Dodaj do ulubionych

nie mam pomyslu a problem duzy

24.11.04, 12:38
trudno mi o tym pisac ale musze sie podzielić tym a innymi , moze mi pomoga
wasze opinie. Mam 16 letnia córkę , i jak do tej pory poza małymi zgrzytami
wszystko było ok.Przez przypadek dowiedziałam sie ze pisała emaile z 24
letnim facetem , podobno raz sie z nim spotkała , a w ostatnim swoim liscie
tenze facet zaproponował jej sex i fotki . Rozmawialismy z nia o tym , nie
była to łatwa rozmowa , ale przebiegała w bardzo spokojnej atmosferze bez
krzyków , bez oskarżeń , twierdzi ze nie bedzie juz kontaktowac sie z
nim ,wierze jej , choć targaja mna bardzo skrajne mysli , nie wiem co dalej
robić . Tyle godzin przegadanych z nia o życiu , o miłosci , o chłopakach ,
o przyjażni , o sexie a tu taki numer.Prosze pomożcie .Jestem
załamana.Małgorzata
Obserwuj wątek
    • dutchman Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 13:11
      Proponuje zglosic na policji poki czas.
      pozdrowienia
      dutchman
      • jowoj Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 13:22
        Dziewczynka ma szesnaście lat. Wymiana korespondencji pomiędzy nimi świadczy o
        dobrowolności a nie o molestowaniu. Nie ma mowy o ingerencji policji. Za mało
        jest jednak danych aby można było wyciągnąć jakieś wnioski.
        • dutchman Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 14:54
          Nie zgadzam sie Jowoj. Policja powinna wiedziec o takich co to "a w ostatnim
          swoim liscie tenze facet zaproponował jej sex i fotki". Nie wydaje mi sie to
          zgodne z prawem w tym przypadku - chodzi o dziecko ( chociaz nie znam polskich
          przepisow).
          pozdrowienia
          dutchman
    • no_no Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 14:04
      mc424 napisała:

      > twierdzi ze nie bedzie juz kontaktowac sie z
      > nim ,wierze jej , choć targaja mna bardzo skrajne mysli , nie wiem co dalej
      > robić . Tyle godzin przegadanych z nia o życiu , o miłosci , o chłopakach ,
      > o przyjażni , o sexie a tu taki numer.Prosze pomożcie .Jestem
      > załamana.Małgorzata
      _______________________

      Wiara, wiarą, ale pańskie oko konia tuczy. Musisz dużo rozmawiać z córką, ale
      i kontrolować ją. Widać po twoim liście, że trafiła na bydlaka, których
      niestety - jak pokazuje życie - nie brakuje w męskim rodzie...ubolewam...
      Nie tak dawno telewizja pokazywała dokument (kręcony ukrytą kamerą) - gdzie
      pokazano, jak całe stada nobliwych seksiarzy, poważnych ojców i mężów, szukało
      seksualnych wrażeń z małoletnimi dziewczynkami. Obrzydliwe, niewiarygodne, ale
      prawdziwe.

      Moja rada. Musisz bezwzględnie kontrolować pocztę córki. Jest do tego dużo
      możliwości i programów, które pozwolą ci wchodzić na pocztę córki bez problemów
      ('łamiąc' jej hasło) przy pomocy prościutkiego programu, dostępnego
      w sieci. Jest też możliwość kontrolowania wszystkiego, co jest zapisywane na
      komputerze córki i nagrywania na dyskietki, jako dowodu rzeczowego. Poproś
      najlepiej dyskretnie informatyka, który ci pomoże i podpowie, jak to zrobić.
      Być może jednak sprawy zaszły tak daleko, że najlepiej od razu zgłosić swój
      problem na policję, która z pewnością też podpowie ci, co dalej robić z tym
      fantem.

      No - pozdrawiam Małgosiu
      • felinecaline Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 15:31
        Zgroza, co za pomysl! Wlamac sie do poczty to definitywnie utracic zaufanie
        dziecka a tu wrecz przeciwnie, trzeba o nie zabiegac i je pielegnowac. jedyna
        droga to szczere rozmowy. Zgloszenie na policji - swoja droga.
        • no_no Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 11:22
          felinecaline napisała:

          > Zgroza, co za pomysl!
          ______________________

          Znam większe zgrozy i zgryzoty rodziców, którzy stracili swoje dzieci.
          Nie tak dawno, w mojej okolicy, po kilku miesiącach poszukiwań -
          rodzice 19-letniej dziewczyny dowiedzieli się, że znaleziono jej
          zwłoki w stanie rozkładu....

          No
          • jowoj Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 12:37
            Widzę,że wątek zaczyna rozwijać się jak u Alfreda Hitchcocka
    • wywrot53 Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 15:17
      Napewno pierwsze kroki bym skierowała na policję.
      Mają wydział zajmujący się takimi osobnikami.
      To do nich należy namierzenie tego zboczeńca.
      Trzeba wziąc pod uwagę najgorszy scenariusz.
      gdzie do przeżycia jest porwanie i wywiezienie za granicę.
      Córkę otoczyć opieką i nie spuszczać z oczu.
      • marialudwika Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 16:16
        Pozytywne jest,ze dziecko samo zglosilo problem..a moze zle zrozumialam.Pomysl
        z policja tez popieram,tam sie zajmuja takimi amatorami kwasnych jablek
        specjalisci!
        ml
        • marialudwika Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 16:31
          Okazuje sie,ze nie zglosilo,ale najwazniejsze,ze w pore sie dowiedzialas i
          dzialasz!
          ml
    • kanoka Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 16:25
      Witaj, Małgosiu!
      Rzeczywiście, masz problemsad(
      Niestety, myślę, że możesz tylko liczyć na to, że te godziny przegadane z córką
      nie poszły na marne...Rozmawiaj z nią nadal, jak najwiecej, staraj się nie
      zrobić niczego, co mogłoby spowodować, że straci do Ciebie zaufanie...jestem tu
      całkowicie zgodna z Feline - żadnych włamań i kontrolowania poczty, bo w tym
      wieku najbardziej prawdopodobna reakcja jak niechcący sie o tym dowie, to: "jak
      ONA mi nie wierzy, to niech ma powody" i "na złość mamie, niech mi uszy
      zmarzną" sad((
      A z policją - może sie mylę, ale chyba w sprawach seksu nieletni jest do
      ukończenia 15 roku życia, a jak pisze Jowoj - molestowania nie było...
      www.kidprotect.pl/index.php?module=3&item=11
      Może się mylę - nie jestem prawnikiem, ale tak mi się wydaje.
      Ale jestem matką i moja córka też kiedyś miała 16 lat i też byłabym o nią w
      takiej sytuacji niespokojna...Więc może zadzwoń, napisz, lub tak czy inaczej
      skontaktuj się z fundacją Kidprotect www.kidprotect.pl/index.php
      Co prawda, zajmują się dziećmi, a nie niepełnoletnimi, ale mają doświadczenie i
      może coś poradzą i w Twojej sprawie?
      Pozdrawiam serdecznie
      Kanoka
      • lablafox Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 16:48
        Ja tylko szybciutko powiem tyle .
        Polskie prawo zakazuje kontaktów seksualnych z "małoletnimi" do 15 roku życia.
        Miedzy skończona 15-tką a pełnoletnością jest luka.Niby nie powinno sie , ale
        nie ma za to ścigania z urzędu.
        Na policję, polską policję, to Ty ,Małgosiu za bardzo nie licz.
        Raczej rozmawiaj z córką i masz tu argument ,że "facet zawsze tylko myśli o
        jednym"smile)))
        Powodzenia .Wszystkim mówie papa do póznego wieczora.
        • mammaja Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 19:37
          Narazie podaje link do programu "dziecko w sieci" - sa tam strony dla
          mlodziezy i dla doroslych,takze forum dyskusyjne.
          www.dzieckowsieci.pl/index/?id=eccbc87e4b5ce2fe28308fd9f2a7baf3
          To tak z dobiegu. Mysle, ze corka sama powinna poznac niebezpieczenstwa -
          moze wlasnie poczytac w internecie. A jeszcze sie zastanowie nad innymi drogami
          pomocy. Jezeli policja - to jest komorka zajmujaca sie internetem - trzeba
          trafic na specjaliste,ktory wie jak pomoc. Ja mam kontakt z Niebieska Linia,
          zajmujaca sie pomoca krzywdzonym - moge popytac z kim warto sie skontaktowac.
          • skynews Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 20:01

            W czym jest problem?
            Co to jest "sex i fotki"?

            Małgorzato,
            wybacz prosze,ale wydaje mi sie ze Twoja corka ma znacznie wiecej pojecia na
            powyzsze tematy niz Ty,a juz z pewnoscia o wiele wiecej niz Ty,kiedy bylas w jej
            wieku.
            Dzisiejsze dziewczyny sa pewniejsze siebie,sprytniejsze i madrzejsze oraz
            najczesciej dokladnie wiedza czego chca.
            • jowoj Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 20:04
              Witaj Sky. Popieram Cię w całej rozciągłości.
              • skynews Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 20:08

                Witaj Jowoj.
                Dzieki.
                • mammaja Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 20:12
                  Tak to kazdy potrafi - zbic problem. Ot, faceci, nie rozumieja problemu smile
                  • jowoj Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 20:13
                    Ale znają realia wink
            • mc424 Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 21:38
              pewnie , tak jest ze dzisiejsze dziewczuyny sa sprytiejsze , wiecej wiedza niz
              ich matki kiedy były w ich w wieku , ale czy są madrzejsze , oby , choć mam
              wiel wątpliwości i jakos mnie nie przekonałeś co to ich madrosci.Dzieki za
              opinię , i cale sie nie gniewam.
              • mammaja Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 21:44
                Problem w tym, ze zawsze tak bylo. I ja doskonale pamietam jak potrafilam
                wszystkich przechytrzyc, kiedy mi na czyms zalezalo. Rozum przychodzi z
                wiekiem - a 16 lat to wiek najglupszy. Dlatego matki tez musza miec swoje
                sposoby - taka jest prawda. Nie mozna liczyc na 100% rozumu nastolatki. Nawet
                najlepiej wychowanej.
              • jowoj Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 21:44
                Pewnych doświadczeń nie jesteśmy w stanie przekazać. Jeśli rozmowa z córką
                przebiegła spokojnie, pozostaje Ci tylko wiara w jej uczciwość wobec Ciebie.
                Kontrola absolutna nie istnieje. A i wiek dziewczynki...Cóż, gruczoły buzują.
                • mc424 Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 22:14
                  wiem , ze nie istnieje kontrola absotutna, sama wychodzę z założenia ze jesli
                  samemu sie człowiek nie upilnuje to nikt go nie upilnuje. Ale troszke mnie to
                  przerosło. Myślałam sobie , ze to wyolbrzymiony problem , i ze jak w domu
                  układa sie wzystko dobrze , to takie zdarzenia nie moga mieć miejsca, a
                  teraz ..no cóz przyszło mi zmierzyć sie z tym problemem
    • mc424 Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 21:42
      dziekuje wam wszystki za reakcję na moj list, obowiazki w pracy nie pozwoliły
      mi z wai na biezaca dyskutować, tak bardzo boję sie stracic jej zufania , moze
      rzeczywiscie trzeba to zgłosic na policję , sama nie wiem , mam ogromny zal do
      calego swiata sad jeszcze raz dziekuję
      • skynews Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 23:23

        Małgorzato,
        jak najbardziej powaznie traktuje Twoje troski.

        Ja tez mialem moja Mala Ksiezniczke.
        Poswiecalem jej tak duzo czasu jak to tylko bylo mozliwe.
        Bylem z niej dumny,zabieralem ja wszedzie gdzie tylko moglem.
        Staralem sie byc idealnym ojcem,rozpieszczalem ja tez,miala wszystko.

        Ktoregos dnia szok:moja Mala Ksiezniczka pyta mnie czy kolega moze u nas
        przenocowac!
        Oczywiscie ze sie zgodzilem,jak moglem jej odmowic,widzac prawie lzy w jej
        oczach.Miala wowczas slodkie szesnascie.

        Zdalem sobie sprawe z tego ze przegapilem moment kiedy zaczela stawac sie
        Kobieta,odkrywajac uroki swojego ciala.

        Nastepny szok,kiedy majac osiemnascie,poinformowala ze wyprowadza sie do
        przyjaciela.
        Jak to? Dlaczego?
        Przeciez miala wszystko,na wszystko sie zgadzalem.

        Znowu zapomnialem ze jest Kobieta i ma prawo do wlasnego zycia.
        Nie chcialem tego zaakceptowac,myslalem ze ja trace.
        Nie moglem sie z tym w zaden sposob pogodzic.
        Zastanawialem sie dlugo jaki blad popelnilem.

        Wydaje mi sie ze jedyny blad jaki popelnilem to to ze zbyt ja rozpiescilem.
        Dzisiaj,kiedy sa problemy ja musze "walnac piescia w stol",ale w koncu po to ma
        ojca.

        Dzis ma dwadziesciacztery.
        Wszystko,na szczescie,sie dobrze ulozylo.
        Jestesmy przyjaciolmi,sluchamy tej samej muzyki ogladamy te same filmy a nawet
        zorganizowalismy wspolnie z jej towarzystwem,zabawe sylwestrowa w schronisku
        gorskim.
        "Dzieci" wprosily sie na sile.
        Jezdzilismy na nartach,byl kulig,wycieczki,disco - tak przez caly tydzien.
        "Dzieci byly totalnie zaskoczone ze ze "starymi" mozna sie tak fajnie pobawic,
        a nam "starym" sprawilo totalna satysfakcje ze nie jestesmy jeszcze tacy
        "starzy" i ze "dzieci" sie z nami nie nudzily.

        Nie sadze aby cos podobnego mozna bylo zorganizowac z naszymi rodzicami.
        Tzw.roznica pokolen jest w tym przypadku zbyt duza.

        Małgorzato,
        wiem ze martwisz sie o swoja "Mala Ksiezniczke".
        Badz jednak dobrej mysli,obserwuj jej towarzystwo,ale dyskretnie.
        Najgorsze byloby to gdyby dziecko ktoregos dnia powiedzialo do Ciebie ze "nigdy
        Ci czegos tam nie wybaczy".
        • ada296 Re: nie mam pomyslu a problem duzy 24.11.04, 23:42
          mój tata robił mi różne numery
          kontrolował wszystko
          i pewnie wtedy odgrażałam się, że nigdy mu tego nie zapomnę
          zapomniałam wszystko
          z czasem zrozumiałam,że robił to dla mojego dobra
          że się o mnie bał
          gdybym powiedziała mu wtedy o jakimś podejrzanym znajomym z netu komputer by mi
          prześwietlał co dnia
          i to bym mu pewnie wybaczyła

          a wiem, że trudno być rodzicem nastoletnich dzieci - starszy niedługo kończy 16 lat
          u mnie jest problem z papierosami
          wiem, że popala
          i co
          nic
          w rozmowie dyscyplinującej wyjaśniliśmy sobie zły wpływ palenia
          i nie mam prawa znależć papierosówe w domu bo będzie miał przegwizdane
          więc biedne dziecko odpala się gdzieś poza domem
          hmmm
          ja w jego wieku paliłam
          • foxal Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 02:34
            Ja mialem podobny problem z mlodszym synem. ktorytylko korespondowal
            z "dziewczyna" z Florydy, ktora zapraszala go do siebie. Starszy sprawdzal jej
            adress i takiego nie bylo, wiec udalo nam sie mu wytlumaczyc, ze to jest
            podejrzane i zeby napisal do niej sam i odmowil dalszej korespondencji a jua
            spotkania napewno.
            Posluchal i byl pozniej uwazniejszy z kim korespoduje, az doszedl do
            pelnoletnosci i jak mu przypomnialem to sam sie z tego smieje, ze to bylo
            glupie tak powaznie traktowac taka znajomosc.

            Moj komentarz jest, zeby w jakis sposob ja przekonac, zeby sama odpisala, ze
            dalej nie chce prowadzic krespondencji. U nas policja przyjmuje takie meldunki
            bo sa "preditors" naduzywajacy niepewnosc siebie mlodziezy oraz brak zaufania
            do rad rodzicow. Nawet oglosili w TV ze jednego takiego skazali na 3 lata, bo
            namotal (chcial) 14 latke na podobne spotkanie. Inaczej mowiac znajdz droge do
            przekonania jej, ze lepiej zrobi zrywajac ten kontakt a zakilka lat zrozumie ze
            lepiej podejmowac takie decyzje nieco rozwazniej i wolniej. Moze Cie poslucha.
    • emerytus Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 02:48
      Wszystko,tylko nie policja.To moze byc wstrzasem zostawiajacym slad na psychice
      twojego dziecka. Juz to sobie wyobrazam.Moze zbyt czarny scenariusz,ale czasami
      mam takie widzenia.Obslizly ,lysy sliniacy sie nad szklanka herbaty zacznie
      wypytywac corke o intymne szczegoly z jej zycia.Przy okazji sprawy zacznie jej
      zadawac pytania wg niego zwiazane ze sprawa.A moze ich bedzie dwoch i zrobia
      sobie niezla zabawe.Watpie zeby policja dysponowla oficerem psychologiem i w
      dodatku kobieta.Nie funduj dziecku takiego pasztetu.Milosc i czas nic wiecej.
      pozdrawiam
      • mammaja Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 10:59
        Emerytus - chyba tak bylo za twoich czasow! Sa psychologowie, sa specjalne
        programy ochrony przesluchiwanych dzieci i mlodziezy. Nie mam czasu o tym
        teraz pisac, ale naprawde jest nie tak jak myslisz!
        • mammaja Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 12:47
          Zeby nie byc goloslowna zadzwonilam do policyjnego telefonu zaufania. Dla nich
          postepowanie takie nosi znamiona przestepstwa, gdyz moze byc zwiazane z
          czerpaniem korzysci z pornografii. Powiedzieli mi tez z kim sie skontaktowac.
          Zrobilam to teoretycznie - zeby wiedziec jak to dziala. Jak mc bedzie chciala,
          to sie skontaktujemy na skrzynke.
          • lablafox Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 21:14
            To wszystko zalezy od ludzi.Na policji też są tylko ludzie.Są tacy co właściwie
            pojmują swój obowiązek i własciwie podchodzą do sygnałów i zgłaszanych im
            spraw.Są tacy co olewają , byle do 15:00 i do domu i tacy co to boją się,że
            może być im przydzielona jakaś sprawa , a tak miło było.
            Z policją miałam z racji zawodu, do czynienia od zawsze i powyższy teks naisał
            mi się na bazie tzw, autopsji.
            Podam tylko jeden przykład z "mojego zawodowego podwórka" - pod moje
            gimnazjum , regularnie podjezdżał maluch - określonego dnia , określonej
            godziny i w okreslonym celu.
            Zgłaszałam ten problem do własciwego wydziały wielokrotnie , reakcja żadna.
            Dopiero gdy wkurzyłam się i powiedziałam co o nich myslę i że zgłosze tę sprawę
            do K.Miejskiej "specjalista " ożywił sie na krótko , na zakończenie zapytał czy
            znam numer rejesrtacyjny tego auta.
            Usłyszał co myślę .Robiono "zasadzki" , wówczas nikt nie podjeżdżał.
            Potem okazało sie ,iż ów specjalista był również specjalistą od brania
            narkotyków i juz w wydziale nie pracuje.
            Moje ostatnie doświadczenia też o tym (że wszystko zalezy od ludzi)świadczą.
            Wiadomość ostatnia z wczoraj- gdy policja złożyła wniosek o oskarżenie xx ,
            prokurator sprawę umorzyła- zgadza się wszystko - ale ponieważ nie została
            złapana za rękę to prawo działa na jej korzyść.
            Jest to bardzo dobra szkoła dla sprawczyni , która nauczyła się ,że można i to
            bezkarnie.
            Ja na Twoim miejscu jednak przede wszystkim opierałabym się na rozmowach z
            córką , na wykazywaniu niebezpieczeństw itp....
            Wybacz Mammaju do niedawna wierzyłam ,że policja to policja , ale życie
            pokazało ,iż naoglądałam się zbyt dużo amerykańskich filmów o policjantach ,
            jak i o sądach.
            Może jestem rozżalona , ale rzeczywistość jest taka a nie inna.
            Nawet jeśli mc zgłosi na policję , to co ?
            Narazi córkę na przesłuchiwania, na ew. proces i kontakt twarzą w twarz
            z "przestępcą" , którego sąd uniewinni ze względu na nikłą szkodliwość czynu ,
            a ona jako 16 latka już nie podlega ochronie , pisałam o tym wczesniej.
            Po co jej to ?
            Natomiast o takich konsekwencjach , też powinnaś jej powiedzieć.
            • mammaja Re: nie mam pomyslu a problem duzy 25.11.04, 21:46
              Ja tez bym nie szla na policje, narazie - tylko chcialam zebrac informacje -
              jak to dziala. Sprawa jeszcze nie jest taka, zeby nie dalo sie jej zalatwic z
              corka. natomiast z punktu widzenia innych osob narazonych - powinno sie to
              zglosic, ot co!
    • jan.kran Re: nie mam pomyslu a problem duzy 27.11.04, 19:34
      Po pierwsze podstawa to , ze w ogole mozesz z corka w miare szczerze rozmawiac.

      Po drugie zarowno w necie jak i w zyciu realnym mozna sie spotkac z trudnymi
      sytuacjami.

      Jak masz ochote napisz do mnie na adres GW to podam Ci moj prywatny majl.

      Ja tez niejedno przezylam z nastoletnia corka w ramach netu , ale sie naprawde
      wyprostowalo.
      Wlasnie dzieki rozmowoom i zaufaniu. Kran.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka