Dodaj do ulubionych

Okno (reaktywacja)

21.01.05, 21:14
Wracam do mojego, "oknowego" wątku.
Jeśli kogoś to obchodzi, to potomstwo bezdomnej suki znalazło swój dom.
Suka i jej twarzysz,nadal są razem.Zgodnie obszczekują nadjeżdżające pojazdy
i nadal zamieszkują opuszczoną szopę.A szczeniaczki są już w nowych, mam
nadzieję, że dobrych rodzinach.
A okno, dla mnie?
Cóż, chyba wkrótce je opuszczę.I nie wiem, czy z nowego da się napisać tyle,
co z dotychczasowego...
Chyba, że okno potraktuję nie dosłownie...
Obserwuj wątek
    • omeri Re: Okno (reaktywacja) do terem 21.01.05, 21:20
      Mam nadzieję,ze to dobrze,ze zmieniasz widok z okna?
      • terem Re: Okno (reaktywacja) do terem.omeri 21.01.05, 21:23
        Nie wim, czy dobrze,ale chcialabym, aby tak bylo...
        • terem Re: Okno (reaktywacja) do terem.omeri 21.01.05, 21:26
          Bo szykują się poważne zmiany w moim życiu.Ale, mam nadzieje, że z nowego okna
          też będę mogła co nieco zobaczyć...I że będę miała o czym napisać...smile)
        • terem Re: Okno (reaktywacja) do terem.omeri 21.01.05, 21:31
          Lśniąca deszczem, wiejska droga.Przymarzający do okien deszcz ze
          śniegiem.Cieszę się, że już jestem w domu i nie muszę zmagać się z pogodą...
          A poza tym, to dobrze, że są dni wolne od pracy ...
    • wedrowiec2 Re: Okno (reaktywacja) 21.01.05, 21:23
      Deszcz. Małe krople płyną zlewając się w duże strugi. Światła w oknach mieszkań
      błyszczą intrygując swą tajemniczością. Załamują się i rozpraszają w drobne
      światełka. Za każdym z nich jest życie. Obrzydliwe wielkopłytowe bloki
      wyglądają jak tajemnicze wieże. Co w nich dzieje się? Radości, tragedie?
      Zwykłe, codzienne życie?
      • lablafox Re: Okno (reaktywacja) 21.01.05, 22:00
        Za oknem latarnia , jak wielki oczy sowy, albo raczej wielkiego kota .
        Wpatruje się nimi w okno mojego pokoju.
        W jej świetle fruwają płatki śniegu.
        Ona sama czasami drży z zimna , szarpana podmuchami wiatru.
        Pomaga mi się poruszać po domu w środku nocy ,bo daje mi tyle światła,że nie
        potrzebuję błądzić o ciemku lub zapalać lampę.
        Przesłania mi w nocy gwiazdy , czasami zła jestem na nią ,że jest. Zasłaniam
        wówczas okno roletą. Obie jednak nie lubimy tej bariery dzielącej nas od siebie.
        • alfredka1 Re: Okno (reaktywacja) 22.01.05, 10:33
          Dobrze że OKNO ożyłosmilegdy tylko ściągnę pył remontowy opiszę co tam na
          pomorzńskim podwórku /ciągle nie mogę napisać "moim"/ pozdrawiamy ciepło
          • jan.kran Re: Okno (reaktywacja) 23.01.05, 18:20
            Ciesze sie codziennie , ze moi podopieczni maja takie piekne widoki z okna. Dla
            wielu z Nich to jest jedyny kontakt ze swiatem poza DSS.
            Widza piekny park , drzewa, zmieniajace sie pory roku , ludzi spacerujacych
            poza oknem.
            Staramy sie zeby mogli zobaczyc jak najwiecej.

            A jak sie tylko zrobi troche cieplej to bedziemy mogli z Nimi wyjsc poza Okno.
            Juz sie nie moge doczekacsmile))
            Organizacja spaceru z Nimi jest trudna , ale staramy sie jak mozemy. Juz za
            pare tygodni mamy zamiar wyruszycsmile) Kran.

            • dutchman Re: Okno (reaktywacja) 23.01.05, 21:59
              Moj Boze - duzo bym dal za taki widok jaki ma Terem......
              A tu tymczasem dookola domy, latarnia na chodniku za oknami sypialni (bez
              grubych zaslon ani rusz ). Ogolnie zanieczyszczenie swialtem, nienaturalnymi
              dzwiekami i falami elektromagnetycznymi. Zalezy jaki jest kierunek wiatru -
              wtedy albo jeden za drugim leca nisko samoloty na lotnisko halasujac silnikami,
              albo nie. No i mnostwo zaparkowanych aut. Nie pamietam kiedy widzialem gwiazdy
              na niebie bo tutaj nigdy nie jest ciemno......
              Od czasu do czasu jest deszcz albo burza ktora zaglusza wszystko i wtedy jest
              fajnie smile
              pozdrowienia
              dutchman
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 24.01.05, 20:55
      Hmmm...A ja i tak uważam, że każdemu należy się czarne niebo nad głową, z
      migocącymi gwiazdami.Póki co, tak mam.Ale pamiętam moje miejskie lata, gdy
      nocne niebo było pomarańczowe.I gdy nigdy nie zapadała noc...I żeby mieć
      ciemność w mieszkaniu, należało zaciągać gęste zasłony.
      Teraz mam inaczej, ale...
      • jutka1 Re: Okno (reaktywacja) 24.01.05, 21:47
        W drodze "z miasta" dzis wieczorem obserwowalam przez okno samochodu jednoczesnie pelnie
        ksiezyca po prawej i snieg sypiacy na przednia szybe.

        Wiekszosc okien wychodzi tu na ogrod, pare na szose. Ale okno nr 1 pokoju, skad pisze,
        wychodzi na iglaki w ogrodzie: sosny i swierki. Dzis i wczoraj szczegolnie urocze, bo zasypane
        sniegiem. Zauwazylam, ze ten kat ogrodu odwiedza sroka, a i dziki kot ciagle przychodzi.
        Wczoraj mowila mi sasiadka, ze mialam wizyte lisa.

        Z okna salonu, przez ktore czesto sie gapie siedzac na sofie i sluchajac muzyki, widze jablonke
        sasiada, o dziwo z paroma czerwonymi jabluszkami ciagle na galeziach. Potem pola, potem, na
        horyzoncie, poczatek Gor Sowich.

        Niewiele sie dzieje na pierwszy rzut oka. Ale jak sie przyczaic i przyjrzec wink) , dzieje sie
        wszystko..

        Czesto widze gwiazdy - im dluzej patrze, tym wiecej gwiazd widze, az w koncu zaczyna mi sie
        od bezmiaru i nieskonczonosci krecic w glowie i wracam do domu..
      • verbena1 Re: Okno (reaktywacja) 24.01.05, 21:53
        Dzis ogladalam piekne widoki z okna samochodu.
        Co widzialam. Blekitne niebo i bardzo ostre slonce przy lekkim mrozie.
        Slonce zblizalo sie powoli do widnokregu, nadciagaly chmury zabarwione od dolu
        na piekny losiosiowy kolor a od gory niebiesko-popielate.
        Bialy snieg na polach, bezlistne ,czarne sylwetki drzew odcinajace sie na tle
        slonca ,przemykajace jak w kalejdoskopie. Kanaly i rzeczki mieniace sie srebrem.

        Kiedy slonce zaczelo skrywac sie za horyzontem i cala gama pomaranczy i
        czerwieni ukazala sie na niebie mialam niesamowita frajde ,spektakl w ruchu
        zmieniajacy sie z minuty na minute.
        Kiedy dojezdzalam do domu ostatni promyk skryl sie juz za horyzontem.

        Gdyby ktos niepokoil sie o moje bezpieczenstwo dodaje ,ze bylam pasazerem w tym
        aucie nie kierowca, dlatego moglam spokojnie napawac sie tymi cudenkami.
        • mammaja Re: Okno (reaktywacja) 24.01.05, 22:05
          Pieknie to opisalas,Verbeno! A moja pierwsza mysl byla czy aby i teraz
          jezdzisz na rowerze?
          • verbena1 Re: Okno (reaktywacja) 24.01.05, 22:21
            Jak myslisz Mammajo? No pewnie ,do pracy jezdze jak zwykle rowerem!
            Dzisiaj bylo troche slisko i maz chcial odwiezc mnie autem ale ja wolalam
            jednak rower.
            Przeciez,jak by nie bylo, urzedowo jestem pol-holenderka smile.
            Zima mi nie straszna a sciezki rowerowe sa odsniezane w pierwszej kolejnosci.
            Te widoki z auta to jazda na dluzsza odleglosc -60 km, na rower troche za
            daleko.
            • mammaja Re: Okno (reaktywacja) 24.01.05, 23:10
              Wczoraj podczas spaceru z psem widzialam tez sporo rowerzystow sportowcow,
              ktorych snieg nie zrazal, mimo ze nie bylo tam mowy o odsniezeniu smile
              • marialudwika Re: Okno (reaktywacja) 25.01.05, 11:04
                Wczoraj ,o 23.30 wieczorem dzieci szalaly przed domem bo spadlo troche sniegu!!!
                ml
                • josarna Re: Okno (reaktywacja) 25.01.05, 20:03
                  Z moich okien widzę "okolicę" mniej więcej do 15-30 km. Czasem z balkonu widać
                  Tatry, co oznacza pogorszenie pogody. Co jeszcze widać? Lasy, lasy, doliny,
                  dalej wioski. Czasem przebiegną sarny, rzadko przejdą jelenie, rano i wieczorem
                  przejeżdża konnym wozem drwal. Przed oknem w kuchni urządziłam stołówkę dla
                  sikorek, sójki i dzięcioła.
                  • no_no Re: Okno (reaktywacja) - jo sarna 25.01.05, 20:07
                    Ale tam u ciebie musi być nudnosmile)
                    • josarna Re: Okno (reaktywacja) - jo sarna 25.01.05, 20:56
                      Okropnie! Co tydzień impreza, czasem dwie, w tym kulig. Rzeczywiście już mi się
                      znudziło... W kółko te świńskie udźce, przywożenie chleba "z pieca" itp.,
                      dobieranie muzyki - nudy! smile
                      • no_no Re: Okno (reaktywacja) - jo sarna 25.01.05, 21:03
                        Nie, no nie wiedziałem, że ta karczma,
                        z której okna spoglądasz w siną dalsmile) -
                        Rzym się nazywa. Jak tak, to hulaj duszasmile
                        Zwracam honor tym tanecznym widokomsmile))
                        Hopaj siup!smile Zbójnickiego prosesmile))
                        Wiśta wiosmile)
                        • josarna Re: Okno (reaktywacja) - jo sarna 25.01.05, 21:17
                          Na szczęście nie! Do mojej "karczmy" trzeba iść lub jechać leśną drogą 3 km,
                          a "normalną" 14. A tam widać z okien tylko jodły. Straszne nudy!
                          • no_no Re: Okno (reaktywacja) - jo sarna 25.01.05, 21:25
                            Błąkałem się przez dwa lata po Nowym Sączu,
                            Nawojowej, robiłem wypady do Krynicy,
                            ale w takie ostępysmile), gdzie ino sosny widać,
                            na szczęście nie trafiłem, bo chyba umarłbym
                            z nudów od ciągle tych samych widoków z oknasmile))
                            No, ale co wom powiem, to powiem: tereny so piknesmile
                            • josarna Re: Okno (reaktywacja) - jo sarna 26.01.05, 07:40
                              > ale w takie ostępysmile), gdzie ino sosny widać,

                              Jakie sosny?!! Sosny rosną byle gdzie, a jodły tylko w idealnie zdrowych
                              okolicach! Tu trudno znaleźć świerka i na Święta trza ciąć jodłę (raczej brać z
                              wyrębu), bo rośnie tego, jak żyta.
                              Do Sącza niedaleko - będzie ze 30 km.
                              • no_no Re: Okno (reaktywacja) - jo sarna 26.01.05, 14:06
                                josarna napisała:

                                > Do Sącza niedaleko - będzie ze 30 km.
                                ------
                                Jednym słowem, wielokrotnie byłem duchem i ciałem niedaleko twoich okolic.
                                A przy okazji chciałem powiedzieć, że mój najserdeczniejszy przyjaciel,
                                wspaniały, szlachetny człowiek, pochodzi ze Starego Sączasmile
                                A co do tych drzew, to wszystkie iglaste kojarzą mi się nieodmiennie z jedną
                                nazwą - sosnasmile) Ale o czym tu mówić z laikiem, który nie odróżnia buczyny
                                od dębinysmile)?
                                Pozdrawiam josarno twoje piekne strony, jodły, smrekismile, czy co tam jeszczesmile)
    • dado11 Re: Okno (reaktywacja) 25.01.05, 23:03
      Czasem zaluje, ze nie jestem staruszka, spedzajaca reszte dni w oknie,
      wsparta na poduszce i wpatrzona w zewnetrzne zycie...
      Przez okno widze furtke do ogrodu, obrosnieta dzika roza i ognikiem.
      Przy furtce cztery nieduze wisienki, glog, troche splatanego dzikiego wina...
      Na wisniach wisza sloninki, a na rozach i ognikach, czerwone owoce.
      To prawdziwa stolowka dla naszych skrzydlatych ulubiencow. Co dzien przybywaja
      nowi chetni na wykwintne menusmile Stali bywalcy nie poddaja sie bez walki.
      Najbardziej bojowe sa kosy, przylatuja na caly dzien i gonia kazdego intruza.
      Choc ostatnio oddaly pole nowym przybyszom - jemioluszkom. Najpierw pojawila
      sie jedna, nastepnego dnia kilka, a dzis juz cala chmara. Przesliczne ptaszki,
      ale taka gromadka szybko upora sie z zapasami...
      Na sloninkach kroloja sikorki, a te malutkie - modre, to prawdziwe lobuziaki.
      Gonia duzo wieksze bogatki bez zadnego leku. Ustepuja tylko leniwemu
      dzieciolowi, ktory miast walic w schorowane pnie, zadowala sie latwym
      obiadkiem... Milo jest go ogladac, tak smiesznie sie porusza, poswiecajac
      czerwona czapeczka i brzuszkiemsmile Pojawili sie tez nietypowi goscie - dzwonce,
      szaro-zoltawe ptaszki wielkosci wrobla, z charakterystycznym jaskrawo-zoltym
      "lusterkiem" na skrzydlach. Polykaja szybko czerwone jagody i umykaja stadkiem,
      na kazdy szmer. To fascynujacy swiatek, rzadzacy sie wlasnymi prawami,
      a jednoczesnie piekny i kolorowysmile D.
      • no_no Re: Okno (reaktywacja) - wola boża:-)) 25.01.05, 23:17
        dado11 napiasała:
        > To fascynujacy swiatek, rzadzacy sie wlasnymi prawami,
        > a jednoczesnie piekny i kolorowysmile D.
        ------
        Wybacz dado, że w twój piękny opis zchowania się ptaszków,
        wtrącam wątek boskismile
        Ale tak mi się coś wydaje, że "niechcący" jesteś świadkiem
        woli bożej - czyli, jak to określił Lloyd Graham - prawa dżunglismile)
        • kanoka Re: Okno (reaktywacja) - wola boża:-)) 25.01.05, 23:28
          Widok z okna
          Ziemianin Adam

          Widok z okna
          jest budujący
          cement
          kamienie
          stal zbrojeniowa
          pustaki
          i gość
          gaszący wapno

          Wkrótce
          zacznie się
          nowy dom
          Stary i nowy
          będą sobie
          patrzeć w okna

          i nie będą
          Świata widzieć
          bez siebie

          Już się tego boję


          .....ja też....
          • lablafox Re: Okno (reaktywacja) - wola boża:-)) 26.01.05, 10:26
            Dado , mam nadzieję ,iż robisz zdjęcia. Odezwij się na ornitologii.
          • mammaja Re: Okno (reaktywacja) - wola boża:-)) 26.01.05, 10:51
            Moje okno od kuchni,przed ktorym stoi karmnik dla ptakow wychodzi na uliczke
            przed laty "zamknieta" dla ruchu kolowego. Dzieki temu jest tu spokojnie i
            cicho, naprzeciw jest tylko jeden dom w glebi polanki i las sosnowy,ktory
            kiedys byl mlodniakem,a teraz to juz calkiem duze drzewa.Jest tez troche
            starych sosen,brzozy i akacje.Uliczka nieprzejezdna,ale ludzie chodza -
            od czasu do czasu ktos przechodzi i wtedy biegnie sie do okna zobaczyc kto
            przeszedl.Jak na wsi!Dzisiaj nagle pojawila sie spora grupa mlodych
            mezczyzn,zupelnie nieznajomych! Szli szybkim krokiem w strone stacji kolejowej
            czy autobusu.Tak wiec - miasto Warszawa,a klimaty prawdziwie prowincjonalnesmile))
            Najwiecej spacerowiczow z psami przechodzi pod naszym oknem,naogol znamy ich i
            je z widzenia - pan z wielkim kijem prowadza czarnego kundelka,mieszaniec
            bokserkopodobny biega nieraz sam,a czasmi przechodzi ze swoim panem - dumny i
            wyprostowany z kolczatka na szyji.Ponazywalismy te psy po swojemu - ten
            bokserek to dla nas Michalczewski,a tamten czarny nazwywany jest Szapilow.A
            czemu - to dluga historiasmile
    • terem Re: Okno (reaktywacja), do Mammaji 26.01.05, 12:35
      A wiesz, Mmmajo, że my też nadajemy imiona, widywanym przez okno psom? Jest
      Gryzia (nie dlatego,ze gryżliwa lecz z powodu impnującej wady zgryzu), był
      Urwek - pies , który ganiał po wsi z resztką sznurka przy obroży i jeszcze parę
      innych, ale imiona już mi się zatarły w pamięci; wiele z tych ponazywanych
      zwierząt przestało się pojawiać pod oknami.Pewnie większość z nich jest już w
      psim raju...
      • lablafox Re: Okno (reaktywacja), do Mammaji 26.01.05, 13:22
        Myśmy z kolei nadawali właścicielom psie nazwiska np. był Pan Rox i Państwo
        Atosowie i Pan Malwina i..., teraz są Państwo Bolusiowie i Babcia Bolusiowa i
        Pani Oda i Pan Rudy Seter i Pan Jamnior( bo nie wiemy jak się wabią te nowe psy
        na tym osiedlu)
        • marialudwika Re: Okno (reaktywacja), do Mammaji 26.01.05, 13:52
          I ja wiekszosc naszych sasiadow znam "po psach"....
          ml
    • dado11 Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 18:41
      Dzis w ogrodzie nastapila zmiana warty. Po jemioluszkach ani sladu, zniknely
      dzwonce, ale pojawil sie nowy gosc - kwiczol. Ptak o pieknym, dropiatym
      upierzeniu, z rodziny drozdowatych, o dosyc niezwyklych umiejetnosciach
      z zakresu obronnoscismile Wcinal w calosci rozowe owoce, co wcale latwe nie jest,
      jak sie ma tak niewielki dziobeksmile Druga ptasia niespodzianka, to gile.
      Bylo ich 10, prawdopodobnie w parach, bo panow (bajecznie kolorowych)
      i pan bylo po rownosmile Zajely sie skubaniem paczkow na czeresni i zerowaly tak
      z godzinke, wiec moglismy je dosyc dokladnie obejrzec. Zastanawia mnie ta
      roznorodnosc gatunkow w tym roku. A moze to wplyw naszego tajemniczego
      ogrodu???
      ps. do no_no: pierwiastek boski dal sie poznac juz w samym akcie stworzenia
      tych pieknych, ulotnych istot, no chyba ze przyjmiemy teorie o ewolucji
      dinozaurow w tym kierunkusmile
      ps. do Lx: droga Lx, wiele bym dala, aby moc je fotografowacsad((
      niestety nie stac mnie, na razie, na taki obiektyw, by to mialo senssad((
      Sama obserwacja tez daje mi wiele radosci. To wspaniale wypelnienie nielicznych
      wolnych chwil w ciagu dniasmile
      Serdecznie pozdrawiam D.
      • beretelwi Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 19:06
        z przyjemnoscia czytam te slowa...... i zazdroszcze widokow, szczegolnie te gile
        mnie urzekly, dawno dawno temu siadaly na cisie przed oknem rosnacym... (lata 60')
        Pozdrawiam
        • lablafox Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 20:11
          Witaj beretelwi.
          Dado, też nie mam takich obiektywów jakbym chciała , ale pstryknięcie zdjęcia
          czy sikorkom , czy trznadlom czy innym ptakom i możliwość oglądania ich ,
          bardzo mnie cieszy.
          • beretelwi Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 20:16
            no tak.....
            chamylo ze mnie wstretne.....
            wdarlem sie ze swoimi myslami na forum prywatne i nie przywitalem sie ....
            lączy mnie z Wami wiek i witam wszystkich najserdeczniej jak umiem!!!!!!!!!!!!
            • lablafox Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 20:21
              Też Ciebie witamy , jeśli masz ochotę to rozgość się u nas.
              • beretelwi Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 20:26
                najserdeczniejsze podziekowania skladam zalozyciel(owi/ce) forum tegoz!!!
                • alfredka1 Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 20:52
                  witamy serdecznie, narazie ornitologicznie,.
                  a nam od rana do okien mewy stukają, ale wypłaszają je sroki wyjątkowo
                  agresywne i rozjazgotane.
                  Aha, czy wiesz, że wchodzenie przez okno bardzo odmładzasmile))
                  • mammaja Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 21:15
                    Dado, moze twoje dzwonce przeniosly sie na druga strone rzeki - bo u nas
                    widuje wlasnie! No i dziecioly,z pieknymi czerownemi czpeczkami.Nie widzialam w
                    tym roku gili, ani moich ulubionych grubodziobow.Moze jeszcze beda? A sikorek
                    mnostwo i bogatki i modre i ubogie.Polozylismy do karmnika pestke avokado i tez
                    zjadly! Nie wiem kto smile))))
                    • dado11 Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 22:00
                      Mm, byc moze pestke avocado skradly sojki, to one maja zwyczaj chowania takich
                      nasion(?); u nas na wiosne caly ogrod usiany wschodzacymi dabkami, a to ich
                      robota wlasnie (nie wspominajac o wiewiorkach). Grubodziobow jeszcze u nas nie
                      zaobserwowalam, moze inny rodzaj pozywienia jest im potrzebny???
                      Witam nowego forumowicza i zapraszam do bywaniasmile
                      Pozdr. D
                      • mammaja Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 26.01.05, 22:07
                        U nas zawsze objadaly dwie rajskie jablonki, widocznie lubia te jabluszki
                        wielkosci czeresni smile
                        • dado11 Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 27.01.05, 20:48
                          Wg przyslowia - nie mow hop... Dzis na krzaku ognika pojawil sie pierwszy
                          grubodziob, jakiego w zyciu widzialamsmile Pieeeeknysmile Zniknal po chwili,
                          ale frajda byla wielkasmile Natomiast z prawdziwym smutkiem odkrylam,
                          ze w krzaczastej stolowce juz naprawde niewiele zostalosad Nadzielismy wiec
                          jablko na badylek i uwiesilismy w miejscu, gdzie najczesciej bractwo bywa.
                          Jutro zobaczymy czy im pasuje, a moze jeszcze kupie troche gotowych kul
                          tluszczu z ziarnami i bedziemy dbac o naszych urodziwych goscismile))
                          Pozdr. D
                          • mammaja Re: Okno (reaktywacja)-ornitologia cd. 27.01.05, 21:06
                            moze postaw im karmnik? My kupujemy slnecznik tzn. przemyslowy na bazarku i
                            bardzo im smakuje, plus oczywiscie sloninka dla sikorekAle duze ptaki tez
                            podjadaja. A grubodzioby piekne, prawda?
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 30.01.05, 16:35
      Za oknem zima, rozpanoszona w najlepsze.Biało: śnieg przywarł mocno do ziemi,
      pobielił drzewa, krzewy i dachy domów.Nie ma wiatru, więc wszystko wydaje się
      jakby zastygłe, zatrzymane w ruchu :taka stop-klatka w naturze.Trwanie, sen,
      przeczekiwanie?Ja też trwam, czekam na...słońce,wiosnę, ciepłe podmuchy wiatru,
      na letni deszcz odbijający się od parującego żarem asfaltu, od rozgrzanych
      kamieni kościelnego muru po drugiej stronie drogi...Na ostry błękit lipcowego
      nieba, na żarliwy upał, na przynoszące ulgę burze, na półkolistą wstęgę tęczy
      po...
      A na razie- karmię ptaki , odwiedzające mój parapet.I hoduję bazylię,która po
      letnim pobycie na balkonie teraz dzielnie trwa na kuchennym parapecie.Nawet nie
      sądziłam,że z bazylii może wyrosnąć porządny krzaczek ze zdrewniałym pieńkiem i
      masą pięknie ulistninych gałązek...
      Lubię moje okno - realne.
      Lubię też to - wirtualne, forumowe, przez które widzę wiele wspaniałych,
      mądrych, ciepłych osób.Mam nadzieję, że nikt mi nie zamontuje na tym drugim
      okienku okiennic - i ich nie zatrzaśnie.
      Póki co, wolę przez nie nie wyglądać: taka tu burza, zawierucha.
      Ale burza oczyszcza i tym się pocieszam...
      Wszystkim wytrwałym forumowiczom życzę czystego nieba, tęczy i powiewu czystego
      powietrza.T.
      • marialudwika Re: Okno (reaktywacja) 30.01.05, 16:40
        U Ciebie zima a u nas juz narcyzy i krokusy wylaza na lakachsmile
        I ja karmie ptaki,podobno TU nie wolno,ale ja i tak robie co chce!
        Piszac TU,nie mam na mysli okna a ogolnie!
        Forsycja tez zaczyna zolknac,jakby miala lada moment zakwitnac...
        Storczyki na moim oknie nadal kwitna,wiec nie jest zle..
        Pozdrawiam
        ml
      • dutchman Re: Okno (reaktywacja) 30.01.05, 16:42
        Chwala Ci Terem za tych pieknych pare zdan. Ze tez tak milo mozna opisac widok
        z okna.....
        Jeszcze troche to nawet na piechote ) wroce do Polski...
        dutchman
        • dutchman Re: Okno (reaktywacja) 30.01.05, 16:44
          Golebi nie wolno ML, reszte tak.....
          pozdrawiam bardzo
          dutchman
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 30.01.05, 16:48
      Witaj, ML, ja również Cię cieplutko pozdrawiam.Ale powiedz, czemóż to u Was nie
      wolno karmić ptaków? Ja się trochę domyślam, ale oświeć mnie, proszę...
      • marialudwika Re: Okno (reaktywacja) 30.01.05, 16:51
        smile)),nie u nas a na forum!!Kilkakrotnie majacy golabki,pieski i kotki sa
        traktowani jako cos,hm,gorszego!To tylko tak,nawiasem!
        A dlaczego golebi nie wolno??? Ja osobiscie daje im/ w zimie/ jakies ziarno!
        ml
        • marialudwika Re: Okno (reaktywacja) 30.01.05, 16:53
          Sorki,"zjadlam"
          pol zdania...
          ml
    • terem Re: Okno (reaktywacja), Dutchman 30.01.05, 16:58
      A wracaj, wracaj, ale nie na piechotę, nóg szkoda i ślisko niemożebnie! wink
      A skąd miałbyś taką ochotę powrócić, jeśli wolno spytać?smile
    • terem Re: Okno (reaktywacja)ML 30.01.05, 17:04
      A, to tego się nie spodziewałam! Myślałam, że administrator domu sobie nie
      życzy, bo ptaszki nie tylko spożywają ale również... mniejsza z tym.
      A że na forum nie wolno karmić zwierząt? I mieć psów, o których się pisze? Oraz
      kwiatów na balkonie lub w ogrodzie? I piec ciasta, robić drinki?I co jeszcze???
      Uff, nie dajmy się zwariować i stłamsić przelotnym mącicielom.
      Bo raczej nie o to chodzi.smile
      Ml, jeszcze raz pozdrawiam i baaardzo się cieszę, że nadal tu jesteś. Ja też
      zamierzam byćsmile
      • lablafox Re: Okno (reaktywacja)ML 30.01.05, 22:24
        W świetle złocistych oczu mojej zaokiennej, nocnej pumy z nieba lecą srebrne
        drobinki , świat mieni się w nich .
        Lubię siedzieć w fotelu , w ciepełku i patrzeć na zaokienny, zimowy
        świat.Zwłaszcza na padający śnieg.
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 01.02.05, 21:22
      Zamykam okno, zaciągam gęste zasłony. Zmęczyłam się. Może z wiosną wrócę.T.
      • lablafox Re: Okno (reaktywacja) 09.02.05, 03:15
        Terem !!!
        Odsłoń gęste zasłony, wpuść słońce.
        Otwórz okno!!!!!!!!!!
        Proszę .
      • luiza-w-ogrodzie Terem, wyjrzyj przez moje okno - tam slonce... 09.02.05, 03:45
        terem napisała:

        > Zamykam okno, zaciągam gęste zasłony. Zmęczyłam się. Może z wiosną wrócę.T.

        Terem, wyjrzyj przez moje okno - tam slonce w letnim lesie

        Przesylam odrobine upalu
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • luiza-w-ogrodzie Okno do lasu 09.02.05, 03:44
      Eukaliptusowy las dyszy w upale. Na szczescie jest to jeden z niewielu goracych
      dni tego nietypowo zimnego lata (hurra!). Odleciala juz przerazliwie skrzeczaca
      ogromna mloda kukulka (Channel Billed Cockatoo - pol metra dlugosci), ktora
      starannie dokarmiala para dwa razy mniejszych od niej przybranych rodzicow,
      bialo-czarnych krukowatych ptakow zwanych tutaj magpies. Jest cisza, nawet
      jaszczurki gdzies sie przyczaily w bezruchu.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 09.02.05, 11:11
      Odsłaniam, wyglądam : jest słońce smile
      Dobrego dnia wszystkim!!!
      • verbena1 Re: Okno (reaktywacja) 08.05.05, 15:36
        Przetarlam troche nasze zakurzone Okno.
        Terem tutaj ostatnio nie zaglada, szkoda.
        Wygladalam dzis z okna na pietrze ,patrzac na przelatujace burzowe chmury.
        Spojrzalam na ogrod sasiadow i zrobilo mi sie przykro.
        Wykopali trawe, wszystkie kwiaty, polozyli folie przeciw chwastom i wszystko
        zasypali grubym zwirkiem.
        Cale 100 metrow kwadratowych ogrodu nie liczac tarasu!
        Serce mi sie sciska jak na to patrze. Dlaczego? Dla wygody, bo taka teraz moda?

        Holandia ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w calej Europie. Najwiecej
        autostrad na kilometr kwadratowy powierzchni. Ptaki przelatujace z cieplych
        krajow na polnoc nie maja gdzie sie zatrzymac i czym posilic bo trawy koszone
        sa prawie na lyso.
        Co my,ludzie robimy. Niszczymy samych siebie.
        Takie smutne refleksje w deszczowa niedziele.
        • marialudwika Re: Okno (reaktywacja) 08.05.05, 15:55
          ...niesamowite zabrudzenie powietrza przez co 5.000 ludzi umiera w samym tylko
          Amsterdamie. Wlasnie teraz trwa dyskuja na forum holenderskiego sejmu co zrobic
          zeby oczyscic powietrze.
          • lablafox Re: Okno (reaktywacja) 08.05.05, 16:11
            Okno , zasnute firanką deszczowych łez, pozwala moim oczom odsapnąć od
            komputera w masie zieleni - od młodziutkich sosenek i brzózek , bo starodrzew
            lip , za torami, wśród nich czerwony akcent dachu.
    • ewelina10 Re: Okno (reaktywacja) 08.05.05, 17:20
      może wyglądającym przez okno mignęła gdzieś tam moja sylwetka ? smile

      jakoś dzisiaj okno skojarzyło mi się z pewnym rodzajem izolacji.
      • mammaja Re: Okno (reaktywacja) 08.05.05, 20:54
        Dzisiaj patrzylam z zachwytem na wszystkie rodzaje zieleni, jaka przez
        moje "tylne" okna wdziera sie w oczy - brzozy dostaja mlodych listkow, sosny
        jakby ozyly, niestety nie jestem zbyt dobrym fotografem, zeby to wlasciwie
        utrwalic. Zwlaszcza ,ze okna na zachod i tylko wtedy piekne swiatlo.
    • luiza-w-ogrodzie Okno w pracy 12.05.05, 04:32
      Zepsula sie szara zewnetrzna roleta (possumy regularnie podgryzaja podciagajace
      ja linki) i teraz mam widok na nia ;o(
      Ostala sie tylko nieoslonieta szklana sciana przy kuchence, przez ktora widac
      taras i las podchodzacy pod same okna. Pojde naparzyc sobie swiezej herbaty i
      zobacze czy juz pada. Tak bardzo nam deszczu potrzeba...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • no_no Re: Okno - Pejzaż bez Ciebie 13.05.05, 18:29
      ...
      "Dzień za dniem
      sen za snem
      pełnia i nów
      i słońce znów
      noce i dni
      wciąż nazbyt ładne
      zmierzchy i świty bezradne...
      ...

      Pejzaż bez Ciebie..."
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 15.05.05, 20:12
      No to wiosna za oknem!
      Zielono, świergotliwie i nareszcie ciepło!
      Balkon jeszcze "łysy", kwiatki posadzę w najblizszych dniach.Póki co na
      balkonie trwają dzielnie: zeszłoroczny jałowiec i mój owczarek świętokrzyski
      (jak zwykle bardzo wyszczekany).
      Cieszę się, że ten wątek nie przepadł w czeluściach sieci. wink))
      P.S. no_no : ładna piosenka.Może przypomnisz mi, kto to śpiewał? T.
      • marialudwika Re: Okno (reaktywacja) 16.05.05, 12:48
        Na tarasie odkrylam samosiejki miety,rumianku,naci pietruszki etc.To mile
        efekty ptasich wizyt..
        Ze wzgledu na brak zimy wszystko calorocznie zielone,deszczyk podlewa..Slonce
        dogrzewa..
        Slimaki maja sie dobrze..W dwoch ptasich domkach rosnie potomstwo sikorek..
        ML
      • no_no Re: Okno (reaktywacja) 16.05.05, 14:54
        terem napisała:

        > No to wiosna za oknem!
        > Zielono, świergotliwie i nareszcie ciepło!
        ----
        Wiosna za oknem, a Terem w okniesmile Cieszę się...Czy widzisz mnie, jak ma cham
        Tobie przyjaźnie swoją delikatną, wypielęgnowaną dłoniąsmile?
        ----
        > Cieszę się, że ten wątek nie przepadł w czeluściach sieci. wink))
        > P.S. no_no : ładna piosenka.Może przypomnisz mi, kto to śpiewał? T.
        ----
        Cieszę się również, że Ty nie przepadłaś razem z wątkiemsmile i odsłoniłaś
        żaluzjesmile)) Otwórz szerzej oknosmile na świat, to Ci przypomnę, kto śpiewa Pejzaż
        bez Ciebie.

        no_no - Turnau
        • jutka1 pejzaz bez ciebie 16.05.05, 15:28
          najbardziej lubie w wykonaniu Hanny Banaszak
          smile
          • magga stoje w oknie... 16.05.05, 15:43
            Stoje w oknie, dlugo w noc
            cala noc tak samo jak ty.
            Ale ksiezyc powiedzial mi,
            ze nie dla nas lsni.

            Bije zegar cichy dzwon
            slysze go tak samo jak ty.
            I tak samo dwie duze lzy
            w oczach mam jak ty.

            Ach kto to ma wiedziec
            jest ta noc, jest ten dzien
            moj dzien, moj dzien, twoja noc.
            dobre sny, dobre dni

            Stoje w oknie dlugo w noc.
            cala noc tak samo jak ty.
            I tak samo dwie duze lzy
            w oczach mam jak ty.
        • terem Re: Okno (reaktywacja)no_no 17.05.05, 20:42
          Znam tę piosenkę w wykonaniu H. Banaszak, Turnauowej wersji wcale. Ale i tak
          piękna ona jest, ta piosenka.
          Za oknem dziś wiatr mi hula niemożebnie, szarpie firanką w uchylonym oknie.
          Macham wszystkim szorstką łapką (cóż, taka praca) wink)))
    • ewapf Re: Pod Twoim oknem blade rumianki... 16.05.05, 19:04


      ..gwiazdki strącone w lamentach ros...



      Za oknem - łąki nieba ze snopami obloków
      i ulotne zmarszczki wieczorów...

      Na zboczu brzóz jedwabne ściegi
      i lasu arrasowy brokat...

      W pokoju chłód, więc ogień rzucam
      na chrust i szczapy sosny;
      punkt ciepła w linie się rozkrzewia
      i spod żelaza pieca wybucha czerwień...

      ten dzwięk - lot ptaka nad płonącą lawą -
      z kuzni gwiazd...
      Jak Wszechwiata testament;
      kosmosu minuty swietlne
      sytne miody żywicy...

      Słoje promieni odkładane w drewno...

      Miedzy ogniem Słońca a ogniem w kominku -

      a l ch e m i a...
      • mammaja Re: Pod Twoim oknem blade rumianki... 16.05.05, 19:25
        W kawiarence - poezja! W oknie - poezja! A u mnie proza (zycia)! Ale i tak
        pozdrawiam smile))
      • no_no Re: Pod Twoim oknem blade rumianki... 17.05.05, 10:49
        ewapf napisała:

        > a l ch e m i a...
        ----
        Kim jesteś....Pani?
        Słucham...i wzroku nie śmiem podnieść...
        Mów dalej...Ty czujesz to, czego inni nie czują,
        Ty widzisz to, czego inni nie widzą...
        Ty jesteś nie z tego świata, prawda?

        no_no - już chyba wiem, Ty jesteś poezją ulotną, przyodzianą w kobiece szaty...
        słucham...i wzroku nie śmiem podnieść...
        • lablafox Re: Pod Twoim oknem blade rumianki... 17.05.05, 12:30
          Jak zwykle jestem pod wrażeniem takiego widzenia świata i jak zwykle żałuję
          bardzo ,że słowa te , zagubione w naszym słowotoku, nie pozwalają na powroty.
          Ewo , po raz kolejny rosze , wrzuć je na naszą stronę www.
          Plizzzzzzzzzzzz
          • lablafox Proszę - oczywiście 17.05.05, 12:31
            Nieustannie
            • lablafox Koniunkcja 19.05.05, 21:36
              Jowisza z księżycem jest dziś widoczna gołym okiem.
              Wyjrzyjcie przez okno , t ta gwiazda w pobliżu księżyca to Jowisz.
              • skynews Re: Koniunkcja 19.05.05, 21:53

                Rzeczywiscie widac golym okiem!smile))
                Dzieki Lx za zwrocenie uwagi.
                • mammaja Re: Koniunkcja 19.05.05, 22:16
                  Faktycznie - widac jak na dloni smile
                  • marialudwika Re: Koniunkcja 19.05.05, 23:39
                    Nic nie widac z powodu ulewy!!!
                    ML
                    • marialudwika BURZA.... 21.05.05, 22:37
                      Okno czarne i grozne !!!!!
                      Blyski i grzmoty...rozswietlaja ciemnosci..Ulga po parnym dniu.Wreszcie jest
                      przyjemnie oddychac...Ulewa...Znow!!!!!!!!!
                      ML
                      • skynews Re: BURZA.... 21.05.05, 22:42

                        Zeby sie wam tylko kanaly nie poprzelewalysmile))
                        • kornikuno Re: BURZA.... 21.05.05, 22:46
                          MLsmile
                          Wejdz na NM.... tam to dopiero sie dziejewink
                          IzaBella
                          • marialudwika Re: BURZA.... 21.05.05, 23:06
                            Weszlam..smile))
                            ML
    • terem Re: Okno (reaktywacja) deszcz 10.06.05, 19:37
      A za oknem deszcz i deszcz.
      Zmuszam się, aby przez nie spoglądać.
      Kwiatki balkonowe taplają się w rozmiękczonej ziemi.Kompletnie przestały rosnąć.
      Może powinnam tam posadzić nenufary oraz np. moczarkę kanadyjską? wink))
      Ale może jutro będzie lepiej ( cieplej i suszej).
      Póki co, okna nie da się szerzej otworzyć...
      • mammaja Re: Okno (reaktywacja) deszcz 10.06.05, 23:13
        Witaj Terem! Ciesze sie ze otwarlas okno smile))nie martw sie, ziemia wyschnie,
        jezeli tak bardzo pada, to przykryj kwitaki folia malarska smile Pozdrawiam
        rowniez zdegustowana pogoda sad Mm
        • dan8 Re: Okno (reaktywacja) deszcz 11.06.05, 03:18
          Siedze przy komputerze,za oknem szary,pochmurny,zimowy dzien.Powietrze pachnie
          tak bardzo wyczekiwanym deszczem ,jak na razie nie pada tylko pachnie.
          Przy karmniku kloci sie stadko wrobli,golabki chodza po trawie zbierajac to co
          rozrzuca wroble.Moje psiunie stoja na srodku trawnika z podniesionymi do gory
          lbami,przygladaja sie pracy koparki i dzwigu,sasiad za plotem rozpoczal
          rozbudowe swego domu.
    • ewapf Re: Okno - "Tam leży ona, jak kot w słońcu... 05.10.05, 20:56

      ..Ta wybrana kraina"
      Bruno Schulz

      Solidna brama, za która został czas... Obok niej furtka, nieco pochyła,
      unoszona cierpliwie w powietrze niezwyciężonymi ramionami bzu liliowego.
      Ganek obrośnięty kilkudziesięcioletnim winem...

      Dom... Uśmiechający się do ogrodu schodkami lekko utykającymi; z jednej
      strony pięć stopni, a z drugiej - trzy.
      Dom patrzący przed siebie wyzłoconym słońcem, któremu zwierza się codzień
      ze swoich zmartwień.
      Cisza... Wiatr objęty czule ogrodem, stronice pozostawionej książki, przew-
      racane teraz niewidzialnym palcem delikatnych podmuchów...

      Wszystko to wciąż mam jeszcze przed oczyma. Jeśli tylko zechcę, wiatr znów
      zaszeleści pysznym gotykiem malw tamtejszych, zamigocze, malowanymi rdzą, nagietkami, zaszemrze tysiącem powietrznych strumyczków, przedzierających
      się w dorosłą drogę - ryzykowną i pełną pokus.
      W nieznane ziemie przemieniając znajome zakątki...

      Na oknie nudzi się nalewka, spoglądająca na świat oczami starej madery.
      Metalowa pokrywka składa czuły pocałunek na brzegu patelni. Między nimi
      dotyk staje się mową...
      W każdej zmarszczce, ustawionych na stole, słoików czai się aromat konfitur.

      Zegary wybijają godziny w pustych pokojach. Czas upływa w rytmie dużych wska-
      zówek - przez 59 sekund ma spokój, przez następną minutę mija szybkim,
      spieszącym się podrygiem

      Dwa stare fotele rozmawiają wciąż na migi, każdą rysą uśmiechając się do mnie.
      Lata pokuty nie zasmuciły ich, gładkich aksamitem, pleców i smukłych nóg.
      Radio cichutko chrząka i zaraz opowie swoje wieczorne historie.

      Spokój przysiadł obok...
      Dzień się kończy, zmierzch dosięga, zarumieniających się czerwienią, drzew.
      Od czasu do czasu zamigocze w półmroku jakiś błysk, nadający rytm znużonemu
      powietrzu.

      Z jabłoni, nabrzmiałej i rozrzutnej przed czasem, spadają jabłka, jedno po drugim. Olbrzymi kasztan obrodził tysiącem błyszczących owoców. Opieram się
      o pień tego opiekuna ogrodu, zaplatam rece na szyi mojego przyjaciela
      i w nim szukam teraz swej siły i racji bytu. Zamykam oczy i wciągam mocny, żałobny już, zapach naderwanych, zmęczonych porą roku, liści.
      W głębi - dwie siostry, drzewo przy drzewie, małe sosenki. Skłaniają mi
      się bez slowa w swym ciemnozielonym przyodzieniu, na kazdą porę roku takim
      samym.

      Nade mną pochrapuje strych... Przewiewany od zachodu naglejszymi niekiedy podmuchami, wygrywającymi, na falistych brzegach dachówek, krystaliczne
      melodie, niczym na organkach.

      Pająk senny za dnia, budzi się wieczorem. Dokonuje dokładnych obliczeń
      i kołysząc się miękko zjeżdża po nici powoli, powolutku...
      Potem - zatrzymuje się na nocne medytacje i wraca, zajmując miejsce pośrodku
      jedwabistej pajęczyny.

      Ten dom, dzwięczny, chrupki jak kawałek chleba; ten ogród istnieją jeszcze,
      ale straciły już siłe magiczną... Odszedł sekret tajemny, otwierający przede
      mną tamten świat harmonii drzew i ptaków, blasków, zapachów, szmeru głosów...
      Każdej fałdki tuziemności, kryjącej w sobie coś z przeszłości. Każdej -
      noszącej ślady czułej rzeczywistości, jak zawsze zdziwionej w najpiękniejszej prostocie ducha...

      Słysze teraz znów lekkie, niespieszne kroki... "Może włóz srebrną łyżeczkę
      do szklanki wlewając wrzątek ?" Słowa, które wzbudzały kiedyś mlodzieńcze,
      chociaż zyczliwe zniecierpliwienie, teraz rozczulają...
      Wgłębienie dłoni, które straciło już namiętną wilgotność ofiarowuje mi
      jabłko...

      To, co teraz "gromadzę" jest już innej natury...
      Lecz wszystko, cokolwiek z tego - być może - pozostanie wywodzi się z kruszcu
      biegnącego linią równoległą do tamtej.
      Między wspomnienia stamtąd stawiam swoje życie.
      Pomiędzy wakacje błękitnych nieb, otwartych okien, zapraszających drzwi;
      wakacje w naszyjnikach z bialego jaśminu...

      Od, bez mała, dwóch miesiecy, nie ma już mojej Babci...

      A ja wciąż jestem do tej ziemi przybita nagietkami...
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 06.10.05, 19:21
      Ewo! Widząc mój wątek, ucieszyłam się niezmiernie, że jest jeszcze komuś
      potrzebny.
      Ależ mi podniosłaś poprzeczkę! Trudno będzie mi sprostać,raczej NIE sprostam,
      ale co tam, może inni dadzą radę smile)
      A za moim oknem jesień, kolorowa, jak to o tej porze i ciepła, co nie jest
      normą tutaj.
      Mam zamiar zmienić okno, i widoki z niego, ale wciąż to pozostaje w sferze
      życzeń (mniej lub bardziej pobożnych, eeech...)
      Ale póki co, obecne okno jest całkiem ok smile))
    • jej_maz Re: Okno (reaktywacja) 09.10.05, 03:33
      smile))
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 09.10.05, 15:41
      Witaj, Jej-mężu! Witajcie wszyscy.
      Moje okno na oścież otwarte, i w przenośni i w rzeczywistości. Wyglądam przez
      nie i co widzę? Bezchmurne niebo, blask słońca kładący sie długimi cieniami na
      żółknącej trawie.Nie ma to, jak wrześniowo-pażdziernikowe słońce...
      Ptaki wydzierają sie, jakby to wiosna miała za chwilę nastąpić, a nie...
      I te kolorowe liście na drzewach, i te liscie opadłe, w których mozna tak
      fajnie poszurać...Ten szmer opadłych liści...
      Ale jakoś tak, jesiennie nie jest, bo ciepło, bo nocą nadal grają świerszcze,
      swoją letnią melodię, bo moje kwiatki na balkonie ponownie zakwitają, dosyć
      zdezorientowane tym ciepłem...
      Oj, a gdyby tak się nam zmienił klimat na cieplejszy? Ależ by mi sie to
      podobało!
      • fedorczyk4 Re: Okno (reaktywacja) 09.10.05, 16:00
        Terem, klimat sie zmienil na cieplejszy. Wrdlug naukowcow to nie jest
        specjalnie dobra nowina, ale carpe d... Na.moim tarasie odbywa sie to samo
        szalenstwo. Mialo powoli wiednoac a kwitnie jak szalone. A z okien na park
        widze orgie kolorow i stada jesiennych mam i babc z radosnymi maluchami.
    • terem Re: Okno (reaktywacja) 09.10.05, 16:08
      Fed, ja jednak jestem za tym "carpe diem" i tak próbuję żyć...
      A zmiana klimatu na śródziemnomorski, bardzo by mi odpowiadala, tylko że do
      owego morza daleko jakby...wink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka