13.01.05, 13:10
juz nie wiem sama , gdzie mam się zwrócić, może tu na tym forum ktoś mi coś
pomoże(?). Chodzi mi o prawnika z prawa bankowego, moze takowy tu jest?, a
może ktoś miał podobną sytuację bądź słyszał o takowej. Chodzi o to,że
poręczyłam na wekslu inblaco pożyczkę "koledze" i on wogóle jej nie spłaca, a
bank ma to koncertowo w ...Wypowiedział mu umowe w 2001r. i na tym koniec,
nie dochodzi swoich należności, czeka ale na co?
Wiem ,że ktos powie po co sie ładowałąm ale już się wkopałam.
Niemam forsy na prawnika, wogóle nie mam pieniędzy (ja tylko pracuje) i
rodzina na moim utrzymaniu i co ?
proszę może ktoś podpowie jak mam się zachować
Obserwuj wątek
    • robsonnnk Re: Prawnicy 13.01.05, 19:30
      a o jakiej kwocie jest mowa,jesli nie chcesz nie musisz dokładnie tylko w kaim
      przedziale =/-
    • tom_tam Re: Prawnicy 13.01.05, 23:04
      Bankowcem jest nasz forumowy kol.Bodzio - pech, ze akurat na urlopie sad
      Jezeli sprawa moze poczekac z tydzien - napewno Tobie poradzi, to zyczliwy
      wszystkim i sympatyczny czlowiek.
      Badzmy dobrej mysli (w sprawie) ale hmmm..... nastepny przypadek ilustrujacy
      jak niebieskooko patrzymy na Swiat podpisujac dokumenty bez swiadomosci realiow
      odpowiedzialnosci prawnej takiej niewinnej "kolezenskiej przyslugi".
      Smutne.
      pozdrawiam,-
      tom
      • mammaja Re: Prawnicy 14.01.05, 00:58
        Rozmawialam z prawnikiem.Zlapal sie za glowe. Niestety rokowania nie sa dobre -
        chyba,ze bank odstapilby sciagania z ciebie naleznosci.Niestety odpowiadasz na
        rowni z pozyczkobiorca.
        • wiktoria65 Re: Prawnicy 14.01.05, 07:51
          tyle to ja wiem,że odpowiadam tylko dlaczego bank nie robi nic z dłużnikiem
          głównym na co czeka?przecież od 2001r. mógłby już ściągnąć swoje należności od
          niego.
          Ja byłam w tym banku, napisałam pismo z prosbą o rozłożenie mi na raty te
          należności (tak mi poradzili w banku) opisałam całą sprawe (bank nie
          powiadamiał mnie o tym,że on nie spłaca pożyczki ) i czekam już od 2003r na
          odpowiedź z banku, dzwonię to mi mówią,że pismo z odpo.nadejdzie i czekam sobie
          i nic ani odpowiedzi , ani nie próbują zciągnąć z dłuznika głównego, co tujest
          grane?
          • mammaja Re: Prawnicy 14.01.05, 10:52
            To może rzeczywiście ktos pracujacy w banku potrafi odpowiedziec.W kazdym
            razie pozdrawiam.Mm
          • tom_tam Re: Prawnicy 14.01.05, 21:09
            Wiktorio,-
            sklaldajac swoj podpis jako gwarant weksla/pozyczki Znajomego - zawarlas z
            Bankiem w tym momencie umowe cywilno-prawna zezwalajaca pozyczkodawcy na
            traktowanie Ciebie na rowni z kredytobiorca.
            Jest to szczegolny rodzaj umowy, bo Ty dobrowolnie zrezygnowalalas z korzysci
            z niej plynacych (kredyt) przejmujac zobowiazania!.
            Bank ma prawo sciagac nalezne terminowo a nie splacane raty kredytu od kazdego
            z zobowiazanych na rowni z kredytobiorca! i... wcale nie musi "najpierw"
            wyczerpac wszelkie mozliwe srodki prawne w stosunku do kredytobiorcy!.
            Wypisy z ksiag bankowych sa dla komornikow rownorzedne z wyrokiem Sadu!
            i Banki (co wynika z Prawa Bankowego) nie musza "dochodzic" swoich naleznosci
            od dluznikow droga cywilnego postepowania sadowego!.
            O wszystkim tym moglas przeczytac w umowie kredytowej ktora podpisalas!.
            Miej "zal i pretensje" do ZNAJOMEGO ktoremu pozyrowalas kredyt a nie do Banku!.
            On (Bank) postepije zgodnie z prawem o czym Ciebie w umowie UPRZEDZIL pisemnie.
            Ze, Tobie sie nie chcialo tej umowy czytac czy nie zdawalas sobie sprawy
            z konsekwencji jej tresci - hmmmm....... .

            Nie pocieszy Ciebie zapewne, ze nie Ty "jedyna".
            Kredytow ja - unikam jak ognia i z zasady nie zyruje nic i nikomu, ale gdybym
            sobie zdawal sprawe z wszeklkich konsekwencji zawarcia zwiazku malzenskiego z
            moja p.Malzonka, zapewniam Ciebie, ze bylbym cale zycie ... kawalerem smile).
            No coz, "grzechy mlodosci" i kazdy nosi swoj krzyz smile)
            pozdrawiam,-
            tom
            • omeri Re: Prawnicy 14.01.05, 21:11
              Oj kosztowne moga być rozwody w Niemczech!
            • wiktoria65 Re: Prawnicy 17.01.05, 09:05
              chyba nie znasz się na prawie, lub coś z czytaniem, nie popadam pod k.c tylko
              (tak jak napisałam ) prawo wekslowe a to jest różnica , dlatego jeśli mogę to
              poczekam na kol.bodzia.
              dziękuje wszystkim za zainteresowanie.
              a jeśli chodzi o kwotę to będzie ok. 10.000,- zł
    • wiktoria65 Re: Prawnicy 21.01.05, 12:26
      przepraszam, ale chciałabym sie przypomnieć, a może już bodzio wrócił z urlopu
      i ..może mi coś podpowie, nie, nie chodzi mi o unikanie odpowiedzialności,
      chodzi o "złagodzenie" mojej naiwności i ewentalnego dogadania się z bankiem.
      ale szczegóły (jeżeli bodzio sie odezwie i będzie chciał mi pomóc) później.
      pozdrwiam
      • bodzio49 Re: Prawnicy 22.01.05, 22:54
        Przepraszam ale nie zauważyłem wątku i wybyłem. Już piszę do Ciebie Wiktorio na
        adres gazetowy. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka