wylaczyc przed wyjsciem na keje.
                                        Znam od znajomych podobne historie z tanimi maszynami do pieczenia chleba w
                                        plastikowych obudowach, gdzie nastepowalo po kilku tygodniach uzywania zwarcie
                                        i urzadzenie "sfajczalo" sie cale z obudowa razem.
                                        Porzadne tego typu maszyny z obudowa metalowa - naturalnie kosztuja drozej -
                                        fakt, ale ja (zaden przyklad przecie dla Was) bym innej nie kupil.
                                        Podobnie z robotami kuchennymi.
                                        Mialem "tani" (Philips) i.. praktycznie go nie uzywalem bo mycie, montaz,
                                        ustawianie i zwijanie gruchota trwalo dluzej niz jego praca i pozytek z niej.
                                        "Doroslem" do porzadniejszego i chcialem, wyprobowawszy, polecic (jezeli juz)
                                        zakup podobnego.
                                        Nie ma ma tam "mycia" niczego poza miska na ciasto i koncowkami.
                                        Ustawiania i montazu - tez nie. Jedyna "wada" to stacjonarna maszyna i zajmuje
                                        miejsce w kuchni (u mnie - jedyny problem).
                                        kaufen.pc-magazin.de/?QVapp=productview&RVapp=viewproduct&pvmode=offer&prdId=2197436&prdnavId=20087&cm
                                        pId=0&ofrId=2197436&navId=20087

                                        Wkleilem link z jakiegos sklepu bysmy oboje wiedzieli o czym mowie.
                                        Zakladalem iz ludzie ca 50-letni nie kupuja juz "blyskotek" jak 20-latkowie -
                                        chociazby z doswiadczenia zyciowego.
                                        Wierze iz jezeli jestes Ty zadowolona z Twojego "robota" - po co zmieniac?.
                                        Ja - nie bylem i dlatego o tym napisalem.
                                        pozdrawiam,-
                                        tom
                            • marialudwika Re: Herbata. czajnik XXVII. 18.11.04, 20:49
                              Dzis widzialam urzadzenia Kitchen Aid! Zdobily wystawe eleganckiego sklepu z
                              artykulami gosp. domowego.Szczegolnie zauroczyla mnie maszynka do miesa-i chyba
                              malakser w jednym no i aparat do espresso.Ceny niesamowite,ale te aparaty sa
                              tak sliczne,ze napatrzec sie na nie nie moglam!!Wstawiam na
                              liste ,nieosiagalnych narazie,luksusow!!!
                              ml
    • wedrowiec2 Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:09
      Zapraszam na herbatę. Dziś w specjalnych e-kubkach, ale o zawartość każdy
      troszczy się sam.
      www.edysk.pl/gfx/ehit/111_1.jpg
      • mammaja Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:14
        Kubki sliczne - poprosze ten czarny! herbatke wleje! Miota mnie po domu bo
        prawie wszyscy sie gdzies rozjechali i teraz niepotrzebnie sie martwie!A nie
        moge "strzelic kielicha" dopoki nie odbede krotkiej jazdy samochodem.
      • tom_tam Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:33
        Dobry wieczor,-
        dzieki za zaproszenie Wedrowcze, usiade w moim kacie.
        Takich pieknych kubkow - nie mam sad.
        Pozostane juz przy mojej porcelanowej, bialej kubko-filizance (Rosenthal)
        i gorzkim, czarnym liptonie.
        Z wiekiem, z "rewolucjonisty" przeksztalcilem sie w niezwykle konserwatywnego
        typa, mam nadzieje iz w pozytywnym sensie smile
        tom
        • mammaja Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:37
          Czy filizanka jest moze z serwisu "Biala Maria"?
          • tom_tam Re:MM 18.11.04, 20:50
            Mammajko!!! smile
            glupi jestem, bo wyglada "lo jezu"!jak bym sie chwalil, ze pije z Rosenthala sad.
            Kiedys przed laty kupilismy "dla nas" do domu i codziennego uzytku serwis tej
            firmy bo... podobal nam sie prosty, astetyczny ksztalt i byla jakas przecena w
            sklepie firmowym bo to "b.stary" model.
            Nie "Biala dama" ale "suomi" (nie wiem czy jeszcze wogole produkuja, jako
            pojedyncze sztuki sa do nabycia bo zona dokupywala jak nam sie z czasem
            wytluklo)
            www.rosenthal.de/60R1-1-17000-800001-14640/Teetasse_2-tlg.htm

            pozdrawiam,-
            tom
          • ewelina10 Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:52
            Wedrowcze ... kubki z "małpą" mogłyby być fajnym elementem na biurko, gdybym
            nie posiadła wcześniej od swoich dzieci kubasa z wiecznie śmiejącą się mordką.
            Piję sobie teraz gorącego earl graya, zajadam orzeszki MM-ki, i nie mam żadnych
            wyrzutów sumienia z tego powodu. Cóż, dzisiaj dzień "ścisłej" diety wink
            Życzę pijącym herbatkę, jak również tym, co mają zamiar dopiero sobie przy niej
            usiąść miłego relaksu.
            Moja właśnie już skończyła się.
            • marialudwika Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:57
              Pije herbate w szklance f-my szwedzkiej,z ladnym pseudohebanowym uszkiem smile
              Do herbaty jak zwykle kusi chalwa a dla dietetycznych salatka z melona i
              arbuza,sliwki i morele suszone oraz daktyle.
              Natomiast kawe pije z kubkow angielskich z kotami ,psami lub kaczkami,sa
              sliczne.Widac na starosc zdziecinnialam..
              a,witam "herbatniki" oczywiscie!!
              ml
              PS. Omeri "dziesci" lat mieszkalam 3 minuty od Romy!
              • ewelina10 Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 21:02
                Mlko zjadłam wcześniej orzeszki, ale uszczknę sobie troszkę od Ciebie chałwy i
                zachowam na następny dzień "ścisłej" diety wink
                Tymczasem Pa.
                Moja herbatka już w poprzednim poście się skończyła, ale skusiło mnie małe
                łakomstwo.
        • omeri Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:40
          Witam wykończona pogodą w Wwie i oczywiście strasznymi korkami sad
          Popijam herbatę czewoną z mlekiem.
          • mammaja Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:44
            Wlasnie synek zadzwonil, ze dojechal ,wiec juz jedno martwienie sie odpadlo!
            • wedrowiec2 Re: Hej, hej! Jest ktoś na F40+???? 18.11.04, 20:47
              Możesz pomału przygotowywać sobie wzmocnioną herbatę.
    • jan.kran Re: Herbata. czajnik XXVII. 19.11.04, 20:18
      Ja pije zimowa herbatke z czajnika Boleslawiec , dawniej Bunzlau.
      Zimowo i snieznie w Oslo, wiec podrzucam gozdziki, rum i cynamon.... K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka